Allegro- moje prawa

17.03.13, 09:36
Proszę o pomoc, pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego. Zakupiłam na Allegro gadget do komputera ( nowy), który po instalacji nie działa tak jak powinien- pojawia sie komunikat ze urzadzenie jest uszkodzone. Wiem że mam prawo zwrócić przedmiot, no ale jesli rzeczywiscie jest zepsuty,a wiec zwracam bo nie moge użytkować, to czy również muszę pokrywać koszty przesyłki?
Sprzedawca na razie milczy więc nie wiem co robić?
    • joko5 Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 11:19
      Przeczytałaś regulamin sprzedaży/zakupu na stronie sprzedawcy?
    • ablims Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 11:51
      Najpierw sprawdź na innym kompie jeśli masz taką możliwość. Nawet idź do sklepu komputerowego i poproś o sprawdzenie gadżetu.
      Jeśli jesteś pewna co do stanu skontaktuj się ze sprzedawcą i napisz mu w jakim stanie otrzymałaś przedmiot.
      Powinnaś mieć 7-10 dni na zwrot przedmiotu.
      Koszty przesyłki, jeśli nie zaznaczono inaczej w regulaminie użytkownika, ponosi kupujący.
      Czyli płacisz za przesłanie przedmiotu do sprzedawcy.
    • orissa Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 12:10
      Napisz, czy Sprzedawca jest firmą czy osobą prywatną, bo od tego zależy, co będziesz mogła dalej zrobić.
      P.S. Poniższe dwie odpowiedzi pomiń, jeśli nie chcesz na tym zakupie stracić.
      • orissa Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 12:10
        Powyższe wink
      • milka_jogurtowa Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 13:54
        orissa napisała:

        > Napisz, czy Sprzedawca jest firmą czy osobą prywatną, bo od tego zależy, co będ
        > ziesz mogła dalej zrobić.

        To firma, jak kupowałam to sprawdzałam pobieżnie komentarze, ponad 99 % pozytywnych, teraz jak się wczytałam to widzę, że zdarzają się neutralne i negatywy, na temat że towar to badziewie jakieś ;-(((

        > P.S. Poniższe dwie odpowiedzi pomiń, jeśli nie chcesz na tym zakupie stracić.
        >

        Mam wrażenie, że to odpowiedzi bardziej pasujące do forum " wspieramy sprzedawców na Allegro, obojętnie co nam wciskają" niż forum "oszczędzamy".

        Dodam że sprzedawca nie umieścił na stronie zbyt wiele info o sobie, oprocz godzin kontaktowych, poza tym logowal sie dzis rano, a moj mail z wczoraj pozostaje ciagle bez odpowiedzi ;-(((
        • joko5 Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 13:58
          Pewnie, lepiej kupić bez zapoznania się z zasadami u sprzedawcy, a potem psioczyć. Tak samo jest z umowami w zasadzie prawie nikt ich nie czyta a potem szuka pomocy i narzeka na wszystkich tylko nie na siebie.
          • milka_jogurtowa Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 14:05
            joko5 napisała:

            > Pewnie, lepiej kupić bez zapoznania się z zasadami u sprzedawcy, a potem psiocz
            > yć. Tak samo jest z umowami w zasadzie prawie nikt ich nie czyta a potem szuka
            > pomocy i narzeka na wszystkich tylko nie na siebie.

            Nie rozumiem o jakies zasady ci chodzi, takie cos to obowiazuje chyba w Indiach albo w Afryce, my mieszkamy w panstwie czlonkowskim UE, gdzie obowiazuja przepisy chroniace konsumenta.
        • orissa Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 15:47
          Skoro kupowałaś od firmy, to składasz reklamację - piszesz co się dzieje z przedmiotem i odsyłasz wadliwą rzecz (opłacasz przesyłkę, ale po uznaniu reklamacji sprzedawca ma obowiązek zwrócić Ci koszt przesyłki). Możesz odesłać poleconym za potwierdzeniem odbioru - będziesz wiedziała, kiedy przesyłka została odebrana. To ważne, kiedy wadliwy towar wróci do sprzedawcy, gdyż ma on 14 dni na rozpatrzenie reklamacji, jeśli przez 14 dni nie rozpatrzy reklamacji to wg prawa uznaje się, że reklamacja jest rozpatrzona na korzyść klienta. Inna sprawa co to za sprzedawca, jeśli jest nieuczciwy to niestety może Ci napisać, że reklamacji nie uznaje i odsyła zepsutą rzecz do Ciebie ale gdy opłacisz koszt przesyłki.
          Możesz też skorzystać z prawa do zwrotu (zakup od firmy w formie "kup teraz" zwrot bez podania przyczyny, w ciągu 10 dni od otrzymania towaru) ale w takim przypadku ponosisz koszta przesyłki, sprzedawca oddaje wyłącznie kwotę za jaką rzecz była kupiona. Tu może powstać problem, jeśli ta część nie działa a Ty zrezygnujesz z zakupu i odeślesz to sprzedawca może Ci wmawiać, że sama popsułaś (= nie odda Ci pieniędzy).
          I jeszcze dobra rada - nie daj się w razie czego "zastraszyć" tekstem "mam w domu/rodzinie prawnika/sędziego/policjanta/prokuratora" itp., na Allegro większość nieuczciwych sprzedawców to rzekomi adwokaci i policjanci wink Jak piszesz do sprzedawcy to o nic go nie pytaj (np. "czy mogę odesłać bo jest zepsute") tylko pisz konkretnie np. "część, którą otrzymałam, jest niesprawna dlatego odsyłam ją w ramach reklamacji".
          • milka_jogurtowa Re: Allegro- moje prawa 23.03.13, 12:15
            Bardzo dziękuję za odpowiedzi i rzeczowe porady. W miedzyczasie padl mi dysk w komputerze, najprawdopodobniej od instalacji tego przedmiotu ( bo taki komunikat sie pojawil, a nic innego przy kompie wtedy nie robilam. Dobrze ze laptop jeszcze na gwarancji.

            A sprzedawca struga glupa, ale zauwazylam ze sprzedawcy taniej elektroniki na allegro to straszne cwaniaki. No coz bede musiala go troszke podedukowac w prawach konsumenta.
    • magda.lena Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 14:14
      wystarczy przeczytać ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego lub też wejść na stronę www.uokik.gov.pl/
      "Zgodnie z art. 8 ust. 2 ustawy nieodpłatność naprawy lub wymiany oznacza, że sprzedawca ma obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

      przykład:
      A kupił w sklepie B sofę. Po dostarczeniu do domu okazało się, że sofa ma wady. Jeżeli reklamacja jest uzasadniona sprzedawca będzie musiał zwrócić kupującemu koszty transportu sofy do sklepu (np. wynajmu samochodu do przewozu sofy), jak również pokryć koszty transportu powrotnego.

      Z brzmienia przepisu, który mówi o zwrocie kosztów, można jednak wywnioskować, że konsument powinien najpierw je ponieść. Jeżeli reklamacja okaże się zasadna, sprzedający ma obowiązek zwrócić te koszty konsumentowi. Jednak w praktyce niewielu konsumentów korzysta z tego uprawnienia."


      • mama_trzech Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 14:35
        Dokładnie, zastosowanie ma tutaj
        Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz.U. Nr 141, poz. 1176).

        Składasz reklamację z powodu niezgodności towaru z umową.



    • ofelia1982 Re: Allegro- moje prawa 17.03.13, 14:51
      Ja miałam kiedyś coś podobnego (nie chodziło o gadżet komp co prawda) i napisałam po prostu do sprzedawcy pismo z prośbą o zwrot pieniędzy za przedmiot ORAZ za wysyłke oraz odsyłkę - gdyż odsyłam przedmiot uszkodzony (a nie np. dlatego, że mi się nie podoba). Dostałam pieniądze bez problemu. Najpierw spróbuj napisać/zadzwonić do Sprzedawcy zanim zaczniesz eskalację za pomocą Allegro.
    • coralin Re: Allegro- moje prawa 23.03.13, 13:00
      Mnie allegro coraz bardziej zniechęca. Pół roku temu kliknęłam przez pomyłkę zły rozmiar, a po stwierdzeniu tej pomyłki dobry. Czyli kupiłam jeden produkt w dwóch rozmiarach. Oczywiście moja głupota, do której przyznałam się Sprzedającej. Na nic zdała się propozycja zwrotu prowizji. Miałam zapłacić i ewentualnie reklamować po dostawie. Sprzedająca miała okazję do wyżycia się. Szkoda mi było życia na takie dyskusje i oczywiście kupiłam te dwie identyczne koszulki. Tydzień temu kupiłam kilka kremów na aukcji, ale jeden nie wyświetlił się w zakupionych i kliknęłam kolejny raz. Nawet nie próbowałam odkręcać.
      • mary_ann Re: Allegro- moje prawa 23.03.13, 15:34
        coralin napisała:

        > Mnie allegro coraz bardziej zniechęca.

        A mnie - jeśli chodzi o uczciwość - raczej pozytywnie zaskakuje. Mam za sobą jakieś 600 - 700 transakcji kupna i do tej pory oszukana zostałam 3 razy, w tym tylko raz calkowicie (brak wysyłki), dwa razy w sensie niezgodności towaru z opisem i odmowy uznania tego faktu przez sprzedającego. (Przypadków niezgodności było jeszcze kilka, ale zwykle bez problemu uznawano reklamację).

        Co natomiast rozczarowuje, to postawa allegro. Serwis nie interweniuje moim zdaniem w żadnych sprawach (może tylko przy oszustwach na wielką skalę), w najlepszym razie zawiesza konto nieuczciwego sprzedawcy, na maile odpowiada szablonowymi formułkami nie na temat.

        Żałuję też bardzo, ze serwis, który w założeniu miał być serwisem aukcyjnym, stał się zwykłym sklepem internetowym. Nie tyle brak mi właściwie samej możliwości licytowania, bo lubię korzystać z opcji "kup teraz", co praktyczny zanik towarów (zwłaszcza książek) "z drugiej ręki" - dziś to tylko nikły odsetek oferty.
        • milka_jogurtowa Re: Allegro- moje prawa 23.03.13, 16:05
          > Co natomiast rozczarowuje, to postawa allegro. Serwis nie interweniuje moim zda
          > niem w żadnych sprawach (może tylko przy oszustwach na wielką skalę), w najleps
          > zym razie zawiesza konto nieuczciwego sprzedawcy, na maile odpowiada szablonowy
          > mi formułkami nie na temat.

          to prawda, i jeszcze inna sprawa, ze powszechnie dostepne sa tam podrabiane kosmetyki, dostepne jako markowe. Ilez bylo afer z aukacjami z kosmetykami z wysokiej pólki typu Guerlain, Benefit, Mac, Dior ktore byly ewidentymi podróbkami, zglaszano do do allegro i nikt sie tym nie przejmowal. Sprzedawca bezkarny a kosmetyki ida jak swieze buleczki, bo osoby które się nie znają na kolekcjach i produktach klikają jak szalone ;-(
          • mary_ann Re: Allegro- moje prawa 24.03.13, 10:06
            milka_jogurtowa napisała:

            i jeszcze inna sprawa, ze powszechnie dostepne sa tam podrabiane kos
            > metyki, dostepne jako markowe

            Słuszna uwaga, zapomniałam o tym. Pewnie dlatego, że nawet nie przyszłoby mi do głowy kupować na allegro drogich, markowych kosmetyków (hmm, o ile w ogóle takowe bym kupowałasmile), podobnie jak nie podjęłabym ryzyka zakupu Iphona od pana Miecia...
            Co innego, jeśli znana perfumeria czy inny sklep prowadzi równolegle sprzedaż w serwisie - wtedy jednak ceny różnią się nieznacznie w stosunku do tych w sklepach stacjonarnych.
      • milka_jogurtowa Re: Allegro- moje prawa 23.03.13, 16:01
        coralin napisała:

        > Mnie allegro coraz bardziej zniechęca. Pół roku temu kliknęłam przez pomyłkę zł
        > y rozmiar, a po stwierdzeniu tej pomyłki dobry. Czyli kupiłam jeden produkt w d
        > wóch rozmiarach. Oczywiście moja głupota, do której przyznałam się Sprzedającej
        > . Na nic zdała się propozycja zwrotu prowizji. Miałam zapłacić i ewentualnie re
        > klamować po dostawie. Sprzedająca miała okazję do wyżycia się. Szkoda mi było
        > życia na takie dyskusje i oczywiście kupiłam te dwie identyczne koszulki. Tydzi
        > eń temu kupiłam kilka kremów na aukcji, ale jeden nie wyświetlił się w zakupion
        > ych i kliknęłam kolejny raz. Nawet nie próbowałam odkręcać.

        O matko, ale świnia, inaczej tego nie mogę określić.

        Ja nie tak dawno coś kupowałam, przed zakupem zapytałam mailem czy jest przedmiot kompletny, posiada taką i taką częśc, sprzedawca potwierdził. Przedmiot przyszedł bez tej części. Ja piszę o tym do sprzedającego a w odpowiedzi otrzymuję wiadomość " doszło do pomyłki, więc cóż mogę zrobić, MOGĘ TYLKO SERDECZNIE PRZEPROSIC ".......!!!!!!!!!!. Musiałam wytłumaczyć sprzedawcy ze przeprosiny srednio mnie interesuja, a chce zeby doslal brakujaca czesc,, masakra!!!!!!!!!!!!!
        • coralin Re: Allegro- moje prawa 24.03.13, 10:49
          Nie byłam niewinna w całej tej sprawie, bo kliknęłam za szybko. Wydawało mi się, że rozmiar wybierze się po zakupie, nie był podany w tytule aukcji jedynie w opisie (opis długi, kolorowy, można dostać oczopląsu). Kliknęłam na właściwy, bo chciałam szybko wpłacić, aby po weekendzie towar został wysłany. Sprzedająca twierdziła, że nie wyśle dopóki nie zapłacę za drugi. Wymagała listu poleconego z odstąpieniem od zakupu (teraz jak czytam w komentarzach nie odbiera ich jak również zwrotów). Oczywiście przy okazji w korespondencji bluzgała.
          Nie przepadam teraz za zakupami na allegro. Robię je, bo jeszcze bardziej nie lubię chodzić po sklepach i szukać niemodnych produktów. Irytuje mnie brak opcji wysyłki Pocztą Polską (jestem dogadana ze swoim listonoszem) tylko kurierem.
          • milka_jogurtowa Re: Allegro- moje prawa 25.03.13, 19:34
            coralin napisała:

            > Nie byłam niewinna w całej tej sprawie, bo kliknęłam za szybko. Wydawało mi się
            > , że rozmiar wybierze się po zakupie, nie był podany w tytule aukcji jedynie w
            > opisie (opis długi, kolorowy, można dostać oczopląsu). Kliknęłam na właściwy, b
            > o chciałam szybko wpłacić, aby po weekendzie towar został wysłany. Sprzedająca
            > twierdziła, że nie wyśle dopóki nie zapłacę za drugi. Wymagała listu poleconego
            > z odstąpieniem od zakupu (teraz jak czytam w komentarzach nie odbiera ich jak
            > również zwrotów). Oczywiście przy okazji w korespondencji bluzgała.

            Zenada, ja ostatnio mialam sytuacje ze cos mi sie zawiesilo na ich stronie i chcialam kupic 3 rzeczy a koniec koncow okazalo sie ze w koszyku znalazlo sie dwa razy tyle. Oczywiscie natychmiast napisalam do sprzedawcy, przeprosilam, poinformowalam co i jak i zrobilam przelew na to co chcialam kupic i .....zadnego problemu nie bylo, a wiec mozna, jesli sprzedawcy sloma z butów nie wystaje.........

            > Nie przepadam teraz za zakupami na allegro. Robię je, bo jeszcze bardziej nie l
            > ubię chodzić po sklepach i szukać niemodnych produktów. Irytuje mnie brak opcji
            > wysyłki Pocztą Polską (jestem dogadana ze swoim listonoszem) tylko kurierem.

            no, staram sie omijac aukcje, gdzie ktos ewidentnie zawyza koszty przesylki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja