kicho_nor
12.08.12, 20:59
Na plenerze malarskim, w pokoju w którym mieszkałem był
regał z książkami. Z jednej książki wystawała zakładka. Wyjąłem książkę
i otwarłem na zakładce. Na stronie był taki tekst podkreślony:
„Dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział,
że nie może znaleźć sobie partnerki, która by mu odpowiadała i którą by
kochał do końca życia. A jaka miałaby być ta kobieta- zapytał mędrzec.
Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł- tęsknie do kobiety kochającej,
mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej,
zmysłowej, zaradnej, silnej i samodzielnej.
I rzekł mistrz.
Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną,
radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zmysłową, zaradną, silną i samodzielną-
to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli
jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla ciebie większego znaczenia”
Przyznam, że mnie zamurowało.