kamfora 06.05.04, 08:09 ...czyli co robić, gdy sumienie gryźć przestaje? Czy zawód "dentysty sumień" istnieje? Czy jest nań zapotrzebowanie? A jeśli jest zapotrzebowanie - to czy bardziej potrzebny jest dentyście czy właścicielom sumień? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malvvina Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 08:36 jesli kiedys gryzlo to nigdy nie przestanie Odpowiedz Link
vicca Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 08:53 czasem przestaje. Gryźć oczywiście. Bo się znieczula. Więc chyba by się przydał nie dentysta tylko inny specjalista - od uwrażliwiania na owo gryzienie Pzdr ciepło Vicca Odpowiedz Link
kamfora Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 19:40 vicca napisała: > Więc chyba by się przydał nie dentysta tylko inny specjalista - od > uwrażliwiania na owo gryzienie O - właśnie o tym samym napisałam Tylko komu właściwie zależy, żeby uwrażliwiać się na ból gryzienia sumienia? Przecież dążeniem chyba większości ludzi jest wyeliminowanie bólu z życia. Chyba nigdy ludzie nie używali tylu środków przeciwbólowych, co teraz. Czy to może znaczyć, że jesteśmy dzisiaj wrażliwsi niż nasi przodkowie? Odpowiedz Link
kamfora Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 19:32 A czy odczuwanie tego gryzienia jest takie samo mimo upływu czasu? Odpowiedz Link
witekjs Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 10:57 To ciekawy temat, bardziej jednak medyczno- psychologiczny niż filozoficzny. Warto poczytać o psychopatii i aleksytymii. W obu tych przypadkach spotykamy ludzi, którzy demonstruja takie postawy. Bo problemu z tym nie mają... Problem i to poważny mają z nimi ludzie skazani na obcowanie z osobnikami "bez sumienia". Jest ich w społeczeństwie bardzo dużo, > 3%. Nie umiemy z nimi, skutecznie postępować. W życiu realnym i wirtualnym... www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3154b.html www.google.pl/search?q=aleksytymia&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
witekjs Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 15:00 Właściwie nie odpowiedziłem Ci na żadne z pytań. Podane linki, mam nadzieję, będą pomocne w zrozumieniu z jak trudnym problemem mamy do czynienia. Na codzień nie myślimy o tym i właściwie wszystkich traktujmy tak jakby odbierali swiat i swoje odzczucia podobnie jak my. Stąd tak wiele nieporozumień i reakcji zaskoczenia i rozgoryczenia. na niestosowne, w naszym odczuciu zachowania. Z drugiej strony nie możemy na codzień podchodzić do ludzi jak jak profesjonalisci, w swoich gabinetach. Niewielki nam pozostaje wybór. W większości przypadków nasze próby tłumaczenia jak niewłaściwe i raniące innych jest zachowanie takich osób, nie moze spotkac się ze zrozumieniem. Nie będą w stanie nawet zrozumieć, na czym polega nasz ból z wyrządzonej krzywdy. Najczęściej do "dentysty sumień" tacy ludzie trafią przyprowadzeni przez bliskich. W skrajnych przypadkach, gdy dostrzegą, że o dziwo, ich "naturalne, normalne" zachowanie jest szkodliwe dla ich interesów. Jak widać, może się okazać, że ten "gabinet dentystyczny" bardziej będzie potrzebny jemu niż, tym właśnie "właścicielom sumień". Prestaje ono gryźć z czasem. w niektórych przypadkach aleksytymii. Na szczęście do dentysty przychodzą ludzie nie tylko z paradontozą, w której zęby się traci bez bólu... Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 19:48 witekjs napisał: > To ciekawy temat, bardziej jednak medyczno- psychologiczny niż filozoficzny. Eeeh, ze mną to już tak widać coś "nie tak" - a to wymyślę temat niepsychologiczny tam, gdzie powinny być same psychologiczne, a to znowuż zamiast filozoficznego - medycznopsychologiczny No nic - może jakoś potraktujcie mnie ulgowo, albo co? PS Dzięki za linki. Odpowiedz Link
warum Re: Nieprawidłowy zgryz... 06.05.04, 20:04 Nieprawidlowy zgryz mam od zawsze Sumienie gryzie mnie od zawsze. Od zawzse trafiam na takich z "mocnym zgryzem" i " bez sumienia". I nie potrafie ani im zazdroscic ani sie zmienic I co z tego,ze nie na temat? Nawet nie potrafie powtorzyc tego madrego nazewnictwa uzytego przez Witka Odpowiedz Link
kamfora Re: Nieprawidłowy zgryz... 08.05.04, 18:32 warum napisała: > I nie potrafie ani im > zazdroscic ani sie zmienic Czy wynika z tego, że c h c i a ł a b y ś się zmienić? Dlaczego? Odpowiedz Link
otryt Ortodonta sumień 17.05.04, 10:14 Na pewno zawsze będzie zapotrzebowanie na drugiego człowieka, który wysłuchałby i zrozumiał. Kiedyś był ksiądz teraz psychoterapeuta, a zawsze byli, są i będą przyjaciele. Odpowiedz Link