kamfora 30.07.04, 23:07 Przeczytałam o jakieś instytucji, że to "wylęgarnia zła". Czy są gdzieś "wylęgarnie dobra"? Gdzie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scand Re: Wylęgarnia 30.08.04, 10:46 Dobra wylęga się tam gdzie ludzie już są zmęczeni złem. Odpowiedz Link
witekjs Re: Wylęgarnia 31.08.04, 00:09 Przed chwilą przeczytałem żeby sobie wyobrazić, że to właśnie Ty mogła byś zostać kimś, kim niestety nie jesteś. Wyobrażam sobie to bez najmniejszej trudności. Żałuje, że tak się nie stało. Piszę w tym wątku, tak przez przypadek... Witek Odpowiedz Link
oldpiernik Re: Wylęgarnia 31.08.04, 10:56 Zło się lęgnie tylko tam, gdzie ma odpowiednie warunki, hehe... Dobro rośnie gdziekolwiek, jako powszechniejsze, jest trudniej zauważalne. Ot, paradoks. OLD Odpowiedz Link
imena Re: Wylęgarnia 31.08.04, 12:06 A ja myślę, że to jest tak, że człowiek w zasadzie to jest dobry, ale otaczajacy go świat uczy go fałszu, cwaniactwa. Dlaczego? Bo okazuje się, że tym złym co wszędzie widzą korzyści lepiej się powodzi i jeśli nawet coś im udowodnią to i tak "spływo to po nich jak po kaczce". Wystarczy sięgnąć do świata polityki. Ale myślę, że dobro jest w nas i bardzo go potrzebujemy. Potrzebujemy ludzi, którzy nam pokażą ży być dobrym po prostu się opłaca Pozdrawiam imena Odpowiedz Link
scand Re: Wylęgarnia 31.08.04, 12:24 Ja wątpię w "naturalną" dobroć czlowieka. Kryteria co jest dobre a co zle zmieniają się w zależnosci od epoki historycznej i kultury a człowiek genetycznie od epoki jaskiniowej zgrubsza pozostaje genetycznie ten sam. Te same instynkty które kiedyś służyły mu w zyciu (np. skłonność do agresji, jako zdolnosci ułatwiającej przezycie) dziś są generalnie czesto tłumione. Nalezało by więc zapytac czy nasza kultura obecnie jest dobra ale nawet co do tego nie ma na swiecie zgodnosci. ( np.dla Bin Ladena kultura USA to kultura Szatana) Odpowiedz Link
oldpiernik Re: Wylęgarnia 31.08.04, 15:54 EEE no scand, tak nie można. Genetycznie uwarunkowane potrzeby i instynkt przetrwania wymykają się klasyfikacji na dobro i zło. Chyba, że zakładasz uczestnictwo woli w instynkcie... Lew polujący na gazelę nie jest zły. Żubr gryzący trawę nie jest dobry. Aż mnie korci, by przykleic tu kawałek tekstu z Genezis... Nie, na pamięć nie umiem, a szukać mi się nie chce. W każdym razie w judeo-chrześcijanskiej tradycji, stworzenie, jako takie, jest dobre. Ja w to wierzę. Zło musi być aktywne, by tę naturę wypaczyć. Z drugiej strony dowcip o dobrych ludziach też mi się podoba. ... no, może innym razem OLDPRAWIEDOBRY Odpowiedz Link
scand Re: Wylęgarnia 31.08.04, 16:24 > Genetycznie uwarunkowane potrzeby i instynkt przetrwania wymykają się > klasyfikacji na dobro i zło. Chyba, że zakładasz uczestnictwo woli w > instynkcie... Wola nie tyle uczestniczy w instynkcie co ten instynkt wyraża. Nie twierdzę że człowiek musi popełniać złe uczynki ale że w odpowiednich warunkach może i jest to w zupełności "naturalne" tzn. zgodne z jego naturą odziedziczoną po przodkach którzy żyli w laso-stepie, a nie w miastach Odpowiedz Link
oldpiernik Re: Wylęgarnia 01.09.04, 15:58 Mnie się wydawało, że rozróżnienie dobra i zła wymaga czegoś więcej niż wyrażonego wolą instynktu. Laso-step nie różni się tak bardzo od betonowych dżungli... przynajmniej nie aż tak, jak byśmy tego chcieli. Wciąż chodzi mi po głowie ten cytat z Genezis... OLD Odpowiedz Link
scand Re: Wylęgarnia 01.09.04, 16:29 > Laso-step nie różni się tak bardzo od betonowych dżungli... przynajmniej nie aż > > tak, jak byśmy tego chcieli. > Hmm, pierwotny laso-step bardzo różnił się od dzisiejszych miast. Niewielkie grupy ludzi mieszkające od siebie w oddaleniu, gdzie przebycie 100 km to była wyprawa na tydzien ( piszę o epoce przedrolniczej) - wtedy różne moralnosci musiały mieć zasięg bardzo lokalny i pewnie nawet zabijanie ludzi nie było żadnym przestępstem chyba, że ginął z rąk pobratymców człowiek własnej gromady. Echa tej pierwotnej "moralnosci" możemy znaleźć jeszcze w starych ksiegach u ludzi juz przecież "cywilizowanych" jak np. w Starym Testamencie Izraelitów. Odpowiedz Link
oldpiernik Re: Wylęgarnia 02.09.04, 11:30 Idąc w tym kierunku, zgoda, systemy wartości wypracowane w odległych od siebie grupach różnić się mogły istotnie. Systemy wartości grup fizycznie nieodległych w dżungli betonowej różnią się bardzo. Kary i nagrody w poszczególnych grupach mają dla obcych niepojęte czasem znaczenie. Nie tak wiele się zmieniło, poza skalą odległości i liczebnością populacji. (Tyle hołdu dla własnej przekory. ) Nie o tym jednak myślałem pisząc, że dobro jest tak powszednie, że aż niezauważalne. Pewnie należałoby uściślić... a to bardzo żmudne i wymagające zajęcie. OLDLEŃ Odpowiedz Link
scand Re: Wylęgarnia 02.09.04, 11:47 Dziś każdy łatwo się może dowiedzieć jakie panują moralnosci w różnych miejskich subkulturach , komunikacja jest bardzo szybka - kiedys archaiczne grupy kontakty miały sporadyczne i znacząca róznica - wypracowana moralnosc w zasadzie obejmowała członkow własnego tylko klanu czy plemienia. Dlatego np. tacy Tatarzy nie odczuwali wyrzutów sumienia mordując mieszkańcow wiosek Europy. Chyba dopiero od Greków mamy w historii ludzkosci wołanie o moralnosc powszechną, ogólnoludzką ..chrzescjanstwo nastepnie w praktyce wcieliło ten ideał ( chyba stoicki) na dosc sporym obszarze. Moralnosc zydowska nie była jeszcze moralnoscia uniwersalistyczną a bardziej plemienną. Co do dobra oczywiscie kazdy człowiek ma do niego zdolnosci podobnie jak i do zła. Co przeważy zalezy w wielu wypadkach od okolicznosci, jeden z ostatnich przykładów - AbuGraib. Odpowiedz Link