02.02.24, 20:46
To może ja rozpocznę. Luty zapowiada się u mnie słabo. Ubezpieczenie domu, ferie dziecka (jedzie samo na obóz), wyjazd nieplanowany - takie last minute trochę więc płatność w lutym. Zapłata reszty kasy za zabieg (to mój temat) i zwolnienie chorobowe na min. 2 tygodnie więc i marzec będzie cienki.
Planuję utrzymać wprowadzone zmiany w styczniu w zakresie planowania posiłków i ograniczania zakupów spożywczych (pisałam o tym na podsumowanie stycznia).
Obserwuj wątek
    • 0bywatelka87 Re: Luty 2024 03.02.24, 06:23
      U mnie styczeń na małym plusie mimo wielu wydatków. W lutym mamy dwie większe imprezki do zaliczenia. Dzieci cieszą się na ferie nie wyjezdają na zadne obozy ale mamy w planach i kino i basen i wystawę klocków LEGO we Wrocławiu więc trochę kasy na rozrywkę pójdzie. A tak poza tym akcja tylna ścianka muszę opróżnić zamrażarkę bo nazbierało się trochę .
    • agpagp Re: Luty 2024 03.02.24, 20:05
      Ja myślałam że luty to będę miała dość spokojny ale ... czekam na ZUS i obym nie płakała. Córka musi się wyprowadzić na dniach z obecnego mieszkania, więc kaucję na nowe przelałam jej z KK uncertain Auto u mechanika i też rachunek będzie ogromny ( rozrząd, świece, alternator + coś z hamulcem i światłem), przegląd auta po drodze. Czekam na info o imprezach w plenerze i jeżeli się na nie załapiemy to na pewno będzie trzeba sporo zapłacić za miejsce. W perspektywie są co prawda ferie, a za zajęcia w ich czasie zawsze mam lepsze pieniądze, ale obawiam się, że będę nimi tylko dziury łatać. Od dwóch tygodni jestem na diecie, więc opcja tylna ścianka na razie trochę odpada. Może faktycznie będzie trzeba się przeprosić z OLX czy Vinted by coś wpadło ekstra.
    • czekolada72 Re: Luty 2024 06.02.24, 16:43
      U nas luty , a i marzec, raczej z tych koszmarków, no chyba, ze w marcu beda dodatkowe pieniadze.
      Przede wszystkiem - PIES. Jest żle, może nie tragicznie , ale żle, leczenie paliatywne.I tu wydatki to numer 1!
      Kolejne - rozliczenie pradu. Oczywiscie, ze bedziemy doplacac - wiedzialam juz z zalozenia. Ale do calosci jest jeszcze kwota 400 zl, ktora jest poprostu z kosmosu! Chyba za sam fakt, ze stoja budynki elektrowni. Wiecej nie bede pisac, bo mi sie cisna wylacznie niepublikowalne słowa.
      Ja i M sie pochorowalismy, ale leków przeciwbolowych i przeciw goraczkowych na tyle, ze dokupienie dodatkowego opakowania to nie dramat.
      Co jakis czas , gdy mam czas glownie, dreptam na strych i rozprawiam sie z kolejnymi tobołami. No nie wiem jak u was, ale u mnie (i u wielu moich znajomyvh) te toboły same z siebie paczkują..... Tym razem tez w charakterze przechowywanych ubranek od rodziny i przyjaciol dla wnuczki (bo zasadniczo wszystkie sa za duze i musza kilka miesiecy poczekac). Ale udalo sie - jeden toból powedrowal do niej, drugi przygotowany na Wielkanoc; niewielki tobołek ciuszków, których nie wykorzystała Córka - sprzedany - pieniadze odłożone dla Małej. W ogóle wymyśliłam sobie, ze moze sensownym byloby za takie pieniadze kupowac dla Małej dolary? Jak to mowia - grosz do grosza, a bedzie kokosza?
      Znalazłam tez karton z grami i puzzlami - znioslam do mieszkania - beda dla dzieci jak przyjada.
      Robiłam porzadek w łazience i spizarni (tam nie tylko przetwory) i sporo drobiazgow powedrowalo do Dziecka i Bratanka - oni wykorzystaja, u nas byly w koncu by sie przeterminowaly.
      Nie bede ponownie sie rozpisywac nt spozywki i oszczedzania, bo robilam to dopiero co w styczniu. Ale teraz, do dzis - wydalismy , na 2 dorosle osoby, 120 zl. I nie, nie chodzimy glodni, nie jemy samego chleba z ziemniakami, jemy duzo owocow i jarzyn, ja nabial, M mieso i wedliny.
      Któras Forumka pisała o pomysle na dokupienie zamrazarki. Ja zrobilam odwrotnie, po latach posiadania zamrazarki oraz duzej lodowki z zamrazarnikiem z 2 polkami. Ale to byly czasy, gdy dziecko bylo w domu.
      Gdy zamrazarka padła ze starosci, a niedlugo potem tez i lodowka - zdecydowalam, zeby kupic lodowke z zamrazarka pol na pol. I nam to absolutnie wystarcza! A zamrazam wszystko, kazdy nadmiar. Nawet jeden nalesnik, czy jedna porcje zupy. Bo potem jezeli nie wykorzystam tego dla naszej nawet dwojki - to taka porcyjke moge wziac do pracy zamiast drugiego sniadania.
      I to chyba tyle.....
      • marta.grzeszczuk Re: Luty 2024 07.02.24, 12:02
        Dodam jeszcze tak troszke z innej bajki. Zauwazylam, ze produkujemy duzo duzo mniej smieci niz kiedys. Praktycznie do "zmieszanych" ida glownie kosci i osci, oraz jakies mocno zbrudzone plastiki. Własciwie niewielki woreczek moglabym wyrzucac raz w miesiacu (oczywiscie wyrzucam mniejsze porcje czesciej, ze wzgledu na zapach).
        Natomiast raz w miesiacu wurzucamy niecaly jeden zolty worek i niecale pol worka niebieskiego (papier, karton ktorego nie da sie wyrzucic na kompost). A to i tak bardziej dzieki ogarnianiu przydasi, zaleglosci etc etc etc a nie bierzacej produkcji smieci.
        Nie jestem fanka zbierania smieci przez rok do sloika, ale jestem zadowolona z tego co u siebie widze!
      • kanna Re: Luty 2024 16.02.24, 11:49
        Ja mam lodówkę pół na pół i mi nie starcza uncertain
        Szczególnie, że zakupy robi mąż, słabo planowany jest, impulsowy, jak zobaczy schab tani, to 3 kg kupi.
        W lecie by da darmo zamrażarka działała, ale w zimie prąd by szedł.
        Więc myślę.
      • liliawodna222 Re: Luty 2024 17.02.24, 11:38
        Tak mi przykro Czekolado w związku ze zdrowiem psa... sad Wy też się kurujcie.
        • czekolada72 Re: Luty 2024 01.03.24, 17:05
          Ja z grypy wpadłam w zapalenie oskrzeli z powikłaniami, dopiero teraz dochodzę do siebie.
          Z sunią... raz lepiej raz gorzej, to temat rzeka, ale wierzę, że każda pozytywna myśl,nawet z wirtualnego świata, daje nam dobro ❤️
    • agpagp Re: Luty 2024 06.02.24, 17:29
      I u mechanika zostało 1300 zł uncertain i to tylko dlatego że nie było na hurtowniach rozrządowych szpejów. Ale i tak wiem że to wydatek rzędu 2500 i trzeba będzie odłożyć. Do tego piec zaczął nam szwankować i trzeba szybko myśleć. Straszny ten luty a nie minął jeszcze tydzień uncertain
      • czarne-jagody Re: Luty 2024 10.02.24, 21:36
        Naprawy samochodów i ubezpieczenia już za nami. Opłaciliśmy weekend w Krakowie. Teraz zaczynamy oszczędzanie na pompę ciepła grzejniki i nowe drzwi. Był fachowiec i czekamy na wycenę. Ten rok będzie mega ciężki ale to ostatni taki duży wydatek. Mam nadzieję, że się uda i przyszły rok będzie lżejszy.
    • kanna Re: Luty 2024 16.02.24, 11:41
      Z wydatków: nowe opony (1500), prąd (podobnie, słońca mało, panele nie działają).
      Dentysta (nie znoszę dentystów uncertain )

      Generalnie jednak do przodu, wpłynęła 13 , zupełnie o niej zapomniałam smile Odkładam , chcę lecieć do rodziny w Ameryce. Kilka fuch się pojawiało, wiec perspektywa dodatkowych pieniędzy.

      Syn skończył na razie z gastronomią, nie wiem, czy cos złapie, od połowy kwietnia planuje na zielone szkoły jeździć jako instruktor. Na wakacje ma już zabukowaną robotę, więc prawie dwa miesiące nie będzie w domu spał ani jadł.
      Córce pettistingi powpadały na przełomie kwietnia / maja, więc wydatki w domu spadną, bo też śpi /je u kotów.

      Ubrania są, buty są, odkładam na remont.
      • martini-7 Re: Luty 2024 18.02.24, 18:16
        Luty pochłonął już na starcie sporą kwotę na wydatki zdrowotne. Odłożyć raczej w tym miesiącu nic się nie uda bo, jeszcze trzeba opłaty dokończyć.
        • czerwony_koralik1 Re: Luty 2024 29.02.24, 21:14
          Podliczyłam luty i nie mam się czym pochwalić. Niestety jestem na minusie. Sporo kasy pochłonęła moja operacja (zabieg prywatny), obóz dziecka (konieczność) i obiady z dowozem (leżę od dwóch tygodni).
          • martini-7 Re: Luty 2024 07.03.24, 12:49
            Duzo zdrowia i szybkiego powrotu do formy.
            Ja w lutym hm. Niby na minus nie było, ale żeby jakiś efekt wow to też nie bo, odłożyć nie udało się za dużo no i jedna płatność wisi nade mną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka