samochód do 4 tys.

07.02.13, 03:33
a może ktoś z Was mogłby doradzić w sprawie zakupu samochodu?
otóż potrzebne jest nam auto, nie możemy wydać więcej niż 4 tys. złotych, skłaniamy się ku czemuś w typie fiata seicento, daewoo matiza...
nie jest nam potrzebny duży samochód- na razie jest nas dwoje,
paru znajomych, z którymi to omawialiśmy twierdzi, że lepiej kupić cos większego z zachodu za tę kwotę
moja teściowa ma seicento z 2001 roku, jeździ nim codziennie, mówi, że to samochód tani w utrzymaniu i wygodny..., jeździmy nim czasami i sprawuje się ok, spokojnie można się wygodnie zapakowac z zakupami, czy też bagażami,
ale chętnie poznam Wasze opinie!
    • beverly1985 Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 07:35
      Nigdy nie kupiłabym niczego "z Zachodu" nie będąc mechanikiem samochodowym i nie mogac zweryfikować opowiesci sprzedawców.
      • megi-84 Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 14:14
        beverly1985 napisała:

        > Nigdy nie kupiłabym niczego "z Zachodu" nie będąc mechanikiem samochodowym i ni
        > e mogac zweryfikować opowiesci sprzedawców.

        aha to te z zachodu. A jestes pewna, że kupionego w PL jestes w stanie zweryfikowac opowieść?smile (nie mowimy tu o np 2 letnim aucie serwisowanym w ASOwink
    • nvv Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 08:13
      ja mam takie podejście
      • hugo43 Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 08:30
        ja mialam kiedys punto z 99r,kupione od pierwszej wlascicielki.zaplacilam za nie wiecej,ale sprzedalam je w 2010 za 3,5 tys.po mnie jezdzi nim juz druga osoba i jak dotad daje rade.samochod byl porzadnie serwisowany przez pierwsza wlascicielke i ja wlasciwie tylko zrobilam rozrzad w ciagu dwoch lat.mysle,ze warto sie rozejrzec po sasiadach,znajomych itd,auta sprowadzanego bym nie ryzykowala.
    • lilyrush Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 08:26
      sprzedawałam 3 lata temu mojego 10 letniego Matiza za 4500- nigdy sie nie zepsuł, nie miałam żadnego wypadku ale miał zrobione wszystkie blachy (bo ja tak mam, ze mnie słupki atakują wink
      Stan świetny, jestem pewna, ze nowa właścicielka spokojnie nadal nim jeździ.
    • kharmie Daewoo Lanos na gaz 07.02.13, 09:09
      Daewoo Lanos - nie wiem czy ustrzelicie taki za 4 tyś, ale to naprawdę fajne autko - stoi taki u mnie pod domem jako drugi samochód (i niestety tylko stoi, bo na razie nie mam na utrzymanie 2 aut).
      Przede wszystkim wybierzcie:
      - auto, które ma tanie części zamienne - nie sztuka szarpnąć się na fajny samochód w okazyjnej cenie, sztuka go później utrzymać (oc, części zamienne...), a każdy samochód się zużywa...,
      - odradzam ropniaki - z własnego doświadczenia wiem, że mogą nieźle namieszać w domowych finansach jak im coś "strzeli", zdecydowanie lepsze są te na gaz.

      Mam nadzieję, że trochę pomogłam smile
    • gogologog Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 09:49
      4k to nie sa pieniadze na normalny samochod, wiec odpusc sobie "wieksze", "fajne", "sprowdzone", "bezwypadkowe", bo zwyczajnie nie stac cie na utrzymanie auta.
      126p pewnie juz ciezko kupic, wiec zostaje CC/seicento/matiz/lanos przy odrobinie szczescia
      • agucha1987 Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 11:21
        a seat ibiza II ? takie stoją koło 3-4 tyś. w dobrym stanie
        swój kupiłam za 4,5 tyś ale przez 2 lata wymieniłam rozrząd, olej i filtry
        zainwestowałam tez w gaz. poj1,4 mam
    • prakseda_ka Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 11:44
      przychylam sie do pozytywnych opinii o matizie - jeździłam przez chyba 5 lat, kupiłam jak miał ponad 120 tys przebiegu, ja dobiłam do 200 tys i po mnie dalej ktoś nim śmiga ... ja miałam 4 drzwiowego bo to był priorytet - i na prawdę dobrze się nim jeździło, parkowało i tankowało wink woziłam nim i dzieci i np. 20 krzesełek składanych z IKEA wink + blat, więc bardzo pojemny
    • alpepe Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 12:00
      mieszkam w Niemczech i co jakiś czas, kiedy jadę do Polski, widuję lawety z niesamowicie bitymi autami, które po wyklepaniu sprzedawca będzie zachwalał, jako auto niemieckego emeryta, który jeździł nim wyłącznie do kościoła. Jeśli chcesz kupić auto używane, to najlepiej bezpośrednio od właściciela, bo przekręty z przeszczepami nadal się zdarzają: tablice i część podwozia od jednego auta, nadwozie od drugiego itd.
    • lauren6 Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 12:23
      Nie ma czegoś takiego jak auto do 4tyś złotych. Jak kupisz samochód za tyle to przygotuj się, że co najmniej drugie tyle będzie trzeba włożyć by to auto w ogóle nadawało się do jazdy. Po emeryckie perełki owszem się zdarzają, ale od razu zostaną wychwycone przez handlarzy i maniaków samochodowych.
      Jeśli Was nie stać na droższe auto to lepiej po prostu jeździć taksówkami lub dalej pożyczać od teściowej.
      • 27agnes72 Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 13:01
        Chyba się rozpędziliście z tymi komentarzami! Nie każdy ma kasę...a własny samochód to wygoda. Ja kupiłam 16 letniego Seata Ibizę II i super się nim jeździ. Jest tylko jeden warunek- pewne źródło !!! Rozglądaj się i pytaj po znajomych. Ja Seata wyrwałam koleżance z rąk jak ona kupiła sobie lepszego!
      • falllen_angel Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 13:02
        lauren6 napisała:

        > Nie ma czegoś takiego jak auto do 4tyś złotych. Jak kupisz samochód za tyle to
        > przygotuj się, że co najmniej drugie tyle będzie trzeba włożyć by to auto w ogó
        > le nadawało się do jazdy.

        To nie jest prawda.

        Sprzedawałem moją wypieszczoną perełkę z '97 przez jakieś pół roku. Samochód w stanie idealnym, badania techniczne zawsze przechodził sam i bez wspomagania, utrzymywany na oryginalnych częściach, żadnych rozwiązań typu: "nie dziaduj, zwiąż drutem". Nie działały dwie rzeczy: odbijanie dźwigni kierunków po skręcie w jedna stronę oraz wysuwana antena. I sprzęgło zaczynało się kończyć (ale 10 000 - 15 000 km by jeszcze pożyło). Oryginalny przebieg, nie walony, sprowadziłem od pierwszego właściciela ze Szwajcarii.

        Poszedł za 3800PLN (a wart był tyle samo tylko w Euro)

        W.
        • joanna_poz Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 14:11
          my w 2012 sprzedalismy za 4000 zl Alfę Romeo z 2000 r.
          kupiona rok wczesniej za 6 z hakiem.

          poza typowymi sprawami eksploatacyjnymi typu wymiana oleju itp. nie wymagała zadnych inwestycji, przez rok dużo pojeżdzila, zarobiła sporo kilometrówki i bez wstydu sprzedalismy kolejnej osobiesmile dzwonila po jakimś czasie że zadowolona i nic sie nie dzieje
          • gogologog Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 17:21
            > my w 2012 sprzedalismy za 4000 zl Alfę Romeo z 2000 r.
            > kupiona rok wczesniej za 6 z hakiem.

            Daj na msze ze sie ktos jeszcze glupszy trafil
            • falllen_angel Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 17:40
              gogologog napisał:

              > > my w 2012 sprzedalismy za 4000 zl Alfę Romeo z 2000 r.
              > > kupiona rok wczesniej za 6 z hakiem.
              >
              > Daj na msze ze sie ktos jeszcze glupszy trafil

              Ale czemu nie lubisz Alfy? Bardzo przyjemne auta, nie sztampowe tylko awaryjność jest jaka jest... i dodatkowo niektóre rozwiązania typu wyjmij silnik, żeby wymienić świece smile

              W.
              • gogologog Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 22:40
                > Ale czemu nie lubisz Alfy? Bardzo przyjemne auta, nie sztampowe

                Lubie i podobaja mi sie, ale nie stac mnie.
                To jest auto ktore kupuje sie tylko nowe i jezdzi rok, dwa max.

                > tylko awaryjnoś
                > ć jest jaka jest... i dodatkowo niektóre rozwiązania typu wyjmij silnik, żeby w
                > ymienić świece smile

                Wiec jak ktos kupuje "uzywke" 12-letnia to sam prosi sie o problemy

                • joanna_poz Re: samochód do 4 tys. 08.02.13, 09:34
                  > Wiec jak ktos kupuje "uzywke" 12-letnia to sam prosi sie o problemy

                  no patrz, panie, nam jeżdził przez blisko rok, zrobił duzo kilometrów bo był wykorzystywany do pracy i nic się nie działo.
                  • nvv Re: samochód do 4 tys. 08.02.13, 10:18
                    moje wszystkie auta były pełnoletnie, a ich wartość mniejsza niż roczne ubezpieczenie wielu z Waszych aut, drodzy forumowicze smile niska wartość nie przeszkadzała mi się nimi przemieszczać sprawnie z punktu A do B. nie będę ukrywał że zwyczajnie mnie nie stać na nowsze auto, a i nawet się czasem zastanawiam czy jest mi sens to utrzymywać.
                    poprzednim autem to już nawet zbliżałem się do momentu w którym mogłem mieć historyczne blachy (-: ależ to było fajne auto, wspominam z łezką w oku, sprzedałem bo za duże było dla nas (jedno z większych kombi), toteż i nieekonomiczne i trudniej znaleźć miejsce parkingowe dla takiego w zatoczonym mieście (no i kobieta świeżo po zdanym prawie jazdy
                    • lauren6 Re: samochód do 4 tys. 08.02.13, 11:26
                      > ale tak tylko chciałem dać głosik, że starszym autem też można si
                      > ę przemieszczać i zaskakująco długo auta potrafią jeździć (-:

                      Owszem, szczególnie dobrze się jeździ ludziom, którzy znają się na samochodach, wiedzą jak wśród gratów wyłowić perełkę i jaką ją utrzymywać, konserwować. Dla pozostałych osób taki samochód może się okazać skarboną bez dna, do tego niebezpieczną.
                      Też piszę z perspektywy osoby, która jeździła samochodami w wieku 15+ lat. I zdania nie zmienię: bez zainwestowania sporych nakładów finansowych w zdecydowanej większości są to graty, a jazda nimi może się okazać niebezpieczna. U nas było tak: a to rura wydechowa pękła od rdzy, a to coś tam się oderwało od silnika w czasie jazdy. Nadal można było jeździć takim samochodem z punktu A do punktu B, ale czy o to chodzi? To jest jak jazda na bombie zegarowej, gdy nie wiadomo czy nagle w czasie jazdy samochód ci nie zgaśnie. A wymiana całego silnika przewyższa wartość samego samochodu.
                      4000 zł to wg mnie za mało dla laika by kupić używany samochód, którym da się bezpiecznie jeździć bez ładowania dużych pieniędzy w naprawę.
                      • nvv Re: samochód do 4 tys. 08.02.13, 14:02
                        Dokładnie taki cel mi przyświeca gdy wsiadam do auta: przemieścić się z punktu A do B, aczkolwiek
                  • gogologog Re: samochód do 4 tys. 10.02.13, 22:00
                    > > Wiec jak ktos kupuje "uzywke" 12-letnia to sam prosi sie o problemy
                    >
                    > no patrz, panie, nam jeżdził przez blisko rok, zrobił duzo kilometrów bo był wy
                    > korzystywany do pracy i nic się nie działo.

                    Wyjatki od reguly sie czasem zdazaja. Mozesz dac na druga msze ...
    • kezcubek Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 13:43
      dzięki zaa gaz;
      opinie, diesla nie bierzemy w ogóle pod uwagę, raczej stawiamy na coś na gaz;
      na szczęście u nas można spokojnie dostać tzw. emeryckie auta typu właśnie seicento, uno, matiz;
      kwestia posiadania, czy też nie posiadania samochodu w rachubę nie wchodzi- jest nam koniecznie potrzebny i już!
    • mama_trzech Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 15:09
      Wg mnie trzeba wziąść po uwagę:
      1. samochód sprawny technicznie / bezwypadkowy niby oczywiste, ale... nie każdy Kupujący się na autach zna, sprzedający chce wcisnąć to co ma wiec należy zabrać ze sobą osobę która wie trochę o autach i nam doradzi (z rodziny, sąsiad, znajomy - nie koniecznie mechanik, są osoby które same naprawiają własne pojazdy, pasjonaci itd.)
      2. Auto z małym silnikiem - mało spali, niższe ubezpieczenie.
      3. Dostępność częsci zamiennych i oczywiście ich cenę (!)
      4. Wielkość bagażnika
      5. Korozja / podmalowywanie itd.

      Sprawdzić w ten sposób wszystkie auta w najbliższej okolicy, ktore się kwalifikują do kupna i wybrać to najlepsze. Bez nastawienia - "to ma być sejczento, uno, matiz czy dełu tiko" wink

      Wbrew pozorom i temu co tutaj niektórzy piszą ciężko jest znaleźć dobre auto w niskiej cenie, nawet po znajomości. Po prostu żeby kupić używane auto, trzeba się na autach znać. Wtedy nawet podczas jazdy próbnej można coś w silniku czy zawieszeniu (tłukącym się) usłyszeć. Wiadomo też na co patrzeć przy oględzinach. Inaczej ocenisz tylko czy auto jeździ czy nie - co wcale nie oznacza, że jest 100% zrobione i nie trzeba nic do niego dokładać. Potem może czekać Cię przykra niespodzianka.
      Jeżeli chodzi o auta "emeryta" też uważałabym, starsza osoba niekoniecznie może mieć fundusze by robić auto "na bieżąco".
      Życzę powodzenie w poszukiwaniach smile
      • kezcubek Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 16:28
        no właśnie mąż ma znajomego, który jest mechanikiem i chyba najlepiej będzie poprosić go o pomoc przy wyborze samochodu; on nam właśnie sugeruje jak najmniejsze auto z małym silnikiem, bo i opłaty małe i części tanie... niestety rozmawialiśmy też na ten temat trochę z moim ojcem i namotał nam w głowie nieźlesmile

        dzięki za uwagi!
      • blasphemy Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 22:01
        > Wg mnie trzeba wziąść po uwagę:
        Co to znaczy 'wziąść'?
    • alcea3 Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 21:10
      Zerknij na Forda Ka.
      • naturella Re: samochód do 4 tys. 07.02.13, 21:39
        Tez niedługo będę coś kupowała w podobnej cenie - potrzebuje małego samochodu do dojeżdżania na stacje kolejowa. Maz w nowej pracy bedzie miał sluzbowy samochód, sprzedajemy więc nasza Crome i za cześć pieniędzy kupie coś dla siebie. Jako, ze chce mieć samochód o jak najniższym koszcie użytkowania to będę poszukiwać czegoś maksymalnie najmłodszego w danej cenie - stawiam więc na Seicento. Jeśli nie potrzebujących czegoś większego, a samochód teściowej wam wystarczal, to kupcie taki i tyle. Na pewno utrzymanie 10letniego Seicento jest tańsze niz 15-letniego Kadetta czy czegoś takiego.
    • martha666 Re: samochód do 4 tys. 08.02.13, 07:45
      toyota starlet- może mało popularny samochód ale rewelacyjny, swoją jeździłam 5 lat wymieniałam olej, filtry, świece -tak jak w każdym, oprócz tego nic się nie psuło.pewnie jeźdiłabym dalej ale ze względu na powiększenie rodziny musiałam kupić większy.
    • solejrolia Re: samochód do 4 tys. 10.02.13, 19:54
      7,5roku jeździłam matizem- rewelacja, jak na tak małe autko to wygodne, zwinne i nic się nie psuło. naprawdę niezawodny samochodzik.
      ale mniejszym samochodem niż matiz nie chciałabym jeździć, bo oprócz tego, że tanie i mało pali, to ma być też (w miarę) wygodne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja