Dodaj do ulubionych

Oszczędzamy - ale jak zarobic aby wiecej oszczędza

13.10.07, 15:40
Obserwuj wątek
    • justvip78 Re: Oszczędzamy - ale jak zarobic 13.10.07, 15:43
      Witam wszystkich serdecznie!

      Oszczędzamy, uczymy się ooszczędzać, ale powiedzcie jak zarobić by
      oszczędzac wiecej?
      Do oszczędzania zmusza mnie, jak wielu, sytuacja finansowa,
      utrzymuję się z prac zleconych, gdyz w regionie lubelskim wysokie
      bezrobocie. Szukam aktywnie pracy. Czy macie jakies sposoby na
      dorywczą pracę? Jak to u was jest?
      Sama bardzo chetnie przyjmę dodatkowe zlecenia.
      Pozdrawiam
      Justyna


      • lisia312 Re: Oszczędzamy - ale jak zarobic 14.10.07, 20:57
        szczerze -nie oszczędzam na siłę. Tam gdzie się da, to i owszem, ale bardziej
        skupiam się na tym ,żeby zarobić.9 lat temu zaczęłam pracować w firmie, w której
        najbardziej podobały mi się szkolenia. Na jednym z nich usłyszałam ( i zapadło w
        pamięć), że lepiej myśleć jak zarobić, a nie zaoszczędzić, przemyślałam i
        zgadzam się z tym. Załóżmy, że mam 1000 zł, ile mogę zaoszczędzić? 100 zł? W tym
        czasie pracując zarobię o wiele więcej.
        Tu pewnie odezwą się ( słusznie zresztą) głosy, że nie każdy może mieć pracę, w
        której zarobki zależą ode mnie.Ale ja akurat mam i jak mam dobrą motywację, to
        potrafię zarobić, ale czasem mówię, o Boże, żeby mi się chciało chcieć!!!
        • ktw2007 do Lisia 312 15.10.07, 11:36
          " lepiej myśleć jak zarobić (...) " -Zgadzam sie oczywiście z Tobą w
          100 % .ALe oszczedzanie ( oszczędne życie - patrzenie na ceny -
          porównywanie - szukanie - czyli cała ta " dłubanina " ,przez ktorą
          nalezy przejśc , by ocenić ile zycie MUSI kosztować - a ile MOŻE )
          warto też " trenowac " na wszelką ewentualnosc - na wypadek choroby
          gł.żywiciela rodziny .Mam wrażenie ,ze niektórzy po niespodziwanej
          utacie - tak z dnia na dzień - dochodowej pracy , nie potrafiliby
          się odnależć . ( nie robię tu żadnych osobistych aluzji). POzdr.
          • serendepity Re: do Lisia 312 16.10.07, 18:04
            Praktykuje oba podejscia. Dazyc do wyzszych zarobkow, inwestowac w siebie itp,
            ale z drugiej strony po co przeplacac, skoro mozna kupic cos taniej. Oczywiscie
            bez skapstwa.

      • zuzazuzazuza Re: Oszczędzamy - ale jak zarobic 15.10.07, 12:06
        Z mojego doswiadczenia:
        wszystko zalezy od konkretnych umiejetnosci, specjalizacji
        zawodowej. Jesli masz jakies umiejetnosci,ktore daja szanse na
        dodatkowa prace to mow o nich ludziom obok Ciebie i rozgladaj sie za
        dodatkowa praca. a potem jak przyjdzie propozycja to nie odmawiaj
        (zakladamy ze jest to propozycja rozsadna jesli chodzi o zakres prac
        i pieniadze).Zazwyczaj zadowolony zleceniodawca, poleci Cie komus
        nastepnemu, albo zleci kolejne prace i tak dalej i tak dalej..nawet
        jak dostaniesz dwie propozycje w tym samym czasie- czasem warto
        wziac obie wink
        To działa, jesli wykonuje sie powierzone prace rzetelnie i w
        terminie..
        oczywiscie, zdaje sobie sprawe ze osoba mieszkajaca w poPGRowskiej
        wsi ma mniejsze pole manewru niz mieszkaniec duzego miasta, ale
        mozna..
        Moje osobiste doswiadczeni uczy, ze dodatkowe prace zdobywa sie
        raczej po znajomosci niz w ogloszenia..
        oczywiscie dodatkowa praca ma ogromny minus: tak zarabiasz wiecej,
        ale pracujesz wiecej..A potem zarabiasz duzo wiecej i pracujesz duzo
        wiecej... I tu kazdy sam stawia sobie granice..
        oczywiscie,jest zaleta: nie straszne Ci przeciwnosci losu typu maz
        traci prace, ale przy nagromadzeniu terminow prac (a zawsze tak
        bedzie wczesniej czy pozniej!) musisz pracowac chocbys byla chora,
        chocbys padala na nos..
        To jest cena utrzymania sie "na rynku"- bo tutaj duzo bardziej niz
        przy pracy etatowej, czuje sie oddech konkurencji na plecach..
        czy taka filozofia odpowiada wszystkim- nie bede sie wypowiadac. ja
        tak ciagne od wielu lat, dzisiaj przysypiam w pracy, bo pracowalam
        do 3 nad ranem,a wczesniej jeszcze mialam 6 godzin wykladu. wczoraj
        byla niedziela..
        Moze nie warto, a moze wlasnie warto, bo to daje ogromna satysfakcje
        i sile...
        No ale to nie forum filozoficzne tylko oszczednosciowe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka