Dodaj do ulubionych

produkty dla marketów

08.04.07, 16:16
poczytałam trochę waszych wypowiedzi, są ciekawe ale czasami brak wam logiki
lub może porównania, a może też wolicie sie okłamywać np. jeżeli chodzi o
produkty dobrych firm produkowane dla marketów lub pod rożnymi nazwami typu
colgate i colodent. To że producent jest ten sam nie oznacza, ze produkt jest
tej samej jakości. Produkty np dobrych firm sprzedawane w marketach to tak
naprawdę produkt drugiej jakości, porównajcie sobie dżem łowicza z marketu i
ze sklepu, różnią się nie tylko ceną ale również ilością owoców w dżemie. W
przeciwieństwie do tego co ktoś na tym forum powiedział, wcale nie trzeba
nowej linii produkcyjnej dla tych produktów, np po prostu idą przed etapem
czyszczenia linii. wiadomo każdy chce trochę oszczędzać, ja również staram się
to robić, ale nie wmawiam sobie że gorsze jest super, tylko nazywam po
imieniu. To samo tyczy sie pieluch tekst, ze pieluch teskowe czy lidlowe sa
tak samo dobre jak pampersy mnie trochę śmieszą. Po pierwsze ich czas
wchłaniania jest dłuższy(wynika to z innych absorbentów) po drugie nie zawsze
są profilowane, po trzecie wcale nie są takie tanie. Przed wyborem pieluch
przetestowałam kilka i wiem że jakość huggisów zielonych (super flex) od
huggisó rózowych jest zupełnie inna tak samo jak happy, czy już nie mówię o
tych ceratowych. czasami tańsze nie oznacza oszczędniejsze
Obserwuj wątek
    • shady27 jestes wlascicielka malego sklepiku? 08.04.07, 22:04
      wiekszosc sklepikarzy tak gada aby obrzydzic ludziom markety, ale to co piszesz jest wierutna bdzura smile wyprobowalam wiele produktow z marketu i ze skelpu osiedlowego, ten sam chlam
      • makurokurosek Re: jestes wlascicielka malego sklepiku? 10.04.07, 13:59
        nie nie jestem właścicielką sklepiku , a to są moje osobiste doświadczenia,
        zwłaszcza jeżeli chodzi o dżemy łowicza bo je kupuję dla małej i zależy mi na
        tym by było w nich więcej owoców niż barwników i cukru
        • shady27 Re: jestes wlascicielka malego sklepiku? 10.04.07, 16:26
          ja tez kupuje dzemy Lowicza, truskawkowy i nie widze roznicy miedzy tym co kupuje w markecie a tym co kupuje w osiedlowym sklepie. No chyba ze cena, bo przeciez prywaciarz wali 50% marzy. Wiem bo sama pracowalam w takim osiedlowym sklepiku.
    • shady27 Re: produkty dla marketów 08.04.07, 22:06
      makurokurosek napisała:


      To samo tyczy sie pieluch tekst, ze pieluch teskowe czy lidlowe sa
      > tak samo dobre jak pampersy mnie trochę śmieszą. Po pierwsze ich czas
      > wchłaniania jest dłuższy(wynika to z innych absorbentów) po drugie nie zawsze
      > są profilowane, po trzecie wcale nie są takie tanie.


      Tu sie zgodze, kolezanka chciala mnie przekonac do lidlowskich pieluch, bo uzywalismy Huggies super flex i wiesz co???? wyszlo 2 razy drozej, bo co chwile zmienialam pieluchy, wiec tanie odpadaja.

      Przed wyborem pieluch
      > przetestowałam kilka i wiem że jakość huggisów zielonych (super flex) od
      > huggisó rózowych jest zupełnie inna


      oczywiscie ze jest roznica, kolosalna. Przy zuzyciu 1 super flexa szlo 3-4 tych zwyklych huggiesow.

      tak samo jak happy, czy już nie mówię o
      > tych ceratowych.

      ceratowych wogole nie bralam pod uwage wink

      czasami tańsze nie oznacza oszczędniejsze

      otoz to. tu sie zgadzam w 100%
    • andromeda55 Re: produkty dla marketów 09.04.07, 19:12
      Nie zawsze droższe oznacza lepsze, chociaż czasami tak jest. Bardzo często
      konsumenci płacą za opakowanie, markę lub reklame w tv. Każdy kupuje w sklepie
      to, na co go stać i co uważa dla siebie za lepsze. Nie potępiajmy cudzych wyborów!!!
    • truscaveczka Re: produkty dla marketów 09.04.07, 23:17
      W temacie pieluch - syperflexów nie znam, różowych huggiesów szło więcej, niż
      lidlowskich. Poza tym wydaje mi się, że jeżeli komuś wystarczy ŚREDNIA jakość za
      ŚREDNIĄcen, to to jest jego osobista sprawa i krucjata przeciwko markom własnym
      marketów nic nie zmieni.
      Co z tego, ze Davidoff czy Twinnings mają świetną opinię, jeśli mi kompletnie
      nie smakują i wolę Neskę i zieloną herbatę z lidla?
      • makurokurosek Re: produkty dla marketów 10.04.07, 13:58
        nie chodzi mi o żadna krucjatę, też czasami kupuję produkty marketowe ale nie
        okłamuję siebie i innych, że są tej samej jakości co te droższe, bo nie są. Co
        się tyczy pieluch to po pierwsze kwestia skóry dziecka, po drugie wyboru
        rodziców, ja w każdym bądź razie nie widzę zbyt dużej różnicy cenowej między
        pampersami czy huggisami zielonymi a pieluchami teskowymi (oczywiście zależy
        gdzie sie kupuje)
        • ulinka123 Re: produkty dla marketów 10.04.07, 14:58
          Zgadzam sie. Sama kupuje niektore marketowe sprawdzone produkty gdy wiem, ze sa
          zadawalajace. Ale nie oszukuje sie, ze sa takie same jak oryginal na wzor
          ktorego jes stworzono.
          A twierdzenie niektorych, ze marketowe jest wrecz LEPSZE, a te drogie to mi
          nawet nie odpowiada/nie smakuje - jest wrecz tragikomiczne. To tak jak by
          mowic, ze mercedes mi sie wcale nie podoba ani bym go nie chciala miec, za to
          maluch to jest dopiero super woz!
          • truscaveczka Re: produkty dla marketów 10.04.07, 15:19
            Naprawdę to takie dziwne? Mnie naprawdę nie podoba się mercedes, a chętnie
            jeździłabym np. Micrą. Nie każdy musi mieć wyrobiony smak/snobować się/czy
            cokolwiek.
            To tak, jakby uważać Warhola za lepszego malarza od Fałata, bo bardziej znany.
            • ulinka123 Re: produkty dla marketów 10.04.07, 17:14
              Nie chodzi mi o snobowanie. Ja tez oszczedzam i kupuje z glowa, czasem
              rezygnujac z jakosci, ale robie to swiadomie i zdaje sobie z tego sprawe. I
              tylko o tym tu mowie: o nieoszukiwaniu sie.
              A mercedes i maluch mialy znaczenie symboliczne (porownaniu jakosci), a nie na
              celu krytyke gustow, czy narzucanie ich. Krotko mowiac, chodzilo mi tu o to, ze
              jak kogos nie stac na cos (lepszego rzecz jasna) to niech przymajmniej nie
              mowi, ze to jest be. Bo tak najprosciej, prawda? I przymajmniej nie jest mi
              przykro, ze inni moga a ja nie...
    • shady27 umowmy sie, ze.... 10.04.07, 16:28
      kazdy kupuje co chce i gdzie chce. Ja kupuje w markecie, nie dlatego, ze mnie nie stac, ale dlatego, ze lubie. Lubie kupic wszystko pod jednym dachem, taniej niz nabijac kabze wyzyskiwaczowi w malym sklepiku(w te swieta caly dzien byl kolo mnie otwarty sklep spozywczy - a pan i wladca tego burdeliku siedzial w domku w rodzinka a pracownicy tyrali).
      • crunch4 Re: umowmy sie, ze.... 11.04.07, 20:09
        heehhe ale wymyslilas a w marketach to szefostwo towar przed swietami na
        polkach ustawialo a potem na kasie w pampersach siedzieli hehe rozwalilas mnie
        i nie gadaj ze lubisz kupowac w markecie tylko szczerze , ze taniej jest
        • shady27 ha ha ha 11.04.07, 20:51
          lubie kupowac w markecie i juz i nie wkladaj w moje usta slow, ktorych nie wypowiedzialam
          • peggy1 Re: ja tez :) 12.04.07, 10:45

            Ja tez lubie robic zakupy w markecie - wszystko pod reka, co mozna kupuje na
            zapas i nie musze potem siatek dzwigac. Do marketu maz ze mna jezdzi i mi zakupy
            przywozi do domu smile)

            I ja NAPRAWDE wole Nesce od Davidoffa. Czyli ze tragikomiczna jestem ??????
      • civic2 Re: umowmy sie, ze.... 14.04.07, 15:06
        a ciekawa jestem przy produkcji czy sprzedaży czego pracujesz, z czego marża
        (tzw kabza) idzie na twoją koleżanko pensję!!!!
        Przynajmniej w małych sklepikach zostawiasz pieniądz w Polsce, który choćby w
        ułamkowej części ale idzie na np przewiezienie karetką twojego chorego dziecka
        do szpitala a nie wypływa do Francji Anglii czy gdziekolwiek indziej.
        Zastanów się trzy razy zanim będziesz opluwać ludzi tyrających !!!!!!! w małych
        sklepikach, którzy w przeciwieństwie do marketów MUSZą ZAPłACIć PODATEK!
        Pozdrawiam.
        • naturella Re: umowmy sie, ze.... 23.04.07, 20:24
          No tak, nie zgadzam się, że pieluchy Tesco i Lidl są takie same jak Pampersy.
          Nie zgadzam się, bo są o niebo lepsze. Ile razy zdarza mi się kupić Pampersy,
          tyle razy pluję sobie w brodę... jedyne pieluszki, które po nocy po prostu
          śmierdzą moczem i są wręcz mokre. Pieluszki z Lidla to wg mnie najlepsze
          pieluszki, jakie są. A testowałam wszystkie dostępne, aktualnie na tapecie mam
          pieluszkomajtki Rossmana.
          • makurokurosek Re: umowmy sie, ze.... 24.04.07, 13:04
            masz prawo sie nie zgadzać, ale ja nie wierzę w lepszą jakość tanich pieluch i
            ktokolwiek miał możliwość wypróbowania dobrych pieluch jednorazowych ten wie (
            niekoniecznie mówi to głośno) że ich jakość jest lepsza, chodzi dokładnie o
            wkład chłonny.
            • elmalina Re: umowmy sie, ze.... 24.04.07, 22:05
              też mi się wydawało, że najlepsze są pampersy, tylko niestety często
              przeciekały, gdy zaczęłam używać te z Lidla to wiem, że do pampersów już nie
              wrócę.
              • makurokurosek Re: umowmy sie, ze.... 25.04.07, 21:24
                ja przede wszystkim używam hugisów zielonych, nie wiem jakie są lidlowskie
                pieluch ale miałam i happy i hugisów różowych, jedynaczki i jeszcze jakieś już
                nie pamiętam jakie bo my je dostaliśmy. Wszystkie dla Tosi były beznadziejne ,
                momentalnie pupa była podrażniona, dlatego sądzę, ze pieluchy lidlowskie nie
                odbiegają jakością od pozostałych marketowych
                • robalrobal Re: umowmy sie, ze.... 02.05.07, 16:08
                  makurokurosek napisała:

                  nie wiem jakie są lidlowskie....
                  dlatego sądzę, ze pieluchy lidlowskie nie
                  odbiegają jakością od pozostałych marketowych

                  Makurokursorek nie używała ale opinię już ma wyrobioną. Eh... szkoda słów.
    • pompompom Re: produkty dla marketów 14.05.07, 16:11
      Hmm, a mnie się wydawało, że w marketach są produkty i tańsze i droższe lepsze
      i gorsze.
      Chyba, że mianem marketowych nazywasz produkty np. Euroshop, czy biedronka.
      Ale czym rózni sie łowicz kupiony w osiedlowym sklepiku od tego samego łowicza
      kupionego w supermarkecie tego nie wiem. Wiem natomiast jak bardzo różni się
      proszek z niemieckiego supermarketu od proszku kupionego w polskim super
      markecie.
      Moja znajoma mawiała, że woli wydać raz większe pieniądze i mieć lepszy
      jakośćiowo produkt na dłuzej niż codziennie wydawać grosze na byle g.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka