Dodaj do ulubionych

Pani Domu nr 8 - luty 2008

26.02.08, 09:25
kupiłam ze względu na tematy z okładki
- jak przedłużyć trwałość kosmetykom
- 50 sposobów na oszczędności bez wyrzeczeń

mam wrażenie, że wszystko, co jest w tych artykułach, było już na
tym forum, ale pomyślałam sobie, że może ktoś chciałby się zapoznać
z tymi artykułami lub mieć pod ręką takie swoiste mini kompendium

koszt gazety 1,70
Obserwuj wątek
    • hala24_2 Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 26.02.08, 11:45
      w poszukwaniu
      > - 50 sposobów na oszczędności bez wyrzeczeń
      >
      znalazłam artykuł o podobnej tematyce "Oszczędzać, ale jak?" moim
      zdaniem warto przeczytać.
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,4306
      cudownych 50 sposobów nie znalazłam jeśli jest coś wartego uwagi to
      proszę o podpowiedz(mieszkanie za granicą nie zawsze jest przyjemne
      daleko do sklepu z Polską prasą)
      • serendepity Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 26.02.08, 11:58
        Artykulu z Pani Domu nie zobacze z tych samych wzgledow co Hala, ale ten drugi
        artykul to jakis taki ogolny. Myslalam, ze moze beda konkretne rady, a tam byla
        tylko ogolna teoria.

        A co jest w tym pierwszym, moze napiszecie cos wiecej?
        • hala24_2 Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 26.02.08, 17:57
          Mi w tym poleconym przezemnie spodobała sie zasada placenia najpierw
          sobie a pozniej pozostałym czyli przelewanie kwoty na konto i
          gospodarowanie resztą.
          Przyznam że skorzystałam z podpowiedzi i zaczełam odkładać w
          tajemnicy przed mężem pewną kwote pieniędzy z każdej mojej wypłaty
          (mam tygodniówki)dodalam też jaieś drobne z reszty i tym sposobem
          przez 2 tygodnie odłożyłam całkiem ładną sumke, maż się nie
          zorientował smile.Myśli że już nie mamy pieniędzy i mam nadzieje że tak
          zostanie smile).
        • arribeth Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 26.02.08, 19:00
          Przejrzałam dziś pobieżnie w Empiku Panią Domu i zaoszczędziłam 1,70 czy ile ona
          tam kosztuje. Nic odkrywczego: polecają najpierw zrobienie stałych
          comiesięcznych opłat i gospodarowanie "na życie" resztą, opłaty przez internet i
          u wystawcy rachunku, kupowanie sprawdzonych marek własnych dyskontów, prysznic
          zamiast kąpieli, zakręcanie kurków, gaszenie światła jeśli opuszcza się
          pomieszczenie na dłużej niż 6 minut, zmywanie w zlewie a nie pod bieżącą wodą,
          pranie z zapełnionym bębnem, korzystanie z komunikacji miejskiej zamiast auta,
          nie przewożenie w bagażniku auta mnóstwa niepotrzebnych rzeczy (ponoć lżejszy
          zużywa mniej paliwa), korzystanie z programów lojalnościowych, płacenie gotówką
          a nie kartą, wstawianie do lodówki zimnych rzeczy a nie ciepłych itd. itp.
          sposoby chyba dobrze znane oszczędnym...
          • alba.alba Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 26.02.08, 20:40
            arribeth napisała:
            > korzystanie z komunikacji miejskiej zamiast auta

            To mi się najbardziej spodobało, bo w sumie to ja to wymyśliłam. A że sporo osób z tego forum się z tego śmiało, to ich strata i przy okazji kompromitacjawink

            > płacenie gotówką a nie kartą
            Ale większe prawdopobieństwo, że nas okradną i wtedy nici z oszczędności.
            • serendepity Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 27.02.08, 18:07
              > To mi się najbardziej spodobało, bo w sumie to ja to wymyśliłam. A że sporo osó
              > b z tego forum się z tego śmiało, to ich strata i przy okazji kompromitacjawink

              Chyba chcialas powiedziec: promowalas, bo raczej nie wymyslilas.
            • kasiulkkaa Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 27.02.08, 23:42
              > To mi się najbardziej spodobało, bo w sumie to ja to wymyśliłam.
              I jednym słowem o tobie nie wspomnieli w artykule?! Powinnaś ich pozwać do sądu
              za takie przeoczenie.

              A że sporo osó
              > b z tego forum się z tego śmiało, to ich strata i przy okazji kompromitacjawink
              Jak zwykle pomijasz kontekst wypowiedzi, ale to już u ciebie normalna, więc nie
              ma CZEGO kompromitować.
            • arribeth Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 28.02.08, 11:30
              A ja wolę korzystać z auta, a nie gnieść się w autobusie z setkami innych ludzi
              i wystawać na przystankach. Nie mówiąc już o tym, że oszczędzam czas.
          • ataner30 Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 27.02.08, 17:02
            > płacenie gotówką a nie kartą,

            dlaczego placenie gotowka jest tansze? Przeciez wiekszosc kart (w tym takze
            kredytowych) nie pobiera prowizji za korzystanie z oplat bezgotowkowych.
            • serendepity Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 27.02.08, 18:09
              Moze chodzi o to, ze niektorzy nie widza jak im pieniadze wyplywaja z konta jak
              placa za wszystko karta, a jak gotowka sie konczy to niewatpliwie widac wink

              Ja place karta za wszystko, bo wtedy nie musze meczyc sie z zapisywaniem
              wydatkow tylko pobieram wyciag z konta.
              • beatrix_75 Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 28.02.08, 08:39
                A ja lubie zapisywac ..i wcale mnie to nie męczy -wręcz
                przeciwnie , jak wszystko zapisuje , to mam duza kontrolę nad moimi
                zachciankami .
                Przegladam zapiski ..a tam czarno na białym ..kosmetyki ( i kwota )
                Przy nastepnych zakupach sobie to przypominam , czasem schowam
                jakąs rzecz i o niej zapominam , zapiski mi przypominaja o tym ,co
                juz mam wink
                • serendepity Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 28.02.08, 11:20
                  Mam tendencje do automatyzowania roznych procesow i dlatego wole sciagnac
                  elektroniczny wyciag z konta, niz zapisywac recznie smile Potem wrzucam to w
                  arkusz. Dlatego tez place za wszystko co sie da karta.
            • magdalaena1977 Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 28.02.08, 09:14
              ataner30 napisała:

              > > płacenie gotówką a nie kartą,
              >
              > dlaczego placenie gotowka jest tansze? Przeciez wiekszosc kart (w tym takze
              > kredytowych) nie pobiera prowizji za korzystanie z oplat bezgotowkowych.
              Ja też nie rozumiem. Przecież karta kredytowa daje darmowy kredyt, mBankowska
              złota rybka jest też za darmo przy określonych obrotach.
            • chill karta 28.02.08, 12:39
              Myślę, że chodzi o karty kredytowe. To bez wątpienia jest droga przyjemność już
              sama w sobie...
              • magdalaena1977 Re: karta 28.02.08, 13:30
                chill napisała:

                > Myślę, że chodzi o karty kredytowe. To bez wątpienia jest droga przyjemność już
                > sama w sobie...
                dlaczego ? przecież kredyt jest darmowy a za używanie karty się nie płaci ?
                (przynajmniej u mnie tak jest)
                • chill Re: karta 28.02.08, 21:01
                  Chyba żartujesz. Karta kredytowa to chyba najdroższe cholerstwo. Wszystkie karty
                  kredytowe są oprocentowane, dlatego ja korzystam tylko z tzw. zwykłych kart, a
                  wszelkie zaproszenia do założenia kredytówki odrzucam.
                  • jop Re: karta 01.03.08, 08:46
                    Rozumiem, że ta Visa Citibanku, z której korzystanie nie kosztuje mnie NIC przy
                    spłacaniu zadłużenia w terminie (a zawsze tak robię), czyli bez opłaty rocznej,
                    bez opłaty za ubezpieczenie, i bez prowizji, to mi się przyśniła? Chyba się
                    uszczypnę.
                    • magdalaena1977 Re: karta 01.03.08, 16:20
                      jop napisała:

                      > Rozumiem, że ta Visa Citibanku, z której korzystanie nie kosztuje mnie NIC przy
                      > spłacaniu zadłużenia w terminie (a zawsze tak robię),
                      > czyli bez opłaty rocznej,
                      mBank zwraca opłatę, jak masz odpowiednio dużo transakcji (a ja mam)
                      > bez opłaty za ubezpieczenie,
                      nie płacę ubezpieczenia - wystarczy mi zwykła ochrona z banku.
                      > i bez prowizji
                      U mnie prowizja jest tylko za wypłaty z bankomatu. To nie wypłacam kredytówką
                      tylko zwykłą kartą do konta.
                • chill Re: karta 28.02.08, 21:04
                  No i widziałaś kiedyś darmowy kredyt? Nie mówiąc już o ukrytych opłatach? Bo
                  jeśli kredyt darmowy i karta też, to nie bank, tylko instytucja charytatywna
                  chyba... smile
                  • pty-sia Re: karta 29.02.08, 21:52
                    mam kartę VISA od lat. Teraz w BPH. Z promocji. Jeżeli w ciągu roku
                    mam określony poziom zakupów to za nią nie płacę (a ponieważ dużo z
                    niej korzystam to nie płacę, mąż też). Jeżeli nie zrobię 3
                    tranzakcji w miesiącu to płace dodatkowo bodajże 3 zł za kartę (ale
                    ja je robię)Jeżeli spłacę CAŁE zadłużenie w danym okresie - to jest
                    bez odsetek. Jeżeli okres zaczyna się 11.01 to kończy 10.02, a
                    spłacić muszę do 5.03 - czyli z nastepnej pensji. Nie pobieram z
                    karty gotówki - wtedy odsetki lecą od razu.
                    Ponieważ konto w BPH też mam w promocji - płacę za nie 4 zł
                    miesięcznie za karty do bankomatu (moją i męża) i to sa wszystkie
                    moje opłaty.
                    Natomiast jakbym nie spłaciła w terminie CAŁÓŚCI zadłużenia za dany
                    okres - to wtedy oczywiście wysokie odsetki. Ale to się mi zdarzyło
                    2 razy, a z kart korzystam już parę lat (ale to że mogłam nie
                    spłacić akurat mnie ratowało - nie musiałam brać kredytu na szybko i
                    na dłuższy okres).
                    Bank liczy na to, że nie spłacisz zadłużenia - z tego żyje. A
                    ponieważ nie wie kto nie spłaci opłaca mu się wydać dużo kart,
                    licząc na to że nie wszyscy spłacą (i jak widać to mu się opłaca).
                    Stąd karty dla tych co przestrzegają regulaminów i spłat. I nie
                    szaleją z wydatkami. Mam ustalony limit ile miesięcznie mogę
                    zapłacić kartą, tak by mieć potem z czego spłacić - i tego się
                    trzymam.
                    Ale trafiła mi się rok temu okazja - kupno ostatniego auta z
                    wyprzedaży, tyle że trzeba było od ręki wpłacić 2000 zaliczki. Nie
                    posiadałam takiej gotówki, a kredyt na samochód miałam dostać za
                    parę dni, a nikt mi nie gwarantował że za parę dni oferta będzie
                    aktualna. Karta się przydała.

                  • jop Re: karta 01.03.08, 08:47
                    Bank dostaje prowizję od transakcji, którą ściąga ze sprzedawcy. Dla kupującego
                    jest ona niewidoczna.
    • aann01 Re: Pani Domu nr 8 - luty 2008 27.02.08, 07:23
      Przeczytałam polecony artykuł i wiele z tego co napisano jest
      zawarte w książce D.Bacha "Ruchme schody do fortuny".Ksiązka jest
      warta polecenia nie tylko ze względu na zawarte przykłady jak i
      również na pozytywne nastawienie do oszczędzania.
    • beatrix_75 Kupiłam 27.02.08, 09:50
      RZeczywiscie te wszystie rady sa nam juz obytym na forum znane , ale
      ogolnie podobały mi sie tam inne artykuły ..szczeg. o czworaczkachwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka