Wedle bohatera jednego z klasyków :
"nie żyje się po to, aby jeść.
Je się po to, aby żyć"
Niby - zgoda. Ale ale ale
"Żyje się" czyli tworzy coś, co można "konsumować".
Dlaczego więc samo tworzenie jest OK, a już korzystanie z owoców
twórczości - "śmierdzi"?