Podliczyłam swój listopad

28.11.08, 10:44
Miesiąc liczyłam od pensji do pensji, czyli mój listopad właśnie się zakończył
i zrobiłam podsumowanie.
- Zapiski prowadziłam bardzo dokładne, więc już w kolejnych m-cach będę
wiedziała ile mi idzie rodzaju jakiego makaronu, ile opakowań herbaty, płatków
śniadaniowych czy innych produktów, które mogę kupic raz na m-c i miec spokój,
jakie produkty i w jakiej ilości mogę kupic raz na np. 10 dni itd.
- Starałam się jak najwięcej gotowac w domu - utwierdziałam się w przekonaniu,
że my jemy zdecydowanie więcej niż większosc ludzi, ale to wiedziałam i bez
zapisków, a z obserwacji np. znajomych czy chocby czytając to forum. U mnie w
domu najlepiej sprawdzają się obiady dwudaniowe - sama zupa nie wchodzi w grę,
słodkimi plackami też się moich domowników nie oszuka - owszem, chętnie zjedzą
omleciki czy naleśniki, ale na deser, a nie zamiast dania obiadowego.
- Najobszerniejsza (jak u wielu spisujących) okazała się byc kategoria: Inne.
Ale większosc punktów z niej jest potrzebna do normalnego funkcjonowania, bo
tam mieściły się m.in. wpisy typu: szewc, fryzjer, pralnia chem., bilety MPK,
impreza, wyjazd służbowy, prezenty mikołajkowe...
- Kolejna obserwacja - auto kosztuje więcej niż się normalnie wydaje - dopiero
po spisaniu i podliczeniu widac te "dodatkowe" drobiazgi, które też dołączają
do kwoty na auto: żarówka do lampy, płatne parkingi na wyjazdach, wymiana opon
na zimówki, płyn do spryskiwacza, myjnia. I takie dodatkowe wydatki są
przecież często - bo a to przegląd, a to ubezp., a to jakaś naprawa. Czyli
oprócz benzyny należałoby te dodatkowe rzeczy wliczac planując wydatki w tej
klategorii.
- moje zdrowie - cholerka, aż 6 stów poszło ... sad oczywiście tu też miałam
mniej zaplanowane.
- zaskoczenie miesiąca - zjedliśmy 28 (!!) kilo jabłek! wink
- kolejna obs. - Panie ze sklepu osiedlowego kantują!
- warto co jakiś czas robic przegląd wszystkiego - u mnie okazało się, że
zdecydowanie za dużo chemii kupuję - mam po kilka rodzajów płynów do podłóg,
płynów uniwersalnych, jakieś różnosci do dezynfekcji wc, do polerowania mebli
... 1/3 tego by spokojnie wystarczyła - oj długo jeszcze będę te zapasy
zużywała wink

Co się super sprawdziło i planuję kontynuowac:
- Po raz kolejny: przelanie od razu po wypłacie planowanej kwoty oszczędności
na inne konto smile)
- Spis zamrażalnika - rewelacja, zamierzam to kontynuowac w kolejnych
miesiącach- zerkam tylko na kartkę i wiem co jutro na obiad - dokupuję tylko
dodatkowe składniki,
- zakupy rzadziej ale większe - skoro już wiem ile czego mi mniej więcej
potrzeba, to nie ma co co chwilę biegac do sklepów,
- gotowac zdecydowanie więcej i mrozic - bardzo przydatne w sytuacji, kiedy
mam gorszy dzień i po prostu nie mam siły na stanie przy kuchni, lub gdy nie
wiadomo co zjesc na gorącą kolację. Takie gotowe porcje, zupy, gulaszu, bigosu
są naprawde super. No i znowu - oszczędzę sobie czasu ;
- na zakupy powinnam chodzic wyłącznie sama - kupuję wtedy to co zdrowe i
potrzebne, a śmieciowe żarcie czy słodycze w granicach rozsądku i bez
uganiania się z wariującym dzieckiem dookoła. Mam wtedy możliwosc spokojnie
pomyslec co mi jeszcze potrzeba, spokojnie wybrac ...
- w domu by dobrze i gospodarnie funkcjonowanie szło musi byc jedna osoba od
panowania nad sprawami organizacji wink, zaopatrzenia wink i przerobu wink

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego uczciwie spisanego miesiąca i już w
tym planuję wprowadzac pierwsze pomysły na lepsze i sprawniejsze
funkcjonowanie mojego domu smile i oczywiście dalsze oszczędzanie smile

    • martabg Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 11:03

      Gratuluję konsekwencji i wysnutych wnioskówsmile
      Widać, ze jesteś bardzo zadowolona faktem, ze twoja praca nie poszła
      na marne.

      Ja tak szczegółowo nie zapisuję, nie mam głowy. Mam rubryke "wypłata
      z konta" i tylko wpisuję, ile kasy wyszło, ale na co to już niesmile
      Tylko że ja potrzebuję ogólną informację, ile mi na koniec miesiaca
      zostaje...
    • mrowka_r Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 11:17
      Nam zostało jeszcze kilka dni, ale chyba też już zacznę robić podsumowanie.
      Pensja i tak przyjdzie nie_wiadomo_kiedy sad
    • araceli Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 11:48
      milenamamazuzi napisała:
      > - Najobszerniejsza (jak u wielu spisujących) okazała się byc
      kategoria: Inne.

      Skoro tak to może wydzielić coś, co się w tej kategorii znajduje?
      Według tego co podałaś można wydzielić:
      - przyjemności i wyjazdy (w tym prezenty)
      - transport (bilety, taksówki)
      - usługi (fryzjer, szewc, prania)
      • milenamamazuzi Re: Podliczyłam swój listopad 29.11.08, 10:12
        araceli napisała:

        > milenamamazuzi napisała:
        > > - Najobszerniejsza (jak u wielu spisujących) okazała się byc
        > kategoria: Inne.
        >
        > Skoro tak to może wydzielić coś, co się w tej kategorii znajduje?
        > Według tego co podałaś można wydzielić:
        > - przyjemności i wyjazdy (w tym prezenty)
        > - transport (bilety, taksówki)
        > - usługi (fryzjer, szewc, prania)

        Masz rację - rubryki budżetu powinny zostac zmodyfikowane.
        Ja nie robiłam ich na razie tak dużo, przecież wydawało mi się, że to będą
        drobiazgi na które się wydaje tylko od czasu do czasu, a to z tych drobiazgów
        zbierają się większe kwoty.
    • kasiorekk Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 12:02
      > - Najobszerniejsza (jak u wielu spisujących) okazała się byc kategoria: Inne.
      > Ale większosc punktów z niej jest potrzebna do normalnego funkcjonowania, bo
      > tam mieściły się m.in. wpisy typu: szewc, fryzjer, pralnia chem., bilety MPK,
      > impreza, wyjazd służbowy, prezenty mikołajkowe...

      ja z tego powodu wydzieliłam kategorię "prezenty", "wyjścia" (imprezy, kawa na
      mieście, kina etc) oraz "transport" (zarówno bilety komunikacji miejskiej, jak i
      pociągi) - sporo na to wszystko idzie, więc wrzucanie tego w inne zaciemnia sytuację
      • milenamamazuzi Re: Podliczyłam swój listopad 29.11.08, 10:16
        kasiorekk napisała:

        > > - Najobszerniejsza (jak u wielu spisujących) okazała się byc kategoria: I
        > nne.

        >
        > ja z tego powodu wydzieliłam kategorię "prezenty", "wyjścia" (imprezy, kawa na
        > mieście, kina etc) oraz "transport" (zarówno bilety komunikacji miejskiej, jak
        > i
        > pociągi) - sporo na to wszystko idzie, więc wrzucanie tego w inne zaciemnia syt
        > uację

        Podoba mi się kategoria: prezenty smile bo w zasadzie prawie w każdym miesiącu są
        jakieś okazje i dobrze byłoby już przy planowaniu wpisywac dla kogo i jakiej
        okazji mamy coś kupic.
    • elza_lui Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 12:28
      Gratuluję wytrwałości!
      Ja ciągle się zbieram do notowania wydatków, zbieram rachunki i jak
      na razie na tym mój zapał się kończy sad
      Czy możesz napisać w jaki sposób prowadziłaś zapiski? W zeszycie,
      czy może w jakimś programie (i jeśli w programie to w jakim)?
      Mam nadzieję, że Twój post w końcu mnie zmobilizuje... ehhh

      Pozdrawiam
      E.
      • milenamamazuzi Re: Podliczyłam swój listopad 29.11.08, 10:35
        elza_lui napisała:


        > Czy możesz napisać w jaki sposób prowadziłaś zapiski? W zeszycie,
        > czy może w jakimś programie (i jeśli w programie to w jakim)?

        Elza,
        Na razie (przez pierwsze kilka m-cy) planuję wpisywac (i już wpisuję) wydatki do
        zeszytu.
        Kategorie mam takie: dochody, jedzenie, opłaty, auto, zdrowie, ubrania, chemia,
        higiena os., kosmetyki,inne.
        Zapisuję bardzo szczegółowo: nazwa sklepu, a pod nią lista produktów
        z wyszczególnieniem wagi za kilogram przy tych na wagę (i ilością jaką danego
        dnia kupiłam), gramaturą opakowania niektórych (np. szampon 2pak 400ml itp),
        no i ceną oczywiście. Ma to na celu obliczenie ile czego mi idzie miesięcznie i
        w przyszłości kupowanie części z tych rzeczy zbiorowo podczas jednych dużych
        zakupów raz na ileś tam. Np. w zeszłym m-cu poszło mi 2 kg pieczarek - więc
        wczoraj kupiłam na raz całe 2 kilo, przesmażyłam i poporcjowałam w foliowych
        woreczkach i zamroziłam i teraz mam spokój - nie będę musiała za każdym razem
        kiedy mi potrzeba parę deko pieczarek do zupy czy czegoś tam innego - leciec do
        sklepu, myc ich i smażyc - zrobiłam to raz i to dla mnie będzie duża oszczędnosc
        czasu. I tak można zrobic z wieloma rzeczami smile
        Na kompie nie chciałoby mi sie wpisywac wszystkich pozycji tak dokładnie, bo
        tych rubryk ze spożywki jest mnóstwo.

        Myślę, że po kilku m-cach takich dokładnych notatek przejdę na jakiś gotowy
        program do wpisywania wydatków, ale wtedy już bez szczegółów - do tego czasu mam
        nadzieje opracowac sobie dobry system i wprowadzic nowe nawyki wink

        Co do spisywania - jak się robi to codziennie lub co drugi dzień to trwa to
        chwilę, jak mi się nie chciało danego dnia wpisywac to tylko wrzucałam do
        zeszytu paragony i uzupełniałam w kolejnym dniu.
        • isia2711 Re: Podliczyłam swój listopad 30.11.08, 15:21
          > Np. w zeszłym m-cu poszło mi 2 kg pieczarek - więc
          > wczoraj kupiłam na raz całe 2 kilo, przesmażyłam i poporcjowałam w
          foliowych
          > woreczkach i zamroziłam i teraz mam spokój - nie będę musiała za
          każdym razem
          > kiedy mi potrzeba parę deko pieczarek do zupy czy czegoś tam
          innego - leciec do
          > sklepu, myc ich i smażyc - zrobiłam to raz i to dla mnie będzie
          duża oszczędnosc czasu.

          Dziewczyno, jestes genialna! big_grin

          Bardzo lubie pieczarki, ale nie chce mi sie paprac z nimi za kazdym
          razem, wiec nie jem tak czesto jak bym chciala. A tu taki super
          pomysl! Dzieki smile))
          • milenamamazuzi Re: Podliczyłam swój listopad 01.12.08, 17:43
            isia2711 napisała:

            > > Np. w zeszłym m-cu poszło mi 2 kg pieczarek - więc
            > > wczoraj kupiłam na raz całe 2 kilo, przesmażyłam i poporcjowałam w
            > foliowych
            > > woreczkach i zamroziłam i teraz mam spokój - nie będę musiała za
            > każdym razem
            > > kiedy mi potrzeba parę deko pieczarek do zupy czy czegoś tam
            > innego - leciec do
            > > sklepu, myc ich i smażyc - zrobiłam to raz i to dla mnie będzie
            > duża oszczędnosc czasu.
            >
            > Dziewczyno, jestes genialna! big_grin
            >
            > Bardzo lubie pieczarki, ale nie chce mi sie paprac z nimi za kazdym
            > razem, wiec nie jem tak czesto jak bym chciala. A tu taki super
            > pomysl! Dzieki smile))
            >
            >
            Cieszę się, że Ci się pomysł przyda smile
    • www.naco.pl Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 13:24
      Brawo. Ze swojego wieloletniego doświadczenia w temacie mogę powiedzieć że:

      > - Kolejna obserwacja - auto kosztuje więcej niż się normalnie wydaje

      > - moje zdrowie - cholerka, aż 6 stów poszło ... sad

      Bingo. Te dwie obserwacje to najczęstsze odkrycia wszystkich zaczynających
      zarządzać swoimi finansami. No, może 80% osób.
      Jeśli chodzi o samochód - można nieźle optymalizować.
      Gorzej ze zdrowiem - prawda jest taka że tu wchodzi kwestia jakości i zaufania i
      próby oszczędzania mogą się zakończyć tragicznie...
      Stomatologia bywa czarną dziurą na pieniądze, niestety...

      > - Spis zamrażalnika - rewelacja, zamierzam to kontynuowac w kolejnych
      > miesiącach- zerkam tylko na kartkę i wiem co jutro na obiad - dokupuję tylko
      > dodatkowe składniki,

      Bardzo dobra idea. Nie znam nikogo kto by na to wpadł, więc jesteś odkrywcą wink

      > - zakupy rzadziej ale większe - skoro już wiem ile czego mi mniej więcej
      > potrzeba, to nie ma co co chwilę biegac do sklepów,

      To znana sprawa, zwróć też uwagę na oszczędność czasu.
      Ponadto - nie wiem czy zauważyłaś że pójście po duże tygodniowe zakupy z KARTKĄ
      W RĘKU sprawia że mogą one trwać dwukrotnie krócej niż bez tej kartki.

      > - w domu by dobrze i gospodarnie funkcjonowanie szło musi byc jedna osoba od
      > panowania nad sprawami organizacji wink, zaopatrzenia wink i przerobu wink

      To najczęściej zadanie Pani Domu. U mnie nieco inaczej bo ja mam na tym punkcie
      konika, więc małżonka ma spokój wink

      > Ogólnie jestem bardzo zadowolona

      Świetnie sobie radzisz.
      • serendepity Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 14:27
        Koszty utrzymania samochodu najlepiej przeliczac na cene 1km. Czyli dodac
        ubezpieczenie, serwisy/naprawy, opony itp i potem podzielic to przez ilosc km,
        ktore przebywamy.

        Benzyne kupuje moze z raz w miesiacu bo malo jezdze, wiec pozornie jak patrzy
        sie na moj budzet nie ma tam prawie zadnych kosztow. Ale w czerwcu/lipcu gdy
        robie przeglad i kupuje ubezpieczenie, place za parkowanie pojawia sie bardzo
        duza pozycja.
        • joko5 Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 20:52
          Od września prowadzę bardzo dokładne zapiski w Menadżerze Finansów
          (darmowy program)już po pierwszym miesiącu widziałam na co idzie
          zbyt dużo kasy i staram się wprowadzać zmiany.
      • milenamamazuzi Re: Podliczyłam swój listopad 29.11.08, 10:48
        www.naco.pl napisał:

        > Brawo. Ze swojego wieloletniego doświadczenia w temacie mogę powiedzieć że:
        >
        > > - Kolejna obserwacja - auto kosztuje więcej niż się normalnie wydaje
        >
        > > - moje zdrowie - cholerka, aż 6 stów poszło ... sad
        >
        > Bingo. Te dwie obserwacje to najczęstsze odkrycia wszystkich zaczynających
        > zarządzać swoimi finansami. No, może 80% osób.
        > Jeśli chodzi o samochód - można nieźle optymalizować.
        > Gorzej ze zdrowiem - prawda jest taka że tu wchodzi kwestia jakości i zaufania
        > i
        > próby oszczędzania mogą się zakończyć tragicznie...
        > Stomatologia bywa czarną dziurą na pieniądze, niestety...


        U mnie ta rubryka "zdrowie" to gł. koszt prowadzenia "problematycznej" ciąży,
        więc na szczęście te wydatki za jakiś czas się skończą.

        >
        > > - Spis zamrażalnika - rewelacja, zamierzam to kontynuowac w kolejnych
        > > miesiącach- zerkam tylko na kartkę i wiem co jutro na obiad - dokupuję ty
        > lko
        > > dodatkowe składniki,
        >
        > Bardzo dobra idea. Nie znam nikogo kto by na to wpadł, więc jesteś odkrywcą wink

        A nie - to nie ja jestem odkrywcą tego patentu ze spisem mrożonek -
        podpowiedziała mi go tutaj na forum Beatrix_75, jak na wątku o październikowym
        oszczędzaniu biadoliłam, ze znowu za dużo mięcha nakupiłam i namroziłam. Finał
        był taki, że przez cały listopad ANI RAZ nie dokupiłam mięsa - za to wyjedliśmy
        wszystko co było pomrożone.

        >
        > > - zakupy rzadziej ale większe - skoro już wiem ile czego mi mniej więcej
        > > potrzeba, to nie ma co co chwilę biegac do sklepów,
        >
        > To znana sprawa, zwróć też uwagę na oszczędność czasu.
        > Ponadto - nie wiem czy zauważyłaś że pójście po duże tygodniowe zakupy z KARTKĄ
        > W RĘKU sprawia że mogą one trwać dwukrotnie krócej niż bez tej kartki.
        >
        > > - w domu by dobrze i gospodarnie funkcjonowanie szło musi byc jedna osoba
        > od
        > > panowania nad sprawami organizacji wink, zaopatrzenia wink i przerobu wink
        >
        > To najczęściej zadanie Pani Domu. U mnie nieco inaczej bo ja mam na tym punkcie
        > konika, więc małżonka ma spokój wink


        Tylko pozazdrościc Twojej żonie takiego męża smile

        >
        > > Ogólnie jestem bardzo zadowolona
        >
        > Świetnie sobie radzisz.
        >

        Kurcze, tyle pochwał ... wink ale przyznam że one też mobilizują do dalszych
        działań smile
    • mywork Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 21:31
      Ja zrobiłam taki dokładny spis w październiku. I doszłam do podobnych wniosków:
      samochód i zdrowie kosztują dużo więcej niż zakładałam. Też na jedzenie wyszło
      mi 200 zł więcej niż planowane.
      Fajny ten patent ze spisem zawartości zamrażalnika, można nawet pójść dalej i
      spisać zawartość "spiżarni".
      Ja do tej pory na tablicy w domu zapisywałam że jakiś produkt się skończył i
      potem przy najbliższej okazji uzupełniałam zapasy. Ale o zamrażalniku nie
      pomyślałam i czasem jego zawartość mnie zaskakiwała (a raczej pustostan wink) w
      nieodpowiednim momencie.

      tak więc powodzenia w ulepszaniu i oszczędzaniu!!!!!!
      • kasiaaa1982 Re: Podliczyłam swój listopad 28.11.08, 21:58
        Ja nie tylko spisuję zwartość zamrażalnika: ile kotletów (zawsze
        mrożę po 2 w woreczku), ile piersi z kurczaka (mrożę pojedynczo),
        nóg, wołowiny i wieprzowiny (mrożę w woreczkach po 0,5 kg), ale też
        ile puszek kukurydzy, groszku, fasoli, brzoskwiń, ananasów i ile
        paczek jakiego makaronu, ryżu i kaszy. Był czas, że co zakupy w
        hipermarkecie kupowałam makarony i miałam całą szufladę. Spisuję też
        mąkę i cukier bo mam tendencję do wrzucania zawsze do koszyka.
    • zonaniezona1 Re: Podliczyłam swój listopad 29.11.08, 09:41
      Zdumiona byłam, wczoraj, jak podliczyłam budżet domowy. Jedzenie na
      dwie osoby 450 zł, środki czystości 100, benzyna 250, wydatki stałe
      600 zł (miesiąc bez płacenia prądu), ubrania 100 zł, kosmetyki 100
      zł, lekarz 400 zł, 300 zł wydatki na szkołę syna (wyjścia do teatru,
      miesięczny bilet, kino, obiady w szkole itp), mój angielski - 400
      zł. W tym miesiącu nie miałam jakoś dużo wielkich wydatków - ale
      porażką było oszczędzanie.
      Wnioski - najwięcej wychodzi na niezaplanowane rzeczy i mój błąd -
      przestałam liczyć co drugi dzień mój budżet. Czy to by coś zmieniło
      ...nie wiem . ale wiem , że na pewno nie kupię sobie butów na zimę
      brązowych w tym roku (może na koniec sezonu będą tańsze...).ech.
      • milenamamazuzi Re: Podliczyłam swój listopad 01.12.08, 17:49
        zonaniezona1 napisała:

        > Wnioski - najwięcej wychodzi na niezaplanowane rzeczy i mój błąd -
        > przestałam liczyć co drugi dzień mój budżet. Czy to by coś zmieniło
        > ...nie wiem . ale wiem , że na pewno nie kupię sobie butów na zimę
        > brązowych w tym roku (może na koniec sezonu będą tańsze...).ech.

        Zonaniezona,
        z tego co piszesz to raczej wszystko było potrzebne. A czy podliczanie budżetu
        co drugi dzień może pomóc? Byc może tak - sprawdź w tym m-cu = ale myslę, że
        takie częste podliczanie może byc dobre, bo ma się już wczesniej sygnały co do
        ilości wydanej kasy.
    • sagittarius_84 Re: Podliczyłam swój listopad 29.11.08, 17:01
      W tym miesiącu mieliśmy niespodziewaną zwyżkę w budżecie, i zamiast ją odłożyć
      rozwaliliśmy wszystko sad
      Fakt, mieliśmy trochę więcej wydatków niż zazwyczaj.

      Dlatego zgadzam się z słuszną radą którejś z Was - oszczędności odkładać zaraz
      po wypłacie. I tak zrobię w grudniu - dostałam bony + jakaś premia i to od razu
      ląduje na OKO smile) (znaczy równowartość bonów+premii).

      Poza tym, jakby na to nie patrzeć za pół roku wakacje i czas zacząć na nie
      odkładać smile)
    • beatrix_75 Re: Podliczyłam swój listopad 29.11.08, 18:21
      A nie - to nie ja jestem odkrywcą tego patentu ze spisem mrożonek -
      podpowiedziała mi go tutaj na forum Beatrix_75, jak na wątku o
      październikowym
      oszczędzaniu biadoliłam, ze znowu za dużo mięcha nakupiłam i
      namroziłam. Finał był taki, że przez cały listopad ANI RAZ nie
      dokupiłam mięsa - za to wyjedliśmy wszystko co było pomrożone.(..)

      Bardzo sie cieszę ,ze udało ci sie wprowadzic w zycie tę i inne
      metody ..no i ze są wyniki ..natomiast to nie ja jestem "odkrywcą "
      metodę "mięsnej " big_grin
      ...ja takze zaczerpnełam ją z tego forum ..niestety nie pamiętam od
      kogo - bo to juz ponad rok upłynał smile.


      POzdr.i zycze pomyślnego rozwiązania smile




    • mrowka_r Re: Podliczyłam swój listopad 30.11.08, 16:28
      Właśnie podliczyłam nasz listopada i jestem w szoku:
      -> słodycze ponad 60 zł - a miałam wrażenie, że prawie ich nie jemy, jedynie od
      czasu do czasu sernik czy drożdżówkę.. zdecydowanie jest to pozycja do
      "zmniejszenia wydatków" w kolejnych miesiącach,

      -> wędlina i parówki - prawie 150 zł w skali miesiąca na dwie osoby to moim
      zdaniem bardzo dużo (czasem kupujemy mięso i pieczemy, często zaglądamy do
      małego mięsnego koło domu - nie potrafię wydać tam mniej jak 10 zł jednorazowo),
      też muszę to przemyśleć.

      -> postanowiłam zrezygnować z tv, opłacanie co miesiąc abonamentu jeśli
      właściwie nikt nie włącza nawet telewizora jest zdecydowanie bez sensu.

      -> okazuje się, że bardzo mało wydałam na warzywa bo tylko 38 zł - czyli
      zdecydowanie więcej warzyw w przyszłym miesiącu

      -> owoce tylko 8,30 -> totalna porażka - bez dwóch zdań muszę zamienić słodycze
      na owoce!

      -> za mało ryb -> tylko makrela w puszce i paluszki krabowe - 20 zł przez cały
      listopad.

      -> niemal 300 zł wydałam na ubrania, ale to były konieczne zakupy

      Podsumowując: muszę zdecydowanie urozmaicić nasze śniadania i kolacje - kanapki
      z wędliną już mi się zdecydowanie przejadły.

      Mam mocne postanowienie zapanować nad kupowaniem słodyczy przed mojego męża
      (rano drożdżówka lub muffinka a wieczorem serniczek)
      i zamienić słodycze na większa ilość owoców.

      Jestem zadowolona z naszego podejścia do kategorii chemia - właściwie wszystkie
      zakupy były przemyślane, podobnie z kosmetykami.

      Wydatki do ograniczenia to opłata za telewizję oraz fitness - będę kupować
      pojedyncze wejścia zamiast karnetu ponieważ czasem z przyczyn ode mnie nie
      zależnych traciłam wydane pieniądze (w tym miesiącu przepadły mi 2 wejścia = 36 zł).

      Zaczynam doceniać kartę lojalnościową w realu - wymieniłam punkty na dwa kupony
      do kina, ale teraz też dostrzegam potrzebę każdorazowego sprawdzania paragonu
      nawet jeśli jest on bardzo długi, a ja mocno zmęczona!

      W najbliższych tygodniach czekają nas nadprogramowe wydatki w postaci: nowych
      szkieł do okularów i bielizny (niestety wydatek rzędu 150 zł bo w sklepach
      stacjonarnych i na allegro deficyt mojego rozmiaru) dla mnie oraz nowych opon do
      auta(decyzja podjęta przez małżonka stwierdził, że stare są "blee" więc musi je
      teraz sprzedać na allegro jeśli ma ochotę nabyć nowe).

      Generalnie zamknęliśmy się w kwocie 4000 tys. co jest całkiem niezłym
      osiągnięciem biorąc pod uwagę dodatkowe wydatki w postaci nowego biurka i kilku
      gadżetów do niego, nowej lampy, upominków dla chrześniaków (205 zł), moich
      nadprogramowych zakupów odzieżowych i kosmetycznych).

      Mam jednak wielką nadzieję, że podliczając grudzień będę mogła się pochwalić
      rozsądnymi zakupami zwłaszcza w kategorii spożywczo-cukierniczej smile
      • milenamamazuzi Re: Podliczyłam swój listopad 01.12.08, 17:53
        Mrówka, fajnie, że się podzieliłas wnioskami ze spisywania. WIele rzeczy których
        na co dzień nie zauważamy po spisaniu i podliczeniu wychodzi na swiatło dzienne
        smile Powodzenia we wprowadzaniu zmian i pisz jak ci idzie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja