25.02.14, 13:23
Po co w zasadzie człowiekowi podróże ? Czy dają mu coś filozoficznie ? Kamfora napisała że wiążą się z bliskością ? Ciekawe skojarzenie, ja bym raczej powiedział, że są poszukiwaniem dystansu.
Obserwuj wątek
    • kanciasta Re: Podróże 26.02.14, 23:10
      scand napisał:

      > Po co w zasadzie człowiekowi podróże ? Czy dają mu coś filozoficznie ? Kamfora
      > napisała że wiążą się z bliskością ? Ciekawe skojarzenie, ja bym raczej powiedział,
      > że są poszukiwaniem dystansu.

      No tak... Jeśli C podróżuje z punktu A do punktu B, to czy bardziej zbliża się do B, czy bardziej oddala od A ? smile). Albo: czy bardziej zależy mu, by być blisko B, czy żeby daleko od A ?

      Myślę, że z poszukiwaniem dystansu - to bardziej wiąże się ucieczka, niż podróż smile)
      • scand Re: Podróże 27.02.14, 09:07
        > Myślę, że z poszukiwaniem dystansu - to bardziej wiąże się ucieczka, niż podróż
        > smile)

        Ucieczka jest już aktem dramatycznym, unikiem wobec niebezpieczeństwa. Samo poszukiwanie dystansu może być neutralne - podróż jako środek realizacji doskonale się do tego nadaje ..
        • zbigniew31 Re: Podróże 27.02.14, 21:26
          fizycznie to racja jest po stronie dystansu , natomiast duchowo obstawiałbym bliskość.
          jakoś tak to ujmował poeta:
          "Westchnął cicho nasz koziołek
          i znów poszedł biedaczysko
          po szerokim szukać świecie
          tego co jest bardzo blisko."
          • al-szamanka Re: Podróże 27.02.14, 22:30
            Stawiam na bliskość.
            Marzyłam od dziecka by zobaczy katedrę w Mediolanie.
            Dystans zmniejszyłam do minimum, gdyż chodząc po dachu, czułam ją pod stopami. I była mi bliska jak nigdy dotąd - w marzeniach miałam ją nienamacalnie.
            • scand Re: Podróże 28.02.14, 10:41
              Bliskość w stosunku do budynków, w takim wypadku oczywiście się ją osiąga smile
              Ale co z bliskością w stosunku do ludzi - podróże je pogłębiają ?
              • al-szamanka Re: Podróże 28.02.14, 21:08
                scand napisał:

                > Bliskość w stosunku do budynków, w takim wypadku oczywiście się ją osiąga smile
                > Ale co z bliskością w stosunku do ludzi - podróże je pogłębiają ?

                Niekiedy tak. Podróże odbywam z przyjaciółką, w tym celu spotykamy się raz w roku. Nasza bliskość zacieśnia się, także poprzez wspólnie przeżywany zachwyt nad oglądanymsmile
                • zbigniew31 Re: Podróże 05.03.14, 21:47
                  al-szamanka napisała:

                  > Niekiedy tak. Podróże odbywam z przyjaciółką, w tym celu spotykamy się raz w ro
                  > ku. Nasza bliskość zacieśnia się, także poprzez wspólnie przeżywany zachwyt nad
                  > oglądanymsmile

                  kiedy oglądam własnymi oczami rzeczy o których opowiadały mi osoby , to zawiązuje jedność i jakoś tak przybliżam się do nich . podobnie z ideami za którymi człowiek podąża,odkrywa,przeżywa , czasami zobaczy się coś w odległym kraju i wtedy pojawia się spójnia - aha to źródło .
                  • witekjs Re: Podróże 09.03.14, 19:24
                    Dla mnie podróże były zawsze spotykaniem nowych ludzi, ich zwyczajów, kultury, muzyki oraz tradycji.
                    Pomagała mi w tym znajomość dwóch języków/ rosyjski, angielski/, które pozwoliły mi zawrzeć kilka niezwykłych przyjaźni.

                    Witek
                    • al-szamanka Re: Podróże 09.03.14, 19:46
                      witekjs napisał:

                      > Dla mnie podróże były zawsze spotykaniem nowych ludzi, ich zwyczajów, kultury,
                      > muzyki oraz tradycji.


                      Tak, nowi ludzie, chociażby na dystans wymiany paru zdań, często wzbogacają w sposób nieoczekiwany. Przede wszystkim koncentruję się jednak na namacalnych wytworach ich kultury, a zachwyt związany z ich poznaniem jest pamiątką nie do wymazania.
                      • kicho_nor Re: Podróże i obmacywanie 09.03.14, 22:12
                        Ech Witku (ale nie odpowiadaj)
                        Co sądzisz o kulturalnych przeżyciach doznawanych przy chodzeniu po dachach katedry
                        i też o przeżyciach przy macaniu wytworów kultury?





                        • kicho_nor Re: Podróże i obmacywanie 09.03.14, 22:37
                          Jezdem nawymacywalnym dowodem kultury
                          Ale żeby mnie od razu jakaś zielarka …..?
                  • kicho_nor Re: Podróże 09.03.14, 19:31
                    Chodząc po dachu katedry czuję wzniosłą dumę profana,
                    proszę pani i pana

                    a pod róże najlepszy nawóz naturalny
      • illmatar02 Re: Podróże 05.07.14, 20:08
        Z poszukiwaniem dystansu bym wiązała raczej doroślenie. Niekoniecznie fajna rzecz, ale jaka pożyteczna.

        --
        Almetyna
    • dagma57 Re: Podróże 03.07.14, 13:35
      Moim zdaniem podróże przede wszystkim zaspokajają ciekawość człowieka i są wyrazem dążeń każdej istoty do nieskrępowanej wolności. Wyjeżdżając w obce miejsce, zwykle czujemy się wolni i niezależni. Z tym łapaniem dystansu to różnie bywa. Czasem, kiedy pragniemy coś przemyśleć, uciekamy gdzieś daleko...ale właśnie - to jest raczej ucieczka, a nie podróżowanie.
      • scand Re: Podróże 04.07.14, 10:05
        > Czasem, kiedy pragniemy coś przemyśleć, uciekamy gdzieś daleko...ale właśnie -
        > to jest raczej ucieczka, a nie podróżowanie.

        Czy ucieczka może być potrzebą człowieka .. od czasu do czasu ?
      • kanciasta Re: Podróże 04.07.14, 20:31
        W sumie, to nie wiem dlaczego wszyscy uznali, że podróż to coś rownoważnego z wycieczką krajoznawczą(światoznawczą?).
        A przecież podróż to również przemieszczanie się w przestrzeni w celu uściśnięcia bliskiej osoby, pobycia razem przez jakiś czas i powrót do domu, w którym są również bliskie osoby.
        A może na to jest inne określenie?
        • samanta5 Re: Podróże 04.07.14, 22:34
          A przecież podróż to również przemieszczanie się w przestrzeni w celu uściśnięcia bliskiej osoby, pobycia razem przez jakiś czas i powrót do domu, w którym są również bliskie osoby.
          A może na to jest inne określenie?


          Oczywiście, że jest inne smile To przecież spotkanie. Jeżeli celem podróży jest spotkanie bliskiej osoby to ono jest najważniejsze a nie droga do niego.
        • scand Re: Podróże 06.07.14, 10:51
          > A może na to jest inne określenie?

          Wizyta? , odwiedziny ?
          • kanciasta Re: Podróże 06.07.14, 12:45
            Et tu...?wink

            Załóżmy, że z punktu A do punktu B przez 36 godzin jadą na sąsiednich siedzeniach autobusu pani X i pani Y. Pani X jedzie zobaczyć jakieś wspaniałe dzieła sztuki a pani Y - odwiedzić dziadka. Czy chcecie mi powiedzieć (Samanta i Scand)
            że te 36 godzin spędzonych w autobusie to jest podróż tylko w przypadku pani X? A w przypadku pani Y można to pominąć? Nawet, jeśli po tygodniu będą tym samym autobusem wracać z tego punktu B do punktu A - żeby przejazd zakwalifikować jako podróż, celem przejazdu nie może być spotkanie z innym człowiekiem?
            Wybaczcie, ale...
            ---
            smile)
            Ba.
            • samanta5 Re: Podróże 06.07.14, 17:48
              No nie. Obie panie są w podróży która, również dla obu pań jest środkiem do celu. Dla jednej celem są zabytki, dla drugiej spotkanie z dziadkiem. Cel jest jednak dla nich najważniejszy, sama podróż, rozumiana jako przemieszczenie się, jest mniej istotna. Gdyby jednak jedna z pań założyła zwiedzanie na całym przebywanym odcinku wtedy podróż byłaby celem. W takim rozgraniczeniu, podróż dla pani X zaczyna się przy oglądaniu dzieł sztuki a dla pani Y od momentu spotkania dziadka. To oczywiście umowne postrzeganie tematu. Równie dobrze można założyć, pod kontem istotności dla danej osoby, że równie ważne jest dotarcie do punktu B jak spotkanie z dziadkiem. Nie jestem pewna jednak, czy dziadek byłby usatysfakcjonowany, że wizyta u niego ma taką samą lub podobną wagę co przejazd smile
            • scand Re: Podróże 08.07.14, 13:48
              Zasadniczo pod pojęciem "podróży" rozumiałem tu podróż typu urlopowego... Coś czego celem jest uzyskanie dystansu do tego co obejmuje nas przez większość roku.
              Oczywiście są i inne rodzaje podróży: odwiedzinowe, delegacje, szkolenia itp..
              • kanciasta Re: Podróże 09.07.14, 09:25
                No właśnie to mnie trochę zaskoczyło, ale teraz sobie uświadomiłam, że faktycznie : jeśli cel jest ściśle określony, to pytanie "po co?" nie ma sensu.
                No, ale może sens ma pytanie: "jak?"
                Ostatnio przynajmniej raz w miesiącu przemierzam pociągiem trasę Poznań - Warszawa. I jeszcze z Warszawy busikiem dwie godziny. A potem z powrotem. Najczęściej czytam, (korzystając z tego świetnego wynalazku jakim jest czytnik e-booków). Ale lubię też, gdy trafią się w przedziale ludzie chętni do rozmowy. Właściwie nawet wolę tę drugą opcję.
                Kiedyś nawet spotkałam się z opinią, że szkoda czasu w podróży na czytanie - trzeba korzystać ze spotkania z żywymi ludźmi...
                • scand Re: Podróże 09.07.14, 09:51
                  > Kiedyś nawet spotkałam się z opinią, że szkoda czasu w podróży na czytanie - tr
                  > zeba korzystać ze spotkania z żywymi ludźmi...

                  Zdarza się że obcy człowiek - jeśli jedziemy np. we dwóch/dwoje - w czasie podróży pociągiem opowiada nam historię swojego życia smile Ja tego nie robię ale opowieści innych słucham z zainteresowaniem choć najczęściej są banalne..
    • samanta5 Re: Podróże 03.07.14, 18:33
      Podróż przede mną i cieszą mnie przygotowania i to oczekiwanie na przygodę. Wszystko się może zdarzyć. I niech się dzieje. Z takim nastawieniem wyruszam. Lubię podróżować sama, bo wtedy mogę skupić się na tym co wokół mnie. Obserwuję ludzi, gapię się przez okno, lubię też patrzeć na chmury, na mijane domy. Wyobrażam sobie jak toczy się tam życie. Zwiedzam, oglądam, uwielbiam chodzić. Czuję niedosyt gdy oglądam świat tylko z okien samochodu. Wracam naładowana wrażeniami i ten powrót do codzienności zawsze jest bolesny. Wiem jednak że tak być musi.
      • scand Re: Podróże 04.07.14, 10:03
        >Wracam naładowana wrażeniami
        > i ten powrót do codzienności zawsze jest bolesny. Wiem jednak że tak być musi.

        Bolesność powrotu, to też może zniechęcać do podróży... Powrót ze świata bez zobowiązań do świata, gdzie obowiązują reguły i ograniczenia. Zanurzenie się w swobodnym potoku wrażeń nigdy nie może być wieczne..
        • samanta5 Re: Podróże 04.07.14, 18:24
          > Bolesność powrotu, to też może zniechęcać do podróży... Powrót ze świata bez zo
          > bowiązań do świata, gdzie obowiązują reguły i ograniczenia. Zanurzenie się w sw
          > obodnym potoku wrażeń nigdy nie może być wieczne..

          Nie, nie zniechęca bo wiem również, że to przystosowanie się do codzienności minie a korzyść z podróży zawsze jest. Napęd do działania i ten czas który dajemy sobie na obserwacje.

          Zastanowiłam się, czy to "Zanurzenie się w swobodnym potoku wrażeń" nie jest możliwe również w zwykłym życiu. To zależy chyba od podejścia.
          • scand Re: Podróże 06.07.14, 10:53
            > Zastanowiłam się, czy to "Zanurzenie się w swobodnym potoku wrażeń" nie jest mo
            > żliwe również w zwykłym życiu. To zależy chyba od podejścia.

            Nie jest to proste w codziennym życiu, w którym obowiązują te czy inne wymagania.
      • m.maska Re: Podróże 17.07.14, 18:58
        samanta5 napisała:

        > Podróż przede mną i cieszą mnie przygotowania i to oczekiwanie na przygodę. Wsz
        > ystko się może zdarzyć. I niech się dzieje. Z takim nastawieniem wyruszam. Lubi
        > ę podróżować sama, bo wtedy mogę skupić się na tym co wokół mnie. Obserwuję lud
        > zi, gapię się przez okno, lubię też patrzeć na chmury, na mijane domy. Wyobraża
        > m sobie jak toczy się tam życie. Zwiedzam, oglądam, uwielbiam chodzić. Czuję ni
        > edosyt gdy oglądam świat tylko z okien samochodu. Wracam naładowana wrażeniami
        > i ten powrót do codzienności zawsze jest bolesny. Wiem jednak że tak być musi.

        Piekny opis, dokladnie to czuje - tez lubie podrozowac sama, chociaz nie zawsze jest to mozliwe. Duze miasta wole jednak zwiedzac z kims z boku, ale juz nie w grupie. Wazne zeby ta druga osoba podobnie traktowala takie wyjazdy. Ciekawosc! ciekawosc podczas takich podrozy sprawia, ze nie dosypiam, nie dojadam, czas musi byc wykorzystany do maksimum, kolacja dopiero wtedy kiedy juz pozamykaja wszystkie warte obejrzenia obiekty, wtedy jest czas zeby usiasc i nasycic oczy miastem, takim jakim jawi sie noca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka