Dodaj do ulubionych

Oszczędny samochód

22.12.13, 13:32
dla rodziny 2+1 do 30.000 zł polećcie mi coś bo szukam i czytam i coraz bardziej nie wiem na co się zdecydować.
Obserwuj wątek
    • eri22 Re: Oszczędny samochód 22.12.13, 15:02
      panda
      • mili131 Re: Oszczędny samochód 22.12.13, 19:21
        Panda oszczędna nie jest. Jak na tak mały samochód pali dużo i często się psuje. Nie polecam.
        • hugo43 Re: Oszczędny samochód 22.12.13, 20:05
          malo pala toyota aygo,citroen c1,peugeot 107,ale to sa wozidelka,dla rodziny za male chyba.
          • czarne-jagody Re: Oszczędny samochód 22.12.13, 20:29
            vv polo mało pali, nie psuje się.
    • niunia19851 Re: Oszczędny samochód 22.12.13, 21:07
      Ja moge polecić passata b5fl w wersji kombi w benzynie + lpg, ewentualnie jak nie kombi to opel vectra signum lub astra też benzyna+lpg. Mało awaryjne ewentualnie idzie tanio dokupić części a pojemne i przyjemne smile
    • izazdo toyota yaris 23.12.13, 15:02
      Uczylam sie na niej jezdzic, instruktor zachwalal (ze 200 tys. km zrobil bez zadnych napraw nie liczac klockow i plynow - rozmawialam w momencie 200 tys. na liczniku, wiec moglo byc wiecej), wiec kupilam i jestem bardzo zadowolona. Ma 7 lat i jak na razie 90 000 km bezawaryjnej jazdy. Z jednym dzieckiem miescilismy sie bez problemow. Po narodzinach drugiego i kupnie psa dokupilismy box dachowy za 500 zl i nadal miescimy sie z palcem w uchu. Do bagaznika (tego z tylu, nie boksu) spokojnie miesci sie wielka torba (taka, zeby zabrac rzeczy dla 4-osobowej rodziny na 2 tygodnie) i wozek spacerowy Inglesina Zippy (przy pierwszym Maclaren tez wchodzil). Po zlozeniu foteli wozilismy nia nawet meble big_grin Boks kupilam, bo teraz w bagazniku tylnym bedzie jezdzil pies. Generalnie nie zamierzamy jej wymieniac, o ile nie przytrafi sie nam trzecie dzieciatko. Pomiedzy fotelikami szczuply dorosly sie zmiesci, trzeci fotelik juz nie.

      Silnik 1,3 l, pali ok. 5 l w trasie i ok. 6 l po miescie, ale to zalezy od stylu jazdy. Kupilismy 4-letnia za 24 000 zl, po 3 latach wycenili nam ją na 18 000. Podobno ta marka traci stosunkowo nieduzo na wartosci. Generalnie bardzo polecam. Jedyne, co mnie nieco niepokoi, to male strefy zgniotu, ale w crash testach nie jest zle - ma 4 gwiazdki na 5.
      • baz12 Re: toyota yaris 23.12.13, 15:55
        Renault Kangoo tylko ropniak ( w benzynie pali 2 razy tyle). Pali 5l/100km. Auto duże i wygodne. Kupiłam 3 lata temu 2-latka i jeździ bezawaryjnie.
        • baz12 Re: toyota yaris 23.12.13, 15:56
          Jeszcze dodam, że auto to jest tanie, za 2-latka zapłaciłam 30 tys.( wersja w nowej budzie). Nie wiem po ile teraz chodzą.
      • lucyjkama Re: toyota yaris 05.01.14, 21:17
        >Do bagaznika (tego z tylu, nie boksu) spokojnie miesci sie wielka torba (taka, zeby zabrac rzeczy dla 4-osob
        > owej rodziny na 2 tygodnie) i wozek spacerowy Inglesina Zippy (przy pierwszym M
        > aclaren tez wchodzil).

        Ponosi Cię fantazja. Siostra męża ma yariskę i jak jedzie na wakacje pożycza większy samochód od rodziców. A jeździ tylko z córka nastolatką. Żadnych mężów, partnerów i wózków nie wozi.
        • thea19 Re: toyota yaris 05.01.14, 21:42
          widocznie sa jakies rozne yarisy, bo moja mama ma 2 wersje 4 drzwiowa i tam bagaznik jest mikroskopijny, foteliki mieszcza sie ledwo 2 (raz sie zdarzylo) i pomiedzy nimi zero wolnej przestrzeni. fotela tylem 9-18kg zamontowac sie normalnie nie da bo z przodu nikt nie usiadzie. montowane przodem niewiele lepiej. yaris pierwszej generacji to jeszcze wieksze nieporozumienie - auto tylko dla singielek i ph. jak wlozylam wozek, to nic wiecej sie nie zmiescilo (i tez musialam zdjac kola)
          wybieranie tego na auto rodzinne to masochizm (do tego pali jak smok - 1l silnik - 7-8l benzyny po miescie a czesci bardzo drogie)
          • izazdo Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 06.01.14, 20:46
            A siostra mojego męża jak jedzie na wakacje to pożycza TIRa, bo w żaden osobowy się nie zabierze, chociaż jeździ tylko sama i nie zabiera nawet kota - to dowód na to, że jedynym sensownym rozwiązaniem transportu na wakacje dla jednej osoby jest TIR big_grin

            to ten "schowek", w ktory nie wchodzi wozek:
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3573669,2,1,bagaznik-z-wozkiem.html
            a jak wejdzie, to juz na pewno nic wiecej:
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3573676,2,7,bagaznik-z-wozkiem-i-torba.html
            foteliki, pomiedzy ktorymi nie ma miejsca juz na nic:
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3573672,2,3,luz-miedzy-fotelikami.html
            a juz na pewno nie na czlowieka:
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3573674,2,5,z-mezem-w-srodku.html
            i pali 8 litrow
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3573673,2,4,srednie-avg-spalanie-na-100-km.html

            > wybieranie tego na auto rodzinne to masochizm (do tego pali jak smok - 1l silni
            > k - 7-8l benzyny po miescie a czesci bardzo drogie)

            Yaris to NIE jest auto rodzinne (segment D). To jest - jak napisalam - auto miejskie (segment B), zarejestrowane jako pięcioosobowe (3 dorosłe osoby z tyłu, ale 2 foteliki, bo fotelik zajmuje więcej miejsca niż dorosły), ktorym po dokupieniu boksu da się zabrać na wakacje (no dobrze, może nie do Chorwacji, a zwłaszcza nie z wałówką) dwoje dzieci i psa (mąż pośrodku to ekstremum, kiedy muszę zabrać mamę albo teściową na dystans nieprzekraczający 30 km). Yaris II ma silnik 1,3 i pali 6,2 l benzyny/100 km w trasie z autostrada po drodze (140 jechalam) z boksem na dachu. Spalanie zależy od stylu jazdy. Jak się ma ciężkie kopyto, to się za nie płaci.

            Rozumiem, ze mozna yarisow nie lubic - jest wiele innych cudownych samochodow, które można kochać - ale trzymajmy sie faktow. Jasne, że wolalabym volvo, a jeszcze bardziej awionetkę, ale niestety mnie na nie nie stać i - jak przypuszczam - autorki wątku także, skoro pyta o samochód ekonomiczny. A moim zdaniem yaris jest dobrym wyborem dla ludzi, którzy potrzebują samochodu na dojazdy do pracy i niedalekie wycieczki weekendowe, a na wakacje jadą 2 razy w roku max. 500 km od domu. Kto jeździ co kwartał 1000 km w jedną stronę, niech oczywiście kupi coś większego. Suzuki Liana na przykład. Pożyczyłam od teściowej na tydzień przed kupnem własnego. Pali 10 l / 100 km. Komfort wożenia powietrza przez 93% roku kosztuje.

            Ten boks
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3573675,2,6,boks-dachowy.html
            kosztował 500 zł. Działa. Nie hałasuje zanadto. Nie zgubiłam go na autostradzie. Nie podnosi drastycznie spalania. Nie trzeba wydawać 5000 zł na box Thule. Ani 50 000 za samochód do jeżdżenia na wakacje.
            • thea19 Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 07.01.14, 20:43
              widzisz, mi przyszlo montowac 2x mc: priori i tobi - miejsca miedzy ZERO. jedyny sluszny i bezpieczny fotel nie wchodzi tak by dalo sie usiasc z przodu. mezowi widze mega wygodnie i oddech pelna piersia. ja nie moglam jezdzic yarisem majac fotel za soba, bo kierownice mialam na brzuchu.
              faktycznie wozek i zakupy wleza - w walizce je wozisz? ja posiadam inne wozki, na zakupy je zabieram, parasolek nie uznaje. regularnie uzywam baby jogger city elite - do yarisa wchodzi dopiero po zdjeciu kol mimo fantastycznego skladania. dodatkowo trzeba zdjac polke bo zaslania szybe. gondola nie wejdzie zadna. na moje nieszczescie po stracie auta, przyszlo mi jezdzic taka kosiarka i nigdy, przenigdy bym nie kupila pudelka do butow majac dziecko. ani komfortu ani bezpieczenstwa.
              co do spalania - wez, nie zartuj, mi tez bzdury wyswietla, w poprzednim pokazywalo tez ile km przejade na posiadanym paliwie. wiem ile na baku km przejezdzam, wiec te dane sa troche inne.
              • izazdo Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 07.01.14, 21:54
                > mezo
                > wi widze mega wygodnie i oddech pelna piersia.

                Na szczęście mąż jako facet oddycha torem przeponowym (brzuch do przodu), a nie żebrowym (żebra na boki), więc się mieści smile W tym zaszczytnym miejscu siada 1-2 razy roku, a bazę wtedy wypinamy (sorry, nie chciało mi się tego robić do zdjęcia), co poszerza kanapę o 20 cm, a wtedy już jest luz. Zwróć uwagę na 3 pasy i 3 zagłówki, to jest samochód zaprojektowany na 5 dorosłych osób.

                >ja nie moglam jezdzic yarisem ma
                > jac fotel za soba, bo kierownice mialam na brzuchu.

                Nie chcę być złośliwa, ale to nie musi być wina yarisa big_grin Noszę rozmiar 46, z fotelikiem za mną tyłu mieściłam się nawet w 8 miesiącu ciąży, w 9 juz nie jezdzilam.

                > faktycznie wozek i zakupy wleza - w walizce je wozisz?

                Zakupy obecnie Tesco przywozi mi do domu, a jak jeździłam sama, to nie brałam wózka tylko chustę.

                > ja posiadam inne wozki,
                > na zakupy je zabieram, parasolek nie uznaje. regularnie uzywam baby jogger cit
                > y elite - do yarisa wchodzi dopiero po zdjeciu kol mimo fantastycznego skladani
                > a. dodatkowo trzeba zdjac polke bo zaslania szybe. gondola nie wejdzie zadna.

                Ja jestem z tych, co wybierają wózek pod kątem samochodu a nie samochód pod kątem wózka, bo samochód kupuję na 10 lat, a wózek na 2. Gondoli uzyłam moze z 10 razy - na chrzest i podczas fali upalow. Od 6 msc mozna wozic parasolka, a wczesniej nosilam w chuscie.

                > n
                > a moje nieszczescie po stracie auta, przyszlo mi jezdzic taka kosiarka i nigdy,
                > przenigdy bym nie kupila pudelka do butow majac dziecko. ani komfortu ani bezp
                > ieczenstwa.

                www.samochody.mojeauto.pl/toyota/testy-zderzeniowe/toyota_yaris.html
                dla porównania wyższa o 1 klasę astra jest lepsza w zakresie bezpieczeństwa dziecka tylko o 4% euroncap.mojeauto.pl/opel/astra/test-zderzeniowy/262/
                Tak wiem, to moje dziecko, może być w tych 4% różnicy, ale tylko teoretycznie, bo przy jeździe z dzieckiem najważniejszym wyposażeniem samochodu w obszarze bezpieczeństwa jest wyobraźnia kierowcy (w tym myślenie za innych i przewidywanie). Kilkukrotnie, dzięki myśleniu za innych i przewidywaniu ich ruchów, udało mi się uniknąć wjechania we mnie debila bez wyobraźni.

                > co do spalania - wez, nie zartuj, mi tez bzdury wyswietla, w poprzednim pokazyw
                > alo tez ile km przejade na posiadanym paliwie. wiem ile na baku km przejezdzam,
                > wiec te dane sa troche inne.

                A u mnie komputer gra z licznikiem, nie licząc ostatnich 30 km, kiedy szacowana odległość spada szybciej niż przejechane km. Może masz coś zepsute, wtedy spalanie wzrasta.
                • izzunia Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 08.01.14, 12:42

                  > Nie chcę być złośliwa, ale to nie musi być wina yarisa big_grin Noszę rozmiar 46, z
                  > fotelikiem za mną tyłu mieściłam się nawet w 8 miesiącu ciąży, w 9 juz nie jezd
                  > zilam.

                  ja miałam problem ze zmieszczeniem się w 8-9 miesiącu ciąży w avensisie, z lanosa zrezygnowałam w 6 miesiącu, a yariska niestety jest mniejsza niż lanostongue_out

                  natomiast wracając do samochodu - daruj sobie takie małe "popierdółki" jak yaris, aygo, c1, itp. - będziesz pluć sobie w brodę. w czerwcu chcieliśmy coś takiego kupić, ale tylko na dojazdy dla męża - usiadł w takim wozie i stwierdził, że się nie mieści, ja jestem sporo mniejsza, ale miałam uczucia mocno klaustrofobiczne siedząc w takim czymś.
                  o strefach zgniotu, bezpieczeństwie, to praktycznie możesz zapomnieć.

                  jeśli masz rodzinę i chcesz jeździć w miarę komfortowo, to niestety potrzebujesz większego auta.
                  ja mogę polecić kilkuletnią toyotę avensis z silnikiem max 1.8 - olbrzymi bagażnik i sporo miejsca w środku, albo corollę. (silnik 2.0 potrafi palić 10/100)
                  jeździłam poprzednim modelem i średnio benzyniak w mieście palił 8/100, w trasie do 5-6, a ja mam dość ciężką rękę. przejechałam tym modelem ok 60 tys.
                  zaleta corolli - tańsza niż avensis, trochę mniejszy bagażnik, ale dla rodziny 2+2 spokojnie wystarczy, w miarę ekonomiczna i raczej się nie psuje.
                  • izazdo testy zderzeniowe 08.01.14, 13:21
                    > o strefach zgniotu, bezpieczeństwie, to praktycznie możesz zapomnieć.

                    Testy zderzeniowe:
                    a) bezpieczenstwo kierowcy i pasazera: yaris 89%, avensis 90%, corolla 94%
                    b) bezpieczenstwo dzieci: yaris 81%, corolla 82%, avensis 86%
                    c) bezpieczenstwo pieszego: avensis 53%, yaris 60%, corolla 67%
                    d) wspomaganie bezpieczenstwa: corolla 66%, avensis 86%, yaris 86%

                    www.samochody.mojeauto.pl/toyota/testy-zderzeniowe/toyota_yaris.html
                    www.samochody.mojeauto.pl/toyota/testy-zderzeniowe/toyota_corolla.html
                    www.samochody.mojeauto.pl/toyota/testy-zderzeniowe/toyota_avensis.html
                    To jest podstawa, zeby powiedziec, ze o bezpieczenstwie w Yarisie mozna zapomniec? Przy swoich niewielkich gabarytach yaris nie ustępuje samochodom o 1-2 klasy większym. Dodatkowo, to są tylko testy zderzeniowe. Do tego dochodzi jeszcze modyfikator psychologiczny. Mam zajebisty samochod, naszpikowany elektronika i silnik >2 l, to nie bede sie wlec 49/h w zabudowanym jak jakieś punto, no nie? W większych, droższych samochodach jedzie się szybciej i ryzykowniej (przecież zdążę!). Jeżdżę zwykle o 10 km szybciej niz wynosi predkosc administracyjna. Przyzwyczailam sie, ze jestem wyprzedzana przez kazdy samochod wiekszy od mojego. Samochody wyzsze o 1 klase po prostu mnie wyprzedzają. W samochodzie wyzszm o 2 klasy kierowca wyprzedza i oglada sie, co za patafian sie tak wlecze (no tak, baba w yarisie). W samochodzie wiekszym o ponad 2 klasy wyprzedza, ogląda się, a niekiedy także przed wyprzedzeniem miga światłami (siedząc mi 20 cm od kupra na autostradzie, kiedy ja sama wyprzedzam tira) albo trąbi (nie, nie jeżdżę lewym pasem bez potrzeby). To prawda, że dla wielu osób yaris będzie za ciasny. Tym elementem, który najtrudniej do niego upchnąć, jest EGO jego kierowcy.

                    A co do ekonomiczności dużych samochodów rodzinnych: szwagierka, radca prawny (zarobki rzędu 20-30 tys miesiecznie), kupiła mazdę cx5. Po opadnięciu euforii stwierdziła, że utrzymanie samochodu kosztuje ją więcej niż przedszkolaka (chodzącego do prywatnego przedszkola). Teraz dojeżdża nią 5 km, od domu do parkingu SKM i do centrum jedzie pociągiem. Zaoszczędzone pieniądze odkłada na budowę pensjonatu.
                    • thea19 Re: testy zderzeniowe 08.01.14, 17:05
                      rok temu oberwalam w kufer przez prowadzacego suva. moje kombi skrocilo sie o ponad metr i bagaznik znalazl sie na przednim fotelu. wyladowalam na dachu w rowie, kasujac po drodze kilka latarni. jakbym jechala yarisem to i 100* i innych % by mi nie pomoglo. na moje nieszczescie jako, ze musialam miec szybko auto, dostalam wlasnie YARISA w wersji 3drzwiowej, dlatego wiem co mowie nt tego auta. w fotelikiem za plecami nie da sie jezdzic bo dziecko mnie kopie a jak sie odsune to kolano mam na desce. jak mam obcasy, to juz wogole nie moge nog ustawic. poniewaz bylam swiezo po wypadku, to za kazdy razem gdy widzialam auta we wstecznym lusterku prawie na kanapie, to dostawalam zawalu. poniewaz 2 lata wczesniej tez dostalam porzadnie w tyl, to z wlasnej nieprzymuszonej woli nigdy nie kupie krotkiego auta. obecne ma prawie 5m, pierdylion poduszek i normalne pasy na srodkowym miejscu kanapy.
                      ps ostatnio w tym jakze swietnym pojezdzie jakim jest yaris, pekl przewod hamulcowy i caly plyn poszedl i nie wrocil. na szczescie stalo sie to w drodze do serwisu a nie zwyczajnie na miescie. hamulec sobie wpadl w podloge, fajnie, nie?
                      • izazdo Re: testy zderzeniowe 08.01.14, 18:57
                        Masz traumę powypadkową, to zrozumiałe, że teraz boisz się małych samochodów. Ale weź pod uwagę, że nic nie zastąpi wyobraźni, bo jak wjedzie Ci w kuper TIR, to i 10-metrowa limuzyna złoży się jak harmonijka. Miałam kiedyś taką sytuację: jadę sobie 10 z Torunia w kierunku Warszawy. W pewnym momencie robi się korek, który wlecze się jakieś 10 km/h. Akurat wjeżdżam na jakąś górkę - niby nic wielkiego, ale widok zasłania. Nagle widzę w lusterku, że z korka wyjechał jakiś miszczu kierownicy i zasuwa przeciwnym pasem. Za nim trzech innych bohaterów. Nie trzeba być jasnowidzem, żeby przewidzieć, że ten pierwszy na naszym pasie nie stanął na środku, żeby widoki podziwiać, tylko jest wypadek/roboty i ruch wahadłowy (a więc zaraz pojedzie coś z naprzeciwka) albo wlecze się jakiś walec czy ciągnik i ten pierwszy za nim nie może wyprzedzić (a wiec zaraz pojedzie coś z naprzeciwka). Ale ten poziom przewidywania wykraczał poza ich możliwości umysłowe. Przewidując katastrofę, uciekłam z korka na pobocze (a za w ślad mną jeszcze 2-3 innych kierowców, którzy albo wpadli na to samo, albo się mną zainspirowali). I dosłownie w tym momencie zza wzniesienia wyjechał oczywiście samochód (setką, bo to poza zabudowanym), więc czterech odważnych odbiło w bok. Gdyby nie nasze przesunięcie się, waliliby w nas bokiem, bo lepiej bokiem niż czołowo. Dzięki naszemu ruchowi wcisnęli się na jodełkę.
                        Przypadek drugi: jadę drogą Słupsk-Gdańsk, mój pas pusty, na przeciwległym korek po horyzont za ciągnikiem. Nauczona doświadczeniem jadę spięta, chociaż 90, spodziewając się idioty wyskakującego z korka na czołowe, więc na zmianę monitoruję w lusterku sytuację na prawym poboczu i kontroluję zamiary zakorkowanych. I jakżeby inaczej, kilkanaście samochodów przede mną wyskakuje morderca na czołowe. Uciekłam na pobocze, wyhamowałam za potencjalnym miejscem zderzenia, otworzyłam okno i popukałam się w głowę - przeprosił. Gdyby nie wcześniejsza lekcja, zderzyłabym się z nim czołowo przez zaskoczenie, że można zrobić coś takiego. I najlepsze: może z 15 sekund później identyczna akcja z następnym samochodem. Chciałam wtedy kupić sobie rosomaka big_grin ale wydałabym na paliwo całą pensję sad
                        • sky.83 Re: testy zderzeniowe 13.01.14, 11:02
                          Naprawdopodobniej te wyniki procentowe dot. testów zderzeniowych są porównywalne jedynie w danej klasie wielkości samochodów.
                    • monika380 Re: testy zderzeniowe 23.05.14, 09:59
                      A słyszeliście, że Lexus stworzył specjalny symulator, który ma pomóc w tworzeniu bezpiecznych aut? Półkolista kopuła ma prawie siedem metrów średnicy, a jej ściany pokrywają białe ekrany. Za kierownicą zasiadają różni kierowcy. Zebrane w ten sposób informacje są niezwykle przydatne w zrozumieniu jak kierowcy reagują w niebezpiecznych sytuacjach. Tutaj jest więcej info mototarget.pl/news,czolowe_lexusem_,17963.html
              • mlodyniedowziecia Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 08.01.14, 10:15
                Warto przypomnieć, że wątkotwórczyni pyta o samochód dla rodziny 2+1 w określonej cenie.
                Cóż ze względu na cenę i koszty paliwa, będzie to raczej auto małe, ew. kompakt.
                Co do yarisa, wyraziłem już swoją opinię, zupełnie rozbieżną z Twoją. Pewnie wynika to z innych motoryzacyjnych doświadczeń lub Twoich trudnych do pogodzenia z rzeczywistością wymagań wobec auta miejskiego.
                Yaris (a jeździłem jedynką) był zupełnie wystarczający na trasę dla dwóch osób dorosłych + jednego dziecka. Dodatkowo, nie należę do niskich (ponad 1,9), a z tego względu dziecko siadało za żoną (co da się zrobić o ile nie jest koszykarką).
                Co do wózków. Obecnie mam renault grand scenic i wożę małą lodówkę na stojąco lub podwójne łóżko z materacami z jyska, ale po pierwsze ja mam rodzinę 2+3, a po drugie trudno scenica uznać za auto rozsądne (koszty) dla 3 osób. Wózek zabiorę każdy, ale moja żona maclarena xlr wozi w pandzie w bagażniku (i jeszcze siatka z zakupami się mieści). To, że Ty nie uznajesz parasolek, nie oznacza, że autorka wątku też.
                Nie nazwałbym yarisa "pudełkiem do butów" ani "kosiarką" chociaż jeździłem już nieco lepszymi pojazdami, przede wszystkim dlatego, że to dobre małe auto. Małe, a więc nie porównuje go ze skodą superb kombi w zakresie zdolności przewozowych i mocy silnika.
                Co do zużycia paliwa, to dużo zależy od stylu jazdy i warunków. Na odcinkach do 1,5 km w mieście nawet superoszczędna octavia tdi pali 10l ropy i nie ma siły. Mogę z pewnością stwierdzić, że 7l w mieście to bardzo mało zwłaszcza w korkach (panda i scenic palą nam 9-10, astra 1.4, logan 1,4 - paliły po 10-11, a volvo 2.4d nawet 18). Liczyłem zawsze z dystrybutora.
                Yaris ma kapitalny patent, spotykany głównie w vanach, przesuwaną i pochylaną tylną kanapę. Dla małej rodziny w sam raz. Bagażnik typowy dla klasy B.
                W 30 tys. można pomyśleć nawet o kompakcie kombi (astra, focus, megane) tylko, że będzie bardziej awaryjny i/lub paliwożerny. Benzyniaki w mieście palą 2-3 l więcej niż yaris, a jedna naprawa diesla zniweczy wszystkie oszczędności na paliwie (przynajmniej 3-4 tys.). Części do toyot są drogie, ale wymienia się je sporadycznie.
                Yaris jest dla rodziny 2+1 moim zdaniem optymalnym wyborem.



                • izazdo tak, yaris moze byc autem dostawczym :-D 08.01.14, 10:42
                  > Yaris ma kapitalny patent, spotykany głównie w vanach, przesuwaną i pochylaną tylną kanapę.

                  Potwierdzam, wozilam yarisem II meble z Ikei i brodzik do prysznica 90 x 90 cm, i to jeszcze z dzieckiem z tyłu big_grin Bo kanapa nie dosc, ze jest pochylana do całkowitej płaskości, to jeszcze jest przedzielona, przez co można położyć 2/3 jej szerokosci i umieścić tam bagaż, a 1/3 zostawić wyprostowaną i jest tam wtedy jedno miejsce siedzące (np. fotelik dla dziecka). Rzecz jasna, opcję tę należy wykorzystywać z rozsądkiem - na rzeczy duże i dobrze zablokowane, a nie stos małych, żeby się coś nie zwaliło na dziecko na zakręcie. Po położeniu całej szerokosci kanapy miejsca jest tyle, ze pralka by weszła big_grin
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 08.01.14, 10:51
                  mlodyniedowziecia napisał:

                  > Co do zużycia paliwa, to dużo zależy od stylu jazdy i warunków. Na odcinkach do
                  > 1,5 km w mieście nawet superoszczędna octavia tdi pali 10l ropy i nie ma siły.

                  Która? 1.9TDI? Superoszczędna?!?!??! Heheheh....

                  > Mogę z pewnością stwierdzić, że 7l w mieście to bardzo mało zwłaszcza w korka
                  > ch (panda i scenic palą nam 9-10, astra 1.4, logan 1,4 - paliły po 10-11, a vol
                  > vo 2.4d nawet 18). Liczyłem zawsze z dystrybutora.

                  Jeżdżę jakiś czas Volvo S60 z 2.5D, konkretnie zwanym D5, konkretnie 185KM (136kW) jakby się ośmielił spalić 18 to by skończył na złomowisku. Natychmiast.

                  W mieście pali sobie 6.8-7.2, na trasie 5.5-6.5 zależnie od średniej (jak się człowiek uprze to spokojnie się schodzi poniżej 5.0). Nawet jak się w niego włoży 5-6 skrzynek piwa, trzech dużych facetów - takich 100-120kg - i goni się go około 200km/h to nie przekracza 9-9.5 l/100km.

                  Dane dla kółek 17"/225. Jak zakładam 18"/235 to mu delikatnie wzrasta, rzędu 0.1-0.3

                  Ksiądz Anatol
                  • falllen_angel Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 08.01.14, 20:09
                    najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

                    > Jeżdżę jakiś czas Volvo S60 z 2.5D, konkretnie zwanym D5, konkretnie 185KM (136
                    > kW) jakby się ośmielił spalić 18 to by skończył na złomowisku. Natychmiast.

                    Widzę, że Jego Eminencja wie co dobre, co gustowne, co bezpieczne.... Gratuluję wyboru!

                    youtu.be/oLZ3np-61Yo
                    When it comes to safety, we're the world's most innovative car brand. Always have been, always will be.

                    Our main passion is to help our drivers and their loved ones to live longer.

                    A wszystkim miłośnikom oglądania testów zderzeniowych oraz silnej wiary w bezpieczeństwo swoich pchełek polecam przyjrzeć się najmniejszym produktom szanujących się marek, jak BMW czy Volvo. I zadać sobie pytanie, dlaczego oni nie produkują takich małych taczek?

                    W.
            • falllen_angel Re: toyota yaris - zdjęcia :-D 08.01.14, 20:19

              > Auto miejskie (segment B), zarejestrowane jako pięcioosobowe (3 dorosłe osoby z tyłu, a
              > le 2 foteliki, bo fotelik zajmuje więcej miejsca niż dorosły), ktorym po dokupi
              > eniu boksu da się zabrać na wakacje (no dobrze, może nie do Chorwacji, a zwłasz
              > cza nie z wałówką) dwoje dzieci i psa (mąż pośrodku to ekstremum, kiedy muszę z
              > abrać mamę albo teściową na dystans nieprzekraczający 30 km).

              To trochę taka zabawa, ilu ludzi wsiądzie do malucha (PF 126p). Niby można, ale w sumie po co?

              W.
    • eri22 Re: Oszczędny samochód 24.12.13, 14:35
      panda jeździ na powietrze i sie nie psuje; w kwietniu mija 10 lat jak mam...
      • mlodyniedowziecia Re: Oszczędny samochód 26.12.13, 09:47
        Moja panda 1,1 ( teraz już mają inne silniki) jeździ wprawdzie na gaz, ale też wychodzi tanio, mimo iż wcale mało nie pali. Na trasie z dopuszczalną prędkością 5,5l. W mieście 8 a w zimie nawet 9 benzyny. Gazu +25%.
        Pandę łatwo znaleźć zadbaną i bezwypadkową z małym przebiegiem ( uważać na auta po handlowcach).
        Yaris pali mniej (w trasie 4,8, w mieście 7) benzyny. Nie da się jej zagazować. Części i serwis są drogie, ale ponieważ nie psuje się prawie wcale to wychodzi na jedno.
        Jest o niebo bardziej funkcjonalna dla rodziny (przesuwana kanapa pozwala zwiększyć bagażnik), mniej trzęsie i nadaje się w trasę (lepsze i elastyczniejsze silniki). Pandy z danego rocznika są z kolei zdecydowanie tańsze w zakupie ( za 30 można mieć nową a yaris będzie kilkuletni).
        Moja koleżanka z pracy ma yarisa diesla, który w trasie pali 3 l, ale po pierwsze droższy, po drugie jedna naprawa pozbawia oszczędności z kilku lat.
    • thea19 Re: Oszczędny samochód 27.12.13, 17:37
      jak masz dziecko, to nie kupuj auta dwudrzwiowego za nic na swiecie. jak male dziecko, to kup najdluzszy jaki dasz rade, zeby sie dobry fotel zmiescil. yaris to nieporozumienie. jezdzilam badziewiem jako autem zastepczym - silnik litrowy w benzynie i km wychodzil duzo drozej niz jazda astra III kombi 1,9diesel. komfort jazdy astry do yarisa to niebo a ziemia. ps czesci do toyot sa nieziemsko drogie. poza tym yarisy nie maja bagaznika a schowek.
      ps astra III to fajne auto i niepsujne. jezdzilam bezawaryjnie do 140tys
      • izazdo Re: Oszczędny samochód 03.01.14, 16:15
        Astre ma moja mama, kupila samochod miesiac po mnie, czyli 3 lata temu. Zapłaciła tyle samo co ja, a jej samochod był już 4 razy w naprawie i każdorazowo wydawała 1-4 tysięcy. Co z tego, że części tanie, skoro tak często się psuje? Samochod wybieral przyjaciel rodziny, byl sprawdzony na stacji przed kupnem. Ja w moim wymieniłam opony (profilaktycznie, na lepsze), tarcze (stał długo) i klocki. Samochody 3-drzwiowe to pomylka, ale yarisy sa takze 5-drzwiowe i ja mam wlasnie taki. Nie wiem, co to znaczy dobry fotelik, ale maxi cosi niemowlecy z bazą i Kiddy Guardian Pro do 36 kg wchodza bez problemu i miesci sie miedzy nimi jeszcze moj maz (szczuply) albo pies (cavallier king charles spaniel) - w tym wiekszym foteliku jezdzi przedszkolak z 116 cm wzrostu. Porownywanie combi z hatchbackiem jest bez sensu, a kwestie zaladunku dla rodziny 2+2+pies rozwiazuje, jak wspomnialam, box dachowy za 500 zl plus drugie 500 zl za relingi. Zrobilam w swieta 1000 km, spalanie jesli w ogole wzroslo, to moze o 0,5 l na 100 km, a jechalam 140 po autostradzie. W boksie jechaly dwie wielkie walizy i dwie torby sportowe (takie jak na fitness), w bagazniku wozek spacerowy i bagaz podreczny (typu pieluchy i zabawki). Fakt, jest troche glosniej z boksem niz bez, ale da sie wytrzymac (yaris jest glosna przy duzych predkosciach, ale jechalam nia kiedys 180 km/h i nie ogluchlam). Yaris bez boxu dachowego to samochod miejski, ktory zaparkowac sie da na miejscu o powierzchni chusteczki do nosa. Cos za cos smile
        • black_halo Re: Oszczędny samochód 03.01.14, 22:53
          Mialam Aygo i potwierdzam, przejechalam 75tys km glownie autostradami i pomimo silniczka 1.0 byla swietna. Faktycznie bezawaryjna. We dwojke pojechalismy nia na wakacje do Niemiec kilka razy. Palila malo bo ok. 4.6-4.8 na trasie i 5.5 w miescie (diesel). Teraz mam Renault Clio - tani samochod ale znacznie wiekszy od Aygo, 107 czy C1. Silnik 1.5 diesel i pali mi 4.8 na dlugich trasach, teraz ok. 5.2 na krotszych. Do tego zaledwie 5.5-5.8 w miescie. Pzy zakupie Clio przewazyla cena, bylo o 3.5 tys euro tansze od Yaris ale ma na liczniku 85 tysiecy i tez sie nie psuje.

          W gruncie rzeczy przy kupowaniu samochodu nalezy sie zastanowic gdzie bedziemy zazwyczaj parkowac. U mnie miejsca jest malo i wszedzie parkuje sie rownolegle. Aygo mozna bylo wcisnac w kazda dziure, Clio w sumie tez ale np. jako drugo samochod mamy uzywana Xantie i zaparkowanie jej to prawdziwe akrobacje.
          • chill Re: Oszczędny samochód 04.01.14, 16:38
            A tak z ciekawości ile Wam pali ta Xantia? Ja miałam do niedawna wersję kombi i palił ten potwór 11litrów... Ale był szalenie komfortowy. Teraz tez zastanawiam się nad niedużym, wygodnym autkiem i całkiem ciekawie wygląda Suzuki Splash. Jest już sprawdzony, od 3 lat jeździ takim moja ciotka i jest zachwycona. Do tego kilka razy w roku pakują się w niego 3 dorosłe osoby z bagażami i spokojnie jadą na wakacje...
        • thea19 Re: Oszczędny samochód 05.01.14, 18:36
          prawdopodobnie kupila trefna sztuke i tyle. moj mial 140tys na liczniku i gdyby nie wypadek, to bym dalej jezdzila. jakies 2mce przed koncem jazdy zepsul mi sie czujnik plynu od chlodnicy - kosztowalo mnie to 80zl. to byla jedyna naprawa. nie polecial mi ani dpf ani turbina ani dwumas, normalnie nic. silnik mialam porzadny z fiata, moze to tez przyczyna niezawodnosci poza umiejetnoscia jazdy dieslem.
    • monikamarczak.87 Re: Oszczędny samochód 07.01.14, 13:14
      coś z grupy WV. Jeżeli chcesz kupić samochód używany to ZAWSZE sprawdź go u mechanika ,,od spodu", bo tam jest najwięcej kosztów. Nieraz na 1 rzut oka może wyglądać super ale po wjechaniu na kanał czy na podnośnik okazuje sie, ze to zgnilec.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Oszczędny samochód 07.01.14, 13:27
        monikamarczak.87 napisał(a):

        > coś z grupy WV.

        Coś używanego z grupy VW (bo zapewne o to Ci chodziło) to w warunkach polskich w 85% procentach jest skarbona bez dna...

        Ksiądz Anatol
        • trypel i tu sie z księdzem zgodzę. 07.01.14, 15:43
          na dodatek skarbona przepłacona o 30%
    • sky.83 Re: Oszczędny samochód 07.01.14, 18:54
      Polecam Honde Ciciv VII gen. z silnikiem 1.4+ LPG. Spalanie gazu przy spokojnej jeździe po mieście (Kraków)to 8l/100 km (sprawdzone wielokrotnie). Jedyny problem w tym, że najmłodsze auto tego typu to rocznik 2005.
      • sky.83 Re: Oszczędny samochód 07.01.14, 18:56
        Honde Civic oczywiście....
    • dex_pl Re: Oszczędny samochód 07.01.14, 20:27
      A ja na twoim miejscu kupiłbym Lancie Lybre. Jak chcesz oszczędny - silnik 1.9d (~5l w trasie, 7 w mieście) - ale lepiej 2.4 diesel (5-6l w trasie, 7-9 w mieście, ale jeździ super) smile z benzynek tylko 2.0 + gaz (~11-12 gazu).

      Wydasz na to jakieś 10-15k (auto z ~2003 roku + serwis po zakupie + ubezpieczenie itp) - a resztę - zostawiasz na przyszłe naprawy + inne wydatki.

      Z tym autem większych problemów nie ma (rdza tylko progi skubie - błąd konstrukcji - naprawa raz na zawsze kosztuje 1000-1500), silniki bezawaryjne. Z elektroniką większych problemów nie ma.

      Komfort i wygląd wnętrza smile cudo

      PS. Tylko najpierw dobrze sprawdź auto - ew. kup zadbane - jak coś to mogę dać namiary na sprawdzonego handlarza, co lancie lubi smile Dwoje znajomych ma od niego Lybry i od 2-3 lat żadnej niespodzianki.
    • depresja123 citroen C3 10.01.14, 12:27
      A ja polecam C3 1,4 na olej. Pali na krótkich trasach 4-4,5l/100km , w zimie do 4,8l/100km. Ma dobre zawieszenie, wygodne , miękkie fotele a pasek rozrządu wymienia się po 240000km. Mam go 5lat , zrobiłam 70000km i jestem zadowolona ( nie psuje się)
      • joanna_poz Re: citroen C3 10.01.14, 13:00
        z tym spalaniem w C3 to chyba trochę przesadziłas.
        przez 4 lata jeżdzenia nie miałam takiego spalania (fakt miałam automat, na manualu pewnie paliłby ciut mnie, ale nie aż 1-1,5 l mniej)- srednio 5,7 co i tak nie jest źle (na trasach pewnie mniej, ale nie jeżdzilam w trasy).
        no i nie miałam bardziej awaryjnego samochodu, po doprowadzeniu go do porządku, kiedy nagle posypało mi się wszystko, sprzedałam z dużą ulgą
    • alpepe Re: Oszczędny samochód 12.01.14, 16:19
      z małych samochodów, to mam staruszę Ibizę, rok 2002. Stała prawie dwa lata po wypadku, jak sądziłam się z PZU, potem wyklepaliśmy, przepisaliśmy na moich rodziców, bo prawo polskie nie przewiduje, że bezdomny ma samochód i się jeździ. Ibiza była bezawaryjna. Padł nam ostatnio wprawdzie alternator, ale co się dziwić, jak auto stało. Mąż jeździ nią po mieście. Z drugiej strony ten sam model u znajomego w ciągu pierwszych 6 miesięcy po zakupie więcej stał w serwisie niż jeździł. My mamy jeszcze alteę xl na ropę, też świetny samochód, ogólnie jesteśmy zadowolenie z seatów. Nasze się praktycznie nie psuły.
    • edytas skoda kombi octavia albo fabia 13.01.14, 08:07
      jak w temacie, polecam
      • mamgrosik Re: skoda kombi octavia albo fabia 28.05.14, 22:57
        Ja od kilku lat też jeżdżę skodą oktavią kombi - małe spalanie, wygoda i nic poważnego (odpukać) jeszcze nie było popsute.
    • zacharewiczandrzej Re: Oszczędny samochód 25.05.14, 05:26
      szysz_ka napisała:

      > dla rodziny 2+1 do 30.000 zł polećcie mi coś bo szukam i czytam i coraz bardzie
      > j nie wiem na co się zdecydować.

      Ja za 26.000zl kupilem ostatnio Mercedesa S (W220) z silnikiem 4.0 diesel z 2000r.

      Spalanie trasa 7.5l / miasto 12l.

      Bardzo ekonomiczne i wygodne auto. Idealne dla rodziny.
      • baz12 Re: Oszczędny samochód 28.05.14, 17:20
        To spalanie 12l po mieście to faktycznie bardzo ekonomicznewink
        • zacharewiczandrzej Re: Oszczędny samochód 28.05.14, 21:10
          baz12 napisała:

          > To spalanie 12l po mieście to faktycznie bardzo ekonomicznewink

          12l ropy to nie jest zle spalanie na miescie. ciagle ruszanie, wlaczona klima.

          wiele benzyniakow 2.0 spali wiecej.
          • hugo43 Re: Oszczędny samochód 29.05.14, 07:23
            nasz benzyniak w zatloczonej warszawie pali ok 9litrow i tez myslimy o innym aucie.
            • joanna_poz Re: Oszczędny samochód 29.05.14, 09:31
              hybryda pali w mieście 4,5smile
    • magdalena_lepszejutro Re: Oszczędny samochód 30.08.14, 17:36
      toyta yaris w hybrydzie pali niecałe 4litry (około3,7), dla rodziny może byc, chociaż trochę większy rodzinny byłby lepszy verso, tez toyota, jest naprawdę praktyczny
      • gingers73 Re: Oszczędny samochód 30.08.14, 21:07
        Nasza rodzina jest 2+1 + zwierzaki wink
        Nie wyobrażam sobie spakowania się do innego niż kombi.
        Teraz dziecko już bez wózka ale gdybym musiała wcisnąć do bagażnika wózek to chyba bym do małego autka przyczepę kupiła na wakacyjne wyjazdy i weekendowe wypady.
    • hermilion Re: Oszczędny samochód 31.08.14, 16:01
      Gorąco polecam Renault Clio III w dieslu 1.5 - kupiłem takie 3 letnie kilka lat temu, włożyłem na początek 4k w rozrząd, klocki, płyny i opony i naprawdę się nie psuje - a ma teraz juz 8 lat. To bardzo udany i model i silnik.

      Coś w ten deseń - za 15k można mieć 3-4letnie auto

      otomoto.pl/renault-clio-1-5dci-88km-skora-navi-park-tronic-C34166413.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka