lilka69 23.12.08, 14:03 skoro parkingi w moim miescie juz dawno przed swietami sa bez wolnego miejsca na samochod? wszyscy kukuja, kupuja, kupuja. zatem opytam gdzeoi ten kryzys i oszczednosc? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiaaa1982 Re: gdzie ten kryzys? 23.12.08, 14:33 Muszę powiedzieć, że w Krakowie zapchane parkingi, wjazdy, zatłoczone alejki sklepowe, nie można przejechać wózkiem, ale.... w kasach pusto. Przynajmniej tak było 2, 3 i 4 dni temu. Może ludzie z przyzwyczajenia przyjeżdżają i oglądają bo taki urok świąt ? Ale sama widzę po sobie, że na święta (żywność) wydałam ok. 300 zł mniej niż w tamtym roku. Co prawda nie przez kryzys, ale zdrowy rozsądek. Nie chcę dojadać po świętach jeszcze w 2009 roku Odpowiedz Link
araceli Błędne rozumowanie 23.12.08, 14:43 Ilość osób robiących zakupy się nie zmienia, za to kwota jaką wydają tak. U mnie na przykład w związku z ostrą zwyżką franka a co za tym idzie raty kredytu prezenty będą skromniejsze. Kryzys nie zmienił jednak ilości obdarowywanych osób A skoro na osobę przypada mniejszy budżet to na znalezienie prezentu potrzeba paradoksalnie więcej czasu Odpowiedz Link
kreatywni Re: Błędne rozumowanie 23.12.08, 15:06 Ja nie odczuwam nijak kryzysu... Kredytu w obcej walucie nie mam, na zakupy i te zwykłe i świąteczne wydaję tyle samo... Odpowiedz Link
ula27121 Re: Błędne rozumowanie 23.12.08, 16:24 A ja miałam identyczną jaj lilka refleksje patrząc na wieś i małe miasteczko, w którym mieszkam. A jeśli te ilości przedmiotów w marketowych koszykach to jest to "mniej" ....... boję się sobie wyobrażać co by było gdyby nie kryzys..... Odpowiedz Link
ula27121 Re: Błędne rozumowanie 23.12.08, 16:26 Sprostowanie. We wsi mieszkam w miasteczku pracuje i kupuje Odpowiedz Link
miska_malcova Re: Błędne rozumowanie 23.12.08, 17:48 kryzys najbardziej odczuwają Ci, którzy już stracili pracę, albo obcięto im premie. Ja ostrożnie wydaję pieniądze. Staram się oszczędzać. Odpowiedz Link
marzeka1 Re: Błędne rozumowanie 23.12.08, 17:55 A ile tych załadowanych koszy, napakowanych siat jest na kolejny, okazyjny świąteczny kredyt. Czytałam ostatnio w jakiemś ekonomicznym dodatku, że np. mnóstwo Anglików jeszcze spłaca ubiegłoroczne świąteczne kredyty, a tu naśtępne święta. Odpowiedz Link
kasiaaa1982 Re: Błędne rozumowanie 23.12.08, 20:29 Święta racja. Znam kilka takich osób. Trzy dni nic innego nie robią tylko jedzą, połowę z tego wyrzucają po świętach bo się zepsuło lub przejadło, a potem następny rok bieduja i głodują. Ale niestety taka mentalność wielu Polaków. Staram się być daleka od krytycyzmu, ale po prostu jest mi takich ludzi żal. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.12.08, 21:19 zastaw sie a postaw sie i wszystko jasne. Odpowiedz Link
hugo43 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.12.08, 21:38 nas kryzys tez nie siega,nie mam ani pol kredytu,mieszkanie splacone,interes sie kreci niezle.ale ogolnie jakies napiecie wisi w powietrzu,wciaz w tv mowia o zwolnieniach.pamietam te czasy,pare lat temu,gdy sama przez pol roku bylam bez pracy.totalna beznadzieja i ciagly stres.dlatego mimo to,nie szalejemy,zrezygnowalismy z zakupu drugiego samochodu.rozszerzamy firme,moze obecna sytuacja,zastoj na rynku pomoze nam zrobic to mniejszym kosztem? Odpowiedz Link
kasiaaa1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.12.08, 21:49 Chociaż też uważam, że kryzys mnie nie dosięgnął, bo z moich usług zawsze będą ludzie korzystać, to też czuję niepokój. Pewnie spowodowany tą medialną paniką i prognozami. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.12.08, 21:50 czy dobrze rozumiem, ze jesli ktos ma kredyt to oznacza, ze u niego jest sytuacja kryzysowa?? Mam kredyt, jeden drugi trzeci, debet, karty kredytowe i nie widze zwiazku z kryzysem. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.12.08, 22:17 iberia.pl napisała: > czy dobrze rozumiem, ze jesli ktos ma kredyt to oznacza, ze u niego > jest sytuacja kryzysowa?? Jeżeli masz kredyt w walucie, której kurs poszedł w górę to niestety raty będą sporo wyższe. Do lipca kurs CHF wzrósł jakieś 30%. Odpowiedz Link
hugo43 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.12.08, 22:31 jesli kredyty sa w granicach rozsadku to ok.gorzej maja ci ktorzy maja kupe kart kredytowych i uzywaja ich jak debetowych.znam osoby,ktore wlasciwie na biezaco zyja na kredyt,malo tego kombinuja jak z jednej karty splacic druga.w pewnym momencie konczy sie to bardzo zle Odpowiedz Link
hugo43 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.12.08, 22:41 a wracajac do kryzysu:od ok dwoch miesiecy nie jestesmy w stanie zamknac pubu przed 4-ta.i nie sa to grupy zorganizowane na imprezy swiateczne!moze pija z rozpaczy?a na tvn biznes nonstop kryzys,na pasku leci,,ze 30tys osob straci prace w najblizszym czasie! Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 24.12.08, 08:19 araceli napisała: > iberia.pl napisała: > > czy dobrze rozumiem, ze jesli ktos ma kredyt to oznacza, ze u > niego > > jest sytuacja kryzysowa?? > > Jeżeli masz kredyt w walucie, której kurs poszedł w górę to niestety > raty będą sporo wyższe. Do lipca kurs CHF wzrósł jakieś 30%. nie rozsmieszaj mnie i siej paniki.Rata wzrosla owszem przez 1-2 miesiace. Odpowiedz Link
miska_malcova Re: gdzie ten kryzys? to proste: 24.12.08, 10:03 ja od kilku miesięcy mam wyższą ratę. W przyszłym roku chcę się pozbyć całkowicie kredytu, więc nie panikuję, bo malo zostało Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 24.12.08, 10:08 iberia.pl napisała: > nie rozsmieszaj mnie i siej paniki.Rata wzrosla owszem przez 1-2 > miesiace. ROZŚMIESZAJ????? Czy my żyjemy w tym samym kraju? Proszę bardzo - kursy sprzedaży CHF Kredyt Banku po których schodziły mi raty przez ostatnie pół roku: 07 - 2,0283 08 - 2,0799 09 - 2,1196 10 - 2,5702 11 - 2,5736 12 - 2,7397 Wzrost kursu od lipca do grudnia 35%. Widoków na szybki spadek brak. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 24.12.08, 10:10 wroce do domu to Ci specjalnie podam wysokosci rat z tego roku. Widocznie co bank to inaczej licza-i to mnie nie dziwi.Poza tym pospiech w tym przypadku nie jest wskazany.Biorac kredyt w walucie innej niz zarobki trzeba sie liczyc z wahaniami wysokosci raty. Odpowiedz Link
miska_malcova Re: gdzie ten kryzys? to proste: 24.12.08, 10:25 > Biorac kredyt w walucie > innej niz zarobki trzeba sie liczyc z wahaniami wysokosci raty. zgadza się, ja to brałam pod uwagę przewalutowując kredyt ze złotówek na franki. Mam kredyt w Kredyt Banku, więc kurs rośnie tak, jak koleżanka wyżej podała Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 24.12.08, 11:46 iberia.pl napisała: > Biorac kredyt w walucie > innej niz zarobki trzeba sie liczyc z wahaniami wysokosci raty. Oczywiście. Mnie się nadal jednak frank opłaca, mimo wzrostu. Nie zmienia to faktu, że płacąc więcej bankowi nie wydaję na inne rzeczy (np. prezenty, przyjemności) wielu moich znajomych również. Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 24.12.08, 13:08 Wracajac do tematu-dla mnie kryzys, nie kryzys, oszczedzanie to sposob na zycie w pewien sposob wymuszony przez sytuacje, ktora pod lat sie nie zmienia i tyle.. Maz zarabia duzo jak na polskie warunki, ale z tych pieniedzy zyjemy my, pomagam mojemu Bratu, Rodzicom i Tesciowi, wiec to bywa sporo miesiecznie. I gdybym nie planowala wydatkow, gdybym nie oszczedzala nawet tych drobnych kwot nie wiem, czy moglibysmy jeszcze odkladac tyle pieniedzy ile odkladamy.. i miec ten spokoj, ze np. mozemy zaplacic teraz za lekarzy, kiedy Tesc bedzie wymagal intensywnej opieki.. no coz - inni maja problemy kupic 2gi samochod, my - zapewnic rodzinie spokojna egzystencje. Maz ma b.b.!!zamoznego brata, ale przez lata pokazal on nam wiele razy, ze bardziej ma na uwadze wlasny komfort i wygode niz potrzeby innych osob.. Swieta? no coz, sa przeze mnie planowane przez caly rok, podobnie inne "okazje" - mam takie miejsce w szafie na prezenty, ktore np.kupuje w ksiegarniach taniej ksiazki, na promocjach caly rok - wiem mniej wiecej, co kto lubi i jesli mam okazje zaopatruje sie duzo wczesniej. I dzieki temu wlasnie mam radosc zapakowanych 25 prezentow, ktore stoja przede mna jak "armia uprzyjemniaczy", ktorych nie kupilam w tlumie, w amoku, lecz na spokojnie, taniej i wiele tygodni przed godzina "O". W tym roku przyjelam temat przewodni opakowan "recycling" i wyszly przesmieszne pomyslowe opakowanka. Za darmo zycze nam wszyskim spokojnych swiat :-x Odpowiedz Link
tiszantul Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.09.13, 15:54 araceli napisała: > Nie zmienia to faktu, że płacąc więcej bankowi nie wydaję na inne > rzeczy (np. prezenty, przyjemności) wielu moich znajomych również. przy 2,70? Ciekawe co było przy 3,00. A jeszcze ciekawsze, co będzie. Jak się osłabi złotówka, ruszą stopy, Szwajcarom się odechce sztucznie osłabiać swoją walutę, wartość zabezpieczenia będzie dalej spadać, a w pracy przestaną dawać podwyżki co pół roku. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.09.13, 16:42 tiszantul napisała: > przy 2,70? Ciekawe co było przy 3,00. Przy 3,0 było lepiej bo spadł libor Odpowiedz Link
iberia.pl zgodnie z obietnicą 24.12.08, 12:56 wysokosc rat w poszczegolnych miesiacach: styczen -705,24zl (w tym ubezpieczenie) luty-544,46zl marzec-559,64zl kwiecien-530,59zl maj-527,65zl czerwiec-517,29zl lipiec-489,55zl sierpien-514,80zl wrzesien-525,61zl pazdziernik-639,29zl listopad i grudzien -nie wiem, bo listopadowa pobrali z konta w grudniu a wyciag dostane w styczniu. Kredyt w CHF w Gemoney bank jesli to ma znaczenie. Odpowiedz Link
araceli Re: zgodnie z obietnicą 26.12.08, 01:53 Tak więc Iberio Twoja rata w październiku była 30% wyższa niż w lipcu. Od tamtego czasu kurs CHF rósł więc jest dokładnie tak jak napisałam. Na Twojej racie różnica wynosi ok 150zł różnicy. W przypadku wyższych kredytów jest więcej. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: zgodnie z obietnicą 26.12.08, 11:37 tylko, ze ja z powodu jedenj raty nie sieje paniki...taka subtelna roznica. Odpowiedz Link
araceli Re: zgodnie z obietnicą 26.12.08, 12:54 Po pierwsze - to nie JEDNA rata. U mnie aktualnie już trzy i nikt nie przewiduje tendencji spadkowej. Po drugie - jak napisałam u Ciebie to 150 zł u mnie katualnie 450, u moich znajomych 700. Widzisz SUBTELNĄ różnicę? Na razie nie odczuwam tego jakoś boleśnie ale nie zmienia to faktu że jest to 450 zł których NIE WYDAM na coś innego. Altualnie pod nóż poszło przemeblowanie kuchni. Ja nie wydam czyli ktoś inny nie zarobi - tak właśnie działa mechanizm kryzysu. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: zgodnie z obietnicą 26.12.08, 15:36 splacasz kredyt sama czy moze do tej splaty masz 2 pensje? Nadal uwazam,ze nie ma co narzekac i marudzic bo suma sumarum i tak jest to bardziej oplacalne niz w PLN.A jak sie ktos kryzysu wystraszyl to niestety ale ma problem.Biorac kredyt trzeba sie liczyc z roznymi ewentualnosciami czy rozwojem sytuacji. Odpowiedz Link
carmela_soprano Re: gdzie ten kryzys? to proste: 25.12.08, 19:22 Za to spadły stopy procentowe, przez co część odsetkowa twojej raty obniży się o mniej więcej 1/3 (oczywiście jeśli oprocentowanie twojego kredytu jest zależne od LIBOR i twój bank szybko go uwzględni). Więc nie histeryzuj, bo jeszcze na tym kryzysie zyskasz. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 12:58 carmela_soprano napisała: > Więc nie histeryzuj, bo jeszcze na > tym kryzysie zyskasz. A potrafisz policzyć o ile musiałoby spaść oprocentowanie, żeby zniwelować 35%-owy wzrost bazy od której jest liczone? Jak napisałam wyżej - mnie się nadal opłaca, co nie zmienia faktu, że pieniędzy które wydam na wyższe raty nie wydam na coś innego (niewątpliwy wpływ kryzysu). Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 15:27 To mozesz sie cieszyc Iberia, ze masz takie raty. Ty bralas mieszkanie czy samochd na kredyt? Bo moja rata wzrosla o 600(!!)zl i aktualnie place 2,7 tys...jak widzisz to MOZE bolec. i nikt nie chce CIE rozsmieszac, po prostu rozmawiamy.. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 15:34 ofelia1982 napisała: > To mozesz sie cieszyc Iberia, ze masz takie raty. Ty bralas > mieszkanie czy samochd na kredyt? Bo moja rata wzrosla o 600(!!)zl i > aktualnie place 2,7 tys...jak widzisz to MOZE bolec. i nikt nie chce > CIE rozsmieszac, po prostu rozmawiamy.. > mieszkanie a nie samochod.Przepraszam,ze wzielam tylko 100 tys zl tego kredytu ale chyba w przeciwienstwioe do was splacam go sama. Odpowiedz Link
kasiaaa1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 15:44 Żeby w Krakowie kupić przyzwoite mieszkanie 1 – 1,5 roku temu, trzeba było wziąć co najmniej 300 tyś kredytu, chociaż i za to ciężko było coś kupić. Jak ktoś wziął z 400 tyś, to teraz spłaca po 2,5 tyś. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 15:49 kasiaaa1982 napisała: > Żeby w Krakowie kupić przyzwoite mieszkanie 1 – 1,5 roku temu, > trzeba było wziąć co najmniej 300 tyś kredytu, chociaż i za to > ciężko było coś kupić. Jak ktoś wziął z 400 tyś, to teraz spłaca po > 2,5 tyś. no i...? Bo jakos nie bardzo rozumiem czemu piszesz do mnie? Bedziemy sie teraz licytowac kto,gdzie i ile wzial kredytu? Odpowiedz Link
kasiaaa1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 16:25 Nie, nie. Ja mam mieszkanie bez kredytu, więc mnie to w ogóle nie dotyczy i nie mam zamiaru się licytować. Chodzi o to, że masz bardzo niską ratę, stąd taka niewielka różnica. A nie przypnę tej wypowiedzi do wątku głównego, bo w nim nie o to chodzi. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 22:21 iberia.pl napisała: > Bo jakos nie bardzo rozumiem czemu piszesz do mnie? Bedziemy sie > teraz licytowac kto,gdzie i ile wzial kredytu? Nie licytujemy ale tytuł wątku brzmi GDZIE ten kryzys. Napisałam gdzie się objawia u mnie to zarzuciłaś mi, że sieję panikę. To, że Ty masz niską ratę (i tak w zasadzie to sama nawet nie wiesz ile spłacasz) nie znaczy, że u innych nie jest to jednak problem. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 23:06 araceli napisała: > Nie licytujemy ale tytuł wątku brzmi GDZIE ten kryzys. Napisałam gdzie się objawia u mnie to zarzuciłaś mi, że sieję panikę. To, że Ty masz niską ratę (i tak w zasadzie to sama nawet nie wiesz ile spłacasz) nie znaczy, że u innych nie je > st to jednak problem. dobrze, ze ty wiesz co do grosza ile splacasz....poza tym chyba jestes jasnowidzem skoro wiesz kazdorazowo po jakim kursie bank ci przeliczy rate. Wysokosc raty czy kredytu jest dopasowana do moich dochodow.Nie wyobrazam sobie wziac kredyt i placic rate w wysokosci np.1/3 czy nie daja Bog 1/2 pensji -bo wtedy musialabym zrezygnowac np. z wyjazdow i pracowac tylko po to zeby placic rachunki. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 10:16 iberia.pl napisała: > poza tym chyba > jestes jasnowidzem skoro wiesz kazdorazowo po jakim kursie bank ci > przeliczy rate. Iberio teraz to się wykazałaś czystą ignorancją. Bank ściąga ratę po kursie sprzedaży z określonego dnia spłaty. Nie trzeba być jasnowidzem tylko korzystać z tabeli kursów dostępnej na stronie banku! > Wysokosc raty czy kredytu jest dopasowana do moich dochodow.Nie > wyobrazam sobie wziac kredyt i placic rate w wysokosci np.1/3 czy > nie daja Bog 1/2 pensji -bo wtedy musialabym zrezygnowac np. z > wyjazdow i pracowac tylko po to zeby placic rachunki. I co w tego wynika? Moja wysokość raty jest jak najbardziej dopasowana do dochodów. Ty masz zupełnie inną sytuację. Jak sama piszesz w Katowicach kupiłaś mieszkanie przed wzrostem za 100tys. Teraz w dużych miestach jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań nic za to nie kupisz. Za 200tys to może małą kawalerkę. I co według Ciebie mają zrobić ludzie teraz? Płacić fortunę za wynajem? Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 11:08 araceli napisała: > Iberio teraz to się wykazałaś czystą ignorancją. Bank ściąga ratę po kursie spr > zedaży z określonego dnia spłaty. Nie trzeba być jasnowidzem tylko korzystać z > tabeli kursów dostępnej na stronie banku! > aha, wybacz ale czy moim OBOWIAZKIEM jest sprawdzanie co miesiac tabeli kursow ? NIE, nie jest.Dostane wyciag to zobacze ile mnie rata kosztowala.Nie mam schizy na tym punkcie po prostu,mam w zyciu wazniejsze sprawy niz z bijacym sercem sledzic kurs sprzedazy franka DDD. > I co w tego wynika? Moja wysokość raty jest jak najbardziej dopasowana do docho > dów. Ty masz zupełnie inną sytuację. Jak sama piszesz w Katowicach kupiłaś mies > zkanie przed wzrostem za 100tys. Teraz w dużych miestach jak Warszawa, Kraków, > Wrocław, Poznań nic za to nie kupisz. Za 200tys to może małą kawalerkę. I co we > dług Ciebie mają zrobić ludzie teraz? Płacić fortunę za wynajem? Jesli twoja rata jest dopasowana do twoich dochodow to nie rozumiem tego lamentu o wzroscie raty i kryzysie. Jesli ceny wzrosly a uzyskanie kredytu nie jest takie proste jak kilka miesiecy temu to nie jest to moj problem, nie ma obowiazku brania kredytow,a prawda jest taka, ze wiele ludzi bierze kredyty niemal w ciemno nie zastanawiajac sie co bedzie i jak bedzie za jakis czas. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 21:28 iberia.pl napisała: > aha, wybacz ale czy moim OBOWIAZKIEM jest sprawdzanie co miesiac > tabeli kursow ? NIE, nie jest.Dostane wyciag to zobacze ile mnie > rata kosztowala Od ignorancji się na szczęście nie umiera > Jesli twoja rata jest dopasowana do twoich dochodow to nie rozumiem > tego lamentu o wzroscie raty i kryzysie. Iberio... Ty wyraźnie nie chcesz zrozumieć, bo Ciebie to nie dotyczy. Kupiłaś tanio mieszkanie - ciesz się. Inni nie mieli tyle szczęścia i kryzys ich dosięga. A wątek jest o kryzysie. Twoja wypowiedż brzmi - skoro ja tego kryzysu nie odczuwam to go nie ma. Gratuluję szerokich horyzontów. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 22:19 araceli napisała: > Iberio... Ty wyraźnie nie chcesz zrozumieć, bo Ciebie to nie dotyczy. Kupiłaś t > anio mieszkanie - ciesz się. Inni nie mieli tyle szczęścia i kryzys ich dosięga > . A wątek jest o kryzysie. Twoja wypowiedż brzmi - skoro ja tego kryzysu nie od > czuwam to go nie ma. Gratuluję szerokich horyzontów. Nie, po prostu uwazam,ze lament i propaganda kryzysu to kolejny temat zastepczy.Naprawde moze byc znacznie gorzej niz jest w tej chwili i wtedy to faktycznie bedzie kryzys i uzasadnione zale. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 22:45 iberia.pl napisała: > Nie, po prostu uwazam,ze lament i propaganda kryzysu to kolejny > temat zastepczy.Naprawde moze byc znacznie gorzej niz jest w tej > chwili i wtedy to faktycznie bedzie kryzys i uzasadnione zale. Iberio - po raz ostatni, bo naprawdę szkoda mi marnować czasu. Czy naprawdę uważasz, że klikaset złotych mniej w budżecie domowym to tak ludzie zupełnie nie zauważają? Tobie rata wzrosła do tej pory o 150zł - nie wiesz nawet o ile wzrosła w listopadzie czy grudniu. Kryzys Ci nie przeszkadza BO MASZ NISKĄ RATĘ!!! Inni nie mają tak dobrze!!! Oczywiście, że może być GORZEJ. Zawsze może być, tylko, że niektórym JUŻ jest nie za fajnie, bo boleśnie odczuwają te kilkaset złotych mniej!! Tak ciężko to zrozumieć? Jasne, do tego trzeba widzieć coś poza czubkiem własnego nosa! Jak widać inni forumowicze zrozumieli. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 10:34 araceli napisała: > iberia.pl napisała: > > Nie, po prostu uwazam,ze lament i propaganda kryzysu to kolejny > > temat zastepczy.Naprawde moze byc znacznie gorzej niz jest w tej > > chwili i wtedy to faktycznie bedzie kryzys i uzasadnione zale. > > Iberio - po raz ostatni, bo naprawdę szkoda mi marnować czasu. Czy naprawdę uwa > żasz, że klikaset złotych mniej w budżecie domowym to tak ludzie zupełnie nie z > auważają? Tobie rata wzrosła do tej pory o 150zł - nie wiesz nawet o ile wzrosł > a w listopadzie czy grudniu. Kryzys Ci nie przeszkadza BO MASZ NISKĄ RATĘ!!! In > ni nie mają tak dobrze!!! > > Oczywiście, że może być GORZEJ. Zawsze może być, tylko, że niektórym JUŻ jest n > ie za fajnie, bo boleśnie odczuwają te kilkaset złotych mniej!! Tak ciężko to z > rozumieć? Jasne, do tego trzeba widzieć coś poza czubkiem własnego nosa! Jak wi > dać inni forumowicze zrozumieli. jesli masz faktycznie wysokosc kredytu i raty dostosowana do zarobkow to wzrost jednej czy 3 rat nie powinien zaburzyc Twojego budzetu. I jeszcze raz najmnocniej przepraszam,ze mam tak niski kredyt i tak niska rate.Za cos jeszcze powinnam przeprosic?? Rownie dobrze mozna by podniesc lament,ze wycieczki zagraniczne zdrozaly i tez za wyjazd nalezy zaplacic wiecej niz poprzednio. A cena paliwa leci na leb na szyje i jakos tego nikt nie widzi. Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 11:37 iberio, mowiac szczerze to, jak piszesz - dla mnie juz zakrawa na przesade - to jest po prostu napastliwe. Tu nie chodzi o to, ze masz mniejsza rate, jakos nie widze, by ci ktos "kazal" -jak prawie przy kazdym poscie ostentacyjnie wmawiasz - za to przepraszac, wrecz przeciwnie - ludzie pisza, ze nic tylko zazdroscic, a zacielas sie na tym okropnie. Chodzi o to, ze wzrost rat w ostatnich miesiacach wielu ludziom burzy dotychczasowy budzet domowy i tak, znam sporo!! osob, w ktorych kredyty mocno uderzyly, wiec zgadzam sie z araceli i innymi tu piszacymi, ze to jest dla nich problem. Dla ciebie nie jest? fajnie, super, ale nie wmawiaj ludziom, ze nic im sie nie dzieje, jak z budzetu znika kilkaset zlotych, bo to po prostu smieszy mnie to, co piszesz. Dzieje im sie - maja mniej pieniedzy na wydatki, a znam osoby, dla ktorych to mniej, to sa wydatki podstawowe - jedzenie, nie zadne luksusy, wiec jak tak natarczywie atakujesz araceli, ktora uwazam sensownie wykazala, ze ten wzrost o 30% u niej jest/a caly czas starasz sie jej zasugerowac, ze nie umie liczyc, choc dokladnie przeciez w jednym z postow wylistowala kwoty, to sie zastanawiam, czy ta bezsensowna i ciagnaca sie juz 3-ci dzien napastliwosc po prostu cie nie bawi.. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 13:56 Jesli ktos mas kredyt w walucie to zawsze moze go przewalutowac. Poza tym pisalam wyzej:biorac kredyt w walucie nalezy sie liczyc z wahaniem kursow.Po trzecie po wzroscie raty jest duza szansa na to, ze za chwile kurs franka do poziomu "normalnego"-juz w niektorych mediach takie informacje byly. Po czwarte:dlaczego dyskusje i to,ze ktos ma inne zdanie i go broni uwzasza za napastliwa? Tak, wiem, pewnie lubisz jak sie wszyscy ze soba zgadzaja i pija sobie z dziubkow . To, ze araceli czy inni maja wzrost raty o 30% nie znaczy, ze tak juz zostanie,co innego gdyby od roku byla taka tendencja to faktycznie bylby problem. Poza tym to,ze ja mam nizsza rate,ktora wzrosla mi tylko o 150zl nie oznacza, ze to malo.Wzrost jest % czyli proporcjonalnie np. do pensji, ktora mi nie wzrosla i nie wzrosnie o 30%, tylko, ze ja z tego powodu nie uskuteczniam lamentow jak inni.Byc moze wzieli za duze kredyty-zastaw sie a postaw sie u nas nadal jest popularne. Kryzys to bedzie jak bezrobocie osiagnie poziom 20-30%,jak raty beda szalec i inne ceny tez: w tym np.zywnosc. Na razie rozowo nie jest, ale tragedii tez IMHO nie ma. Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 14:19 iberia.pl napisała: Po czwarte:dlaczego dyskusje i to,ze ktos ma inne zdanie i go broni > uwzasza za napastliwa? Tak, wiem, pewnie lubisz jak sie wszyscy ze > soba zgadzaja i pija sobie z dziubkow . > A to nie jest napastliwe..? a skad ty wiesz co ja lubie..? tylko, ze ja z > tego powodu nie uskuteczniam lamentow jak inni.Byc moze wzieli za > duze kredyty-zastaw sie a postaw sie u nas nadal jest popularne. A to nie jest napastliwe..? moglabm iberio tak ciac twoje posty i ciac i siedzialabym nad tym do jutra - zanizasz okropnie pozniom syskusji > > Kryzys to bedzie jak bezrobocie osiagnie poziom 20-30%,jak raty > beda szalec i inne ceny tez: w tym np.zywnosc. > Na razie rozowo nie jest, ale tragedii tez IMHO nie ma. No ale jak piszesz rozowo nie jest, prawda..? Sama sobie wystawiasz wizytowke, ja nie musze zupelnie nic dodawac od siebie zreszta, jak widze komentarze pod twoimi postami, nie jestem osamotniona w tym odczuciu, choc "z dziobkow sobie nie jemy".. a z drugiej strony wcale by mi przykro nie bylo z tego powodu, bo wole "jedzenie z dziobkow" niz nazywanie chandryczenia sie i obrazania innych "dyskusja" Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 22:18 iberia.pl napisała: > mieszkanie a nie samochod.Przepraszam,ze wzielam tylko 100 tys zl > tego kredytu ale chyba w przeciwienstwioe do was splacam go sama. Ja spłacam sama. A za 100tys to u mnie chyba tylko garaż można kupić Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 23:07 w takim razie przepraszam bardzo,ze udalo mi sie kupic mieszkanie w Katowicach zanim ceny poszly do gory, teraz moja dziupla tez jest warta x2. Odpowiedz Link
anula36 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 26.12.08, 23:17 na razie to jest czesciowo twoja, a czesciowo banku. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 11:09 anula36 napisała: > na razie to jest czesciowo twoja, a czesciowo banku. naprawde? Dziekuje, ze mnie oswiecilas....mam nadzieje,ze poczulas sie z tym lepiej.Tylko wiesz: mnie to ani nie martwi ani nie przeraza . Odpowiedz Link
anula36 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 12:32 no wyobraz sobie Mnie tez nie martwi, ani nie przeraza fakt ze blizni mieszkaja na bankowych walizkach Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 13:09 no widzisz tak sie sklada, ze nieruchomosci nie kupuje sie za gotowke.....powie ci to kazdy kto choc troche zna sie na inwestycjach. Odpowiedz Link
anula36 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 13:44 ale jak nie ma co zrobic z porazajacym nadmiarem gotowki,mozna i nieruchomosc kupic,zeby sie tak nie meczyc z tyloma zerami na kontach Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 14:40 no nie do konca iberio.. tak nie powie w tym momencie nikt "kto choc troche zna sie na inwestycjach". Nadchodzi taki czas, ze jesli sie mialo jakies zaskorniaki lepiej je zainwestowac - ceny np. w Krakowie sporo poszly w dol. W tym momencie kawalerke mozna kupic juz za 150 tys. PLN, nie do pomyslenia jeszcze kilka miesiecy temu. I jesli ktos ma "gotowke" to nie ma ZADNEGO powodu, zeby placic bankowi ciezkie pieniadze za pozyczanie pieniedzy na mieszkanie. Ale tak w sumie, to przede wszystkim chcialabym szczerze powiedziec, ze super Ci sie udalo z tym mieszkaniem w Katowicach - my sie w podobnym czasie za dlugo zastanawialismy/a raczej moj Maz bal sie kredytu i umknela nam wtedy mozliwosc kupienia drugiego mieszkania za niewielkie pieniadze - ech, nawet z kosztem kredytu i "Bog wie jakich rat" bylo warto.. ale to wiemy teraz pozdrawiam! Odpowiedz Link
roburb1 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 10:08 Nic straconego! Będzie tak samo tanio albo i taniej... W. Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 16:36 lejesz miod na moje skolatane serce Odpowiedz Link
roburb1 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 17:39 zajonce napisała: > lejesz miod na moje skolatane serce już się zaczęła jazda na całego: www.modre.pl/kamieniczka_6.html teraz tylko zapinać pasy i jaazzzzzzzzzzzzda W. Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 20:17 Dziekuje za linka - piekne rozppoczecie nowego roku... oby tak dalej poplakalismy sie ze szczescia dzieki Tobie.. Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 14:49 No to teraz Cie zadziwie, gdyz ja tez sama splacam kredyt i niestety za 100tys mieszkania bym nie kupila w stolicy, musialam wziac kredyt na 350tys..niestety z domu bogata nie jestem wiec wklad wlasny = 0zl..w zwiazku z tym CZUJĘ kryzys, oj czuję.. - Chcesz kupic tanio fajne ubrania? Zapraszam na moje aukcje: www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1161539 Odpowiedz Link
hugo43 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 17:13 a dlaczego nie kupowac za gotowke?mam ja umiescic na % w banku,a pozniej pozyczyc z tego samego banku?ja kupilam za gotowke,zanim ceny oszalaly,reszte zainwestowalismy i zyjemy jak paczki w masle Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 18:10 tylko pogratulować. ale te gotowke trzeba najpierw MIEĆ. taki szczegol. jak boom mieszkaniowy sie zaczynal to ja konczylam studia, zarabialam 1,5 tys na reke i nawet nie marzylam o mieszkaniu. kiedy juz zaczelam zarabiac to ceny byly rzedu 9tys/m. Wiec ciesz sie, ze w odpowiednim momencie mialas pieniadze... Odpowiedz Link
hugo43 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 20:56 ja niestety konczylam studia zaocznie,i gdy moi koledzy zaczynali prace ja juz zarabialam konkretne pieniadze.sytuacja zyciowa mnie do tego zmusila,ale z perspektywy czasu nie zaluje. Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 13.01.09, 14:35 hugo43 napisała: > ja niestety konczylam studia zaocznie,i gdy moi koledzy zaczynali > prace ja juz zarabialam konkretne pieniadze.sytuacja zyciowa mnie do > tego zmusila,ale z perspektywy czasu nie zaluje. Zastanawiam się ile by trzeba zarabiać, żeby przez 5 lat studiów odłożyć 350tys? Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 27.12.08, 21:00 hugo43 napisała: > a dlaczego nie kupowac za gotowke?mam ja umiescic na % w banku,a > pozniej pozyczyc z tego samego banku?ja kupilam za gotowke,zanim > ceny oszalaly,reszte zainwestowalismy i zyjemy jak paczki w masle proste gotowke inwestujesz, a na nieruchomosc bierzesz kredyt, suma sumarum wychodzisz na tym do przodu. Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 12:37 No chyba nie takie proste, bo wszystko zalezy od kosztów i przychodów finansowych jakie osiągasz w obu przypadkach. Jesli Twoj koszt kredytu jest wyzszy niz stopa zwrotu z inwestycji (co by mnie nei dziwiło, gdyż trudno zainwestowac powyzej kosztu kredytu), to wychodzisz na minus. Akurat kredyty hipoteczne to najdrozszy sposob pozyskania kapitału... Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 13:33 dokladnie ofelio Masz 100% racji.. Z zycia wziete - mialam znajoma zawodowa "doradczynie finansowa" - przed tym kryzysem taka pewna swojej wiedzy i umiejetnosci przewidywania - namawiala mnie wlasnie na granie na gieldzie, powiedziala, ze sama bierze kredyt po to zeby "pograc".. no coz, teraz, po 10 miesiacach juz nie jest doradczynia finansowa, pracuje na 2 etaty, zeby sie odrobic, a temat jej inwestycji wywloluje niemalze histeryczna reakcje. Szkoda mi jej b.b... inny przyklad - brat mego Meza, kilku zamoznych znajomych, ktorzy sobie tak grali na gieldzie nawet kwotami od 500 tys.w gore, mieli indywidualnych maklerow, wszystko dobrze szlo, az do teraz - straty po kilkadziesiayt tysiecy!!! zlotych.. znajomi jeszcze z czasow emigracji stracili tak CALE pieniadze, bo jakies biuro maklerskie z Lodzi/Wroclawia padlo /to bylo ze 2 lata temu/ i do dzisiaj nie zobaczyli tego, co niby bylo gwarantowane.. Szarpia sie po sadach o to, co im sie nalezy i powoli traca wiare, ze odzyskaja chpocby czesc.. wiec opowiadanie o tym, ze najlepiej brac kredyt na mieszkanie, placic bankowi jakies ciezkie pieniadze za pozyczenie, a gotowka, ktora by sie na nie wydalo grac, nie wiem, trzymac na lokatach..???? nie, to wywoluje u mnie usmiech na twarzy - to miedzy bajki wloze Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 13:37 nie mowiac juz o tym, ze trudno mi sobie wyobrazic TERAZ taki biznes, ktory szybko przynioslby taki "super dochod".. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 13:48 nie pisalam o zwyklym Xksinskim, ktory bierze jeden kredyt zeby kupic 1 nieruchomosc.Pisalam o osobach, ktore tak dzialaja na wieksza skale,z tego zyja i to calkiem dobrze nawet dzisiaj gdy jest poczatek kryzysu. Odpowiedz Link
anula36 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 13:51 pare postow temu twierdzilas ze pojecie "kryzys" jest mocno przesadzone Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 14:34 A moglabys prosze mi nakreslic taki model biznesowy, gdzie ktos uzywa kredytu hipotecznego jako narzedzia spekulacyjnego w celu inwestycji? Czyli nie po to, by otworzyc dzialalnosc, ale tylko finansuje sie kredytem i ma z tego zysk? Bo od lat pracuje w finansach w duzych korporacjach i naprawde pierwsze słyszę... Odpowiedz Link
roburb1 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 10:10 iberia.pl napisała: > hugo43 napisała: > > > a dlaczego nie kupowac za gotowke?mam ja umiescic na % w banku,a > > pozniej pozyczyc z tego samego banku?ja kupilam za gotowke,zanim > > ceny oszalaly,reszte zainwestowalismy i zyjemy jak paczki w masle > > > proste gotowke inwestujesz, a na nieruchomosc bierzesz kredyt, suma > sumarum wychodzisz na tym do przodu. Tak Ci miły Pan z Expandera powiedział? W. Odpowiedz Link
hugo43 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 12:52 no wlasnie.mieszkanie kupione za gotowke 160 tys w kilka miesiecy skoczylo do ok340-360 tys.i to byla inwestycja,bo jak na razie dzialalnosc daje nam bardzo godne zycie,ale przez ostatnie 2 lata dochody sa na mniej-wiecej tym samym poziomie.wiec wlasciwie jestem coraz biedniejsza Odpowiedz Link
roburb1 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 13:42 hugo43 napisała: > no wlasnie.mieszkanie kupione za gotowke 160 tys w kilka miesiecy > skoczylo do ok340-360 tys.i to byla inwestycja ale sprzedałaś je za 340-360 tys? czy kolejny 'papierowy milioner'? W. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 14:45 roburb1 napisał: > iberia.pl napisała: > > > hugo43 napisała: > > > > > a dlaczego nie kupowac za gotowke?mam ja umiescic na % w banku,a > > > pozniej pozyczyc z tego samego banku?ja kupilam za gotowke,zanim > > > ceny oszalaly,reszte zainwestowalismy i zyjemy jak paczki w masle > > > > > > proste gotowke inwestujesz, a na nieruchomosc bierzesz kredyt, suma > > sumarum wychodzisz na tym do przodu. > > Tak Ci miły Pan z Expandera powiedział? > > W. Nie masdralko W. nie pan z expandera.Tak dzialaja developerzy : kupuja grunty, buduja lokale a potem je dzierzawia wielkim sieciom marketow.Myslisz, ze robia to za gotowke? Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 14:52 iberia.pl napisała: > Nie masdralko W. nie pan z expandera.Tak dzialaja developerzy : > kupuja grunty, buduja lokale a potem je dzierzawia wielkim sieciom > marketow.Myslisz, ze robia to za gotowke? A możesz napisać jaka 'wielka sieć' tak robi? Bo akurat siedzę w branży i wszystkie sieci które znam posiadają własne markety Po co mieliby płacić komuś więcej? Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 16:34 tez sie wlasciwie nad tym zastanawialam tym bardziej, ze przeciez cala historia wyszla od tego, ze rozmawialismy o nas "maluczkich", prawda..? i jak wzrost cen i pukajacy do drzwi- powiedzialabym raczej walacy piescia do wielu drzwi kryzys nas dotyka, wiec ten zwrot akcji z developerami i wielkimi sieciami supermarketow jest co najmniej zabawny...? Rzecz sie zaczela od rat konkretnej osoby/przy czym iberia z nieprawdopodobnym uporem probowala nam wszystkim niemal udowodnic, ze to ta osoba jest sama sobie winna, ze nie stac ja byl na zakup mieszkania wczesniej i ze zmuszona byla do wziecia kredytu i ze no nie ma prawa teraz narzekac, ze jej rata tak wzrosla a teraz developery-bajery.. ech, araceli, dajmy umrzec temu watkowi bo nowy rok, szkoda sie nam obdartusom tak po proznicy z wielkimi inwestorami wyklocac.. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 18:21 araceli napisała: > iberia.pl napisała: > > Nie masdralko W. nie pan z expandera.Tak dzialaja developerzy : > > kupuja grunty, buduja lokale a potem je dzierzawia wielkim sieciom > > marketow.Myslisz, ze robia to za gotowke? > > A możesz napisać jaka 'wielka sieć' tak robi? Bo akurat siedzę w > branży i wszystkie sieci które znam posiadają własne markety Po > co mieliby płacić komuś więcej? na jakiej podstawie wnosisz, ze supermarket X jest wlascicielem gruntu i budynku, w ktorym Ty robisz zakupy? Masz wglad w ksiege wieczysta? Odpowiedz Link
roburb1 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 18:30 iberia.pl napisała: > > A możesz napisać jaka 'wielka sieć' tak robi? Bo akurat siedzę w > > branży i wszystkie sieci które znam posiadają własne markety Po > > co mieliby płacić komuś więcej? > > > na jakiej podstawie wnosisz, ze supermarket X jest wlascicielem > gruntu i budynku, w ktorym Ty robisz zakupy? Masz wglad w ksiege > wieczysta? Jawność formalna jest podstawową zasadą rządzącą księgami wieczystymi. Oznacza to, ze każdy ma do nich nieograniczony wgląd. Myślę, że skoro przerwa świąteczna się już powoli kończy to trzeba przejrzeć czy wszystkie lekcje odrobione i szykować się do powrotu do gimnazjum. W. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 19:56 roburb1 napisał: > iberia.pl napisała: > > > > > A możesz napisać jaka 'wielka sieć' tak robi? Bo akurat siedzę w > > > branży i wszystkie sieci które znam posiadają własne markety Po > > > co mieliby płacić komuś więcej? > > > > > > na jakiej podstawie wnosisz, ze supermarket X jest wlascicielem > > gruntu i budynku, w ktorym Ty robisz zakupy? Masz wglad w ksiege > > wieczysta? > > Jawność formalna jest podstawową zasadą rządzącą księgami wieczystymi. Oznacza > to, ze każdy ma do nich nieograniczony wgląd. Naprawde? Co ty nie powiesz, to skoro maciwe wglad to wiecie czyj jest grunt i sam budynek > > Myślę, że skoro przerwa świąteczna się już powoli kończy to trzeba przejrzeć cz > y > wszystkie lekcje odrobione i szykować się do powrotu do gimnazjum. > > W. no wlasnie, zmykaj bo juz dawno po dobranocce Odpowiedz Link
araceli Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 18:31 iberia.pl napisała: > na jakiej podstawie wnosisz, ze supermarket X jest wlascicielem > gruntu i budynku, w ktorym Ty robisz zakupy? Masz wglad w ksiege > wieczysta? Z racji wykonywanego zawodu mam wgląd w dokumenty poświadczające prawo własności. Rzecz jasna nie wszystkich firm ale akurat tak się składa, że parę sieci znam. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 19:58 araceli napisała: > iberia.pl napisała: > > na jakiej podstawie wnosisz, ze supermarket X jest wlascicielem > > gruntu i budynku, w ktorym Ty robisz zakupy? Masz wglad w ksiege > > wieczysta? > > Z racji wykonywanego zawodu mam wgląd w dokumenty poświadczające > prawo własności. Rzecz jasna nie wszystkich firm ale akurat tak się > składa, że parę sieci znam. No widzisz, ja tez pare sieci znam bo akurat bliska mi osoba jest zarzadca nieruchomosci w firmie developerskiej, ktora z uporem maniaka kupuje grunty, buduje markety i hipermarkety wlasnie w ten sposob. Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? to proste: 01.01.09, 20:26 No klocic sie nie bede, ale moje stanowisko jest podobne do tego, co przedstawila araceli - mam przyjaciela, wlasciciela firmy robiacej "wysokosciowe" rzeczy i opowiadal mi kilka rzeczy o hipermarketach w Krk - tereny SA wlasnoscia sieci handlowych, one zlecaja poprowadzenie inwestycji firmom w branzy budowlanej, a te czesto zatrudniaja podwykonawcow projektu. byc moze znasz wlsnie kogos, kto wykonuje inwestycje, lecz nie jest formalnym wlascicielem grunku. Dodatkowo moja przyjaciolka "od przedszkola" jest wspolwlascicielka firmy budowlanej i projektowej uczestniczacej min. w przygotowaniu inwestycji "Zlote Tarasy", specjalizuja sie w salonach firmowych dilerow samochodow, duzych centrach handlowych i wystarczy mi jej opinia, ktora pokrywa sie z tym, co pisze araceli, wiec jak napisal/a robur kilka postow wyzej - pozno juz... Odpowiedz Link
iberia.pl Re: gdzie ten kryzys? to proste: 02.01.09, 14:28 Nie podam ci nazw (z roznych wzgledow) ale np.siec marektow ze sprzetem rtv albo dyskonty spozywcze.Nie twierdze, ze WSZYSTKIE sieci hipermarektow maja taka polityke,ze dzierzawia a nie kupuja grunty i budynki. Odpowiedz Link
tiszantul Re: gdzie ten kryzys? to proste: 23.09.13, 15:43 araceli napisała: > kursy sprzedaży CHF Kredyt Banku po których schodziły mi raty przez > ostatnie pół roku: > 07 - 2,0283 > 08 - 2,0799 > 09 - 2,1196 > 10 - 2,5702 > 11 - 2,5736 > 12 - 2,7397 >U mnie na przykład w związku z ostrą zwyżką franka a co za tym idzie raty kredytu prezenty będą skromniejsze. Piękne czasy. "Ostra zwyżka" oznaczała franka po 2,70. Na szczęście w 2013 frank jest już stabilny i jakoś nie zwyżkuje. Odpowiedz Link
iberia.pl ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 28.12.08, 14:15 odwoluje wszystko co pisalam wczesniej, ze kryzysu nie ma-mea culpa, nobody's perfect. Kryzys jest i to duzy bo rata za kredyt skoczyla o 30%. Jak cena paliwa szla do gory tez o 30% to kryzysu nie bylo, ale teraz gdy spadla ale wzrosly raty za kredyt oraz ich dostepnosc jest nizsza to mamy kryzys . Jest kryzys bo w sklepach jest masa ludzi, a tu na forum niektorzy wydali fortune na prezenty gwiazdkowe . Kryzys, kryzys kryzys . Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 28.12.08, 14:31 Mialam CI nie odpisywac, bo jestes jedna z bardziej agresywnych forumek, ale what the heck Nie rozumiem co ma na celu Twoja prowokacyjna postawa. Owszem, media nagłaśniają kryzys, ale faktem jest, ze cos sie jednak zmienilo w gospodarce, i to nie tylko polskiej, ale i światowej. Czy prawda jest, ze spadly ceny mieszkan? Prawda. Czy prawda jest, ze bardziej surowe staly sie kryteria oceniania zdolnosci kredytowej i bez wkladu wlasnego ciezko jest dostac kredyt hipoteczny, mimo, ze rok temu nie bylo z tym problemu? Prawda. Czy prawda jest, ze w firmach nastepuja masowe ciecia pracownikow (przemysl samochodowy w USA dla przykladu)? Prawda. Wiec nie bojkotuj tego kryzysu tak zaciecie! Tysiace ludzi w PL czuje wzrost CHF, ze mna wlacznie, podaja Ci argumenty i wartosci - o zgrozo - liczbowe..wiec czujemy zmiany.. Ciesz sie, ze udalo CI sie w odpowiednim momencie kupic mieszkanko, bo zapewne dzis niestety pocalowalabys klamkę w banku albo to Ty bys piała na forum o ile CI wzrosla rata Twojego np. 300-400 tys kredytu. Troche empatii.. Odpowiedz Link
san.jose Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 28.12.08, 14:39 > Czy prawda jest, ze w firmach nastepuja masowe ciecia pracownikow > (przemysl samochodowy w USA dla przykladu)? Prawda. > Wiec nie bojkotuj tego kryzysu tak zaciecie! Ale bez przesady z ta empatia.... Co to za przyklad? USA jest po drugiej stronie kuli ziemskiej, mieszkasz tam? ktos z Twoje rodziny zostal zwolniony? i jakie to ma odniesienie do sytuacji w PL? i tak sie martwsz po nocach ze kogos na drugi koncu swiata zwolnili z pracy?....tam tez chyba sa teraz zamiecie sniezne i to pewnie tez Ci spedza sen z powiek.... nie ma to jak sensowny glos w dyskusji.... Odpowiedz Link
mamusia79 Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 28.12.08, 15:03 Pomijając całą dyskusję o kredytach i miejscach parkingowych przed marketami.... w moim regionie (południe kraju) wiele dużych firm, które są głównymi pracodawcami w okolicy dosyć mocno zredukowało zatrudnienie Niestety wiele osób zostało bez pracy tuż przed świętami, w wielu rodzinach zatrudnienie straciły dwie osoby. Sama nie odczułam kryzysu choć w firmie męża jest przymusowy postój, mąż miał urlop płatny, kto nie miał musiał brać bezpłatny. Więc dla wielu styczeń po tych bezpłatnych urlopach tez będzie kiepski. Odpowiedz Link
kasiaaa1982 Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 28.12.08, 15:33 W sumie mogłabym powiedzieć do niedawna, że ja nie widzę tego kryzysu, ale podczas Wigilii brat męża, który jest zatrudniony w hucie powiedział, że mają urlopy postojowe (chyba tak to nazwał). W pracy musi być tak samo, tyle że siedzą i grają w karty, ale pensja 80% i zazwyczaj co miesiąc dostawał 200-300 premii, a teraz nici. Podobno chcą w rezultacie zamknąć cały wydział. A przyjaciółka jest menadżerem akademii urody i mówi, że od kilku miesięcy szefowa dokłada do pensji ze swoich pieniędzy i w lipcu pewnie zamykają, bo do tego czasu mają dzierżawę. Więc może rzeczywiście coś z tego kryzysu? Odpowiedz Link
jamesonwhiskey Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 02.01.09, 14:57 >Co to za przyklad? USA jest po drugiej stronie kuli ziemskiej, >mieszkasz tam? ktos z Twoje rodziny zostal zwolniony? i jakie to ma >odniesienie do sytuacji w PL? przyklad jest idealny zaczyna sie od najwiekszego rynku konsumentow na swiecie konczy na spozywczaku w pierdziszewie gornym Odpowiedz Link
jagoda85 Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 28.12.08, 15:09 Kobieto odpuść sobie. Daj już spokój, bo jesteś naprawdę nudna. Odpowiedz Link
roburb1 Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 01.01.09, 10:24 iberia.pl napisała: > Kryzys jest i to duzy bo rata za kredyt skoczyla o 30%. > Jak cena paliwa szla do gory tez o 30% to kryzysu nie bylo, ale > teraz gdy spadla Pomyślałaś chwilę zanim napisałaś? Następnym razem spróbuj chwilę dłużej... Kiedy cena danego dobra spada? Kiedy maleje popycik. A dlaczego nagle ludziki nie potrzebują ropki? Ponieważ gospodarka wyhamowała w zastraszającym tempie... > ale wzrosly raty za kredyt oraz ich dostepnosc jest > nizsza to mamy kryzys . Jak dla mnie akurat Ci co wierzyli, że Euro utrzyma się w przedziale 3,20 - 3,50 PLN albo jeszcze niżej (CHF odpowiednio) i brali przy takim kursie kredyty walutowe to tzw. 'dawcy kapitału' albo inaczej pospolite głupki. W. Odpowiedz Link
sorbek Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 05.01.09, 21:41 Czytam i czytam i czytam i ręce mi opadły - niestety nie jest na świecie tak żę jak się udaje że czegoś nie ma to tego rzeczywiście nie ma bo jest. Ja nie mam kredytów ( jakieś drobne raty) ale pracuję w motoryzacji i zamówienia spadły o jakieś 60 - 70 % to jest kryzys !!! Fabryka Opla zamknięta, GM ( General Motors ma poważne problemy na razie wegetują, dużo by wymieniać) kryzys jest i to dotyka nas coraz bardziej. Arcelor Mittal potentat jeśli chodzi o Stal zwolnił już kilka tysięcy osób - powiedz im że nie ma kryzysu iberio - widze ze się boisz spojrzeć prawdzie w oczy - ale zobaczysz prędzej czy później i ciebie dopadnie Odpowiedz Link
lacktris Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 13.01.09, 14:12 A ja tu stanę trochę po stronie iberii. Cóż kryzys jakiś tam pewnie jest. Pewnie nawet w Polsce, bo nie jesteśmy odizolowani od reszty świata. JEdnak w dużej mierze ta psychoza kryzysu napędzana jest przez media, które nie mają ciekawszych tematów. Banki owszem zaostrzyły kryteria udzielania kredytów, ale raczej ze strachu niż realnego zagrożenia. A iberia ma rację. Rata we franku wzrosła o 30 % ze względu na wzrost kursu. I jeśli ktoś ma mały kredyt to kwotowo jest to mało. A jeśli duży to dużo, jednak mimo wszystko ciągle jest to 30 %. I tylko to jest istotne. Pewnie żę lepiej mieć te kilkaset złotych o które wzrosły raty niż nie mieć. Jeśli ktoś wziął kredyt we frankach na 50%i więcej swoich dochodów, to niech się nie dziwi, zę teraz piszczy jak mu rata wzrosła i nie ma za co żyć. Trzeba trochę myśleć przy kredytach a nie płakać że się za dużo wzięło i nie jest istotne czy to kredyt na 100 tyś czy na 5 milionów. Jak kogoś nie stać to kredytu nie bierze. Patrząc z perspektywy miesiąca, okazuje się że jednak iberia ma rację, bo ten wzrost raty we franku był tymczasowy. Obniżka stóp procentowych w Szwajcarii, spowodowała spadek rat, mimo, że kurs jest wciąż wysoki. Może się więc okazać, że osoby które tu najwięcej na nią krzyczały płacą ratę mniejszą niż przed wzrostem kursu. Odpowiedz Link
araceli Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 13.01.09, 14:29 lacktris napisała: > A iberia ma rację. Rata we franku wzrosła o 30 % ze względu na wzrost kursu. I > jeśli ktoś ma mały kredyt to kwotowo jest to mało. A jeśli duży to dużo, jednak > mimo wszystko ciągle jest to 30 %. I tylko to jest istotne. Pewnie żę lepiej > mieć te kilkaset złotych o które wzrosły raty niż nie mieć. To akurat nie Iberia napisała > Jak kogoś nie stać to > kredytu nie bierze. Nie mówimy o tych, których nie stać. Kryzys to zdarzenie losowe więc gdyby każdy kalkulowałby tak ratę, żeby móc spłacać jak wzrośnie o 30, 50, 100% to sory - nikt by kredytu nie brał Kredyt bierzech na kilkadziesiąt lat nie da się przewidzieć wszystkich okoliczności, które w tym czasie nastąpią. > Patrząc z perspektywy miesiąca, okazuje się że jednak iberia ma rację, bo ten > wzrost raty we franku był tymczasowy. Obniżka stóp procentowych w Szwajcarii, > spowodowała spadek rat, mimo, że kurs jest wciąż wysoki. Może się więc okazać, > że osoby które tu najwięcej na nią krzyczały płacą ratę mniejszą niż przed > wzrostem kursu. Po pierwsze - niektóre banki akualizują oprocentowanie kwartalnie. Po drugie - zadam to samo pytanie co wyżej na które nie dostałam odpowiedzi - potrafisz podać o ile musiałoby spraćoprocentowanie, żeby zniwelować 30% wzrost bazy od której są liczone? Odpowiedz Link
anias29 araceli 15.01.09, 08:13 > o ile musiałoby spraćoprocentowanie, > żeby zniwelować 30% wzrost bazy od której są liczone? W moim banku obniżenie oprocentowania zniwelowało z nadwyżką wzrost bazy, bo najbliższą ratę będę miała mniejszą niż płaciłam latem przy niskim kursie Odpowiedz Link
miska_malcova Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 13.01.09, 14:30 lactris, chodziło o stwierdzenie faktów, a nie płakanie, że "ojojoj co teraz, rata wysoka". Rata mojego kredytu wzrosła o 200zł i nie jest to dla mnie żadne obciążenie, chociaż wolałabym mieć te 200zł niż dawać bankowi. Poza tym wielu moich znajomych straciło pracę, mają obcięte premie, banki odrzuciły ich wnioski kredytowe, firmy ostrożnie wydaja pieniądze... Ja czuję kryzys i na przykład nie odważyłabym się teraz zmieniać pracy... > Obniżka stóp procentowych w Szwajcarii, spowodowała spadek rat, > mimo, że kurs jest wciąż wysoki. Może się więc okazać, > że osoby które tu najwięcej na nią krzyczały płacą ratę mniejszą > niż przed wzrostem kursu. to nie następuje błyskawicznie, tak różowo nie jest. Banki mają do 6 tygodni na reakcję. Odpowiedz Link
araceli Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 13.01.09, 14:38 miska_malcova napisała: > lactris, chodziło o stwierdzenie faktów, a nie płakanie, że "ojojoj co teraz, > rata wysoka". No właśnie - tytuł wątku brzmi 'gdzie ten kryzys'. Dla mnie kryzys objawia się w postaci zwiększonej raty i pieniędzy, które przez to nie wydam. Ja nie wydam - ktoś inny nie zarobi. Taki jest tego mechanizm. Odpowiedz Link
lacktris Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 14.01.09, 11:26 No dobra, troszkę uogólniłam za bardzo. JA np. mam kredyt w CHF w mbanku. Akurat ten bank aktualizuje oprocentowanie bardzo często. Kredyt brałam w czerwcu 2008 a do tej pory już chyba ze 4 razy aktualizował. Nie wiem jak wyglądają cudze umowy kredytowe, ale moja wygląda tak, że do stopy procentowej LIBOR doliczana jest marża banku. Biorąc pod uwagę, ze stopa LIBOR spadła od października z 4,4% do 1,06% to jest to spadek zasadniczy, który rekompensuje wahania kursowe. Przykładowo moja rata w miesiącu styczniu będzie taka sama jak w lipcu gdy płaciłam pierwsza ratę. Zgadzam się, z tym, że biorąc kredyt na 30 lat nie jestem w stanie przewidzieć wszystkich okoliczności jakie mogą mi się przytrafić. Jednak jeśli ktoś od na początku bierze kredyt, który jest na granicy jego możliwości finansowych to już jest jego problem, że nie przemyślał do końca swojej decyzji. Przecież to podobno właśnie przez takich kredytobiorców mamy kryzys w USA. Z drugie strony można sobie ponarzekać, że rata wzrosła i zamiast wydawać kasę na przyjemności to trzeba na ratę, ale chyba każdy kto brał kredyt w obcej walucie zdaje sobie sprawę z tego że kurs waluty nie jest ustalony raz na zawsze. Jakoś nikt nie marudził na wzrost rat kredytów złotówkowych gdy RPP podnosiła stopy w Polsce i raty rosły w szybkim tempie, wtedy gdy o kryzysie nikt jeszcze nie słyszał Odpowiedz Link
araceli Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 14.01.09, 16:15 lacktris napisała: > Przecież to > podobno właśnie przez takich kredytobiorców mamy kryzys w USA. Nie przez kredytobiorców tylko przez amerykańskie banki, które paradoksanie właśnie na okoliczność kryzysu nie potrafiły dostatecznie zabezpieczyć swoich należności. Powiedziałabym wręcz, że amerykańscy kredytobiorcy postępowali bardzo odpowiedzialnie biorąc kredyty, których spłata nie groziła niczym więcej niż zajęciem nieruchomości, która stanowiła ich zabezpieczenie. A ryzyko spadku cen leżało po stronie banku... > Jakoś nikt nie marudził na wzrost rat kredytów złotówkowych gdy RPP podnosiła > stopy w Polsce i raty rosły w szybkim tempie, wtedy gdy o kryzysie nikt jeszcze > nie słyszał Znajomi posiadający kredyty w złotówkach jak najbardziej marudzili Po raz kolejny powtarzam - to jest dyskusja o skutkach kryzysu. Gwałtowny wzrost kursu franka (a co za tym idzie wysokości rat kredytu) jest jednym z objawów tego kryzysu. Gdyby wątek był o skutkach polityki stóp procentowych RPP to wyrażenie niezadowolenia z tytułu wysokiej raty byłoby jak najbardziej na temat Odpowiedz Link
lacktris Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 15.01.09, 10:11 Zapomniałam dodać jeszcze jedno. Owszem kryzys może i jest, ale jakoś nie spowodował zmniejszenia ilości osób kłębiących się w centrach handlowych i robiących zakupy. A święta już dawno za nami. To tak gwoli powrotu do głównego wątku Odpowiedz Link
serendepity Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 14.01.09, 18:22 Ja mam np libor6m wiec aktualizacja oprocentowania mojego kredytu nastapila dopiero w styczniu i zaplacilam ok 4 rat po wyzszym kursie CHF. Nie spowodowalo to kryzysu finansowego w moim gospodarstwie domowym, ale osobiscie wolalabym wydac te pieniadze inaczej, a raczej ich w ogole nie wydawac. Wysoki kurs CHF jest moze rekompensowany przez niskie oprocentowanie w przypadku splacania rat, ale jakby ktos chcial teraz splacic caly kredyt, bo sprzedaje mieszkanie, to mogloby okazac sie, ze musi doplacic. Np moj kredyt po przeliczeniu na zlotowki jest teraz wyzszy o 30tys zl niz w momencie kiedy go wzielam (i nie bylo to tego lata, gdy byly niskie kursy). Od pazdziernika zlotowka radosnie spada na wartosci w stosunku do innych walut, gielda idzie w dol, inwestorzy wycofuja sie z PL. Do tego problemy duzych korporacji maja wplyw na polski rynek, wbrew temu co sie wydaje. Przeciez General Motors czy Ford sa wlascicielami wielu innych marek. Popyt na nowe samochody drastycznei spadl. W Polsce jest wiele fabryk, ktore sa powiazane z przemyslem motoryzacyjnym, produkuja czesci i wyposazenie dla roznych koncernow. To dotyczy innych branzy rowniez, gdzie nastepuja reakcja lancuchowa. Ja moge powiedziec, ze czuje sie bezpieczna, bo klient dla ktorego pracuje ma na razie duzo pracy do zrobienia, ale wystarczy, ze przytna pieniadze na kolejne projekty i moga zwolnic ludzi z mojej firmy pracujacych na rzecz tego konkretnego klienta. Mozliwosc zmiany pracy w tej chwili jest bardzo mala wiec oznaka kryzysu jest dla mnie fakt, ze pracuje w miejscu, ktorego nie lubie, denerwuja mnie dojazdy do pracy czy wspolpracownicy, ale musze to znosic. A to dopiero poczatek wszystkiego, bo w 2009r bedzie na pewno wiele zwolnien. Praktycznie codziennie czytam o tym, ze jakas duza firma oglosila zwolnienia lub ktos zbankrutowal. Odpowiedz Link
lacktris Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 15.01.09, 08:03 Oczywiście, że ja też wolałabym wydać te pieniądze które oddałam bankowi w ramach wyższej raty na coś innego albo schować do skarpety na czarną godzinę, ale takie jest ryzyko brania kredytu. I tu nie ma co dywagować, bo wiadomo że lepiej jest mieć więcej pieniędzy niż mniej. Zgodzę się z Tobą, że jeśli chciałabym spłacić w całości kredyt teraz, to de facto zapłaciłabym więcej niż wzięłam+ odsetki, z uwagi na wzrost kursu. Jednak jeśli okoliczności życiowe nie zmuszają nikogo do sprzedaży, to akurat teraz jest to niedobry moment do sprzedaży mieszkania. Wydaje mi się z resztą, że była raczej mowa o wzroście raty w okresie kryzysu, a nie o całkowitej spłacie. No mamy kryzys i ja wcale temu nie zaprzeczam. Jedyne pocieszenie jest takie, że po każdym dołku przychodzi górka. Odpowiedz Link
serendepity Re: ogłaszam : mamy KRYZYS !!!!! 15.01.09, 13:23 W firmie mojego meza zwolali spotkanie dzialu na jutro i pewnie beda mowic o zwolnieniach. Maz znalazl w internecie informacje, ze jego firma planuje kolejne zwolnienia, w grudniu zwolnili ok 80 osob (1500 cala firma). Teraz maz szacuje, ze moga zwolnic ze 200 osob. Firma swiadczy uslugi ksiegowe, jak widac rynek skurczyl sie dla nich. Chociaz wpadaja im tez prace zwiazane z kryzysem - likwidacja innych upadlych firm. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: gdzie ten kryzys? to proste: 28.12.08, 15:06 Masz całokwitą recję. Czytam i czytam i nic tylko ona się tutaj udziela, już mi się nawet nie chce czytać. Lepiej by sobie już odpuściła. I tak nas to wcześniej czy później dopadnie, niezależnie od tego, czy ktoś ma kredyt, czy nie. Odpowiedz Link
solejrolia Re: gdzie ten kryzys? 28.12.08, 18:50 kryzys niestety jest mocno w mediach rozdmuchany, co następnie odbija się na nas, szarych ludziach. ktoś kupuje mniej, a ktoś inny mniej zarabia przez to- tak się to nakręca i powstaje kryzys przykłady: znajomi, którzy mieli budować dom, już wcale tacy pewni nie są, czy budować będą, zastanawiają się... a gdyby nie wizja kryzysu, jestem pewna, że już kupowaliby cegły i inne materiały budowlane ... mój szef chciał kupić nowe auto do firmy- zrezygnował, przynajmniej na razie, i ogólnie zredukował wydatki, ponieważ kilku płatników już zalega mu z przelewami. ja- chciałam jechać z rodziną do teściów na Święta, ale siedzimy w domu (brak premii, za mało sprzedałam) i święta mieliśmy domowo-spokojne: tv i spacery - to nic nas nie kosztuje. Odpowiedz Link
zajonce Re: gdzie ten kryzys? 28.12.08, 19:25 Ja pytalam znajomych i przyjaciol nadal mieszkajacych za granica - oto wyniki "ankiety" USA/kryzys! Anglia/kryzys! i Irlandia/duzo gadania o kryzysie na razie nie odczuwaja go bezposrednio, choc szykuja sie wielkie zwolnienia - przeczytalam wlasnie na IrishIndepend. ze w samej branzy handlowej - 70 000, mowilo sie, ze budowlanka pociagnie ok.150 000, w bankach redukcje o 20% od stycznia.. jak na kraj o populacji ok.4,5 miliona - poczuja ten kryzys, oj poczuja... a najwczesniej emigranci, bo juz czytalam wypowiedz pracownicy znanej agencji posrednictwa pracy na Wyspach, ktora glownie zajmuje sie emigrantami,ze obroty spadly im o 40%.. ale kilka osob, ktore znaja sie na rzeczy i w miedzynarodowym biznesie juz siedzi od lat mowi mi, ze Polska w miare sie trzyma i chyba uda sie nam jakos przeczolgac - bedzie duuuuze spowolnienie, beda zwolnienia, ale i tak jest latwiej znalezc prace w Polsce niz we Francji/tak slyszalam z dobrego zrodla.. moj Maz pracuje w miedzynarodowej firmie i spedza 2 tyg. w miesiacu za granica, glownie w Londynie - pracujac dla b.duzej korporacji mowi, ze to, co tam sie dzieje, w londynskim City, w glowach sie miesci - zdarza sie, ze setki ludzi traca prace z dnia na dzien.. oby nie u nas, tego nam zycze w 2009!! i zdroweczka wszystkim forumowiczkm Odpowiedz Link