jul.s
10.02.05, 10:59
.....w moim środowisku ....specjalnie teraz to temat gorący .....
porównując architekturę Holandii ,>Hiszpanii>Austrii i Polski
wypadamy „tragicznie /źle/”
.....z jednej strony architekt studiujący filozofię Deridy by
mieć „podbudowę” dla swych dekonstruktywistycznych kompozycji brył budynku /
bez zleceń / - z drugiej architekt / może też bez talentu i chęci/ pracujący
pod dyktando mającego marne poczucie estetyki klienta /dużo zleceń/... -
opis jest prymitywnie uproszczony ..ale../wymogi forum/
.............jak sądzicie - czy człowiek ma prawo budować dom którego
widok powoduje u sąsiada i innych odbiorców frustrację i wprowadza go w
poważny stres.
........czy jest możliwe zastosowanie kryterium „przyzwoitości” -
przyzwoitego poziomu ?
pozdrawiam i zapraszam ....
ps. temat nie nowy ..może jednak