jedynatakaja
11.12.08, 17:54
Za kilka tygodni skończy się macierzyński i stoję przed dylematem życia.
czy iśc do pracy czy pozostać z dzieckiem i ciułać od pierwszego do pierwszego
Dochód męża to 2500 zł, od nowego roku podwyżka i dochód będzie wynosił ok. 2700 - 2750 zł
Czy za taką kwotę dam radę utrzymać mieszkanie, kredyt i małe dziecko?
Czy lepiej iśc do pracy (zarabiam 1500 zł), opłacić nianię, dojazd mój ok. 170 zł (600 zł na 4 dni w tygodniu).
Kredyt - ok. 700 zł- 750 zł
Opłaty za mieszkanie;
- czynsz (z wodą i ogrzewaniem) w sezonie grzeczym 450 zł, poza sznem 315 zł
- prąd 70 zł
- gaz 40 zł
Telefony 100 zł
Kablówka i internet 60 zł
Benzyna - 60 zł- 70 zł (mąż sporadycznie jeżdzi do pracy autem , ma blisko)
RAZEM - 1540 zł
Czy 1160 zł starczy na całą resztę? Co tydzień idziemy na obiad do moich rodziców i do teściów.
Środków czystości kupuje bardzo mało.
Nie wiem ile teraz dokładnie wydaję na resztę bo nigdy tego precyzyjnie nie obliczałam, ale nie żyjemy ponad stan i bardzo dużo oszczędzamy. Jednak dziecko rośnie i potrzeby się zmianiają.
Wolałabym zostać z dzieciątkiem, bo nikt się nie zajmnie tak jak ja, do tego karmię piersia i nie chciałabym z tego rezygnować... co robić czy ok. 1000 zł straczy?
Może wziąć wychowawczy na 5 miesięcy, ale wówczas nie wiem czy pracodawca przyjmnie mnie spowrotem do pracy...
Na 5 miesięcy do lipaca(w lipcu moja mama by się zaopiekowała dzieckiem, w sierpniu teście, 2 tyg we wrześniu mąż i jakoś by to było, ( ja poszłabym do pracy od lipca dopiero a nie od lutego). Dziecko byłoby starsze i pewnie już bym nie klarmiła piersią.
Co robić, czy ok. 1000 zł starczy?
pozostaje jeszcze myśl, aby 13-tkę męża pdzielić na te 5 miesięcy co wychodzi 500 zł miesięcznie, wtedy na pewno byśmy dali radę.
Jednak chcemy kupić nowe auto i każdy grosz się przyda.
Jak sądzicie, eksperci?