Dodaj do ulubionych

dla odmiany - na czym nie oszczędzacie?

01.08.12, 20:20
OSZCZĘDZAĆ jest tutaj na forum odmieniane na milion sposobów, każdy dzieli się uwagami co, jak, gdzie i ile zaoszczędzić. a mnie interesuje taka rzecz:
czy mimo tego, że na co dzień żyjecie oszczędnie i z ołówkiem w ręku jest coś, na czym NIE oszczędzacie?
Obserwuj wątek
    • finka9 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 20:48
      Tak , perfumy.
      • eriskay Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 10.08.12, 15:27
        Nie oszczedzam m.in. na sprzecie gorskim, poniewaz wedrowki gorskie to moje hobby. Jesli kupuje kurtke (czy buty) za 1000zl to wiem ze bedzie mi ona sluzyc przez kilka ladnych lat, wiec koszt sie rozklada i wtedy to juz tak strasznie nie wyglada. Poza tym kupuje ja nie dla szpanu tylko po to abym w najgorszych ulewach wciaz byla sucha smile
        Uzaleznilam sie od masla Lurpak do smarowania (poza Polska sa one dostepne w pudelkach tak jak delma czy inny masmix) i mimo ze kosztuje 3x tyle co zwykle smarowidlo niestety kupuje je... Podobnie jest z sokiem pomaranczowym - wole kupic rzadziej ale ten drozszy ze swiezo wycisnietych owocow, przechowywany w lodowkach.
        Nie oszczedzam tez na butach - kupuje takie w ktorych moge chodzic dluzej niz jeden sezon.
    • miziu_miziu Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 20:59
      antykoncepcja - prawie 50zl miesiecznie. inaczej nie za bardzo moge.

      jajka - dla dziecka tylko wiejskie (co nie zmienia faktu, ze dziecko jajami gardzi wiec je przemycam do nalesnikow, kotletow itp)

      dziaduje na kosmetykach ale mimo dziesiatek prob nie udalo mi sie znalezc kremu, po ktorym nie bede miec wysypu syfkow na twarzy, poza jednym - aptecznym za ok. 65zl - wystarcza na 2 miesiace (na dzien i na noc). po innych mam na twarzy horror lub sucha skorupe.
      • optymist75 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 21:07
        Niestety "polegam "raz w tygodniu na swojskiej kiełbasie i szynce ok 30zl /kg.nie kupuję też tanich butów,mam na dłużej smile
        • monikate Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 21:15
          Jajka wiejskie i "prawdziwy" chleb
          Perfumy. Nie wiem, czy tak do końca, bo ostatnio kilka razy znalazłam okazję (promocję) w sklepie na lotnisku, a parę razy pachnidła były kupowane w perfumeriach internetowych.
      • paskud_agg Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 10.08.12, 08:37
        >mimo dziesiatek prob nie udalo mi sie znalezc kremu
        > , po ktorym nie bede miec wysypu syfkow na twarzy, poza jednym - aptecznym za o
        > k. 65zl - wystarcza na 2 miesiace (na dzien i na noc). po innych mam na twarzy
        > horror lub sucha skorupe.


        Miziu, moja mama ma mega suchą skórę i też szukała i szukała kremu, wydawała podobne kwoty co Ty. Aż gdzieś wyczytałam i poleciłam jej olej z avocado. Dobry olej kosztuje ok. 40-50zł za pół litra, czyli jakbyś kupiła krem za 10 zł. Taka ilość starcza na baaardzo długo.
        Mama jest zachwycona, co uznaję za swoje prywatne wielkie osiągnięcie, bo żadnego z tych kremów tak sobie nie chwaliła smile
    • aga_martusia Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 21:40
      Buty tylko skórzane dobrej jakosci - za to na kila lat; wkładki hig tylko bella bawełna, papier toaletowy biały miekki - nie wyobrazam sobie szarego no i umarłabym bez papierowych reczników smile
    • beverly1985 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 21:48
      Chyba nie ma takiej rzeczy, na której będąc studentką nie oszczedzalam.
      Teraz natomiast nie oszczędzam na
      -> wielu rzeczach dla dziecia
      -> sprzęcie sportowym- kupuję na promocjach, ale dobrych marek
      -> kawie
      -> kocie
      • naturella Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 22:05
        Na butach dla dzieci i ciuchach zimowych, czy dla dzieciaków, czy dla mnie. Nie szkoda mi 700 zł na kurtkę jeśli mam świadomość, ze codziennie robię piechota ze 4 km, niezaleznie od wskazań termometru. Buty dla dzieci zimowe tylko ecco i geox, druga para moze być tańsza, na sanki itp.
    • robitussin Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 22:02
      Nie oszczędzam, jeśli chodzi o naukę języków dzieci. Nawet, gdy kiedyś musieliśmy zrezygnować z zajęć pozaszkolnych, to języki i tak zostały.
      Nie oszczędzam na wędlinach czy serach. Wolę kupić mniej (albo nie kupić słodyczy czy innych pierdół), ale za to wysokiej jakości.
      Nie oszczędzam na butach i na odzieży (w sensie, że wolę kupić coś rzadziej i mieć kilka sztuk, ale dobrej jakości, niż całą szafę szmat).
    • kinga_owca Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 22:24
      Cięzko wprost powiedzieć, na czym nie oszczędzam, bo to, ze kupuję coś relatywnie droższego i dobrej jakosci nie oznacza, ze nie staram się tego kupic możliwie najtaniej - a to w moim odczuciu jest i tak oszczędzanie:
      Lubię dobrą kawę, ale zawsze szukam, gdzie jest najtaniej i tam kupuję
      Podobnie żywnośc eko - jest droga ale dlatego kupuję w sklepie internetowym a nie stacjonarnym
      Dobre buty dla dziecka - zawsze na wyprzedażach więc znacznie taniej niż w sezonie

      Jedyną rzeczą na której własciwie nie oszczędzam to prywatna służba zdrowia - ale np. opłacając pakiet jednorazowo za rok z góry dostaję rabat, więc i tu w sumie cos tam próbuję oszczędzić.

      Po prostu w pewnym momencie oszczędzanie wchodzi w nawyk i staje się naturalne (nawet jesli nie ma się przymusu oszczędzania) - trzeba jedynie odróżnić oszczędzanie od żyłowania wink
      • ofelia1982 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 10:09
        Kinga, napisz coś o tej żywności eko. Jaką i gdzie kupujesz?
        • kinga_owca Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 13:45
          Nie pijemy mleka krowiego, ograniczamy pszenicę i pszenne rzeczy, nie używamy cukru.
          W sklepach eko kupuję przede wszyskim: mleko owsiane i ksylitol - na tym jest naprawdę ogromna przebitka cenowa szczególnie przy dośc dużym spożyciu, choc mleko owsiane ostatnio najlepsza ceną ma w Makro (róznica między Makro a "Piotrem i Pawłem" wynosi około 3 zł na 1l mleka!)
          Oprócz tego kupuję makarony (inne niz pszenne), słodycze (słodzone ksylitolem lub z sokami owocowymi), przyprawy, sok z żurawiny i granatu, kaszkę orkiszową (używam jak bułki tartej) i inne rzeczy akurat mi potrzebne ale już w mniejszych ilościach
          Robię zakupy na zapas a przy większych zakupach przesyłka jest darmowa.
          Najczęściej kupuję tu www.sklepnazdrowie.pl/
          Mają w miarę dobre ceny i kupuję u nich od lat więc mam pewnośc, ze wszystko będzie ok.
          Jeśli masz jeszcze pytania to pisz na gazetowy to napiszę cos więcej.
      • jewinge Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 07.08.12, 04:20
        na butach nie oszczedzam.
        Choć przerzuciałam sie na zakupy butów do sieci.
        Można upolować takei same buty co w stacjonarnym sklepie o wiele taniej.
        np nawet o 70% taniej . zwłaszcza teraz w okresie wyprzedaży.
        Polecam zakupy on line.
        Sklep Paradopary.pl
    • solejrolia Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 01.08.12, 23:32
      nie za bardzo potrafię oszczędzać na samochodzie i paliwie, jak mam jechać- to jadę, po prostu. nie umiem też jeździć ekonomicznie- zawsze mam dość wysokie spalanie, albo nie poczekam aż silnik sie nagrzeje, tylko wiu i jadę, albo szybko ruszam z miejsca, bo spieszę się i gazuję.
      albo zapomnę zatankować i na oparach dojeżdżam do najbliższej, ale i najdroższej stacji.
      samochód ma mi służyć, i tak jest, ale żeby oszczędnie było- to nie bardzo.
      chociaż teraz zainwestowałam w instalację gazową, więc coś drgnie w tym temacie.
    • zebra_w_p_aski Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 00:46
      z oszczędzaniem nie daje rady gdy chodzi o:

      zdrowie
      kosmetyki, perfumy te, które lubie.
      fryzjer,
      sprzęt (jesli chce cos dobrej jakosci)
      gdybym miała dzieci - rozpieszczałabym smile

      Jak musze oszczedzic nie szukam najtanszych rzeczy, po prostu nie kupuję dopóty dopóki znowu mam, na te które chce kupić.
    • malwina.113 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 07:48
      dopóki sytuacja mnie nie zmusza nie oszczędzam na wyjazdach do rodziców, teściów - mimo cen paliwa, co drugi tydzień podróżujemy,

      i nie żałuję na spotkania ze znajomymi (takie domówki, z dziećmi), jakieś ciasto, najczęściej kupne, sałatka itp - może niektórym wydaje sie to dziwne, że można na tym oszczedzac, ale znam ludzi, którzy z nikim sie nie spotykają, właśnie dlatego, że takie spotkania przeliczają na pieniądze
    • trypel Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 07:59
      motocykl, knajpy, podróże i duperele dla dzieci smile
      • johana75 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 08:18
        Nie oszczędzam na urządzeniu mieszkania. Na pierdółkach i sprzęcie agd, zawsze kupuje to co che, oczywiście patrzę żeby było w jak najniższej cenie.
        Buty dla dziecka, cały czas jedna firma, kupuje na wyprzedażach jak nie to muszę po normalnej cenie.Dla nas buty kupuje tylko skórzane (ja mam alergię kontaktową) i niektóre nieskórzane mnie uczylają. Buty mam dość długo zawsze. Kupuje z wyprzedaży. Na jedzeniu tez nie oszczędzam. Nie mam jakiegoś limitu, kupuje w tanich sklepach, ale to co lubimy.
    • czekolada72 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 08:39
      Przez lata priorytetem byly dla mnie rozmaite zajecia pozalekcyjne dziecka, nigdy nie oszczedzalam na tym.
      Sluzba zdrowia - niestety i dentysta i ginekolog wylacznie prywatni.
      Karma dla kudlatych.
      Wlasna wygoda i zaoszczedzony czas i parenascie minut dluzej spania dojezdzajac do pracy autem, a nie mpk-iem.
      Biustonosze dla Małej.
      Zwiedzanie - ile sie tylko da!
      Wakacyjne wyjazdy.
      Owoce i warzywa, wędlina dla dziecka, białe sery "od baby"
    • zuzanna56 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 08:58
      wanielka napisała:


      > czy mimo tego, że na co dzień żyjecie oszczędnie i z ołówkiem w ręku jest co
      > ś, na czym NIE oszczędzacie?



      Nie żyję z ołówkiem w ręku, niczego nie zapisuję, po prostu staram się kupować rzeczy w pewnej, akceptowalnej dla mnie cenie. Jak jest np. papryka za 15 z zł, to ewentualnie kupię jedną, ale nie robię lecza bo tam potrzeba ich więcej, czekam na lato aż będzie po 5-6 zł i pewnie lepsza w smaku. Mleka nie kupuję najdroższego bo po co? Patrzę na ceny, kupuję te same produkty, kiedy się da, to taniej, a jak nie ma to trudno.

      Znowu przy tym pytaniu na czym nie oszczędzam, w pierwszej chwili pomyślałam, że na wszystkim. Wiem, że to dziwnie brzmi, bo wydajemy dużo, ale popatrzyłam na to tak: wyjeżdżam na przykład raz w roku, a chętnie wyjechałabym w tym samym standardzie 4 razy w roku, kupuję sobie dość drogie buty, dzieciom też, ale jedną parę a chętnie kupiłabym 4 pary, bo jest tyle fajnych butów, czy z ubraniami to samo. Więc w jakimś sensie oszczędzam na wszystkimwink No ale patrząc inaczej to na pewno nie oszczędzam na edukacji, na pewno nie na paliwie, dojazd samochodem jest dla mnie wygodą. Oczywiście mieszkając daleko od pracy, wiele rzeczy załatwiam po drodze, a nie jadę specjalnie po coś tam 15 km w jedną stronę, to też jakaś oszczędność. Do ginekologa, do dentysty chodzę tylko prywatnie, do innych lekarzy staram się na nfz.
    • madziulka1982 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 09:38
      na stomatologu i mozna powiedziec ze na jedzeniu (tzn czytam dokladnie składy zywnosci wole wydac na wedline za 30 zl /kg z dobbrym skladem niz 15zl na gorszą - nie sugeruje sie ceną ale skladem)
    • ofelia1982 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 10:07
      - mięso i wędliny. Patrzę na skład i wydaję 30-40zł/kg
      - jajka - tylko 0 lub 1
      - perfumy
      - dentysta - wydam każdą kwotę na zęby, bo uważam, że tu nie powinno się oszczędzać. Zawsze prosze o najlepsze plomby,, materiały, chodze co roku na skaling i piaskowanie. Leczę się u mojej stałej dentystki, którą bardzo cenię (jest droga)
      - soczewki kontaktowe - mogłabym poszukać tańszych zamienników soczewek Johnson&Johnson, ale te mi leżą i nigdy nie miałam zapalenia spojówek ani żadnych problemów z oczami, a noszę soczewki 15 lat. Więc nei zmieniam.
      - karma dla kotów. Mogłabym przestawić moje księżniczki na jakieś tańsze karmy, ale tak lubią Gourmet Gold, że nie mam sercasmile
      A resztę staram się kupować z głową - porównuję ceny, kupuję na wyprzedażach lub używane na allegro, szukam zamienników etc.
    • agni71 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 10:32
      Wiecie co, ja chyba na wszystkim oszczędzam wink Tylko, ze to co dla mnie jest oszczędzaniem, pewnie ktos inny nazwie rozrzutnością.
      Np. kupuję dobre ubrania i buty, ale staram sie robić to na wyprzedażach, i okazja dla mnie sa buty za 200 zł zamiast 300 zł, a ktos inny nazwie to rozrzutnością, bo podobne mozna kupić za 100 zł....
      Ktos mógłby powiedziec, patrząc na ubrania i buty moich dzieci, ze na tym nie oszczędzam, ale ja wiem, że 90% nich zostało kupione na wyprzedaży, nieraz po duzej obniżce. Ale spotkałam sie z takim stwierdzeniem znajomej "a bo ty kupujesz takie drogie buty dla dzieci, Ecco", a te nasze Ecco pewnie mniej kosztowały niz ich Bartki i Mrugały....

      Są jednak takie dwie rzeczy, na które wydaję dośc duzo w skali roku, a z których nie chciałabym rezygnować, mimo, ze są z rodzaju luksusów: fryzjer za 250 zł co 2 miesiące i pani do sprzątania (80 zł tygodniowo). Gdyby mnie przycisnęło, to prędzej w pierwszej kolejności zrezygnuje z pani sprzątającej, ale ten koszt fryzjera tez mnie dosyć męczy....
      • hugo43 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 11:13
        mam dokladnie tak samo jak agni,wszystko kupuje na przecenach,dla dziecka na wyrost.sprzety rozmaite,porzadne,ale szukam najlepszej ceny,wakacje last minute itd.patrzac z boku,ktos pomysli,ze zyjemy rozrzutnie,a ja mam poczucie ze na wszystkim oszczedzam.to moje polowanie na okazje,to forma rozrywki,bo dochody mamy bardzo wysokie,ale po co przeplacac?
        • birkin-bag Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 11:28
          na dentyście
          na zdrowym jedzeniu dobrej jakości - zwłaszcza warzywa, owoce, pieczywo, nabiał, wędliny
          na niektórych kosmetykach [pielęgnacja twarzy] i używana codziennie kolorówka [podkład, tusz do rzęs, róż], perfumy
          na psie
          na wyjazdach - tzn. w granicach rozsądku - tanie bilety i nocleg bez luksusów, za to nie odmawiamy sobie atrakcji na miejscu
          w pewnym sensie na ubraniach - kupuję głównie przez internet i jestem mistrzynią promocji, ale kupuję dość dużo i niekoniecznie najtańsze
          na prezentach dla najbliższych
          • chwalipieta Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 13:16
            - na dobrych gatunkowo butach i ubraniach /wolę 1 rzecz a lepszą niż 3 gorsze/
            - na lepszych wędlinach, serach /wolę mniej a smaczniej/
            - na częściach eksploatacyjnych do samochodu /dobry olej silnikowy, opony/, samą usługę wykonania szukam gdzie taniej
        • kinga_owca Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 13:51
          mam takie same odczucia i tak samo postępuję
      • 7rybka Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 22:33
        W czym buty Ecco są lepsze od Bartka? Ja z tych co Bartki kupują, bo wyprzedaże Geox, Ecco znajduję na necie, a tam się boję kupować. Zawsze słyszałam o przewadze Ecco nad Bartkami, ale nie znam konkretów.
        • agni71 Re: ecco - długie 03.08.12, 09:20
          Jesli masz gdzieś w poblizu ecco to zajrzyj - mają już chyba od miesiąca ogromną wyprzedaż róznych butów, i dziecięcych i dorosłych. Widziałam , że w miare jak buty sie wyprzedają dokładaja kolejne modele. Ceny rzędu 80-86 do 120-130 zł za buty dziecięce (balerinki, pólbuty, buty sportowe, sandały). Przeceny o 70%. Pierwszy raz Ecco stacjonarnie zrobiło taką wyprzedaż, te internetowe w tym roku nie nadążają wink To w kwestii kupowania taniej.

          Druga sprawa - w czym lepsze? Tak sie złożyło, ze im miałam starsze dzieci, tym trudniej było mi wybrac cos w Bartku. A to za sztywne, a to ciężkie, a to za szerokie. A im większy rozmiar tym cena tez wzrasta. Kiedy pierwszy raz kupiłam Ecco, nawet pamiętam, że były to pólbuty, i zobaczyłam, jak sa lekkie, wygodne i jak dobrze pasują na wąskie stopy córek (nie każdy model, są i szerokie), to jakos już zostałam przy tej marce. Bardzo dobrze sprawują sie nam również zimowe Ecco, ale wiem, ze mamy małych dzieci (tak do 5 lat) skarżą się, że w butach zimno. Sa to buty z goreteksem, w których noga musi sie ruszać, żeby było ciepło. Nie przemakają, moje dzieci często noszą buty po sobie, i nieprzemakalnośc jest dla nas ważna, nieraz trzeba u nas brodzić po kostki w mokrym śniegu. Są ładne i nie niszczą sie bardzo podczas uzytkowania. Buty Ecco nieżle sie odsprzedają na Allegro, ja rzadko odsprzedaję, bo czasem i trójka moich dzieci ponosi daną parę, ale takie po jednym dziecku jak najbardziej sprzedaję.
          Podsumowując - główne zalety Ecco dla mnie to lekkość (szczególnie buty na podeszwach Ecco Light) i nieprzemakalność, oraz wygoda (np. starsza córka od kilku lat chce tylko jeden model sandałków Ecco, bo te są najwygodniejsze)....
          Dodatkowe bonusy - sklepów Ecco jest dużo, jest dobry dostep do tych butów. Sklepów internetowych i sprzedawców na Allegro tez jest multum, znając dany model mozna np. kolejny rozmiar kupowac w ciemno. Zawsze są, nieraz duże, obniżki tych butów po sezonie, wtedy mozna je kupić w naprawdę atrakcyjnych cenach (np. w zeszłym roku jeden sprzedawca na All. miał zimowe Ecco dziecięce za 99 zł). Buty niezniszczone (a nie niszczą się bardzo), mozna korzystnie sprzedac na All., dzięki czemu jeszcze bardziej obniża się ich koszt.

          Ecco dla dorosłych nieco trudniej dobrać, np. mojemu mężowi sie generalnie nie podobają. Ja mam tylko kilka par (bo większość mi żle leży): pólbuty, klapki japonki i zimówki. Te ostatnie zresztą z kolekcji dziecięco-młodzieżowej (mają rozmiarówkę nawet do 40), dzięki czemu na wyprzedazy buty kupiłam za ok. 200 zł (leciutkie, z goreteksem). Służą mi dzielnie od 3 sezonów

          Przepraszam, że tak długo sie rozpisałam.
          • 7rybka Re: ecco - długie 03.08.12, 10:35
            Dzięki za wyczerpującą wypowiedź.
            Ja mam czterolatkę, ale z problemami (koślawość pięt). Powoli z tego "wychodzimy" i rozglądam się za lekkimi, nieprzemakalnymi butami zimowymi. Teraz jest sporo obniżek i zastanawiam się o ile kupić większe, żeby się "wstrzelić" w rozmiar.
            • johana75 Re: ecco - długie 03.08.12, 10:58
              Ja kupiłam 2 lata temu ecco dla syna zimowe za 150zł , ale stwierdziłam że nie różnią sie niczym od Elefanten które nosi od urodzenia (ponieważ ma szczupłą stopę a ta firma robi 3 szerokości).
              Uważam że ecco sa dobre ale na pewno nie kupiłambym ich za 400zł *cena normalna*
              Elefanten tez nigdy nam nie przemokły i też maja membranę. Do 30 stki mozna je kupić w Deichmanie i moim zdaniem sa lepsze od Bartków, lepsze materiały i podeszwa, Poza tym są super przeceny na nie w D.
              Mój syn nosi rozm. 36 więc kupuje mu je w De. w Deichmanie, Nigdy nam się nie rozkleiły czy cos takiego. Syn w tym roku nosi 2 sezon sandały i zimowe tez będzie nosił 2 sezon, bo trochę przystopował z rośnięciem wink
          • jewinge Re: ecco - długie 07.08.12, 04:17
            Ecco buty są już co raz bardziej dostępne.
            Spredają je już w co raz większej ilości sklepów internetowych.
            dzięki temu można na prawdę upolować Ecco za bardzo niską cenę .
            Polecem poszukać.
            JA kupila Ecco za niceco ponad 100zł w paradopary.pl
          • giaros Re: ecco - długie 09.08.12, 21:54
            Z ecco to jest niestety różnie. Ja akurat sobie chwalę, pierwsze kupiłam, daaaawno temu (ja wiem co najmniej 8 lat temu?), jechałam w góry w zimie i te mi się najbardziej podobały i co najważniejsze leżały super, cena była dla mnie wtedy z kosmosu, ale miałam wybór kupić coś co mi się nie podoba, kosztuje połowę tego (też dużo) i źle leży. Wróciłam do sklepu i kupiłam eccosmile Mam je do dzisiaj. Fakt po górach nie śmigam na co dzień, ale są nie do zdarcia.
            Od tamtej pory mam większość butów tej firmy, sandały, klapki, japonki, sportowe, kozaki, tylko do ich "elegancji" przekonać się nie mogę, poza tym są i tak dla mnie za szerokiesad Ale tu mam innego faworytasmile
            Z kolei mój M wszystkie (prawie) buty ecco przeklina. W klapkach skórzanych pękła podeszwa po dwóch sezonach, zimowe - fason klasyczny, kupione w normalnej cenie (coś ok 700 zł)- miały być na lata, nie do noszenia, nawet po rozciągnięciu -wyrzucona kasa, jedyne które mu służą to klasyczne wiązane mokasyny, które są w kolekcji od kilku lat i co roku coraz lepsza skóra podobnowink
        • jagnaborynowa Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 01:45
          Kupiłam sandałki Bartka dla córki - pierwszy i ostatni raz. Po dwóch tygodniach odkleiła się podeszwa. O to dziadostwo: www.bartek.com.pl/produkt.php?id=3093
          Uważam, że za cenę prawie 190 zł sandałki powinny wytrzymać letni sezon, a nie dwa tygodnie - całe szczęście, że dało się podeszwę przykleić, bo nie zamierzałam butów za tyle kasy wyrzucać.
          • astrum-on-line Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 10:55
            No a reklamować nie mogłaś? Przecież by ci naprawili. Nie wiem jak w takiej sytuacji postępuje Bartek, ale ja często mam możliwość wybrania sobie czegoś w sklepie za tą samą lub wyższą cenę (wtedy dopłacam), albo dostaję pieniądze, bon na taką kwotę, czasem naprawiają i za dwa tygodnie jest do odbioru. Jak się trafia takie uszkodzenie, które w zasadzie nie przeszkadza w działaniu albo można je samemu naprawić to często dostaję po prostu zwrot części pieniędzy i towar.
            • jagnaborynowa Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 11:06
              astrum-on-line napisała:

              > No a reklamować nie mogłaś?

              Pani w sklepie powiedziała, że to reklamacji nie podlega, bo wynika z nieprawidłowego użytkowania, a ja nie miałam argumentu, że faktycznie tak było. Chociaż jakoś inne buty jej się rozklejały...
              • astrum-on-line Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 22:34
                To jest kompletna bzdura, pani w sklepie nie ma prawa odmówić ci złożenia reklamacji. Tą może klient złożyć zawsze. Jeżeli jest bezzasadna, to ją może firma odrzucić. Jeżeli odrzucą, to się możesz odwołać. Jak też odrzucą, to zostaje sąd.
                Babce w sklepie po prostu cię spławiła. Fakt, po czymś takim do sklepu już bym nie poszła. Choć przy reklamacji pewnie bym się upierała dla zasady.
                • astrum-on-line Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 22:44
                  Tu coś o wychwalanej przez wszystkich firmie Ecoo
                  forum.gazeta.pl/forum/w,807,58695562,,Buty_Ecco_oddalona_reklamacja.html?v=2
                  Wprawdzie stare, ale jakoś mnie zniechęca do korzystania z ich butów.
    • fanny Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 14:22
      Na zdrowiu, edukacji dzieci, na wakacjach i biletach lotniczych na dlugie trasy.

      f.
    • wuwujama Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 14:35
      U mnie nie ma. Zyje z olowkiem w reku i zeby sobie pozwolic na kino, teatr czy przyjemnosci na wakacjach musze oglodac kazde 10 zl. Zawsze szukam tanich rzeczy, nie kupuje jak cos nie jest potrzebne, mam okreslone kwoty powyzej ktorych nie kupie danej rzeczy bo wiem, ze sie nie zmieszcze poxniej w budzecie.
      • mimi_chicago Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 18:37
        Nie oszczedzam na
        -zywnosci ekologicznej
        -butach i torebkach( kupuje zadko, alee bardzo dobrej jakosci)
        -masazach, lekcjach yogi, pilates
        -wakacjach (tzn. nie musza byc najlepsze hotele i pierwsza klasa, ale jezdzimy 3 razy w roku i staramy sie zwiedzac nowe kraje i kontynenty)
    • marcelina4 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 02.08.12, 18:53
      zdecydowanie nie oszczędzam na butach swoich, dziecka i męża, nie raz sobie załatwiłam okrutnie stopy, bo kupiłam prześliczne buciki w atrakcyjnej cenie, tyle że były zrobione nie wiadomo z czego i po jednym dniu chodzenia było tydzień leczenia odparzeń, bąbli i otarć, buty do kosza, czyli kasa do kosza,dziękuję więc i nigdy więcej
      nie oszczędzam na ubraniach, tzn. do tej pory nie oszczedzałam i efektem była mega wypchana szafa ciuchami, których nie nosiłam, albo po kilku praniach zakończyły żywot, teraz tez nie będę oszczędzała bardzo, ale kupię mniej, za to dobrej jakości ubrań ( czyli głównie ukochany przez mnie ostatnio Solar )
      kosmetyki do włosów, a raczej odzywki, maski - kupuje tylko górna półkę, bo lubię mieć dobre i widzę po nich świetne efekty, ale nie kupuję w salonach, bo tam jest mega drogo, raczej sklepy / hurtownie fryzjerskie, internet lub zakupy przez znajomych za granicą
      zdrowie dziecka - mamy pakiet w klinice medycznej specjalnie dla córki, dla siebie mam prywatna opiekę medyczną z pracy i mąż tez ma z pracy
      dentysta
      wakacje, zawsze mamy dwa wyjazdy wakacyjne, jeden lokalnie w kraju, drugi gdzieś w ciepłe kraje, tak nam pasuje, lubimy tak wypoczywać i nie żałujemy sobie na to funduszy
      myślę, że jak córka pójdzie do szkoły, to dojdzie do tej listy nauka języka, jakieś zajęcia pozalekcyjne
    • kaga9 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 03.08.12, 00:06
      Wygląda na to, że moja lista jest krótka: na lekarzach specjalistach. Nie umiem się przełamać i pójść np. do przypadkowego ginekologa (choć moi kolejni i tak pozostawiają wiele do życzenia -może powinnam pojechać do Warszawy do kogoś superdobrego -to oszczędzam czy nie?). Regularnie chodzę do endokrynologa, raz na jakiś czas do stomatologa (ale to z pewnych przyczyn akurat kosztuje mnie bardzo niewiele, alleluja!), do innych zgodnie z potrzebami.

      Reszta jest relatywna. Bo, powiedzmy, kupuję 100g kawy za 12 zł, a mogłabym za 8. Ale mogłabym też za 25, bo bardziej mi smakuje niż ta za 12, choć ta za 12 jest wystarczająco dobra. I tak jest z przeważającą większością rzeczy.

      Zastanawiam się, jak potraktować biustonosze. Bo ja z tych uświadomionych rozmiarowo, moja bielizna górna kosztuje normalnie w przedziale 100-200, czatuję na obniżki, ale rzadko się doczekuję, widać mam popularny rozmiar (a nawet jeśli, to płacę powiedzmy 70-90 zł. Biustonosza powyżej 200 zł bym nie kupiła). To oszczędzam czy nie, zważywszy że sporo kobiet wydaje poniżej 50 zł?wink
      • pocztkasia Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 03.08.12, 08:14
        na dentyście od wielu lat całą rodziną chodzimy do tego samego
        • daxter Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 04.08.12, 17:56
          Nie oszczedzam na -
          -kawie herbacie lecz staram sie kupic wiecej jak sa w dobrej cenie
          - na butach i torebkach kupuje w deichmanie buty czesto poza sezonem o polowe tansze w dobrej jakosci i bez problemow z reklamacjami oraz 24 miesieczna gwarancja.
          - na serach wedlinach wole mniej a dobrze
          -kosmetykach kolorowych puder podklad tusz do rzes starcza na dluzej no i szybciej sie maluje rzesy dobra maskara,perfumy
          -moze to smiesznie zabrzmi ale lubie parowki dobrej jakosci i na nich nie oszczedzamsmile
          -dobrym plynie do prania za to oszczedzam na proszkach
          - na sprzecie agd ,choc teraz sa standarty drogi dziala 5 lat tanszy 2 lata minely czasy 20 letnich odkurzaczy i pralek.
          -fryzjer ( dlugie wlosy raz w roku ) Drobne poprawki robie sama typu podciecie grzywki.
          • idalia-judit Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 04.08.12, 20:33
            nie oszczędzam na jedzeniu-jem zdrowo, ekologicznie (podobnie jak kinga-owca) do tego mam dziecko bezglutenowe, więc tym bardziej nie kupuję byle czego, nie oszczędzam na zdrowiu (prywatne wizyty u ginekologa i dentysty), ostatnio też przestałam oszczędzać na butach dla siebie po tym jak popsuły mi się 2 pary nowych ale tanich sandałek.
      • karolajna83g Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 05.08.12, 19:08
        Kaga9, jaki masz rozmiar stanika? Bo akurat sprzedaję na allegro i nie wiem, który rozmiar to ten popularny...?

        kaga9 napisała:

        > Wygląda na to, że moja lista jest krótka: na lekarzach specjalistach. Nie umiem
        > się przełamać i pójść np. do przypadkowego ginekologa (choć moi kolejni i tak
        > pozostawiają wiele do życzenia -może powinnam pojechać do Warszawy do kogoś sup
        > erdobrego -to oszczędzam czy nie?). Regularnie chodzę do endokrynologa, raz na
        > jakiś czas do stomatologa (ale to z pewnych przyczyn akurat kosztuje mnie bardz
        > o niewiele, alleluja!), do innych zgodnie z potrzebami.
        >
        > Reszta jest relatywna. Bo, powiedzmy, kupuję 100g kawy za 12 zł, a mogłabym za
        > 8. Ale mogłabym też za 25, bo bardziej mi smakuje niż ta za 12, choć ta za 12 j
        > est wystarczająco dobra. I tak jest z przeważającą większością rzeczy.
        >
        > Zastanawiam się, jak potraktować biustonosze. Bo ja z tych uświadomionych rozmi
        > arowo, moja bielizna górna kosztuje normalnie w przedziale 100-200, czatuję na
        > obniżki, ale rzadko się doczekuję, widać mam popularny rozmiar (a nawet jeśli,
        > to płacę powiedzmy 70-90 zł. Biustonosza powyżej 200 zł bym nie kupiła). To osz
        > czędzam czy nie, zważywszy że sporo kobiet wydaje poniżej 50 zł?wink
        • kaga9 Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 00:20
          30Hwink
    • semi-dolce Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 07.08.12, 12:06
      W zasadzie oszczędzam na wszystkim, ale nie oznacza to, że kupuję tanie rzeczy. Kupuję rzeczy odpowiadającej mi jakości, zazwyczaj jednak staram się kupić je możliwie najtaniej. Np. buty sobie i dziecku kupuję głównie ecco, ale szukam wyprzedaży, zaglądam do outletu i w ten sposób płacę za nie nie regularną cenę 330 zł a 165 (tak kupiłam wczoraj sobie fajne buty). Na jedzeniu i chemii oszczędzam w ten sposób, że nie przepłacam za markę - próbuję róznych produktów i kupuję potem te, które mi odpowiadają, wiele z nich, naprawdę wiele zwłaszcza jeśli idzie o chemię, to marki własne pobliskich sklepów (lidl, rossman, auchan). Wiele dziewczyn pisało, że nie oszczędza na perfumach - ja oszczędzam: kupuję owszem drogie perfumy, ale szukam gdzie są najtaniej, często różnice między sklepami są rzędu kilkudziesięciu złotych. Wiele drogich rzeczy kupuje przez internet, bo sa tańsze, np. drogą karmę dla psów, która w necie kosztuje 30% mniej niż w sklepie, dowóz jest gratis a i często sa promocje np. przy zakupie 2 opakowań trzecie gratis.
      • zibi_online Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 07.08.12, 18:48
        najtaniej przez internet : millux.istore.pl/
    • ashleenc Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 08.08.12, 22:15
      Po waszych wypowiedziach stwierdziłam, że chyba przestanę oszczędzac na butach, tzn:
      cały czas kupowałam zwykłe nie markowe buty, nie z oszczędnosci tylko dlatego,że u mnie w mieście nie ma sklepów ecco itp. Żadko moje buty wytrzymują jeden sezon, zimowe każde przeciekają...
      • jagnaborynowa Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 01:49
        Na butach - kupuję tylko skórzane, kurtkach zimowych (puch), bom zmarźluch. I na jedzeniu - zawsze czytam skład, sama gotuję i bardzo rzadko kupuję gotowe jedzenie, typu pierogi czy parówki.
        • agusiazabrze Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 09:22
          tak jak poprzedniczki- na butach Tylko skórzane., choć niekoniecznie drogie, mogą być z przeceny Nie osczędzam tez na torebkach, tez skóra, często kupione w Tk Maxx, więc w miarę tanio I na jedzeniu tez nie oszczędzamy, tzn na mięsie i wyrobach mięsnych, serach, za to soki, wody mogą byc tanie ( Lidl), na dentyście, prywatnie, choć tanio Na ubrania wydawałam mało, głównie ciucholandy i sieciówki, teraz zrobiłam mega generalny porządek i mam zamiar kupowac mniej a lepszej jakosci Mozecie cos polecic? styl casualowo- elegancki
    • figrut Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 21:18
      Nie oszczędzam na jedzeniu. Nie oznacza to wcale, że kupuję jedzenie w drogich sklepach, ale z tańszej i droższej marki wybieram tą lepszą, o lepszym składzie i smaczniejszą, a co za tym najczęściej idzie - droższą. Nie oszczędzam też na materiałach budowlanych. Wolę uskładać na droższe i lepszej jakości, niż kupić coś taniego, ale dużo gorszej jakości.
    • ziuniek Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 09.08.12, 21:32
      - na różnych kulinarnych zachciankachwink np. lubię łososia, oliwki, winogrona i inne tego typu smakołyki i od czasu do czasu sobie na to pozwalam, ale za to nie jadam na mieście, tylko w domu
      - na wyjeździe wakacyjnych - raz do roku: MUSI byćwink Nieważne gdzie, ale być musi - inaczej będę smutnawink
      - na suplementach typu witaminy, tran itp. - od czasu do czasu coś tam łykam
      - na dentyście (prywatny)
      - na butach - muszę mieć porządne
      • pstrabiedronka Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 10.08.12, 09:23
        na wędlinach i mięsie

        brzydzę się tanich wędlinopodobnych uncertain
        wole jesc nabiał lub dżem niż tanią wędlinę...
        • j_rutka Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 10.08.12, 10:18
          Jest jedna rzecz , na której nigdy nie oszczędzam tylko kupuję to co mi się podoba, a są to okulary zarówno takie do chodzenia na codzień jak i przeciwsłoneczne- no ale, że wada mam od paru lat stabilną to zakup taki wchodzi w rachubę raz na 3-4 lata. Tak samo buty dla męża- kupuje maksymalnie 1-2 parę w roku i kupuje je takie jak mu się podobają - oczywiście w ramach rozsądku maksymalnie 500zł.

          Kupuję drogą, dobrą wędlinę, ale w mniejszych ilościach.

          Nie oszczędzam na sprzęcie do domu typu AGD, baterie, ale tutaj już szukam, gdzie można kupić najtaniej.
    • dansch Re: dla odmiany - na czym nie oszczędzacie? 26.08.12, 21:54
      - jedzenie dla futrzaków - tylko Royal
      - dentysta, gin, okulista. Nie mam zdrowia i zaufania do państwowej służby zdrowia
      - wędliny raczej od 40zł/kg w górę ale kupujemy na plasterki a nie na dkg, i generalnie dość rzadko
      - owoce sezonowe gł. malina, borówka, czereśnia, brzoskwinia. Do innych mam darmowy dostęp
      - "zawodowe" książki / prenumeraty czasopism branżowych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka