Dodaj do ulubionych

zdecydowalam sie na wychowawczy

12.08.08, 16:24
zdecydowalam sie na urlop wychowawczy do konca roku.Wiem ze te chwile z corka
sa bezcenne,ale niestety nasz budzet bedzie bardzo mocno napiety.Trzymajcie za
mnie kciuki.Mam nadzieje ze dobrze wybralam
Obserwuj wątek
    • joko5 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 12.08.08, 16:29
      To witaj w klubie. Ja również na wychowawczym od września.
      • gmmazur Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 12.08.08, 16:32
        to i ja sie dopiszę, też od września
        • joko5 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 12.08.08, 16:41
          Czyli każda z nas uboższa o swoją pensję od września.
        • mamamai77 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 12.08.08, 16:42
          I JA również od 25 sierpnia zaczynam wychowawczy do końca
          października .Chciałabym do końca roku ,ale nie damy rady.Będziemy
          żyć w trójke za 2300-2600.Też mam nadzieję,że sobie
          poradzimy.Najgorsze,ze rata za samochód 380zł.Innych opłat nie mamy
          wiekszych.
          • angelaxyz84 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 12.08.08, 22:56
            I ja też się dopiszę.W trójkę za ok 2500,a opłat mamy full.
    • aneczkamm Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 13.08.08, 18:45
      A ja od 27 sierpnia, urlop na 3 lata. Od razu na 3 lata, bo po
      pierwsze chcę sama wychowywać swoje maleństwo przynajmniej przez 3
      lata i cieszyć się każdą chwilą spędzoną z nim, po drugie w mojej
      pracy zarabiałam najniższą krajową przy pracowaniu we wszystkie
      soboty miesiąca + 1 niedzielę w miesiącu 12 godz. po trzecie raczej
      nie potrzebują już tam pracownika, po czwarte nienawidziłam tej
      roboty, a po piąte, mieszkam w małym miasteczku, w którym jeśli już
      znalazłabym pracę, to właśnie za najniższe wynagrodzenie.
      Nasze miesięczne dochody to ok. 1400-1800 (pensja męża) i
      prawdobodobnie (w 2007 mąż więcej zarabiał) 400zł zasiłek
      wychowawczy i 100zł zasiłek rodzinny na 2 dorosłe osoby, 4 latka i 4
      miesięczne maleństwo. Jest ciężko, ale ja wychowałam się w domu, w
      którym raczej brakowało pieniędzy, więc jeśli można tak napisać
      jestem przyzwyczajona. Do tego wszystkiego musimy oddać teściowej
      6500zł. mam swoje sposoby na oszczędzanie, np. kupuję ciuchy w
      lumpeksach, dzieci chodzą ubrane jakbym wydawała na nie fortunę,
      zapisuję wydatki, robię to od kiedy jestem mężatką, przynajmniej
      wiem na co wydajemy kasę, buty zimowe z membraną, nowe kupuję dla
      synka na allegro ostanio za 56zł z przesyłkę, nieprzemakające,
      super, w porównaniu do Bartków różnica cenowa ogromna. Jakoś sobie
      radzimy, trochę z pomocą bliskich, częste obiady u mamy, pożyczone
      ciuszki, ubrania dla męża od jego taty, który kupuje same porządne
      rzeczy, więc służą bardzo długo, kasa na prezenty dla dzieci, wtedy
      kupuję im to co jest potrzebne, itp. Gdyby nie ta pomoc, byłoby
      znacznie trudniej, bo i tak nie wystarcza do końca miesiąca.
      Ostatnio zaszalałam i wydałam 240zł na letnie buty (4 pary po
      przecenie, bez przeceny kosztowały 385zł) i 110 zł na spodnie (3
      pary), pewnie to dla niektórych grosze, ale dla mnie nie. Nie miałam
      co na siebie włożyć, niestety nie schudłam jeszcze po ciąży i
      musiałam coś kupić, od razu humor się poprawił, pomimo tych zbędnych
      kilogramów i powiększonej lini kredytowejsmile No to się rozpisałam.
      Trzymam za Was kciuki dziewczyny!
      • gocha06_75 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 15.08.08, 22:19
        Ja na wychowawczym od 7 lipca, też na 3 lata. Mamy około 3500 zł dochodu na 4
        osoby, w tym około 2200 na miesiąc opłat (hipoteka). Żyję oszczędnie, od 12 lat
        na swoim, z dala od rodziców i bez ich pomocy (żadnych obiadków niestety sad,
        darmowej opiekunki itp.) i udało nam się zaoszczędzić tyle, że na raty za
        mieszkanie rezerwę żelazną mam smile Ubieram siebie i dzieci w lumpeksach, też nie
        schudłam jeszcze po ciąży ale ciuchów nie kupię - zainwestowałam w dietę, która
        zawsze w moim przypadku skutkuje i będę mieć ciuchów full (sknera jestem, poza
        tym to dobra motywacja do odchudzania).
        Jak córcia podrośnie zacznę pracować w domu, tak, żeby móc się nią zajmować.
        Kiedy patrzę na swojego syna, z który siedziałam w domu 2 lata - nie mam
        dylematów czy warto. Dziś jest świetnym pięciolatkiem, choć nie powiem, żebym
        nie miała żadnych z nim problemów smile
        Poza tym zmienił mi się pracodawca (fuzja firm) i zaraz po powrocie dostałabym
        propozycję nie do odrzucenia, więc.....
        smile)
        Pozdrawiam
    • exylia Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 14.08.08, 21:32
      Dacie radę. My dajemy radę za 2 tys z groszami na 3 osoby już od 1,5 roku. Całe
      szczęście nie mamy żadnych kredytów - opłaty tylko za mieszkanie, samochód i
      komórki (na kartę). Siedzę w domu, więc obiady gotuję - taniej i zdrowiej.
      Ciuchy kupuję na wyprzedażach i w lumpeksach. Tylko na butach nie oszczędzam.
      Ba, jeszcze parę groszy uda się oszczędzić
      • stokrotka.a Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 15.08.08, 22:21
        ...a ja na wychowawczym od czerwca i planuję 3 lata.Chcę sama wychować córkę, no
        i skończyć studia.Praca kiepska najniższa średnia krajowa, bez możliwości
        rozwoju więc nawet się nie zastanawiałam smile
        Żyjemy z pensji małża,mam nadzieję że damy radę trochę się boję.Dużo rat i
        opłat,musimy dać radę.
        Niestety nie możemy liczyć na pomoc rodziny.
        Pozdrawiam!
    • akacjax Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 23.08.08, 14:12
      Jako, ze temat daleki ode mnie osobiście-choć w bliskiej rodzinie-na czasie dorzucę tylko swoje refleksje i obserwacje:
      -należy sprawdzić, czy nie należą się dodatki mieszkaniowe z MOPS-u
      -należy sprawdzić, czy mąż nie mógłby dodatkowo pracować, bądź czy nie znalazłaby się jakaś domowa(albo nawet poza domowa) praca wspierająca budżet dla osoby na wych. Czasem mogą to być takie sprawy: pilnowanie innego dziecka, pomoc starszej osobie, może telemarketing.

      Poza tym uważam, że decyzja jest słuszna. Ja wróciłam od razu po macierzyńskim do pracy i wiem, że to było niekonieczne. Ale uważajcie-by nie doszło do sytuacji domowej, że mąż przestanie pomagać(albo same go wyręczycie zawsze-bo nie pracujecie...).
      • jamesonwhiskey Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 00:04
        > -należy sprawdzić, czy mąż nie mógłby dodatkowo pracować, bądź czy nie znalazła

        >Ale uważajcie-by nie doszło do sytuacji domowej, że mąż przestanie
        >pomagać(albo same go wyręczycie zawsze-bo nie pracujecie...).

        nie no brawo, wyslac kolesia do drugiej roboty, a jak juz z niej wroci po 16
        godzinach to niech sobie jeszcze ugotuje obiad, i posprzata
        • akacjax Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 12:34
          Czasem wystarczy, by pracował kilka godzin tyg. dodatkowo. Nie od razu na dwa etety.

          A co do dalszej części postu: ważne bywa drobiazg-nie dodawanie przez swoje bałaganiarstwo pracy dla żony-która przecież jest w domu."(czyt. nic nie robi)"

          Wiele kobiet ciężko i długo pracuje, ale nie znam takiej, która z tego tytułu po powrocie z pracy rzuca się przed tv z gazetą w dłoni. Raczej oddają się zajęciom domowym, które są niezbędne do wykonania, a chetnych do tego zazwyczaj znacznie mniej niż domowników.
    • tinga1 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 23.08.08, 15:02
      Zdecydowanie 3mam kciuki. Pieniądze rzecz płynna, a twoje dziecko już nigdy
      więcej nie będzie stawiało pierwszego kroku.
      Trzymaj się - będzie dobrze.
    • sagittarius_84 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 25.08.08, 13:59
      Muszę przyznać dziewczyny, że Was podziwiam.
      Rezygnowac z pracy i żyć z jednej pensji. Naprawdę podziwiam.

      Sama jeszcze mam dziecko tylko w sferze planów, ale wiem, ze nigdy
      bym nie zrezygnowała z pracy! Mam koleżanki, które również nie
      wyobrażają sobie siedzenia w domu cały dzień, życia z jednej pensji
      i swietnie sobie radza z obowiązkami pracującej mamy.

      Oczywiście wszytsko też zależy od tego jaką dotychczas miałyście
      pracę.
      Ja pracuje w biurze 8-16, zababiam ponad 2 tys. i nigdy bym nie
      zrezygnowała, z dzieckiem będzie moja mama,
      przecież to tylko 8 godzin, wracam i mam całe popołudnie dla siebie
      i dziecka.
      Jeśli mielibyśmy w 3ke żyć tylko z pensji męża, to długo byśmy chyba
      nie pożyli. Nie umiałabym zrezygnować z wszytskiego na co dotychczas
      nas stać, nie mówiąc już o odłożeniu na jakieś wakacje.
      • ula27121 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 25.08.08, 14:25
        Oj, oj, żeby się tylko nie wywiązała dyskusja o wyższości matek niepracujących
        nad pracującymi lub odwrotniewink))
        • beatrix_75 do Sagittarius 25.08.08, 14:42

          piszesz
          Sama jeszcze mam dziecko tylko w sferze planów, ale wiem, ze nigdy
          bym nie zrezygnowała z pracy!

          A ja ci powiem jedno NIGDY NIE MOW NIGDY wink

          dodajesz takze
          przecież to tylko 8 godzin, wracam i mam całe popołudnie dla siebie
          i dziecka.

          Najpierw urodz dziecko - wróc do pracy i potem powtórz sobie to co
          napisałas dzis :ze CAŁE popołudnie to duzo wink
          na 99.9 % zmienisz zdanie
          no chyba ,ze Twoje Mama ci posprzata , ugotuje - wypierze ,
          wyprasuje - poukłada

          pozdr.
          beata
          • babeth Re: do Sagittarius 25.08.08, 15:07
            do beatrix. Zgadzam się nigdy nie mów nigdy.
            Przy pierwszym dziecku też wróciłam zaraz do pracy bo miałam bardzo dobrze
            płatną pracę. Też pracowałam do 16h00 tyle, że jeszcze musiałam dojechać do
            domu. Także praktycznie z dzieckiem widziałam się przez 2 góra 3 godziny
            dziennie. Też bawiła babcia. Przy drugim zostałam w domu. Jestem na wychowawczym
            ale stale pracuję w domu na zlecenia . Do drugiego dziecka przychodzi opiekunka
            czyli wychowuje się pod moim okiem. I jaki jest efekt dzisiaj: z młodszym
            praktycznie nie ma problemów wychowawczych. A 4 latka wychowywana przez babcię -
            jak tylko coś próbujemy egzekwować, wymagać słyszymy że zaraz się wyprowadzi do
            babci i więcej jej nie zobaczymy. Ona ma dopiero 4 lata, co to będzie za 10
            lat... Oto jaką cenę zapłaciłam za powrót do dobrze płatnej pracy. Teraz żyjemy
            bardzo biednie, często na debecie. Ale zdecydowanie nie żałuję.
            • beatrix_75 Re: do Sagittarius 25.08.08, 15:24
              no u nie podobnie smile - tez 4-latek i tez wrociłam do pracy
              po macierzynskim
              jeszcze sie nie wyprowadza do Babc smile( obie go piastowały na
              zmiane ) ale jest krnąbrny i rozpieszczony ...pracuje nad tym

              ja powrót do pracy przypłaciłam nerwowością ...przy chorobie
              Młodego - zawsze zgrzyt w pracy ...i te wyrzuty sumienia ,ze tak
              mało czasu moge poswiecic dziecku
              O pracach domowych nawet nie wspominam ...

              Przy drugim ( jesli wszystko sie dobrze ułozy ) - pewnie pojde na
              wychowaeczy .
              • monika1798 ja też na wychowawczym 25.08.08, 21:33
                witam wszystkich na tym forum jestem nowa.od sierpnia jestem na
                wychowawczym.Pracowałam w sklepie od 10 do 18 plus po pół godziny na
                dojazdy,także dziecka bym prawie nie widywała.po pierwszej ciąży poszłam do
                pracy jak córa miała 8 m-cy(teraz 3 latka)w styczniu urodziłam synka i
                zdecydowałam sie na wychowawczy,mam nadzieje że damy rade z wypłaty mężą
                (1200),plus zasiłek wychowawczy z rodzinnym ok 500 zł.Od tygodnia opiekuję sie
                dodatkowo dwójką dzieci co da nam dodatkowe 600 zł(taka stawka w małym
                miasteczku).Od września zapisywać wydatki (mam już arkusz "mirotki" dzieki
                wielkie)trzymam za wszystkich kciuki damy rade .Chwile spędzone z naszymi
                dziecmi bezcennesmile
      • aska90 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 25.08.08, 21:55
        Powtórzę za innymi: Nigdy nie mów nigdy. Wprawdzie pracujemy obydwoje, ale mamy
        elastyczne godziny pracy. Tak więc dało się je ustawić tak, żeby opiekunka była
        przez kilka godzin (do 5 maksymalnie), nie 8 czy 10. A pozostałe godziny młody
        jest z tatą lub ze mną na zmianę.

        wracam i mam całe popołudnie dla siebie
        > i dziecka.
        Też masz tak wspaniałego męża pedanta, który sprząta odruchowo, jak mój
        egzemplarz? Czy może twoja mama będzie opiekować się dzieckiem i sprzątać.
        Kwestii finansowych nie poruszam, to wasza wewnętrzna sprawa. Ale gdyby zamiast
        babci była opiekunka, to niestety z ponad 2 tysięcy jakąś sumę na ten cel
        musiałabyś przeznaczyć.

        Ale to twój wybór, do którego masz prawo. Tak jak inne matki do swoich.
      • sagittarius_84 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 25.08.08, 22:18
        Wiedziałam, że taki będzie odzew, miałam się nie odzywać, ale co tam, każdy ma
        prawo wypowiadać swoje zdanie toteż to uczyniłam.
        Moje zdanie wyraziłam tylko raz i nie mam zamiaru wdawać się z Wami w dyskusje.
        Ja świadomie sobie nie obniżę poziomu życia bo ani ja ani moje dziecko nie było
        by szczęśliwe, tym bardziej, że wiem, że da się wszystko ze sobą pogodzić i
        wiem, że mi się uda.
        Mam całą masę pracujących koleżanek i nie zauważyłam, żeby ich dzieci były
        jakieś 'inne' od tych mających mamę cały czas przy sobie.

        • aska90 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 25.08.08, 22:27
          Ale to, że koleżanki pracują (uznajmy, ze jestem jedną z nich), to chwała im za
          to. Równa chwała kobietom, które decydują się na urlop wychowawczy. Ty na razie
          teoretyzujesz. Być może wrócisz do pracy, być może chętnie zostaniesz na
          wychowawczym. Nie możesz tego wiedzieć na 100 procent, za wcześnie na to. Co nie
          znaczy, że nie możesz planować. Dobrze, że to robisz, ale wyjdzie w praniu.

          > Ja świadomie sobie nie obniżę poziomu życia
          Brutalna prawda brzmi, że dziecko kosztuje. Samo jego pojawianie się obciąża
          budżet. Po prostu.
          • sagittarius_84 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 08:09
            > Brutalna prawda brzmi, że dziecko kosztuje. Samo jego pojawianie
            się obciąża
            > budżet. Po prostu.

            Dlatego, żeby go wychować i utrzymać, a jednocześnie zapewnić naszej
            rodzinie godny i przynajmniej zbliżony poziom życia, moje dziecko
            będzie mieć pracującą mame.

            Pozatym wynika to rownież z tego, że nie umiałabym być całe 24/7 w
            domu. Poprostu zwariowałabym!
            • aska90 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 10:03
              Wiem, że to może być dla ciebie trudne, ale sprobuj sobie wyobrazić
              przynajmniej, że nikt nie zamyka matki z dzieckiem w domu. Kobieta nie jest
              przykuta do kaloryfera...
              Pomijam skrajną patologię.
              • sagittarius_84 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 10:37
                Wyobraż sobie, że umię sobie to wyobrazić.

                Nie umię natomiast sobie wyobrazić nie pójść do pracy po
                macierzyńskim, tymbardziej że wiem, ze moje dziecko bedzie w dobrych
                rekach i będzie dobrze wychowywane bo mam zaufanie do moich
                rodziców, wiem, że nie rozpieszczą mi dziecka.

                Może wynika to z faktu, że ja zostawałam z babcią bo moja mama
                wróciła do pracy i u nas to 'rodzinne'. Nie przypominam sobie, żebym
                była rozpieszczana jakoś specjalnie. Moja mama sobie swietnie ze
                wszystkim poradziła (sama sprzątała, gotowała itd. babcia nic za nią
                nie robiła, i ja zamiarzam tak samo) i rozmawiałam kiedyś z nią na
                ten temat - uważa, że powinnam zrobić tak samo.

                Dla mnie szcęśliwa mama, to też taka spełniająca się poza domem, w
                pracy.

                Ja wychodzę z założenia, że jak się cos planuje to mozna to
                zrelizować, jak się chcę. A ja chcę byc pracującą mamą!

                • joko5 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 10:55
                  Przy pierwszym dziecku wróciłam do pracy gdy córka miała 8 m-cy,
                  woziłam Ją do mojej mamy, nie wyobrażałam sobie, że mogłabym nie
                  wrócić do pracy. Niestety wiele mi umknęło z Jej pierwszych
                  osiągnięć, po pracy często byłam zmęczona, trzeba było posprzątać,
                  ugotować, zrobić zakupy, pomimo dzielenia się obowiązkami z mężem
                  mało czasu spędzałam z córką. 13 lat odkładałam decyzję o drugim
                  dziecku ze względu na pracę i powiedziałam dość i tak mnieli do mnie
                  żal, że zaszłam w ciążę. Nie mam zamiaru ponownie utracić tak
                  ulotnych chwil z dzieckiem (kto nie ma dzieci nie zrozumie tego)
                  dlatego idę na wychowawczy. Budżet będzie skromniejszy o jakieś
                  2,5tys, ale cudownych chwil z małym nie da się przeliczyć na
                  pieniądze, ale do tego trzeba dojrzeć, tak jak do macierzyństwa. Nie
                  można tu teoretyzować (też tak robiłam) tu potrzebne są dojrzałe
                  decyzje. Tak czy inaczej od września będę na wychowawczyn, na razie
                  na rok, ale chyba przedłużę do trzech lat. Kiedyś nie rozumiałam
                  mam "siedzących w domu" z dzieckiem, wręcz je potępiałam, takie kury
                  domowe, ale podobno tylko krowa nie zmienia zdania.
                  • beatrix_75 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 11:11
                    Kiedyś nie rozumiałam mam "siedzących w domu" z dzieckiem, wręcz je
                    potępiałam,takie kury domowe..(...)

                    Bo jednak jest obraz kobiety - niestety wciaz pokutujący- obraz
                    kobiety zaniedbanej - roztytej - bez ambicji - uwieszonnej na
                    chłopie wink
                    U nas na ślasku - dodatkowo - taka kobieta ( kiedys )co tydzien
                    pucowała okna i plotkowała...
                    Nic bardziej błędnego -trzeba tylko wykrzesac z seibie nieco
                    entuzjazmu i pozytywnej energii ...
                    w domu na pewno nie wolno "siedziec "smile
                    Jesli dziecko będzie zdrowe --to nawet mając skromny budzet - mozna
                    zorganizowac zajęcia /wyjazdy plenerowe .
                    są fora regionalne - mozna sie umawiac na spotkania z dziecmi ...
                    I mnostwo innych mozliwości - Jesli jest w domu internet -to (
                    prawie )wszystko jest w zasiegu ręgi



                    • akacjax Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 12:23
                      Od pewnego czasu pojawia się poniżające traktowanie kobiet, które przerywają pracę po urodzeniu dziecka (dzieci) przez inne kobiety. Często przez te, które same zdecydowały się wrócić do pracy po macierzyńskim. Wg mnie dyskusji nie podlega krytyka przez osoby, które same dzieci nie maja-bo w ogóle nie wiedzą o czym mowa, ani nie przeszły przez ową macierzynską burzę hormonów mocno zmieniajacych punkt widzenia.

                      Każde rozwiązanie jest dobre, byle było przemyślane. Problemem bywa to, że nie zawsze wiemy na co zwrócić uwagę szczególną.
                      U mnie było tak-pracowalismy z m.na przemian, tak samo na przemian opiekując się dziećmi. Rodziny tu nie mamy, gdy czas pracy nam się zazębiał wynajmowaliśmy opiekunkę na godziny. Prace domowe też podzielone-kto w domu, ten działa.
                      I tak przez cały tydzień, mało było chwil, gdy byliśmy razem w domu. I uważam, ze wtedy zgubiło się to coś-co nas bardzo łączyło, za to nauczylismy się żyć osobno.
                      Po urodzeniu drugiego dziecka poszłam na pół roku wych. i podjełam w swojej firmie pracę na pół etetu, czasy były takie, że o dodatkowe zatrudnienie było trudne-szczyt bezrobocia, a nam brakowało mojej połówki pensji jednak. A ja nie mogłam pracować w domu-bo to byłoby najlepsze rozwiązanie.

                      Jestem świadoma tego, co straciłam, jednak jak się okazało z czasem(a po latach widzę to na wielu znanych mi przykładach)osoba niepracująca zawodowo bywa poniżana, traktowana nawet nie jak kura domowa-bo teraz takie czasy, że to już niemożliwe, ale jak leń. I to jest bardzo przykre.
                      A każdy może wybrać jak chce żyć.
                      Do tego w wielu znanych mi małżeństwach jednak słychać było w tle wyrzut męża: co ty masz do zrobienia, albo: przecież ja całe życie na ciebie pracowałem, a to, co się dzieje przy rozwodach, podziałach majątku...to już szczyt niezrozumienia przez owych mężów jednaj prostej rzeczy-wspólnoty majątkowej.
                      I z takiego punku widzenia również należy popatrzeć na wybór.
                      • beatrix_75 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 12:40
                        Akcja -masz racje w 100%

                        Kobiety miały ,mają i będa miec gorzej w zyciu ...
                        natury ( hormonów ) sie nie zmieni ...oszukiwac siebie mozna - ale
                        i tak stereotypy biora gore ...
                        Zadne rozwiązanie - ani zostanie w domu / ani praca zawodowa ---ie
                        jest w pełni harmonijne - ma swoje plusy i minusy - zawsze beda
                        dogryzac ....

                        Mezczyzna ma proste zadanie - dażyc do załozenia rodziny ,
                        zrealizowac sie zawodowo i zadbac o materialne zaplecze ...
                        Kobiety to wszystko co powyżej + urodzenie i wychowanie ...a
                        zapomniałam jeszcze o stworzeniu ciepla domowego, byciu
                        zrelaksowana w łózku i inyych typowo kobiecych pierdołkach - a to by
                        zachowac urode i figurę , miły, wrazliwy charakter ...
                        PARANOJA wink

                        • aska90 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 14:28
                          > Mezczyzna ma proste zadanie - dażyc do załozenia rodziny ,
                          > zrealizowac sie zawodowo i zadbac o materialne zaplecze ...
                          > Kobiety to wszystko co powyżej + urodzenie i wychowanie ...a
                          A to już wynika z wychowania (kiedyś przeważnie przez kobiety)i trzymania się
                          stereotypowego podziału ról na kobiece i męskie. Czy trzymanie wynika z wygody,
                          czy prostej niewiedzy, że można inaczej, czy też braku chęci do zmian to już
                          inna sprawa. A ile w tym krzywdy dla obu stron i szufladkowania.

                          Im dłużej czytam różne fora, tym bardziej uświadamiam sobie, że moja rodzina (z
                          obu stron do pokolenia moich dziadków) jakaś dziwna albo mam niesamowite szczęście.
                          • beatrix_75 do Asi 26.08.08, 15:16
                            A ile w tym krzywdy dla obu stron i szufladkowania(..)

                            Ja widze krzywde tylko u kobiet
                            i to nie z powodu podziału rol - tylko durnie rozumianej
                            emancypacji - facetom to na reke - chciałyście pracowac - to
                            pracujcie ...
                            a i tak natura upomni sie o swoje i do tej pracy dochodzi
                            macierzynstwo .
                            Kobiecie sie wmawia ,ze powina być niczym radziecki kombajn - a jak
                            nie wyrabia na zakrętach - to wszyscy sie dziwią i mowią - oj jaka
                            ona niudolna ...
                            • aska90 Re: do Asi 26.08.08, 15:43
                              > a i tak natura upomni sie o swoje i do tej pracy dochodzi
                              > macierzynstwo .
                              No wiesz, natury nie przeskoczysz. W ciąży chodzi kobieta, ale już z
                              macierzyństwem różnie bywa. W wywody psychologów, że dziecku jest potrzebna
                              wyłącznie matka, nie wierzę. Guzik prawda, ojciec jest równie ważny. To nie
                              działa w ten sposób, że przez X czasu jest tylko matka, a potem wkracza w to
                              ojciec i ma świetne relacje z dzieckiem. Żeby je zbudować potrzebny jest czas,
                              nic nie dzieje się automatycznie. W supermatki, które potrafią zrobić przy
                              noworodku wszystko od razu, też nie wierzę. Opanowanie obsługi noworodka też
                              wymaga czasu (przy 2., 3. i kolejnym jest łatwiej, rzecz jasna). No i nikt mi
                              nie wmówi, że facet to ćwierćinteligent, który przysłowiowego przewijania nie
                              opanuje.

                              > Kobiecie sie wmawia ,ze powina być niczym radziecki kombajn - a jak
                              > nie wyrabia na zakrętach - to wszyscy sie dziwią i mowią - oj jaka
                              > ona niudolna ...
                              To zastanówmy się, kto wmawia.
                              • beatrix_75 Re: do Asi 26.08.08, 15:51
                                Oj zeby nie było ...
                                wg. mnie faceci mają w zyciu lepiej - ale to nie czyni ich
                                ćwiercinteligentami
                                To oczywiste - ze dziecku potrzebni sa oboje rodzice !!!
                                nie jestem absolutnie feministka

                                A teraz : kto wmawia ?
                                - ludzie ...i faceci i kobiety
                                ( kobiety ze szkodą dla siebie rzecz jasna , męzczyzni - bo tak im
                                wygodnie )
                • sylwiam_m Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 13:26
                  Ale mnie rozwalają takie teksty.Świetnie sobie poradziła fiu,fiu.Z
                  wkorzystywaną mamusią w tle.Wiesz jaka to praca 8-9 godzin z
                  niemowlakiem czy biegającym 2-latkiem?Mamunia w biurze na pupie i
                  biegająca za maluchem babcia.A potem opowiada ja jestem pracującą
                  mamą i SOBIE poradziłam.
                  Moja mama przeszła na emeryturę już w wieku 50 lat.Pierwsze co
                  zrobiła to prawo jazdy,kupiła samochód,zaczęła odwiedzać rodzinę i
                  przyjaciółki szkolne.Potem wyszła za mąż(rodzice dawno się
                  rozwiedli),w podróż poślubną polecieli na Majorkę.Tak im się
                  spodobało,że latają co roku,czasami zabierają którąś z
                  wnuczek.Jeżdżą też do sanatorium,na wczasy dla emerytów,a teraz
                  chcą zbudować domek.Dorabiają też do emerytur,żeby starczyło na
                  te "ekstrawagancje".Kiedyś może miałam jakiś niewielki żal,bo my z
                  M.faktycznie SAMI wychowujemy dzieci.Teraz im bliżej do
                  emerytury,tym bardziej model emerytury mojej mam mi się podoba.No i
                  z czystym sumieniem mogę powiedzieć,my was z tatem SAMI
                  wychowaliśmy i teraz chcemy odpocząć.No bo chyba do tego służy
                  emerytura.Mam nadzieję,że żadna z moich córek nie zaplanuje
                  mi "rozrywek"na emeryturze w postaci-Ja wracam do pracy,bo nie chcę
                  obniżać poziomu życia,a ty mamusiu zasuwaj z moimi dziateczkami.
                  • beatrix_75 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 15:00
                    ale w przypadku Sagittarius - jej Mama jest podobno chętna do
                    pomocy ....
                    • sagittarius_84 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 20:07
                      Kończąc tą prze miła dyskusję pozdrawiam Was serdecznie, bo od jutra jestem na
                      urlopie i nic tu już nie dodam.

                      reasumując * każda z Nas ma swoje podejście do tematu, inny pomysł na
                      wychowywanie dzieci: wychowawczy lub praca , a wszystkie nasze pomysły mają
                      korzenie w tym jak nas wychowano, po części powielamy to (tak jak ja planuje),
                      tylko chciałam podkreślić, ze ja tu nikogo nie krytykowałam,
                      jak Ty sylwiam_m, wręcz przeciwnie, wyrażałam szczerą pochwałę,
                      są takie mamy jak Twoje,
                      ale są też takie jak moje, która cały czas podróżuje, nie potrzebuje na to
                      emerytury,
                      wszystkie jej koleżanki wychowują na emeryturze swoje wnuki, i ona też chce
                      robić to samo, jak to beatrix_75 zauważyła.
                      do niczego bym jej nigdy nie zmusiła, a skoro chce to jak będę tylko zadowolona
                      i wdzięczna. a za pół wieku jak sama będę na emeryturze,
                      z przyjemnością zajmę się swoim wnukiem/wnuczką,
                      żeby moje dziecko mogło iść do pracy,jeśli tylko będzie chciało.

                      Pozdrawiam jeszcze raz!
                  • ula27121 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 31.08.08, 12:14
                    sylwiam_m napisała:

                    > Ale mnie rozwalają takie teksty.Świetnie sobie poradziła fiu,fiu.Z
                    > wkorzystywaną mamusią w tle.Wiesz jaka to praca 8-9 godzin z
                    > niemowlakiem czy biegającym 2-latkiem?Mamunia w biurze na pupie i
                    > biegająca za maluchem babcia.A potem opowiada ja jestem pracującą
                    > mamą i SOBIE poradziłam.

                    a mnie rozwalają te wieczne dyskusje i dowartościowywane się kosztem innych. A może sobie poradziła, a może nie miała mamusi? I co gorzej się z tym poczujesz? Dlaczego, ja nie rozumiem....? Przecież wszystkie jesteśmy kobietami i wszystkie wiemy jak trudno jest rezygnować z pracy i zostać w domu, jak trudno jest łączyć obowiązki mamy pracującej z obowiązkami domowymi......Nie mam mamy a mam nianie. No przecież to chyba normalne, że ktoś musi się dzieckiem zająć jak matka jest w pracy: mama, niania, żłobek.... a żadna z tych " instytucji " nie wstanie za Ciebie w nocy do dziecka. Nie wiem skąd tyle pogardy jednych dla drugich.
                    Nie rozumiem , bo przecież wszystkie jesteśmy kobietami.....chyba, że to prawda co piszą w tych niezbyt mądrych gazetach, że kobiety to się tylko porównywać i rywalizować potrafiąsad
      • exylia Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 27.08.08, 19:40
        sagittarius_84 napisała:

        > Muszę przyznać dziewczyny, że Was podziwiam.
        > Rezygnowac z pracy i żyć z jednej pensji. Naprawdę podziwiam.
        >
        > Sama jeszcze mam dziecko tylko w sferze planów, ale wiem, ze nigdy
        > bym nie zrezygnowała z pracy!

        No cóż, myślałam podobnie jak Ty. Nigdy nie mów nigdy. Moje dziecko urodziło się
        z poważną wadą stawów biodrowych - miała kilka zabiegów (5 razy w szpitalu w
        ciągu 2,5 lat), nosiła ortezę, gips, konieczna była rehabilitacja - nasi rodzice
        mieszkają w innym mieście, opiekunka nie wchodziła w grę, a więc musiałam iść na
        wychowawczy. Pamiętam, jak płakałam, bo bałam się, że z głodu pomrzemywink. Nie
        taki diabeł straszny... Nigdy nawet przez chwilę nie żałowałam tej decyzji.
        Obecnie Mała chodzi do żłobka, ja szukam pracy w normalnych godzinach, bo nie
        wyobrażam sobie widzieć się z córką tylko 2 godziny dziennie. Żadna praca nie
        jest ważniejsza od zdrowia dziecka. Kasa? A zarobię ją później, po cholerę mi
        ona teraz. Dla małego dziecka nie liczy się marka ubrania, a jak zacznie się
        liczyć, to wtedy akurat będę pracować.
    • mamaisi Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 26.08.08, 12:58
      Powracając do wątku smile
      Ja też od września do końca roku mam wychowawczy. Trzymam za Ciebie
      tomka123 kciuki bardzo mocno. Jeśli chodzi o budżet - to u nas też
      będzie cieniutko... Ale mam nadzieję, że damy radę!!!
      Głowa do góry i trzymajmy się razem. Dokonałyśmy wszystkie trafnego
      wyboru... Pieniądz rzecz nabyta...
    • podla_renata Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 27.08.08, 12:42
      Brawo! Gratuluje podejscia. Siedziec w domu, nie pracowac, a do
      dochodu doliczac sobie zasilek. Sam kurs angielskiego to wydatek ok.
      1000 PLN na semestr! A jeden jezyk to niestety dzis za malo.
      Ja bym sie wstydzila isc po zasilek. Ale coz, co kraj, to obyczaj.
      • andziauk Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 28.08.08, 11:06
        a mi spodobała się 50 -letnia mamusia emerytka która za moje
        pieniądze z podatków podrózuje, buduje domek i nie wiadomo co
        jeszcze zamiast iść do roboty! a nie, przepraszam, dorabia sobie. no
        masakra.
        wiem że to trochę off-topic ale 50 letnia kobieta jest osoba w sile
        wieku (chyba że jest chora).
        • beatrix_75 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 28.08.08, 11:18
          a kto powiedział ,ze nasz sysytem emerytalno-rentowy - jest
          sprawiedliwy ...
        • akacjax Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 28.08.08, 22:17
          Jak to z Twoich? Ze swojej wypracowanej emerytury.

          Czy to, że ma emeryturę to znaczy, że ma siedzieć w domu?

          Takie są przepisy w naszym kraju i często wysyłali wręcz na emeryturę na siłę osoby, które miały uprawnienia emerytalne, by młode osoby mogły miec miejsca pracy-a że to chore...to na pewno nie wina owych emerytów.

          Na marginesie zapytam:
          Ile masz lat pracy? Ile będziesz ich mieć w wieku 50 lat? 30?
          • angelaxyz84 do segittarius 29.08.08, 20:23
            wiem że coś tam pisałaś o urlopie ale nie mogę się powstrzymać żeby coś od
            siebie nie dorzucić.Ja zanim zaszłam w ciążę pracowałam na 2 etaty, miałam też
            zaplanowane że po macierzyńskim pójdę do pracy.Ba nawet w ciąży też tak myślałam
            pracowałam długo,będąc na L4 przychodziłam na trochę do roboty,nie potrafiłam
            się odnaleźć w domu.Jak urodziłam córcię to też myślałam że po macierzyńskim
            wrócę( bo za 4 miesiące to ona już będzie taka duża - hihi),tak powiedziałam w
            pracy.Uświadomiłam sobie dopiero w domu po powrocie z rozmowy z szefem, że tak
            naprawdę to będę z malutką tylko 3 godzinki dziennie!!!Szybciutko odkręciłam to
            w pracy-zrozumieli.A ja cieszę się każą malutką chwilą spędzoną z
            córcią.Finansowo jest ciężko,ale chwile spędzone z córcią bezcenne....

            Teraz robię wszystko by od przyszłego roku otworzyć własną firmę (usługi które
            będę wykonywać w domu),wierzę że mi się udasmile
        • sylwiam_m Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 30.08.08, 00:53
          andziauk nie za Twoje,tylko za swoje.Moja mam w wieku 50 lat miała
          uwaga...35 lat pracy.Po podstawówce pracując na pełen etat
          skończyła zawodówkę,technikum i milion kursów.No i chciała dalej
          pracować ale miała wybór albo wcześniejsza emerytura albo zasiłek
          dla bezrobotnych i szukanie pracy.
          • ula27121 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 31.08.08, 12:33
            sylwiam_m napisała:

            > Moja mam w wieku 50 lat miała
            > uwaga...35 lat pracy.Po podstawówce pracując na pełen etat
            > skończyła zawodówkę,technikum i milion kursów.No i chciała dalej
            > pracować

            Niezła, naprawdęsmile
      • ula27121 Re: zdecydowalam sie na wychowawczy 31.08.08, 12:26
        podla_renata napisała:

        <A jeden jezyk to niestety dzis za malo.

        Do czego za mało ten jeden język?? W ogóle nie zrozumiałam za bardzo wypowiedzi...


    • beatrix_75 do Angeliaxyz 01.09.08, 08:48
      jaki masz pomyśł na własną firmę - jesli mozna wiedziec oczywiscie
      • megi-1 zdecydowalam sie na wychowawczy 01.09.08, 11:38
        A ja byłam na wychowawczym przez 3lata,później z mężem stwierdziliśmy ze stać
        nas na to żebyśmy nie musieli 3latki oddawać do przedszkola i ze jeszcze rok
        posiedzimy w domu,teraz młoda 4latka nie dostała sie do przedszkola i jestem w
        kropce:/Aczkolwiek nie żałuję że spędziłam z nią w domu 4lata jest
        grzeczna,zdolna i rozwija sie bardzo dobrze ale...powinna już chodzić do
        przedszkola a tu kiepsko bo brak miejsc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka