Dodaj do ulubionych

Oszczędzanie czasu

09.01.07, 02:41
Witajcie Oszczędni,
Skoro macie tyle superpatentów na oszczędzanie, może jakiś pomysł jak
oszczędzić czas? Głównie ten trwoniony na sprzątanie.
Ja bez przerwy sprzątam, i bez przerwy mam bałagan. Moja frustracja sięga
zeniu. To chyba moja największa zyciowa porażka.
I na prawdę nie wymagm, żeby było superporządnie. Chciałabym, żeby było
względnie, żeby wszędzie nie walały się rzeczy. To tyle. Pomóżcie błagam.

Obserwuj wątek
    • niedzwiedzica_sousie Re: Oszczędzanie czasu 09.01.07, 08:37
      no może po prostu sprzątać na bieżąco. jeśli walają się rzeczy, to znaczy że
      ktoś je najpierw rzuca byle gdzie, zamiast stystematycznie odkladać na miejsce
    • niedzwiedzica_sousie Re: Oszczędzanie czasu 09.01.07, 08:41
      a może po prostu zatrudnij kogoś do sprzątania. ja czasami wolę wziąć jakąś
      fuchę, dorobić sobie i zapłacić te pieniądze komuś za sprzątanie czy mycie okien
    • alpepe Re: Oszczędzanie czasu 09.01.07, 09:28
      1. pomysł to wyrzucić połowę swoich rzeczy na śmietnik
      2. zastanowić się, co nie ma swojego stałego miejsca i jest podrzucane byle
      gdzie i to zmienić
      3. chodzić z batem za każdym bałaganiącym domownikiem
    • agab51 Re: Oszczędzanie czasu 10.01.07, 07:28
      odkładać rzeczy na swoje miejsce
      a jeżeli mimo to panuje wieczny bałagan, to chyba znaczy, że jest tego za dużo,
      czyli wielkie porządki z wywalaniem zbędnych rzeczy, albo jest za mało miejsca
      na nie, więc zorganizowałabym dodatkowe półki, pudełka, czy też segregatory
      (zalezy co wala się po kątach, czy papierzyska, czy ciuchy, czy duperele)
    • aserath Re: Oszczędzanie czasu 10.01.07, 09:42
      maciejka, jak ja ciebie rozumiem! Ja i mąż, bałaganiarze pierwsza klasa, jedno
      goni drugie do sprzątania z takim sobie skutkiem.... sad U nas to jest problem
      mieszkania - 16m2 razem z kuchnią i łązienką i naprawde niektorych rzeczy nie ma
      gdzie trzymac to sie walają. Sporo wyrzucilismy, no ale przeciez wszystkiego nie
      wyrzuce bo potrzebne. Do tego problem z kamieniem, osad sie robi na kafelkach po
      tygodniu od ich umycia, ze sprzątac sie odechciewa. Ale bywa ze sie zawezmę i
      codziennie zrobię jedną drobną rzecz: a to umyję blat w kuchni, a to kuchenkę, a
      to lustro. Wtedy co prawda nie ma mega efektu czystości w calym domu, ale tez
      nie mam calej soboty sprzątania (a tego robić nie cierpię).
      A w przyszłosci, to chyba będę placić jakiejs pani, za postprzątanie mieszkania.
      bo nienawidze tego robic.
      • maciejka_73 Re: Oszczędzanie czasu 11.01.07, 11:43
        Nic tak nie cieszy, jak fakt, że bliźni ma ten sam problem smile
        Ale trochę cennych rad tu się zebrało - przede wszystkim trzeba zerwać z "to
        się kiedyś może przydać" i nauczyć się wyrzucać/oddawać rzeczy. Łatwiej
        oddawać - bo jest świadomość, że nawet jeżeli szkoda, że się pozbyliśmy, to
        jest szansa, że ktoś z tego korzysta.
    • mrowka_r Re: Oszczędzanie czasu 17.01.07, 13:15
      Mam pytanie do dziewczyn/kobiet która nie pracują zawodowo. Czy stosujecie jakiś
      plan dnia który pomaga wam w oszczędzaniu czasu?
      Właśnie ułożyłam sobie taki plan na cały tydzień i ciekawa jestem czy to w ogóle
      ma sens i czy u kogoś taki system się sprawdza? Np. sprzątanie łazienki w
      określony dzień itp.
      Z góry dziękuję za odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie smile
      • lena691 Re: Oszczędzanie czasu 17.01.07, 15:31
        masz fajny pomysł, sama jestem ciekawa. a z druguej strony jak mam wpisane
        sprzatanie łazienki w czwartek i mi się potwornie nie chce to mi nawet plan nie
        pomoże sad
        • mrowka_r Re: Oszczędzanie czasu 17.01.07, 15:41
          Kiedyś pomagałam koleżance w prowadzeniu domu i opiece nad jej dwoma synkami i
          właśnie taki schemat dobrze się sprawdzał:
          poniedziałek, środa, piątek -> odkurzanie, jeśli trzeba to mycie podłogi
          wtorek -> ścieranie kurzy, mycie luster
          czwartek -> sprzątanie łazienki
          Dzięki temu na weekend pozostają duże zakupy i tyle smile Ew. pranie jeśli nie robi
          się tego na bieżąco.
          Zobaczymy jak ten schemat sprawdzi się u mnie bo aktualnie nie pracuje, jestem w
          domu i mam zajmować się pisaniem pracy licencjackiej, ale ciągle znajduje sobie
          jakieś zajęcia zamiast zająć się nauką tongue_out
    • shady27 swietny watek :) 17.01.07, 21:20
      no wlasnie, tak jak nie cierpie z powodu nieumiejetnosci oszczedzania kasy to cierpie z powodu nieumiejetnej organizacji czasu. chetnie poczytam jakie macie rady
      • a_gneskka Re: swietny watek :) 18.01.07, 00:55
        U mnie problem sprzątania rozwiązała ogromna (na całą długość 3 metrowego
        pokoju) szafa ścienna z przesuwnymi drzwiami. Mieści się w nią niesamowita ilość
        rzeczy, zastąpiła niepotrzebne już meble wymagające ciągłego odkurzania, ze
        zniknięciem mebli zniknęła większość "zdobiących je" i kurzących się
        "durnostojek" - wazoników, kryształów, figurek etc.

        A samo sprzątanie: w zasadzie +/- co tydzień bardziej generalne, na codzień
        każdy po sobie w miarę możliwości i chęci (różnie z tym bywa, ale raczej nic się
        nie plącze pod nogami - no, oprócz kota możewink.
    • danutaessen Re: Oszczędzanie czasu 18.01.07, 01:20
      Ja tez tylko chodze i sprzatam na okraglo (dwojka dzieci 4,5 lata i12 miesiecy)
      a jak nie sprzotam to gotuje a jak nie gotuje to piore albo prasuje.Bardzo
      dokladnie sprzatam w soboty i srode. W inne dni raczej po lebkach ale zawsze
      cos sprzatam. W poniedzialki lub wtorki prasowanie,po piatkowo sobotnim praniu.
      Piatek piore ciuchy nasze i malego osobno a w sobote reczniki posciel i inne
      duperelki.Jak gotuje to tez staram sie na dwa dni np. ryz to zaraz wiecej
      jednego dnia np zapiekanka ryzowo jablkowa a drugiego zupa pomidorowa z
      ryzem.Makaron tez gotuje na dwa dni.Jednego spagetti a na drugi dzien makaronik
      zapiekany i tez smakuje a oszczedza czas pozdrawiam mama Danusia
    • foretka Re: Oszczędzanie czasu 18.01.07, 09:17
      Mialam podobny problem i zalazylam kiedys taki sam wateksmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=34319295&a=34319295
      wykopiowane:
      foretka (znaczy sie jawink:
      - Przelewy robie przez internet, nie odwiedzam zbyt czesto banku.
      - Na poczcie wlasnie dzisiaj mam zamiar zlozyc dyspozycje dostraczania
      poleconych do skrzynki (jako odebrane) - odpadna wizyty na zatloczonej
      poczcie.
      -Jesli tylko moge, staram sie w czasie pracy robic zakupy itp. (oczywiscie,
      przy okazji i tylko wtedy gdy nie ma pracy).
      - Staram sie w notesie zapisywac zadania do wykonania, telefony itp.

      Autor: agab51
      -przelewy przez internet,
      -zakupy w markecie/hurtowni spożywczej raz w tygodniu (za to większe), zakupy
      wcześnie rano tuż po otwarciu, żeby było mało ludzi i pusto na parkinguwink,
      -ogólnie nie robię pustych przejazdów, więc jak już jadę do miasta, albo nawet
      spacer z wózkeim, to staram się załatwić przy tej okazji jak najwięcej spraw.
      -poza tym sprzątanie na bieżąco, żeby nie naskładało się za dużo.
      -gotowanie na dwa dni, gotowanie prostych potraw is zybkich. gotowanie większych
      porcji jedzenia i mrożenie ich. zwłaszcza zupek dla dzieci.
      -odpuszczenie pewnych rzeczy, np prasowania wszystkiego jak leci, na rzecz-
      prasowania tylko tych rzeczy, które bezwzględnie muszą być uprasowane, nie
      bieganie z mopem po mieszkaniu codziennie, a wtedy, gdy jest taka koniecznosć
      -na pewno duża oszczędność naszego czasu jest, gdy w domu znajduje się zmywarka
      do naczyń, mikrofala, blender (mikser do robienia np. zupek-papek), i inne
      urządzenia, oraz mąż, który takze ma pewne prawa i obowiązki wobec dziecka i
      domu wink))

      Autor: ewaes
      duże zakupy typu: mleko w kartonach, soki, zgrzewki wody, puszki, płatki
      śniadaniowe, mięso na obiady itp. robię raz w miesiącu (nie muszę potem co
      kilka dni dzwigać cięzarów np. butelek wody)
      - raz w tygodniu planuję obiady na cały tydzień, sprawdzam co można zrobić z
      tego co mam w domu, ewentualnie robię konieczne zakupy (nie mam potem sytuacji,
      że zaplanowałam coś, a brakuje mi jedengo składnika i muszę iść do sklepu)
      - staram się wszystko odkładać na miejsce, żeby było mniej sprzątania
      - sprawy prywatne typu zadzwoń, zapytaj, odpowiedz na maila, poproś o ofertę,
      przelewy, zrobienie listy zakupów itp załatwiam (o ile mogę) w pracy
      - czytam w czasie dojazdów do pracy
      + to co już zostało napisane: prasowanie, drobne naprawy ubrań, dzierganie,
      segregacja dokumentów, malowanie paznokci itp. przy okazji oglądania TV lub
      słuchania radia
      - zmywarka, robot kuchenny i mikrofala również znacznie pomagają w oszczędzaniu
      czasu
      Moim zdaniem najbardziej oszczędza czas planowanie. W moim przypadku to np.
      zlecanie przelewów na określoną datę, od razu kiedy dostaję rachunki, żeby już
      nie musieć o tym pamiętać, robienie listy zakupów i listy spraw do załatwienia.


      Pozdrawiam serdecznie
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.)
      zapraszam na forum Zakątek Szczecińskich MaMsmile
      • shady27 Re: Oszczędzanie czasu 18.01.07, 10:05
        o tak jesli chodzi o robienie oplat przez neta to jest cos wspanialego, ja tak robie od miesiecy i ciesze sie, ze nie musze stac w kolejce na poczcie i wysluchiwac narzekan osiedlowych babc smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka