a wiec nasza rodzina to 2 doroslych i 2 dzieci + pies. dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym.
nasz wydatki:
1. czynsz 560 zl (mieszkanie w TBS, 2 pokoje)
2. gaz 150/m-ac (place taka kwote przez caly rok zeby na koniec roku nie odczuc zbyt doplaty, bo mamy centralne na gaz-doplata ok 500 zl)
3. energia 180 zl/ 2 m-ce
4. woda 80 zl
5. przedszkole 70 zl (przedszkoe integr. bo dziecko niepeln. i place tylko za obiady)
6. terapeutka dziecka z MOPS -ok 120 zl/m-ac
7. gaz do samochodu- ok 200 zl/m-ac
8. leki (zawsze ktores jest chore) do 100 zl/m-ac
9. rata kredytu (zaciagnietego na mieszkanie) 620 zl/m-ac (zostalo 2,5 roku do konca)
10. 2 tel na abon i 1 na karte-60 zl/m-ac
11. internet 35 zl/m-ac
12. nc+ 49 zl/m-ac
13. obiady w szkole-120 zl (obiady musza byc bo dziecko po szkole jezdzi bezposrednio na rehab i nie jedzac w szkole caly dzien by bylo na suchym prowiancie)
przychody:
pensja meza: ok 2500 (b. wysoka kwota jak na nasz region)
moje: swiadczenie pielegnacyjne na dziecko+ zasilek pielegn na 2 dzieci (drugie tez jest niepeln)-1100 zl.
ja do pracy isc nie moge, bo musze chodzic na rehab z dziecmi i wozic do szkoly/przedszkola. maz jak napisalam powyzej zarabia b. dobrze jak na na nasz rejon i napewno nie znajdzie lepiej platnej pracy. wyjechac do pracy nie moze, bo ja sama nie poradze sobie na dluzsza mete z dziecmi, a pomoc nie ma kto.
wiec nasz wydatki to ok 2100, przy dochodach ok 3600. rodzinne mi zabrali, bo mamy za wysoki dochod

. przekroczylismy prog dochodowy bodajze o 6 zl

. tym samym jestem stratna ok 200 zl, bo bym miala zasilek rodzinny + dodatki na dzieci niepeln. nie mam tez dodatku mieszkaniowego-tez dla MOPS jestem za bogata

.
dodam, ze zyjemy b.skromnie, bez jakis ekstrawagancji. tylko wydatki na jedzenie i to w najtanszej postaci.
moze ma ktos z was jakis pomysl jak to poukladac? co obciac z wydatkow? ewentualnie jak dorobic-ale wchodzi w rachube tylko praca "na czarno"? bo obecna sytuacja spedza nam sen z powiek.