Dodaj do ulubionych

kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc?

19.09.14, 13:13
Drodzy oszczędzający,

kiedy według Was nadchodzi czas (moment życiowy, zarobki, wielkość mieszkania) by zatrudnić pomoc do sprzątania? Jak jest u Was? Czy jest to zbytek dla tych, którym zostaje dużo wolnych środków czy warto wygospodarować na to nawet z małego budżetu? Czy to się kłóci z oszczędzaniem?
Obserwuj wątek
    • katja75live Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 13:32
      No jak dla mnie to sie nie kloci ze soba. Ja na przyklad oszczedzam na wszystkim, a jednak od czasu do czasu biore kogos do sprzatania (zwykle raz na miesiac, czasami rzadziej).
      Robie to (z bolem serca przyznaje), ale czesto jestem tak wykonczona psychicznie/fizycznie moja praca, obowiazkami z dziecmi, ze po prost nie mam sily na sprzatanie.
    • jadowita71 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 13:41
      natychmiast, teraz, już smile
      poważnie - myślę o tym za każdym razem jak ganiam ze szmatą. Mój ojciec chyba by mnie wydziedziczył. Nie mam malutkich dzieci, mam trochę czasu, po prostu nie lubię tego robić. Jeśli kiedyś zatrudnię jakąś pomoc, to w największej tajemnicy smile
    • mocno.zdziwiona Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 13:46
      Wg mnie przychodzi taki czas, że się wie, że potrzebny jest ktoś do sprzątania. Kiedy po prostu nie wyrabiamy się w życiu ze wszystkim a jakiś grosz wolny jest.
    • kraina_lesnych_ludkow Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 14:13
      no właśnie mi też się nie przelewa, ale dużo pracuję, nie lubię sprzątać, a czasem już po prostu nie mam siły...
      • beatrix_75 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 14:16
        w PL sprawa pomocy sprzątajacej jest dziwnie pojmowana , jak juz ktos sie zdecyduje od razu podnosi sie złosliwości .Miałam przykład u kuzynki , mają dom ,2 dzieci , w koncu sie przełamała i korzysta z tej formy pomocy , ale komentarze w rodzinie są , bez sensu .
        Korzyść jest obopulna , my mamy więcej czasu , a ktoś inny ma zarobek .Jak dla mnei to bardzo dobre rozwiazanie , jednak neikorzystam ,bo mieszkam w bloku , na razie ogarniam wink
        • iza360 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 17:02
          Mogłabym mieć miliony i jednak opór wewnętrzny przed grzebaniem mi w rzeczach, układaniem ich, odkurzaniem, dotykaniem, patrzeniem, poznawaniem (mnie przez nie) jest dla mnie nie do przełamania!
          • usiakk Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 18:57
            Myślę, że to indywidualna sprawa. Mnie obecnie nie stać, ale gdyby - część rzeczy do zrobienia z przyjemnością bym odstąpiła. Np prasowanie...
            Największy opór - dla mnie - że ktoś"grzebie" w moich rzeczach. Ale i to można obejść, może ktoś przychodzić jak jest się w domu, nie lubię nikomu dawać kluczy wink
    • kanna Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 21:00
      Dłuugo miałam opór przed obcą osobą grzebiąca mi w rzeczach.
      Potem się przełamałam, teraz pani sprząta, ja jestem w pracy.

      Dla mnie to ogromna oszczędność czasu, ale przede wszystkim - komfort psychiczny. Uwielbiam wracać do wysprzątanego domu. Bez problemu jestem gotowa zrezygnować z innych przyjemności dla tego komfortu.
    • birkin-bag Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 19.09.14, 21:41
      dla mnie ten moment właśnie nadchodzi - przeprowadziliśmy się do domu z małego mieszkania. mamy dziecko, oboje pracujemy, dokształcamy się, nawet z czysto ekonomicznego punktu widzenia sensowniej jest przeznaczyć czas zamiast na sprzątanie na dodatkowe zlecenie
      sprzątać nie lubię. kilkanaście lat temu sama dorabiałam sprzątaniem i nie mam oporów, żeby teraz być po tej drugiej stronie
    • fanny Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 04:20
      Z punktu widzenia oszczednosci, to wydaje mi sie, ze sa takie dwa momenty.
      - jeden, jesli godzina Twojej pracy jest wyzej oceniana niz godzina pracy sprzataczki i poswiecisz swoja godzine na prace
      - drugi, jezeli cena godziny Twojego wolnego od sprzatania czasu jest dla Ciebie do zakceptowania, a nawet masz poczucie "dobrze wydanych" pieniedzy. Czyli np.za godzine czasu sprzataczki placisz 15-20 PLN (nie wiem ile sie w Polsce dokladnie placi), a czas wolny przeznaczysz na swoj relaks i zabiegi kosmetyczne w lazience, po ktorych czujesz sie podobnie jak po zabiegu w salonie spa, ktory kosztuje 150 PLN (i byloby Cie na to stac), to moim zdaniem zaoszczedzilas 130 PLN smile
    • guderianka Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 08:48
      wtedy gdy czuje się taką potrzebę i wyraźnie widać, że czas spędzony na nielubianym sprzątaniu może być dobrze wykorzystany gdzie indziej
      jeśli chodzi o mnie- nie czuję takiej potrzeby
      • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 16:34
        Kiedy się jest bardzo zmęczonym i nie ma na nic czasu.

        Nie potrafię się przemóc...
        te 150 zł nie jest dla mnie majątkiem, potrafię odłożyć na konto co miesiąc wielokrotność tej sumy (ale jeszcze więcej wydać na jedzenie, rachunki, paliwo itp) ale jakoś żal mi pieniędzy, może to głupie ale nie chcę po prostu na to wydawać

        Więc może nie jest to kwestia zarobków czy dużego mieszkania i pracy 12 godzin dziennie ale po prostu potrzeby?
        • joanna100-19 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 19:55
          Może też miałabym opory, bo wydawałoby mi się, że osoba sprzątająca wszystko o mnie wie. Grzebie mi w rzeczach itd. Ale ponieważ nie lubię zbytnio sprzątać, to gdyby mnie było na to stać, to chyba przemogłabym się.
          Ostatnio czytałam, że płacenie komuś za pewne rutynowe prace domowe może być oszczędnością, jeśli ten czas przeznaczymy na pracę zarobkową, wyżej opłacaną niż zarobek osoby sprzątającej/koszącej trawę itp. jednak z zastrzeżenie jest takie, że nasza praca ma wpływać na rozwój i powiększenie zarobków w przyszłości. Czyli przykładowo płacę osobie sprzątającej 15zł za godzinę, ale w tym czasie zarabiam 30zł i/lub czynię coś, co wpływa na to, że za rok, dwa będę zarabiać 50zł za godzinę. Czy jakość tak. Mnie to niestety nie dotyczy, ponieważ nie mam tych dodatkowych 15 zł, by zapłacić innej osobie.
          • mirka_sm Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 21:29
            kiedy brakuje czasu, siły lub chęci bardziej niż tych pieniędzy który trzeba zapłacić za sprzątanie. np. na pewnym etapie życia lepiej poświecić czas dzieciom niż sprzątaniu, jeśli ktoś ma taki wybór finansowo.
            • joanna100-19 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 21:50
              No tak, ale chyba mówimy o osobach, których zarobki są znacznie powyżej przeciętnej. Bo jakoś sobie nie wyobrażam, żebym miała płacić za sprzątanie z budżetu przeznaczonego na jedzenie, komunikację, rozrywkę czy ubrania dla dzieci. Po prostu na to, żeby zapłacić za sprzątanie trzeba mieć zwyczajnie kasę, czyli nie jest to chyba temat do rozważania dla osób zarabiających coś koło średniej krajowej. Chyba, że poziom snobizmu w Polsce sięgnął zenitu i zatrudnianie sprzątaczek w domu oznacza bycie kimś lepszym, nie ważne czy mamy na to kasę czy nie.
    • koronka2012 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 23:00
      W moim przypadku to wypadkowa zarobków i wrodzonego lenistwa. Zaczęłam korzystać z pomocy mając niespełna 40 metrowe mieszkanie. Cenię sobie czas wolny i ułatwiam życie jak się da.

      A czy warto? kwestia preferencji - brałabym mieszkając nawet w kawalerce, albo tylko do samego prasowania. Nie mam i nigdy nie miałam żadnych oporów. Pani zasuwa żeby szybciej skończyć i wyjść, nie ma zwyczajnie czasu (ani zainteresowania) "grzebaniem". Uprasowane zostawia na łóżku, w szafkach nie sprząta.
    • nostress.ka21 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 23:06
      Myjąc dzisiaj okna zastanawiałam się właśnie nad tym i doszłam do tego, że:

      - aktualnie jestem w takim momencie, że mam nawał pracy, i godzina mojej pracy jest cenniejsza niż kwota wydana na sprzątanie, ba! godzina teraz jest w stanie zaowocować w niedalekiej przyszłości kwotą znacznie wyższą. Także jak tak dalej pójdzie to resztę okien ja nie będę myła.

      - Nie muszę mieć nie wiadomo jakiej nadwyżki na koncie, żeby zdecydować się na pomoc. No chyba, że robię to cyklicznie - raz w tygodniu na przykład, a jednocześnie oszczędzając na jedzeniu czy ubraniach - co to to nie

      Ja za umycie okien zabierałam się od miesiąca! Ja! która rok temu myłam okna co kilka tygodni big_grin Gdyby nie awaria serwera to bym ich dzisiaj nie umyła uncertain ale zostało ich jeszcze kilka i naprawdę postanowiłam, że raz na miesiąc czy 6 tygodni po prostu przyda mi się pomoc w tym zakresie: bez grzebania po szafach: okna, żaluzje, łazienka (kafelki "z góry na dół") - resztę ogarniam sama.


      P.S.: nie wiem czy następnym krokiem nie będzie zamawianie jedzenia do domu, bo przecież też ta usługa kosztuje zdecydowanie mniej niż mój czas poświęcony na zakupy, gotowanie i sprzątanie po obiedzie.
      • nostress.ka21 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 20.09.14, 23:08
        Jaka składnia tragiczna i te błędy uncertain przepraszam, idę spać.
        • babka.pracujaca Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 21.09.14, 17:55
          W moim przypadku nie da rady z pomocą do sprzątania bo nawet po sprzątaniu mam artystyczny,, ład,, i tylko domownicy wiedza co gdzie ma leżeć.Mimo ze okien do mycia mamy aż 23 (bez liczenia skrzydeł okiennych) to mycie mamy opanowane do minimum czasowego,ba ja nawet lubię sobie okienka czyścić.
          Moje starsze rodzeństwo zatrudnia Panią do pomocy.Z moich obserwacji wygląda to tak ze na ogol i taki maja ogarnięte zanim przyjdzie ta pani (dzieci - nastolatki są w takim wieku ze nie rzucają wszystkiego gdzie popadnie) .Pani wyciera kurze,podłogi,gotuje,wstawia pranie,ogarnia lazienke,prasuje itp.Jest w domu codziennie.Finansowo na tym nie cierpią wogole.

          W moim domu jest duży codzienny ,,ład i nieład,, i osoba sprzątająca chyba by nie wiedziała co z tym zrobić.Zreszta ja sama bym nie wiedziała co ma ta osoba sprzątać bo w sumie jest normalnie, tzw syfu nie ma. cóż artystyczne dusze sprzątają same..
          Pozatym mam grafik i wytyczne co kiedy sprzątamy np w czwartek wieczorem kurze,podłogi aby w piątek juz było miło.Ogarnianie kuchni w piątek po gotowaniu na sobotę i niedziele.Czwartek pranie, oraz łazienka.3-4 razy tygodniowo domestos lub agent do wc i jest cacy.W wekeend relaks i niestety często praca.
          • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 21.09.14, 22:59
            My się jakoś pracą dzielimy. Jedno dziecko odkurzy cały dom, drugie wyjmie czyste naczynia ze zmywarki, mąż ugotuje obiad, ja posprzątam jedną łazienkę ( drugą mąż innego dnia) i powieszę pranie. Kuchnia sprzątana na bieżąco i jakoś leci wink. Dom ma tylko 130m2. Mąż też ogarnia ogród. Często kosi trawę i pielęgnuje rośliny.
    • nowamama2 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 13:32
      Ja zatrudniłam panią do sprzatania, gdy byłam w ciaży ( ciąża zagrożona). Teraz, gdy urodziłam także przychodzi ,,na telefon" gdy w mieszkaniu trzeba umyć okna, poodsuwać meble, lodówkę, pralkę itd. Mam dziecko 2 miesięczne i to co ona robi w 5 godzin ja zapewne robiłabym kilka dni, bo moja mała w dzień praktycznie nie śpi. Mieszkanie mam malutkie, wychodzi jej stawka 16 zł za godzinę i uważam, że jest to dobre wynagrodzenie szczególnie że w miejscowosci gdzie mieszkam panie dostają góra 10 zl. Dlaczego ją zatrudniam?
      1. lenistwo- nie chce mi się szarpac z odsuwaniem szafek, pralek, lodówek....
      2. stać mnie- uważam, że wydatek raz na dwa tygodnie około 60 zł to nie jest jakaś wielka kwota ( ja tego nie odczuwam)
      3. wygoda- mam posprzatane na błysk. Efekt jestem w stanie sama uzyskać ale musialabym poświecić jakaś sobotę by małż poszedł z dzieciem na spacer a ja bym harowała... Wolę z nimi spędzic czas szczgólnie,ze na weekendy zwykle sobie gdzieś wyjeżdzamy
      4. daje zarobić kobiecie. Sama kiedyś pracowałam jako studentka jako sprzataczka i teraz chce komuś pomóc
      • nowamama2 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 13:36
        zamiast dzielic obowiązki z mężem wolę z nim spedzić czas szczególnie, ze w tygodniu jest bardzo cięzko nam wygospodarować dłuższ czas na wspólne chwile. Zakupy spozywcze i chemiczne robie przez internet ( przynoszą nam pod same drzwi), nieraz tylko wychodzę do osiedlewego sklepiku po wędliy i mięso. Nie po to człowiek zapierdziela cly tydzien by jeszcze potem poświęcac sobote na gruntowne porzadki smile
        • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 14:22
          Kto co lubi wink My aż tak ciężko nie pracujemy, zwykle od 16.00 jesteśmy wszyscy w domu w ciągu tygodnia.
          A w sobotę poświęcamy na sprzątanie godzinę.
          Ale rozumiem że ktoś ma inaczej smile

          Tez miałam małe dziecko prawie nie śpiące więc cie rozumiem.
        • kraina_lesnych_ludkow Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 17:17
          Dziękuję Wam bardzo za wypowiedzi. Wszystkie macie racjęsmile A ja muszę sama to wszystko poukładać. Radzimy sobie, jesteśmy tylko we dwoje, ale bardzo dużo pracujemy i chciałoby się spędzić ten skromny wolny czas robiąc razem coś innego niż sprzątanie. No i pozostaje kwestia czy nas stać i z czego bylibyśmy w stanie zrezygnować na tę rzecz. Ale się bardzo podbudowałam, że wiele z Was myśli tak jak ja i czuje tak jak ja.
          • kraina_lesnych_ludkow Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 17:21
            Chyba brak wolnych środków jest jednak moim problememsmile z pustego i Salomon nie naleje...
            • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 17:32
              Dwie osoby mniej brudzą niż cztery wink
              Jak nie macie zwierzaka to zawsze mniej sprzątania.
              Ile godzin dziennie pracujecie? Macie dużą powierzchnię?
              Może pomoże wam jakiś system typu łazienka w piątki. Odkładanie wszystkiego na miejsce i ogarnianie kuchni zaraz po gotowaniu. Gotowanie co 2 dzień. Mycie naczyń w zmywarce. Nie przejmowanie się wink
              Tak strzelam. Nie znam cię.
              • kraina_lesnych_ludkow Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 18:18
                Dziękismile Chyba zasadniczo kluczem jest "nieprzejmowanie się". Obydwoje jesteśmy pedantami i każde na innym punkcie, więc dokładamy sobie roboty i nie ma rzeczy, które mogą leżeć odłogiemsmile jest u nas czysto - robimy to co napisałaś, ogarniamy na bieżąco, ale jesteśmy zmęczeni, po prostu i chciałabym, aby pewne rzeczy były bardziej "na błysk", na który mi już nie starcza czasu. A gwoździem do trumny są okna, które patrzą na mnie przez kurz... może faktycznie przesadzam? To tylko małe mieszkanie, nie dom...
                • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 19:57
                  Mój mąż też jest pedantem, wiem co to za ból wink
                  Ja lubię porządek ale zniosę brudne okna smile
                • nostress.ka21 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 22.09.14, 22:47
                  kraina_lesnych_ludkow recepta jest jedna - weźcie firmę/osobę do umycia okien, jak przetrawicie ten fakt to zadecydujecie czy zwiększacie zakres oddanych obowiązków czy zostajecie przy oknach raz na jakiś czas wink
                  • anna205 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 09:41
                    U mnie ten moment przyszedł na wiosnę, kiedy byłam potłuczona po wypadku i nie bardzo mogłam sama coś zrobić, a partner bardzo dużo pracował. Akurat mam koleżankę która na co dzień pracuje w ten sposób (sprząta po domach) i dogadałyśmy się. W tej chwili nie zrezygnowałabym z tego za nic w świecie! Raz na 2 tygodnie przychodzi, zwykle w soboty, bo w inne dni ma zlecenia, i ogarnia na błysk mieszkanie (75 m2), jak trzeba to okna czy prasowanie. Kosztuje mnie to 50 zł, dla tego komfortu psychicznego byłabym w stanie sobie czegoś odmówić. W tym czasie partner jest w pracy, ja spokojnie robię zakupy, gotuję obiad, wstawiam pranie, wyjdę z dzieckiem na plac zabaw. Nie muszę już lecieć z językiem na brodzie. Jak mały podrośnie (obecnie 6,5 roku) i będzie wolał spędzać czas z kolegami to będę mogła sama zająć się sprzątaniem, obecnie nie chce mu odmawiać zabawy na świeżym powietrzu z mamą z powodu sprzątania.
                    • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 10:45
                      no za 50 zł całe mieszkanie to super smile
                      rozważyłabym szczególnie że tyle mi płacą za godzinę pracy w soboty
                • guderianka Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 10:10
                  Potrzebujecie dzieci wink Fajnie ustawiają priorytety wink
                  • kraina_lesnych_ludkow Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 11:17
                    W sensie? Zmniejszają pedantyzm?
                    • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 11:20
                      Mój mąż nadal pozostał pedantem wink co czasem wkurza nasze dzieci wink
                      Może chodzi o to że przy dzieciach porządek już nie jest tak idealny? Chociaż czy ja wiem?
                      U mnie dzieci wiele nie zmieniły.
                    • guderianka Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 11:33
                      Tak
    • johana75 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 13:54
      Ja nienawidzę myć okien więc czytając Wasze posty w końcu wezmę sobie Panią do sprzątania. Pieniądze mam na to, czas też ale nie lubię i tyle! Okna mam okropne do mycia ( górna część otwiera sie na dół zamiast na bok i mnie to dobija).
      Nie lubię też sprzątać więc nad tym też się zastanawiam, w czasie wolnym wolę pójśc ze szlifierka na strych i odnowic moja komodę czy fotel i przyjść do czystego mieszkania.
      • anna205 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 23.09.14, 22:12
        johana75, nawet się nie zastanawiaj... tylko poszukaj kogoś najlepiej z polecenia, popytaj wśród znajomych. Pieniądze nie są takie duże jakby się wydawało że będą, a komfort psychiczny jak przychodzisz do wysprzątanego mieszkania - bezcennysmile))
        • kraina_lesnych_ludkow Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 24.09.14, 08:39
          "Pieniądze nie są takie duże jakby się wydawało że będą" - co to znaczy?smile)

          johana! zazdroszczę strychu i umiejętności odnawiania mebli! super!
          • anna205 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 24.09.14, 10:26
            O 22:00 moja zdolność logicznego wysławiania się spada do 0...smile Chodziło mi o to, że może się komuś wydawać, że wynajęcie kogoś do sprzątania jest drogie (ja tak myślałam), i nawet tego nie sprawdzając, od razu z tego się rezygnuje. Czyli chciałam powiedzieć że wynajęcie pomocy do sprzątania jest tańsze niż nam się wydaje.
    • an.16 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 14:51
      jestem b. oszczędna, ale pania do sprzątania mam "od zawsze", tzn. od czasu zamieszkania we własnym domu, przed urodzeniem się dzieci. Chociaż obecnie w kryzysie moje zarobki sa znacznie nizsze niż kiedyś, to jest to wydatek z którego zrezygnowałabym raczej na końcu. To znacząca pomoc w prowadzeniu domu, oszczędność czasu - dla mnie dużo wazniejsze niż nowy ciuch, obiad w restauracji, lepszy samochód czy wiele, wiele innych. To nie jest kwestia kasy ale priorytetów.
      • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 15:10
        Masz rację, tu chodzi głównie o priorytety i na pewno też jakąś niechęć do sprzątania czy brak czasu.
        Dla mnie takim priorytetem jest wyjazd letni, edukacja dzieci, spłata kredytu, dojazd samochodem do pracy - szybszy ale droższy. Każdy ma swoje priorytety smile
        • an.16 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 16:23
          Dla mnie takim priorytetem jest wyjazd letni, edukacja dzieci, spłata kredytu,
          > dojazd samochodem do pracy - szybszy ale droższy. Każdy ma swoje priorytety

          Nie zrozumiałaś mnie, wskazujesz na podstawowe potrzeby, które musza byc zaspokajane w pierwszej kolejności. Jezeli zapłata za sprzątanie miałaby spowodować gorszą edukację dzieci, niemożność wypoczynku czy spłaty kredytu to po prostu nie stać was na płatną pomoc. Chodzi mi o to, że nie potrzeba czekać, aż mieszkanie osiągnie jakiś tam metraż, zmęczenie swoje apogeum, albo oszczędności na koncie ileśtamcyfrowa kwotę. Mozna po prostu traktować wydatek na sprzątanie tak właśnie jak ratę za dom, basen dzieci itp. To żaden problem dla pracujących ludzi którzy racjonalnie gospodarują wydatkami. Myślę, że jeżeli wydajemy z głową, nie marnujemy jedzenia, nie obstawiamy sie gadżatami, nie kupujemy kolejnej podonbnej zabawki dziecku, nie chodzimy do kina w najdroższe dni i wystarczą nam gorsze miejsca w teatrze i ubranie w których sie chodzi, a nie wiszą w szafie, to bez wyrzeczeń wygospodarujemy potrzebna kwotę. I to są priorytety o których pisałam.
          • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 16:59
            Wydaje mi się że zrozumiałam wink
            No dobrze a jeśli dzieci są w dobrych szkołach, mają zajęcia pozalekcyjne, rodzina ma dwa w miarę nowe samochody, wyjeżdża na wczasy zagraniczne, spłaca ratę kredytu hipotecznego, utrzymuje dom, wydaje dużo na paliwo itp i woli sobie zostawić co miesiąc 2-3 tysiące tak na czarną godzinę jednocześnie wydając i tak z 8-9 tysięcy na życie ale nie ma potrzeby wydania 500 zł na sprzątanie, to co można powiedzieć o takiej rodzinie. Dla mnie kwestia priorytetów. Po prostu. Chociaż ty możesz uważać że kogoś nie stać wink
            • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 17:01
              Aha. Te 150 zł czy ile tam bierze ktoś nie są dla mnie wyrzeczeniem. Po prostu nie mam potrzeby ich wydawać bo sprzątanie nie jest dla mnie czymś ciężkim
              • zuzanna56 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 17:38
                No to jeszcze o priorytetach 😉
                Może moim jest faktycznie najpierw zaoszczędzenie konkretnej sumy, w miarę wygodne życie a potem edukacja, wczasy i cała reszta.

                Ludzie mają różne priorytety. Jeśli ktoś chce to niech wydaje na panią do sprzątania a inny na ciuchy. Dlaczego mamy komuś narzucać na co wyda swoje pieniądze? Jeśli komuś zostaje na całą masę innych rzeczy to dlaczego mamy komuś narzucać że ciuchy to źle a co innego to dobrze.
                • agni71 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 18:56
                  ja właśnie ostatnio zrezygnowałam z pani sprzatającej, bo chciałam mieć więcej na ciuchy i buty, czy to dla siebie, czy dzieci, albo na lepszego fryzjera na przykład...
                  • mimi_chicago Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 29.09.14, 19:27
                    Pytanie jakie musisz sobie zadac jest prosta; czego masz wiecej czasu, czy pieniedzy? Korzystalam z pomocy przy sprzataniu, przez kilka lat. Duzo pracowalam, na nic nie mialam czasu. Tak uklad wydawal sie ok. Jednak takie "szybkie" zycie mnie poprostu wypalilo. Ostatnie kilka lat, to u mnie upraszcanie i zwalnianie zycia. Mniejszy dom, mniej mebli, mniej sprzatania, mniej obowiazkow. Zmienila sie moje definicla sukcesu Pozegnalam sie z pania do sprzatania. Dom jest urzadzony i zaprojektowany w taki sposob, zeby mozna go latwo i szybko posprzatac. Poznalam kiedys taka starsza Indianke; bardzo zamozna kobiete mieszkajaca w duzej willi. Zaskoczyla mnie tym, ze cala to wille sprzatala sama. Zapytalam ja, dlaczego nie wezmie kogos do pomocy. Odpowiedziala, ze to jes dla niej duchowy rytulal oczyszczania przestrzeni. Cos w tym jes; odkad sprzatam sama energia w domu sie zmienila na lepsze.. Moge nawet powiedziec, ze mycie debowej podlogi lawendowymmydlem kastylijskim jest bliskie medytacji wink
                  • mimi_chicago Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 29.09.14, 19:28
                    Pytanie jakie musisz sobie zadac jest prosta; czego masz wiecej czasu, czy pieniedzy? Korzystalam z pomocy przy sprzataniu, przez kilka lat. Duzo pracowalam, na nic nie mialam czasu. Tak uklad wydawal sie ok. Jednak takie "szybkie" zycie mnie poprostu wypalilo. Ostatnie kilka lat, to u mnie upraszcanie i zwalnianie zycia. Mniejszy dom, mniej mebli, mniej sprzatania, mniej obowiazkow. Zmienila sie moje definicla sukcesu Pozegnalam sie z pania do sprzatania. Dom jest urzadzony i zaprojektowany w taki sposob, zeby mozna go latwo i szybko posprzatac. Poznalam kiedys taka starsza Indianke; bardzo zamozna kobiete mieszkajaca w duzej willi. Zaskoczyla mnie tym, ze cala to wille sprzatala sama. Zapytalam ja, dlaczego nie wezmie kogos do pomocy. Odpowiedziala, ze to jes dla niej duchowy rytulal oczyszczania przestrzeni. Cos w tym jes; odkad sprzatam sama energia w domu sie zmienila na lepsze.. Moge nawet powiedziec, ze mycie debowej podlogi lawendowymmydlem kastylijskim jest bliskie medytacji wink
                    • agni71 Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 29.09.14, 20:57
                      takie podejście do sprzątania chyba jeszcze kawałek przede mną, aczkolwiek satysfakcja jest inna, kiedy sama sobie posprzątam.

                      Kiedys miałam trójke małych dzieci, teraz mam trójke juz odchowanych dzieciaków, więc i czasu na sprzatanie więcej, i dzieci też mogą cos zrobić w tym względzie
    • kraina_lesnych_ludkow Re: kiedy nadchodzi czas by zatrudnić pomoc? 26.09.14, 19:46
      nawet nie wiecie jak dajecie mi do myśleniasmile dziękuję! moje zadanie na październik: ustalić jasne priorytety. dziękuję!
    • kobieta_z_saturnem bez sensu 30.09.14, 19:32
      Podobno ciężko znaleźć solidną osobę do sprzątania. Słyszałam o przypadkach mycia tę samą ścierką kuchni i ubikacji.

      Jestem zdania, że przy dzisiejszym postępie technologicznym, w którym mamy nawet odkurzarze-roboty, sprzątanie nie powinno być ani czaso- ani pracochłonne, zwłaszcza gdy mieszkanie jest urządzone w sposób funkcjonalny i nie posiada wielu "przydasiów". Starcie kurzy czy zmycie podłogi nowoczesnym mopem i detergentem można zaliczyć na poczet odprężającej gimnastyki, zwłaszcza że w tym czasie można np. słuchać mp3. Ludzie bezcelowo dźwigają ciężary na siłowni, a gdy trzeba raz na parę miesięcy przesunąć szafkę w domu, to robią z tego problem.
      • mimi_chicago Re: bez sensu 30.09.14, 19:55
        Zgadzam sie w 100%! Kwestia zorganizowania otoczenia. Tylko jesli ma sie dom 300m z jazzuzi i 3 lazienkami to z relaksujacej gimnastyki robi sie wyczerpujacy maraton.
        • anna205 Re: bez sensu 01.10.14, 10:27
          Dlaczego uważacie że jeśli ktoś ma pomoc do sprzątania do już sam nie sprząta w ogóle? Do mnie przychodzi Pani raz na 2 tygodnie, i wtedy jest wszystko wypucowane na błysk, łącznie ze ścianami w łazience, wyłącznikami światła, drzwi, framugi etc. Ta się zbiera kurz i raz na jakiś czas trzeba to poprzecierać. Jeśli między tymi wizytami nie sprzątałabym w ogóle, to zarosłabym brudem. Odkurzanie, mycie podłóg, pranie, prasowanie, mycie wanny, umywalki, ścieranie kurzu ze stołu/szafki, mycie blatów kuchennych/płyty. To robię na bieżąco. Co 2 tygodnie robi to + całą resztę pani sprzątająca. I Tyle na ten temat.
          • zuzanna56 Re: bez sensu 01.10.14, 11:08
            ja tak nie uważam smile
          • nevada_r Re: bez sensu 01.10.14, 13:07
            >Dlaczego uważacie że jeśli ktoś ma pomoc do sprzątania do już sam nie sprząta w ogóle?

            Bo często ta pomoc sprząta raz/dwa/trzy razy w tygodniu (nie jak u ciebie, raz na dwa tygodnie) - wtedy naprawdę nie ma potrzeby samodzielnego sprzątania. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka