Dodaj do ulubionych

Prześwity w łazience

02.12.16, 18:28
Pewnie zaintrygował Was tytuł wink
Otóż moi drodzy, mimo, że uważam się za minimalistkę pod każdym względem, to jednak ostatnimi czasy jakimś cudem dopuściłam do pojawienia się niepożądanych zapasów kosmetyków w łazience. Nie były to jakieś zatrważające ilości, ale jednak nie dawały mi spokoju big_grin, bo sprawiały, że czułam się nimi przytłoczona. Bądź co bądź mieszkam w bloku i nie dysponuję nadmiarem wolnego miejsca.
Jak już gdzieś napisałam - za dużo było wszelkiej maści butelek i tub. W tym miesiącu (przepraszam - zeszłym, czyli w listopadzie) zacisnęłam zęby i jeden po drugim kończyłam kosmetyki - niespecjalne lubiane odżywki do włosów (istne szaleństwo - znalazły się aż 3! big_grin), żele pod prysznic - chociaż byłam przekonana, że mam jeden, jakieś pachnidła itd. No i wreszcie... doprowadziłam do tego, że mam jasność, czystość i przestrzeń w łazience, jakich dawno nie było, w szafkach luz, nic nadprogramowego/nietrafionego/niechcianego się w nich nie poniewiera.
Niech żyje minimalizm!big_grin
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Prześwity w łazience 02.12.16, 18:57
      Pozazdroscic! Ja ustawilam ostatnio szlaban na wszelkie zakupy z serii kosmetyki, srodki czystsci & Co. Cel: przeswity w lazience smile
      • liliawodna222 Re: Prześwity w łazience 02.12.16, 19:04
        Popieram całym sercem smile I ile kasy zostaje w kieszeni! (do czasu... hehehe)...
        • czekolada72 Re: Prześwity w łazience 02.12.16, 19:31
          Bardzo dobrze Cie rozumiem!
          Z lenistwa nie poszukam watku, w ktorym zadeklarowalam zuzycie po kolei kostem mydlanych.... Naprawde zuzywam, nawet bez specjalnego zaciskania zebow, ale jestem przekonana, ze to co jeszcze zostalo - nie zuzyjemy do konca 2017 roku.
          W innym poscie pisalam, ze praktycznie, oprocz pasty do zebow, kostek do WC i specyfiku do mycia WC - chyba nic nie dokupujemy. A, juz jestesmy na etapie, ze trzeba tez dokupywac deo.
          No i powykanczalam resztki rozmaitych wod i perfum, mam teraz np 3 butelki perfum i kupilam sobie jedna wode - az sie usmialam, jak sie w pracy zapachem zachwycali, a to fakt, zapach mi sie bardzo podoba, taki MóJ, ale kupiony w .... Carre, za tzw psie pieniadze. Grunt, ze mi sie podoba, natomiast rozsmieszyly mnie te pytania - co to; a ja - zapach z Carre, bo zabij nie wiem nawet jaka to nazwa.
          Wykanczam tez kolorowe kosmetyki, staram sie jak moge, ale najwieksze zuzycie to tusz do rzes, a reszta.... nie wiecie jak to cieeeeezko idzie, lezie wrecz wink
          • liliawodna222 Re: Prześwity w łazience 02.12.16, 19:50
            Pamiętam tamten wątek - tyle o ile - ale nie pamiętam, skąd u Ciebie takie ilości mydła? big_grin
            • martini-7 Re: Prześwity w łazience 02.12.16, 21:27
              też lubię taką jasność w szafce w łazience smile zawsze na początku miesiąca robię zapas na dany miesiąc i nic nie dokupuję, ale i u mnie jakiś czas temu jakieś Chochliki narozrabiały i okazało się, że więcej mam niż powinno być wink do tego jeszcze odnalazłam jakieś próbki też idą w ruch. Czasem zdarza się, że dostanę jakiś kosmetyk i nie pasuje mi. Np. dostałam od siostry krem do twarzy, ale okazał się za tłusty dla mnie, za to świetnie się nadał do rąk, inny to mgiełka odświeżająca, jakoś zimą nie koniecznie przydatna, a jak przyjdzie lato to termin ważności minie, więc raz po umyciu głowy szamponem leczniczym po którym włosy są mocno poplątane zapomniałam ich rozczesać na mokro, potem siano, przydała się mgiełka, lekko zwilżyła włosy, a one pięknie się rozczesały, ułożyły bez obciążania smile
              Pewnie nie wszystko da się tak użyć w inny celu, ale co się da to czemu nie.
              Może skrajną minimalistką nie jestem, ale nadmiarów nie lubię, chcę mieć tylko takie ilości jakie są niezbędne, ewentualnie rezerwę na tydzień dłużej jakby wypłata na czas nie przyszła smile
            • czekolada72 Re: Prześwity w łazience 03.12.16, 09:52
              Przez jakis czas Dziecko było kolekcjonerem mydełek, a jeden z wujków z kazdej a było ich mnoooostwo, podróży słuzbowych - przywoził eksponaty i zasilał kolekcję. az pewnego pieknego dnia dziecko wyniosło do łazienki kolekcje w kartonie i oznajmiło - zrób cos z tym.....
              • mysz1978 Re: Prześwity w łazience 03.12.16, 17:12
                u mnie w lazience wciaz duzo... duzo za duzo... zele pod przysznic, szampony, dezodoranty kupione okazyjnie/ w promocji/ przy okazji obciazaja szafke... Ale ja taka jestem ze po prostu lubie miec zapasy uncertain
    • magia Re: Prześwity w łazience 03.12.16, 23:05
      Skoro w miesiąc wszystko zużylas to znaczy że tonie były duże zapasy.
      Żeli pod prof mam obecnie ok 7 (to tylko moje zapasy, męża i dzieci nie liczę), balsamów podejrzewam że więcej, kremów do twarzy że 4, podkładów 5 lub 6.., 3 litrowe płyny do naczyń (przy zmywarce to zapas co najmniej na rok al o 1.5).
      I wcale nie uważam że mam duże zapasy smile
      • liliawodna222 Re: Prześwity w łazience 03.12.16, 23:17
        Dla Ciebie nie były to duże zapasy, dla mnie - i owszem smile Toż to pojęcie względne smile
      • agni71 Re: Prześwity w łazience 03.12.16, 23:22
        Zdążyć zużyć, zanim miną terminy ważności? (szczególnie chodzi mi o kremy, podkłady, które po otwarciu maja określony termin ważności) Ja minimalistką kosmetyczną nie jestem, ale staram sie jednak powstrzymywać przed napoczynaniem zbyt wielu produktów naraz.
        • magia Re: Prześwity w łazience 03.12.16, 23:56
          Kremów i podkładów nie otwieram. Kupiłam. Leżą w oryginalnych opakowaniach i czekają na swoją kolej. Balsamy zresztą też.
          Jednocześnie w użytku mam max 2 szt.
          • martini-7 Re: Prześwity w łazience 04.12.16, 10:19
            dla mnie jednak to dużo i tak, po co kupować na zapas skoro mam i musi czekać ileś tam, no chyba, że to jakieś super ekstra promocje były... no ale każdy ma swoje przyzwyczajenia i metody, ważne by Tobie odpowiadało smile
          • agni71 Re: Prześwity w łazience 04.12.16, 22:17
            Rozumiem, myślałam, że wszystkie otwarte na raz. To ja tez zazwyczaj jakis zapasik mam, nie lubie nagle się obudzić, że coś się skończyło. A na miejscu nie wszystko kupię, a jak kupię, to z pewnością przepłacę.
    • ale_to_ja Re: Prześwity w łazience 04.12.16, 13:45
      A ja zawsze w grudniu "pozbywam" się "zapasów" - przekazuję rodzinie w ramach szlachetnej paczki , którą robimy w pracy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka