Dodaj do ulubionych

Wiarygodność

03.03.05, 19:34

Czym jest wiarygodność dla odrzucających wiarę?
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: Wiarygodność 04.03.05, 09:15
      kamfora napisała:

      > Czym jest wiarygodność dla odrzucających wiarę?

      Czyż "odrzucanie wiary" (cokolwiek tu rozumiesz przez pojęcie 'wiara') nie jest
      również manifestacją wiary? Jeśli tak, to Twoje pytanie jest
      bezprzedmiotowe... wink
      • kamfora Re: Wiarygodność 04.03.05, 17:37
        ardjuna napisał:

        > Czyż "odrzucanie wiary" (cokolwiek tu rozumiesz przez pojęcie 'wiara') nie
        > jest również manifestacją wiary? Jeśli tak, to Twoje pytanie jest
        > bezprzedmiotowe... wink

        Czymkolwiek jest "odrzucenie wiary" rozumianej jakkolwiek - nie ulega
        wątpliwości iż są ludzie, którzy mówią o sobie, że odrzucają wiarę na rzecz
        wiedzy. Właśnie o takich mi chodzi - co jest dla nich godne wiary, jeśli
        wiarę odrzucają?
        Czy można powiedzieć, że wiara jest niewiary godna a wiedza wiary godna?
        Czyli: nie wierzę, że można wierzyć, wierzę natomiast, że można wiedzieć?
        • ardjuna Re: Wiarygodność 04.03.05, 18:06
          kamfora napisała:

          > Czymkolwiek jest "odrzucenie wiary" rozumianej jakkolwiek - nie ulega
          > wątpliwości iż są ludzie, którzy mówią o sobie, że odrzucają wiarę na rzecz
          > wiedzy. Właśnie o takich mi chodzi - co jest dla nich godne wiary, jeśli
          > wiarę odrzucają?
          > Czy można powiedzieć, że wiara jest niewiary godna a wiedza wiary godna?
          > Czyli: nie wierzę, że można wierzyć, wierzę natomiast, że można wiedzieć?

          Skoro "wierzę, że można wiedzieć", jest to jednocześnie dowodem na to, że
          (chcąc nie chcąc) "wierzę, że można wierzyć", gdyż gdybym w to nie wierzył, nie
          mógłbym również wierzyć, że można wiedzieć, albowiem zabrakłoby mi podstawowego
          instrumentu w tym celu - czyli wiary smile Dlatego ludzie, którzy mówią o sobie,
          że odrzucają wiarę na rzecz wiedzy - są dla mnie niewiarygodni.

    • josarna Re: Wiarygodność 04.03.05, 15:09
      Wiary godne jest to, co można sprawdzić (wyliczeniem, doświadczeniem,
      obserwacją).
      Godny wiary jest człowiek, który nie kłamie i dotrzymuje słowa. Czasem dajemy
      ludziom kredyt zaufania.
      Nie ma sensu opierać swego życia na czymś, czego sprawdzić nie możemy - ale
      myśleć o tym oczywiście można. "Po godzinach".....
      • kamfora Re: Wiarygodność 04.03.05, 17:47
        josarna napisała:

        > Wiary godne jest to, co można sprawdzić (wyliczeniem, doświadczeniem,
        > obserwacją).

        "Można było sprawdzić" czy "można będzie/można byłoby sprawdzić"?

        > Godny wiary jest człowiek, który nie kłamie i dotrzymuje słowa. Czasem dajemy
        > ludziom kredyt zaufania.

        Czy wiarygodność człowieka zależy od tego, kogo okłamuje?
        (jeśli mnie - niewiary godny, jeśli kogoś obcego dla mnie - wiarygodny?)

        A jeśli człowiek mówi rzeczywiście to, co myśli na dany temat (czyli nie kłamie)
        ale dajmy na to - nie jest zbyt mądry...Czy jest wiarygodny?

        > Nie ma sensu opierać swego życia na czymś, czego sprawdzić nie możemy - ale
        > myśleć o tym oczywiście można. "Po godzinach".....

        Oooo ! smile Co jest sprawdzone do tego stopnia, że warto na tym oprzeć życie?
        • witekjs Re: Wiarygodność 05.03.05, 17:58
          Wiarygodność to zgodność tego co głosimy z tym czego dokonujemy i co sobą
          prezentujemy.

          Witek smile
          • kamfora Re: Wiarygodność 06.03.05, 08:55
            witekjs napisał:

            > Wiarygodność to zgodność tego co głosimy z tym czego dokonujemy i co sobą
            > prezentujemy.

            Czy jesteśmy wtedy wiarygodni dla siebie samych czy dla innych?
            Czy wiarygodność dotyczy przeszłości, czy też na podstawie przeszłości
            wysnuwamy wniosek, że w przyszłości będzie podobna zgodność?
            Czy opisywana przez Ciebie zgodność może wynikać z pobudek, których
            w przyszłości zabraknie?
            • witekjs Re: Wiarygodność 06.03.05, 09:28
              kamfora napisała:

              > witekjs napisał:
              >
              > > Wiarygodność to zgodność tego co głosimy z tym czego dokonujemy i co sobą
              >
              > > prezentujemy.
              >
              > Czy jesteśmy wtedy wiarygodni dla siebie samych czy dla innych?
              > Czy wiarygodność dotyczy przeszłości, czy też na podstawie przeszłości
              > wysnuwamy wniosek, że w przyszłości będzie podobna zgodność?
              > Czy opisywana przez Ciebie zgodność może wynikać z pobudek, których
              > w przyszłości zabraknie?
              >

              To, jak zawsze smile, ważne pytania.
              Możemy być wiarygodni dla innych, jedynie wtedy gdy jesteśmy nimi również dla
              sibie.
              Gdy mamy świadomość, że postępujemy zdodnie z tym co czujemy i myślimy, nie
              tylko mówimy.
              Przeszłosć/przyszłosć.
              Z tym chyba bywa różnie.
              Człowiek się zmienia i to bardzo znacznie.
              W młodości może poświęcać np. zbyt wiele czasu na dokładne poznawanie osobników
              płci odmiennej w populacji.
              Te studia, dość czasochłonne, trochę odciągaja go od przygotowywania się do
              podjęcia wybranej roli. wink
              Cały czas uczy się, nie tylko zawodu i innych wartości koniecznych do pełnienia
              swojej "misji".
              W tym czasie bywa, częściej niż potem niekonskwentny i niejednokrotnie bładzi.
              Te błędy, czasami przez lata rzutują na jego obraz, widziany w wieku dojrzałym.
              Właściwie jest to prawie nieuniknione.
              Latami trzeba tworzyć swoją wiarygodność.
              Zdarzają się również stany okresowego lub trwałego "wypalenia" w zawodzie lub
              wykonywanym zajęciu.
              Pobudki/motywacje również czasami się zmieniają wraz z dojrzewaniem, lub
              rzeczywistym ich poznaniem i zrozumieniem.
              Niekiedy może to być zaskakujące i nieprzyjemne też.
              "Nobody is perfect"...wink

              Pozdrawiam. Witek
              • kamfora Re: Wiarygodność 06.03.05, 12:25
                Chyba trochę zboczyliśmy smile

                To idę poprostować ścieżki wink
                • malvvina Re: Wiarygodność 07.03.05, 17:19
                  wiarygodne jest to co czuje ze jest smile
                  • kamfora Re: Wiarygodność 07.03.05, 18:10
                    malvvina napisała:

                    > wiarygodne jest to co czuje ze jest smile

                    Uważasz, że wiara to sprawa uczuć/emocji?
                    • malvvina Re: Wiarygodność 08.03.05, 00:35
                      coraz bardziej smile

                      Uważasz, że wiara to sprawa uczuć/emocji?

                      • jaro_ss Re: Wiarygodność 08.03.05, 05:52
                        Ale "dobrze wychowanych" uczuć i emocji, w przeciwnym razie jest to jeszcze
                        jedno złudzenie, mniemanie, pogląd, mentalność, przyzwyczajenie....

                        Niejaki Hitler też miał swoje uczucia, czuł, że ma rację i do tego w pewnym
                        dość szerokim gronie był bardzo wiarygodny......

                        Można też powiedzieć, że robił to co mówił.....

                        ale jednak dla mnie nie był wiarygodny, tu kłania się stara "katolicka"
                        moralność, i dziwne przeświadczenie, że jest jakaś prawda poza zwykłymi
                        emocjami....

                        Tylko na tym można oprzeć jakąś wiarygodność, reszta to poza i pozowanie na
                        wiarygodność.....
                        • malvvina Re: Wiarygodność 08.03.05, 08:15
                          wiarygodnosc nie jest uniwersalna i obiektywna. Dlatego ja (suma wychowania
                          nauki i doswiadczenia) osoba jak najbardziej subiektywna polegam na wlasnych
                          odczuciach. Ktore nigdy mi nie powiedza ze hitler moze ewentualnie byc
                          wiarygodny.
                          Moj rozum moze za to dac sie oszukac przeswiadczony ze przedstawia sie mu
                          inteligentne argumenty (jesli beda inteligentne i ciekawe argumenty...) smile
                          Iluz z nas daje sie zmamic pseudointelektualnymi blubrami zamiast otwierac oczy
                          i uszy.

                          PS mozna miec swietne argumenty podpierajace masowy mord lub ogolna
                          eksploiatacje ludzi lub zerowa polityke zdrowotna smile no i ludzie akceptuja
                          • jaro_ss Re: Wiarygodność 08.03.05, 11:28
                            Dlatego jest to bardziej skomplikowana sprawa, ale:
                            Jeśli masz wyważone odczucia, i można im zaufać, to głównie dlatego, że w
                            pewnyw wieku wychowywałaś się w środowisku przesiąkniętym "tradycyjnymi"
                            wartościami w takim czy innym stopniu...

                            I na tym to polega....

                            Poza tym pozostaje tylko rozum, i odpowiednie kryteriowanie jego poczynań...

                            Niestety ludzie nie działają w intelektualizmie aksjologicznym, to jest nie
                            kierują się w swoich wyborach intelektem, ale nie znaczy to, że nie można
                            przeprowadzić rzeczowej krytyki danego poglądu, wyniku jakiejś racjonalnej
                            operacji myślowej.... Poza tym to kwesja pewnego przyzwyczajenia, jeśli
                            zawczasu przyzwyczaimy się do zmieniania swoich "chceń" w dialodu z rozumem i
                            rzeczowymi argumentami, lżej przyjmujemy opory naszych uczuć,czy emocji....

                            W realnym świecie, większość decyzji podejmowana jest w niezreflektowanym,
                            emocjonalnym nawyku.... jeśli by tak nie było, to po co byłaby reklama i
                            propaganda? Niestety, większość manipulacji odnosi się do emocji i
                            skojarzeń....

                            I takie są fakty.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka