Dodaj do ulubionych

jak sie zyje w Polsce?

11.09.13, 21:08
Pytanie zadaje zupelnie powaznie bo wlasnie wrocilam na swoje zagraniczne smieci po tygodniowym pobycie i nie wiem ... Po rozmowie ze znajomymi wyszlo na to, ze pol kilo malin w warzywniaku za 6.90 pln to burzujstwo bo w auchanie sa jablka po 99 groszy za kilo.

Maz mojej najblizszej przyjaciolki buja sie ciagle na ulmowach okresowych, o dzielo, na zlecenie, na czarno... Ona sama nie jest pewna swojej posady choc w sumie panstwowej, glownie dlatego ze 70letnie pracownice urzedu ani mysla odejsc z pracy a pobieraja elemeryture i pensje. Druga przyjaciolka rodzi na dniach. Przerazilo mnie gdy powiedziala, ze same koszty prywatnego ginekologa wyniosly do tej pory 7 tys (wizyty plus badania) bo panstwowo dostala termin na po potencjalnym porodzie. Taksowkarz, ktory wiozl mnie na lotnisko stwierdzil, ze z koncem miesiaca rezygnuje bo oplaty go wykanczaja. Tak wiec po pracy robi kurs operatora koparki i od pazdziernika jedzie do UK.

Najwiekszy szok przezylam jednak kiedy w cieple popoludnie przeszlam sie za blok gdzie jest wypasiony plac zabaw. 10 lat temu na tym placu byly ledwie drabinki, hustawka i piaskownica a plac i okolice byly wypelnione dziecmi. Kilka dni temu na placu nie bylo ani jednego dziecka. Nie bylo ich takze rano, dopiero kilka sztuk wyszlo w sobote.

Zakupy w pobliskim supermarkecie, doslownie kilka podstawowych produktow plus znany krem w niebieskim blaszanym pudelku kosztowaly mnie ponad 100 zlotych. Para srednio przyzwoitych butow - ponad 200 zlotych. 2 tygodniki - 10 zlotych, nowa ksiazka - 35.

No wiec pytam powaznie, jak ludzie zyja w kraju gdzie mediana wynagrodzen oscyluje w okolicach 1700 zlotych na reke.
Obserwuj wątek
    • gk102 Re: jak sie zyje w Polsce? 11.09.13, 21:26
      =jak ludzie zyja w kraju gdzie mediana wynagrodzen oscyluje w okolicach 1700 zlotych na reke=
      sama sobie to pytanie zadaję, choć żyję w tym kraju...
      • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 11.09.13, 21:49
        Żyję w Polsce całe swoje życie czyli ponad 40 lat. Nigdy nie chciałam nigdzie wyjeżdżać poza wyjazdem turystycznym. Jak się żyje? Normalnie, powiedziałabym. Też narzekam na drożyznę, na niemożność pójścia państwowo do sensownego ginekologa czy dermatologa, jeszcze na parę rzeczy. Ale na parę rzeczy także narzekają ludzie w innych krajach. Ogólnie, żyje mi się dość dobrze. Jesteśmy zdrowi i to jest najważniejsze. Mamy pracę - to druga ważna rzecz. Zarabiamy może nie dużo ale o wiele więcej niż wymieniona kwota. Mamy dwoje fajnych i mądrych dzieci. Czego chcieć więcej?
        • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 11.09.13, 22:16
          > Mamy dwoje fajnych i mądrych dzieci.

          To wspaniale, pomyśl tylko, że innym trafiają się niefajne i niemądre.
          • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 09:50
            Myślę że każdy rodzic uważa swoje dziecko za wyjątkowe, za fajne i bardzo kochane. Trafiają się? Nie, każdy wychowuje swoje dziecko sam, co to znaczy: trafiają się? Ale nie to jest tematem wątku.
    • trypel bardzo fajnie się żyje 11.09.13, 21:36
      i raczej nie zamienię tego kraju na inny.

      też słyszę te narzekania ale jestem w stanie stwierdzić że są to głównie narzekania. Widze jednoczesnie jak w ciągu 20 lat wzrósł standard życia i że ze wszystkich Demoludów jestesmy najbardziej do przodu. Nawet Czechy od paru lat już nie są oazą szczęscia i dobrobytu.

      Oczywiscie są regiony permanentnej biedy która siedzi raczej w ludziach i ich głowach (bo mi panstwo pracy nie daje) niż w warunkach otoczenia i to naprawdę cięzko zmienić. Ale poza tym jak popatrze na moje pokolenie i powiedzmy 27 osob z maturalnej klasy ogolniaka to NIKT nie ma powodów do narzekania (oczywiscie nie wszyscy mieszkają w Polsce).

      PS najbardziej dobija własnie to narzekanie na wszystko wokół. To takie polskie. Nie widzimy największych plusów ale za to najmniejszy minusik bedziemy obracać na wszystkie strony
      • bazia8 Re: bardzo fajnie się żyje 11.09.13, 22:05
        o ile do demoludów nie zaliczy się Słowenii i NRDsmile
      • tiszantul Re: bardzo fajnie się żyje 11.09.13, 22:13
        > PS najbardziej dobija własnie to narzekanie na wszystko wokół. To takie polskie
        > . Nie widzimy największych plusów ale za to najmniejszy minusik bedziemy obracać na wszystkie strony

        to może wymień parę tych plusów, żebyśmy się tu mogli razem nimi cieszyć
      • black_halo Re: bardzo fajnie się żyje 11.09.13, 22:23
        > Oczywiscie są regiony permanentnej biedy która siedzi raczej w ludziach i ich g
        > łowach (bo mi panstwo pracy nie daje) niż w warunkach otoczenia i to naprawdę
        > cięzko zmienić.

        Oczywiscie sie nie znam na temacie bo mieszkam nie w Polsce a czytajac serwisy info mam wrazenie, ze wszystko zalezy od ladnego CV a nie od tego, ze sie mieszka w bylym PGR i nie ma sie nawet na bilet do wiekszego miasta ale mozesz mi wyjasnic jak wyjsc z biedy w tej sytuacji?

        > PS najbardziej dobija własnie to narzekanie na wszystko wokół. To takie polskie
        > . Nie widzimy największych plusów ale za to najmniejszy minusik bedziemy obraca
        > ć na wszystkie strony

        Tak jak slucham ludzi z pokolenia powojennego wyzu to slysze, ze jednak standard ich zycia spadl. Co najlepsze, moje pokolenie czyli wyz lat 80tych czesto mowi, ze nasi rodzice mieli dobrze bo mieli pewnosc zatrudnienia, tanie zlobki i przedszkola oraz mniej konsumpcyjnych pokus.
        • hermilion Re: bardzo fajnie się żyje 16.09.13, 22:48
          No tak, luksusem była pralka i żelazko a mieszkanie dostawało się średnio po 40-ce .. tak, była jedna zaleta - do tego stopnia nie było co robić, że głównie robiło się dzieci.
      • d.d.00 Re: bardzo fajnie się żyje 12.09.13, 08:19
        bingo!
      • jamesonwhiskey Re: bardzo fajnie się żyje 12.09.13, 16:41
        > też słyszę te narzekania ale jestem w stanie stwierdzić że są to głównie narzek
        > ania.



        tak z ciekowosci
        nie zaczynales przypadkiem swojej kariery zawodowej w rozowych latach 90tych ?
    • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 11.09.13, 22:45
      żyje się tragicznie, budżet się nie spina, a podwyżki w firmie są na poziomie tysiąca - gdyby było jak przed kryzysem, to by to były tysiące w dolarach lub euro. niestety, coś bąkają że to inne czasy i w złotówkach się liczą.

      tragedia jednym słowem
      (mam nadzieję, że właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałaś - więc włala)

    • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 11.09.13, 23:55
      black_halo napisała:

      > Pytanie zadaje zupelnie powaznie bo wlasnie wrocilam na swoje zagraniczne smiec
      > i po tygodniowym pobycie i nie wiem ...

      Podobno za 10 000 - 12 000 netto idzie wyżyć na jakimś tam poziomie.

      Ale powstaje zasadnicze: pytanie czy lepiej być wielką rybą w małym, mętnym stawiku, czy może jedną ze zwykłych rybek, ale w wielkim jeziorze, z czyściutką wodą i przepływającą rzeczką. (*)

      W.

      (*) dzisiaj tak poetycko, trochę melancholijnie a trochę egzystencjalistycznie... w trójce Wolna Grupa Bukowinawink
      • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:26
        Podobno za 10 000 - 12 000 netto idzie wyżyć na jakimś tam poziomie.

        nie miało się okazji sprawdzić osobiście?
      • hermilion Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 22:51
        I dlatego jedynym rozsądny rozwiązaniem jest - rzeczkę oczyścić ze śmieci .. wszyscy nie wyjadą ..
    • jagoda_pl Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 01:00
      "same koszty prywatnego ginekologa wyniosly do tej pory 7 tys (wizyty plus badania) bo panstwowo dostala termin na po potencjalnym porodzie"

      W to akurat nie wierzę...
      • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 08:13
        jagoda_pl napisała:

        > "same koszty prywatnego ginekologa wyniosly do tej pory 7 tys (wizyty plus bada
        > nia) bo panstwowo dostala termin na po potencjalnym porodzie"
        >
        > W to akurat nie wierzę...

        Ja też w to nie wierzę. Chyba, że się zaparła, że chce iść do najbardziej znanego ginekologa, który ma ileś tam tytułów przed nazwiskiem i ale to nie czekałaby pół roku. Ginekologów na NFZ jest na pęczki, żeby trafić do sensownego na fundusz trzeba poszukać, popytać, poczytać opinie, podzwonić po przychodniach. Czyli - trzeba włożyć w to jakiś wysiłek. I znajdzie się, z terminem 4-6 tygodni.
      • nastka1979 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 08:17
        Ja też nie uwierzę, chodzę Państwowo do tego samego gina, do którego wcześniej chodziłam prywatnie i od rejestracji do wizyty mija tydzień.
        • hermilion Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 22:55
          Wizyta prywatna z badaniem niech będzie 200. Ile ich miałaś? 20? Do tego - zapłaciłaś za pród prywatnie? Bo dopłata do opieki położnej i lekarza - po 1000zł .. nie wiem na co wydałaś te 10k .. chyba - bo chciałaś.
      • taniec_pingwina Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:44
        jagoda_pl napisała:


        >
        > W to akurat nie wierzę...

        A ja wierzę, bo 5 lat temu na ciążę, nie licząc porodu wydałam ok. 10 tys. (częste badania ze wzgl. na wcześniejsze problemy, częste wizyty, za wszystko płaciłam)
      • wuwujama Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 18:32
        Tez nie wierze. Od 11 lat chodze do tego samego panstwowego gina ze zwyklej przychodni, ktory prowadzil moja ciaze. Cala ciaze pracowalam do godz 16 i nie mialam problemu z umowieniem terminu w odpowiednich godzinach. A jesli dzialo sie cos niepokojacego zawsze moglam przyjsc nieumowiona, przedstawic problem i lekarz tego samego dnia mnie przyjmowal, tyle ze czasami trzeba bylo troche poczekac, bo pierwszenstwo mialy umowione pacjentki, ale to zalezalo od problemu. Zreszta kazdy lekarz ma obowiazek przyjac zawsze, jesli sprawa jest nagla i pilna, zagraza zdrowiu. Teraz tez nie mam problemu z terminami.
        I ja i maz i dziecko cale zycie chodzimy tylko do panstwowych lekarzy, lacznie z dentystami, tyle ze im trzeba doplacic za ponadstandardowe uslugi.
      • dansch ok 4000 za ciąże 26.09.13, 11:46
        moje ciążowe wizyty z badaniami to koszt ok 4000 zł. Dostałam w przychodni termin 1 wizyty w 12 tyg ciąży czyli z becikowego nici (musi być do 10 tc). Byłam w 6 tyg czyli 6 tygodni czekania na wizytę. Śmiech na sali!
    • d.d.00 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 08:18
      black_halo napisała:

      > Pytanie zadaje zupelnie powaznie bo wlasnie wrocilam na swoje zagraniczne smiec
      > i po tygodniowym pobycie i nie wiem ... Po rozmowie ze znajomymi wyszlo na to,
      > ze pol kilo malin w warzywniaku za 6.90 pln to burzujstwo bo w auchanie sa jabl
      > ka po 99 groszy za kilo.

      jak dla kogo

      > Maz mojej najblizszej przyjaciolki buja sie ciagle na ulmowach okresowych, o dz
      > ielo, na zlecenie, na czarno... Ona sama nie jest pewna swojej posady choc w su
      > mie panstwowej, glownie dlatego ze 70letnie pracownice urzedu ani mysla odejsc
      > z pracy a pobieraja elemeryture i pensje. Druga przyjaciolka rodzi na dniach. P
      > rzerazilo mnie gdy powiedziala, ze same koszty prywatnego ginekologa wyniosly d
      > o tej pory 7 tys (wizyty plus badania) bo panstwowo dostala termin na po potenc
      > jalnym porodzie. Taksowkarz, ktory wiozl mnie na lotnisko stwierdzil, ze z konc
      > em miesiaca rezygnuje bo oplaty go wykanczaja. Tak wiec po pracy robi kurs oper
      > atora koparki i od pazdziernika jedzie do UK.

      Z tym ginekologiem to też jakieś bajki. Wszystkie moje znajome chodziły na NFZ, wizyty co miesiąc, do tego zrobione wszystkie badania.

      > Najwiekszy szok przezylam jednak kiedy w cieple popoludnie przeszlam sie za blo
      > k gdzie jest wypasiony plac zabaw. 10 lat temu na tym placu byly ledwie drabink
      > i, hustawka i piaskownica a plac i okolice byly wypelnione dziecmi. Kilka dni t
      > emu na placu nie bylo ani jednego dziecka. Nie bylo ich takze rano, dopiero kil
      > ka sztuk wyszlo w sobote.

      Szkoła się zaczęła.

      > Zakupy w pobliskim supermarkecie, doslownie kilka podstawowych produktow plus z
      > nany krem w niebieskim blaszanym pudelku kosztowaly mnie ponad 100 zlotych. Par
      > a srednio przyzwoitych butow - ponad 200 zlotych. 2 tygodniki - 10 zlotych, now
      > a ksiazka - 35.

      i to dużo? To normalne ceny, ich poziom w Polsce nikogo już nie dziwi.

      > No wiec pytam powaznie, jak ludzie zyja w kraju gdzie mediana wynagrodzen oscyl
      > uje w okolicach 1700 zlotych na reke.

      Normalnie.
      • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 09:57
        > Z tym ginekologiem to też jakieś bajki. Wszystkie moje znajome chodziły na NFZ,
        > wizyty co miesiąc, do tego zrobione wszystkie badania.

        > Szkoła się zaczęła.
        Nie wiem co teraz dzieci robia po szkole ale za moich czasow we wrzesniu na ogol przychodzilo sie do domu, odrabialo lekcje i lecialo na podworko. Aktualnie na ulicach zauwazylam bardzo malo dzieci na rowerach, rolkach i deskorolkach, na placu zabaw praktycznie zero a przeciez nie wszystkie chodza do przedszkola czy zlobka a wlasnie dla takich jest piaskownica.

        > i to dużo? To normalne ceny, ich poziom w Polsce nikogo już nie dziwi.

        Otoz moja srednia pensja to nieco ponad 2 tysie ale euro na reke. Gdybym za zwykle zakupy musiala zaplacic 100 euro, ksiazke 35 a litr benzyny ponad 5 ojro to nic by mi nie zostalo na koniec miesiaca. Byc moze nie umiem gospodarowac pieniedzmi ale poziom cen w Polsce jest dla mnie szokujacy.

        Nie mam zielonego pojecia jak jest generalnie, natomiast faktycznie nie dopisalam, ze ma jakies tam problemy i np. endokrynolog przyjalby ja grudniu najwczesniej a ona rodzi za dwa tygodnie. Jeszcze kiedy mieszkalam w Polsce to mialam ginekologa na NFZ i na ogol trzeba bylo sie zapisac jakos z 1-2 tygdonie wczesniej ale w naglych wypadkach przyjmowal bez kolejki.

        > Normalnie.

        Normalnie to jest dla mnie wtedy kiedy czlowiek nie musi sie zastanawiam czy kupic dziecku buty czy sobie kurtke na zime albo czy kupienie kawalka dobrego miesa na swieta nie zrujnuje budzetu na nastepne trzy miesiace.
        • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:21

          black_halo napisała:

          > Otoz moja srednia pensja to nieco ponad 2 tysie ale euro na reke. Gdybym za zwy
          > kle zakupy musiala zaplacic 100 euro, ksiazke 35 a litr benzyny ponad 5 ojro to
          > nic by mi nie zostalo na koniec miesiaca.


          Założyłaś, że każdy w Polsce zarabia 1700 zł netto a ludzie na tzw. zachodzie zarabiają minimum 2 tysiące euro netto. I to jest błędne założenie. Znam ludzi żyjących w Niemczech za 2 tysiące euro ale to jedna osoba pracuje na 4 osoby. Znam innych w Niemczech czy Holandii mających do dyspozycji 4 tysiące euro na 4 osoby. Znam ludzi w Polsce żyjących zarówno za 4 jak i za 8 jak i za 12 oraz 20 tysięcy netto na 3-5 osób.



          > Normalnie to jest dla mnie wtedy kiedy czlowiek nie musi sie zastanawiam czy ku
          > pic dziecku buty czy sobie kurtke na zime albo czy kupienie kawalka dobrego mie
          > sa na swieta nie zrujnuje budzetu na nastepne trzy miesiace.


          To ja tam mam. Budżetu mi to nie rujnuje. Pogadam że drogo, ale kupię. Poszukam obniżek, wyprzedaży, promocji. Albo kupie w normalnej cenie.
          • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:34
            > Założyłaś, że każdy w Polsce zarabia 1700 zł netto a ludzie na tzw. zachodzie z
            > arabiają minimum 2 tysiące euro netto. I to jest błędne założenie. Znam
            > ludzi żyjących w Niemczech za 2 tysiące euro ale to jedna osoba pracuje na 4 os
            > oby. Znam innych w Niemczech czy Holandii mających do dyspozycji 4 tysiące euro
            > na 4 osoby. Znam ludzi w Polsce żyjących zarówno za 4 jak i za 8 jak i za 12 o
            > raz 20 tysięcy netto na 3-5 osób.

            Wcale nie zakladam bo przeciez wiem, ze sa tacy co zarabiaja wiecej ale sa i tacy co pracuja we dwojke za minimalna i maja razem ze 2600 na miesiac? I sie jeszcze ciesza, ze w ogole pracuja? Albo tacy co robia na czarno i szef nie wyplaca im pensji przez trzy miesiace?

            Rozne sa oczywiscie sytuacje ale skoro mediana to ok. 1700 na reke, a to lepszy wskaznik niz srednia, ktora w Polsce jest liczona jedynie dla przedsiebiorstw i to powyzej 9 pracownikow to znaczy, ze te osoby co zyja za wiecej niz 6-8 tys to raczej mniejszosc niz wiekszosc i to w wiekszym miastach.
        • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:25
          > > Normalnie.
          >
          > Normalnie to jest dla mnie wtedy kiedy czlowiek nie musi sie zastanawiam czy ku
          > pic dziecku buty czy sobie kurtke na zime albo czy kupienie kawalka dobrego mie
          > sa na swieta nie zrujnuje budzetu na nastepne trzy miesiace.

          Oj halo, ludzie wszędzie uważają, że jest normalnie. Zapytaj w Afryce. Wręcz im gorzej, tym bardziej normalnie, bo mniejsze wymagania.
        • d.d.00 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:40
          ile znasz osób zarabiających 1700?
          • madzioreck Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 23:41
            Ja znam całkiem sporo...
            • d.d.00 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 15:54
              ale chyba nie wszyscy tyle zarabiają
        • calimeczka Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 22:50
          Założyłaś że się żyje źle i beznadziejnie, że czasy już nie te jak za Twojego dzieciństwa, a w ogóle to tam gdzie Ty mieszkasz jest najlepiej.
          Więc po co pytasz jak się żyje?
          Mieszkałam w UK, byłam tam z najbliższą mi osobą, miałam dobrą pracę, życzliwych ludzi wokół siebie i jak tylko nadarzyła się czym prędzej wróciłam tutaj.
          Dlatego że tutaj mi się bardziej podoba, i dlatego, że właśnie tutaj żyje się normalnie.
          Warunkiem szczęścia nie jest mieć co roku nową kurtkę, choć i to da się spokojnie zorganizować.
          I nie zakładaj z góry, że każdy kto odpowie że właśnie normalnie się żyje, jest dziwny.
          • d.d.00 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 16:25
            to było do mnie?
    • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 08:27
      Mieszkam w Polsce od urodzenia i mam nadzieję, że tak zostanie. Moja rodzina to 2+3+kot ;p Mój partner ma stałą pracę na normalną umowę, z zapleczem socjalnym, ubezpieczeniem, urlopami itd. Ja prowadzę działalność gospodarczą. Nie przepracowuję się. Utrzymujemy rodzinę, wystarcza nam na wszystkie nasze potrzeby, czasem niepotrzebnie wydajemy pieniądze a to oznacza, że gdybyśmy się spięli to byśmy sporo więcej odkładali. Nie mamy problemu z zakupem książek do szkoły, ciuchów dla dzieci czy siebie czy wyjazdem na urlop. Ale to nie znaczy, że nie zwracamy uwagi na ceny, zwłaszcza, że kupujemy dobre jakościowo produkty, czasem trzeba wydać dodatkowo za przywiezienie warzyw czy mięsa z "naszych źródeł" no ale coś za coś. Moje dzieci nie miały problemu z dostaniem się do żłobka, przedszkola, do szkół - mówię o placówkach, które nam odpowiadały. Mamy dobrych lekarzy na NFZ, nie mamy jakiś nadzwyczaj poważnych problemów. Ogólnie nieźle, chociaż parę rzeczy - wiadomo - nie podoba nam się w kraju, ale nigdzie na świecie nie jest idealnie.
      • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 08:46
        aurinko napisała:

        > Moje dzieci nie miały problemu z dostaniem się do żłobka, przeds
        > zkola, do szkół - mówię o placówkach, które nam odpowiadały. Mamy dobrych lekar
        > zy na NFZ, nie mamy jakiś nadzwyczaj poważnych problemów.

        Tak się wzruszyłem, że aż uroniłem łezkę.
        Pięknie to powiedziałaś, po prostu pięknie. Nawet piękniej niż tutaj:


        www.youtube.com/watch?v=oY9NPJeg3ug

        W.
        • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 08:50
          Boli cię coś, czy się po prostu nudzisz?
          • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:07
            > Boli cię coś, czy się po prostu nudzisz?

            No dobra, już wiemy, że na polską oświatę i służbę zdrowia nie można narzekać, ale z pewnością to nie wszystkie PLUSY życia w Polsce? opowiedz coś jeszcze
            • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:10
              A gdzie ja napisałam, że nie można narzekać? Autorka wątku pytała "jak się żyje w Polsce" - ja odpowiadam - mnie i mojej rodzinie na tyle dobrze, że nie chcemy i nie musimy emigrować.
              • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:14
                > A gdzie ja napisałam, że nie można narzekać? Autorka wątku pytała "jak się żyje
                > w Polsce" - ja odpowiadam - mnie i mojej rodzinie na tyle dobrze, że nie chcem
                > y i nie musimy emigrować.

                obawiam się, że zadowolenie z tutejszej oświaty i służby zdrowia świadczy wyłącznie o tobie
                • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:17
                  tiszantul napisała:

                  > obawiam się, że zadowolenie z tutejszej oświaty i służby zdrowia świadczy wyłąc
                  > znie o tobie

                  Świadczy o mnie?? Rozwiń.
                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:29
                    aurinko napisała:

                    > tiszantul napisała:
                    >
                    > > obawiam się, że zadowolenie z tutejszej oświaty i służby zdrowia świadczy
                    > wyłąc
                    > > znie o tobie
                    >
                    > Świadczy o mnie?? Rozwiń.

                    Rozwine ja. Polski system edukacji lezy i kwiczy na dnie rynsztoku. Niedawno przeczytalam, ze wyrzucono z kanonu kolejne lektury, ktore ma sie zastapic harrypotterem i fantastyka. Oczy mi sie naturalnie otworzyly po wyjezdzie bo dopoki mieszkalam w Polsce to bylam przekonana, ze Polska edukacja najlepsza na swiecie jest a zagraniczne firmy czekaja na polskich absolwentow juz na lotniskach i dworcach aby zrekrutowac tych geniuszy przed innymi. Otoz nie. Kolejne otrzezwienie przychodzi, kiedy porowna sie wlasna wiedze z wiedza kolegow w pracy. Ostatnie lata uplynely mi na intensywnym nadrabianiu brakow edukacyjnych.

                    Co do sluzby zdrowia to powiem jedynie tyle, ze 6 lat temu korzystalam jedynie z ginekologa - dobry na NFZ, chodzilam do stomatologa - naturalnie prywatnie i rodzinnego - konowala, ktory przez rok przekonywal mnie, ze objawy niedoczynnosci tarczycy sa spowodowane a to upalem, a to brakiem swiatla a to jesienna depresja a to wiosennym przesileniem. Po tym czasie poszlam i zrobilam komplet badan prywatnie i uslyszalam, ze moge przyjsc do jego prywatnego gainetu homepatii, jedynie 300 zlotych za wizyte. Do endokrynologa natomiast chcialam sie zapisac ale niestety terminy byly na za rok.
                    • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:33
                      Black_halo, a doczytałaś gdzieś, że napisałam iż wszyscy mają super-hiper i w ogóle cud miód i orzeszki? Bo zachowujesz się jakbym właśnie takie stwierdzenie napisała. Zatem jaśniej - piszę o sobie, swojej rodzinie i swoich doświadczeniach. O tym jak nam się żyje a nie Kowalskiej czy Iksińskiej.
                      • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:42
                        Ja także piszę o sobie. Tak, wkurza mnie służba zdrowia choć mam także dobre doświadczenia z poważnego leczenia dzieci. Edukacja, no różnie jest. A w takiej Wielkiej Brytanii to jest super? Tez różnie. Ale generalnie odpowiadam na pytanie: żyje mi sie normalnie, dośc dobrze.
                      • roza660 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 10:41
                        Aurinko zgadzam się z Tobą ,wolę sobie żyć w tym kraju u siebie,niż lepiej jako obcy w innym.Narzekanie na wszystko to taki sport narodowywink co do szkolnictwa to kto nie pozwoli przeczytać każdemu całej klasyki? Zakazu nie,kupować nie trzeba,podreptać do biblioteki i czytaćsmile żyje się dobrze,u siebie nawet niebo jest lepsze,gwiazdy ładniejsze,wiem co mówię ,bo mieszkałam trochę za wielką wodą,Polska jest super i jedzenie też mamy lepszesmile
                        • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 11:43
                          roza660 napisała:

                          > Aurinko zgadzam się z Tobą ,wolę sobie żyć w tym kraju u siebie,niż lepiej jako
                          > obcy w innym.Narzekanie na wszystko to taki sport narodowywink co do szkolnictwa
                          > to kto nie pozwoli przeczytać każdemu całej klasyki? Zakazu nie,kupować nie tr
                          > zeba,podreptać do biblioteki i czytaćsmile żyje się dobrze,u siebie nawet niebo je
                          > st lepsze,gwiazdy ładniejsze,wiem co mówię ,bo mieszkałam trochę za wielką wodą
                          > ,Polska jest super i jedzenie też mamy lepszesmile

                          Wlasnie sie zastanawialam co to znaczy czuc sie obco. No i musze powiedziec, ze obco czulam sie moze przez pierwszych pare miesiecy kiedy nie znalam jezyka, teraz czuje sie jak u siebie.

                          Co do lektury - niestety ale postepuje degradacja polskiego szkolnictwa i widac to po kazdym kolejnym roczniku wychodzacym. Oczywiscie mozna mowic, ze Pana Tadeusza mozna sobie wypozyczyc z Biblioteki ale ilu gimnazjalistow siegnie po takie cos? Jesli jest tylu funkcjonalnych analfabetow, dla ktorych Harry Potter i saga Zmierzch to szczyt kunsztu literackiego to kto przeczyta Gombrowicza, Hlasko, Lema?

                          Jedzenie w Polsce jest lepsze niz amerykanskie, tego nie da sie ukryc ale jednak to co rzucaja teraz do supermarketow to wola o pomste do nieba.
                          • jagoda85 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 19:51
                            black_halo napisała:
                            > Wlasnie sie zastanawialam co to znaczy czuc sie obco. No i musze powiedziec, ze
                            > obco czulam sie moze przez pierwszych pare miesiecy kiedy nie znalam jezyka, t
                            > eraz czuje sie jak u siebie.
                            >
                            > Co do lektury - niestety ale postepuje degradacja polskiego szkolnictwa i widac
                            > to po kazdym kolejnym roczniku wychodzacym. Oczywiscie mozna mowic, ze Pana Ta
                            > deusza mozna sobie wypozyczyc z Biblioteki ale ilu gimnazjalistow siegnie po ta
                            > kie cos? Jesli jest tylu funkcjonalnych analfabetow, dla ktorych Harry Potter i
                            > saga Zmierzch to szczyt kunsztu literackiego to kto przeczyta Gombrowicza, Hla
                            > sko, Lema?
                            >
                            > Jedzenie w Polsce jest lepsze niz amerykanskie, tego nie da sie ukryc ale jedna
                            > k to co rzucaja teraz do supermarketow to wola o pomste do nieba.

                            wiesz problem jest tutaj złożony jeśli chodzi o obcość, czucie się obcym, nie każdy potrafi się przestawić, i to nie jest zależne od człowieka, natomiast jeśli chodzi o jedzenie z supermarketów, to jest i względnie dobre, jest i fatalne, każdy ma wolny wybór i kupuje to co chce, i gdzie chce, nie ma przymusu kupowania w supermarkecie
                          • roza660 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 23:48
                            Naprawdę nie martw się o szkolnictwo w POLSCE,tam gdzie jesteś wszystko miodem płynie,a życie jest jak polukrowana babeczka,a ja mam fajne życie,robię co lubię,mam swoje pomidory,owoce,jajka jem od wolno biegających kur,a szybkę i kiełbasę produkuje mi mąż,spaceruję z psami i zbieram grzyby,a jak mi się nie chce to nic nie muszę,kocham to moje życie w tym kraju i co by nie mówić,zawsze będziesz obcy w kraju gdzie nie jest się urodzonym ,język znasz na jakimś poziomie,ale czy to wystarcza?W razie jakiejś zadymy politycznej najpierw wykopią obcych....musisz się pocieszać,nawet przyjechać ponarzekać nie masz czasu ,bo musisz pracować,moja bratowa przyjechała do Polski po prawie 20 latach i też plotła ,że nic się nie zmieniło i nic się jej nie podoba,to kwestia mentalnosci
                            • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 24.09.13, 00:57
                              a życie jest jak polukrowana babeczka,a ja mam fajne życie,robię co lubi
                              > ę,mam swoje pomidory,owoce,jajka jem od wolno biegających kur,a szybkę i kiełba
                              > sę produkuje mi mąż,spaceruję z psami i zbieram grzyb


                              lal, wow , ale fajnie
                              a w tej kielbie musisz sie grzebac bo w sklepie przemielona 5 razy przegnila padlina z sola drogowa? no w sumie razsadny wybor
                              bez obrazy takie ekscesy i zycie na krawedzi to moze na emeryturze sobie zapodam

                              aju gdzie nie jest się urodzonym ,język znasz na jakimś poziomie,al
                              > e czy to wystarcza?W razie jakiejś zadymy politycznej najpierw wykopią obcych..


                              jak milo, pare dobrych slow od rodaka i juz cieplej na emigranckim sercu
                              na marginesie spokojna twoja rozczochrana
                              po paru latach mozna sie znaturalizowac


                              > ..musisz się pocieszać,nawet przyjechać ponarzekać nie masz czasu ,bo musisz pr
                              > acować,moja

                              no widzisz a ty masz tak fajnie nic nie musisz polazisz w blocie z psami albo nie polazisz
                              rewela


                              oja bratowa przyjechała do Polski po prawie 20 latach i też plotła ,że
                              > nic się nie zmieniło i nic się jej nie podoba,to kwestia mentalnosci

                              no widzisz te chamski eemigranty
                              co do mentalosci wyjatkowo sie z toba zgodze , udalo ci sie cos rozsadnego na koniec napisac
                              rozumiem ze piszesz o mentalnosci polakow mieszkajacych w tym grajdole

                              • zezol23 Re: jak sie zyje w Polsce? 24.09.13, 20:21
                                Niech każdy żyje w takim "grajdole" jaki mu odpowiada, a tobie nic do tego
                              • roza660 Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 12:44
                                Wiem jak reagują emigranci na to co w kraju,im lepiej w kraju to gorzej z psychiką emigranta,najlepiej jak w Polsce coś się dzieje źle,to samopoczucie emigranta nawet znaturalizowanego chyb w górę,każdy ma prawo ,żyć jak chce i gdzie chce tylko po co pluć na kraj pochodzenia,zawsze jest alternatywa, możesz sobie szynkę w delikatesach kupić ,po co Ty chodzisz po marketach? Emerytura to starość,a ta jest prezentem od losu ,doczekaj w zdrowiu,bo możesz nie mieć z kim i gdzie chodzić.Lubię Twoje komentarze za szeroko pojętą inteligencje,tylko po co tyle agresji i takiej ironii w Tobie? Mam wrażenie ,że co by nie napisac na forum to od razu znajdzie się szpilka od kogoś.Frustraci......pozdrawiam serdecznie
                    • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:34
                      > Rozwine ja. Polski system edukacji lezy i kwiczy na dnie rynsztoku.

                      no jakies tam funkcje spelnia, ukrywanie bezrobocia w grupie wiekowej 18-25 i zapewnianie miejsc pracy nauczycielom
              • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:27

                aurinko napisała:

                > mnie i mojej rodzinie na tyle dobrze, że nie chcem
                > y i nie musimy emigrować


                Ja tak samo. Nie mówię, że jest super hiper i w ogóle. Ale tu jest moje miejsce na ziemi. Tu chcę mieszkać. W porównaniu do mojej rodziny a dokładnie dwóch rodzin z dziećmi żyjących na zachodzie, żyje nam się podobnie. Jedna rodzina żyje może trochę lepiej finansowo ale druga skromniej, nie stać ich na wiele rzeczy, które ja mam w Polsce. Mówię o ludziach około czterdziestki czy trochę po.
                • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:42
                  > Ja tak samo. Nie mówię, że jest super hiper i w ogóle. Ale tu jest moje miejsce
                  > na ziemi. Tu chcę mieszkać. W porównaniu do mojej rodziny a dokładnie dwóch ro
                  > dzin z dziećmi żyjących na zachodzie, żyje nam się podobnie. Jedna rodzina żyje
                  > może trochę lepiej finansowo ale druga skromniej, nie stać ich na wiele rzeczy
                  > , które ja mam w Polsce. Mówię o ludziach około czterdziestki czy trochę po.

                  Ja bym bardzo chciala mieszkac w Polsce, miec normalna prace, dostep do sluzby zdrowia i dobra edukacje dla potencjalnych dzieci. Nie mowie, ze tu jest super hiper odlotowo ale jednak zyje sie w duzo mniejszym stresie. A kazda wizyta w Polsce mnie stresuje, glownie ze wzgledu na rodzicow, ktorzy dochodza do wieku emerytalnego i zupelnie nie umiem sobie wyobrazic jak maja funkcjonowac przy galopujacych w gore cenach wszystkiego. Przykro mi tez kiedy patrze na kolezanke z kredytem na 40 lat na 42m2. Oczywiscie mam ten luksus, ze jakby co to moge wyslac troche ojro rodzicom.
                  • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:44
                    Moim rodzicom nie jest źle. Są zdrowi i to jest ważne. Maja przyzwoite emerytury. Maja czas na uniwersytet trzeciego wieku, spotkania ze znajomymi, wyjazdy.
                    • nastka1979 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:02
                      zuzanna56 napisała:

                      > Moim rodzicom nie jest źle. Są zdrowi i to jest ważne. Maja przyzwoite emerytur
                      > y. Maja czas na uniwersytet trzeciego wieku, spotkania ze znajomymi, wyjazdy.

                      Moi dokładnie tak samo...
                      • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:50
                        nastka1979 napisała:

                        > zuzanna56 napisała:
                        >
                        > > Moim rodzicom nie jest źle. Są zdrowi i to jest ważne. Maja przyzwoite em
                        > erytur
                        > > y. Maja czas na uniwersytet trzeciego wieku, spotkania ze znajomymi, wyja
                        > zdy.
                        >
                        > Moi dokładnie tak samo...

                        Moi rodzice dostana emerytury wedle noych zasad, duzo nizsze od tych, ktore dostawli ludzi jeszcze kilka lat temu choc wyzsze od tych co beda za kilka lat. Moze nie beda to nedzne emerytury a szalu nie ma. Moj ojciec 2 lata przed przejsciem na emeryture robi w budowlance ale w okresie letnim po 12-14 godzin a od grudnia do marca a czasem kwietnia siedzi sie w domu bez dochodu.
                        • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:35
                          black_halo napisała:

                          Moj ojciec 2 lata przed przejsc
                          > iem na emeryture robi w budowlance ale w okresie letnim po 12-14 godzin a od gr
                          > udnia do marca a czasem kwietnia siedzi sie w domu bez dochodu.


                          Współczuję. Wiem ze tak jest. Nie tylko w Polsce. Może to kwestia innego zawodu, innego wykształcenia, nie wiem. Nie znam nikogo (osobiście) kto robi w budowlance. Może kwestia wieku, moi sa starsi. Żyja naprawde dobrze.
                          • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:42
                            Nie znam nikogo (osobiście) kto robi w bud
                            > owlance.


                            Zuzanno, mój osobisty robi w budowlance. jest ciężko, faktycznie, dlatego udał się po podwyżkę o jakieś drobne 8 tysięcy. czeka na odpowiedź, nie powiedzieli mu od razu że to nierealne. ale ma dobry temat. ]]
                            bez żalu odrzucił projekt za jakieś 50-50 tysięcy miesięcznie ale na dzikowie. oddał namiary koledze. nie mówię, że nie chcę go za to zabić, już mi tak doskwiera bieda, że i na dzikowo bym się wybrała na dłuższe wakacjesmile
                            • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:47
                              smile
                          • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:43
                            zuzanna56 napisała:

                            > Współczuję. Wiem ze tak jest. Nie tylko w Polsce. Może to kwestia innego zawodu
                            > , innego wykształcenia, nie wiem. Nie znam nikogo (osobiście) kto robi w bud
                            > owlance.
                            Może kwestia wieku, moi sa starsi. Żyja naprawde dobrze.

                            No wiec w czasach kiedy moi rodzice chodzili szkoly robilo sie przewaznie zawodowke, po zawodowce faceci szli do wojska a kobiety do pracy na kilka lat, po czym brali sluby, mieli dzieci, czekali na mieszkanie, dorabiali sie i tak zyli. Moj ojciec mial naprawde dobrze do paru lat wstecz ale zwolnili go tu przed okresem ochronnym. Teraz po prostu sie buja na zasilku przedemerytalnym - cale 975 zlotych plus to co dorobi. Mama pracuje w szkole w administracji ale jako nie-nauczyciel pensja jest ledwo troche wyzsza niz minimalna. Zle nie maja ale na emeryture wedle starych zasad mogliby odejsc wczesniej i uzyskac wyzsze swiadczenie.
                            • zuzanna56 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:50

                              black_halo napisała:


                              > No wiec w czasach kiedy moi rodzice chodzili szkoly robilo sie przewaznie zawod
                              > owke, po zawodowce faceci szli do wojska a kobiety do pracy na kilka lat, po cz
                              > ym brali sluby, mieli dzieci, czekali na mieszkanie, dorabiali sie i tak zyli.


                              A kiedy to było? Czy twoi rodzice maja 50-60 lat? Czy ja wiem, czy wtedy szło się przeważnie do zawodówki? Zależy kto. Mój tata ma wyższe wykształcenie, mama srednie. Sa przedziale 67-70 lat, juz jakis czas na emeryturze. Mama ma niską ale tata dosyć wysoką.
                              • wiatro-dmorza Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 16:34
                                Akurat w czasach komuny uczyć mógł się każdy za darmo - jak się komuś nie chciało ... to niech nie narzeka. W każdym normalnym kraju inżynier zarabia więcej niż murarz i ma też większą emeryturę.
                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 12:30
                    . Prykro mi tez kiedy patrze na kolezanke z
                    > kredytem na 40 lat na 42m2. Oczywiscie mam ten luksus, ze jakby co to moge wys
                    > lac troche ojro rodzicom.

                    A ty czasem w Belgii nie mieszkasz? Bo jeśli weszłaś na temat mieszkań, to to bardzo śliski temat wink)) Ciasnota tam wielka a ceny masakryczne.

                    Masz swoje? Ile metrów? A może spłacasz kredyt? Ale kredyt w Belgii to dopiero zabawa. Przeciętny dom 100-150 euro, jaki buduje polska rodzina za miastem na kredyt do dom dla milionera tam.
        • prunio4 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:22
          Moje dzieci nie miały problemu z dostaniem się do żłobka, przeds
          > > zkola, do szkół - mówię o placówkach, które nam odpowiadały. Mamy dobrych
          > lekar
          > > zy na NFZ, nie mamy jakiś nadzwyczaj poważnych problemów.
          >
          > Tak się wzruszyłem, że aż uroniłem łezkę.
          > Pięknie to powiedziałaś, po prostu pięknie. Nawet piękniej niż tutaj:
          www.youtube.com/watch?v=oY9NPJeg3ug

          fallen: jak nie przepadam za Twoją arogancją, tak ten post Ci się udał big_grin .

          ***///***///***///***///***///***///***///***
          www.youtube.com/watch?NR=1&v=PQVnE_9s7-I&feature=fvwp
          • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:55
            prunio4 napisała:

            > Moje dzieci nie miały problemu z dostaniem się do żłobka, przeds
            > > > zkola, do szkół - mówię o placówkach, które nam odpowiadały. Mamy d
            > obrych
            > > lekar
            > > > zy na NFZ, nie mamy jakiś nadzwyczaj poważnych problemów.
            > >
            > > Tak się wzruszyłem, że aż uroniłem łezkę.
            > > Pięknie to powiedziałaś, po prostu pięknie. Nawet piękniej niż tutaj:
            > www.youtube.com/watch?v=oY9NPJeg3ug
            >
            > fallen: jak nie przepadam za Twoją arogancją, tak ten post Ci się udał big_grin .

            Dziękuję i przepraszam za arogancję, choć się raczej nie poczuwam.

            To prawda, że czasem zaszydzę troszeczkę, jak w tym przypadku.

            Ale jak mam zareagować, gdy moi znajomi raportują z Warszawy, że w przedszkolu nie starcza miejsc nawet dla uprzywilejowanych (pracownicy oświaty, samotne matki itd). I nawet załącznik do wniosku w postaci 3000PLN nie pomaga. A tu czytam, że wszystkie placówki, dla wszystkich dzieci, i to nie tam gdzie było miejsce - na drugim końcu miasta, tylko te starannie wyselekcjonowane. Wszystkie. Farsa po prostu.

            W.
        • babcia.stefa Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:56
          Dobra, dobra. To jest 2007. W 2008 przyszedł kryzys światowy i wszystko yebło.
      • momas Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 09:05
        Sciśle temat ujmując
        - oczywiście, nie ma problemu z dostaniem się do żłobka, czy przedszkola, ale.... raczej prywatnego. Nie samorządowego - zdecydowanie tańszego (w sensie kosztów ponoszonych przez rodziców)
        Co ma istotne znaczenie, gdy zarobki są nie najwyższe.
        Piszę o dużych miastach, typu Warszawa, Poznań, Wrocław Gdansk itp...

        Np dane z rekrutacji żlobkowej (samorządowa) z zeszłego roku w Warszawie. Najbardziej typowa sytuacja: miejsc 80 - podan o przyjęcie ok 600....

        -sprawa prowadzenia ciązy.
        O ile ciąza przebiega pomyślnie - jest ok. Koszty 7 tys są bardzo grubo przesadzone.
        Niestey, kjezeli tylko pojawiają sie komplikacje - koszty rosna lawinowo. Dlaczego? Np wizyta u nefrologa, w stolcy to co najmniej trzy miesiące oczekiwania.Wiadomo, jeśli nie śa to konsultacje tylko, a coś sie rzeczywiscie dzieje - nie kończy sie na jednej.
        Gdy jest zagorożenie - nie czeka sie zwykle trzech miesięcy, tylko reaguje natychmiast - prywatnie..
        Jezeli potrzeba kilku specjalistów i specjalistycznych badań ( tak bywa ) - koszty rosną lawinowo.

        Na szczęscie - większość ciąz przebiega normalnie, tak więc nie można uogólniać, ze prowadzenie ciązy tyle kosztuje...
        • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 09:11
          Momas, można się dostać do państwowych placówek, w dużym mieście typu Gdańsk. I nie trzeba żadnych cudów. Przerobiłam to trzykrotnie, w różnych latach. Oczywiście nie wszyscy się dostają, ale to nie jest tak, że każdy z marszu się nie dostaje.
          • momas Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 09:20
            nie, no wierzę, w końcu przedszkola i żłobki są pełne - ktoś sie tam dostaje smile
            piszę z perspektywy stolicy. gdzie jest co roku ogromny problem.
            Tak wiem, stolica to nie pępek Polski tongue_out

            Ale takie Siedlce nie mają ani jednego samorządowego żłobka, a nie jest to jedyne miasto takie w PL
            • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:16
              > Ale takie Siedlce nie mają ani jednego samorządowego żłobka, a nie jest to jedy
              > ne miasto takie w PL

              przecież Siedlce to nie jest miasto typu Gdańsk. Wszędzie ci malkontenci smile
              • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:24
                tiszantul napisała:

                > > Ale takie Siedlce nie mają ani jednego samorządowego żłobka, a nie jest t
                > o jedy
                > > ne miasto takie w PL
                >
                > przecież Siedlce to nie jest miasto typu Gdańsk. Wszędzie ci malkontenci smile

                Dokładnie, tylko narzekania i narzekania.

                A przecież wystarczy szybki rzut oka na mapę i od razy widać, że Siedlce mają położenie wręcz cudowne - w trójkącie trzech wielkich ośrodków miejskich. Każdy rodzić z Siedlec może sam wybrać czy wozi pociechę do Lublina, do Białegostoku czy też do Warszawy.

                Ja bym osobiście wybrał Białystok.

                W.
                • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:28
                  > Ja bym osobiście wybrał Białystok.

                  Białystok kiedyś wygrał ranking na najwyższa jakość życia w Polsce smile
                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:44
                    tiszantul napisała:

                    > > Ja bym osobiście wybrał Białystok.
                    >
                    > Białystok kiedyś wygrał ranking na najwyższa jakość życia w Polsce smile

                    A Ty myślisz, że ja tak przypadkowo, zrządzeniem losu ten Białystok (*) wybieram.

                    W.

                    (*) dziwię się, że nie Łódź wygrała, tam to się musi żyć...
                    • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:53
                      falllen_angel napisał:

                      > tiszantul napisała:
                      >
                      > > > Ja bym osobiście wybrał Białystok.
                      > >
                      > > Białystok kiedyś wygrał ranking na najwyższa jakość życia w Polsce smile
                      >
                      > A Ty myślisz, że ja tak przypadkowo, zrządzeniem losu ten Białystok (*) wybiera
                      > m.
                      >
                      > W.
                      >
                      > (*) dziwię się, że nie Łódź wygrała, tam to się musi żyć...

                      Nie najezdzalabym na ten Bialystok az tak bardzo. Poza pensjami jakos zycia faktycznia wysoka, czysto, mala przestepczosc, w ciagu kilku lat wybudowane porzadne drogi ...
                      • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:05
                        black_halo napisała:

                        > falllen_angel napisał:
                        >
                        > > tiszantul napisała:
                        > >
                        > > > > Ja bym osobiście wybrał Białystok.
                        > > >
                        > > > Białystok kiedyś wygrał ranking na najwyższa jakość życia w Polsce
                        > smile
                        > >
                        > > A Ty myślisz, że ja tak przypadkowo, zrządzeniem losu ten Białystok (*) w
                        > ybiera
                        > > m.
                        > >
                        > > W.
                        > >
                        > > (*) dziwię się, że nie Łódź wygrała, tam to się musi żyć...
                        >
                        > Nie najezdzalabym na ten Bialystok az tak bardzo.

                        Kiedy szydzę to szydzę, a kiedy mówię, że wybieram Białystok to mówię jak jestwink

                        > Poza pensjami jakos zycia faktycznia wysoka, czysto,

                        Tanie paliwo, tania wóda, ogólnie dużo taniego różnego surowcasmile Możliwości dorobienia spore. Można się odnaleźć.

                        W.
              • momas Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:26
                Pisałam o Siedlacach, bo ... zwykle prasa - pisząc o problemach rekrutacji do placówek typu żłobek/przedszkole - zajmuje sie tymi dużymi miastami.
                A w Polsce, jest zdecydowanie więcej miast mniejszych, podobnych do Siedlec - gdzie dostępność tu - akurat żłobków jest, praktycznie żadna.
                Czyli pozostaje urlop wychowawczy (obecnie częsciowo płatny, ale to od niedawna!) lub niania, czy dziadkowie (o ile tacy są i wyrazają chęć pomocy).

                Skutkach takiej polityki - to już zupełnie osobny temat...
                • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:31
                  momas napisała:


                  > Skutkach takiej polityki - to już zupełnie osobny temat...

                  Pod względem liczby narodzin Polska zajmuje 212 miejsce na klasyfikowane 224 kraje świata.

                  I to jest zasadniczo koniec dyskusji o jakości życia w Polsce.

                  W.
                  • zona_krolika Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 18:41
                    falllen_angel napisał:


                    > Pod względem liczby narodzin Polska zajmuje 212 miejsce na klasyfikowane 224 kr
                    > aje świata.
                    >
                    > I to jest zasadniczo koniec dyskusji o jakości życia w Polsce.


                    Buhaha, ale wskaźnik, nie ma co się pchać do liderów rankingu: Niger, Uganda, Mali wink O taką jakość chodzi?
                    • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 19:25
                      Buhaha trzeba cos z takich rankingow rozumiec ale tobie to chba nie grozi
                      • zona_krolika Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 20:36

                        > Buhaha trzeba cos z takich rankingow rozumiec ale tobie to chba nie grozi

                        To ile masz tych dzieci tam w raju?
                        • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 20:48
                          A co to ma do rzeczy chodzi o spoleczenstwo jako calosc bo to ze piszacym tu osobom zyje sie wysminicie ma sie njiak do poziomu zycia w kraju
                          • zona_krolika Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:14
                            Czyli u ciebie aż tak różowo nie jest?
      • edytas Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:22
        > Moje dzieci nie miały problemu z dostaniem się do żłobka, przeds
        > zkola, do szkół - mówię o placówkach, które nam odpowiadały. Mamy dobrych lekar
        > zy na NFZ, nie mamy jakiś nadzwyczaj poważnych problemów.

        to jakaś kraina iluzji ... ale się uśmiałam czytając tę baję ....hehe
        • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:34
          Ależ śmiej się do woli, nie ma obowiązku dopuszczania do siebie myśli, że ktoś może nie mieć powodów do biadolenia.
        • aurinko Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:43
          I żebyś się jeszcze pośmiała - w czerwcu br. zapisałam najmłodsze dziecko (2,5l) do żłobka miejskiego, 2 września podpisałam umowę ze żłobkiem. Mały chodzi od poniedziałku. Mogłabym biadolić bo żłobek jest oddalony o 3 przystanki tramwajem a nie jest pod moim domem ale cóż, nie można mieć wszystkiego ;p
    • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:22
      > No wiec pytam powaznie, jak ludzie zyja w kraju gdzie mediana wynagrodzen oscyl
      > uje w okolicach 1700 zlotych na reke.

      większość nie wyjedzie, więc muszą wierzyć, że jest w miarę fajnie oraz że będzie coraz lepiej. Będzie sporo wpisów, jak to jest super i będzie coraz lepiej, a także sporo wpisów osób, których sytuacja życiowa nie zmusza, żeby w to wierzyć.
    • babcia.stefa Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:39
      Nie narzekam jakoś szczególnie - stać nas na prowadzenie normalnego życia middle-middle-class i do niczego wyższego nie aspirujemy.

      Ale zdajemy sobie sprawę z tego, że zawdzięczamy to - używając metafory Fallena - byciu grubymi rybami w mętnym bajorku. (W sumie nam taki układ pasuje). Wiem też, że trochę ulegamy złudzeniu "wszyscy tak mają", bo obracamy się wśród osób z tego samego środowiska.
      • taniec_pingwina Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:50
        Mnie się żyje fajnie. Jednak ponieważ ani ja ani mąż nie lubimy się przepracowywać, szukamy promocji, okazji, korzystamy z wyprzedaży.
        Wyjazd nawet mi nie w głowie i mam nadzieję, że tak zostanie.
        Choć jednocześnie mam świadomość, że przy naszych zawodach byśmy na Zachodzie nie musieli szukać żadnych okazji, a mieli letni dom na Cyprze np. wink Trudno, aż tak mi na nim nie zależy, żeby się przenosić.
    • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 10:54
      Ludziska - po co wdajecie się w pyskówki z emigrantami - oni i tak wiedzą lepiej! Jakoś przecież trzeba zracjonalizować dezercję wink Nie karmić troli!
      • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:05
        > Ludziska - po co wdajecie się w pyskówki z emigrantami - oni i tak wiedzą lepie
        > j! Jakoś przecież trzeba zracjonalizować dezercję wink Nie karmić troli!

        Za późno, Polska właśnie zniosła karę śmierci za dezercję.
      • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:12
        araceli napisała:

        > Ludziska - po co wdajecie się w pyskówki z emigrantami - oni i tak wiedzą lepie
        > j! Jakoś przecież trzeba zracjonalizować dezercję wink Nie karmić troli!
        >
        >


        ha ha. Wlasnie przeszukalam sobie serwij pracuj kropka pl i co widze. Po takiej mechanice i budowie maszyn, pare lat temu jeszcze niezle studia mozna znalezc nieco ponad 100 ofert pracy z czego czesc to sa oferty dla inzynierow sprzedazy czyli nie oszukujmy sie - akwizytorow czy moze ladniej nazwanych - PH. W kraju jest chyba 19 uczelni technicznych, ten kierunek mozna studiowac strzelam na 15? Kazdego roku konczy go minimum 200 osob na kazdej z tych uczelni czyli 3000 w skali kraju. 100 ofert dla 3000 absolwentow.
        • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:27
          Jeżeli uważasz, że jedynym sposobem na znalezienie pracy przez inżyniera jest portal pracuj.pl to nic dziwnego, że miałaś problemy i wyjechałaś z kraju smile
          • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:35
            araceli napisała:

            > Jeżeli uważasz, że jedynym sposobem na znalezienie pracy przez inżyniera jest p
            > ortal pracuj.pl to nic dziwnego, że miałaś problemy i wyjechałaś z kraju smile

            Pudlo, spakowalam sie zaraz po obronie. Mnostwo innych znanych mi osob wyjechalo juz z doswiadczeniem, zeby nie pracowac za jalmuzne.

            Ale nie mam zamiaru wdawac sie z toba w przepychanki slowne bo naprawde ciezko znizyc sie do tego poziomu dyskusji.
            • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:45
              Ale kto się 'przepycha'? Starasz się udowodnić za wszelką cenę tezę, że w Polsce żyje się strasznie i zracjonalizować sobie, że dobrze zrobiłaś, że wyjechałaś.

              Spakowałaś się po obronie? Cóż... większość studentów polibud pracuje już przed obroną - niektórzy tak intensywnie, że ciężko im te studia skończyć. Czy wszyscy - zapewne nie ale zdaje się że Ty też w Belgii zmywak zaliczałaś właśnie dlatego, że jako inżyniera zatrudnić Cię nie chcieli.

              Zwykle dobierasz argumenty jak Ci się podoba. W Belgii niby żyje się super a ostatnio poleciał przykład koleżanki z rodziną, która po kupnie domu na kredyt ma problemy finansowe. Kłopoty w raju? Jak widać też się zdarzają.
              • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:59
                > Ale kto się 'przepycha'? Starasz się udowodnić za wszelką cenę tezę, że w Polsc
                > e żyje się strasznie i zracjonalizować sobie, że dobrze zrobiłaś, że wyjechałaś
                > .

                Kazdy musi racjonalizowac swoje wybory . Ten co zostal a mogl wyjechac tez.

                > Spakowałaś się po obronie? Cóż... większość studentów polibud pracuje już przed
                > obroną - niektórzy tak intensywnie, że ciężko im te studia skończyć. Czy wszys
                > cy - zapewne nie ale zdaje się że Ty też w Belgii zmywak zaliczałaś właśnie dla
                > tego, że jako inżyniera zatrudnić Cię nie chcieli.

                A kto mowi, ze nie pracowalam? Pracowalam ale za takie pieniadze, ze po zrobieniu oplat w stolicy ledwo wystarczalo mi na jedzenie. Kiedy wreczylam szefowi wypowiedzenie to uslyszalam "jesli chodzi o pieniadze to ja chetnie dam podwyzke". Tu mialam chwile zawahania ale szybko zostalam sprowadzona na ziemie - 100 zlotych brutto. Oznaczalo to jakies 70 zlotych wiecej miesiecznie. Jako inzyniera zatrudnic mnie nie chcieli ale jak tylko nauczylam sie lokalnego jezyka to nie mam zadnych problemow z praca.

                > Zwykle dobierasz argumenty jak Ci się podoba. W Belgii niby żyje się super a os
                > tatnio poleciał przykład koleżanki z rodziną, która po kupnie domu na kredyt ma
                > problemy finansowe. Kłopoty w raju? Jak widać też się zdarzają.

                Gdybys umiala czytac to moze zrozumialabys temat "jak zyje sie w Polsce". Nie pytam czy w Polsce jest lepiej czy gorzej, nie gloryfikuje miejsca gdzie teraz mieszkam. No i oczywiscie wszedzie sa ludzie popleniajacy bledy finansowe skutkujace wielkimi problemai jak chociazby wspomniana kolezanka.
                • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:24
                  black_halo napisała:
                  > Jako inzyniera zatrudnic mnie nie chcieli ale jak tylko
                  > nauczylam sie lokalnego jezyka to niemam zadnych problemow z praca.

                  A to nie przypadkiem Ty pisałaś, że nie przedłużyli Ci umowy, bo 'kryzys'? Wersja zmienia się jak akurat pasuje smile
                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:37
                    araceli napisała:

                    > black_halo napisała:
                    > > Jako inzyniera zatrudnic mnie nie chcieli ale jak tylko
                    > > nauczylam sie lokalnego jezyka to niemam zadnych problemow z praca.
                    >
                    > A to nie przypadkiem Ty pisałaś, że nie przedłużyli Ci umowy, bo 'kryzys'? Wers
                    > ja zmienia się jak akurat pasuje smile

                    No i co z tego? Kryzys w 2008 roku dopadl nie tylko mnie i wiele osob z duzo wiekszym doswiadczeniem tez wylecialo z pracy.
                    • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:43
                      black_halo napisała:
                      > No i co z tego? Kryzys w 2008 roku dopadl nie tylko mnie i wiele osob z duzo wi
                      > ekszym doswiadczeniem tez wylecialo z pracy.

                      To z tego, że pamięć jak widać krótką masz.

                      Twój opis Twojej sytuacji w tamtym okresie (znajdź sobie w wyszukiwarce) był tak żałosny, że naprawdę jesteś ostatnią osobą, która powinna zakładać takie wątki jak ten.
                      • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 16:42
                        > Twój opis Twojej sytuacji w tamtym okresie (znajdź sobie w wyszukiwarce) był ta
                        > k żałosny, że naprawdę jesteś ostatnią osobą, która powinna zakładać takie wątk
                        > i jak ten.

                        Aha, czyli ku przestrodze przed braniem kredytu zaraz w pierwszej pracy nie mozna napisac, ze czasem przychodzi kryzys i choc nic na to nie wskazuje to mozna ostro dostac po czterech literach?
                        • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 08:22
                          black_halo napisała:
                          > Aha, czyli ku przestrodze przed braniem kredytu zaraz w pierwszej pracy nie moz
                          > na napisac,

                          Och nie nie! Ja piszę o Twojej autentycznej rozpaczy tak całkiem niedawno, że w tej rajskiej Belgii nawet na zmywaku Cię nie chcieli. Oj krótką się ma pamięć, krótką smile

                          Odgrzeb swoje wypowiedzi z tamtego okresu i zapytaj sama siebie 'jak się żyje w Belgii'?
                          • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 13:46
                            > Och nie nie! Ja piszę o Twojej autentycznej rozpaczy tak całkiem niedawno, że w
                            > tej rajskiej Belgii nawet na zmywaku Cię nie chcieli. Oj krótką się ma pamięć,
                            > krótką smile

                            Autentyczna rozpacz to ja przezywam jak cie czytam na tym forum. Zero merytorycznych argumentow tylko osobiste wycieczki. Ale rozumiem, trzeba sobi jakos zracjonalizowac, ze sie nie ma zadnych umiejetnosci wartych cos poza Polska a konkretnie ta posadka w urzedzie co chrzestna zalatwila.

                            --
                            Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
                            • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 14:00
                              black_halo napisała:
                              > Ale rozumiem, trzeba sobi jakos zracjonalizowac,
                              > ze sie nie ma zadnych umiejetnosci wartych cos poza Polska a
                              > konkretnie ta posadka w urzedzie co chrzestna zalatwila.

                              No no no no no! To się Jaśnie Pani merytoryczną wypowiedzią popisała big_grin

                              Wiesz - ja po prostu leję ze śmiechu z dyskusji z osobą, która jest żywą ilustracją przypowieści o belce i drzazdze. Sama masz kiepskie doświadczenie za granicą a kąsasz ludzi, którzy mieszkają w PL aż zęby łamiesz. Po co? Życie nie nauczyło Cię jeszcze pokory?

                              Był taki wątek na emamie - czemu ponoć szczęśliwi emigranci przesiadują na polskich forach i non-stop narzekają, jak to w PL źle? Czemu ciągle atakują Polaków?
                              • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 14:49
                                > Wiesz - ja po prostu leję ze śmiechu z dyskusji z osobą, która jest żywą ilustr
                                > acją przypowieści o belce i drzazdze. Sama masz kiepskie doświadczenie za grani
                                > cą a kąsasz ludzi, którzy mieszkają w PL aż zęby łamiesz. Po co? Życie nie nauc
                                > zyło Cię jeszcze pokory?

                                Jak lejesz ze smiechu to to jest raczej powazna medyczna dolegliwosc? Jak sie zyje w kraju gdzie refunduja 60 pampersow na miesiac? I wcale nie kasam, sama wypowiadasz sie na tematy o ktorych nie masz zielonego pojecia jak np. zycie poza wlasnym grajdolkiem. A ze ci czasem ktos odpowie nie w tonie, ktory ty uwazasz za stosowny to juz trudno.

                                > Był taki wątek na emamie - czemu ponoć szczęśliwi emigranci przesiadują na pols
                                > kich forach i non-stop narzekają, jak to w PL źle? Czemu ciągle atakują Polaków
                                > ?

                                Ja tam czytam dla rozrywki tongue_out A co do narzekania jak jest zle w Polsce to i sami Polacy narzekaja. Jesli jednak niepozytywna uwage zapoda dezerter jak to mowisz to zaraz sie znajdzie obronca kraju, ktory bedzie kruszyl kopie i probowal udowodnic, ze za 2 tysiace euro na reke zyje sie dokladnie tak samo jak za 2 tys zlotych na reke.
                                • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 14:56
                                  No niestety - o życiu za granicą wypowiadasz się Ty - ja tylko wyłapuję nieścisłości i manipulacje. Wypisywane przez Ciebie głupoty punktują akurat osoby za granicą mieszkające smile
          • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 16:51
            > Jeżeli uważasz, że jedynym sposobem na znalezienie pracy przez inżyniera jest p
            > ortal pracuj.pl to nic dziwnego, że miałaś problemy i wyjechałaś z kraju smile

            to jaki to sposob na znalezienie pracy
            bo po "zachodniemu" to
            wrzucic zyciorys na monstera
            i na drugi dzien odebrac 20 telefonow z agencji
            przejzec oferty
            wybrac 3-4 i umowic sie na rozmowy
            • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 18:59
              Moj nic nie wrzuca a i tak z londona dzwonia...

              Ale dziwy po temu zachodniemu, wrzucac gdzies trzeba? To nie idzie intuicyjnie? Slabo...
              • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 19:19
                Odbij nerobie ewentualnie wroc jak ktos do ciebie zadzwoni z oferta ale moze byc na babcie klozetowa to chtba w necie rekruterzy nie szukaja
            • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 08:23
              jamesonwhiskey napisał:
              > to jaki to sposob na znalezienie pracy
              > bo po "zachodniemu" to

              Podrzuć pomysł koleżance Black, jak znów ją znów nawet na zmywaku (nie tym przenośnym) nie będą chcieli wink
              • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 10:16
                > Podrzuć pomysł koleżance Black, jak znów ją znów nawet na zmywaku (nie tym prze
                > nośnym) nie będą chcieli wink


                poradzi sobie
                bardziej mie ienteresuje jak to sie szuka pracy w polsce
    • irima2 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 11:16
      A skąd wzięłaś to 1700? Nie mam czasu szukać, z GUSu znalazłam dane z października 2010 i wtedy mediana wynosiła 2906,78zł brutto czyli jakieś 2091 na rękę. Od tego czasu wzrosła średnia i płaca minimalna, czyli mediana powinna być wyższa.
      Nie twierdzę, że 2091 to jakaś super kwota za która można nie wiadomo jak żyć ale jak się rozmawia o tym jak się w Polsce żyje to dyskusja tak właśnie wygląda - zarobki się zaniża, wydatki podaje się jakieś z kosmosu. 7 tys za gina? po pierwsze nie ma problemu z lekarzem na NFZ, koleżanka pewnie nie zadzwoniła nawet się dowiedzieć tylko z góry przyjęła, że ona na NFZ nie będzie chodzić. Drugą ciążę prowadziłam prywatnie i wydałam znacznie mniej - wystarczy chociażby wykupić abonament w prywatnej lecznicy. Ale jak ktoś chce to wyda i 30 tys tylko nie przyjmujmy tego jako punktu odniesienia.
      W dyskusjach jak to źle jest w Polsce a dobrze gdzie indziej wyłapuje się tez tylko same plusy zycia za granicą. Z tego co opowiadają mi znajomi to wszyscy pracują na umowach u nas nazywanych "śmieciowych" - można ich w każdej chwili zwolnić, nie mają tyle płatnych dni urlopu więc też nie demonizujmy, że ktoś pracuje na umowę okresową.
      A odpowiadając na pytanie to w Polsce żyje się mniej więcej tak jak wszędzie - niektórym żyje się coraz lepiej a większości żyje się coraz gorzej i ta różnica ciągle się pogłębia. I to powinno najbardziej niepokoić. Bo coraz trudniej przeskoczyć tę granicę.
      • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:00
        No dobra, troche sie machnelam, 400 zlotych no ale tez szalu nie ma. szczegolnie przy bardzo europejskich cenach a nawet wyzszych niz europejskie. Niektore rzeczy sa tansze a zwykly codzienny uzytek wydaje mi sie jakos maskarycznie drogi, np. 12 zlotych za plyn do plukania kiedy ja za dokladnie ten sam produkt place polowe.
        • chwalipieta Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:13
          black_halo napisała:
          ....
          > , np. 12 zlotych za plyn do plukania kiedy ja za dokladnie ten sam produkt plac
          > e polowe.

          kupujesz ten płyn co 2 dzień że tak Cię cena przeraża????

          ile kosztuje mieszkanie 50m2? ja płacę 95 EURO ( za czynsz, c.o., śmieci, f.remontowy)
          • johana75 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:00
            No własnie ile kosztuje twoje mieszkanie i w jakim kraju i ile M 2. Jaka masz pensję? Bo ponad 2 tys. euro w De to szału nie ma, normalnie mozna mieszkać, ale kredytu na mieszkanie za pół miliona euro nie dostaniesz...
            jesli ktos w Pl. zarabia ponad 2 tys. zł to tez nie dostanie pol miliona, dokładnie tak samo...a nawet nie dostanie kredytu na mieszkanie za 200 tys...trzeba porównac ceny.
            Ja w Pl. płacę razem z kredytem 150 euro za mieszkanie + media W De nie znajde takiego mieszkania no chyba że gdzies na wypiź....;p
            • stef63 Re: do johana75 12.09.13, 19:38
              johana75 napisała:

              Ja w Pl. płacę razem z kredytem 150 euro za mieszkanie + media W De nie znajde
              > takiego mieszkania no chyba że gdzies na wypiź....;p


              Johana75 możesz napisac ile dokładnie płacisz za to mieszkanie w złotówkach i rozbic na: czynsz, c.o, woda, gaz, prąd, kredyt, itd.
              Ja chyba mam mniejsze mieszkanie (34 m2) niż Ty, nie mam kredytu i płacę sporo więcej.
              150 euro x 4,22 zł = 633 zł. Tak mało, że aż nie mogę uwierzyc.
              • johana75 Re: do johana75 12.09.13, 21:12
                Kredyt w tej chwili 370 zł raty malejące ( ale na połowę wartości mieszkania). Czynsz 212 zł
                Co mam na gaz ok 150-200 zl na miesiąc + 50 zł gaz uzywany do gotowania i ogrzania ciepłej wody. W czynszu jest opłata z a wodę.Prąd ok 100zł na miesiąc.

                Teraz na nowym mieszkaniu 84 m2 bede płacic około 330 zl. czynszu + 650 rata kredytu - malejąca na 3/4 wartości mieszkania + media + ogrzewanie na gaz.
              • giaros Re: do johana75 13.09.13, 11:20
                stef63 napisała:

                >
                > Johana75 możesz napisac ile dokładnie płacisz za to mieszkanie w złotówkach i r
                > ozbic na: czynsz, c.o, woda, gaz, prąd, kredyt, itd.
                > Ja chyba mam mniejsze mieszkanie (34 m2) niż Ty, nie mam kredytu i płacę sporo
                > więcej.
                > 150 euro x 4,22 zł = 633 zł. Tak mało, że aż nie mogę uwierzyc.

                Ale wliczasz w to energię, TV, net itp., czy to tylko opłaty "obowiązkowe"?
                Ja za mieszkanie 74 m2 płacę ok. 120 euro/m-c (eksploatacja, woda - zimna, ciepła, ścieki, ogrzewanie, śmieci, fundusz remontowy, administrowanie) + 2,4 euro gaz + 31 euro prąd+2,2 euro podatek od nieruchomości, razem obowiązkowe opłaty wynoszą ok. 156 euro/mc. Opłat za TV, kablową, Net nie wliczam, bo tego można nie miećwink
                Mieszkanie w Trójmieście.
          • stef63 Re: do chwalipieta 12.09.13, 19:31
            chwalipieta napisał:

            ile kosztuje mieszkanie 50m2? ja płacę 95 EURO ( za czynsz, c.o., śmieci , f.remontowy)


            A ile euro zarabiasz na miesiąc?

            Ja za to samo tylko mieszkanie 34 m2 płacę 80 EURO - liczę euro po 4,2 zł. Mieszkanie własnościowe, 14-letnie, zero kredytów, do tych opłat dochodzą jeszcze opłaty za prąd, gaz, net, tv, tel, bilet miesięczny na tramwaj, ubezpieczenie mieszkania, podatek, użytkowanie wieczyste - będzie za to ok. 105 euro.Razem stałe opłaty około mieszkaniowe wynoszą mnie ok. 185 euro miesięcznie i są to ceny rosnące - niestety.
            • chwalipieta Re: do chwalipieta 13.09.13, 09:36
              stef63 napisała:


              > A ile euro zarabiasz na miesiąc?

              średnio ok. 1000E

              > Ja za to samo tylko mieszkanie 34 m2 płacę 80 EURO - liczę euro po 4,2 z
              > ł. Mieszkanie własnościowe, 14-letnie, zero kredytów, do tych opłat dochodzą je
              > szcze opłaty za prąd, gaz, net, tv, tel, bilet miesięczny na tramwaj, ubezpiecz
              > enie mieszkania, podatek, użytkowanie wieczyste - będzie za to ok. 105 euro.Raz
              > em stałe opłaty około mieszkaniowe wynoszą mnie ok. 185 euro miesięcznie i są t
              > o ceny rosnące - niestety.

              pozostałe opłaty to ok 90E
              • jamesonwhiskey Re: do chwalipieta 13.09.13, 10:20
                > średnio ok. 1000E

                brutto ?
          • sigrid-1 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 22:13
            tyle czynszu płacę za 56 metrów
    • solejrolia Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:09
      trudno jest żyć, ale ponieważ nam, tu w Polsce ogólnie było zawsze gorzej niż mieszkańcom zachodu, to jesteśmy juz do tego po prostu przyzwyczajeni, że jak jest kasa, to się kupuje, a jak nie ma kasy, to wybiera: albo buty, albo kurtka na zimę.
      tak samo z kryzysem, zachód dość mocno odczuwa kryzys, a u nas- jedni odczuli, a inni- zupełnie nie, a może nawet i na odwrót, polepszyło się niektórym, bo zmienili auto na nowszewink.
      poza tym Polska to kraj różnego rodzaju absurdów, głupoty, czasem braku logiki, a czasem dobrych chęci (bo pzrepisy choć nieludzkie, to jednak przepisy), i braku poszanowania społeczeństwa i dlatego jesteśmy biedniejsi niż ci, którzy zarabiają w ojro. i zyje nam się tu trudniej (nie tylko finansowo, tylko ogólnie trudniej).
      napiszę gorzko:
      jak remont ulic, to tak, by sparaliżować miasto.
      (patrz teraz Łódź- jest nieprzejezda, a za chwilkę rozkopią jeszcze centrum, nie chodzi tylko o naszą wygodę, chodzi, ze my tu nie mamy teraz jak dojechać do pracy.)
      jak szkolnictwo, to tak by rodzice musieli kupować całe zestawy książek i co roku muszą to być nowe, bo zmieniają program.
      jak żłobek, to wyłacznie prywatny, bo gminnych NIE MA. przodszkoli tez za mało, to dzieci przedszkolne wysłano do szkół (nieprzygotowanych szkół zupełnie na takie małe dzieci!)
      jak NFZ, to tak,że oczekiwanie na wizytę do lekarza to ok 2-3 i więcej miesięcy. ale z drugiej strony takie totalnie niezorganizowanie się.bo np jak się okaze że na wizytę nie mogę dotrzeć, to nie mam jak powiadomić lekarza, że zwalniam miejsce, bo do rejestracji godzinami próbuję i nie dodzwonię się. więc wkurzona "chrzanię to" moja wizyta przepada, ale w tym czasie nikt nie zostaje przyjęty. a lekarz czeka bezczynnie.
      najgorzej własciwie to mają się teraz mali przedsiębiorcy, bo na każdym kroku jest utrudniane im prosperowanie. i nie są w żaden sposób chronieni.
      czytałaś może to:
      m.wyborcza.biz/Firma/1,116167,14410744,Prawo_nie_przewidzialo_przedsiebiorczych_kobiet__Absurdy.html
      a przeciez takie absurdy można spotkać co chwilkę.
      albo jak inwestycja, to liczy się w przetargu CENA< CENA> 100% CENA, a potem albo ammy fatalne wykonanie, albo opóxnienia i przekręty, albo...i to bardzo często....niezapłacone mają za swoją pracę podwykonawcy. i główny wykonawca ma w dup.ie (i państwo również), ze np 30 firm podwykonawczych poległo na jakiejś tam większej inwestycji, że komornicy zmietą ich w powierzchni ziemi.
      ludzie mało zarabiają, więc kiepsko się starają (za takie pieniądze, to mi się nie opłaca) i roszczeniowi są bardzo. a pracodawca wydojony przez zusy-srusy, czy zarobi czy nie zarobi musi oddać zusowej mafii w zębach kasę, więc nie może pozwolić sobie na większe wypłaty, i daje minimalną umowę, albo jakieś tam zlecenie czy dzieło. i koło się zamyka.
      tak więc odpowiadając na pytanie, odpowiem, że jest trudno.
      a co, jeszcze mnie drażni, to ogólne rozmymłanie i narzekactwo.zwróćcie uwagę, że ludziom, którym jest ewidentnie gorzej (biedniej) oni popadają w taki marazm, ze szok.
      pracodawco, powiedz fizycznemu pracownikowi, że coś źle zrobił, że ma poprawić,
      to pirzgnie narzędzia, strzeli focha, i tyleśmy go widzieli na robocie, na następny dzień nie przyjdzie do pracy i już, bo jak ma tak zapierd.lać to mu się to nie opłaca.
      albo to:wsi spokojna-wsi z pryzmą śmieci za domemuncertain czemu człowiek, którego stać na wiele potrafi zakasać rękawy i posprzątać sobie za swoją posesją, wykosić trawę wzdłuż ogrodzenia, pozamiatać przed bramą. a jeśli nie ma sam czasu, to sobie najmuje, ale chodzi mi o to, że takiemu zależy, bo wie, że dom, to jego wizytówka. a tak- im biedniejsza chałupa, to większy wokół burd.el. i to widać jadąc przez Polskę od strony Niemiec ku granicy wschodniej, no naprawdę wyraźnie widać gdzie biedniej, a gdzie bardziej zamożnie, gdzie porządek, a gdzie coraz większe zaniedbanie, i ogólny brak dbałości o to co się ma. nie wierzę, ze wszystko można wytłumaczyć, że nas nie stać, że nie ma pracy. czasem wychodzi taka nasza mentalność, polaczkowość, zwyczajne olewactwo i niechciejstwo.

      --
      portal-ogrodniczy.pl
      • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 12:53
        solejrolia napisała:

        > trudno jest żyć, ale ponieważ nam, tu w Polsce ogólnie było zawsze gorzej niż
        > mieszkańcom zachodu, to jesteśmy juz do tego po prostu przyzwyczajeni, że jak j
        > est kasa, to się kupuje, a jak nie ma kasy, to wybiera: albo buty, albo kurtka
        > na zimę.

        Racja. Moja babcia wspominala, ze za mlodu miala 4 sukienki, jedna do pracy w polu, jedna do pracy w gospodarstwie, jedna na wyjscia do miasta i jedna do kosciola. Jak ta do kosciola robila sie podniszczona to stawala sie sukienka do wyjscia na zakupy czy do lekarza a do kosciola kupowalo sie nowa. Jak nie bylo za co albo byly wazniejsze wydatki - to sie nie kupowalo.

        Ale ja nie o tym, po prostu zastanawiam sie jak z tej mediany, 4000 na 2+1 albo 2+2 wyzyc do pierwszego kiedy ma sie ten kredyt czy placi wynajem, wszystkie oplaty ida bez przerwy w gore, byle jakie zarcie bo juz nawet nie napisze jedzenie kosztuje mnostwo pieniedzy, nie wspominam a jakiejkolwiek kulturze typu raz w miesiacu nowa ksiazka czy wyjscie do kina albo teatru.
        • katja75live Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:27
          Ja zupelnie nie rozumie Twojego pytania. W Polsce mieszka sie tak jak wszedzie - wszystko zalezy od tego co sie robi, a nie od tego gdzie sie zyje.
          Czasy komuny juz dawno temu sie skonczyly i nie ma juz prostych podzialow na ''wschod'' i ''zachod'', i tu i tam mozna zyc bardzo dobrze i bardzo biednie.
          Ja akurat mieszkam w jednym z krajow tzw. zachodniej Europy i tak: moze i istnieja tu jeszcze resztki tzw. socjalu i czlowiek nie zostanie na noc pod mostem, ale szczerze mowiac moze to nawet i lepsze niz tzw socjalne mieszkania w gettcie emigranckim. Zasilki socjalne jak kogos interesuje wyliczaja stawke zywieniowa na 30 EUR dla jednej osoby na tydzien (i mozna za to mniej wiecej kupic chleb i ryz). Poza tym, wiele osob nawet majac prace zyje na niewiele wyzszym poziome, bo place minimalne sa porownywalne z zasilkami. Tak jak juz Joanna pisala 2.000 EUR na przyklad w DE, to na prawde szalu nie ma i jest to porownywalne z 2.000 zl w Polsce. Placa minimalna jest cos 1.200-1.300 i na prawde ciezko z tego wyzyc nie mowiac o jakis przyjemnosciach.
          • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:47
            Tak jak juz Joanna pisala 2.
            > 000 EUR na przyklad w DE, to na prawde szalu nie ma i jest to porownywalne z 2.
            > 000 zl w Polsce. Placa minimalna jest cos 1.200-1.300 i na prawde ciezko z tego
            > wyzyc nie mowiac o jakis przyjemnosciach.

            Zartujesz, prawda? Jestesmy we dwojke wiec mamy wiecej ale gdybym byla sama to prosze bardzo, wyjamuje mieszkanie za 400-500 euro, prad+ gaz - 100, woda - 30, internet + tv + tel - 70, ubezpieczenie samochodu - 100, jedzenie - 300 euro na miesiac. Czyli wydaje 1100. Przy zarobkach 1200-1300 moze byc ciezko ale moge tez nie miec samochodu ale majac 2 tys dla siebie zostaje mi 900 euro. Zakladam, ze zeby co 5 lat kupic nowy samochod sredniej klasy musze odlozyc 200 euro miesiecznie, kolejne 200 na wakacje. Zostaje 500 do rozdysponowania na ciuchy, rozrywke, kulture i oszczednosci na czarna godzine. Ksiazka - 5-20 euro, bilet do kina - 9.5, wyjscie do knajpy - 15-30, restauracji - 30-60, wyjscie na piwo - 10, koncert Placebo -49, Motorhead - 42.25 ... Faktycznie nie jest to luksusowe zycie ale zeby pisac, ze szalu nie ma to troche przesada. Za 2 tys w Polsce na Motorhead sie nie pojdzie.
            • katja75live Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 14:24
              Bardzo optymistycznie wyliczylas te koszty. 400-500 EUR za mieszkanie to albo na tzw. krancu swiata (gdzie nie ma pracy, albo ogromne koszty dojazdu), albo w tzw. gettcie ktore bedzie przypominalo Nairobi. Nie wiem kto chcialby tam zyc, to na prawde duzo gorsze miejsca do zycia niz na przyklad tzw.. wielka plyta w Polsce.
              Nie bede wiecej wchodzic w szczegoly, jak dla mnie dziadowania w UE za 1.300 EUR niczym sie nie rozni od dziadowania w Polsce powiedzmy za 1.500 zl. I tu i tam wiele osob tak zyje, bo nie ma wyjscia, nie wyemigrujemy wszyscy do Ameryki smile (tam standard zycia jest faktycznie wyzszy).
              • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 16:42
                O innych krajach nie bede sie wypowiadac ale prosze bardzo:

                www.immoweb.be/nl/Rent.Estate.cfm?IdBien=4533349&xgallery=gallery&xpage=1
                W sam raz dla jednej osoby, 15 minut spacerkiem od stacji kolejowej z ktorej dojezdza sie w 10 minut do centrum brukseli i 25 minut do centrum Antwerpii, 5 samochodem od wjazdow na trzy glowne autostrady.

                www.immoweb.be/nl/Rent.Estate.cfm?IdBien=4532918&xgallery=gallery&xpage=1
                Tu mozna za mniej jak 500 euro wynajac caly domek w jednym z wiekszym miast Belgii, porady dookola ile chcesz. Sama tam dojezdzam.

                www.immoweb.be/nl/Rent.estate.cfm?idbien=4540468&ongletactif=4&xincludedetail=4&mycurrent_section=Rent&xbg=N#ongletphoto

                Mieszkanko w tym samym miescie, w sam raz dla jednej osoby, blisko centrum. To chyba nie tak zle co?
            • chwalipieta Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 14:53
              black_halo napisała:

              > Zartujesz, prawda? Jestesmy we dwojke wiec mamy wiecej ale gdybym byla sama to
              > prosze bardzo, wyjamuje mieszkanie za 400-500 euro, prad+ gaz - 100, woda - 30,
              > internet + tv + tel - 70, ubezpieczenie samochodu - 100, jedzenie - 300 euro n
              > a miesiac. Czyli wydaje 1100. Przy zarobkach 1200-1300 moze byc ciezko ale moge
              > tez nie miec samochodu ale majac 2 tys dla siebie zostaje mi 900 euro. Zaklada
              > m, ze zeby co 5 lat kupic nowy samochod sredniej klasy musze odlozyc 200 euro m
              > iesiecznie, kolejne 200 na wakacje. Zostaje 500 do rozdysponowania na ciuchy, r
              > ozrywke, kulture i oszczednosci na czarna godzine. Ksiazka - 5-20 euro, bilet d
              > o kina - 9.5, wyjscie do knajpy - 15-30, restauracji - 30-60, wyjscie na piwo -
              > 10, koncert Placebo -49, Motorhead - 42.25 ... Faktycznie nie jest to luksusow
              > e zycie ale zeby pisac, ze szalu nie ma to troche przesada. Za 2 tys w Polsce n
              > a Motorhead sie nie pojdzie.


              126,42 PLN'ów kosztuje bilet na koncert Motorhead we Jahrhunderthalle Frankfurt, Frankfurt, Niemcy na 2 listopada 2013r. (link: www.viagogo.pl/Concert-Tickets/Hard-Rock-Metal/Motoerhead-Tickets/E-545232)

              o jakich ty 2tys. piszesz?????

              a mieszkanie za 400-500 euro to chyba na głębokiej prowincji.

              reszta cen wymienianych przez Ciebie powyżej taka sama jak u nas.
              • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 16:47
                > 126,42 PLN'ów kosztuje bilet na koncert Motorhead we Jahrhunderthalle Frankfurt, Frankfurt, Niemcy na 2 listopada 2013r.
                (link: rel="nofollow">www.viagogo.pl/Concert-Tickets/Hard-Rock-Metal/Motoerhead-Tickets/E-545232)
                >
                > o jakich ty 2tys. piszesz?????
                >
                > a mieszkanie za 400-500 euro to chyba na głębokiej prowincji.
                >
                > reszta cen wymienianych przez Ciebie powyżej taka sama jak u nas.

                Zle napisalam, mialo byc, ze zarabiajac 2 tysiace to sie raczej na ten Motorhead nie pojedzie, chyba ze sie przyoszczedzi na jedzeniu czy paliwie. Skromnie liczac, wynajem kawalerki w mniejszym miescie - 1000 z oplatami, bilet miesieczny - 80, telefon - 25, internet - 50, jedzenie - chyba trudno za mniej niz 400. Zostaje nam 450 zlotych na wszelkie inne wydatki przy optymistycznym zalozeniu, ze wynajem naprawde jest w tej cenie.
                • chwalipieta Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 09:49
                  black_halo napisała:

                  > Zle napisalam, mialo byc, ze zarabiajac 2 tysiace to sie raczej na ten Motorhea
                  > d nie pojedzie, chyba ze sie przyoszczedzi
                  na jedzeniu czy paliwie. Skromnie li
                  > czac, wynajem kawalerki w mniejszym miescie - 1000 z oplatami, bilet miesieczny
                  > - 80, telefon - 25, internet - 50, jedzenie - chyba trudno za mniej niz 400. Z
                  > ostaje nam 450 zlotych na wszelkie inne wydatki przy optymistycznym zalozeniu,
                  > ze wynajem naprawde jest w tej cenie.

                  prawdziwy fan nie będzie jadł tydzień żeby koncert zaliczyć wink

                  jak by z tych 2.000PLN'ów zostało 450 to by było super smile ale często niestety tak nie ma uncertain
            • johana75 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 22:05
              > Zartujesz, prawda? Jestesmy we dwojke wiec mamy wiecej ale gdybym byla sama to
              > prosze bardzo, wyjamuje mieszkanie za 400-500 euro, prad+ gaz - 100, woda - 30,
              > internet + tv + tel - 70, ubezpieczenie samochodu - 100, jedzenie - 300 euro n
              > a miesiac. Czyli wydaje 1100. Przy zarobkach 1200-1300 moze byc ciezko ale moge
              > tez nie miec samochodu ale majac 2 tys dla siebie zostaje mi 900 euro. Zaklada
              > m, ze zeby co 5 lat kupic nowy samochod sredniej klasy musze odlozyc 200 euro m
              > iesiecznie, kolejne 200 na wakacje. Zostaje 500 do rozdysponowania na ciuchy, r
              > ozrywke, kulture i oszczednosci na czarna godzine. Ksiazka - 5-20 euro, bilet d
              > o kina - 9.5, wyjscie do knajpy - 15-30, restauracji - 30-60, wyjscie na piwo -
              > 10, koncert Placebo -49, Motorhead - 42.25 ... Faktycznie nie jest to luksusow
              > e zycie ale zeby pisac, ze szalu nie ma to troche przesada. Za 2 tys w Polsce n
              > a Motorhead sie nie pojdzie.

              Pewnie że idzie wyżyć, ale bez szaleństw. Np Speyer bardzo małe miasteczko kolo wiekszego Manheim Czynsze różne czesto bez ogrzewania:
              www.1a-immobilienmarkt.de/bw/immobilienmarkt/suche/
              300 euro na jadzenie to tylko w Aldi i Lidl to wystarczy, czyli żadne wyszukane jedzenie ,wiem bo kupuje tam też, całkiem takie samo jak w Pl.
              Zapomniałas o ubezp. i paliwie do auta jak juz chcesz odkładac na auto 200 euro przez 5 lat.

              Nie chodziło mi o 2 tys. zl w Pl. tyle w przeliczeniu 8 tys. I za 8 tys. w Pl. żyje sie lepiej, niz za 2 Euro tys. w De. Zarabiając 2 tys. Euro nie dostaniesz kredytu w Niemczech na nieruchomość, na samochód tak, a w Pl majac 8 tys. dostaniesz kredyt o to mi chodzi. I koszty mieszkania sa niższe w Pl. chodzi mi o czynsz za mieszkanie własnościowe + rata kredytu.
              Ciuchy kupuje na wyprzedażach w sieciówkach w De i w Pl. i sa porównywalne, jedzenie też.
              jeśli chodzi o lekarzy w De to tez sa kolejki np. czekam na endokrynologa 4 miesiące...

              Dlatego ja pracując w Niemczech 10 dni, mieszkam kolejne 20 dni w Pl. bo jest mi taniej dojazd kosztuje mnie 330 zł. więc jest spoko. przez 5 lat dorobiłam sie mieszkania bez kredytu 84 m2 lub 2 mieszkań z częściowymi kredytami 47 +84 m2) w De. mieszkałabym na wynajętym nadal , Nie można porównywać 2 tys. zł z 2 tys euro!


            • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 12:36
              > Zartujesz, prawda? Jestesmy we dwojke wiec mamy wiecej ale gdybym byla sama to
              > prosze bardzo, wyjamuje mieszkanie za 400-500 euro, prad+ gaz - 100, woda - 30,
              > internet + tv + tel - 70, ubezpieczenie samochodu - 100, jedzenie - 300 euro n
              > a miesiąc

              A no właśnie doczytałam, czyli możesz tylko pomarzyć o kredycie, w Polsce akurat jest jeszcze chyba o wiele łatwiej ze względu na niższe ceny, i tak myślicie całe życie się tułać po wynajmowanych?
              • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 13:39
                > A no właśnie doczytałam, czyli możesz tylko pomarzyć o kredycie, w Polsce akura
                > t jest jeszcze chyba o wiele łatwiej ze względu na niższe ceny, i tak myślicie
                > całe życie się tułać po wynajmowanych?

                Przy w miare stabilnych dochodach conajmniej raz na tydzien otrzymuje telefon z mojego banku z pytaniem czy nie chce zainwestowac w fundusze, zalozyc dodatkowego konta emerytalnego i czy nie chce przypadkiem kupic domu bo odsetki niskie a taniej juz nie bedzie. Nie wiem jaka tepota panuje w tym banku bo za kazdym razem mowie, ze jak bede chciala to sama sie do nich zglosze. Kredyt jak najbardziej dostane ale poczekam do nastepnego roku, w 2014 sa wybory i dopiero po wyborach oglosza co sie stanie odpisem od podatku ze wzgledu na hipoteke. Jesli to zlikwiduja to ceny leca w dol o minimum 25-30% bo na dzisiaj wiekszosc ludzi liczy, ze przez 20 lat dostanie ponad 50 tys euro zwrotu podatku a to jest wlasnie jakies 25% wartosci przecietnego domu. Domek na mojej ulicy wlasnie trzeci raz ma obnizona cene, 4 pokoje, spory ogrod, wszedzie blisko. Chetnych nie ma.
                • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 14:55
                  to sama sie do nich zglosze. Kredyt jak najbard
                  > ziej dostane ale poczekam do nastepnego roku, w 2014 sa wybory i dopiero po wyb
                  y k> orach oglosza co sie stanie odpisem od podatku ze wzgledu na hipoteke. Jesli to
                  > zlikwiduja to ceny leca w dol o minimum 25-30% bo na dzisiaj wiekszosc ludzi l
                  > iczy, ze przez 20 lat dostanie ponad 50 tys euro zwrotu podatku a to jest wlasn
                  > ie jakies 25% wartosci przecietnego domu

                  O ludzie, ktoś kto pisał to ma chyba rację- ty rzeczywiście coś ściemniasz, w Belgii mnóstwo domów na sprzedaż i to chyba o czymś świadczy= ze o kredyt bardzo trudno, a do ciebie tak walą drzwiami i oknami hehe. I jeszcze tak współczujesz tej koleżance że ma kredyt na 40 lat, ciebie pewnie stać na kredyt 5-10 letni, hehe

                  I jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś decyzję o kredycie uzależniał od wyników wyborów, hehe, dobre wink pamiętaj że jest coś takiego jak obietnice wyborcze= większość nie jest potem spełniana wink Ale można się czasami pośmiać na tym forum wink
                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 15:11
                    > O ludzie, ktoś kto pisał to ma chyba rację- ty rzeczywiście coś ściemniasz, w B
                    > elgii mnóstwo domów na sprzedaż i to chyba o czymś świadczy= ze o kredyt bardzo
                    > trudno, a do ciebie tak walą drzwiami i oknami hehe. I jeszcze tak współczujes
                    > z tej koleżance że ma kredyt na 40 lat, ciebie pewnie stać na kredyt 5-10 letni
                    > , hehe

                    W Belgii mnostwo domow stoi na sprzedaz bowiem od calkiem niedawna wprowadzono wymog posiadania 10% wkladu wlasnego. Tymczasem jeszcze 2 lata temu mozna bylo sie zapozyczyc na 100% wartosci nieruchomosci na 30 i wiecej lat. Obecnie na 90% i kredyt nawet na 25 jest trudno uzyskac.

                    > I jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś decyzję o kredycie uzależniał od wyników wy
                    > borów, hehe, dobre wink pamiętaj że jest coś takiego jak obietnice wyborcze= wię
                    > kszość nie jest potem spełniana wink Ale można się czasami pośmiać na tym forum
                    > wink

                    Albo jestes tak glupia jak piszesz albo nie wiem co Ci odpowiedziec. Jesli za rok po wyborach oglosza, ze likwiduja ulge podatkowa z tytuly hipoteki to proste i oczywiste jest, ze ceny domow i mieszkan pojda w dol. Obietnice wyborcze mowia nam, ze ulgi nie zabiora ale w trawie piszczy juz dosc glosno o tym, ze budzet sie nie domyka i cos trzeba z tym zrobic. Gdybys choc troche znala belgijski rynek nieruchomosci to bys wiedziala, ze dochody z wynajmu sa nieopodatkowane. Wiec zapewne jedna z pierwszych zmian bedzie odpodatkowanie wynajmu co wprawi, ze mnostwo ludzi rzuci swoje mieszkania na sprzedaz. Wieksza podaz to nizsze ceny. Moge poczekac ten rok z kupieniem domu, nie ma pospiechu.
                    • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 17:13
                      black_halo napisała:

                      >
                      > W Belgii mnostwo domow stoi na sprzedaz bowiem od calkiem niedawna wprowadzono
                      > wymog posiadania 10% wkladu wlasnego. Tymczasem jeszcze 2 lata temu mozna bylo
                      > sie zapozyczyc na 100% wartosci nieruchomosci na 30 i wiecej lat. Obecnie na 90
                      > % i kredyt nawet na 25 jest trudno uzyskac.


                      No ale przecież ty go dostaniesz od ręki, jak byś chciała to już za 5 minut, doradcy w banku przecież czekają na ciebie, jak nas poinformowałaś.

                      >

                      >
                      > Albo jestes tak glupia jak piszesz albo nie wiem co Ci odpowiedziec. Jesli za r
                      > ok po wyborach oglosza, ze likwiduja ulge podatkowa z tytuly hipoteki to proste
                      > i oczywiste jest, ze ceny domow i mieszkan pojda w dol. Obietnice wyborcze mow
                      > ia nam, ze ulgi nie zabiora ale w trawie piszczy juz dosc glosno o tym, ze budz
                      > et sie nie domyka i cos trzeba z tym zrobic. Gdybys choc troche znala belgijski
                      > rynek nieruchomosci to bys wiedziala, ze dochody z wynajmu sa nieopodatkowane.
                      > Wiec zapewne jedna z pierwszych zmian bedzie odpodatkowanie wynajmu co wprawi,
                      > ze mnostwo ludzi rzuci swoje mieszkania na sprzedaz. Wieksza podaz to nizsze c
                      > eny. Moge poczekac ten rok z kupieniem domu, nie ma pospiechu.

                      O ludzie, jakie dyrdymały, zawsze widzisz jedną stronę problemu, korzystną dla ciebie, oczywiście jak rozumiem liczysz ze ceny spadną o 99 % ale nikt oprócz ciebie nie wpadnie na to żeby dom kupowac, więc będziesz chodzić, przebierać, zbijać cenę, wybrzydzać a wszyscy sprzedający Belgowie będą ci bić pokłony, wow chciałabym tak różowo patrzeć na świat wink
                      • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 19:41
                        > No ale przecież ty go dostaniesz od ręki, jak byś chciała to już za 5 minut, do
                        > radcy w banku przecież czekają na ciebie, jak nas poinformowałaś.

                        Stabilne dochody dwoch osob raczej nie utrudniaja wziecia kredytu. Przez rok wszystko sie zreszta moze zmienic wiec naprawde mi sie nie spieszy.

                        > O ludzie, jakie dyrdymały, zawsze widzisz jedną stronę problemu, korzystną dla
                        > ciebie, oczywiście jak rozumiem liczysz ze ceny spadną o 99 % ale nikt oprócz c
                        > iebie nie wpadnie na to żeby dom kupowac, więc będziesz chodzić, przebierać, zb
                        > ijać cenę, wybrzydzać a wszyscy sprzedający Belgowie będą ci bić pokłony, wow c
                        > hciałabym tak różowo patrzeć na świat wink
                        >

                        Faktycznie jestes tak glupia jak piszesz wiec wytlumacze Ci jak krowie na rowie: wcale nie licze na spadki 99% choc byloby milo ale niestety, malo prawdopodobne. Moze podasz mi cytat gdzie to napisalam bo wlasnie patrze, ze nie umiesz sie jakos merytorycznie odniesc do tego co napisalam tylko probujesz mi jakos nieudolnie dowalic.

                        Gdybys choc odrobinke miala pojecie o rynku nieruchomosci tutaj to wiedzialabys, ze juz teraz mozna uzyskac duze upusty. Kilka faktow: 75% obywateli Belgii posiada wlasny dom, splacony lub na kredyt. Zostaje 25%. A nawet mniej bo czesc z tych 25% mieszka w mieszkaniach socjalnych, jest duzo ludzi mieszkajacych tu po prostu na kontraktach wiec kupowac nie beda dzieki temu rynek najmu w Brukseli kwitnie), czesc ludzi nigdy nie kupi zadnej nieruchomosci bo za malo zarabiaja. Na Immoweb jest 151 tys nieruchomosci na sprzedaz na ta chwile. Belgia ma nieco ponad 11 mln mieszkancow wiec jesli zostaje Ci 15% bez nieruchomosci, takich, ktorzy moze kiedys kupia to policz sobie dokladnie ile kupujacych przypada na jeden dom.

                        Zeby prowadzic jakakolwiek dyskuje to trzeba miec wiedze w danym temacie. Ty jej nie masz.
                        • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 14.09.13, 11:03
                          black_halo napisała:


                          > Stabilne dochody dwoch osob raczej nie utrudniaja wziecia kredytu. Przez rok ws
                          > zystko sie zreszta moze zmienic wiec naprawde mi sie nie spieszy.

                          No właśnie, na szczęście marzenia nie muszą mieć jakiegoś terminu, bo ty marzysz i bujasz w obłokach

                          >
                          > Gdybys choc odrobinke miala pojecie o rynku nieruchomosci tutaj to wiedzialabys
                          > , ze juz teraz mozna uzyskac duze upusty. Kilka faktow: 75% obywateli Belgii po
                          > siada wlasny dom, splacony lub na kredyt. Zostaje 25%. A nawet mniej bo czesc z
                          > tych 25% mieszka w mieszkaniach socjalnych, jest duzo ludzi mieszkajacych tu p
                          > o prostu na kontraktach wiec kupowac nie beda dzieki temu rynek najmu w Bruksel
                          > i kwitnie), czesc ludzi nigdy nie kupi zadnej nieruchomosci bo za malo zarabiaj
                          > a. Na Immoweb jest 151 tys nieruchomosci na sprzedaz na ta chwile. Belgia ma ni
                          > eco ponad 11 mln mieszkancow wiec jesli zostaje Ci 15% bez nieruchomosci, takic
                          > h, ktorzy moze kiedys kupia to policz sobie dokladnie ile kupujacych przypada n
                          > a jeden dom.
                          >
                          > Zeby prowadzic jakakolwiek dyskuje to trzeba miec wiedze w danym temacie. Ty je
                          > j nie masz
                          .

                          Hehe, nawet w tym wątku już wiele razy zostałaś przyłapana na kłamstwie, poza tym współczujesz koleżance która ma kredyt a za chwile sama piszesz, ze planujesz wzięcie kredytu, trochę to się nie trzyma kupy.

                          Poza tym rozbawia mnie twoja naiwność, myślisz ze ty jako jedyna na tym forum, mieszkasz za granica/ w Belgii, a my wszyscy siedzimy w Polsce i nie mamy pojęcia o niczym w związku z tym możesz nam wciskać jakies głupoty hehe
          • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 16:43
            porownywalne z zasilkami. Tak jak juz Joanna pisala 2.000 EUR na przyklad w DE, to na prawde szalu nie ma i jest to porownywalne z 2.000 zl w Polsce.


            mysle ze trzeba mic cos bardzo nie pokolei w glowie zeby taki belkot wyisywac
            nawet nie chce mi sie juz wypunktowywac tych bredni ale twierdze ze to nie to samo

        • solejrolia Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:33
          black_halo napisała:
          > Ale ja nie o tym, po prostu zastanawiam sie jak z tej mediany, 4000 na 2+1 albo
          > 2+2 wyzyc do pierwszego kiedy ma sie ten kredyt czy placi wynajem, wszystkie o
          > platy ida bez przerwy w gore, byle jakie zarcie bo juz nawet nie napisze jedzen
          > ie kosztuje mnostwo pieniedzy, nie wspominam a jakiejkolwiek kulturze typu raz
          > w miesiacu nowa ksiazka czy wyjscie do kina albo teatru.


          No ale to przecież masz o tym całe TO forum oszczędzamy, to forum pokazuje jak oszczędzić na jakiś tam cel (wakacje, remont, czy spłąty długów), ale też jak przeżyć od pierwszego do pierwszego, żarcie-zastąpić prostymi potrawami- kasze, owsianki, kupić kurczaka i poporcjować (zamiast kupować samych piersi z kurczaka), jak obyć się bez zakupu książki- no iść do biblioteki i wypożyczyć, i teatru- iść na pokazy uliczne, nie kupować prasy-czytać w necie ITD ITP ITD ITP całe forum masz o tym, bo widzisz sama, że życ się da, a jak, no własnie tak, jak tutaj radzą.
          niajak inaczej!
          a skoro zadałaś pytanie: jak się żyje w Polsce, no to moja odpowiedź brzmi: trudno.
          no bo jest trudno. ale się da.
    • martha_marcy_may_marlene Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:41
      Mnie się żyje dobrze w miarę, stać mnie na wakacje 3-4 raży w roku, choć jest to raczej Europa i Afryka Zach.-Pół., a nie Male czy Mauritius. Na ubrania z butikow, buty i torebki z dobrych firm też wystarcza. Ale już samochodu co 2 lata nie zmieniam. Chciałoby się mieć większy luz finansowy, nie przeczę, ale oby utrzymać ten poziom życia, to już nie będzie źle. W każdym razie mnie teraz stać na nieporównywalnie więcej niż te 10 czy nawet 5 lat temu.
      • solejrolia Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 13:56
        nie, 10lat temu to nie pracowałam, a 5lat temu byłam na zasiłku pielegnacyjnym na dziecko, który to na leki nie starczał, nie wspomnę o żarciu, więc teraz, skoro pracuję, to żyje mi sie nieporównywalnie lepiej niż wtedy. a nie zmienia to faktu, że jest trudno.
        • martha_marcy_may_marlene Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 14:34
          No ale nie wswszystkim jest po równo trudno. Ją właśnie oglądam torebki po kilkaset zeta i się zastanawiam, czy kupić dwie czy jednak potrzebuje 3. Pracuję , więc mnie stać. I tacy ludzie też w Polsce są. Sorry za błędy, tablett wie lepiej ode mnie, co chce napisaćsmile
          • kosc_ksiezyca OJP 12.09.13, 23:24
            OJP, nie wiedziałam, że można upchnąć tyle pretensjonalności w jednym poście.

            Co Ty kobieto robisz na takim forum? Chwalisz się, żalisz, o co chodzi?
            • volta2 Re: OJP 13.09.13, 16:04
              ja jakbym musiała kupić trzy torebki to bym się zdecydowanie żaliła.
              za jedną pomykam od roku, i nic, przedziały cenowe tylko podwyższam i dalej nic.

              to samo z okularami - lato minęło a ja zostałam bez nowych. ni ma. szukałam na naszym osiedlu, potem w Mediolanie, na końcu uznałam, że ok, choćby i na zakończenie sezonu w Londynie coś znajdę. ni ma.

              więc jestem w stanie uznać, że kobita się może żalić, co i ja uczyniłam niejako przy okazji(wyobrażasz sobie życie bez okularów i torebki?)
              • martha_marcy_may_marlene Re: OJP 13.09.13, 18:46
                Heh, prawdę mówiąc ani się żaliłam ani chwaliłam, mój post był raczej informacyjnywink. Wybór torebki jest akurat sprawą, która mnie ostatnio zajęła podczas chwilowej przerwy w pracy, a ponieważ to już nie czasy PRLu, więc wybór jest więcej niż szeroki, to i zdecydować się trudniej. Zwłaszcza jak się ma tam jakieś skonkretyzowane oczekiwania, które torebka byłoby miło, gdyby spełniała.
                Autorka pytała o to, jak się żyje w Polsce, przy czym miałam wrażenie, że było to pytanie od razu z tezą, jakoby żyło się tragicznie. Więc wpisałam się dla przeciwwagi, coby nie powstało wrażenie, że żyje się wyjątkowo biednie. Bo żyje się różnie, i wiadomo, że nie wszyscy zarabiają tę minimalną ani nawet średnią krajową. Przy czym zazwyczaj na przyzwoite pieniądze ciężko się jednak pracuje. Ja np. wczoraj skończyłam o 23, i nic to, że była to impreza, bo jak to impreza firmowa to jest się niestety w pracy i na widoku.
                Przy czym ja zdaję sobie sprawę, że np. mając prywatną opiekę medyczną i inne bonusy jestem trochę pod kloszem, ale dołączam do tej grupy, która mówi, że zdecydowanie da się w Polsce żyć przyzwoicie i własną pracą do czegoś dojść. Ja np. 5 lat temu nie miałam nic własnego, a teraz mam 2 mieszkania, więc dorobić się ciężką pracą i determinacją zdecydowanie da.
                • black_halo Re: OJP 13.09.13, 20:04
                  > Autorka pytała o to, jak się żyje w Polsce, przy czym miałam wrażenie, że było
                  > to pytanie od razu z tezą, jakoby żyło się tragicznie. Więc wpisałam się dla pr
                  > zeciwwagi, coby nie powstało wrażenie, że żyje się wyjątkowo biednie. Bo żyje s
                  > ię różnie, i wiadomo, że nie wszyscy zarabiają tę minimalną ani nawet średnią k
                  > rajową. Przy czym zazwyczaj na przyzwoite pieniądze ciężko się jednak pracuje.
                  > Ja np. wczoraj skończyłam o 23, i nic to, że była to impreza, bo jak to impreza
                  > firmowa to jest się niestety w pracy i na widoku.

                  No wiec trzeba bylo zapytac jak sie zyje za ta mediane. Bo w sasiednim watku dziewczyna pisze, ze maja 2300 pensji meza i 1000-1500 dokladaja im rodzice.

                  Wiem, ze nie wszystkim zyje sie dobrze ale po prostu to co widze zaczyna mnie przerazac. Bardzo wysokie ceny zupelnie podstawowych produktow. Ceny wielu uslg tanie jak dla mnie - fryzjer z farbowaniem 70 zlotych ale moim zdaniem drogie dla osoby, ktora ma te 2000 na reke. Nawet ceny prywatnych uslug dentystycznych sa dosc wysokie i to na podlasiu - ze dwa lata temu ukruszyl mi sie zab wiec musialam szukac kogos, na szczescie stomatolog do ktorego chodza moi rodzice jakos mnie wcisnela, zaplacilam ponad 200 zlotych. Znowu, dla mnie nie majatek ale czytajac to forum wychodzi, ze dla wielu osob wykrojenie dwoch stowek w awaryjnej sytuacji to problem.

                  Dodam jeszcze, ze to co mi sie przebija z wypowiedzi to pycha osob, ktorym sie udalo. Nie kazdemu sie udaje i zupelnie nie rozumiem tej pogardy dla kasjerki w sklepie, sprzataczki w szkole, robotnika budowlanego - moze nie mieli mozliwosci albo zdolnosci, zeby wyuczyc sie lepszego zawodu. W pewnym wieku zostanie bieglym rewidentem czy programista Java (2 dobrze platne w Polsce zawody) nie jest juz mozliwe, trzeba tez miec troche zdolnosci. Zastanawiam sie tez dlaczego na przyzwoite pieniadze pozwalajace na przezycie miesiaca bez strachu co bedzie jak wyskoczy dentysta, trzeba miec wyzsze wyksztalcenie i pracowac po 15 godzin dziennie.

                  Ja np.
                  > 5 lat temu nie miałam nic własnego, a teraz mam 2 mieszkania, więc dorobić się
                  > ciężką pracą i determinacją zdecydowanie da.

                  Mozesz nas oswiecic jak? Nie przecze, ze sie nie da ale chcialabym wiedziec czy swoje to swoje swoje kupione za pieniadze odlozone z legalnych dochodow, swoje dostane w spadku, swoje wygralam milion w totolotka, swoje zaribilam na przemycie narkotykow, no i wreszcie swoje za bankowe pieniadze.
                  • martha_marcy_may_marlene Re: OJP 13.09.13, 20:23
                    > Mozesz nas oswiecic jak? Nie przecze, ze sie nie da ale chcialabym wiedziec czy
                    > swoje to swoje swoje kupione za pieniadze odlozone z legalnych dochodow, swoje
                    > dostane w spadku, swoje wygralam milion w totolotka, swoje zaribilam na przemy
                    > cie narkotykow, no i wreszcie swoje za bankowe pieniadze.

                    Już kiedyś o tym pisałam, kiedy 5 lat temu brałam kredyt na pierwsze mieszkanie, bank wyliczył mi ratę na 1800 zł przy dochodzie 2800 zł (a miałam kilkunastoprocentowy wkład własny). Było to tuż po upadku Lehman Brothers, kiedy Millenium odwołało swoje promesy kredytowe, co było wtedy nie do pomyślenia. A ja miałam już wtedy podpisaną umowę wstępną i wpłacony zadatek. Na szczęście szybko przytulił mnie wtedy Kredyt Bank, i choć przez chwilę zrobiło mi się zimno, kiedy uświadomiłam sobie, jaki procent dochodu będę zanosić do banku, to podpisałam papiery. Teraz po tych pięciu latach moja rata spadła o połowę, a zarobki wzrosły kilkakrotnie. To drugie mieszkanie to w części z zaoszczędzonych pieniędzy, w części z pieniędzy które dostałam od mamy (spadek), kupione, żeby pieniądze się nie rozeszły. Nie wiem na razie, co z nim zrobię, na razie stoi sobie i jeść nie woła, może dam w wynajem partnerowi, a muszę też poczekać, czy mąż nie zgłosi do niego akcesu.
                    I oczywiście, że miałam trochę pomocy przy kupnie tego drugiego mieszkania, co nie znaczy, że znakomitej większości roboty nie wykonałam sama.
                    Gdybym tylko siedziała i płakała, że jest ciężko, to nadal nic bym nie miała.
                    • black_halo Re: OJP 13.09.13, 21:16
                      > Już kiedyś o tym pisałam, kiedy 5 lat temu brałam kredyt na pierwsze mieszkanie
                      > , bank wyliczył mi ratę na 1800 zł przy dochodzie 2800 zł (a miałam kilkunastop
                      > rocentowy wkład własny).

                      Bardzo mnie to interesuje - w jakiej walucie bralas kredyt i przy jakim oprocentowaniu? Bo to tak piekne, ze az trudno uwierzyc.
                      • martha_marcy_may_marlene Re: OJP 13.09.13, 21:38
                        Znalazłam harmonogram spłat ze stycznia 2009 r. - 7,78%, kredyt w PLN,
                        a teraz 3,1%
                  • tiszantul Re: OJP 13.09.13, 22:39
                    > Dodam jeszcze, ze to co mi sie przebija z wypowiedzi to pycha osob, ktorym sie
                    > udalo.

                    przy czym w polskich warunkach "udało" oznacza po prostu w miarę normalne życie
                  • saphire-2 Re: OJP 14.09.13, 09:02
                    black_halo napisała:

                    > Dodam jeszcze, ze to co mi sie przebija z wypowiedzi to pycha osob, ktorym sie
                    > udalo. Nie kazdemu sie udaje i zupelnie nie rozumiem tej pogardy dla kasjerki w
                    > sklepie, sprzataczki w szkole, robotnika budowlanego - moze nie mieli mozliwos
                    > ci albo zdolnosci, zeby wyuczyc sie lepszego zawodu.


                    Przeczytałam cały wątek i nie widzę żadnej pogardy dla ludzi po zawodówce. Każdy sobie jakoś to życie układa. Zresztą wiele osób po zawodówce naprawdę dobrze zarabia


                    W pewnym wieku zostanie bi
                    > eglym rewidentem czy programista Java (2 dobrze platne w Polsce zawody) nie jes
                    > t juz mozliwe, trzeba tez miec troche zdolnosci. Zastanawiam sie tez dlaczego n
                    > a przyzwoite pieniadze pozwalajace na przezycie miesiaca bez strachu co bedzie
                    > jak wyskoczy dentysta, trzeba miec wyzsze wyksztalcenie i pracowac po 15 godzin
                    > dziennie.


                    Po 15 godzin dziennie? Przesadzasz. Wyższe wykształcenie nie jest już gwarancją niczego ale ludzie po studiach 40-65 letni faktycznie zarabiają zwykle więcej niż ludzie w tym samym wieku ale po zawodówkach i pracujący w zawodach typu sprzedawca, kucharka czy sprzątaczka w szkole. Kiedyś warto było skończyć dobre studia. Każdy architekt, inżynier, tłumacz, lekarz, który skończył studia 10-15 lat temu i dawniej, w Polsce żyje na nie najgorszym poziomie. Robotnik, sprzątaczka raczej nie. Dlaczego? Tak już jest.
                  • araceli Re: OJP 14.09.13, 11:08
                    black_halo napisała:
                    > No wiec trzeba bylo zapytac jak sie zyje za ta mediane.

                    A jak się żyje za medianę w rajskiej Belgii? Skoro średnia to 1500-1600 euro to ile będzie mediana? 1200-1300? Tak oczywiście w Belgii w której Ty mieszkasz (w przeciwieństwie do innych mieszkanek tego kraju tutaj się wypowiadających) minimum to 2000! Ach te manipulacje big_grin

                    > Dodam jeszcze, ze to co mi sie przebija z wypowiedzi to pycha osob,
                    > ktorym sie udalo.

                    Jedyną pychę w tym wątku prezentujesz Ty. Tobie się 'udało' po długim czasie bezrobocia gdzie nawet na zmywaku Cię nie chcieli i teraz już tego nie pamiętasz. Już nie widzisz, że w kraju w którym mieszkasz też są ludzie, którzy muszą przeżyć za sporo mniej niż 2000 EUR. Pycha i ślepota big_grin
    • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 14:14
      Re: jak sie zyje w Polsce?

      żyje się fajnie i nikt nawet nie myśli o dezercji. Ale jak poinformowalem o tym autorkę wątku "potrzebuję pomocy, już nie daję rady", sugerując, żeby zwróciła się ze swoim pytaniem do osób wypowiadających się w tym wątku, to mój post wyleciał. Nie wiem dlaczego, przecież są tu ludzie, którym starcza do pierwszego i mogliby dziewczynie poradzić.

      Kasujcie więcej postów, to będzie się żyło jeszcze lepiej.
      • joanna_poz Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 14:54
        ci wszyscy, co się w tym wątku wypowiedzieli, ze żyje im się nieźle, raczej nie zarabiają po 1700 zł/ łeb, a sporo więcej.
        bo nie czarujmy się - za tyle nie da się zyć dobrze i miec na wszystko.

        dziewczyna z tamtego watku ma w ogole 1 pensję 2500 zl na 3 osoby, wiec to jeszcze bardziej dramatyczny przypadek.
    • wyihdia Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 16:02
      To proste - mediana dochodu oscyluje powyżej 1700 na rękę (jedną ?).

      Tyle są warte statystyki oraz pytanie "jak żyć panie premierze"



    • kosc_ksiezyca Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 17:18
      To jest trudne, przynajmniej dla mnie pytanie.

      Mnie żyje się dobrze. ALE.

      Nie mamy z panem mężem in spe dzieci, zatem nie mam wiedzy i doświadczenia związanego z systemem żłobkowo-przedszkolnym, edukacyjnym czy zdrowia. Sama skończyłam dobrą, państwową uczelnię, obecnie jestem na studiach doktoranckich i pracuję od drugiego roku studiów. Mnie żyje się dobrze, ale jak popatrzę na moich rodziców, to już tak wesoło mi nie jest.

      O emigracji myślę od dawna. Z tym, że dawno wyzbyłam się różowego obrazu UK jako mekki Polaków - jednak nie ze względu na aspekt ekonomiczny, ale kulturowo-życiowy. Tu jestem u siebie. Tam zawsze byłabym jakoś obca, co w zasadzie nie byłoby złe, bo nie wyobrażam sobie wyzbyć się korzeni i zasymilować na 100%.

      Czego nie lubię w Polsce? Tego, że nasze państwo robi się coraz bardziej niewypłacalne, że jesteśmy wciąż ciemnogrodem obyczajowo-moralnym i że siła nabywcza pieniądza nie pozwala na godne życie. Zresztą, tu jest właśnie sedno sprawy - za złotówki możemy kupić znacznie mniej niż Brytyjczyk za swoje funty czy Niemiec za ojro.

      Tutaj jednak będą wypowiadały się pewnie głównie osoby, które są zaradne, zarabiają więcej, niż najniższa krajowa i uważają, że jeżeli im jest dobrze, to innym też powinno. Otóż tak to niestety nie działa, a syty głodnego nie zrozumie.
    • qrka Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 18:16
      black_halo napisała:

      > Najwiekszy szok przezylam jednak kiedy w cieple popoludnie przeszlam sie za blo
      > k gdzie jest wypasiony plac zabaw. 10 lat temu na tym placu byly ledwie drabink
      > i, hustawka i piaskownica a plac i okolice byly wypelnione dziecmi. Kilka dni t
      > emu na placu nie bylo ani jednego dziecka.

      To akurat objaw postępującego bogacenia się... hehe

      Moje młode w czasie tegorocznych wakacji, mocno przez nas namawiane, wypełzło z domu. Wróciło po kilkunastu minutach. Zapytane, czemu się nie bawi na placu, odparło, że nie ma z kim, bo wszyscy koledzy w domach siedzą, na kompach.
    • beverly1985 Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 18:32
      Średnia zarobków w Polsce to obecnie 3800 brutto, mediana na pewno mniejsza, ale nie 1700 netto! W latach przed kryzysem pensje bardzo rosły, ludzie kupowali domy, samochody.

      Wielu młodych ludzi mieszka samych (bez rodzicow), inaczej niż poprzednie pokolenie. Ludzi stać na ciuchy w sieciówkach, a nie tylko ciucholandy, stac ich na tego macdonalda, ikee i fiata. Żadne luksusy, ale takie normalne zycie.

      Młodzi sa coraz lepiej wykształceni- znaja jezyki obce (ucza sie od 1 klasy podstawówki), na maturę wróciła matematyka (dzięki opatrznosci!).

      Podatek dochodowy wynosi tylko 18% i 32%!

      Widzę problemy w zyciu w Polsce- przede wszystkim brak miejsc w żlobkach i przedszkolach, ale nie mam wielu powodów do narzekania.
      • kosc_ksiezyca Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 18:40
        Forbes - który wydaje się być wiarygodnym źródłem - mówi, że niecałe 3000.

        www.forbes.pl/co-oznacza-srednia-placa-srednia-krajowa-i-jak-ja-interpretowac,artykuly,144689,1,1.html
    • joanna_poz Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 20:44
      w Polsce żyje się tak jak w innych krajach:
      jednym luksusowo
      innym biednie
      jeszcze innym średnio lub dość dobrze.

      zakładam, ze tam gdzie Ty mieszkasz, tez nie wszystkich stać na wszystko.

      ja zgrzeszyłabym, gdybym zaczela narzekac. nie widze tez powodow do emigracji zarobkowej - tu jesteśmy w stanie zyć na w miarę dobrym poziomie.
      • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 20:51
        Szkoda tylko ze proporcje samalo kozystne zeby na zachdzie klepac biede w polskim slowa znaczeniu to trzeba sie postarac
        • katja75live Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:38
          Pozwol, ze Ci odpowiem w Twoim wlasnym stylu: co za bzdura, widac ze nigdy nie mieszkalas nigdzie poza Polska.
          Ja zyje w tak zwanym bogatym kraju, a banki zywnosci przezywaja swoj rozkwit, dwie pracujace osoby z rodzina, a czesto nie stac ich nawet na jedne wakacje w roku.
          Bieda wszedzie wyglada podobnie, i nie trzeba sie bardzo strac: wystarczy strata pracy lub zdrowia, a z jednej pesji bardzo trudno sie utrzymac na normalnym poziomie.
          • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:46
            z toba akurat nie dykutuje bo bredzisz
      • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 20:56
        Nam zyje się nieźle chociaż wydatki rosną bo mamy na utrzymaniu 16 i 6 latkę. My mamy spłacony nowy dom 7letni, natomiast siostra która wybrała emigrację i zarobki w EUR ma nadal kredyt hipoteczny na 33 lata. Może to wynika z różnicy w mentalności mieszkańca Polski i bogatszych krajów Unii. Polak jednak wybiera raczej spłate zobowiazań i minimalizację ryzyka zamiast rozrywek i w dłuższej perspektywie jest "do przodu". No ale co kto lubi.
        • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:04
          To teraz napisz cos o wartosci tego tojego nowego domu lub ile cie to kosztowalo ,dostanej dzialki pracy tescia szwagra nie licz oraz wartosc kredytu siostry
          • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:11
            Wielkość i komfort obu domów porównywalny, chociaż jakość materiałów i wykonania w moim domu wyższy. Udział pracy teścia, szwagra oraz pozostałych członków rodziny zerowy.
            • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:16
              Nie chodzilo mi o komfort ani wielkosc raczczej o koszty zgaduje ze ty masz lepsze materialy a jej jest piec razy wiecej wart
              • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:23
                Nie sadzę, że wartość jest pięć razy wieksza, (dom siostry kupiony w 2007 roku sporo stracił na wartości) ponadto wartość należy odnieść do siły nabywczej w danym kraju. Jeżeli domu nie zamierza się sprzedawać, to wtedy liczą sie głównie jego walory użytkowe.
                • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 21:40
                  po pierwsze to odnosze sie do twojej wyzszosci na temat splaconego domu w stoosunku do siostry
                  latwiej sie splaca 100 , 200 tysiecy niz milion dwiescie
                  teraz stracil potem moze zyskac tak to juz jest w nieruchomosciach


                  ponadto wartość należy odnieść do siły nabywczej w d
                  > anym kraju.

                  co ma wartosc do sily nabywczej chyba nic


                  Jeżeli domu nie zamierza się sprzedawać, to wtedy liczą sie główni
                  > e jego walory użytkowe.

                  no i widzisz tu dochodzimy do pewnej konkuzji

                  tamten dom splacny po tych 30 latach i sprzedany kupi piec takich domow jak twoj
                  mieszka w jednym 4 wynajmuje i jest fajnie
                  a ty bedziesz miec ten swoj dom i tyle



                  • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 22:00
                    Wartość nieruchomości a siła nabywcza danego kraju maja wiele do rzeczy, musisz sie troche douczyć. To ty wróżka jesteś jak wiesz co bedzie za 30 lat, może zacznij udzielać takich rad szerzej, przynajmniej poprawisz niektórym humor.
                    • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 12.09.13, 22:28
                      zanim komus zaproponujesz zeby sie douczyl to sama moze blysnijjakas swiatla mysla

                      > Wartość nieruchomości a siła nabywcza danego kraju maja wiele do rzeczy

                      ale co wiele jakies konkrety


                      o ty wróżka jesteś jak wiesz co bedzie za 30 lat, może za
                      > cznij udzielać takich rad szerzej, przynajmniej poprawisz niektórym humor.

                      co do polski i zycia tam to chyba ci nie poprawie humoru
                      moje typy na przyszlosc
                      1 zapasc demograficzna
                      2 bankructwo kraju
                      3 bida z nedza


                      • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 06:48
                        Jak nie rozumiesz to Ci wytłumaczą łopatologicznie. Sprzedaj swoja chałupke w Irlandii albo innej UK i spróbuj kupić w dom w Abu Dhabi albo Singapurze to zrozumiesz związek pomiędzy siła nabywcza a wartościa nieruchomości w mig.
                        Ciekawe co jeszcze przewidzisz wróżko, może powiedź kiedy się zacznie 3 wojna swiatowa, no dawaj.
                        • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 10:18
                          nadal nie rozumiem
                          powiedzmy taka moskwa czy tam ukraina
                          sila nabywcza zadna a ceny nieruchomosci kosmiczne
                          z drigiej strony norwegia sila nabywcza dobra a ostatnio rozdawali dzialki budowlane za darmo


                          zedaj swoja chałupke w I
                          > rlandii albo innej UK i spróbuj kupić w dom w A


                          to akurat zabawne bo najdrozsza chalupka na swiecie jest wlasnie w londynie

                          co do sprzedazy ja cos tam dostane tobie wystarczy na paczke czipsow
                          i tyle z twojego bogactwa
                          • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 10:28
                            I ty masz ta najdraższą chałupkę na świecie ha ha, zgorzkniały emigrancie ale ci ktoś bzdur naopowiadał.
                          • sigrid-1 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 13:29
                            dobry sposób na poprawienie sobie nastroju
                            • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 13:41
                              No niestety ja zostałam pierwsza zaatakowana i złosliwie przepytywana.
                              • giaros Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 14:37
                                czarne-jagody napisała:

                                > No niestety ja zostałam pierwsza zaatakowana i złosliwie przepytywana.
                                eee nie ma czym się przejmować. Niektórym (nie wiem dlaczego) trudno jest zrozumieć, że można mieć dom/działkę/mieszkanie bez kredytu na 40 lat w tym złym krajuwink. I samemu bez udziału wszystkich członków rodziny na to zarobić, bo przecież w tym kraju się nie da.
                                • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 15:03
                                  > eee nie ma czym się przejmować. Niektórym (nie wiem dlaczego) trudno jest zrozu
                                  > mieć, że można mieć dom/działkę/mieszkanie bez kredytu na 40 lat w tym złym kra
                                  > juwink.

                                  a chyba niektorym trudno zrozumiec
                                  ze poczucie wyzszosci z powodu wlasnego mieszkania ,domu wartosci 100 tysiecy
                                  nad kims kto ma dom mieszkanie w kredycie na milion jest smiesznio zalosne
                                  • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 15:38
                                    No niestety jak neutralne wypowiedzi traktujesz jako wywyższanie to niestety wychodzą kompleksy. Popracuj nad soba, nie możesz reagować tak histerycznie, cóż Ci poradze że nie wszyscy sa niewolnikami banków.
                                    • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 16:04
                                      histerycznie?
                                      to raczej ten twoj wielki sukces w przeliczeniu na euro staje sie mini sukcesem

                                      > Ci poradze że nie wszyscy sa niewolnikami banków.

                                      no moze ale odmawiac sobie wszytskiego bo dom to tez takie ci powiem nic radosnego


                                      • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 16:22
                                        Może ty tak przeliczasz te swoje majatki jezeli w ogóle masz co przeliczać. Ja cieszę się wygoda zamieszkiwania przy braku obciażeń kredytowych.
                                        • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 16:56
                                          > Może ty tak przeliczasz te swoje majatki jezeli w ogóle masz co przeliczać. Ja
                                          > cieszę się wygoda zamieszkiwania przy braku obciażeń kredytowych.

                                          Chyba nie czytasz tego forumu uważnie. Przecież raty to nie jest żadne obciążenie, tylko sposób na budowanie majątku. Większość kredytobiorców rat w ogóle nie odczuwa. Jak może korzystny interes być obciążeniem?
                                          • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 17:09
                                            No cóż to ja mam w otoczeniu takich kredytobiorców, którzy spłacają kredyty przekraczające wartość nieruchomości. No ale masz racje to tylko niechlubne wyjatki potwierdzajace regułę że każdy kredyt hipoteczny to interes życia
    • bruxelkowa Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 00:19
      Tak sie sklada, ze mieszkam w Brukseli i kwoty podane przez autorke watku sa z kosmosu.
      Zarobek 2000 eur NETTO i wiecej to wysoka pensja i przecietny mieszkaniec Belgii moze o takiej kwocie pomarzyc. Srednie wynagrodzenie to 1500-1600 eur netto wiec bynajmniej nie kokosy.
      Mieszkanie 400-500 eur? Podlinkowane nieruchomosci to tzw. kawalerki, dla 1 osoby a nie mieszkania. Wynajecie mieszkania w przecietnej dzielnicy Brukseli to minimum 750 eur w gore a w "lepszych" dzielnicach to w tej cenie sa kawalerki (mozna znalezc cos tanszego, dla osoby nie znajacej miasta i dzielnic to super okazja a potem okazje sie ze sami sasiedzi to Arabowie i strach wyjsc z domu jak zapadnie zmrok). Do tego nalezy doliczyc tzw. charges czyli oplate za winde, mycie klatki, ogrzewanie itd - minimum 150 eur plus prad i woda - min 100 eur.
      Jedzenie za 300 eur na miesiac na 2 osoby - chyba jesli sie nic nie gotuje albo kupuje w lidlu lub aldiku najtansze produkty. Jedzac normalnie i zdrowo, wybierajac produkty dobre jakosciowo w sklepie typu Delhazie to wydatek minimum 150 eur na tydzien. Nawet kupujac tylko w lidlu produkty na caly tydzien w mniej niz 100 eur/tydzien bardzo trudno sie zmiescic. A tu prosze 300 eur na miesiac - chyba nic nie jecie.
      Jesli ma sie dzieci, to oplaty, tak jak wszedzie - za swietlice w szkole przed i po lekcjach, za obiadki (ok 65 eur/mies), ubrania, wycieczki czy zajecia dodatkowe. W czasie ferii prywatne zajecia w grupie to ok 100 eur/tydzien za dziecko. Wiec latem rodzicie musza niezle wyskakiwac z kasy.
      Tak wiec wcale nie jest tak rozowo jak to opisuje autorka watku. Na marginesie nie umiem sobie wyobrazic ze osoba zarabiajaca ponad 2 tys euro netto wydaje na jedzenie na 2 osoby 300 eur miesiecznie czyli 5 eur dziennie na osobe... Ciekawe...
      • johana75 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 07:54
        Myślę że te 300 euro na jedzenie to mialo byc dla 1 osoby., ale nawet kupując w De , tak jak wyżej juz napisałam; to jest cienkie jedzenie. 100 euro na tydz. dla 1 osoby to minimum, widze to po sobie, no chyba ze ktos nie je ryb, czy mięsa, ale owoce czy warzywa tez tanie nie sa.
        Można opychac sie bialymi bułkami z serkiem topionym i pizza po 2 euro za 3 szt. to wtedy się zmieścisz ...
      • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 08:20
        bruxelkowa napisała:
        > Tak sie sklada, ze mieszkam w Brukseli i kwoty podane przez autorke watku sa z
        > kosmosu.
        > Zarobek 2000 eur NETTO i wiecej to wysoka pensja i przecietny mieszkaniec Belgi
        > i moze o takiej kwocie pomarzyc. Srednie wynagrodzenie to 1500-1600 eur netto w
        > iec bynajmniej nie kokosy.

        Owszem - wątki Black są z kosmosu smile Jak się wczytasz to nagle okazuje się, że 'przeciętna' pensja wcale taką nie jest, 'dobre jedzenie' to najtańsze z dyskontu, 'samochód średniej klasy' to Renault Clio a 'obiad w restauracji' to naleśniki w barze mlecznym smile
        • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 09:33
          my dla odmiany mamy w brukseli rodzinę rodziny. wyjechali w 2+2, ona jako sekretarka z msz na tzw. misję a on jako mąż żony.
          jak się misja skończyła już nie wrócili, ona przeszła gdzie indziej, msz rzuciła, on w Polsce kierownik/dyrektor oddziału banku też w międzyczasie się doszkolił i znalazł normalną robotę.

          wiem że kupili tam dom, może to o nich black pisała, że mają teraz kłopoty?

          no, ale oni by się po prostu nie zmieścili w tych zalinkowanych apartamentach po 500 euro.
          a 100 euro na zakupy to ja w Polsce wydaję co tydzień, w brukseli nie muszę aż mieszkać.

          • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 11:07
            volta2 napisała:

            > my dla odmiany mamy w brukseli rodzinę rodziny.

            bravo! już jakiś sukces....

            > wyjechali w 2+2, ona jako sekre
            > tarka z msz na tzw. misję a on jako mąż żony.
            > jak się misja skończyła już nie wrócili,

            jak to jest możliwe!? nie wrócili do raju? nie może być....

            > ona przeszła gdzie indziej, msz rzuciła, on w Polsce kierownik/dyrektor oddziału banku też w międzyczasie się doszkolił i znalazł normalną robotę.

            dyrektor oddziału w Polsce rzucił ten job bez żalu, żeby robić na zmywaku u Araba? jak to jest możliwe?!

            > a 100 euro na zakupy to ja w Polsce wydaję co tydzień, w brukseli nie muszę aż
            > mieszkać.

            Wiemy, wiemy, ale sama nie wiesz na co. Problem jest w tym, że tak naprawdę to nie chodzi o pieniądze w dezercji z raju. Ale zwykle trzeba coś w życiu zobaczyć, żeby zrozumieć.

            Bruksela akurat to jest niezła dziura, taka powiedziałbym, Bydgoszcz. Ok, może nad ocean blisko na śledzia...

            W.
            • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 11:20
              > Bruksela akurat to jest niezła dziura, taka powiedziałbym, Bydgoszcz. Ok, może
              > nad ocean blisko na śledzia...

              araceli uważa, że po prostu nie masz szans zamieszkać w polskiej prawdziwej Bydgoszczy, że nie dałbyś sobie rady w Bydgoszczy, ze nie stać cię na składkę ubezpieczenia od brakującego wkładu własnego do kredytu na kawalerkę w Bydgoszczy, i musisz to sobie "racjonalizować", ona zna takie słowa
              • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 11:27
                tiszantul napisała:

                > > Bruksela akurat to jest niezła dziura, taka powiedziałbym, Bydgoszcz. Ok,
                > może
                > > nad ocean blisko na śledzia...
                >
                > araceli uważa, że po prostu nie masz szans zamieszkać w polskiej prawdziwej Byd
                > goszczy, że nie dałbyś sobie rady w Bydgoszczy, ze nie stać cię na składkę ubez
                > pieczenia od brakującego wkładu własnego do kredytu na kawalerkę w Bydgoszczy,
                > i musisz to sobie "racjonalizować", ona zna takie słow

                A i tu nie masz racji! Nawiązując do modnego - w tym wątku - chwalenia się telefonami z różnych stron świata. Taaataatadam.... dzwonili kiedyś do mnie z Bydgoszczy wink czyli jak bym się bardzo uparł, to może mógłbym zamieszkać w polskiej, prawdziwej Bydgoszczy.

                Ale cóż, zdezerterowałem po raz kolejny z frontu walki o lepszom Polskę! Który to już raz?!

                W.
                • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 11:47
                  > A i tu nie masz racji! Nawiązując do modnego - w tym wątku - chwalenia się tele
                  > fonami z różnych stron świata. Taaataatadam.... dzwonili kiedyś do mnie z Bydgo
                  > szczy wink czyli jak bym się bardzo uparł, to może mógłbym zamieszkać w polskiej,
                  > prawdziwej Bydgoszczy.
                  >
                  > Ale cóż, zdezerterowałem po raz kolejny z frontu walki o lepszom Polskę! Który
                  > to już raz?!

                  po lekturze paru psychoanalitycznych wpisów araceli nawet dla mnie jest jasne, że odreagowujesz na forum nieuświadomione poczucie winy i zmarnowanych szans życiowych po odrzuceniu intratnej propozycji z Bydgoszczy
            • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 12:48
              jak to jest możliwe!? nie wrócili do raju? nie może być....
              >

              oj, widać, że sportu mało, skoro mi odpowiadasz, ale
              ochłoń,
              wyjechali zaraz po akcesji, decyzję o pozostaniu tam podjęli na dłuuuugo przed tym, zanim ty w tej swojej jedynej i niepowtarzalnej genialności się zorientowałeś, że może warto wyjechać.
              ach, nie że może warto, tylko że trzeba, bo inaczej se nie poradzisz.

              zresztą słaba ta genialność, skoro aż kilka razy dzieciakowi kraje zmieniałeś. i nie dla fanu, oj nie, co już wiemy z dawniejszych twoich wpisów.(swoją drogą rozmnożył się ktoś z tobą na ochotnika, czy okrótna wpadziocha była, skoro 40 latki dla ciebie mają studenckie dzieci?)

              Bruksela akurat to jest niezła dziura, taka powiedziałbym, Bydgoszcz. Ok, może
              > nad ocean blisko na śledzia...
              no cóż, dla niektórych (w tym dla mnie) nie ma to żadnego znaczenia.
              ale ty się podniecasz hotelami we wiedniu i linki załączasz, to może szukasz jakiejś bardziej metropolii? kto cię tam wie?
              black z podlasia się wyrwała to może jej tam jest światowo? nie musisz szyderkować. wiem że lubisz, ale szyderkę też trzeba umieć robić inteligentnie.
              • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 13:15
                > black z podlasia się wyrwała to może jej tam jest światowo?

                jeśli na podlasiu jest malo światowo, to wystarczyło się wyrwac do warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego, lubelskiego, dolnośląskiego, śląskiego, małopolskiego, łódzkiego czy podkarpackiego i od razu dziewczyna by skorzystała z awansu cywilizacyjnego
              • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 14:12
                volta2 napisała:

                > jak to jest możliwe!? nie wrócili do raju? nie może być....
                > >
                >
                > oj, widać, że sportu mało, skoro mi odpowiadasz

                mało, mało, nie mam kiedy się na basen wybrać, ale dziękuję za troskę

                > wyjechali zaraz po akcesji, decyzję o pozostaniu tam podjęli na dłuuuugo przed
                > tym, zanim ty w tej swojej jedynej i niepowtarzalnej genialności się zorientow
                > ałeś, że może warto wyjechać.

                Wszystko wiedząca wróżka Volta zapodaje (czy może jednak stara, wredna kłamczucha)... Skoro tak dopsze wiesz to kiedy zdezerterowałem z (k)raju?

                > zresztą słaba ta genialność, skoro aż kilka razy dzieciakowi kraje zmieniałeś.
                > i nie dla fanu, oj nie, co już wiemy z dawniejszych twoich wpisów.

                A cytacik gdzie, stara, wredna kłamczucho? Ale nic to, zapodawaj dlaczego mieszkałem w kilku krajach?

                I pytanie drugie, dzieciak w tym roku chce skoczyć na wymianę do Nowej Zelandii. Mam powiedzieć, ze siedzi na dupie i nigdzie nie jedzie, bo Ciocia Volta mówi, że zmienianie krajów jest niezdrowe? I od tego wyrastają włosy na dupppie?

                > (swoją drogą
                > rozmnożył się ktoś z tobą na ochotnika, czy okrótna wpadziocha była, skoro 40 l
                > atki dla ciebie mają studenckie dzieci?)

                Skup się teraz, bo skomplikowane będzie. Zrobię Ci odstępy, żeby lepiej się przyjęło.

                Jak już napisałem w tym wątku, Polska jest na końcu końca w dzietności. Uważasz, że wynik taki udaje się uzyskać mając około 300-400 aborcji rocznie i nie używając antykoncepcji?

                Ile lat ma przeciętny student jak zaczyna studiować? U mnie 18-19 lat, nie wiem jak tam u Ciebie. Wy tam zamiast nauki macie ze trzy godziny religii w tygodniu w szkole, więc może studenty później zostają studentami...

                Czyli, żeby czterdziestolatek dochował się studenta to robić go musiał koło 21-22 roku życia. Ohhh... wpadziocha jak stół, jak szafa trzydrzwiowa. Skandal! Dzieci rodzą dzieci!!!

                A jak czterdziestolatek ma tak naprawdę chociaż te 42-44 lata to już w ogóle pełna patologia mieć studenta.

                Widzisz Volta, w naturze wszystko jest poukładane i z siłami natury nie wygrasz. Medycyna nie od wczoraj twierdzi, że pierwsze dziecko przez 25 życia, a już najpóźniej przed 30. I widzisz, idzie się potem na zebranie do takiego pierwszoklasisty do szkoły, i nie wiadomo czy z Romkiem to przyszedł dziadek czy może tata. I to jest tak naprawdę patologia.


                > Bruksela akurat to jest niezła dziura, taka powiedziałbym, Bydgoszcz. Ok, może
                > > nad ocean blisko na śledzia...
                > no cóż, dla niektórych (w tym dla mnie) nie ma to żadnego znaczenia.

                Wiemy, wiemy, przykuta - niczym pies łańcuchowy przy budzie - do swego Pana może co najwyżej zdecydować czy błagać dziś o 200 czy o 400. Pozostałe, ważkie decyzje zarezerwowane są dla Księcia Pana.

                > ale ty się podniecasz hotelami we wiedniu i linki załączasz,

                Stara, wredna kłamczucho, dyskusja tamta była o cenkach mieszkań, zalinkowałem hotel, moim zdaniem całkiem przyzwoity za 40 czy może 50 jurków jako alternatywa mieszkania, gdy ktoś wyskoczył, że byle kawalerka 1500 euro. Daleko mi było do podniecania się. Podniecające hotele w Wiedniu czy też Austrii to jednak zaczynają się koło 200 czy 300 jurków.

                > to może szukasz ja
                > kiejś bardziej metropolii? kto cię tam wie?
                > black z podlasia się wyrwała to może jej tam jest światowo?

                Nie widziałem, żeby pisała, że tam jest światowo, ale z przyjemnością popatrzę na cytat, który za chwilę mi przygotujesz, prawda?

                W.

                PS. Może spróbujesz raz napisać post, w którym by była z jedna prawda, oprócz samych kłamstw?
                • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 15:45
                  linki ci przygotować?
                  chyba sobie nieźle żartujesz, co?

                  wystarczy cię poczytać i wszystko jasssnnnne

                  jednak okrótna wpadziocha, co mnie wcale nie dziwi - ochotniczki byś nie znalazł, nie taki mizogin i liczykrupa, co to dla 300 euro, oj jurków przepraszam, ciągnie się przez pół Europy .

                  to przynajmniej już widać, skąd takie mistrzostwo w strzykaniu jadem - mizoginom się nie układa, już nie będę pisać w czym. jedna progenitura dowodzikiem, nie wiadomo jeszcze czy osobista, no, ale i niech ci tam... grunt że się nie wypierasz.
                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 15:50
                    >
                    > to przynajmniej już widać, skąd takie mistrzostwo w strzykaniu jadem - mizogino
                    > m się nie układa, już nie będę pisać w czym. jedna progenitura dowodzikiem, ni
                    > e wiadomo jeszcze czy osobista, no, ale i niech ci tam... grunt że się nie wypi
                    > erasz.

                    Ty chociaz wiesz co slowo mizogin oznacza?
                    • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 15:58
                      a ty wiesz?
                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 15:29
                    volta2 napisała:

                    > linki ci przygotować?
                    > chyba sobie nieźle żartujesz, co?

                    Oczywiście, że sobie żartuję! Przecież dobrze wiem, że nie jesteś w stanie znaleźć własnej dooopy, nawet szukając obiema rękami oraz pomagając sobie latarką.


                    Do tego poniżej chętnie się ustosunkuję, jak napiszesz to jeszcze raz, ale tym razem po Polsku. Może spróbuj używać tylko zdań prostych, skoro ze złożonymi sobie nie radzisz. Czytałem kilka razy, ale nic nie rozumiem.

                    --------------
                    > wystarczy cię poczytać i wszystko jasssnnnne
                    >
                    > jednak okrótna wpadziocha, co mnie wcale nie dziwi - ochotniczki byś nie znalaz
                    > ł, nie taki mizogin i liczykrupa, co to dla 300 euro, oj jurków przepraszam, ci
                    > ągnie się przez pół Europy .
                    >
                    > to przynajmniej już widać, skąd takie mistrzostwo w strzykaniu jadem - mizogino
                    > m się nie układa, już nie będę pisać w czym. jedna progenitura dowodzikiem, ni
                    > e wiadomo jeszcze czy osobista, no, ale i niech ci tam... grunt że się nie wypi
                    > erasz.
                    ---------------

                    W.
                    • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 16:15
                      Dopsze by jednak bylo gdybys od moich wpisow sie odstosukowywal niz odwrotnie.

                      Co do meritum, nie mam watpliwosci, ze rozumiesz i rozwijac nic nie zamierzam, ot tak, ani dla mnie sport ani fan, nie chce mi sie.

                      Ale, jak nie rozumiesz, to nic sie nie stalo, nie gniewam sie.

                      To gdzie ten syn od ciebie sppiiieerrr? Do new ziland? Nie dziwie mu sie, od takiego mizogina tez bym wiala dalekooo. Przeslij uklony zatem.

                • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 16:43
                  Medycyna nie od wczoraj twierdzi, że pierwsze dziecko przez 25 życia, a już n
                  > ajpóźniej przed 30

                  tak, po wysmarowanym tak rzęsistym poście nie mogę nie odnieść się do tego fragmentu

                  dziecko przed 25 rż jak najbardziej - ale DLA KOBIETY!!!!
                  omg, zawsze wiedziałam że jest coś z tobą nie halo, ale ty jesteś kobietą?
                  gratuluję i potomka zatem, bo wiadomo przynajmniej że twój osobisty, jak i nowej płci, słabo się z nią coś ydentyfikujesz, no, ale niech ci tam
      • rubia88 Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 23:09
        aż się dopisze, bo nie wierzę własnym oczom wink

        mieszkałam w Bxl i zwykły pokój w mieszkaniu studenckim kosztował ok. 450 euro w miarę normalnej lokalizacji...oczywiście za 350 euro tez się coś znalazło, ale to dalej i z Arabami..powtarzam, 400 euro za JEDEN POKÓJ big_grin

        żarcie za 300 euro na miesiąc dla dwóch osób? ahah, tylko parówki w Aldim chyba. jak jedno piwo 0,33 kosztuje w knajpie w centrum minimum 3-4 euro...

        black, przestań kłamać.
        • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 14.09.13, 00:25
          no ale może partner black to arab czystej krwi?
          całkiem sporo tu do nas w wakacje zjechało małych Ibrahimów i ismailów - a babcie rdzennie polskie były, skądś to się bierze, nie?
        • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 14.09.13, 00:40
          > mieszkałam w Bxl i zwykły pokój w mieszkaniu studenckim kosztował ok. 450 euro
          > w miarę normalnej lokalizacji...oczywiście za 350 euro tez się coś znalazło, al
          > e to dalej i z Arabami..powtarzam, 400 euro za JEDEN POKÓJ big_grin

          Jak sie nie umie szukac to sie tyle placi. Ja place na dzisiaj 560 ale nie w samej Brukseli tylko pod. Faktem jest, ze do centrum Brukseli pociagiem mam 10-12 minut.

          > żarcie za 300 euro na miesiąc dla dwóch osób? ahah, tylko parówki w Aldim chyba
          > . jak jedno piwo 0,33 kosztuje w knajpie w centrum minimum 3-4 euro...

          Zarcie dla jednej osoby za 300 jak najbardziej jesli gotujesz sama, dla dwoch osob bardziej 400-500 i tyle wydajemy, nigdy jednak nie kupilam parowki w aldim. Nie ma zadnego obowiazku wydawania na piwo w knajpach, tak na marginesie.

          > black, przestań kłamać.

          Sama przestan klamac.
          • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 14.09.13, 08:53
            black_halo napisała:

            Ja place na dzisiaj 560 ale nie w sa
            > mej Brukseli tylko pod. Faktem jest, ze do centrum Brukseli pociagiem mam 10-12
            > minut.


            To Bruksela jest takim małym miastem, że jedziesz 10-12 minut pociągiem od centrum i już jesteś pod Brukselą? 10-12 minut od centrum dużego miasta to już są przedmieścia i ceny tam są niskie??? Coś kręcisz.
          • rubia88 Re: jak sie zyje w Polsce? 15.09.13, 21:46
            to widoczni inni znajomi studenci tez nie umieli szukać, bo średnia cena za 1-osobowy pokój to było 400-420 euro...widocznie takie z nas niemotytongue_out tylko może my chcieliśmy mieszkać po prostu w mieście, a nie na wsi (swoją drogą 10 minut do centrum ? buahah) ja wiem, że bxl to w sumie nieduże miasto, ale sorry, spędziłam tam wiele czasu i mnie nie oszukaszwink

            nie ma obowiązku wychodzenia na miasto, a jakże, ale wydawalo mi się, że przeciętny standard życia obejmuje jakieś rozrywki, a to jest za granicą o wiele droższe niż w PL.
            • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 01:05
              rubia88 napisała:

              > to widoczni inni znajomi studenci tez nie umieli szukać, bo średnia cena za 1-o
              > sobowy pokój to było 400-420 euro...widocznie takie z nas niemotytongue_out tylko może
              > my chcieliśmy mieszkać po prostu w mieście, a nie na wsi (swoją drogą 10 minut
              > do centrum ? buahah) ja wiem, że bxl to w sumie nieduże miasto, ale sorry, spęd
              > ziłam tam wiele czasu i mnie nie oszukaszwink

              No to sobie nie wierz. Nie mieszkam w samej Brukseli, nie mam takiej potrzeby ale do centrum pociagiem jade 10 minut.
              • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 09:21
                black_halo napisała:


                Nie mieszkam w samej Brukseli, nie mam takiej potrzeby a
                > le do centrum pociagiem jade 10 minut.


                Do centrum. Akurat. Bruksela to 60 tysięczne miasto?
                • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 11:24
                  saphire-2 napisała:

                  > black_halo napisała:
                  >
                  >
                  > Nie mieszkam w samej Brukseli, nie mam takiej potrzeby a
                  > > le do centrum pociagiem jade 10 minut.
                  >
                  >
                  > Do centrum. Akurat. Bruksela to 60 tysięczne miasto?

                  Moze niektorym sie w glowie nie miesci, ze gdzies komunikacja dziala dobrze i do centrum stolicy da sie dojechac 10 km pociagiem w 10 minut. Bruksela to nie jest az tak duze miasto i od stacji Noord do Centraal idzie sie z 25 minut niezbyt szybkim krokiem. Do stacji Noord mam 7 minut pociagiem, do stacji Centraal 10-12.
                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 11:28

                    > Moze niektorym sie w glowie nie miesci, ze gdzies komunikacja dziala dobrze i d
                    > o centrum stolicy da sie dojechac 10 km pociagiem w 10 minut

                    No właśnie wszyscy narzekają na ciągłe strajki kolei w Belgii, ale ty jak rozumiem masz wtedy podstawiany osobny, prywatny wagon- podobnie jak w banku z kredytem hipotecznym , tylko czekają na skinienie wink)))
                    • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 11:45
                      > No właśnie wszyscy narzekają na ciągłe strajki kolei w Belgii, ale ty jak rozum
                      > iem masz wtedy podstawiany osobny, prywatny wagon- podobnie jak w banku z kredy
                      > tem hipotecznym , tylko czekają na skinienie wink)))

                      Na codzien nie jezdze pociagiem a jak w sobote mam ochote jechac na zakupy to wlasnie tyle jade. Wiem, ze sa strajki i opoznienia ale w weekend to sie rzadko zdarza, w sumie jak wszedzie. Ale poza tym akurat kolej dziala moim zdaniem calkiem niezle.
                      • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 12:29
                        Czym jeździsz na co dzień?
                        • saphire-2 jeszcze jedno 16.09.13, 12:32
                          Ty zarabiasz 2 tys euro. Twój partner tez tyle? Nie macie dzieci?
                        • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 12:38
                          Mieszkam juz poza R0. Wlasnie spradzilam w google maps, od stacji kolejowej z mojego miasta do Brussel Centraal jest dokladnie 10.8 km, tak zarabiamy oboje po ok. 2 tys na reke a na codzien jezdzimy samochodami.
                          • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 12:50
                            Zarabiacie po 2 tys netto (euro). Jesteście młodzi, doświadczenie macie nie za duże, studiowaliście chyba poza Belgią. Gratulacje, to są bardzo dobre zarobki nawet jak na ten kraj, jak na osoby młode, nie urodzone w Belgii.
                            • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 12:52
                              Ile masz km do pracy? Samochodem.
                            • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 12:55
                              saphire-2 napisała:

                              > Zarabiacie po 2 tys netto (euro). Jesteście młodzi, doświadczenie macie nie za
                              > duże, studiowaliście chyba poza Belgią. Gratulacje, to są bardzo dobre zarobki
                              > nawet jak na ten kraj, jak na osoby młode, nie urodzone w Belgii.

                              Moj partner jest belgiem, studiowal tu. Zarabki sa dobre biorac pod uwage, ze zadne z nas nie musi siedziec po godzinach i ma zbyt duzej odpowiedzialnosci w pracy.
                            • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 16:37
                              saphire-2 napisała:

                              > Zarabiacie po 2 tys netto (euro). Jesteście młodzi, doświadczenie macie nie za
                              > duże, studiowaliście chyba poza Belgią. Gratulacje, to są bardzo dobre zarobki
                              > nawet jak na ten kraj, jak na osoby młode, nie urodzone w Belgii.

                              Moim zdaniem to są dobre zarobki jak ktoś nic nie umie, czyli za tak zwane prace proste. Inżynierska robota jest wyceniana na minimum 3500-4000 jurków netto. W szeroko rozumianej branży IT (SAP, Oracle, IP etc) bardzo popularne są kontrakty po 300-500 jurków za dzień (ciężko powiedzieć czy netto czy brutto - to już Twój wybór co zrobisz z podatkiem).
                              Wszyscy, których znam w Belgii urodzili się poza nią (fakt, że niektórzy jednak na wyspach smile )

                              W.
                              • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 17:04
                                > Moim zdaniem to są dobre zarobki jak ktoś nic nie umie, czyli za tak zwane prac
                                > e proste. Inżynierska robota jest wyceniana na minimum 3500-4000 jurków netto.
                                > W szeroko rozumianej branży IT (SAP, Oracle, IP etc) bardzo popularne są kontra
                                > kty po 300-500 jurków za dzień (ciężko powiedzieć czy netto czy brutto - to już
                                > Twój wybór co zrobisz z podatkiem).
                                > Wszyscy, których znam w Belgii urodzili się poza nią (fakt, że niektórzy jednak
                                > na wyspach smile )

                                Nie przesadzajmy z tymi zarobkami troche, 3500 brutto to max jaki udalo mi sie wycisnac ale i tak poszlam do firmy gdzie placa mniej ale maja lepsze perspektywy rozwoju. W IT na pewno jest wiecej, gdybym przeszla na zelfstandig to pewnie wyciagnelabym te 50 ojro na godzine ale nie ma pospiechu, teraz jest czas na inwestycje w siebie a to sie najlepiej robi w firmach gdzie mozna sie duzo nauczyc. No i nie da sie ukryc, ze mam jeszcze za malo doswiadczenia a moj partner tez nie pracuje w IT ani nawet inzynierem nie jest.

                                3500 netto to 7000 brutto, naprawde ciezko tyle wyciagnac nie bedac na kontrakcie. W Arcelor Mittal Gent tyle wyciaga kierownik produkcji co pracuje w tej firmie od 25 lat.
                              • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 17:14
                                Chodziło mi o to, że jak dla kogoś młodego, bez doświadczenia, to jest dobra płaca. Dla specjalisty z dużym stażem już nie.
                          • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 12:55
                            black_halo napisała:

                            > Mieszkam juz poza R0. Wlasnie spradzilam w google maps, od stacji kolejowej z m
                            > ojego miasta do Brussel Centraal jest dokladnie 10.8 km, tak zarabiamy oboje po
                            > ok. 2 tys na reke a na codzien jezdzimy samochodami

                            hehe, coraz ciekawiej, na co dzień jedziesz samochodem wiec po co co weekend jedziecie POCIĄGIEM? przecież W Brukseli nie ma nawet porządnego centrum handlowego, na zakupy tam jedziecie w polskich sklepach ?
                            no i z tymi siatami potem też POCIĄGIEM wracacie?
                            czuję się nieźle ubawiona, jak się historyjka opowiadana przez black rozwija wink))))
                            • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 13:11
                              > hehe, coraz ciekawiej, na co dzień jedziesz samochodem wiec po co co weekend je
                              > dziecie POCIĄGIEM? przecież W Brukseli nie ma nawet porządnego centrum handlow
                              > ego, na zakupy tam jedziecie w polskich sklepach ?
                              > no i z tymi siatami potem też POCIĄGIEM wracacie?
                              > czuję się nieźle ubawiona, jak się historyjka opowiadana przez black rozwija ;-

                              Jedyne co ci moge napisac to to, ze jestes glupsza niz ustawa przewiduje.

                              Do 1 wrzesnia byla np. w Beurs wystawa Leonardo Da Vinci ale rozumiem, ze wyjcie inne niz na zakupy w weekend to za duzo jak na twoj poziom intelektualny.

                              Pomijam juz idiotyczne pytanie po co jedziemy pociagiem: po to, zeby nie szukac miejsca do parkowania przez godzine i po to zeby moc sobie wypic po piwku czy butelke wina do kolacji.
                              • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 13:30
                                >
                                > Pomijam juz idiotyczne pytanie po co jedziemy pociagiem: po to, zeby nie szukac
                                > miejsca do parkowania przez godzine i po to zeby moc sobie wypic po piwku czy
                                > butelke wina do kolacji.

                                No nie nawet nie aspiruję, żeby dorównać ci mądrością, bez obawwink))
                                Tylko znowu widzę nieścisłość:
                                Napisałaś poniżej, że "nie ma obowiązku wydawać na piwo w knajpach", hehe- uściślając kupujecie w Aldim to piwo i pijecie gdzieś w parku ?
                                Hehe, bo taka kolacja dla dwóch osób z butelką wina w knajpie to ze 150 euro, a wiec połowa waszego budżetu na jedzenie miesięcznie wink

                                Tak na marginesie to wypadało by otworzyć wątek "jak się żyje w Belgii?" bo wydaje się to bardzo ciekawe życiewink
                                • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 13:39
                                  > Napisałaś poniżej, że "nie ma obowiązku wydawać na piwo w knajpach", hehe- uści
                                  > ślając kupujecie w Aldim to piwo i pijecie gdzieś w parku ?

                                  Cycki opadaja od tego co wypisujesz i zapetlilas sie w tej spirali nienawisci, tak bardzo ze chyba nawet nie widzisz, ze zrobilas sie zalosna. Tyle w tym temacie.
                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 10:48
                                    black_halo napisała:

                                    > > Napisałaś poniżej, że "nie ma obowiązku wydawać na piwo w knajpach", hehe
                                    > - uści
                                    > > ślając kupujecie w Aldim to piwo i pijecie gdzieś w parku ?
                                    >
                                    > Cycki opadaja od tego co wypisujesz i zapetlilas sie w tej spirali nienawisci,
                                    > tak bardzo ze chyba nawet nie widzisz, ze zrobilas sie zalosna. Tyle w tym tema
                                    > cie.

                                    Wiesz co próbuję dostosować się do twojego poziomu, i poziomu wątku który założyłaś i który powinien wygrać w konkursie na najgłupszy wątek roku.

                                    No niczego wielkiego nie doszlas za granica, ale żeby się dowartosciowac zakładasz głupkowate wątki jak zyje się w Polsce, no szkoda ze nie porównujesz się z przeciętnym mieszkancem Bangladeszu, może zacznij porownywac się z osobami w Belgii bo chyba tam mieszkasz, podałaś ceny wynajmu i wyżywienia- dziewczyny wyjąsniły że za tyle co piszesz to nie życie na poziomie ale jakaś egzystencja wink

                                    I nie przesadzaj z tą nienawiścią, nie mam czasu i energii poświęcać ci aż tyle zachodu, dla mnie jesteś po prostu śmieszna
                                    • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:24
                                      > Wiesz co próbuję dostosować się do twojego poziomu, i poziomu wątku który założ
                                      > yłaś i który powinien wygrać w konkursie na najgłupszy wątek roku.

                                      Twoj wielce oburzony watek o przywilejach dawcow krwi wygrywa ze wszystkimi watkami na tym forum od nia zalozenia.

                                      > No niczego wielkiego nie doszlas za granica, ale żeby się dowartosciowac zakła
                                      > dasz głupkowate wątki jak zyje się w Polsce, no szkoda ze nie porównujesz się z
                                      > przeciętnym mieszkancem Bangladeszu, może zacznij porownywac się z osobami w B
                                      > elgii bo chyba tam mieszkasz, podałaś ceny wynajmu i wyżywienia- dziewczyny wyj
                                      > ąsniły że za tyle co piszesz to nie życie na poziomie ale jakaś egzystencja wink

                                      A czy ja tu pisze, ze zrobilam niewiadomo jaka kariere? Zyje spokojnie, normalnie, nie musze miec nowego ajfona ani ajpada co roku a moje zarobki plasuja sie jednak nieco powyzej sredniej.

                                      O cenach wynajmu i jedzenia nie bede sie juz wypowiadac, wiem ile miesiecznie wydaje i uwierz mi, ze nie zywie mrozona pizza z aldiego. Tymczasowe studentki z Brukseli tez nie powinny sie wypowiadac bo po pierwsze jak przyjezdzaja to zazwyczaj nie znaja jezyka na tyle, zeby wziasc sobie gazete i znalezc ogloszenie a nastepnie zadzwonic i wynajac mieszakanie czy pokoj w dobrej cenie.

                                      Na jedzenie wydaje sie rozne sumy zaleznie od tego gdzie sie mieszka, jak pracowalam 80 km od domu blisko holenderkiej granicy to codzienne zakupy robilam wlasnie tam a nie u siebie bo roznica w cenie byla na poziomie 20-30% miedzy tym co place u siebie a tym co placa ludzie w innej czesci Belgii. Pomijam juz to, ze zakupy w centrum Brukseli w Delhaize direct moga przyprawic o bol glowy i moze stac przekonanie, ze za 300 euro to mozna jesc tylko mrozona pizze i popijac Cara Pils.

                                      > I nie przesadzaj z tą nienawiścią, nie mam czasu i energii poświęcać ci aż tyle
                                      > zachodu, dla mnie jesteś po prostu śmieszna

                                      Widocznie masz skoro, tak skrupulatnie odpowiadasz i tak dokladnie sledzisz moja historie.
                                      • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:32
                                        >
                                        > Widocznie masz skoro, tak skrupulatnie odpowiadasz i tak dokladnie sledzisz moj
                                        > a historie.
                                        >

                                        Hehe, ty to dopiero śledzisz mnie, no na to bym nie wpadła, żeby szpiegować twoje inne wątki....a wątek o krwiodawcach to już wieki temu tu był wink))) no gdybyś nie była taka dziwna i zakompleksiona w związku ze swoją emigracją i nie próbowała się tak za wszelką cene dowartościować, to aż bym się czuła mile połechtana że tak się mną interesujesz,
                                        • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:45
                                          > Hehe, ty to dopiero śledzisz mnie, no na to bym nie wpadła, żeby szpiegować two
                                          > je inne wątki....a wątek o krwiodawcach to już wieki temu tu był wink))) no gdyb
                                          > yś nie była taka dziwna i zakompleksiona w związku ze swoją emigracją i nie pró
                                          > bowała się tak za wszelką cene dowartościować, to aż bym się czuła mile połecht
                                          > ana że tak się mną interesujesz,

                                          Watek o krwiodawcach byl wcale nie tak dawno temu ale po prostu wielu osobom, w tym i mnie zapadl w pamieci bo rzadko sie widzi takiego pustaka.
                                          • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:33
                                            black_halo napisała:

                                            > > Hehe, ty to dopiero śledzisz mnie, no na to bym nie wpadła, żeby szpiegow
                                            > ać two
                                            > > je inne wątki....a wątek o krwiodawcach to już wieki temu tu był wink))) n
                                            > o gdyb
                                            > > yś nie była taka dziwna i zakompleksiona w związku ze swoją emigracją i n
                                            > ie pró
                                            > > bowała się tak za wszelką cene dowartościować, to aż bym się czuła mile p
                                            > ołecht
                                            > > ana że tak się mną interesujesz,
                                            >
                                            > Watek o krwiodawcach byl wcale nie tak dawno temu ale po prostu wielu osobom, w
                                            > tym i mnie zapadl w pamieci bo rzadko sie widzi takiego pustaka.

                                            Hehe, coś pamiętam ze ten watek nie był az taki popularny jak twój- a wiec jego poziom chyba był trochę wyższy skoro nie wzbudzal takiej sensacji jak twoje wypociny o cenach malin na bazarku w Polsce i podróżowaniu pociągiem do centrum Brukseli wink))))
                                            I coś chyba nie masz za bardzo urozmaiconego życia prywatnego skoro tak pamiętasz dokładnie kto i kiedy jaki wątek na forum założył wink uważam, że moderator powinien przyznać jakąs nagrodę dla najwierniejszego czytelnika wink
                                      • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:36
                                        black_halo napisała:
                                        > A czy ja tu pisze, ze zrobilam niewiadomo jaka kariere? Zyje spokojnie, normaln
                                        > ie, nie musze miec nowego ajfona ani ajpada co roku a moje zarobki plasuja sie
                                        > jednak nieco powyzej sredniej.


                                        OJP! Czy Ty naprawdę nie widzisz własnych manipulacji?

                                        2.000 to powyżej średniej w Belgii a Ty to odnosisz to do mediany w Polsce próbując porównywać, że 2.000EUR w Belgii odpowiada 2.000PLN w Polsce i udowodniając, że za tą kasę w Belgii wygodnie się żyje a w Polsce zdycha?

                                        Zastanów się kobieto nad sobą albo podszkol ze statystyki.
                                        • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:48
                                          > 2.000 to powyżej średniej w Belgii a Ty to odnosisz to do mediany
                                          > ] w Polsce próbując porównywać, że 2.000EUR w Belgii odpowiada 2.000PLN w Polsc
                                          > e i udowodniając, że za tą kasę w Belgii wygodnie się żyje a w Polsce zdycha?

                                          Ile atencji ! te podkreslenia, te pogrubienia !!!

                                          Sama przestan manipulowac i wycinac z moich wypowiedzi co ci sie zywnie podoba, nie porownuje mojego zycia za powyzej sredniej belgijskiej tylko sie pytam jak sie zyje za polska mediane. Wiem, ze po nowej maturze umiejetnosci czytania ze zrozumieniem bardzo spadly ale chyba nie az tak.
                                          • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:55
                                            black_halo napisała:
                                            > Ile atencji ! te podkreslenia, te pogrubienia !!!

                                            Ta 'atencja' była, żeby każdy czarno na białym widział, że nie wiesz o czym piszesz ale manipulujesz równo, byle Polakom przywalić.

                                            > Wiem, ze po nowej maturze umiejetnosci czytania ze
                                            > zrozumieniem bardzo spadly ale chyba nie az tak.

                                            Starsza jestem od Ciebie i nie ruszają mnie takie wrzutki. Kąsasz bo nic innego nie potrafisz jak Twój brak wiedzy, buta i chamstwo wychodzą.
                                            • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 12:02
                                              > Ta 'atencja' była, żeby każdy czarno na białym widział, że nie wiesz o czym pis
                                              > zesz ale manipulujesz równo, byle Polakom przywalić.

                                              I nikt nam nie mowi, ze biale jest biale a czarne jest czarne !!!

                                              Sama nie wiesz o czym piszesz, nie mam zielonego pojecia o zycia poza Polska a samym mieszkancom Polski dowalasz TY a nie ja. Piszac, ze zyje sie tak zajebiscie, lekko i przyjemnie a kto ma gorzej ten jest sam sobie winien. A kto wyjechal to zdrajca choc podejrzewam, ze samego VATu place w Polsce wiecej niz ty podatku dochodowego.

                                              > Starsza jestem od Ciebie i nie ruszają mnie takie wrzutki. Kąsasz bo nic innego
                                              > nie potrafisz jak Twój brak wiedzy, buta i chamstwo wychodzą.

                                              A co ty potrafisz? Prosze, pochwal sie swoja pensja, samochodem, domem, wlasnymi osiagnieciami ... bo jak narazie to mozesz pochwalic sie jedynie chamskimi postami na forum. Zebys jeszcze chociaz umiala czytac ze zrozumieniem albo napisac cos madrego ...
                                              • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 12:19
                                                black_halo napisała:
                                                > I nikt nam nie mowi, ze biale jest biale a czarne jest czarne !!!

                                                Usilnie starasz się udowodnić, że jest odwrotnie i rzucasz się agresywnie na wszystkich jak Ci nie wierzą big_grin

                                                > Sama nie wiesz o czym piszesz, nie mam zielonego pojecia o zycia poza Polska

                                                Oczywiście nikt z Polaków rodziny i znajomych za granicą nie ma. Nikt a nikt. Zielonego pojęcia nie janą teą wypowiadające się (również w tym wątku) osoby mieszkające za granicą. Nic a nic nie wiedzą smile Za to Black jest ekspertką od życia w Polsce i nikt jej nie wmówi, że jest inaczej niż ona twierdzi big_grin
                                                • zosiaonline Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 16:33
                                                  I tutaj araceli ma całkowitą rację. Mieszkałam i pracowałam w Brukseli przez pewien okres, 2000 euro naprawdę nie jest oszałamiającym wynagrodzeniem wobec tamtej skali zarobków. Przejrzałam trochę ten wątek i wyłania się jakiś skrzywiony obraz - życia za granicą jak i życia w Polsce.

                                                  Bez złości black_halo, ja jednak po wielu latach poza krajem podkreślę- żyć i zarabiać można wszędzie, to kwestia charakteru, umiejętności, doświadczenia i wiedzy.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 16:54
                                                    zosiaonline napisała:

                                                    > I tutaj araceli ma całkowitą rację. Mieszkałam i pracowałam w Brukseli przez pe
                                                    > wien okres, 2000 euro naprawdę nie jest oszałamiającym wynagrodzeniem wobec tam
                                                    > tej skali zarobków. Przejrzałam trochę ten wątek i wyłania się jakiś skrzywiony
                                                    > obraz - życia za granicą jak i życia w Polsce.

                                                    To moze niech araceli sie pochwali swoja swietna pensja.

                                                    2000 brutto to faktycznie nie za duzo, to pomiedzy 1376 euro dla osoby w zwiazku formalnym, dla osoby samotnej to 1496 euro, nieco wiecej jak sie ma dzieci.

                                                    3000 brutto, dla osoby samotej to 1913 euro, dla osoby w zwiazku 1889 euro.

                                                    W Brukseli srednia bardzo podciagaja osoby zatrudnione przez PE i KE oraz inne instytucje unijne, europejskie itd. Podobnie jak srednia w Warszawie podnosi prezez NBP i prezes Orlenu oraz dobrze oplacani pracownicy Asseco czy Comarchu. No ale dobra, co ja tam wiem, przeciez mieszkam tam 7 lat a nie tylko pewien okres.
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 17:41
                                                    zosiaonline napisała:
                                                    > Przejrzałam trochę ten wątek i wyłania się jakiś skrzywiony
                                                    > obraz - życia za granicą jak i życia w Polsce.

                                                    W tym właśnie jest problem - do porównania są brane zupełnie inne rzeczy (pensja powyżej średniej w BE i mediana zarobków w PL) bo wątek z góry miał służyć udowodnieniu pewnej tezy ale... nie wyszło wink
                                                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:15
                                                    zosiaonline napisała:

                                                    > I tutaj araceli ma całkowitą rację. Mieszkałam i pracowałam w Brukseli przez pe
                                                    > wien okres, 2000 euro naprawdę nie jest oszałamiającym wynagrodzeniem wobec tam
                                                    > tej skali zarobków.

                                                    Jeżeli chodzi umiejscowienie 2000 euro na drabinie zarobków belgijskich to już się wypowiedziałem i powtarzać się nie będę.

                                                    Postawię natomiast tezę, że poziom materialny życia osiągany w Belgii z 2000 euro na głowę jest niedostępny dla jakiś 90% Polaków w Polsce.

                                                    Natomiast nie taka była idea wątku chyba. Wydaje mi się, że idea wątku było jak idzie wyżyć w Polsce za 1700 PLN netto (z umowy śmieciowej najczęściej - dodatek mój). I tu ja się w pełni zgadzam z autorką - nie wyobrażam sobie tego w najkoszmarniejszych snach. I każdego dnia się dziwię co Ci ludzie tam jeszcze robią...

                                                    > Przejrzałam trochę ten wątek i wyłania się jakiś skrzywiony
                                                    > obraz - życia za granicą jak i życia w Polsce.

                                                    Ja bym powiedział, że Polacy mają problem ze spojrzeniem prawdzie w oczy i powiedzeniem - chociażby samemu sobie - jak jest. Przykład? Niekończące się opowieści jak to wyklepany pełnoletni przystanek z Niemiec jest lepszy od nowego auta, ponieważ.... (i tutaj następuje litania tak fantastycznych jak i niedorzecznych - dla kogoś kto choć przez chwilę maił nowe auto - argumentów)

                                                    > Bez złości black_halo, ja jednak po wielu latach poza krajem podkreślę- żyć i z
                                                    > arabiać można wszędzie, to kwestia charakteru, umiejętności, doświadczenia i wi
                                                    > edzy.

                                                    Skoro wszędzie, to za jakie grzechy akurat w Polsce, tak się zapytam przewrotnie?

                                                    W.
                                                  • zosiaonline Re: jak sie zyje w Polsce? 22.09.13, 22:51
                                                    fallen, czuję się wywołana do tablicy wink

                                                    > Postawię natomiast tezę, że poziom materialny życia osiągany w Belgii z 2000 eu
                                                    > ro na głowę jest niedostępny dla jakiś 90% Polaków w Polsce.

                                                    Pomyślałam właśnie, czy te 2000 euro przeliczasz na złotówki, czy stosujesz jedynie skalowanie?

                                                    > Ja bym powiedział, że Polacy mają problem ze spojrzeniem prawdzie w oczy i powi
                                                    > edzeniem - chociażby samemu sobie - jak jest.

                                                    Nie generalizowałabym tutaj, ze spojrzeniem prawdzie w oczy mają problem różni ludzie. Jednak mając do wyboru stoicki spokój i "robię co mogę" a "jest beznadziejnie, Polska jest koszmarem" wybieram to pierwsze. Myślę, że warto jest stanąć w prawdzie, ale na zasadzie rozmawiania mniej emocjami. To nie pomaga ani zrozumieć, ani wyjaśnić.

                                                    Najlepiej byłoby już ten wątek zakończyć. Jest dobrze ponad dwieście postów - tego już nowi ludzie nie będą w stanie naraz przeczytać. Jeśli chcemy, żeby ludzie coś z tego wynieśli, to trzeba przerwać tę rozmowę. Tu naprawdę nie o to chodzi, czyje jest na wierzchu i kto kogo przegadał. Chodzi o to, żeby ktoś, kto wchodzi na forum i czyta wiedział czego się spodziewać.
                                                    Nawet po wyjeździe do "innej" Brukseli wink (ta, którą ja znam różni się w istotnych szczegółach od tej prezentowanej przez black_halo; może się postarzałamwink

                                                    > Skoro wszędzie, to za jakie grzechy akurat w Polsce, tak się zapytam przewrotni
                                                    > e?

                                                    Bo jestem Polką, fallen_angel wink Tutaj mam najbliższą rodzinę, krewnych na cmentarzach, przyjaciół, z którymi chodziłam do szkoły, pamiątki z powstania po dziadkach, z tym miejscem na mapie wiążą mnie pokolenia, wspomnienia, więzy krwi (powiesz zaraz - co za patetyzm!wink). Bo dzieci mogę nauczyć angielskiego/niemieckiego/francuskiego (do wyboru) tutaj, w Polsce. Podobnie standard życia zapewnić im mogę taki sam jak w każdym miejscu na świecie (no, poza przypadkami Afryki bądź koła podbiegunowego). I chcę, by moje dzieci czuły się Polakami (przede wszystkim), a dopiero potem obywatelami świata. To nie ma nic wspólnego z zamknięciem na inne kultury, zwyczaje, style życia. To jest szacunek dla odmienności połączony z szacunkiem dla rodziny, tradycji i historii swojego kraju.

                                                    Moja Polska jest trochę inna. Chociaż teraz to już sama nie wiem. To z inaczej - mam powołanie do bycia wirtuozem gry na skrzypcach. Od urodzenia mam w domu skrzypce, więc mam prawo takie powołanie odczuwać. Ale moja ojczyzna nie dała mi możliwości do rozwoju mojego talentu, więc to przez Polskę wielką skrzypaczką chyba nie będę. A przecież kiedyś samodzielnie zagrałam "Wlazł kotek na płotek". Zmarnowany tak wielki talent... A może niezmarnowany? A gdyby tak jakiś cud? Oczywiście nie chodzi mi o dobrego nauczyciela, bo to za dużo zamieszania. Miałabym grać te wszystkie nudne wprawki na początek zamiast od razu Paganiniego? Ale cud by się przydał. Tylko urodziłam się w tym koszmarnym kraju i los chyba i na mnie się uwziął. big_grin

                                                    Przeglądając ten wątek mam mieszane uczucia. Gdyby to było twarzą w twarz, to pewnie proponowałabym już się trochę wyciszyć. W nadmiarze słów ginie to co najważniejsze, a poza tym gdy zbyt szybko się odpowiada, to wiele rzeczy nie zdąży się dobrze przemyśleć.

                                                    pozdrawiam,
                                                    Zośka
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 10:24
                                                    odobnie standard życia zapewni
                                                    > ć im mogę taki sam jak w każdym miejscu na świecie (no, poza przypadkami Afryki
                                                    > bądź koła podbiegunowego). I chcę, by moje dzieci czuły się Polakami (przede w
                                                    .
                                                    nie mozesz, chyba ze za podobny standard rozumiesz pelna miche zimniorow ze skwarkami
                                                    standard zycia to nie tylko ta pelna micha a edukacja , zdrowie , czyste ulice , bezpieczenstwo , mozliwosci rozwoju milion rzeczy na ktore nie masz wplywu
                                                    no chyba ze jestes synusiem poslanki no to jak najbardziej mozesz czuc sie jak ruski basza na wlosciach i aparat panstwa jest na kiwniecie placem
                                                  • zosiaonline Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 21:20
                                                    > nie mozesz, chyba ze za podobny standard rozumiesz pelna miche zimniorow ze skw
                                                    > arkami
                                                    > standard zycia to nie tylko ta pelna micha a edukacja , zdrowie , czyste ulice
                                                    > , bezpieczenstwo , mozliwosci rozwoju milion rzeczy na ktore nie masz wplywu
                                                    > no chyba ze jestes synusiem poslanki no to jak najbardziej mozesz czuc sie jak
                                                    > ruski basza na wlosciach i aparat panstwa jest na kiwniecie placem

                                                    Nie do końca chyba rozumiem, co masz na myśli pisząc "aparat państwa". Na temat edukacji, zdrowia, bezpieczeństwa i pozostałych wymienionych przez Ciebie kwestii odpowiadam szczerze - poziom jest ten sam, poziom dobrych szkół podstawowych, liceum - sporo wyższy. A dziecko może założyć biret Harvardu czy MIT również po najlepszym polskim ogólniakuwink Mówię o swojej indywidualnej sytuacji - mojej rodziny.

                                                    pozdrawiam!
                                                    Zośka
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 21:49
                                                    > Nie do końca chyba rozumiem, co masz na myśli pisząc "aparat państwa". N

                                                    po ciagu dalszym twojego postu musze powiedziec nie dziwie sie
                                                    aparat panstwa policja sanepid ta niby inspekcja drogowa na nalanym oblesnym ryjem ich dowodcy i dzisziatki innych podlych instutucji
                                                    a ich dzialania synusiowi pitery przeszkadzala muzyka klasyczna grana o 19
                                                    telefonik 5 komisariatow na nogach w celu ukrucenia tych haniebnych czynow
                                                    policja poznanska lanie maloaltow podrzucanie trafki
                                                    i tak dalej wykonczenie kluski przez skarobowke jak i dziesiatek innych firm i tak dalej


                                                    . Na temat
                                                    > edukacji, zdrowia, bezpieczeństwa i pozostałych wymienionych przez Ci

                                                    SLEPA JESTES nie widzisz tego syfu na ulicach kakofonady milarda reklam szpetnych placht ktore byly kiedys reklamami smieci na poboczach w lasach
                                                    co do zdrowia brak nowoczesnych lekow terapii z jakichs bardzo dziwnych powodow kto moze to na leczenie jedzie za granice


                                                    oziom dobrych szkół podstawowyc
                                                    > h, liceum - sporo wyższy.

                                                    musze znowu napisac lecisz lecisz tak wysoko ze slow brak
                                                    od czego ten poziom liceow jesty wyzszy


                                                    A dziecko może założyć biret Harvardu czy MIT również
                                                    > po najlepszym polskim ogólniakuwink

                                                    zaraz zaraz jakie harvardy jaki mity
                                                    przeciez to w polsce poziom wszytiego jest najwyzszy i do uniwersyteu w rzeszowie to sie mity nie umywaja

                                                    Mówię o swojej indywidualnej sytuacji - moj
                                                    > ej rodziny.
                                                    >

                                                    z ciekawosci malo zlosliwie pytam
                                                    rodzinka starego dobrze ustawionego ubola
                                                    bo tym naprawde sie zyje swietnie

                                                  • zosiaonline Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 22:07
                                                    > z ciekawosci malo zlosliwie pytam
                                                    > rodzinka starego dobrze ustawionego ubola
                                                    > bo tym naprawde sie zyje swietnie

                                                    Ciężką, uczciwą nauką, potem pracą. Bo z tego żyje się spokojniej i ma się czyste sumienie smile
                                              • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 12:22
                                                Zebys jeszcze chociaz umiala czytac ze zrozumieniem

                                                bez urazy, ale czytaniem ze zrozumieniem to się popisałaś zakładając ten wątek.
                                                sam tytuł jest już dowodem na inteligencję inaczej a rozwinięcie tylko potwierdzeniem.

                                                zarzucanie tego komukolwiek - wygląda na bezradność po takim samoośmieszeniu
                                                • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 12:24
                                                  volta2 napisała:
                                                  > zarzucanie tego komukolwiek - wygląda na bezradność po takim samoośmieszeniu

                                                  Odgryźć celnie też trzeba potrafić. Agresywne kąsanie na oślep to dowód katastrofalnej nieporadności.
                                              • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:42

                                                > A co ty potrafisz? Prosze, pochwal sie swoja pensja, samochodem, domem, wlasnym
                                                > i osiagnieciami ... bo jak narazie to mozesz pochwalic sie jedynie chamskimi po
                                                > stami na forum. Zebys jeszcze chociaz umiala czytac ze zrozumieniem albo napisa
                                                > c cos madrego ...


                                                Przecież ty nie masz swojego domu, a to chyba podstawa żeby się z kims licytować na osiagniecia, chyba bym się ze wsytdu zapadla pod ziemie zanim bym takie głupoty napisala wink
                                            • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 15:01
                                              araceli napisała:

                                              > black_halo napisała:
                                              > > Ile atencji ! te podkreslenia, te pogrubienia !!!
                                              >
                                              > Ta 'atencja' była, żeby każdy czarno na białym widział, że nie wiesz o czym pis
                                              > zesz ale manipulujesz równo, byle Polakom przywalić.

                                              Ale po co miałaby Polakom przywalać? Przecież Polaki okładają się nawzajem każdego dnia na froncie walki o lepszom Polskie(*). Jak to śpiewał jeden kabaret "i trzeba było wydymać pół świata, żeby na końcu mógł Polak wydymać Polaka" A jak sama zauważyłaś wielokrotnie my z tego frontu już zdezerterowaliśmy, właśnie po to, żeby w tych zabawach nie brać już więcej udziału.

                                              W.

                                              (*) pisownia zamierzona
                                              • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 15:10
                                                falllen_angel napisał:
                                                > sama zauważyłaś wielokrotnie my z tego frontu już zdezerterowaliśmy, właśnie
                                                > po to, żeby w tych zabawach nie brać już więcej udziału.

                                                Jakoś kiepsko wam idzie ta dezercja skoro nie możecie się odczepić tylko ciągle tutaj piszecie. Masochizm jakiś?
                                              • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 15:50
                                                Ze tez jeszcze z forum nie chceta zdezerterowac?

                                                Noale wowczas na kim by robilo wrazenie, ze pensja w jurkach jest?

                                          • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 12:23
                                            black_halo napisała:
                                            > nie porownuje mojego zycia za powyzej sredniej belgijskiej tylko sie pytam jak
                                            > sie zyje za polska mediane

                                            No to niech nasza flagowa emigrantka jeszcze nam tutaj nicniewiedzącym Polakom opowie jak to się pięknie i wygodnie żyje za medianę zarobków w Belgii. Ile to będzie na rękę - 1.200-1300EUR? Królem zycia za tę kasę zapewne w BE się jest big_grin
                                          • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:35

                                            > Sama przestan manipulowac i wycinac z moich wypowiedzi co ci sie zywnie podoba,
                                            > nie porownuje mojego zycia za powyzej sredniej belgijskiej tylko sie pytam jak
                                            > sie zyje za polska mediane. Wiem, ze po nowej maturze umiejetnosci czytania ze
                                            > zrozumieniem bardzo spadly ale chyba nie az tak.

                                            Ale my tu wszyscy zdawaliśmy raczej stara mature wink a ty już się na ta nowa zalapalas? chociaż moim zdaniem tresc watku to na poziomie gimnazjum
                                      • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 15:13
                                        black_halo napisała:

                                        > > Wiesz co próbuję dostosować się do twojego poziomu, i poziomu wątku który
                                        > założ
                                        > > yłaś i który powinien wygrać w konkursie na najgłupszy wątek roku.
                                        >
                                        > Twoj wielce oburzony watek o przywilejach dawcow krwi wygrywa ze wszystkimi wat
                                        > kami na tym forum od nia zalozenia.

                                        Ohhh... dzięki za przypomnienie tej słodyczy. Kwintesencja polskości w pigułce.

                                        Żeby tylko ktoś inny nie miał lepiej. Nie ważne, że robi coś dla społeczności, nie ważne, że czas poświęca, że żyły sobie wypruwa (prawie dosłownie: )) ważnie żeby mu nie dać tej tabliczki czekolady....

                                        W.
                                        • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:55
                                          > Ohhh... dzięki za przypomnienie tej słodyczy. Kwintesencja polskości w pigułce.
                                          >
                                          >
                                          > Żeby tylko ktoś inny nie miał lepiej
                                          .
                                          >

                                          No właśnie to wyszło u naszej emigrantki, podłapała jakąś lepszą prace, bo z tego co piszecie wcześniej się żaliła na forum, że ledwo wiązała koniec z końcem, to od razu buch na forum nowy wątek na temat SWOICH zarobków pod płaszczykiem pytania o sytuację w Polsce, )))
                                          • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 17:08
                                            > No właśnie to wyszło u naszej emigrantki, podłapała jakąś lepszą prace, bo z te
                                            > go co piszecie wcześniej się żaliła na forum, że ledwo wiązała koniec z końcem
                                            > , to od razu buch na forum nowy wątek na temat SWOICH zarobków pod płaszczykiem
                                            > pytania o sytuację w Polsce, )))

                                            Ooo ta jasne, nie mam co robic tylko sie chwalic zarobkami.
                                            • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 19:15
                                              black_halo napisała:

                                              > > No właśnie to wyszło u naszej emigrantki, podłapała jakąś lepszą prace, b
                                              > o z te
                                              > > go co piszecie wcześniej się żaliła na forum, że ledwo wiązała koniec z k
                                              > ońcem
                                              > > , to od razu buch na forum nowy wątek na temat SWOICH zarobków pod płaszc
                                              > zykiem
                                              > > pytania o sytuację w Polsce, )))
                                              >
                                              > Ooo ta jasne, nie mam co robic tylko sie chwalic zarobkami.

                                              No właśnie o niczym innym nie piszesz, nie masz w życiu żadnych innych bardziej trwałych osiągniec? wiesz, z pracą to jest tak że dziś ją masz a jutro jej nie masz...
                                      • rubia88 Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 21:55
                                        lol, akurat język to ja znałam bardzo dobrze zanim przyjechałamwink

                                        w sumie szkoda mi Ciebie, te próby racjonalizacji są w gruncie rzeczy smutne
                                • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 15:39
                                  milka_jogurtowa napisała:

                                  > >
                                  > > Pomijam juz idiotyczne pytanie po co jedziemy pociagiem: po to, zeby nie
                                  > szukac
                                  > > miejsca do parkowania przez godzine i po to zeby moc sobie wypic po piwk
                                  > u czy

                                  > Napisałaś poniżej, że "nie ma obowiązku wydawać na piwo w knajpach", hehe- uści
                                  > ślając kupujecie w Aldim to piwo i pijecie gdzieś w parku ?

                                  Chciałaś widzę błysnąć, ale tak trochę nie wyszło. Po pierwsze w normalnych krajach nie grozi za to kara więzienia. Po drugie w wielu krajach jest to bardzo popularna forma spędzania wolnego czasu - piwko czy nawet grill w parku. Ale trzeba przyznać, że tam parki nie są pełne psich odchodów. I można usiąść bezpiecznie na trawie.

                                  Na przykład w Zurichu mieszkańcy w porze lunchu biorą kanapki, pudełka z sałatkami, termosy (ale obciach co? termosy hihih, na cole w plastiku ich nie stać, bidaków), wychodzą z biura i idą sobie na brzeg jeziora ucztować. Ale przypały, nie?

                                  W.
                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:02
                                    > Chciałaś widzę błysnąć, ale tak trochę nie wyszło. Po pierwsze w normalnych kra
                                    > jach nie grozi za to kara więzienia. Po drugie w wielu krajach jest to bardzo p
                                    > opularna forma spędzania wolnego czasu - piwko czy nawet grill w parku. Ale trz
                                    > eba przyznać, że tam parki nie są pełne psich odchodów. I można usiąść bezpiecz
                                    > nie na trawie.
                                    >
                                    > Na przykład w Zurichu mieszkańcy w porze lunchu biorą kanapki, pudełka z sałatk
                                    > n ami, termosy (ale obciach co? termosy hihih, na cole w plastiku ich nie stać, b
                                    > idaków), wychodzą z biura i idą sobie na brzeg jeziora ucztować. Ale przypały,
                                    > nie?
                                    >
                                    > W.

                                    No tak bo w Polsce ludzie siedzą pozamykani w czterech ścianach i nikt nigdy nie słyszał o grillu wink
                                    A w tym Zurychu tak przez cały rok nad tym jeziorem ucztujecie? Bo wydaje mi się że takich ciepłych dni na piknik to tam mało raczej wink
                                    • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 11:52
                                      > No tak bo w Polsce ludzie siedzą pozamykani w czterech ścianach i nikt nigdy ni
                                      > e słyszał o grillu wink
                                      > A w tym Zurychu tak przez cały rok nad tym jeziorem ucztujecie? Bo wydaje mi si
                                      > ę że takich ciepłych dni na piknik to tam mało raczej wink

                                      Wez juz sie nie osmieszaj, klimat tam jest podobny do polskiego, od maja do wrzesnia jest wystarczajaco cieplo, czasem pogoda pozwala na pikniki juz w marcu i mozna sie stolowac pod chmurka az do konca pazdziernika . Rozumiem, ze w Polsce robi sie grilla caly rok?
                                      • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:38

                                        > Wez juz sie nie osmieszaj, klimat tam jest podobny do polskiego, od maja do wrz
                                        > esnia jest wystarczajaco cieplo, czasem pogoda pozwala na pikniki juz w marcu i
                                        > mozna sie stolowac pod chmurka az do konca pazdziernika . Rozumiem, ze w Polsc
                                        > e robi sie grilla caly rok?

                                        No wlasnie wiec czym ty się tak podniecasz bo nie kumam? Ze mamy cztery pory roku to każdy wie wink
                                    • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 14:54
                                      milka_jogurtowa napisała:

                                      > > Chciałaś widzę błysnąć, ale tak trochę nie wyszło. Po pierwsze w normalny
                                      > ch kra
                                      > > jach nie grozi za to kara więzienia. Po drugie w wielu krajach jest to b
                                      > ardzo p
                                      > > opularna forma spędzania wolnego czasu - piwko czy nawet grill w parku.
                                      > Ale trz
                                      > > eba przyznać, że tam parki nie są pełne psich odchodów. I można usiąść b
                                      > ezpiecz
                                      > > nie na trawie.
                                      > >
                                      > > Na przykład w Zurichu mieszkańcy w porze lunchu biorą kanapki, pudełka z
                                      > sałatk
                                      > > n ami, termosy (ale obciach co? termosy hihih, na cole w plastiku ich ni
                                      > e stać, b
                                      > > idaków), wychodzą z biura i idą sobie na brzeg jeziora ucztować. Ale prz
                                      > ypały,
                                      > > nie?
                                      > >
                                      > > W.
                                      >
                                      > No tak bo w Polsce ludzie siedzą pozamykani w czterech ścianach i nikt nigdy ni
                                      > e słyszał o grillu wink
                                      > A w tym Zurychu tak przez cały rok nad tym jeziorem ucztujecie? Bo wydaje mi si
                                      > ę że takich ciepłych dni na piknik to tam mało raczej wink

                                      Chciałem tylko zauważyć, że gdzieniegdzie picie piwa w parku zabranego z domu czy kupionego w sklepie nie jest jedynie takim wielkim obciachem jak Ci się wydaje. Tyle i tylko tyle. Nie pisałem, że trzeba to robić codziennie przez cały rok...

                                      A i zapytaj Volty, jak już wróciła z wielkiej wyprawy na wyspy, jak się pija piffko w Londynie.

                                      W.
                                      • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 15:43
                                        Nie widzialam piwkujacych poza pubami. Na stojaka, bo miejsc w srodku braklo i towarzycho rozchodzilo sie na zewnatrz,

                                        Pifkujacych w parkach nie zoczylam, moze dlatego, ze polaczkowo daleko poza centrum sie wynioslo? Takie 10 minut pociagiem od granicy miasta?

                                        I moze do wiezienia nikt nie wsadza, ale nam z dziecmi do srodka wchodzic nie pozwolono. Do 17 tej najwyzej i wypad z baru. Nieletnie oczeta chronia jak moga, wiec i te trawniki nie dziwne, ze bez pifkujacych.
                                        Ale fallus pewnie w innym londynie mieszkal, takim innym jak halo?

                                        Co do zurichu sie nie wypowiem, ale sporp palm w szwicerlandii rosnie na dzikusa, wiec klimat dla piknikow raczej ok? Smiem watpic natomiast w piwkowanie na lonie przyrody w cywilizacji, gdzies wysoko na laczce - czemu nie?
                                      • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:50
                                        > Chciałem tylko zauważyć, że gdzieniegdzie picie piwa w parku zabranego z domu c
                                        > zy kupionego w sklepie nie jest jedynie takim wielkim obciachem jak Ci się wyda
                                        > je. Tyle i tylko tyle. Nie pisałem, że trzeba to robić codziennie przez cały ro
                                        > k...
                                        >

                                        No ale nie udawaj że nie rozumiesz o co mi chodziło, dziewuszyna najpierw pisze ze nie chodza do knajp na piwo bo drogo, a potem wali tekstem ze jezdza do Bruksleli na kolacyjki z butelka wina, hehe, trochę to dziwne, no ale może w ciągu kilku dni jej się upodobania zmieniły wink
                                        • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 17:10
                                          Gdzie ja napisalam, ze do knajp nie chodze? Chodze, owszem. Natomiast uwazam, ze jak kogos nie stac bo zarabia belgijskie czy polskie minimum to nie chodzi.
                                          • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 17:19
                                            black_halo napisała:
                                            > Gdzie ja napisalam, ze do knajp nie chodze? Chodze, owszem. Natomiast uwazam, z
                                            > e jak kogos nie stac bo zarabia belgijskie czy polskie minimum to nie chodzi.

                                            Czyli za belgijskie minimum SZAŁU NIE MA? Ależ jak to ?!?! big_grin big_grin big_grin
                                          • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 19:19


                                            black_halo napisała:

                                            > Gdzie ja napisalam, ze do knajp nie chodze? Chodze, owszem. Natomiast uwazam, z
                                            > e jak kogos nie stac bo zarabia belgijskie czy polskie minimum to nie chodzi.

                                            Napisałaś też z dumą że wydajesz mniej na życie niż student w Belgii, a mi się wydawało że właśnie jak się studiuje to ze względu na kiepskie finanse mieszka się w gorszej dzielnicy, kupuje jedzenie w gorszych sklepach itp., nie wiedziałam że na emigracji jest na odwrót i to znaczy że na studiach mieszka się w lepszych warunkach i lepiej je niż po studiach, i że jest to powód do dumy wink)))))))))
                    • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 15:25
                      milka_jogurtowa napisała:

                      >
                      > > Moze niektorym sie w glowie nie miesci, ze gdzies komunikacja dziala
                      > dobrze
                      i d
                      > > o centrum stolicy da sie dojechac 10 km pociagiem w 10 minut
                      >
                      > No właśnie wszyscy narzekają na ciągłe strajki kolei w Belgii, ale ty jak rozum
                      > iem masz wtedy podstawiany osobny, prywatny wagon

                      Ja rozumiem, że Zielona Wyspa, i że na wszystkie sposoby musicie sobie wytłumaczyć jak tam u Was jest wspaniale, ale zachowajmy odrobinę zdrowego rozsądku.

                      Krytykowanie kolejek belgijskich z kraju gdzie symbolem kolejnictwa są dwa pociągi sunące naprzeciw siebie po jednym torze, gdzie gówno z toalety wciąż ląduje na torach, gdzie pociąg InterCity przekracza 100km/h głównie wtedy, gdy maszynista jest nawalony jak stodoła to trochę kpina.

                      W.
                      • madzioreck Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 00:53
                        > Krytykowanie kolejek belgijskich z kraju gdzie symbolem kolejnictwa są dwa poci
                        > ągi sunące naprzeciw siebie po jednym torze, gdzie gówno z toalety wciąż ląduje
                        > na torach, gdzie pociąg InterCity przekracza 100km/h głównie wtedy, gdy maszyn
                        > ista jest nawalony jak stodoła to trochę kpina.

                        big_grin
                      • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 10:52
                        > Krytykowanie kolejek belgijskich z kraju gdzie symbolem kolejnictwa są dwa poci
                        > ągi sunące naprzeciw siebie po jednym torze, gdzie gówno z toalety wciąż ląduje
                        > na torach, gdzie pociąg InterCity przekracza 100km/h głównie wtedy, gdy maszyn
                        > ista jest nawalony jak stodoła to trochę kpina.
                        >
                        > W.

                        Ostatnio się wykoleił jakiś pociąg z odpadami radioaktywnymi, to lepsze według ciebie niż odchody z toalety ?
                        • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 17.09.13, 14:49
                          milka_jogurtowa napisała:

                          > > Krytykowanie kolejek belgijskich z kraju gdzie symbolem kolejnictwa są dw
                          > a poci
                          > > ągi sunące naprzeciw siebie po jednym torze, gdzie gówno z toalety wciąż
                          > ląduje
                          > > na torach, gdzie pociąg InterCity przekracza 100km/h głównie wtedy, gdy
                          > maszyn
                          > > ista jest nawalony jak stodoła to trochę kpina.
                          > >
                          > > W.
                          >
                          > Ostatnio się wykoleił jakiś pociąg z odpadami radioaktywnymi, to lepsze według
                          > ciebie niż odchody z toalety ?

                          Ahhh, widzę, że lecimy na nutę "lepsze swojskie gówno w polu niźli fiołki w Neapolu"...

                          W.
                          • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 12:46
                            >y
                            > Ahhh, widzę, że lecimy na nutę "lepsze swojskie gówno w polu niźli fiołki w Nea
                            > polu"...
                            >
                            > W.

                            Hehe, no właśnie, bo akurat poziom usług kolejowych w Belgii do najlepszych nie należy, wolałabym żeby nasza emigrantka zachwycała się bardziej innymi rzeczami....
                            • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 13:02
                              milka_jogurtowa napisała:

                              > >y
                              > > Ahhh, widzę, że lecimy na nutę "lepsze swojskie gówno w polu niźli fiołk
                              > i w Nea
                              > > polu"...
                              > >
                              > > W.
                              >
                              > Hehe, no właśnie, bo akurat poziom usług kolejowych w Belgii do najlepszych nie
                              > należy,

                              Ohhh... zaprawdę interesujące! Rozumiem, że polskie usługi kolejowe są najlepsze w Europie, to kwestia bezdyskusyjna. Zwłaszcza zakup biletu promocyjnego na pociągi międzynarodowe jest rozwiązany wprost u-n-i-k-a-t-o-w-o! (*)

                              Ale powiedz mi może, które jeszcze kolejki w Europie są lepsze od tych belgijskich?

                              W.

                              (*) Jak ktoś nie wie, a jest ciekaw to chętnie opowiem.
                              • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 14:36
                                > Zwłaszcza zakup biletu promocyjnego na p
                                > ociągi międzynarodowe jest rozwiązany wprost u-n-i-k-a-t-o-w-o! (*)

                                > (*) Jak ktoś nie wie, a jest ciekaw to chętnie opowiem.

                                Chodzi o ten numer, że trzeba poprosić o bilet, a jak Ci się cena nie podoba, to uciekać?
                                • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 15:17
                                  tiszantul napisała:

                                  > > Zwłaszcza zakup biletu promocyjnego na p
                                  > > ociągi międzynarodowe jest rozwiązany wprost u-n-i-k-a-t-o-w-o! (*)
                                  >
                                  > > (*) Jak ktoś nie wie, a jest ciekaw to chętnie opowiem.
                                  >
                                  > Chodzi o ten numer, że trzeba poprosić o bilet, a jak Ci się cena nie podoba, t
                                  > o uciekać?

                                  Przede wszystkim dotyczy to tylko biletów w taryfach SparDay/SparNight (19/29/39 euro zależnie od miasta i dystansu). Bilet można zakupić tylko między 45 a 3 dniem przed podróżą i jest niezmienny i bezzwrotny. Biletów jest tylko kilka na cały skład. Taka specjalna taryfa.

                                  Jak się kupuje taki bilet u normalnego operatora kolejki:

                                  (1) wchodzimy na stronę www, wybieramy relację i datę, system wyświetla nam wszystkie dni wokoło z najniższymi cenami dostępnych biletów - dokładnie tak samo jak przy bookowaniu biletu na samolot,

                                  (2) zatwierdzamy wybór i płacimy KK,

                                  (3) drukujemy bilet na drukarce domowej i ruszamy w podróż,

                                  (4) konduktor czytnikiem kodów QR sprawdza czy bilet jest prawdziwy czy zrobiliśmy go sobie w photoshop'ie.


                                  Jak się kupuje ten bilet w PKP Intercity:

                                  (1) Jedziemy do kasy biletowej na dworcu centralnym w Warszawie,

                                  (2) Spędzamy 30-45 minut (jak mamy szczęście, ale szczęściu trzeba pomagać więc udajemy się tam w środku nocysmile ) w kolejce (znaczy ogonku),

                                  (3) Sprzedawca biletu nie wie ile ma biletów SparDay/SparNight dostępnych na dany dzień i na dany pociąg. Jak więc sprawdza czy są czy już się sprzedały? Sprzedając bilet! Tak, to nie żart. Sprzedawca dopiero po sprzedaniu i wydrukowaniu biletu widzi w jakiej taryfie bilet się sprzedał.

                                  (4) Jeżeli bilet się sprzedał w dobrej taryfie to w porządku. Płacimy i do domu.

                                  (5) Jeżeli bilet jest w złej taryfie to sprzedawca go anuluje. I jeżeli mamy elastyczną datę podróży powtarzamy operację na kolejny dzień. Na przykład jeżeli chcemy jechać Berlin Warszawa pomiędzy 15 a 30 sierpnia to operacja zakupu biletu może zająć dobre 1.5h. I tak sobie siedzimy, i drukujemy, i anulujemy. Popijamy kawę z termosu. A jeżeli danego dnia jest więcej niż jeden pociąg objęty tą promocją to sprzedawca sam idzie się pociąć tępym nożem, a nam brakuje kawy.

                                  W.

                                  (*) Osobiście ostatni raz brałem udział w tej traumie na jesieni 2012, ale słyszałem od znajomych, że w maju/czerwcu 2013 wciąż działa ten rewolucyjny, nowatorski acz sprawdzony system sprzedaży.

                                  (**) uwaga dla starej, wrednej kłamczuchy: tak, jeżdżę pociągami... tak, szkoda mi jurków na samolot... a gdzie tam szkoda, nie stać mnie na samolot po prostu!

                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 15:41
                                    tak, jeżdżę pociągami...
                                    to już wiemy, kto zasyfia
                                    tak, szkoda mi jurków na samolot...
                                    czyli nie płacą tyle, żebyś szkodować nie musiał? a podobno jest tam normalnie? co to za normalność więc?

                                    • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 16:17

                                      www.youtube.com/watch?v=zbM8yFushB0
                                      • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 17:07
                                        Ach i do tej amerigo , co ci nie pozwolila jednoczesnie na remont w starym nowym mieszkaniu pojechales pociagiem?
                                        A zdazyles juz wrocic, czy jeszcze jedziesz?


                                        No nic, fajnie wiedziec jak tam na tym zachodzie normalnie jest.

                                        W ramach wakacji to sie mozna pomeczyc, ale zeby dla takich luksosow wyjezdzac, to ja dziekuje...straszne dzikowo i jeszcze tak slabo placa? Po 10 latach dziewcze ma 2 tysie dalej, ponoc po studiach?
                                        • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 17:31
                                          volta2 napisała:

                                          > Ach i do tej amerigo , co ci nie pozwolila jednoczesnie na remont w starym nowy
                                          > m mieszkaniu pojechales pociagiem?
                                          > A zdazyles juz wrocic, czy jeszcze jedziesz?

                                          Dlaczego Ty za każdym razem jak otworzysz usta to musi tryskać ignorancja? Ja rozumiem, że Twoja wiedza o kolejkach kończy się na osobowym Łódź Fabryczna Mława Główna, który jedzie dwa razy wolniej niż przed wojną (secesyjną), ale, uwierz, gdzieś jeszcze jest piękny świat.

                                          W ramach poszerzania nieprzeciętnie wąskich horyzontów oraz poznawania europejskich kolei polecam wyprawę - oczywiście jeśli stary kopsnie na bilet, a uprzedzam tani nie jest - Eurostar'em z Londynu do Brukseli (skoro już się uczepiliśmy tej Belgii). Najlepiej w pierwszej klasie.

                                          Jak już pozbierasz szczękę z podłogi, to wróć i opisz wrażenia.

                                          W.
                                          • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 17:41
                                            A to amerigo to miedzy bruksela a londonem jest?

                                            Rozumiem, ze w pkp szukasz promocji ale sie nie kompromituj juz z ta zachodnia normalnoscia.
                                            Z propozycji london brux skorzystam moze w przyszlym stuleciu, sie do dzikowapredko nie wybieram, nawet pociagiem w 1 klasie mnie nie skusza.

                                            To dlatego do londona z polakow nikogo w locie nie bylo, wszyscy w tym elrostacie siedza?
                                            Wlasnie uspokajalam kolege, by sie nie bal leciec lotem, bo sie bal ze tam emigranty wioche robia i on jest na to za delikatny. I tlumaczylam ze oni w rajanie stali do gejta. A oni w elrostacie z fallusem podrozuja, oj sie obmylilam.
                                            Dobrze ze prostujesz niescislosci
                                            • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 18:05
                                              > To dlatego do londona z polakow nikogo w locie nie bylo, wszyscy w tym elrostac
                                              > ie siedza?


                                              bo lotem to azbestowcy do cikago lataj aibo jakies takie niemoty jak ty
                                              BA wychodzi lepiej
                                              • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 18:39
                                                Ba slabo karmia, tak samo zle jak lufy i austriak, a ze ty lotem nie latasz, to wiadomo, inaczej bys wiedzial, co za nacja dominuje.

                                                No, moze jeszce byc, ze to nasze emigrantki tak sie ochoczo rozmnozyly i tonacja kolorystyczna sie nam tak ogolnie przyciemnila, a panowie od tesciowych wracali do londona.

                                                Ale ja nie wnikam, jak bym miala do wtboru mizogina, to tez bym wolala na egzotyke sie udac.
                                                • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 19:36
                                                  No faktycznie bez soli drogowej i nie odswierzane stara szmato pozbawione jest aromatu do ktorego jesyes przyzwyczajona a to lotoskie karmienie to jakas zaplesniala bula czy co za delikatesy
                                                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:40
                                                    jamesonwhiskey napisał:

                                                    > No faktycznie bez soli drogowej i nie odswierzane stara szmato pozbawione jest
                                                    > aromatu do ktorego jesyes przyzwyczajona a to lotoskie karmienie to jakas zaple
                                                    > sniala bula czy co za delikatesy

                                                    Nie wiem czy wiesz, LOT ostatnimi czasy, oczywiście w ramach podwyższania standardu usług, zrezygnował z darmowych posiłków. I oto mamy typowego low costa w cenie klasy premium. Nie wiem, kto tym lata, znaczy już wiem smile

                                                    Natomiast myślę, że robione to jest po to, żeby to komuś dobrze i tanio sprzedać oraz zainkasować prowizję pod stołem. Innej opcji nie widzę. Chyba, że będą dalej dokładali po 400 mln co kwartał smile W sumie z takiego dokładania też krewni i znajomi królika mogą dopsze żyć.

                                                    W.
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:47
                                                    zrezygnował z darmowych posiłków. I oto mamy typowego low costa w cenie klasy premium. Nie wiem, kto tym lata, znaczy już wiem


                                                    to akurat wiem ale mowienie cos o jakosci posilkow w trasie europejskiej
                                                    trwajacej 2 godziny gdzie ten posilek to bula z folii
                                                    to jest dopiero sruba w glowie ale jak rozumiem lotoskie buly najlepsze na swiecie


                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:49


                                                    mamy typowego low costa

                                                    oj, jak ty dużo wiesz, to jeszcze mi powiedz, który lowcost ląduje w centrum?
                                                    no tak, skąd masz wiedzieć, ty po szynówkach stukasz 1 klasą, i dojeżdżasz na centrale stazione.
                                                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:01
                                                    volta2 napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > mamy typowego low costa
                                                    >
                                                    > oj, jak ty dużo wiesz, to jeszcze mi powiedz, który lowcost ląduje w centrum?

                                                    Heheh, to dla Ciebie Heathrow jest w centrum, interesujące... A może przenieśli? W sumie dawno nie byłem...

                                                    > no tak, skąd masz wiedzieć, ty po szynówkach stukasz 1 klasą, i dojeżdżasz na c
                                                    > entrale stazione.

                                                    Obawiam się, że od przyziemienia na Heathrow do dotarcia do centrum Lądka potrzebujesz więcej czasu niż Eurostar z Brukseli do centrum Lądka. Ale kto by się tam przejmował takimi szczegółami. Szczegóły są nudne. Ważne, że samolotem się leciało jak panisko i jeszcze buła była za freeee....

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:17
                                                    a to nie wiedziałeś że z hitroła są expressy do centrum?

                                                    no, tak, skąd masz wiedzieć, ty nie latasz? tylko jak panisko z brukseli pomykasz w jedynce.
                                                    tylko skąd taka miłość do pekapu w promocji?

                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:23
                                                    > a to nie wiedziałeś że z hitroła są expressy do centrum?

                                                    a ty nie wiedzialas ze jest metro ?
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:30
                                                    a to nie wiedziałeś że
                                                    chętnie poodpowiadam ci na kolejne pytania ale gdzieś za jakieś 24 godzinki, muszę jechać na wioskę popodpisywać dokumenty bankowe i różne takie - chyba się rodziciele do przkazania majątku szykują, bo im się żaliłam, że do 1 nam nie starcza w tej strasznej polandii.

                                                    także postrzykaj jadem na innych frontach, bo tu będzie na razie eter zwolniony....
                                            • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 18:12
                                              Z propozycji london brux skorzystam moze w przyszlym stuleciu, sie do dzikowapredko nie w

                                              no wlasnie jak wrazenia z pobytu w wielkim swiecie
                                              jakies nie smak wyczuwam
                                              czyzbys w london trafila w jakas emigrancka rzeznicka dzielnice
                                              lub siedzenie w krzokach w namiocie nie bylo jakies szcegolnie fajne
                                              podziel sie wrazneiami wiejskiej baby w londynie

                                              • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 18:44
                                                W krzokach bylo fajnie, bo polaczkowo tam nie dojezdza na wywczas, dziko haruje na te normalnosc w promocji pkp. W krzokach byly lokalne i niemce.

                                                W londonie porazka, dania nie mozna zamowic, zeby nie spowiadac sie skad i po co przyjechlismy i dlaczego nie do roboty? Otoz emigrant nie zna pojecia wypoczynek w londonie, nawet w dlugi likend. No, moze wlasnie siedzial w 1 lkasie w tunelu?
                                                • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 18:56
                                                  A, i nie wiem zupelnie dlaczego w restach z ribajami przy wyjsciu stawiali nam polska obsluge do pozegnan w lokalnym jezyku?
                                                  Chyba sie wyjasnia tajemnica na lini knajpka i emigrant. I piwo na pikniku.

                                                  Ribaje genialne i to jedyny jasniejszy punkt na dzikowie.
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 19:02
                                                    Szkoda ze nie bylo cie stac na fileta a na nastepny raz sie nie zapowiada o do polkiej obslugi moze mamrotalas cos nie zrozumiale to ci dali polakow zreszta chyba wyztarczyl rzut oka na babe ze wsi ze wschodu to dali ci pomoc zebys sie czula jak w swojskiej mlawie
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 09:49
                                                    Szkoda ze nie bylo cie stac na fileta

                                                    już chyba ustaliliśmy na tym forum, że mnie to i na snickersa nie stać.

                                                    rzut oka na babe ze wsi ze wschodu
                                                    a nie, nie - na pierwszy rzut oka to ja raczej na rumuńską cygankę wyglądam, gdzież tam mi do baby ze wschodu? no chyba że masz na myśli jeszcze gruznikni i ormianki, to może?
                                                    ta mława to rozumiem, nieprzypadkowo ci wypadła, tam spora reprezentacja romska siedzi do dziś? uczestniczyłeś może w pogromach i zapomnieć nie możesz?

                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:28
                                                    > już chyba ustaliliśmy na tym forum, że mnie to i na snickersa nie stać.
                                                    >


                                                    ty rozpuszczasz tysiace na tydzien
                                                    mezus dostaje podwyzki po 10 tysiecy
                                                    to chyba nie jakies wielkie halo dac 20£ za konkretnego steka
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:37
                                                    no więc właśnie nie wiem na jakiej podstawie ustaliłeś, że nas na niego nie stać?

                                                    ja tylko chwaliłam ribaje, bo takich dobrych nie umiem zrobić.
                                                    w stekach mam wprawę więc i te angielskie nie robiły takiego wrażenia

                                                    mezus dostaje podwyzki po 10 tysiecy
                                                    ale masz świadomość, że czasem to jest wyrażone w dolarach czy ograniczasz się tylko do złociszy?
                                                    pocieszę cię, nawet podwyżka o parę tysięcy dolarów go w robocie nie zatrzymała - wrócił do mnie do polski twierdząc że pieniądze to tylko papierki...
                                                    nie ma natury emigranta, co to do Amerigo jedzie pociągiem, a propos - jest już jakiś tunel do tej Amerigo? słyszałeś coś?
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:41
                                                    > w stekach mam wprawę więc i te angielskie nie robiły takiego wrażenia

                                                    masz wprawe , dobre dobre
                                                    to powiedz mi jeszcze z czego je robisz
                                                    ze starej mlecznej polskie krowy czy z czego


                                                    > mezus dostaje podwyzki po 10 tysiecy
                                                    > ale masz świadomość, że czasem to jest wyrażone w dolarach czy ograniczasz się
                                                    > tylko do złociszy?


                                                    uuuuuuuuu pensja 20 tysiecy dolkow i sranie po krzokach
                                                    to sie nazywa zdaje sie ekstrawagancja inni moga to nazwac zdziwaczeniem
                                                    lub poprostu te tysiace dolarow to widzisz jak se odpalisz monopoly wieczorkiem
                                                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:46
                                                    jamesonwhiskey napisał:

                                                    > > w stekach mam wprawę więc i te angielskie nie robiły takiego wrażenia
                                                    >
                                                    > masz wprawe , dobre dobre
                                                    > to powiedz mi jeszcze z czego je robisz
                                                    > ze starej mlecznej polskie krowy czy z czego

                                                    Pewnie z tej co to zdechła pod Łodzią smile

                                                    Albo z kurczaka, z piersi z kurczaka smile

                                                    Szkoda, że Volta nie sprawdziła konsumpcji wołowiny w Polsce na głowę, wiedziałaby, że tylko ona z Księciem Panem jedzą wołowinę, dla reszty nie starcza.

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:52
                                                    dla reszty nie starcza

                                                    to może podeślij? zamiast rozbijać się pkp zainwestuj w pocztex, ktoś się ucieszy?
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:59
                                                    www.pb.pl/2477498,64085,polacy-odwrocili-sie-od-wolowiny#
                                                    wiem ze za trudno wpisac w googla
                                                    ale ale
                                                    nasuwa sie tu kolejne pytanie
                                                    skoro jest tak dobrze czemu jest tak zle
                                                    a zapomnialem swinina i kurczak na hormonach do wolowiny sie nie umywa
                                                    wiec polak tego jadl nie bedzie
                                                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:04
                                                    jamesonwhiskey napisał:

                                                    > www.pb.pl/2477498,64085,polacy-odwrocili-sie-od-wolowiny#
                                                    > wiem ze za trudno wpisac w googla
                                                    > ale ale
                                                    > nasuwa sie tu kolejne pytanie
                                                    > skoro jest tak dobrze czemu jest tak zle
                                                    > a zapomnialem swinina i kurczak na hormonach do wolowiny sie nie umywa
                                                    > wiec polak tego jadl nie bedzie

                                                    Przecież wiemy, że czerwone mięso jest niezdrowe, ciężkostrawne i powoduje raka. Dlatego polak wybiera zdrową kiełbasę za 4.99PLN, bo tam nie ma mięsa, wcale a wcalesmile

                                                    W.
                                                  • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:49
                                                    volta2 napisała:

                                                    > Szkoda ze nie bylo cie stac na fileta
                                                    >
                                                    > już chyba ustaliliśmy na tym forum, że mnie to i na snickersa nie stać.
                                                    >
                                                    > rzut oka na babe ze wsi ze wschodu
                                                    > a nie, nie - na pierwszy rzut oka to ja raczej na rumuńską cygankę wyglądam,

                                                    To by tłumaczyło zakodowaną w genach niechęć do pracy i wrodzone pasożytnictwo.

                                                    W.
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:51
                                                    i czary w miłosnych napojach

                                                    tak więc jak rozumiesz, rozwodzikiem możesz straszyć jeszcze długo...
                                                • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 19:26
                                                  Wydaje mi sie ze troche czarujesz a ci lokalni to tacy trovhe bardziej opaleni byli. lokalni bujaja sie kamperami i nie musza walic za krzoki do dziury co do small talk rozumiem ze moze szpkpwac ale tak to juz jest i jest to po tp zeby bylo milo co do wypoczynku emigrantow przypiszczam ze bawili sie gdzies na cieplej wyspie niz w miejscu ktote maja na cpdzien pd tego dlugi weekend zeby sonie gdzirs poleciec wiev widze brak obycia i wuvoagniecie blednyvh wnioskpw
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 09:57
                                                    lokalni bujaja sie kamperami
                                                    toż piszę, że my z nimi, a ty te krzoki tak dosłownie, dosłownie?

                                                    przypiszczam ze bawili sie gdzies na ciepl
                                                    > ej wyspie
                                                    jeśli uznamy że taką egotyką jedzie na kuchennym zapleczu u chinola, hindusa i taja, to tak, bawili się aż miło, nadreprezentacja polonii tam była znaczna w siłach pomocowych. wiadomo, długi łikend i rece do roboty potrzebne, jest okazja zarobić na promo w pkp. nie traci się takich okazji.

                                                    Wydaje mi sie ze troche czarujesz a
                                                    no, widać cygańska uroda w tym pomaga, a że rentgena w oczach mam to wiadomo nie od dziś. ale to może czary jakie?
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 10:27
                                                    > lokalni bujaja sie kamperami
                                                    > toż piszę, że my z nimi, a ty te krzoki tak dosłownie, dosłownie?
                                                    >
                                                    > przypiszczam ze bawili sie gdzies na ciepl
                                                    > > ej wyspie
                                                    > jeśli uznamy że taką egotyką jedzie na kuchennym zapleczu u chinola, hindusa i
                                                    > taja, to tak, bawili się aż miło, nadreprezentacja polonii tam była znaczna w s
                                                    > iłach pomocowych. wiadomo, długi łikend i rece do roboty potrzebne, jest okazja
                                                    > zarobić na promo w pkp. nie traci się takich okazji.
                                                    >
                                                    > Wydaje mi sie ze troche czarujesz a
                                                    > no, widać cygańska uroda w tym pomaga, a że rentgena w oczach mam to wiadomo ni
                                                    > e od dziś. ale to może czary jakie?

                                                    A mogabys po polsku jakos pisac? Zrozumiec cie nie idzie ... ni chu chu.
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 10:57
                                                    ale ty masz szersze kłopoty ze zrozumieniem rzeczywistości , co udowodniłaś zakładając ten wąteczek, te parę literówek w cytowanym łiskaczu ci chyba nie powinno przeszkadzać?
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:37
                                                    > lokalni bujaja sie kamperami
                                                    > toż piszę, że my z nimi, a ty te krzoki tak dosłownie, dosłownie?


                                                    o widze szybka zmiana bociana
                                                    cos tam bredzilas o tulaczce po szkocji z namiocikiem
                                                    dla mnie namiot to nie ale kamper moze dla ciebie to samo
                                                    a ten twoj kamper mial kolka czy bardziej ze szmaty byl


                                                    > jeśli uznamy że taką egotyką jedzie na kuchennym zapleczu u chinola, hindusa i
                                                    > taja, to tak, bawili się aż miło,

                                                    czyli raz rib eye w pubie a potem lecimy na take away
                                                    no to rewela pobyt na bogato
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 12:58
                                                    cos tam bredzilas o tulaczce po szkocji z namiocikiem

                                                    ale to nie wiedziałeś, że z namiocikiem, choćby i najmniejszym na campingi wpuszczają?
                                                    sądząc z braku polandii na campach - to drugie, bo wiedzę kto po krzaczorach śpi, masz doskonałą.
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:08
                                                    > ale to nie wiedziałeś, że z namiocikiem, choćby i najmniejszym na campingi wpus
                                                    > zczają?


                                                    AHA
                                                    no to nie czaruj
                                                    ty w namiocie, lokalni w kamperze i tu sie wszystko zgadza
                                                    doszlismy wreszcie do szczegolow twojego lukusowego pobytu w uk

                                                    > sądząc z braku polandii na campach -

                                                    i znowy brak wiedzy i obycia wychodzi
                                                    lokalna polandja nie musi sie wycierac po namiotach
                                                    tylko sie bierze b&b na taka okazje



                                                    bo wiedzę kto po krzaczorach ś
                                                    > pi, masz doskonałą.


                                                    co prawda nie w londynie a dublinie kolo autostrady byl cyganski oboz
                                                    tam tez bylas
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:24
                                                    twojego lukusowego pobytu w uk


                                                    moje pobyty wakacyjne nigdy nie są luksusowe, o czym piszę od 100 lat na tym forum.(no ale pewnie jarzenie jak u black)
                                                    jestem fanką luksusu w wersji codziennej więc na 2 -3 tygodnie to mogę się dostosować. jak i tego uczę swoje dziateczki, co to w survivalu się ćwiczyły na obozie.
                                                    takie wiesz, zdziwaczenie....

                                                    tylko sie bierze b&b na taka okazje
                                                    to już widać, kto nie bierze - gdybyś miał trochę pojęcia to byś wiedział, że miasteczka są malutkie, inwestycji nowych jak na naszym Podhalu ni ma, i miejsce bez rezerwacji dostać bardzo trudno.
                                                    a gdybyś wiedział jeszcze więcej - to bym ci powiedziała, że bez rezerwacji nie miewają też miejsca na kempingach, czego doświadczyłam osobiście na tym szkockim dzikowie.

                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 13:28
                                                    > tylko sie bierze b&b na taka okazje
                                                    > to już widać, kto nie bierze - gdybyś miał trochę pojęcia to byś wiedział, że m
                                                    > iasteczka są malutkie, inwestycji nowych jak na naszym Podhalu ni ma, i miejsce
                                                    > bez rezerwacji dostać bardzo trudno.


                                                    uuu, pinc dni w ukeju i za specjalistke juz robisz
                                                  • jamesonwhiskey Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 14:22
                                                    > jestem fanką luksusu w wersji codziennej więc na 2

                                                    tysiac plnow na tydzien w 40 metrowym mieszkanku to jest ten luksus w wersji codziennej
                                                    `musze ci powiedziec bekhamowie przy tobie wysiadaja

                                                    > miewają też miejsca na kempingach, czego doświadczyłam osobiście na tym szkock
                                                    > im dzikowie.

                                                    tak sobuie mysle
                                                    najwiekszy obciach najwiekszy obnciach na wyspach robia bulionerzy turysci z kraju
                                                    niemiaszki z angolami patrzyli zobie zza okienka w swoim ogrzewanym kamperze na ciebie jak walczysz z namiocikiem w deszczu i wietrze
                                                    musialo to byc zabawne
                                              • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 20.09.13, 12:18
                                                jamesonwhiskey napisał:

                                                > Z propozycji london brux skorzystam moze w przyszlym stuleciu, sie do dzikowapr
                                                > edko nie w
                                                >
                                                > no wlasnie jak wrazenia z pobytu w wielkim swiecie
                                                > jakies nie smak wyczuwam

                                                Nastąpiło zderzenie kultury "Imperium Nad Którym Nie Zachodzi Słońce" z kulturą "Wiochy Zabitej Dechami Do Której Słońce Nie Dochodzi".

                                                To po prostu nie mogło się skończyć dopsze....

                                                W.
                                  • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 15:43
                                    > (5) Jeżeli bilet jest w złej taryfie to sprzedawca go anuluje.

                                    Najwyraźniej trafiłeś na uprzejmego kasjera. Nieuprzejmy powie ci, że nie wiadomo, ile bilet kosztuje, ale jak się już wydrukuje, to jest obowiązek go kupić. Większość klientów jednak się domyśli, że w razie czego można również zacząć uciekać smile
                              • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 14:54
                                to tak słabo u was płacą że trzeba aż promocje w tym obszczanym pkp polować?

                                no no, kto by pomyślał?

                                taki magik od biznesu, a na promocje się nie załapuje?
                              • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 20:35
                                falllen_angel napisał:

                                > Ohhh... zaprawdę interesujące! Rozumiem, że polskie usługi kolejowe są najlepsz
                                > e w Europie, to kwestia bezdyskusyjna. Zwłaszcza zakup biletu promocyjnego na p
                                > ociągi międzynarodowe jest rozwiązany wprost u-n-i-k-a-t-o-w-o! (*)
                                >
                                > Ale powiedz mi może, które jeszcze kolejki w Europie są lepsze od tych belgijsk
                                > ich?
                                >
                                > W.
                                >
                                > (*) Jak ktoś nie wie, a jest ciekaw to chętnie opowiem.

                                Ja Ty sie czlowieku nie znasz na polskiej kolei. Pociag relacji Bialystok-Warszawa, 2 dni po Wielknanocy, podstawiaja 4 wagony w tym 2 pierwszej klasy. Ludzi na dworcu jak kolejce po mieso za poznego Gomulki.

                                Za czasow kiedy Jan Kiepura (pociag miedzynarodowy dla mniej zorientowanych) jezdzil jeszcze na trasie Bruksela-Warszawa to mialam podobne przygody. Na polskim dworcu: nie wiem ile jest biletow, nie wiem jaka cena, jak pani kupi to sie zobaczy. Na dworcu w Brukseli: tak oczywiscie, sa jeszcze bilety promocyjne, na kiedy pani sobie zyczy? Potem niestety zrobili mi przykrosc i pociag jezdzi teraz chyba z Dortmundu.
                                • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 20:51
                                  > Ja Ty sie czlowieku nie znasz na polskiej kolei. Pociag relacji Bialystok-Warsz
                                  > awa, 2 dni po Wielknanocy, podstawiaja 4 wagony w tym 2 pierwszej klasy. Ludzi
                                  > na dworcu jak kolejce po mieso za poznego Gomulki.
                                  >
                                  > Za czasow kiedy Jan Kiepura (pociag miedzynarodowy dla mniej zorientowanych) je
                                  > zdzil jeszcze na trasie Bruksela-Warszawa to mialam podobne przygody. Na polski
                                  > m dworcu: nie wiem ile jest biletow, nie wiem jaka cena, jak pani kupi to sie
                                  > zobaczy. Na dworcu w Brukseli: tak oczywiscie, sa jeszcze bilety promocyjne, na
                                  > kiedy pani sobie zyczy? Potem niestety zrobili mi przykrosc i pociag jezdzi te
                                  > raz chyba z Dortmundu.

                                  I mialam tu jeszcze dopisac: to wszystko sprawia, ze polska kolej najlepsza na swiecie jest i basta. 4 wagony wiedzac, ze tak zwane sloiki wracaja ze swiat do stolicy? To przeciez rozwiazanie ekonomicze, wiadomo ze ludzie sie jakos poupychaja w wagonach, kiblach, korytarzach, polkach na bagaz ... I sprzeda sie 500 biletow na 50 miejsc w wagonie. Tak wiec to jest kwestia bezdyskusyjna, ze nie lepszej kolei niz polska, rozumiesz juz teraz? I coz to bylo gdybys mogl sobie normalnie kupic bilet na pociag miedzynarodowy w okienku po najnizszej cenie bez zadnych problemow. Jestes emigrantem czyli zdrajca, nie chcesz pracowac za srednia polska krajowa a nasza mysl ekonomiczna tez jest najlepsza na swiecie. To se biletu nie kupisz, o ! Figa z makiem.
                                  • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 23:20
                                    > Na polskim dworcu: nie wiem ile jest biletow, nie wiem jaka cena, jak pani kupi to sie zobaczy

                                    sprzedaż po nieujawnionej cenie, coś w rodzaju loterii, jednak niedopracowane, bo nikt nie pilnuje i po wydrukowaniu biletu można zacząć uciekać smile

                                    > Jestes emigrantem czyli zdrajca, nie chcesz pracowac za srednia polska krajowa

                                    ba, zdaje się, na tym elitarnym forum wszyscy zarabiają mocno powyżej polskiej średniej krajowej, wyrażają dumę z tego osobistego osiągnięcia i jest to dla nich bardzo, bardzo dziwne, że ktoś woli zarabiać poniżej średniej na Zachodzie niż powyżej średniej w Polsce. Jeśli chodzi o zdradę i dezercję, to warto, żeby ktoś wyjaśnił, w jaki sposób pomagasz krajowi, dając się wykorzystywać. Zysk z tego wyzysku raczej nie idzie na wspieranie państwa.
                                    • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 18.09.13, 23:30
                                      > > Jestes emigrantem czyli zdrajca, nie chcesz pracowac za srednia polska kr
                                      > ajowa

                                      zaproponowana przez araceli w tym wątku kategoria "dezercji" funkcjonuje tu w takim samym kontekście jak w sektach. Szantaż moralny to zdaniem araceli najważniejszy powód, by nie opuszczać Polski. Bardzo chciałaby wyjechać, tylko jej moralność nie pozwala.
                              • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 19.09.13, 19:07
                                > Ohhh... zaprawdę interesujące! Rozumiem, że polskie usługi kolejowe są najlepsz
                                > e w Europie, to kwestia bezdyskusyjna. Zwłaszcza zakup biletu promocyjnego na p
                                > ociągi międzynarodowe jest rozwiązany wprost u-n-i-k-a-t-o-w-o! (*)
                                >
                                > Ale powiedz mi może, które jeszcze kolejki w Europie są lepsze od tych belgijsk
                                > ich?
                                > ie
                                > W.
                                >
                                > (*) Jak ktoś nie wie, a jest ciekaw to chętnie opowiem.

                                A gdzie ja napisałam że polska kolej jest super? Zresztą korzystam może raz na rok- dwa lata, nie zauważyłam jednak żeby pracownicy kolei ciągle strajkowali wink A wydaje mi się, że jak ktoś dojeżdża gdzieś do pracy itp. i jest skazany na kolej to całkowity brak pociągu może mu bardziej przeszkadzać niż trudności w zakupie biletu międzynarodowego, kupa na torach itp. itd. wink))
                                • falllen_angel Re: jak sie zyje w Polsce? 20.09.13, 12:33
                                  milka_jogurtowa napisała:

                                  > > Ohhh... zaprawdę interesujące! Rozumiem, że polskie usługi kolejowe są na
                                  > jlepsz
                                  > > e w Europie, to kwestia bezdyskusyjna. Zwłaszcza zakup biletu promocyjne
                                  > go na p
                                  > > ociągi międzynarodowe jest rozwiązany wprost u-n-i-k-a-t-o-w-o! (*)
                                  > >
                                  > > Ale powiedz mi może, które jeszcze kolejki w Europie są lepsze od tych b
                                  > elgijsk
                                  > > ich?
                                  > > ie
                                  > > W.
                                  > >
                                  > > (*) Jak ktoś nie wie, a jest ciekaw to chętnie opowiem.
                                  >
                                  > A gdzie ja napisałam że polska kolej jest super? Zresztą korzystam może raz na
                                  > rok- dwa lata, nie zauważyłam jednak żeby pracownicy kolei ciągle strajkowali ;
                                  > -) A wydaje mi się, że jak ktoś dojeżdża gdzieś do pracy itp. i jest skazany na
                                  > kolej to całkowity brak pociągu może mu bardziej przeszkadzać

                                  W moim świecie jak jest jakiś większy problem z transportem zbiorowym, typu właśnie strajk czy większa awaria, to zwykle pracodawca jest tego świadomy. I nie oczekuje od pracowników cudów.

                                  Ci co mogą pracują z domu, Ci co są niezbędni mają zapłaconą przez pracodawce taksówkę lub transport zastępczy. Wynająć minibusika i rozwieść pracowników w 2-3 turach to nie jest jakiś niewykonalny pomysł. W końcu Ci co im bardzo zależy przyjeżdżają swoim autem.

                                  > niż trudności w zakupie biletu międzynarodowego, kupa na torach itp. itd. wink))

                                  Chyba, że ktoś podróżuje tym pociągiem co tydzień. Czy wtedy może mu już przeszkadzać?

                                  Natomiast kupa na torach jest elementarnym przykładem zacofania cywilizacyjnego Polski. Mówiąc wprost - wstyd jak beret.

                                  W.
                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 21.09.13, 10:29
                                    >
                                    > W moim świecie jak jest jakiś większy problem z transportem zbiorowym, typu wła
                                    > śnie strajk czy większa awaria, to zwykle pracodawca jest tego świadomy. I nie
                                    > oczekuje od pracowników cudów.

                                    Pracujesz w jakiejś kopalni, fabryce ulokowanej na peryferiach? Mi bardziej chodziło o pracę w centrum miasta wink

                                    >
                                    > Ci co mogą pracują z domu, Ci co są niezbędni mają zapłaconą przez pracodawce t
                                    > aksówkę lub transport zastępczy. Wynająć minibusika i rozwieść pracowników w 2-
                                    > 3 turach to nie jest jakiś niewykonalny pomysł. W końcu Ci co im bardzo zależy
                                    > przyjeżdżają swoim autem.

                                    Wielu jeździ pociągiem żeby uniknąć porannych korków, jak wszyscy wsiadą do samochodów i w twoje busiki to raczej utkną na kilka godzin więc nie wiem jaki to jest sens
                                    >
                                    > > niż trudności w zakupie biletu międzynarodowego, kupa na torach itp. itd.
                                    > wink))
                                    >
                                    > Chyba, że ktoś podróżuje tym pociągiem co tydzień. Czy wtedy może mu już przesz
                                    > kadzać?

                                    Co tydzień czyhasz na promocję w PKP? Tak bardzo ci brakuje polski?

                                    >
                                    > Natomiast kupa na torach jest elementarnym przykładem zacofania cywilizacyjnego
                                    > Polski. Mówiąc wprost - wstyd jak beret.
                                    >
                                    > W.

                                    Nigdy nie widziałam osobiście kupy na torach, gdzie je można spotkać, gdzie ty te tory tak wnikliwie oglądasz i gdzie widziałeś te kupy?
                                    • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 11:33
                                      > Pracujesz w jakiejś kopalni, fabryce ulokowanej na peryferiach? Mi bardziej cho
                                      > dziło o pracę w centrum miasta wink

                                      Za czasow kiedy do pracy dojezdzalam pociagiem i autobusem zdazyl sie strajk komunikacji miejskiej. Telefon do pracodawcy i za pol godziny pod stacja stal kierowca, ktory zabral nie tylko pracownikow mojej firmy ale tez ludzi pracujacych w okolicznych biurowcach.

                                      > Wielu jeździ pociągiem żeby uniknąć porannych korków, jak wszyscy wsiadą do sam
                                      > ochodów i w twoje busiki to raczej utkną na kilka godzin więc nie wiem jaki to
                                      > jest sens

                                      No co ty? A jezdzenie pociagiem w sobote zeby uniknac szukania miejsca do parkowania i korkow centrum duzej europejskiej stolicy to przeciez taki obciach.

                                      Dodam jeszcze, ze cywilizowani pracodawcy rzczej rozumieja, ze strajk na kolei wiec albo namawiaja pracownikow do pracy z domu jesli to mozliwe, do umowienia sie miedzy pracownikami zeby jechac jednym samochodem w kilka osob, w koncu - do wziecia urlopu albo po prostu pozwalaja ludziom zostac w domu. U mnie w firmie bylo powiedziane, ze takie sytuacje zdarzaja sie 1-2 razy do roku, np. nagle opady sniegu wiec lepiej zostac w domu bo po co blokowac droge karetkom czy pomocy drogowej albo ludziom, ktorzy naprawde musza dojechac do pracy.

                                      > > Chyba, że ktoś podróżuje tym pociągiem co tydzień. Czy wtedy może mu już
                                      > przesz
                                      > > kadzać?
                                      >
                                      > Co tydzień czyhasz na promocję w PKP? Tak bardzo ci brakuje polski?

                                      Moze trzeba ci wyjasnic, ze to niekoniecznie fallen jezdzi pociagiem co tydzien, ale duzo osob tak. A nawet codziennie. Dojezdzaja do pracy i szkoly (oczywiscie coraz mniej bo jak wiadomo w Polsce sie kolej nie oplaca). I syfiaste toalety, syf w przedzialach, gowno ladujace na torach nie zacheca do podrozy.

                                      > Nigdy nie widziałam osobiście kupy na torach, gdzie je można spotkać, gdzie ty
                                      > te tory tak wnikliwie oglądasz i gdzie widziałeś te kupy?

                                      Ja np. na centralnym widzialam i to dwa tygodnie temu choc powszechnie obowiazuje niepisana umowa, ze potrzeb fizjologicznych nie zalatwia sie w czasie postoju na stacjach. No ale jak pociag jest relacji Bialystok-Wroclaw i ma fantacje stac 1h40 minut na dworcu to czasem potrzeba moze przypilc.
                                      • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 13:19
                                        black_halo napisała:

                                        >
                                        > No co ty? A jezdzenie pociagiem w sobote zeby uniknac szukania miejsca do parko
                                        > wania i korkow centrum duzej europejskiej stolicy to przeciez taki obciach.

                                        Czy ty piszesz o Brukseli ? To masz dziwne wyobrażenia na temat miasta "dużego" i "europejskiego" wink))) Może jedz do Londynu albo Paryża i pooglądaj, powiem też że Warszawa już mi bardziej pasuje do tego opisu wink

                                        Poza tym akurat dojeżdżanie pociągiem do Brukesli i pewnie nocne powroty są dziwne, niewielu Belgów się na to decyduje, bo wszyscy normalni jadą samochdoem i stąd te trudności nawet w weekend. No ale rozumiem że tobie nie przeszkadza w pociągu towarzystwo naćpanych młodych Marokańczyków, w sumie po spożyciu butelki wina do kolacji co przecież nieustannie czynisz, też bym była zadowolona z takiego towarzystwawink))
                                        • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 13:27
                                          > Czy ty piszesz o Brukseli ? To masz dziwne wyobrażenia na temat miasta "dużego"
                                          > i "europejskiego" wink))) Może jedz do Londynu albo Paryża i pooglądaj, powiem
                                          > też że Warszawa już mi bardziej pasuje do tego opisu wink

                                          Bylam i tu i tam i nie poronuje Brukseli do Paryza przeciez, gdzie to wyczytalas? Bruksela to jednak duze miasto, europejska stolica, ktora w weekend jest zapachana i wjechanie tam samochodem to samobojstwo. A mozna wsiasc w pociag i w 10 minut byc w centrum. Do do domu natomiast wrocic taksowka, kosztuje ok. 40 euro, zaden majatek. Pociagi jezdza tylko do polnocy, nie wiem czemu mialabym wracac do domu jak uczen szkoly sredniej.

                                          Naprawde jak cie czytam to mi cycki opadaja.
                                          • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 13:31
                                            wrocic taksowka, kosztuje ok. 40 e
                                            > uro, zaden majatek.

                                            nie tak całkiem dawno pisałaś, jak 60 euro obniżki wywalczyłaś u lanlorda - bo za tę kwotę byłaś gotowa zamienić jedną zatęchłą norę bez pralki czy tam zmywarki na drugą, o podobnym standardzie.

                                            a teraz nagle 40 jurków to nie majątek? ogarnij się.
                                            • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 13:37
                                              > nie tak całkiem dawno pisałaś, jak 60 euro obniżki wywalczyłaś u lanlorda - bo
                                              > za tę kwotę byłaś gotowa zamienić jedną zatęchłą norę bez pralki czy tam zmywar
                                              > ki na drugą, o podobnym standardzie.
                                              >
                                              > a teraz nagle 40 jurków to nie majątek? ogarnij się.

                                              A niby dlaczego nie mialabym wywalczyc tej obnizki? Zreszta wcale walczyc nie musialam, napisalam list. Na tej samej ulicy bylo podobne mieszkanie w nizszej cenie, mozna bylo sie przeprowadzic w 1 dzien. Jak moge miec co taniej to dlaczego mam nie miec?
                                              • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 13:42
                                                Jak moge miec co taniej

                                                no więc nie udawaj, że rozbijasz się taksą, skoro możesz mieć taniej pociąg.
                                                a z nonszalancji wypowiedzi wynikało, że ty tak co tydzień tą taksą wracasz.

                                                inna sprawa, że może być cię stać na tę taksę, w końcu partner dorzuca się te 20 jurków do kursu, no nie?
                                                • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 13:48
                                                  > no więc nie udawaj, że rozbijasz się taksą, skoro możesz mieć taniej pociąg.
                                                  > a z nonszalancji wypowiedzi wynikało, że ty tak co tydzień tą taksą wracasz.

                                                  O 3 rano nie ma pociagow jak chce sie posiedziec w pubie dluzej, niestety. Na szczescie zadne z nas nie ma potrzeby picia piwa co tydzien, i nie rozumiem dlaczego moalabym to robic w Brukseli. Tyle innych pieknych miast.

                                                  > inna sprawa, że może być cię stać na tę taksę, w końcu partner dorzuca się te 2
                                                  > 0 jurków do kursu, no nie?

                                                  No wiesz, my wprawdzie slubu nie mamy ale moj partner nie musi sie do niczego dorzucac ani wydzielac mi kasy bo oboje zarabiamy i oboje partcyjpujemy w kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. Napisz lepiej jak to jest kiedy maz wydziela ci na trenera ...
                                          • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 14:32
                                            black_halo napisała:

                                            >
                                            > Bylam i tu i tam i nie poronuje Brukseli do Paryza przeciez, gdzie to wyczytala
                                            > s? Bruksela to jednak duze miasto, europejska stolica, ktora w weekend jest za
                                            > pachana i wjechanie tam samochodem to samobojstwo.

                                            Zapchana jest bo nikt nie jeździ pociągiem bo nieprzyjemnie i nie rozbija się taksówkami wink

                                            A mozna wsiasc w pociag i w
                                            > 10 minut byc w centrum. Do do domu natomiast wrocic taksowka, kosztuje ok. 40 e
                                            > uro, zaden majatek. Pociagi jezdza tylko do polnocy, nie wiem czemu mialabym wr
                                            > acac do domu jak uczen szkoly sredniej.
                                            >

                                            To ciekawa jestem ile cie taki wypadzik kosztuje, coraz ciekawiej to wygląda- bo i bilet na pociąg i wyjście na wystawe, i knajpka i butelka wina i taksowka hoho chyba w zyciu tyle nie wydalam na jeden raz wink

                                            wydajesz grosze na jedzenie, ale jak rozumiem reszte pensji przebalujesz w weekendy wink

                                            > Naprawde jak cie czytam to mi cycki opadaja.

                                            Probuje sobie to wyobrazić przy takim BMI, ale w sumie nie wiem jakiej skali to nadwaga?
                                            • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 14:36
                                              Naprawde jak cie czytam to mi cycki opadaja.
                                              >
                                              > Probuje sobie to wyobrazić przy takim BMI, ale w sumie nie wiem jakiej skali to
                                              > nadwaga?

                                              ej, nie czepiaj się cycków, zaraz się dowiesz, że choroba onkologiczna w tych okolicach spowodowała pewne niedociągnięcia.
                                              i będzie zdziwienie że buk nie grzmi.
                                            • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 14:39
                                              i wjechanie tam samochodem to samobójstwo

                                              hm, to tam taka cywilizacja że w łikendy nawet korki?
                                              ja myślałam że w sobotę korek to tylko na wyjazdówkach z warsiawy, a tu proszę?

                                              nie radzicie tam sobie?
                                            • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 14:48
                                              > Zapchana jest bo nikt nie jeździ pociągiem bo nieprzyjemnie i nie rozbija się t
                                              > aksówkami wink
                                              Ciekawa rzecz bo te pociagi do Brukseli sa jednak zazwyczaj wypchane po brzegi bo niby czemu ludzie nie mieliby sobie skonczyc w weekend na wystawe, wernisaz czy koncert?

                                              > To ciekawa jestem ile cie taki wypadzik kosztuje, coraz ciekawiej to wygląda- b
                                              > o i bilet na pociąg i wyjście na wystawe, i knajpka i butelka wina i taksowka h
                                              > oho chyba w zyciu tyle nie wydalam na jeden raz wink
                                              Kosztuje roznie: bilet na pociag 2 euro w jedna strone (key card zebys mi zaraz klamstwa nie zarzucila), wystawa da vinci kosztowala chyba 15 euro za osobe, w knajpie koszty zalezne od tego co sie pije oczywiscie: zwykly pils - 2-2.5 euro, specjalne piwa 2.5-5, koktajle 6-9 euro, butelka wina - od 15 wzwyz, obiad - 15-25 euro za osobe zazwyczaj, taksowka -40. Policz sobie.

                                              > wydajesz grosze na jedzenie, ale jak rozumiem reszte pensji przebalujesz w wee
                                              > kendy wink

                                              Gdzie napisalam, ze wydaje grosze? Napisalam, ze w pojedynke mozna wydac ok. 300 euro miesiecznie i spokojnie wystarczy, we dwojke raczej 450-500 i tyle wydajemy. Wiem, wiem, wedlug ciebie to starcza jedynie na parowki u turka ...
                                              • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 14:56
                                                black_halo napisała:

                                                > > Zapchana jest bo nikt nie jeździ pociągiem bo nieprzyjemnie i nie rozbija
                                                > się t
                                                > > aksówkami wink
                                                > Ciekawa rzecz bo te pociagi do Brukseli sa jednak zazwyczaj wypchane po brzegi
                                                > bo niby czemu ludzie nie mieliby sobie skonczyc w weekend na wystawe, wernisaz
                                                > czy koncert?

                                                Ojej, czyli tak samo jak po świetach relacja Warszawa- Białystok, warto było się wynosić za granicę???????

                                                >

                                                > Kosztuje roznie: bilet na pociag 2 euro w jedna strone (key card zebys mi zaraz
                                                > klamstwa nie zarzucila), wystawa da vinci kosztowala chyba 15 euro za osobe, w
                                                > knajpie koszty zalezne od tego co sie pije oczywiscie: zwykly pils - 2-2.5 eur
                                                > o, specjalne piwa 2.5-5, koktajle 6-9 euro, butelka wina - od 15 wzwyz, obiad -
                                                > 15-25 euro za osobe zazwyczaj, taksowka -40. Policz sobie.

                                                O bardzo ciekawa cena- obiad- wiec rozumiem że jakaś przystawka, zupa czy drugie, deser itp. zarzuć jakimiś adresami przy rynku głównym gdzie można zjeść za taką cenę, to skorzystam jak będę następnym razem, no chyba ze to oferta z grouponu to mogę się nie załapać

                                                >
                                                > Gdzie napisalam, ze wydaje grosze? Napisalam, ze w pojedynke mozna wydac ok. 30
                                                > 0 euro miesiecznie i spokojnie wystarczy, we dwojke raczej 450-500 i tyle wydaj
                                                > emy. Wiem, wiem, wedlug ciebie to starcza jedynie na parowki u turka ...

                                                No ale napisz jeszcze swój przykładowy jadłospis i gdzie te zakupy robisz, bo zrozumiałam ze w Holandii?
                                                • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 15:13
                                                  to ja już nic nie rozumiem:
                                                  pociągi zapchane w tej brukseli i korki w sobotę samochodowe?
                                                  aż tak sobie nie radzą z napływem ludności?

                                                  jak żyć panie premierze, jak tu żyć? znaczy tam...?

                                                • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 15:16
                                                  > Ojej, czyli tak samo jak po świetach relacja Warszawa- Białystok, warto było si
                                                  > ę wynosić za granicę???????

                                                  Porownaj sobie komfort wypchanego po brzegi pociagu, ktorym jedziesz 10 minut raz na jakis czas a komfort trzygodzinnej podrozy w scisku, tez raz na jakis czas. Polska kolej nie byla powodem wyjazdu jednak.

                                                  > O bardzo ciekawa cena- obiad- wiec rozumiem że jakaś przystawka, zupa czy drugi
                                                  > e, deser itp. zarzuć jakimiś adresami przy rynku głównym gdzie można zjeść za
                                                  > taką cenę, to skorzystam jak będę następnym razem, no chyba ze to oferta z grou
                                                  > ponu to mogę się nie załapać

                                                  Nie rozumiem dlaczego zakladasz, ze trzeba jesc przy rynku glownym. Knajpy i restauracje przy Grand Place to dojarki turystow, mozna zjesc nieco dalej. Np. garnek muli kosztuje ok. 20 euro, to jest 1.2kg na osobe, nie da sie po tym zjesc deseru. Reszte mozesz sobie znalezc na trip advisor. Na sile probujesz tu udowodnic, ze nie da sie isc do knajpy i wydac na obiad mniej niz 100 euro na osobe a tym samym za 2 tysiaki wiedzie tu zywot nedzarza pijacego Cara Pils w parku.

                                                  > No ale napisz jeszcze swój przykładowy jadłospis i gdzie te zakupy robisz, bo z
                                                  > rozumiałam ze w Holandii?

                                                  Prosze bardzo:
                                                  Wczoraj - sniadanie - jajecznica z 4 jajek na dwie osoby (3.59 za 10 sztuk), pomidory coeur de boeuf (1.79 za 3 duze sztuki), szynka parmenska - ok. 2 euro za 6 plastrow
                                                  lunch - zupa z dyni, grzanki z razowca pieczonego w domu - strzelam ze koszt garnka zupy to 3 euro bo to same warzywa, razowiec - kg maki z mlyna w Polsce - 5 zeta, z tego mam conajmniej 2 bohenki, plus ziarna slonecznika, lnu, dyni - 1 euro na chleb czyli koszt lunchu - 5 euro zeby ci zrobic przyjemnosc choc zupe mam tez na dzisiaj a chleb na kolejne 3 dni.
                                                  kolacja - grillowany losos - za porcje ok. 400 gram zaplacilam 6.80 na targu na stoisku rybnym, do tego byly pieczone ziemniaki - 50 centow niech bedzie, brokul - 89 centow i sos z jogurtu greckiego i ziol z doniczki - 60 centow.

                                                  Czyli finalny koszt jedzenia dla dwoch osob to ok. 16 euro.

                                                  Zakupy robie roznie, najczesniej na lokalnym targu, warzywa mam z eko gospodarstwa, reszte w roznych sklepach, czasem obok swojej pracy ale rzadko w Holandii.
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 24.09.13, 09:46
                                                    black_halo napisała:

                                                    >
                                                    > Porownaj sobie komfort wypchanego po brzegi pociagu, ktorym jedziesz 10 minut r
                                                    > az na jakis czas a komfort trzygodzinnej podrozy w scisku, tez raz na jakis cza
                                                    > s. Polska kolej nie byla powodem wyjazdu jednak.

                                                    Uff, to całe szczęście, bo trudno sobie wyobrazić że ktoś dobrowolnie przeprowadza się z kraju gdzie pociągi przepełnione do kraju gdzie pociągi przepełnione + raz w tygodniu strajk i nie kursują wink))))
                                                    >
                                                    > > O bardzo ciekawa cena- obiad- wiec rozumiem że jakaś przystawka, zupa czy
                                                    > drugi
                                                    > > e, deser itp. zarzuć jakimiś adresami przy rynku głównym gdzie można zjeś
                                                    > ć za
                                                    > > taką cenę, to skorzystam jak będę następnym razem, no chyba ze to oferta
                                                    > z grou
                                                    > > ponu to mogę się nie załapać
                                                    >
                                                    > Nie rozumiem dlaczego zakladasz, ze trzeba jesc przy rynku glownym. Knajpy i re
                                                    > stauracje przy Grand Place to dojarki turystow, mozna zjesc nieco dalej.


                                                    Fakt, można jadać w murzyńskiej dzielnicy zapomniałam, tylko potem koniecznie trzeba taksówką wracać bo strach wink ja wolę zjeść w ładnym miejscu i zaoszczędzić na taksówce, nie lubię igrać z życiem wink


                                                    > Prosze bardzo:
                                                    > Wczoraj - sniadanie - jajecznica z 4 jajek na dwie osoby (3.59 za 10 sztuk), po
                                                    > midory coeur de boeuf (1.79 za 3 duze sztuki), szynka parmenska - ok. 2 euro za
                                                    > 6 plastrow
                                                    > lunch - zupa z dyni, grzanki z razowca pieczonego w domu - strzelam ze koszt ga
                                                    > rnka zupy to 3 euro bo to same warzywa, razowiec - kg maki z mlyna w Polsce - 5
                                                    > zeta, z tego mam conajmniej 2 bohenki, plus ziarna slonecznika, lnu, dyni - 1
                                                    > euro na chleb czyli koszt lunchu - 5 euro zeby ci zrobic przyjemnosc choc zupe
                                                    > mam tez na dzisiaj a chleb na kolejne 3 dni.
                                                    > kolacja - grillowany losos - za porcje ok. 400 gram zaplacilam 6.80 na targu na
                                                    > stoisku rybnym, do tego byly pieczone ziemniaki - 50 centow niech bedzie, brok
                                                    > ul - 89 centow i sos z jogurtu greckiego i ziol z doniczki - 60 centow.
                                                    >
                                                    > Czyli finalny koszt jedzenia dla dwoch osob to ok. 16 euro.
                                                    >
                                                    > Zakupy robie roznie, najczesniej na lokalnym targu, warzywa mam z eko gospodars
                                                    > twa, reszte w roznych sklepach, czasem obok swojej pracy ale rzadko w Holandii.
                                                    >

                                                    Hehe, już nie chce mi się drążyć, bo wyjdzie że jest tak "fajnie" jak z wychwalaną koleją, nie wiem co ty kupujesz w tych eko gospodarstwach i co rozumiesz pod taką nazwą, ale mi się to kojarzy z wygorowanymi cenami, wiec raczej nikomu nie wmówisz że żywisz się za 400 euro miesięcznie.
                                                    Hehe, napisałaś że zakupy z delhajze czy jak to się tam pisze za drogo wychodzą, wiec kupuje się w ekogospodarswach gdzie cena jest cztery razy wyzsza, naprawdę masz wyobraźnie wink)))

                                                    A ten "Belg" to tak bez szemrania te zupy warzywne zjada, bo dla młodego, zdrowego mężczyzny to trochę mało, ile on waży że zupka warzywna z grzankami na obiad go zadowala?

                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 24.09.13, 10:23
                                                    > Fakt, można jadać w murzyńskiej dzielnicy zapomniałam, tylko potem koniecznie t
                                                    > rzeba taksówką wracać bo strach wink ja wolę zjeść w ładnym miejscu i zaoszczędz
                                                    > ić na taksówce, nie lubię igrać z życiem wink

                                                    W innym miejscu podalam ci dwa miejsca gdzie mozna zjesc za podana kwote.

                                                    Co sie kupuje w biogospodarstwie? Kupuje sie abonament na biowarzywa i owoce:

                                                    Inhoud week 39

                                                    1-persoonspakket: Paksoi, landkers, koolrabi, pijpajuin, kerstomaat, wortelen, suikermaïs ,peren, mandarijnen en druiven.

                                                    2-persoonspakket: Paksoi, landkers, courgette, pijpajuin, vleestomaat, wortelen, ui en brocoli

                                                    4-persoonspakket: Paksoi, landkers, koolrabi, pijpajuin, peterselie, vleestomaat, brocoli, aubergine en Chinese kool

                                                    Fruit: Peren, mandarijnen en druiven Italia

                                                    Steun ons en abonneer je op een (h)éérlijk bio-abonnement.

                                                    Onze formules:

                                                    Mix-pakket: € 17.30
                                                    2-persoons pakket: € 11.99
                                                    4-persoons pakket: € 21.50
                                                    fruitmand: € 11.99
                                                    Onweerstaanbaar lekker!

                                                    11.99 tygodniowo to nie jest jakas wygorowana cena moim zdaniem. Ale co ja tam wiem, przeciez sie nie znam, prawda?
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 08:44
                                                    > Inhoud week 39
                                                    >
                                                    > 1-persoonspakket: Paksoi, landkers, koolrabi, pijpajuin, kerstomaat, wortelen,
                                                    > suikermaïs ,peren, mandarijnen en druiven.
                                                    >
                                                    > 2-persoonspakket: Paksoi, landkers, courgette, pijpajuin, vleestomaat, wortelen
                                                    > , ui en brocoli
                                                    >
                                                    > 4-persoonspakket: Paksoi, landkers, koolrabi, pijpajuin, peterselie, vleestomaa
                                                    > t, brocoli, aubergine en Chinese kool
                                                    >
                                                    > Fruit: Peren, mandarijnen en druiven Italia
                                                    >
                                                    > Steun ons en abonneer je op een (h)éérlijk bio-abonnement.
                                                    >
                                                    > Onze formules:
                                                    >
                                                    > Mix-pakket: € 17.30
                                                    > 2-persoons pakket: € 11.99
                                                    > 4-persoons pakket: € 21.50
                                                    > fruitmand: € 11.99
                                                    > ćOnweerstaanbaar lekker!
                                                    >
                                                    > 11.99 tygodniowo to nie jest jakas wygorowana cena moim zdaniem. Ale co ja tam
                                                    > wiem, przeciez sie nie znam, prawda?

                                                    No ciekawe, cena rzeczywiście fajna, w Aldim się nie kupi za tyle warzyw, no ale zależy jakie są tam ilości, jeśli nie po plasterku to bałabym się ze to "ekologia" z Chin, ale az trudno uwierzyć ze masz taką nadwagę a zjadasz malusienka paczuszkę warzywek, coś tu nie gra jak dla mnie ; )
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:01
                                                    > No ciekawe, cena rzeczywiście fajna, w Aldim się nie kupi za tyle warzyw, no al
                                                    > e zależy jakie są tam ilości, jeśli nie po plasterku to bałabym się ze to "ekol
                                                    > ogia" z Chin, ale az trudno uwierzyć ze masz taką nadwagę a zjadasz malusienka
                                                    > paczuszkę warzywek, coś tu nie gra jak dla mnie ; )

                                                    Wiesz co? Jak zdarta plyta probujesz mi udowodnic, ze to czy tamto jest niemozliwe. I za kazdym razm ja ci udowoadniam, ze wiem o czym mowie. Moim zdaniem w Belgii bylas tylko przejazdem i zarlas frytki na stacji benzynowej albo zajechalas na objazdowke po Brukseli i na tej podstawie sie wypowiadasz. Gdybys naprawde wiedziala cos o zyciu poza Polska to bys nie robila z siebie idiotki za kazdym razem kiedy piszesz posta, bo inaczej tego nazwac nie moge. Ja wiem, ze tytanem intelektu nie jestes, nie kazdy musi byc ale wez juz przestan bo na wymioty sie zbiera jak sie ciebie czyta.
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:37
                                                    Moim zdaniem w B
                                                    > elgii bylas tylko przejazdem i zarlas frytki

                                                    a ile razy byłaś w iranie i co tam podjadałaś?

                                                    bo chętnie bym podyskutowała o restauracjach w iranie i stanie dróg. a ty tu za ekspertkę od Iranu robisz, tak jak od belgii?
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:39
                                                    volta2 napisała:

                                                    > Moim zdaniem w B
                                                    > > elgii bylas tylko przejazdem i zarlas frytki
                                                    >
                                                    > a ile razy byłaś w iranie i co tam podjadałaś?
                                                    >
                                                    > bo chętnie bym podyskutowała o restauracjach w iranie i stanie dróg. a ty tu z
                                                    > a ekspertkę od Iranu robisz, tak jak od belgii?

                                                    No to dyskutuj, ja nie mam o czym z toba dyskutowac.
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:44
                                                    ale lineczka już nie wkleisz?

                                                    porzucaj jakimiś danymi z googla, bo na razie na tyle się wysilasz

                                                    te restauracje z belgii tak samo często oglądasz jak ten iran?
                                                    nie mam wątpliwości

                                                    i kto tu się ośmiesza...
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:49
                                                    i jeszcze jakby black chciała się czegoś o iranie, tym zaawansowanym bardziej niż polska obecnie dowiedzieć,
                                                    to te technologie były całkowicie importowane z Europy i usa

                                                    a te piękne autostrady, które są tam do dziś
                                                    to budowali, no budowali i budowali kto?

                                                    polacy

                                                    droga pani z inernetu.

                                                    bravo, miłe wspomnienia z wyjazdu mi pani przywołała.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:55
                                                    volta2 napisała:

                                                    > i jeszcze jakby black chciała się czegoś o iranie, tym zaawansowanym bardziej n
                                                    > iż polska obecnie dowiedzieć,
                                                    > to te technologie były całkowicie importowane z Europy i usa

                                                    Ale sie wkopalas. To powiedz czemu Polska nie moze tych technologii importowac? Zreszta na Iran nalozono bardzo powazne sankcje a jednak kraj sobie jakos radzi, jest zakaz eksportowania wlasciwie wszystkiego.

                                                    > a te piękne autostrady, które są tam do dziś
                                                    > to budowali, no budowali i budowali kto?

                                                    No i to jest zasadnicze pytanie: jak to mozliwe, ze 30-40 lat temu Polacy umieli zbudowac autostrady w Iranie, pustynnym i gorzystym kraju, ktory co rusza nawiedzaja trzesienia ziemi a w XXI wieku nie umieja zbudowac porzadnych drog u siebie?
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 10:06
                                                    a jednak kraj sobie jakos radzi

                                                    jakoś?
                                                    no to zupełnie jak polandia
                                                    całkiem jakoś sobie radzimy

                                                    to że ty nie umiałaś sobie jakoś poradzić w kraju, to już nie mój osobisty problem.

                                                    >
                                                    a odnośnie Iranu tak na serio, to nie chce mi się gadać,
                                                    jest tak źle, że w zasadzie tylko zapłakać nad nimi można.
                                                    nie nad technologiami(bo tu ich stać na wszystko, a japonia ma w doopie embargo z unii i usa i dostarcza im czego tylko sobie życzą) tylko nad ludźmi.

                                                    ale ty pewnie wiesz lepiej, obejrzałaś rozstanie, poprzeglądałaś linki powszechnie dostępne i za experta robisz.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 10:14
                                                    > jakoś?
                                                    > no to zupełnie jak polandia
                                                    > całkiem jakoś sobie radzimy
                                                    >
                                                    > to że ty nie umiałaś sobie jakoś poradzić w kraju, to już nie mój osobisty prob
                                                    > lem.

                                                    napisz jak ty sobie radzisz, bo jak narazie to utrzymuje cie maz. wiec radzic sobie nie musisz.

                                                    > a odnośnie Iranu tak na serio, to nie chce mi się gadać,
                                                    > jest tak źle, że w zasadzie tylko zapłakać nad nimi można.
                                                    > nie nad technologiami(bo tu ich stać na wszystko, a japonia ma w doopie embargo
                                                    > z unii i usa i dostarcza im czego tylko sobie życzą) tylko nad ludźmi.

                                                    Wiesz co? Jak juz tak placzesz nad mieszkancami Iranu to moze tez zastanaowisz sie nad sytuacja bylych pracownikow PGR na ten przyklad. Gdzie na totalnym zadupiu ludzie zostali pozbawieni doslownie wszystkie, gdzie dojezdza jeden pekaes na dzien a w telewizji sie mowi, ze oni maja postawe rozszczeniowa bo oczekuja, ze panstwo im da. Tymczasem panstwo po zabraniu im wszystkiego czyli pracy nie dalo nic w zamian. Tam wlasnie mieszkaja ludzie, ktorzy nie maja internetu, zeby napisac na forum jak sie zyje, ze nie maja na bilet do wiekszego miasta zeby pojechac do specjalisty. Dlaczego nie placzesz nad nimi?
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 10:35
                                                    sie nad sytuacja bylych pracownikow PGR na ten przykład

                                                    ale chcesz mi powiedzieć, że ktoś im w odbyt pały wciska, że paznokcie wyrywa, że morduje?
                                                    czy o michę się tylko martwisz?

                                                    a praca na byłych pegeerowców czeka, w belgii przecież, więc jaki to problem?
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:50
                                                    volta2 napisała:

                                                    > ale lineczka już nie wkleisz?
                                                    >
                                                    > porzucaj jakimiś danymi z googla, bo na razie na tyle się wysilasz
                                                    >
                                                    > te restauracje z belgii tak samo często oglądasz jak ten iran?
                                                    > nie mam wątpliwości
                                                    >
                                                    > i kto tu się ośmiesza...

                                                    Wkleilam dwa powszechnie dostepne linki na temat Iranu, bo ofelia tak bardzo chciala nas porownac i myslala, ze tam beda pokazane osiolki i szamani odprawiajacy czary nad chorymi ludzmi a tu zonk.

                                                    Moze wyjdz jakos do ludzi i zacznij im opowiadac o swoich podrozach po Iranie i bliskim wschodzie bo widac, ze w domu dziczejesz.
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:58
                                                    próbuję tobie bo widzę, żeś w temacie oblatana, szczególnie w tym linkowaniu

                                                    książkę byś może przeczytała, np. 4 pożar Teheranu?

                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 10:01
                                                    black_halo napisała:

                                                    > > No ciekawe, cena rzeczywiście fajna, w Aldim się nie kupi za tyle warzyw,
                                                    > no al
                                                    > > e zależy jakie są tam ilości, jeśli nie po plasterku to bałabym się ze to
                                                    > "ekol
                                                    > > ogia" z Chin, ale az trudno uwierzyć ze masz taką nadwagę a zjadasz malus
                                                    > ienka
                                                    > > paczuszkę warzywek, coś tu nie gra jak dla mnie ; )
                                                    >
                                                    > Wiesz co? Jak zdarta plyta probujesz mi udowodnic, ze to czy tamto jest niemozl
                                                    > iwe. I za kazdym razm ja ci udowoadniam, ze wiem o czym mowie. Moim zdaniem w B
                                                    > elgii bylas tylko przejazdem i zarlas frytki na stacji benzynowej albo zajechal
                                                    > as na objazdowke po Brukseli i na tej podstawie sie wypowiadasz. Gdybys naprawd
                                                    > e wiedziala cos o zyciu poza Polska to bys nie robila z siebie idiotki za kazdy
                                                    > m razem kiedy piszesz posta, bo inaczej tego nazwac nie moge. Ja wiem, ze tytan
                                                    , > em intelektu nie jestes, nie kazdy musi byc ale wez juz przestan bo na wymioty
                                                    > sie zbiera jak sie ciebie czyta.
                                                    >

                                                    To prawda, moja znajomość Belgii jest skromna, na pewno nigdy nie zamawiałam tam warzyw "ekologicznych" za takie grosze , ale strasznie jestem ciekawa co to za strona z której zamawiasz, bo za taką cenę to nawet zakup porządnych ekologicznych warzyw w Polsce z dostawą nie jest możliwy.

                                                    I nie wiem czego się tak denerwujesz jak drążymy temat co ty tak właściwie tam jesz. Probujesz pokazać że wielka z ciebie fanka zdrowego odżywiania, ekologii itp. no sama bym się nabrała na te brednie, gdyby dziewczyny nie podały info na temat twoich problemów z wagą. Ekologiczne warzywka i nadwaga- to raczej w parze nie idzie hehe wink
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 10:47
                                                    > To prawda, moja znajomość Belgii jest skromna, na pewno nigdy nie zamawiałam ta
                                                    > m warzyw "ekologicznych" za takie grosze , ale strasznie jestem ciekawa co to z
                                                    > a strona z której zamawiasz, bo za taką cenę to nawet zakup porządnych ekologic
                                                    > znych warzyw w Polsce z dostawą nie jest możliwy.
                                                    >

                                                    No oczywiscie, ze nie jest mozliwy. Skoro ty o tym nie wiesz to nie jest mozliwe, prawda?

                                                    dezonnekouter.be/abonnement/
                                                    Tu prosze bardzo mozesz sobie zobaczyc, jak poczytasz to sie dowiesz ze warzywa odbiera sie z wyznaczonych punktow. Reszty nie skomentuje, moja waga to moj problem a nie twoj i odwal sie od tego tematu raz na zawsze. Widze, ze nic innego do powiedzenia nie masz wiec musisz choc tu wbic szpike bo nic innego ci nie zostalo, tak bardzo somieszylas sie swoimi wypowiedziami tutaj.
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 11:31
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Reszty nie skomentuje, moja waga to moj problem
                                                    > a nie twoj i odwal sie od tego tematu raz na zawsze.

                                                    Przecież emigranci z definicji nie mają problemów suspicious
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 28.09.13, 11:33
                                                    black_halo napisała:

                                                    >
                                                    > No oczywiscie, ze nie jest mozliwy. Skoro ty o tym nie wiesz to nie jest mozliw
                                                    > e, prawda?


                                                    Hehe no wyobraź sobie że nie wiedziałam, ale jak widizsz nawet z tak prymitywnego i bezsensownego wątku jaki założyłaś można się czegoś dowiedzieć wink


                                                    >
                                                    > dezonnekouter.be/abonnement/
                                                    > Tu prosze bardzo mozesz sobie zobaczyc, jak poczytasz to sie dowiesz ze warzywa
                                                    > odbiera sie z wyznaczonych punktow. Reszty nie skomentuje, moja waga to moj pr
                                                    > oblem a nie twoj i odwal sie od tego tematu raz na zawsze. Widze, ze nic innego
                                                    > do powiedzenia nie masz wiec musisz choc tu wbic szpike bo nic innego ci nie z
                                                    > ostalo, tak bardzo somieszylas sie swoimi wypowiedziami tutaj.

                                                    Czepiam się wagi bo mam wrażenie że to co tu wypisujesz to jedna wielka ściema, próbujesz się dowartościować i pokazać od jak najlepszej strony mijając się z prawdą.

                                                    Tak samo z twoja wspaniałą, ambitną, ponadprzeciętnie płatną pracą. Co to za praca jak widzę po reakcji na moje posty- piszę zwykle rano- że na forum oszczędzamy jesteś ZAWSZE , BO NATYCHMIAST ODPISUJESZ. Oczywiście strasznie zazdroszczę, że takie świetne warunki, dobrze płacą i DO TEGO NIC NIE TRZEBA W TEJ PRACY ROBIĆ TYLKO SIEDZI SIĘ 8 GODZIN NA FORUM GAZETY WYBORCZEJ. Chociaż z drugiej strony skoro belgijski rynek pracy zatrudnia duże ilości takich pasożytów to nie wróże tej gospodarce za dobrze wink
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 29.09.13, 02:25
                                                    > Czepiam się wagi bo mam wrażenie że to co tu wypisujesz to jedna wielka ściema,
                                                    > próbujesz się dowartościować i pokazać od jak najlepszej strony mijając się z
                                                    > prawdą.

                                                    Czepiasz sie bo musisz sie sama dowartosciowac, ty leniwa krowo. Sama siedzisz na zwolnieniu bo jestes chora na ciaze i po forach wypisujesz, ze to po aby o siebie dbac i dobrze sie odzywiac. Gratulujemy. Dzieki takim jak ty zatrudnia sie jeszcze mniej kobiet.

                                                    Otoz ja tez dwa tygodnie bylam na zwolnieniu, z powodu skreconej kostki i gipsu. I tym sposobem mialam czas na odpowiadanie tutaj o kazdej porze dnia i nocy. Teraz juz nie bede miala. Z toba i tak nie ma o czym rozmawiac, jestes smieszna.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 29.09.13, 02:39
                                                    A ty jeszcze, fanko najlepszej sluzby zdrowia na swiecie twoj wlasny topik na innym forum:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,585,144043847,,Porod_za_granica_na_podstawie_dokumentu_S1.html?v=2
                                                    Poród za granicą na podstawie dokumentu S1
                                                    milka_jogurtowa 22.04.13, 14:46 Odpowiedz
                                                    Czy jest tu ktoś kto rodził za granicą przedstawiając jako dowód ubezpieczenia europejski dokument S1 ? W NFZ zapewniają że ma się bez żadnego problemu, dostęp do wszystkich świadczeń/ całkowitą refundację itp ale to brzmi dla mnie zbyt pięknie żeby mogło być prawdziwe. Czy ktoś może zna problem od strony praktycznej?


                                                    Teraz prosze, napisz nam tu wszystkim jak to sie trzyma kupy, te twoje zycie. Z jednej strony wychwalasz sluzbe zdrowia w Polsce, z drugiej jednak nie chcesz tu rodzic.

                                                    Do tego uprawiasz pasozytnictwo na polskim podatniku siedzac na lewym L4.
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 01.10.13, 14:48
                                                    black_halo napisała:

                                                    > A ty jeszcze, fanko najlepszej sluzby zdrowia na swiecie twoj wlasny topik na i
                                                    > nnym forum:
                                                    >
                                                    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,585,144043847,,Porod_za_granica_na_podstawie_dokumentu_S1.html?v=2
                                                    > Poród za granicą na podstawie dokumentu S1
                                                    > milka_jogurtowa 22.04.13, 14:46 Odpowiedz
                                                    > Czy jest tu ktoś kto rodził za granicą przedstawiając jako dowód ubezpieczenia
                                                    > europejski dokument S1 ? W NFZ zapewniają że ma się bez żadnego problemu, dostę
                                                    > p do wszystkich świadczeń/ całkowitą refundację itp ale to brzmi dla mnie zbyt
                                                    > pięknie żeby mogło być prawdziwe. Czy ktoś może zna problem od strony praktyczn
                                                    > ej?

                                                    >
                                                    > Teraz prosze, napisz nam tu wszystkim jak to sie trzyma kupy, te twoje zycie. Z
                                                    > jednej strony wychwalasz sluzbe zdrowia w Polsce, z drugiej jednak nie chcesz
                                                    > tu rodzic.

                                                    >
                                                    > Do tego uprawiasz pasozytnictwo na polskim podatniku siedzac na lewym L4.

                                                    Ciekawe jak badzo lewe jest moje zwolnienie w porównaniu do twojej " skręconej kostki" - to że obżerasz się frytkami, pizzami i hamburgerami, a potem z powodu nadwagi łamiesz kości i całe społeczeństwo płaci za to, że nie dbasz o siebie i lądujesz na zwolnieniach, jest chyba bardziej godne potępienia niż zwolnienie z powodu komplikacji w ciąży.....
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 01.10.13, 15:49
                                                    > Ciekawe jak badzo lewe jest moje zwolnienie w porównaniu do twojej " skręconej
                                                    > kostki" - to że obżerasz się frytkami, pizzami i hamburgerami, a potem z powodu
                                                    > nadwagi łamiesz kości i całe społeczeństwo płaci za to, że nie dbasz o siebie
                                                    > i lądujesz na zwolnieniach, jest chyba bardziej godne potępienia niż zwolnienie
                                                    > z powodu komplikacji w ciąży.....


                                                    Nie rozumiem zupelnie dlaczego z kazda wypowiedzia osmieszasz sie coraz bardziej. Skrecenie to nie zlamanie i zadne z tych nie zalezy od wagi no ale zeby to wiedziec to trzeba by troche poczytac o czyms innym niz tylko zakladac watki jak okantowac polskiego podatnika. Bo lewe L4 to wlasnie kantowanie, dodatkowo doradzasz to innym kobietom bo wedlug ciebie ciezarne to spocone wieloryby, ktore psuja estetyke otoczenia. Czyzbys sama wygladala tak, ze wstyd na ulice wyjsc? Nie bede juz pisac o tym, ze rodzic chcesz za granica i bezwstydnie sie zastanawiasz czy NFZ ci za to zwroci. Czyzby wspaniale warunki w polskich szpiatalach to bylo za malo dla ksiezniczki? Dlaczego twoj partner chce sie wyprowadzic za granice? Czyzby zle bylo w tej krainie mlekiem i miodem plynacej?

                                                    Nie masz juz do czego sie przyczepic, osmieszylas sie tak bardzo, ze normalny czlowiek po prostu by zamilkl i sie nie odzywal. Ale ty jeszcze musisz sprobowac gdzies wbic szpilke bo moze sie uda. Jeszcze raz ci napisze, od mojej wagi sie odwal - nie polskie spoleczenstwo placi za moje zwolnienie wiec nic ci do tego. Lepiej sie wytlumacz na forum dlaczego nie chcesz rodzic w Polsce, przeciez sluzba zdrowia doskonale dziala.

                                                    Zreszta ty o siebie nie dbasz, zdrowa kobieta nie musi siedziec cala ciaze od zrobienia testu na zwolnieniu. Zdrowa kobieta moze chodzic cala ciaze do pracy, nasze babcie pracowaly w polu i nie ma ze boli. Chyba, ze ktos ci zrobil dzieciaka po 40stce no co poradzic, z takich parszywym charakterem zapewne trudno bylo znalezc takiego idiote wczesniej.
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 01.10.13, 14:42
                                                    black_halo napisała:

                                                    >
                                                    > Czepiasz sie bo musisz sie sama dowartosciowac, ty leniwa krowo.

                                                    Sama siedzisz
                                                    > na zwolnieniu bo jestes chora na ciaze i po forach wypisujesz, ze to po aby o s
                                                    > iebie dbac i dobrze sie odzywiac.
                                                    Gratulujemy. Dzieki takim jak ty zatrudnia si
                                                    > e jeszcze mniej kobiet.

                                                    Nie pojmuję dlaczego osoby z nadwagą tak nienawidzą osób szczupłych, tą energię przeznaczoną na nienawiść można by spożytkować na jakąś wartościową dietę


                                                    >
                                                    > Otoz ja tez dwa tygodnie bylam na zwolnieniu, z powodu skreconej kostki i gipsu
                                                    > . I tym sposobem mialam czas na odpowiadanie tutaj o kazdej porze dnia i nocy.
                                                    > Teraz juz nie bede miala. Z toba i tak nie ma o czym rozmawiac, jestes smieszna

                                                    Aiaiai, to przyimprezowałaś, mniemam że poturbowałaś się podczas powrotu z ostatniej kolacyjki w Brukseli, kiedy zamówiliście nie jak to zwyczajowo jedną butelkę wina a kilka
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 01.10.13, 15:58
                                                    > Nie pojmuję dlaczego osoby z nadwagą tak nienawidzą osób szczupłych, tą energię
                                                    > przeznaczoną na nienawiść można by spożytkować na jakąś wartościową dietę

                                                    Ja nienawidze osob szczuplych? To ty zaczelas kampanie dowalania sie do mojej wagi i tylko dlatego, ze masz nic innego do powiedzenia. Moglabys poswiecic troche energi na nauke czy w ogole jakis rozwoj mozgu bo masz wypowiedzi na poziomie intelektualnym idioty (choroba). Nie rozumiem dlaczego tak bardzo nienawidzisz osob grubych? Czyzbys w ciazy zamienila sie w smierdzacego wieloryba jak masz w zwyczaju nazywac inne kobiety? Idz popatrz w lusterko kaszalocie, ten nick milka_jogurtowa to sie pewnie wzial stad, ze jak zakladalas konto to akurat na biurku lezalo z piec papierkow po tym specjale a w szafie zapas trzydziestu tabliczek na kolejny tydzien ....

                                                    > Aiaiai, to przyimprezowałaś, mniemam że poturbowałaś się podczas powrotu z ost
                                                    > atniej kolacyjki w Brukseli, kiedy zamówiliście nie jak to zwyczajowo jedną but
                                                    > elkę wina a kilka

                                                    Poczytaj o skreceniach i bedziesz wiedziala cos wiecej, leniwa krowo.
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 08:57
                                                    black_halo napisała:


                                                    > W innym miejscu podalam ci dwa miejsca gdzie mozna zjesc za podana kwote.
                                                    >

                                                    A mogłabyś wklelic zestaw obiadowy za 15 eur, bo jakoś nie widziałam na tych stronach co wkleiłaś
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 25.09.13, 09:06
                                                    > A mogłabyś wklelic zestaw obiadowy za 15 eur, bo jakoś nie widziałam na tych st
                                                    > ronach co wkleiłaś

                                                    A moglabys poszukac bo wkleilam ci menu za 25 euro a za 15 mozna zjesc jedno danie co dla mnie rowna sie obiad, nie wiem jak dla ciebie. Nie moja wina, ze nie umiesz czytac.
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 10:06
                                                    black_halo napisała:

                                                    > > A mogłabyś wklelic zestaw obiadowy za 15 eur, bo jakoś nie widziałam na t
                                                    > ych st
                                                    > > ronach co wkleiłaś
                                                    >
                                                    > A moglabys poszukac bo wkleilam ci menu za 25 euro a za 15 mozna zjesc jedno da
                                                    > nie co dla mnie rowna sie obiad, nie wiem jak dla ciebie. Nie moja wina, ze nie
                                                    > umiesz czytac.

                                                    Dla mnie też, ale myślałam żę akurat ty to się jednym daniem nie zadowalasz i ucieszyłam się żę wyszpiegowałas miejsca gdzie można zjeść OBIAD za 15, bo tak napisałaś. Na drugi raz może pisz z gwiazdką i wyjaśnienia pod spodem.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 10:50
                                                    > Dla mnie też, ale myślałam żę akurat ty to się jednym daniem nie zadowalasz i u
                                                    > cieszyłam się żę wyszpiegowałas miejsca gdzie można zjeść OBIAD za 15, bo tak n
                                                    > apisałaś. Na drugi raz może pisz z gwiazdką i wyjaśnienia pod spodem.

                                                    Dla mnie to oczywista oczywitosc ale dla osob jak ty nie, nie moge jednak zakladac ze wszyscy maja ineteligencje na poziomie rozwielitki.
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 11:28
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Dla mnie to oczywista oczywitosc ale dla osob jak ty nie, nie moge jednak zakla
                                                    > dac ze wszyscy maja ineteligencje na poziomie rozwielitki.

                                                    Nie ma argumentów - lecą inwektywy. I po co? Ulżyło Ci? Emigracja łatwiejsza jak sobie poplujesz?

                                                    Nie - nie dla każdego 'obiad we francuskiej restauracji' to naleśnik w barze mlecznym (patrz Twoje wypowiedzi w wątku o podróżach). Dla mnie własnie takie ujęcie sprawy to obrażanie inteligencji. Niby Cię STAĆ a jak przychodzi co do czego to skromniutko wychodzi jakoś.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 11:48
                                                    > Nie ma argumentów - lecą inwektywy. I po co? Ulżyło Ci? Emigracja łatwiejsza ja
                                                    > k sobie poplujesz?

                                                    Masz racje, ide przeprosic rozwielitki bo porownanie milki do nich to obraza dla rozwielitek.

                                                    > Nie - nie dla każdego 'obiad we francuskiej restauracji' to naleśnik w barze ml
                                                    > ecznym (patrz Twoje wypowiedzi w wątku o podróżach). Dla mnie własnie takie uję
                                                    > cie sprawy to obrażanie inteligencji. Niby Cię STAĆ a jak przychodzi co do czeg
                                                    > o to skromniutko wychodzi jakoś.

                                                    Nie nie, kochana. To ty pisalas, ze za 10 euro w Paryzu to mozna zjesc tylko kebaba bo twoj maz tam byl i tak twierdzi. Ja twierdze, ze za 10 euro mozna zjesc doskonale nalesniki na Rue de Montparnasse. Nie rozumiem dlaczego mialabym nie poprobowac lokalnej kuchni, kebaby mozna zjesc pod kazda szerokoscia geograficzna. Kebab kosztuje jak wszedzie 3.5-5 euro. Czyzbys zaczela sie zastanawiac na co twoj maz wydawal reszte pieniedzy?
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 12:00
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Masz racje, ide przeprosic rozwielitki bo porownanie milki do nich to obraza dl
                                                    > a rozwielitek.

                                                    Ach ta zachodnia emigrancka kultura!

                                                    > Nie nie, kochana. To ty pisalas, ze za 10 euro w Paryzu to mozna zjesc tylko ke
                                                    > baba bo twoj maz tam byl i tak twierdzi. Ja twierdze, ze za 10 euro mozna zjesc
                                                    > doskonale nalesniki na Rue de Montparnasse.

                                                    Nie - Ty twierdziłaś, że zjadłaś obiad za 10e więc Paryż jest TANI.

                                                    Jakoś dziwnie zawsze ceny pokazywane przez Ciebie są okazyjnie niskie. Niby standard życia wysoki a jak co to okazuje się, że w restauracjach to jadasz naleśnika.

                                                    > Czyzbys zaczela sie zastanawiac na co twoj maz wydawal reszte pieniedzy?

                                                    No niestety ale nie udało Ci się wbić szpili smile TŻ płacił firmową kartą a firma zwracała wydatki bodaj do 70e więc doskonale wie ile płaci się za obiad (nie naleśnik) w restauracji w Paryżu. Standardowy obiad a nie zestaw dnia w bistro.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 12:10
                                                    > Ach ta zachodnia emigrancka kultura!

                                                    Nie, po prostu kultura. Wiem, ze to za trudne dla ciebie.

                                                    > Nie - Ty twierdziłaś, że zjadłaś obiad za 10e więc Paryż jest TANI.

                                                    Czyli rozumiem, ze zestaw dnia w bistro to nie jedzenie ani obiad ani nic, prawda? Poza tym Paryz jest tani jesli wlasnie sie szuka przyzwoitych i w miare tanich miejsc, jesli ktos ma potrzebe jedzenie w gwiazdkowych restauracjach to nie pojedzie wcale bo wszystko bedzie za drogie.

                                                    > Jakoś dziwnie zawsze ceny pokazywane przez Ciebie są okazyjnie niskie. Niby sta
                                                    > ndard życia wysoki a jak co to okazuje się, że w restauracjach to jadasz naleśn
                                                    > ika.

                                                    Jak ktos nie umiesz szukac, nie zna jezykow to zawsze zaplaci drogo. Jeszcze niedawno udowadnialas fallenowi, ze nie da sie znalezc w Wiedniu hotelu za 50 ojro za noc.

                                                    latabledeplop.canalblog.com/archives/2010/01/30/16727004.html
                                                    Tu prosze cie bardzo, la galette au saumon fume - rozumiem, ze to nie jedzenie? Kosztowal chyba 8.5 euro ...
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 12:17
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Czyli rozumiem, ze zestaw dnia w bistro to nie jedzenie ani obiad ani nic, praw
                                                    > da? Poza tym Paryz jest tani jesli wlasnie sie szuka przyzwoitych i w miare tan
                                                    > ich miejsc, jesli ktos ma potrzebe jedzenie w gwiazdkowych restauracjach to nie
                                                    > pojedzie wcale bo wszystko bedzie za drogie.

                                                    No cóż - standard życia niby wysoki ale jakoś tylko w tanich miejscach jadasz (naleśniki), tylko w tanich sklepach kupujesz. Nie - nic w tym złego ale kreowanie się na krezusa i podkreślanie swojego statusu podpierając się tanizną jest niestety dość żałosne. I typowo emigranckie niestety.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 14:05
                                                    > No cóż - standard życia niby wysoki ale jakoś tylko w tanich miejscach jadasz (
                                                    > naleśniki), tylko w tanich sklepach kupujesz. Nie - nic w tym złego ale kreowan
                                                    > ie się na krezusa i podkreślanie swojego statusu podpierając się tanizną jest n
                                                    > iestety dość żałosne. I typowo emigranckie niestety.
                                                    >

                                                    Ale o co ci w sumie chodzi? Wcale nie jadam tylko w tanich miejscach ale tez nie widze powodu zeby przeplacac. I nie ma nic zlego w napisaniu na forum, ze Paryz nie jest drogi jesli chodzi o jedzenie bo nie jest. Mozesz mi nie wierzyc, moze nigdy nie bylas ale to tym bardziej nie uprawnia cie do takich wnioskow, szczegolnie na podstawie kredytowej karty meza. Jak jade w delegacje to tez kupuje jedzenie za tyle ile moge wydac bo niby czemu nie ale upieranie sie, ze za 10 euro to tylko kebaba to troche przesada.
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 14:19
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Ale o co ci w sumie chodzi?

                                                    O REALIZM.

                                                    Podajesz, że wygodnie Ci się żyje bo zarabiasz X (powyżej średniej) a wydajesz Y (kupując wszystko wyjątkowo tanio, szukając okazji, nie jedząc w knajpach bo 'nie ma obowiązku').

                                                    Nie ma nic złego w tanim kupowaniu - cała idea tego forum jest taka, żeby maksymalizować korzyści z dochodów. Ale my tutaj nazywamy to wprost - TANIO to nie standard. Nie ma obowiązku jedzenia w knajpach ale jedzenie tylko z dyskontów to nie jest 'wygodne życie'. Jeszcze raz - REALIZM. Co jest wyjątkiem (okazją) nie jest REGUŁĄ. Jak porównujesz skrajności - swoje ponadprzeciętne zarobki do okazyjnie niskich cen to nic dziwnego, że wychodzi Ci, że jest super.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 14:39
                                                    > O REALIZM.
                                                    >
                                                    > Podajesz, że wygodnie Ci się żyje bo zarabiasz X (powyżej średniej) a wydajesz
                                                    > Y (kupując wszystko wyjątkowo tanio, szukając okazji, nie jedząc w knajpach bo
                                                    > 'nie ma obowiązku').

                                                    No i to jest realizm bo moge swoja pensja przepuszczac w drogich sklepach i jadac w knajpach co drugi dzien ale wtedy na koniec miesiaca nic mi nie zostanie. Wiec zazwyczaj gotuje w domu, szukam okazji i nie rozpieprzam kasy. Gdybym tak robila to zapewne na koniec miesiaca przegladalabym watek "potrawy za 5 zlotych" i narzekala jak zle mi sie zyje bo mnie nie stac na 10ta szminke w tym miesiacu.

                                                    > Nie ma nic złego w tanim kupowaniu - cała idea tego forum jest taka, żeby maksy
                                                    > malizować korzyści z dochodów. Ale my tutaj nazywamy to wprost - TANIO to nie s
                                                    > tandard.

                                                    No oczywiscie, ze nie jest. Ale ja wcale tanio nie zyje. Tanio to by bylo wydawac 50 euro tygodniowo na 4 osoby w tym piwo bo sa tacy co o potrafia ale kosztem zdrowia bo za50 euro tygodniowo to mozna np. na jeden obiad kupic kilogramowa lazanie z lidla za 2.99 i rodzina sie naje, na snidanie kupic worek 10 bulek po 1 euro i do tego sloik dzemu za 79 centow i tez sie 4 osoby najedza.

                                                    Jeszcze raz - REALIZM. Co jest wyjątkiem (okazją) ni
                                                    > e jest REGUŁĄ. Jak porównujesz skrajności - swoje ponadprzeciętne zarobki do ok
                                                    > azyjnie niskich cen to nic dziwnego, że wychodzi Ci, że jest super.

                                                    Mozesz mi nie wierzyc ale jak sie troche rozejrzec to te okazje sa wszedzie. w paryzu bistra sa co 100 metrow, tylko chodzic i wybierac.
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 14:53
                                                    black_halo napisała:
                                                    > No i to jest realizm bo moge swoja pensja przepuszczac w drogich sklepach i jad
                                                    > ac w knajpach co drugi dzien ale wtedy na koniec miesiaca nic mi nie zostanie.

                                                    Pomiędzy tanim a drogim jest jeszcze normalne/przeciętne.

                                                    Jadłam ostatnio pyszne placki ziemniaczane w Wa-wie w zestawie z kompotem za 10zł ale nie twierdzę na tej podstawie, że jedzenie w knajpach w Wa-wie jest tanie i każdego średniozarabiającego Polaka stać, żeby się w nich stołować codziennie.

                                                    Co do kosztów - wypowiadały się tutaj inne osoby mieszkające za granicą i jakoś żadna nie przyznała, że kwoty podawane przez Ciebie są standardowymi - raczej własnie okazyjnymi.

                                                    W Polsce osobie takiej jak Ty zarabiającej ponadprzeciętnie umiejącej gospodarować kasą TEŻ żyje się wygodnie - sama jestem tego najlepszym przykładem. I inne osoby, z tego forum, którym zarzucasz fantazjowanie też. Zarówno w PL jak i w BE większość zarabia poniżej średniej - czyli mniej niż ja lub Ty. I większość ludzi nie potrafi gospodarować pieniędzmi jak użytkownicy tego forum.

                                                    Belgowi zarabiającemu medianę zarobków, płacącemu przeciętne ceny zapewne nie żyje się wygodnie. Pochyl się czasami też nad nim.
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 15:12
                                                    > Pomiędzy tanim a drogim jest jeszcze normalne/przeciętne.

                                                    No ale ja wlasnie wydaje bardzo przecietnie, moze ciut mniej bo tez unikam kupowania slodkich napojow, slodyczy i popularnych tu bulek z wkladka na lunch. To jest wlasnie przecietnie, generalnie gotowanie w domu a od czasu do czasu knajpka, nie najdrozsza tylko wlasnie srednia.

                                                    > Jadłam ostatnio pyszne placki ziemniaczane w Wa-wie w zestawie z kompotem za 10
                                                    > zł ale nie twierdzę na tej podstawie, że jedzenie w knajpach w Wa-wie jest tani
                                                    > e i każdego średniozarabiającego Polaka stać, żeby się w nich stołować codzienn
                                                    > ie.

                                                    Czy ja mowie, ze codziennie? Ale 10 zlotych to stosunkowo malo, chyba nawet mniej niz kebab (ze 12-15 zlotych chyba) wiec jesli ktos chce pojechac na urlop do stolicy to mozna powiedziec, ze Warszawa nie jest bardzo droga w kwestii jedzenia. Kto zechce ten bedzie jadal w restauracji w Sobieskim i wtedy faktycznie Warszawa wyda mu sie droga. Ale mozna isc na te placki i nie narzekac, ze drogo.

                                                    > Co do kosztów - wypowiadały się tutaj inne osoby mieszkające za granicą i jakoś
                                                    > żadna nie przyznała, że kwoty podawane przez Ciebie są standardowymi - raczej
                                                    > własnie okazyjnymi.

                                                    Otoz znam osoby, ktore na zarcie wydaja miesiecznie 1000 euro na 3 osoby i nawet wiecej na 4. Tyle, ze sa to osoby niewyobrazajace sobie kupienia produktow ponizej pewnych cen. Niemniej jednak uwazam, ze nie jest to reprezentacyjne dla calego spoleczenstwa.

                                                    > W Polsce osobie takiej jak Ty zarabiającej ponadprzeciętnie umiejącej gospodaro
                                                    > wać kasą TEŻ żyje się wygodnie - sama jestem tego najlepszym przykładem. I inne
                                                    > osoby, z tego forum, którym zarzucasz fantazjowanie też. Zarówno w PL jak i w
                                                    > BE większość zarabia poniżej średniej - czyli mniej niż ja lub Ty. I większość
                                                    > ludzi nie potrafi gospodarować pieniędzmi jak użytkownicy tego forum.

                                                    Milka zarzucila mi, ze nie da sie kupic pakietu warzyw za 12 euro tygodniowo. Tyle wlasnie place za swoj abonament i w wielu innych miejscach tez sie tyle placi. To jest kwestia zaradnosci zyciowej, bo mozna usiasc i plakac ze nie starcza do konca miesiaca i zrec lazanie z lidla a mozna poszukac i jesc dobrze za niewysoka cene.

                                                    > Belgowi zarabiającemu medianę zarobków, płacącemu przeciętne ceny zapewne nie ż
                                                    > yje się wygodnie. Pochyl się czasami też nad nim.

                                                    Oczywiscie, ze nie zawsze ale czesciej niz za mediane w Polsce. A caly ten temat nie mial sluzyc udowadniu, ze w Polsce jest zle, chociaz jest tylko zapytaniu jak ludzie zyje z tych nedznych pensji przy obecnym poziomie cen. Bo jesli mediana to 2100 na reke a drobne zakupy w supermarkecie to 100 zlotych to jednak chyba nie jest lekko?
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 15:24
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Oczywiscie, ze nie zawsze ale czesciej niz za mediane w Polsce. A caly ten tema
                                                    > t nie mial sluzyc udowadniu, ze w Polsce jest zle, chociaz jest tylko zapytaniu
                                                    > jak ludzie zyje z tych nedznych pensji przy obecnym poziomie cen. Bo jesli med
                                                    > iana to 2100 na reke a drobne zakupy w supermarkecie to 100 zlotych to jednak c
                                                    > hyba nie jest lekko?

                                                    No i tutaj właśnie manipulujesz. Standardowe 'drobne zakupy' w markecie to nie 100zł - wczoraj robiłam w osiedlowym sklepiku, nie takie drobne zakupy - zostawiłam 49,22. W markecie byłoby taniej.

                                                    I tak - ten wątek miał służyć temu, żeby udowodnić, że jest źle - zauważ, że nikt mieszkający w Polsce nie odebrał tego inaczej. Jak ludzie piszą, że źle nie jest to Ty zarzucasz im ślepotę, bo Ty wiesz lepiej na podstawie jednorazowych, przypadkowych zakupów. Można - jak sama piszesz wydać nieograniczoną kwotę ale zarówno w PL jak i BE.

                                                    Gdybym w Brukseli wpadła do pierwszego z brzegu marketu i kupiła parę podstawowych produktów za 50e to też miałabym prawo załamywać ręce nad tymi biedakami, co zarabiają medianę (ile to będzie - z 1300e?)?
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 15:43
                                                    Ale po co w ogole sie pytasz o tych, co maja mediane, skoro doskonale wiesz, jak zyja

                                                    I tu nastepuje opis zycia ludzi z rwojego reginu, czyli bylych popegeerowcow, poczatkujacych w robocie pomstudiach i szwagrze ph.

                                                    Czyli placzesz, ze im ciezko a potem pytasz na forum jak tym ludziom ciezko.

                                                    Smiem twierzdzic, ze jest im tak ciezko, jak bedzie tobie, gdy sie rozmnozysz i nalesnikiem na obiad nie nakarmisz nawet szczuplego 8 latka.
                                                    A przeciez nie nawyklas zamawiac obiadow z dwoch dan, bo to obzarstw jest.
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 28.09.13, 12:06
                                                    black_halo napisała:

                                                    > No oczywiscie, ze nie jest. Ale ja wcale tanio nie zyje. Tanio to by bylo wydaw
                                                    > ac 50 euro tygodniowo na 4 osoby w tym piwo bo sa tacy co o potrafia ale koszte
                                                    > m zdrowia bo za50 euro tygodniowo to mozna np. na jeden obiad kupic kilogramowa
                                                    > lazanie z lidla za 2.99 i rodzina sie naje, na snidanie kupic worek 10 bulek p
                                                    > o 1 euro i do tego sloik dzemu za 79 centow i tez sie 4 osoby najedza

                                                    To jak ty żyjesz bo ja już się pogubiłam wink
                                                  • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 12:11
                                                    > > Czyzbys zaczela sie zastanawiac na co twoj maz wydawal reszte pieniedzy?
                                                    >
                                                    > No niestety ale nie udało Ci się wbić szpili smile TŻ płacił firmową kartą a firma
                                                    > zwracała wydatki bodaj do 70e więc doskonale wie ile płaci się za obiad (nie n
                                                    > aleśnik) w restauracji w Paryżu. Standardowy obiad a nie zestaw dnia w bistro.

                                                    Ooo kochana. Gdybys ty tylko wiedziala za co sie placi firmowymi kartami ...
                                                  • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 26.09.13, 12:14
                                                    black_halo napisała:
                                                    > Ooo kochana. Gdybys ty tylko wiedziala za co sie placi firmowymi kartami ...

                                                    Och na pewno masz doświadczenie w tym temacie big_grin

                                                    Nie odniosłaś się do meritum ale w sumie czego się spodziewać po Tobie...
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 28.09.13, 11:53
                                                    araceli napisała:

                                                    > black_halo napisała:
                                                    > > Dla mnie to oczywista oczywitosc ale dla osob jak ty nie, nie moge jednak
                                                    > zakla
                                                    > > dac ze wszyscy maja ineteligencje na poziomie rozwielitki.
                                                    >
                                                    > Nie ma argumentów - lecą inwektywy. I po co? Ulżyło Ci? Emigracja łatwiejsza ja
                                                    > k sobie poplujesz?
                                                    >
                                                    > Nie - nie dla każdego 'obiad we francuskiej restauracji' to naleśnik w barze ml
                                                    > ecznym (patrz Twoje wypowiedzi w wątku o podróżach). Dla mnie własnie takie uję
                                                    > cie sprawy to obrażanie inteligencji. Niby Cię STAĆ a jak przychodzi co do czeg
                                                    > o to skromniutko wychodzi jakoś.


                                                    No właśnie, wszystko co ona tutaj wypisuje jakoś się kupy nie trzyma wink
                                                • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 23.09.13, 16:42
                                                  > O bardzo ciekawa cena- obiad- wiec rozumiem że jakaś przystawka, zupa czy drugi
                                                  > e, deser itp. zarzuć jakimiś adresami przy rynku głównym gdzie można zjeść za
                                                  > taką cenę, to skorzystam jak będę następnym razem, no chyba ze to oferta z grou
                                                  > ponu to mogę się nie załapać

                                                  O tu prosze, bardzo flamandzkie menu.
                                                  www.restaurant-het-kelderke.be/en/welcome/

                                                  I tu mozna zjesc z deserem za 25 euro, nie mowie ze trzeba prawda ani ze mnie nie stac na menu za 47 albo a la carte tongue_out
                                                  www.lhuitriere.be/pdf/Carte_lHuitriere.pdf
                                                  • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 24.09.13, 09:51
                                                    black_halo napisała:

                                                    > > O bardzo ciekawa cena- obiad- wiec rozumiem że jakaś przystawka, zupa czy
                                                    > drugi
                                                    > > e, deser itp. zarzuć jakimiś adresami przy rynku głównym gdzie można zjeś
                                                    > ć za
                                                    > > taką cenę, to skorzystam jak będę następnym razem, no chyba ze to oferta
                                                    > z grou
                                                    > > ponu to mogę się nie załapać
                                                    >
                                                    > O tu prosze, bardzo flamandzkie menu.
                                                    > rel="nofollow">www.restaurant-het-kelderke.be/en/welcome/
                                                    >
                                                    > I tu mozna zjesc z deserem za 25 euro, nie mowie ze trzeba prawda ani ze mnie n
                                                    > ie stac na menu za 47 albo a la carte tongue_out
                                                    > rel="nofollow">www.lhuitriere.be/pdf/Carte_lHuitriere.pdf

                                                    Ale to są normalnie ceny- danie główne za ok 20-25 euro, ale ty pisałaś o OBIEDZIE za 15 euro, możesz wkleic linka do tego "obiadu" chyba ze chodzilo o ta slynna budkę z frytkami koło dzielnicy europejskiej?
                                                  • volta2 Re: jak sie zyje w Polsce? 24.09.13, 10:16
                                                    daj spokój, oni nie chodzą po żadnych restauracjach
                                                    kupują na wynos i na trawkę, na jakże światowy piknik. ten co tylko w Zurychu można odbyć.

                                                    wnioskuję po tym, że jak wspomniałam o restauracjach u hindusa - to black wyśmiała że to take away. bo ona tylko takie zna.
                                                    linki jak wiesz - w przeciwieństwie do restauracji drogie nie są i można się najeść wirtualniesmile

                                                    tak samo jak polecieć do amierigo pociągiem, bo wiadomo, ze samoloty niebezpieczne som. ale jak się wklei linka, to od razu wypoczynek na maksa.

                                                    no i te b&b - widać, że chłopak ma doświadczenie w takim nocowaniu, co prawda linka nie wkleja ale za to teoretyzuje. jedyne b&b jakie ma, to jak zjedzie do polandii na stare śmiecie. u mamusi.
                  • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 11:37
                    > Moze niektorym sie w glowie nie miesci, ze gdzies komunikacja dziala dobrze i d
                    > o centrum stolicy da sie dojechac 10 km pociagiem w 10 minut. Bruksela to nie j
                    > est az tak duze miasto i od stacji Noord do Centraal idzie sie z 25 minut niezb
                    > yt szybkim krokiem. Do stacji Noord mam 7 minut pociagiem, do stacji Centraal 1
                    > 0-12.

                    halo, my ci tu wszyscy dobrze radzimy, wracaj szybko do Bydgoszczy. Nie racjonalizuj tyle, tylko wracaj do Bydgoszczy, od razu poczujesz, że żyjesz pełnią życia. Racjonalizujesz i racjonalizujesz, a życie w Bydgoszczy ci ucieka!
                  • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 11:39
                    Jak sprawdziłam w google, cała aglomeracja Brukseli z przedmieściami to około 1 milion mieszkańców. Niemało. A ty w 10 minut dojedziesz z tych przedmieść do samego centrum?
                    Nie znam się ale w Warszawie czy Łodzi, Poznaniu czy nawet Gdańsku (niektóre z tych miast liczą może 500-800 tysięcy a nie milion) 10 minut pociągiem od centrum to nie jest wieś czy przedmieścia, ale jakaś normalna dzielnica miasta. Prawie centrum można powiedzieć. W Brukseli 10 km od centrum to już jest wieś?
                    • black_halo Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 11:43
                      > Jak sprawdziłam w google, cała aglomeracja Brukseli z przedmieściami to okoł
                      > o 1 milion mieszkańców. Niemało.
                      A ty w 10 minut dojedziesz z tych przed
                      > mieść do samego centrum?


                      Nie mieszkam na wsi tylko w miescie, 30 tys mieszkancow. Nie jest to sama Bruksela. Popatrz na mapie, moze znajdziesz a nastepnie na stronie nmbs.be znajdz sobie ile czasu zajmuje dojazd.
                      • saphire-2 Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 12:28
                        To miasto 30 tys jest tylko 10 km od centrum Brukseli? Może od granic?
              • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 16.09.13, 11:20
                > No to sobie nie wierz. Nie mieszkam w samej Brukseli, nie mam takiej potrzeby a
                > le do centrum pociagiem jade 10 minut

                Tak ci się dobrze powodzi i samochodu nie masz? W Belgii osoba pracująca bez samochodu to dziwak jakiś....poza tym co miesiąc jest strajk pociągów, wtedy jedziesz na rowerze czy na piechotę?
        • araceli Re: jak sie zyje w Polsce? 14.09.13, 11:16
          rubia88 napisała:
          > aż się dopisze, bo nie wierzę własnym oczom wink
          > mieszkałam w Bxl i zwykły pokój w mieszkaniu studenckim kosztował ok. 450 euro
          > w miarę normalnej lokalizacji...oczywiście za 350 euro tez się coś znalazło, al
          > e to dalej i z Arabami..powtarzam, 400 euro za JEDEN POKÓJ big_grin
          > żarcie za 300 euro na miesiąc dla dwóch osób? ahah, tylko parówki w Aldim chyba
          > . jak jedno piwo 0,33 kosztuje w knajpie w centrum minimum 3-4 euro...
          > black, przestań kłamać.

          Widać Black_halo mieszka w innej Belgii a na urlop przylatuje do innej Polski big_grin
          • rubia88 Re: jak sie zyje w Polsce? 15.09.13, 21:49
            no serio....teraz już wiem, że musi kryć się za tym głębsza sprawa - albo po prostu coraz dramatyczniejsze próby racjonalizacji swoich wyborów wink
        • milka_jogurtowa Re: jak sie zyje w Polsce? 14.09.13, 12:20
          aż się dopisze, bo nie wierzę własnym oczom wink

          mieszkałam w Bxl i zwykły pokój w mieszkaniu studenckim kosztował ok. 450 euro w miarę normalnej lokalizacji...oczywiście za 350 euro tez się coś znalazło, ale to dalej i z Arabami..powtarzam, 400 euro za JEDEN POKÓJ big_grin

          żarcie za 300 euro na miesiąc dla dwóch osób? ahah, tylko parówki w Aldim chyba. jak jedno piwo 0,33 kosztuje w knajpie w centrum minimum 3-4 euro...


          Może black mieszka w tej arabsko-afrykańskiej dzielnicy, gdzie po zmroku nie zapuszcza się żaden Europejczyk i robi zakupy w ich sklepach, a nie marketach dla białych.
    • giaros Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 12:30
      Nam się dobrze żyje w Polsce.
      Pracujemy w swoich zawodach, zarabiamy bardzo dobrze, mamy fajne mieszkanie, dom na wsi, wyjeżdżamy kilka razy w roku na dalekie wakacje itd., mieszkamy w ładnym mieście, żyjemy spokojnie, ale też dużo pracowaliśmy i pracujemy, żeby tak mogło być. I nigdy nie mówiliśmy, że czegoś się nie da.
      Nie mówię, że wszystko mi się tutaj podoba, o oświacie trudno mi się wypowiadać, nie mam dzieci w wieku przedszkolno/szkolnym, ale wkurza mnie państwowa służba zdrowia. Zdrowie póki co nam dopisuje i rzadko korzystamy, ale czasami jest taka potrzeba, a tu du.. i jak podliczyłam, że rocznie odprowadzamy z mężem blisko 19 tys. składek na NFZ, a kiedy raz na 5 lat chcę się umówić na wizytę do specjalisty i mam czekać 4 tygodnie a potrzebuję już i muszę drugi raz płacić to mnie trafia szlag. Ale mam też i dobre doświadczenia z państwową kliniką.
      Nasi znajomi też są ogólnie zadowoleni z życia w Polsce. Na podatki tylko narzekamysad
      Do emigracji nikogo z nas nie ciągnie, chyba że na emeryturze do jakiegoś ciepłego krajuwink
      • czarne-jagody Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 13:34
        Czy na pewno wpłaciłaś te 19000 na NFZ czy NFZ oraz ZUS, z tego na NFZ 9% podstawy wymiaru składki a wiec znacznie mniej. Nie neguje że panstwowa opieka zdrowotna działa fatalnie, zastanawia mnie tylko wysokość skladki.
        • giaros Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 14:10
          czarne-jagody napisała:

          > Czy na pewno wpłaciłaś te 19000 na NFZ czy NFZ oraz ZUS, z tego na NFZ 9% podst
          > awy wymiaru składki a wiec znacznie mniej. Nie neguje że panstwowa opieka zdrow
          > otna działa fatalnie, zastanawia mnie tylko wysokość skladki.
          Tak, na pewno tylko na NFZ. Ubezpieczenia społeczne to emerytalne, rentowe, chorobowe itd., Pisałam tylko o wpłatach na ubezpieczenie zdrowotne. Niestety. Chociaż i tak dobrze, że od DG płaci się stałą kwotę niezależną od dochodu, byłoby jeszcze więcej. I jak człowieka ma szlag nie trafiać? A wyboru póki co nie mamysad Na NFZ trzeba wpłacać czy się chce czy nie.
    • wiatro-dmorza Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 16:21
      Jeśli wiesz skąd przyjaciółka wzięła te 7 tys. na gina - to znasz odpowiedź wink
    • wuwujama Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 18:38
      W roznych panstwach, w roznych srodowiskach jest rozne pojecie zycia na przecietnym poziomie. Uwazam, ze obecnie w Polsce i w malych i w srednich i w duzych miastach jest tak duzy wybor wszelkich dobr i uslug potrzebnych do zycia, ze kazdy znajdzie cos na swoja kieszen. Na wsiach pewnie jest to bardziej utrudnione. Zawsze byli ludzie biedni, ktorych nie stac bylo prawie na nic, teraz tez tacy sa. Tyle ze teraz wszyscy mamy wieksze oczekiwania od zycia, wyzszy poziom zycia stal sie dla nas czyms co sie nalezy kazdemu. Zyc za najnizsza krajowa jest ciezko, ale juz za srednia krajowa zyje sie godnie.
      • wiatro-dmorza Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 21:50
        Mieszkałam kilka lat na zachodzie, teraz w Polsce - i tu i tam na podobnym w sumie poziomie, tak, że co człowiek i rodzina to inna historia.
        Oczywiście wiele rzeczy mogłoby funkcjonować w Polsce lepiej, ale mam nadzieję, że i na to przyjdzie czas smile
        • tiszantul Re: jak sie zyje w Polsce? 13.09.13, 22:55
          > Oczywiście wiele rzeczy mogłoby funkcjonować w Polsce lepiej, ale mam nadzieję,
          > że i na to przyjdzie czas smile

          życzliwi przedstawiciele kapitału zagranicznego nam to po prostu zafundują
          • wiatro-dmorza Re: jak sie zyje w Polsce? 14.09.13, 11:31
            Jestem wyznawczynią teorii, że nie ma darmowych obiadów - również dla państw i narodów, tzn.
            społeczeństwo ma takie "elyty" jakie sobie wybrało. Władza jest emanacją społeczeństwa, wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za funkcjonowanie państwa, również ci, którym się nie chce nawet pójść na wybory, za to potem przez 4 lata narzekają.
    • leni6 Re: jak sie zyje w Polsce? 15.09.13, 15:42
      Mi się żyje bardzo dobrze, a innym chyba też nie aż tak źle skoro ostatnio co chwilę trafiam na jakiegoś Hiszpana/Włocha/Portugalczyka, który przyjechał do Polski, ponieważ tu łatwiej o pracę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka