Ostra jazda o 3 deko

15.12.12, 18:40
Byłem dzis świadkiem pewnej sytuacji w sklepie mięsnym.Pani poprosiła o 25 deko baleronu,sprzedawczyni ukroiła 28 deko .Kupująca nie chciała tego 3 deko,sprzedawczyni narzekała,że teraz jej się to zmarnuje.Zastanawiam się,czy te 3 deko robi naprawdę taka różnicę?Odpuszczacie czy upieracie sie przy swoim gdy sprzedający ukroi za dużo? Najlepiej zapewne kupować na plasterki,wtedy nie ma takiego problemu,ale nie wszyskto da sie pokroić.Powiem szczerze,ze byłem trochę zaskoczony uporem kupującej,bo to zaledwie 2 plasterki były.
    • papryczka.chili Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 18:45
      hehe normalne. Tzn nie u mnie bo ja nie robie awantury o kilka deko no jakby dali np 20 więcej to juz zwracam uwagę. Kiedyś pracowałam na stoisku wędliniarskim i przyszła "ąę" do sklepu i chce 15 dag wędlin ok kroję... i bylo 16 dag ona ze chce 15 to ja jej jeden plaster zabieram i ma 14big_grin .. nie dogodzisz babie .. wziela w koncu te 16 z wielkim przekąsem
    • wyihdia Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 19:21
      Nie upierałbym się bo stnieje proste rozwiązanie trudnych problemów sprzedawczyni - przejść się do sąsiedniego sklepu.
    • e-ness Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 19:34
      Jesli sprzedawczyni nie spytała, czy moze zostawić te 3 deko, to kupujacy , nagminnie traktowany w ten sposów i przy kazdej okazji raczony dodatkowymi plasterkami, mógł się zdenerwować.
      Dla mnie nie miało by to znaczenia ale chciałabym aby sprzedawczyni uprzedziła mnie o zaistniałej sytuacji, i to ze sama widze na wadze ze jest wiecej/mniej to nie to samo.
    • doral2 Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 20:33
      nadgryzionyzebemczasu napisał:

      > Byłem dzis świadkiem pewnej sytuacji w sklepie mięsnym.Pani poprosiła o 25 deko
      > baleronu,sprzedawczyni ukroiła 28 deko .Kupująca nie chciała tego 3 deko,sprze
      > dawczyni narzekała,że teraz jej się to zmarnuje.Zastanawiam się,czy te 3 deko r
      > obi naprawdę taka różnicę?.."

      może dla kogoś, kto ma budżet domowy wyliczony co do dziesięciu groszy, te trzy deko robi ogromną różnicę?
      pomyślałaś/eś o tym?
      ostatnio jeden pan chciał przeżyć miesiąc za 30 zł i dla niego te 3 deko robiło ogromną różnicę.
      czasami warto spojrzeć nieco dalej, niż czubek własnego nosa.
    • ziuniek Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 21:07
      Czasem jest tak, że do jakiejś potrawy / ciasto potrzeba DOKŁADNIE określonej ilości czegoś.
      Inaczej nie wyjdzie, albo wyjdzie źle.

      Powiedzmy, że czegoś nie lubię (jakiegoś składnika), potrzebuję tylko określonej ilości do przepisu. Po co mi więcej?
      • ula-35 Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 21:28
        To była wędlina,nie składnik przepisu.
        • doral2 Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 21:36
          wędlina też może być składnikiem przepisu.
          czasami warto spojrzeć dalej, niż czubek własnego nosa.
          • ula-35 Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 22:18
            Ten czubek nosa to jakaś twoja mantra?
    • kio-ko Re: Ostra jazda o 3 deko 15.12.12, 21:14
      dla mnie to szczyt gburostwa.
    • guderianka Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 08:34
      zrobiłam taką jazde, tyle że ja chciałam 20 dkg szynki a pani ukroiła 29 dkg-na dodatek nie spytała czy moze byc wiecej tylko zapakowała. poniewaz zawsze patrze na to co kupuje-z miejsca zlożyłam reklamację i oddałam nadwyzke ku marudzeniu pani.
    • angazetka Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 09:27
      O 3 dkg pewnie bym się nie kłóciła, ale strasznie mnie wkurza, że ZAWSZE kroją z naddatkiem. Zawsze. Więc zawsze dostaję więcej niż potrzebuję i zawsze muszę zapłacić więcej.
      • kklekss Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 09:33
        Poprosiłam pania sprzedawczynię o 20dkg kiszonej kapusty. Pani zważyła 0,5kg i spytała czy może być. Wściekłam się i odmówiła a prosiłam o 20dkg , zamiast o 25, bo i tak wiem , że będziej więcej tej kapusty zważonej.
    • black_halo Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 12:55
      To zalezy - przewaznie nadwazaja, zeby po prostu wiecej sprzedac. 5-10 dkg nie robi niby wielkiej roznicy ale jak sie pomnozy przez 300 klientow dziennie to jednak obrot jest wiekszy prawda? Tak samo jak z tym "bede winna grosika". Po kilkunastu takich akcjach w sklepie osiedlowym raz trafilo mi sie, ze zabraklo mi 2 gorsze do czegos, pani nie miala wydac z banknotu wiec mowie "ze teraz ja bede winna te 2 grosiki". Ekspedientka sie wzburzyla jakbym chciala ja okrasc prawie. Od tamtej pory zawsze kaze sobie spisac sobie umowe, ze pani jest mi winna grosika. Skutkuje i "grosik" zawsze sie jakis znajdzie. A te grosiki to tez w skali miesiaca calkiem powazny dodatek.
      • milalee Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 13:18
        Tak, ludziom się wydaje że za te grosiki po miesiącu kasjer uzbiera na samochód a po roku na wypasiony dom za miastem. Pracuję w aptece, gdzie - niezależnie ode mnie - ceny są ustalane z końcówką "49" lub "99" groszy i nikt się nie troszczy czy mamy z czego wydać czy nie. Czasem jakiś dzieciak przyniesie 3 czy 5 zł w miedziakach i wystarcza mi to na parę dni wydawania końcówek, ale potem znowu nie mam i co? Mam wyczarować? W większości przypadków to zła polityka sklepu a nie sprytna taktyka kasjerki, która postanowiła sobie dorobić na waciki.
        PS. Kiedy mam do wydania 3 grosze zaokrąglam do 5, żeby klient nie czuł się stratny. I wtedy wszystko jest ok, nikt nawet nie wspomni że dostał o 2 za dużo...
        • rocambolesca Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 13:22
          Tak, ale znakomita większość kupujących staje przed opcją że to ekspedientka będzie "winna grosika", nie klient.
        • jolunia01 Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 21:22
          milalee napisała:

          > Tak, ludziom się wydaje że za te grosiki po miesiącu kasjer uzbiera na samochód
          > a po roku na wypasiony dom za miastem. ....

          Mnie się tak nie wydaje, zresztą to nie kasjer w ten sposób zarabia. Natomiast wkurza mnie, że na ogól to działa w jedna stronę, czyli nie wydaje się klientowi groszowej reszty, natomiast bardzo rzadko zdarza się klientowi "odpuscić" ten grosz czy dwa.
        • illegal.alien Re: Ostra jazda o 3 deko 17.12.12, 17:26
          Skad kasjerka wezmie reszte nie jest problemem kupujacego, a wlasciciela sklepu/kierownika zmiany/kogokolwiek, kto sie tym w danym sklepie zajmuje.
          Mnie rzuca o sciane jak slysze teksty o grosiku.
          • milalee Re: Ostra jazda o 3 deko 17.12.12, 21:52
            to trzeba poszukać kierownika/właściciela sklepu/pójść do BOKu, a nie wyżywać się na kasjerze że nie ma grosza.
            • czekolada72 Re: Ostra jazda o 3 deko 19.12.12, 07:44
              Nie - to kasjer ma dac ww osobie, ze skonczyly mu sie dobre, a nawet odwrotnie to wlasciciel/kierownik powinien dbac o to, by w kasach byly drobne na wydawanie.

              I pisze to z punktu siedzenia sprzedawcy.... Klient nasz pan - to sprzedawca ma przyciagac klientow, a nie zniechacac. Jezeli klient ciagle bedzie slyszal, ze kasjer nie ma mu wydac - to klient za n-tym razem poprostu pojdzie do innego kramu.
              • jamesonwhiskey Re: Ostra jazda o 3 deko 19.12.12, 10:18
                Nie - to kasjer ma dac ww osobie, ze skonczyly mu sie dobre, a nawet odwrotnie
                > to wlasciciel/kierownik powinien dbac o to, by w kasach byly drobne na wydawani
                > e.


                raz w aptece poajwilem sie rano place a baba do mnie ze ona nie ma wydac i zebym se poszedl rozmienic , nie wiem czy jeszcze wysyla klientow zeby se poszli rozmienic bo dostala taka jechane ze az chyba troche za bardzo
            • jamesonwhiskey Re: Ostra jazda o 3 deko 19.12.12, 10:15
              > to trzeba poszukać kierownika/właściciela sklepu/pójść do BOKu, a nie wyżywać s
              > ię na kasjerze że nie ma grosza.


              ale to ty odpowiadasz za swoja prace
              a wydawanie to spora czesc pracy kasjera
    • alpepe Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 13:24
      doświadczony sprzedawca ma wagę w oczach i w rękach, a jak nie ma i wędlinę kroi nożem, to mnie zwykle pytano, gdzie odkroić.
    • przeciwcialo Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 14:15
      Ja zwykle mówię ile plasterków chcę np. 10 plastrów salami i 10 szynki z indyka i 10 schabu pieczonego. Wuiem ze to zjemy. Kupuje wedliny tylko w jednym sklepie i panie kroją ładnie, cienko, takie zgrabne plasterki. I wielu klientów tak kupuje.
      • agus21075 Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 16:24
        ja tez kiedys myslalam, ze 10 plasterkow to dobre okreslenie ilosci. do czasu, az w jednym ze sklepow pani pokroila mi wedline w 3mm plasterki. na dodatek taka, ktora przy okresleniu 20dkg, kroila zawsze cienko (tylko zamiast 20 zazwyczaj powyzej 25dkg). jakos nie pomyslalam ze pani moze mi tak grubo pokroic. oczywiscie byla oburzona jak powiedzialam, ze za tak pokrojone nie zaplace.
    • kaga9 Re: Ostra jazda o 3 deko 16.12.12, 21:48
      To zależy, ile za dużo. O 3 dkg bym się nie spierała, ale...Wędlinę kupuję w sklepie, gdzie nagminnie kroją mi więcej niż proszę. Już się nauczyłam, by prosić o 10 deka, gdy chcę 15. Zwróciłam uwagę raz, gdy waga pokazała 100% więcej niż chciałam. Pani bardzo się zmieszała, chyba pierwszy raz ktoś zaprotestował.

      Pamiętam też taką historyjkę o panu, który odciął się swojej wiecznie nadważającej ekspedientce. Poprosił o kilo ziemniaków, wyszło kilo dwadzieścia, może być? Może być. Kilo czegoś tam, wyszło kilo trzydzieści, może być? Może być. Pół kilo czegoś, wyszło 70 deka, może być? Może być. Ekspedientka podliczyła pana, 15 zł. Pan podał jej 10 z pytaniem: może być?wink
      • julka-4 Re: Ostra jazda o 3 deko 17.12.12, 11:49
        W sklepach nigdy nie wydają grosika bo nie mają,ale jak kiedyś chciałam dać 30 groszy w grosikach właśnie ,to sprzedawczyni była oburzona co ona zrobi z czymś takimbig_grin
    • baba-baba Re: Ostra jazda o 3 deko 17.12.12, 16:52
      Tak,tylko że zawsze jest o te 3 deko więcej,nie zauważyłeś?
      Dzisiaj poprosiłam o dosłownie:4plasterki salcesonu,2 udzce z kurczaka,20dkg szynki i 20dkg baleronu.Zapłaciłam coś koło 34,91zł i myślę co kurde jest?A byłam z dzieciem niecierpliwym i sprawdzam w domu a tu:
      8plastrów salcesonu,3 udzce z kurczaka,szynki29dkg i akurat 19dkgbaleronu.
      Kurde,wkurzyłam się.Będę tam jutro i teraz sprawdzę od razu.
      Wpienił mnie zwłaszcza salceson,bo tylko ja jem a 8 plastrów to za dużo.I co znowu mam zamrażac,bo baba nie umie liczyc?
      • izzunia Re: Ostra jazda o 3 deko 17.12.12, 21:36
        ja akurat robię zakupy w takim sklepie, że jak waga zbliża się do tych magicznych " do 15 lub 20 dkg" to pytają czy zostawić, czy doważyć - czasem, ale baardzo rzadko jest więcej o 2-5 dkg, ale zawsze pytają czy może zostać, jak ktoś mówi, że nie bardzo, to kobiety zabierają i jest dokładnie tyle, ile klient sobie życzy.
    • olewka100procent Re: Ostra jazda o 3 deko 19.12.12, 00:58
      może miała wyliczone pieniądze
    • bragelone Re: Ostra jazda o 3 deko 19.12.12, 09:47
      Zawsze proszę 5 dkg mniej niż potrzebuję , a dostaję tyle ile potrzebuję wink. W myślach mi chyba czytają wink.
Pełna wersja