Dodaj do ulubionych

Zdrowa dieta dla studenta.

21.08.09, 11:02
Od października wracam na uczelnię, tym razem zamieszkam w akademiku. Wielkimi
krokami zbliża się koniec studiów dziennych i powoli zaczynam myśleć o pełnej
samodzielności. Ale aby to osiągnąć, powinnam zaoszczędzić w tym roku jak
najwięcej pieniędzy. Także na jedzeniu, ale tak aby nie wpędzić się w chorobę.

Dlatego mam pytanie: co KONIECZNIE trzeba uwzględnić w jadłospisie na co dzień
i na czym nie wolno oszczędzać?

Z czego zaś można zrezygnować całkowicie bez uszczerbku na zdrowiu?

Mój cel jest w skrócie taki: odżywiać się możliwie najtaniej i najzdrowiej. A
więc znaleźć tak zwany złoty środek.

Podkreślam, że zamieszkam w akademiku, a więc mam ograniczone możliwości
gotowania.

A więc...jak zachować równowagę pomiędzy oszczędnością, niekupowaniem zbędnych
produktów i zachowaniem zdrowych zasad odżywiania?
Obserwuj wątek
    • kasiorekk Re: Zdrowa dieta dla studenta. 21.08.09, 13:05
      standard na początek - jeść warzywa, owoce, nabiał, a unikać słodyczy, zupek w
      proszku, napojów kolorowych
    • konto_calkiem_nowe Re: Zdrowa dieta dla studenta. 21.08.09, 13:54
      6 lat mieszkalem w akademiku i nigdy nie bylo problemow z gotowaniem...
      zastanow sie czy na pewno sa ograniczone mozliwosci gotowania, czy tez raczej
      ograniczone checi...
    • marzeka1 Re: Zdrowa dieta dla studenta. 21.08.09, 15:40
      "zamieszkam w akademiku, a więc mam ograniczone możliwości
      gotowania. "- 5 lat mieszkałam w akademiku, była kuchnia z kilkoma kuchenkami
      gazowymi, bez problemu można było ugotować, upiec itp.
    • k1k2 Re: Zdrowa dieta dla studenta. 26.08.09, 18:50
      > Z czego zaś można zrezygnować całkowicie bez uszczerbku na zdrowiu?

      napoje gazowane, slodycze, fast food, chipsy, 'chinskie' zupki, itp.

      co trzeba koniecznie uwzglednic? wiadomo weglowodany, bialko, dobrej
      jakosci tluszcz (oliwa, ryby), witaminy/mikroelementy

      najtaniej i jednoczesnie najzdrowiej wychodzi jedzenie z
      nieprzetworzonych produktow.

      kasze, fasole, do tego troche (!) miesa. przyklad: fasolka po
      bretonsku ktorej mozna nagotowac na pare dni a nawet zamrozic.

      kapusta, ziemniaki (wbrew pozorom sa zdrowe i nie tucza), marchew,
      cebula - sa tanie a aja wiele cennych skladnikow

      nabial: jajka to podstawa (a ile mozliwosci: np. zapiekanka z warzyw
      z jajkiem)

      makaron (jesli lubisz to razowy) + sos z pomidorow + ser + warzywa
      chocby z mrozonki. tanio, syto, i nie najgorzej pod wzgledem zdrowia.

      najgorze wyjscie to glod+kupowanie byle czego w ostatneij chwili bo
      konczy sie gotowcami z garmazeri albo slodyczami
      • solitaire Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:03
        Fast foody, napoje gazowe, chipsy i chińskie zupki od dawna są mi obce, a więc
        nawet nie muszę z nich rezygnować. smile Słodyczy dotychczas jadłam sporo, ale
        mogło to wynikać (i pewnie wynikało) z ogólnych braków w jadłospisie, bo
        najchętniej sięgałam po czekoladę, kiedy np. wracałam na stancję po całym dniu
        bez obiadu.

        Słyszałam, że im prościej, tym lepiej.

        Ale na oliwie raczej nie wolno oszczędzać i lepiej kupować tę lepszą?

        A co do mięsa: czy wchodzę tu w grę także wędliny? No i właśnie. Jak powinno
        wyglądać szybkie i odżywcze śniadanie?

    • wariamiktoria Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:02
      Z moich studenckich patentów:
      - ryż po chińsku (warzywa i ryż, czasem trochę mięsa)
      - jajka na twardo z warzywami na śniadanie
      - mleko lub kakao, jogurty
      - tosty (coś ciepłego na szybko w zimie przed wyjściem na mróz, a
      toster-opiekacz przyda się i po studiach)
      Dobrze jest zrobić sobie na weekendzie zapas jedzenia do odgrzewania na później.
      Gdy jeszcze gorące po zagotowaniu wrzucisz do słoika, zakręcisz i odwrócisz do
      góry dnem - takie wekowanie na kilka dni wystarcza spokojnie. Jeśli masz
      możliwość mrozić to super ale często studenckie zamrażalki są bardzo malutkie o
      ile w ogóle są i niewiele się tam mieści. Do słoików możesz władować bez
      problemu: bigos, fasolkę, pulpeciki, większość dań, zupy.
      Właśnie zupy: nie zapominaj o nich, zrobienie nie zajmuje dużo czasu, możesz
      robić zarówno gęste jak i rzadsze.
      Bardzo dobra jest kasza gryczana: bardzo zdrowa i lepsza niż ziemniaki itd.
      Możesz robić np naleśniki i do nich różne nadzienia: słodkie, pikantne. Słodkie
      banalnie: dżem, serek; pikantne: pasty z fasoli w wersji meksykańskiej.

      Zrób sobie wcześniej listę przepisów do wykorzystania, przetestuj na spokojnie
      zanim będziesz w akademiku. Potem np sobotni ranek poświęcisz na gotowanie na
      cały tydzień (później tylko odgrzewasz). Oszczędność czasu i pieniędzy bo nie
      kupujesz niepotrzebnych rzeczy. Na uczelnię zabieraj kanapki, tosty, sałatki w
      pojemniku aby nie siedzieć na głodno i potem jeść dużo. Herbata, kawa w termosie
      (niewielki 0.5l) zamiast tej z automatu ale to zależy ile czasu spędzasz na
      uczelni i jak daleko masz do akademika. Jeśli takie wyrzeczenia wydają Ci się
      głupie podlicz sobie oszczędności miesięczne i w skali roku akademickiego -
      można się zdziwić ile tego będzie (ok 5-10zł tygodniowo, miesięcznie około
      20-40, w skali roku akademickiego 200-400zł). Wiesz przez całe studia na kawę z
      automatu wydaje się około 1000-2000zł (wiadomo czasem pije się więcej czasem
      mniej i różna jest cena kawy).
      Nie wiem jakie masz konkretnie plany po studiach i ile potrzebujesz aby
      oszczędzić ale warto brać różne opcje pod uwagę. No i nie nastawiaj się tylko na
      oszczędzanie ale szukaj różnej możliwości pracy (zacznij pracować nad CV).
      • solitaire Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:10
        Dzięki za stos naprawdę wartościowych rad. smile

        Jeśli chodzi o kawę i herbatę z automatu - wiedziałam, że to najczęściej
        wyrzucanie pieniędzy w błoto, ale 1000-2000 zł? Przerażające. uncertain Może sama nie
        kupuję owych "kaw" (marnych zresztą) zbyt często, ale sporo złotówek i
        dwuzłotówek pożarły mi dotąd automaty, oj sporo...

        Co do termosu - mój akademik jest tuż przy uczelni, 3 minuty drogi, ale to i tak
        dobry pomysł. Bo termos można wypełnić choćby i zwykłą, przegotowaną wodą i
        odpadają wtedy wszystkie Cisowianki i Krople Beskidu...

        Ano właśnie - czy jest sens kupowania 1.5-litrowych butelek wody mineralnej? Czy
        po prostu pić przegotowaną wodę, herbaty i ewentualnie jakieś soki? Przyznam
        szczerze, że wodę kupowałam dotąd co 1-2 dni i to również był spory wydatek,
        zwłaszcza te małe buteleczki kupowane na uczelni...

        • agpagp Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:38
          Lepiej kupić gdzieś w promocji zgrzewkę a potem sobie przelewać do
          mniejszej butelki. U mnie się sprawdza. Wychodzi taniej niż 3 małe
          butelki (3x1,50 a 1x2zł)
          • solitaire Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:40
            To znaczy, że ta kupiona w zgrzewce będzie zdrowsza niż przegotowana z
            lubelskiego kranu?
            • agattka_84 Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:47
              Zależy jaką wodę kupisz. Od Kropli Beskidu kranówa pewnie niewiele
              się różni. Ale np. wodę mineralną warto kupować - taką zawierają np.
              magnez.
            • wariamiktoria Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:57
              UMCS czy inna uczelnia i który akademik? Jak UMCS to polecam Bazylię w nowym
              humaniku - z reguły dobre zupy za 2.6 jeśli nie masz czasu na gotowanie (sesja
              itd). Kupowanie nie w stokrotce tylko np w lidlu (namnożyło się ich ostatnio w
              Lublinie).
              A lubelska woda z kranu przegotowana jest dalej obrzydliwa (niestety, właśnie
              przymierzam się do filtra na kran z tego powodu) więc lepiej już odżałować te
              parę złotych na 5 czy 6 litrową butlę lub na zgrzewkę i przelewać do małej
              butelki lub termosu.
              • solitaire Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 12:18
                UMCS, Amor. W Bazylii można dobrze zjeść, ale z oszczędzaniem ma to niewiele
                wspólnego - nie licząc kupowania zupy, o której wspomniałaś. Ale to najwyżej
                jako wydatek-niespodzianka, kiedy potrzebna jest dostawa energii, a brak czasu
                na gotowanie czegokolwiek.

                Co do zakupów, planuję robić je w Leclercu - chyba wyjdzie taniej niż w Lidlu?

                Hmm, a więc picie wody z kranu, przegotowanej, w ogóle odpada? A co z robieniem
                herbaty, kawy? Naprawdę jest aż tak źle?
                • wariamiktoria Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 12:49
                  W leclercu jest raczej drogo ogólnie, trzeba ostro wypatrywać promocji, w tesco
                  jest średnio, w lidlu średnio/tanio, reala i innych nie sprawdzam. Wodę
                  przegotowaną pij jak Ci pasuje, ja nie daję rady, za dużo w niej kamienia,
                  szklany dzbanek w którym mam ją zachodzi tak kamieniem, że dało mi do myślenia o
                  filtrze. W Bazyli zupa podczas całego dnia na uczelni to dla mnie wybawienie
                  (kanapki mam swoją drogą), mieszkam koło zalewu i dojechanie to pół godziny
                  minimum, zajęcia mam więc tak aby na uczelni spędzać np 3 dni a nie 5.
        • wariamiktoria Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:49
          Małą buteleczkę to kup tylko jeśli potem będziesz uzupełniać z dużej a z dużą
          ciężko Ci się na uczelnię zabrać (mi najpierw nie pasowało a potem się
          przystosowałam). Wodę przegotowaną jeśli chcesz i masz dobrą w akademiku, jeśli
          nie to kupuj duże butle i wtedy z nich przelewasz do małej butelki. No i lepiej
          jakiś napar (polecam mate, herbaty ziołowe) zamiast soków bo w nich jest dużo
          cukru a nie za wiele witamin. No i witaminy nie przyswajają się tak dobrze bez
          tłuszczów więc jak już soki to z odrobiną tłuszczy (kanapka, sałatka z oliwą,
          plasterek wędliny lub sera). I spokojnie możesz pić soki 50/50 z wodą. Czasem
          nawet niewskazane jest picie 100% soków w dużej ilości. Nastaw się na warzywa bo
          z nich będziesz miała więcej składników odżywczych niż z owoców. Polecam
          pesto.art.pl/ tam klikasz na spis i masz dużo fajnych i na studencką
          kieszeń przepisów. Aha, no i jak masz 3 minuty na uczelnię to raczej nie ma co
          brać sałatki ale kanapkę już warto, albo kabanosa (lepiej kabanosa niż
          drożdżówkę). No i jak masz dużą chęć na słodkie rzeczy możesz mieć braki
          magnezu (u mnie tak się objawia). Orzechy rozmaite i/lub tabletki pomogą
          załatwić problem. Dobrze jest zrobić sobie badanie krwi przed rokiem akademickim
          aby zorientować się w jakim stanie jest nasz organizm i czy powinniśmy
          ukierunkować jakoś szczególnie odżywianie.
          Jak masz teraz trochę czasu poszukaj przepisów, wypróbuj je i szykuj sobie taką
          bazę danych (przyda się bardzo i po studiach). No i spisuj sobie wszystkie
          wydatki, wtedy wiesz na co wydajesz i wiesz jak możesz to kontrolować a także
          jak zaplanować to najkorzystniej (zużywam dużo kukurydzy więc jak jest promocja
          mogę kupić więcej puszek by w perspektywie zaoszczędzić, mleko kupię w tym
          sklepie 10sztuk bo wystarczy mi na miesiąc a jest 30gr tańsze niż gdzie indziej
          i po zajęciach nie biegam do sklepu tracąc czas). Wiem, że z reguły sklepy
          blisko uczelni są droższe niż te kilometr dalej ale komu chce się codziennie 2km
          nadrabiać żeby 30gr oszczędzić? Ale już dla 3zł+ ileś dodatkowo warto. Gdy
          kupujesz w supermarkecie/dyskoncie różnica w cenie i oszczędności mogą być
          jeszcze większe. Tyle, że aby zrobić większe zakupy trzeba wiedzieć co jest nam
          potrzebne (przepisy i analiza poprzednich wydatków).
          No i warto wyrabiać sobie już teraz przydatne później nawyki.
    • goral.z.kopalni Re: Zdrowa dieta dla studenta. 27.08.09, 11:43
      Z czasów studenckim pamiętam, że najtaniej i najzdrowiej wychodziło jak się
      gotowało wspólnie ze współlokatorami posiłki. Wiadomo gotowanie dla jednej osoby
      zawsze będzie droższe niż za dwóch lub trzech. Ale do tego interesu trzeba mieć
      odpowiednich ludzi. Którzy będą chcieli wspólnie gotować. Nawet z obowiązkami
      można się podzielić. Czasami to rozwiązanie w niektórych pokojach się nie
      sprawdzało. Chłopcy kłócili się o to, że jeden bierze większego kotleta zawsze.
      Pamiętam, że fajnie się dzieliliśmy obowiązkami. Ja nie lubiłem gotować za to
      inni uwielbiali to zajęcie. I wtedy ja przygotowałem talerze i zmywałem po. Było
      tanio i dobrze. Wspólne gotowanie nie było stałe. Nie było umowy, że gotujemy
      razem non stop. Tylko raz na jakiś czas się gotowało - ma to plus taki, że nie
      ma konfliktów.
    • ofelia1982 Re: Zdrowa dieta dla studenta. 07.09.09, 22:10
      Zamiast kupowania wody (co najmniej 40zł w skali miesiąca..) - kup
      za 50-70zl dzbanek z filrem brita lub podobny:

      www.allegro.pl/search.php?string=brita+dzbanek&order=p&change_view=1

      Wlewasz wodę z kranu, a filtr węglowy tam obecny ją filtruje. Tylko
      musisz pamiętac, by co 1 - 1,5 m-ca wymienic filtr (jak będziesz
      kupowac na allegro to wychodzi ok 15zl/1szt juz z wysyłką).
      Naprawdę da się ją pic i ja jej uzywam do wszystkiego - piję samą,
      robię z niej herbatę/kawę (od miesięcy nie widzialam kamienia w
      czajniku), gotuję w niej ryżwarzywa etc., daję pic kotom, podlewam
      kwiaty..a rozmawiamy o wodzie warszawskiejsmile
      Ale tak w ogole to zaopatrzyłam się tez w karafkę (całe 15zl w
      tescosmile i tam wlewam przefiltrowaną wodę i dodaję cytrynę i kilka
      listków mięty. Stoi sobie tak cały dzien i jak się chce pic to się
      jest dostępna.
      Mozna jeszcze kupic taki zaroodporny dzbanek (tez ok 15zl w tescosmile
      i zaparzac w nim herbatę,a potem studzic. Wysmienitą ice green tea
      tak robięsmile
      A potem mozesz poprzelewac w butelkę i miec dobre, niesłodzone,
      zdrowe i tanie napoje na uczelnięsmile
    • ofelia1982 Kiełki! 07.09.09, 22:13
      Aaaa, i zapomniałabym! Ostatnio odkryłam też KIEŁKI.Wymagania takie
      jak rzeżucha, czyli prawie zadne, a doskonałe na kanapki i do
      sałatek. Ja skusiłam się dodatkowo na kiełkownicęwink, ale mozna sie
      bez niej obyc.
      Kiełki są tanie, duzo ich wyrasta z paczuszki za 2-3zł (mozna kupic
      na allegro jednorazowo większą ilosc i wychodzi jeszcze taniej)i
      mają naprawdę super właściwosci, zwłaszcza kiełki brokuł.
      Polecam!
    • anew3 Re: Zdrowa dieta dla studenta. 16.09.09, 16:13
      przypomnoialy mi sie moje studenckie czasy.Jedzenie na stolowce bylo
      okropne, jesli tak jest do tej pory poszukaj jakiegos baru czy
      restauracji w poblizu.Zamawiaj zdrowe obiady typu:ryby/mieso
      ziemniaki i duza surowka.
      Sniadania np mleko z platkami, pieczywo sery, cos swiezego, kolacja
      pieczywo,salatka, sery, jajka itp
      Nie pij za duzo kawy o ile to mozliwe, ja jednak pilam szczegolnie w
      czasie sesji, pij duzo wody jak modelka.
      • nataasha Re: Zdrowa dieta dla studenta. 22.09.09, 19:55
        witaj, ja tez usiluje racjonalnie gospodarzyc na studenckim
        gospodarstwie w lublinie wink wiekszosc z powyzszych rad
        przetestowalam na wlasnej skorze, rzeczywiscie sie sprawdzaja.
        pytasz o zdrowa diete wiec nasuwaja mi sie surowki. u mnie
        sprawdzaja sie surowki firmy Grzeskowiak kupowane na wage. jesli
        kilka smakow do wyboru, sa tanie i naprawde smaczne. wiekszosc
        potraw gotuje i przechowuje, natomiast surowki kupuje dokladnie tyle
        ile potrzebuje i mam zawsze swieza.
        jak mi sie jeszcze cos nasunie to dopisze, pozdrawiam wink
    • pearlineee Re: Zdrowa dieta dla studenta. 23.09.09, 16:40
      najlepsze było to z restauracją i zamawianiem ryb itp smile
      chyba mamy różne pojęcie oszczędności wink
      z tego co pamiętam amor jest najładniejszym akademikiem w sensie najlepiej wyposażonym. Gotować mozesz tam jak najbardziej!!!!
      Zakupy w leclercu najtaniej bo blisko. Do lidla jednak kawałek drogi est.
      i wybór marnawy jednak
      W stokrotce czesto są mega promocje szczegolnie na kosmetyki i... alkohol smile
      Z karafką tez ciekawy pomysłwinkwinkwinkwinkwink
      juz ja widzę karafke w akademikowym pokoju pięknie na stole ustawiona w czasie imprezy szczególnie winkwinkwinkwinkwink
      w leclercu ichnia woda jest spoko, w sensie eko chyba tam mają. Kranówa wstrętna jst wink
      • mekintoszka Re: Zdrowa dieta dla studenta. 29.09.09, 23:31
        Nie jedz chleba!!!! Nie bedziesz puchła. Przez tydzien nie mogla
        dorwac sie do peiczywa i woda w organizmie przestala mi sie
        zatrzymywac...
        Waga spadla.
        Tez bylo taniejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka