16.03.06, 10:23
Za oknem zimno i szaro, więc może coś na lekkie wiosenne pobudzenie.
Mam na myśli pragnienia i ich zaspokajanie.
Od takich prostych - jak np.: zachcianki na świeżutkie truskawki prosto z
krzaczka po nieco bardziej skomplikowane.
Gdzie czy może raczej kiedy - zamiłowanie do drobnych przyjemności przeradza
się w hedonizm?

Pzdr ciepło Vicca
Obserwuj wątek
    • scand Re: Wiosna 16.03.06, 11:01
      Wiosna w tym roku pojawi się zapewne jako nagły skok smile

      > Gdzie czy może raczej kiedy - zamiłowanie do drobnych przyjemności przeradza
      > się w hedonizm?

      Może wtedy kiedy niedopuszcza do istnienia niczego innego ?
      Monotonny klimat niekończącego się ciągu przyjemności troskliwie zabezpieczony
      przed mniej przyjemnymi i bardziej zmuszającymi do wysiłku wyzwaniami życia.


      Sc.
      • witekjs Re: Wiosna 16.03.06, 11:39
        Moja Wisna 2006 w Biblioteczce Kawiarenki, od pierwszych wierszyków/ obecnie
        dla wnuków/ począwszy.
        Muszę wyjść, wrócę za kilka godzin.

        Pozdrawiam. Witek }:-})=
    • malvvina Re: Wiosna 16.03.06, 22:59
      wraz ze swiadomoscia ze szczescie sklada sie tylko i wylacznie z drobnych
      przyjemnosci.

      i ze nawet 60 mln euroloto do hedonizmu za chiny cie nie doprowadzi smile


      > Gdzie czy może raczej kiedy - zamiłowanie do drobnych przyjemności przeradza
      > się w hedonizm?
      >
      > Pzdr ciepło Vicca
      • scand Re: Wiosna 17.03.06, 09:43
        > i ze nawet 60 mln euroloto do hedonizmu za chiny cie nie doprowadzi smile

        60 mln Euro pozwoliłoby realizowac dowolną koncepcję życia, oczywiscie
        człowiekowi który posiadałby pewną wiedzę i inteligencję smile
        • malvvina Re: Wiosna 17.03.06, 10:06
          hedonizm jest stanem ducha a nie "tylko" koncepcja zycia

          potem mozna wdrazac lub nie smile
          • scand Re: Wiosna 17.03.06, 10:17
            > hedonizm jest stanem ducha a nie "tylko" koncepcja zycia

            Hedonizm stanem ducha ? To roszerzałoby koncepcję hedonizmu którą miałem.
            Powiedziałbym że to raczej dążenie do przyjemności - przede wszystkim ..
            • witekjs Re: Hedonizm 17.03.06, 10:46
              Oczywiście musiałem zajrzeć do słownika i jak zwykle dowiedziałem się czegoś co
              już dawno zpomniałem. smile
              Najczęściej używamy tego słowa w potocznym znaczeniu i chyba takimi niewielkimi
              hedonistami staramy się być wszyscy.
              Dążenie do przyjemności, a może bardziej unikanie nieprzyjemności, jest
              naturalnym działaniem, nie tylko człowieka.
              My mamy niezwykle dużo ograniczeń wynikajacych z tego, że jesteśmy
              cywilizowani...wink
              Bliski jest mi eudajmonizm, a coraz bardziej wydaje się być powszechny, dość
              nieokrzesany utylitaryzm.

              Pozdrawiam. Witek
              • witekjs Re: Hedonizm w encyklopedii 17.03.06, 10:49
                Zapomniałem wkleić.
                encyklopedia.pwn.pl/27729_1.html
                Witek
              • malvvina Re: Hedonizm 17.03.06, 10:51
                a jak rozumiec dazenie do "osobistego szczescia " ? czy nie brzmi to
                egoistycznie ?
                • witekjs Re: Hedonizm 17.03.06, 11:00
                  Brzmi. smile
                  Wydaje mi sie jednak, że nie jest możliwe myślenie jedynie o szczęściu innych.
                  Dla większosci ludzi uszczęśliwianie innych jest czymś, co daje wiele rodości i
                  umożliwia samorealizację i "osobiste szczęście".

                  Witek
                  • malvvina Re: Hedonizm 17.03.06, 11:09
                    gdy mowie "hedonizm" wyobrazam sobie niezmiennie uczucie blogostanu
                    wynikajace z czerpania przyjemnosci z "zewnatrz" - przyklad : grzac sie w
                    cieplych promyczkach slonca nad brzegiem morza, patrzec na jaskolki smigajace
                    na niebie czy kraby u nog miedzy kamykami.
                    Proste i niezawodne
                    Nie gonie za przyjemnoscia , ona przychodzi do mnie w prostych (prymitywnych ?)
                    aspektach zycia
                    Trasa do pracy promenada des anglais, zamiast korka widze w dali osniezone
                    gory, blekitne niebo i stare kutry rybackie na morzu smile I faktycznie je WIDZE.
                    Mam nawet glupawy usmiech przylepiony na buzi. A przeciez to wcale nie zmienia
                    moich :
                    a) problemow rodzinnych
                    b) problemow finansowych
                    c) problemow osobistych
                    d) problemow zdrowotnych itd itp
                    • scand Re: Hedonizm 17.03.06, 11:15
                      > Trasa do pracy promenada des anglais, zamiast korka widze w dali osniezone
                      > gory, blekitne niebo i stare kutry rybackie na morzu smile I faktycznie je
                      WIDZE.


                      Uczestnictwo w czymś większym , w czyms przekraczającym nas...
                      • malvvina Re: Hedonizm 17.03.06, 11:25
                        tak szczerze mowiac to co mnie (nas ?) faktycznie przekracza to ten gigantyczny
                        korek w przeladowanym miescie. Tu jest dziwne, nienaturalne wielkie. W dodatku
                        jestem zmuszona w tym uczestniczyc bo ten swiat to jedyny jaki mamy do
                        dyspozycji smile

                        Z gorami i lazurami czuje sie w symbiozie.



                        > > Trasa do pracy promenada des anglais, zamiast korka widze w dali osniezon
                        > e
                        > > gory, blekitne niebo i stare kutry rybackie na morzu smile I faktycznie je
                        > WIDZE.
                        >
                        >
                        > Uczestnictwo w czymś większym , w czyms przekraczającym nas...
                        • scand Re: Hedonizm 17.03.06, 11:37
                          > Z gorami i lazurami czuje sie w symbiozie.

                          Właśnie o tym myślałem.

                          Co do korków , tak masz rację - to jeszcze jeden dowód przegęszczenia i
                          związanego z tym przymusu.
                • scand Re: Hedonizm 17.03.06, 11:11
                  Niepokojący jest tu człon "osobiste" ..
                  • wmro Re: Hedonizm 17.03.06, 20:55
                    Człon "osobiste" nie jest niepokojący jeśli zechcieć zaakceptować, że jedynym
                    powodem dla którego jesteśmy tu, na Ziemi jest nasz rozwój osobisty, a więc
                    maksymalna eksploracja swoich możliwości.
                    Ponieważ żyjemy w związkach społecznych (bliższych lub dalszych) z innymi
                    ludźmi, rozwijamy się osobiście niejako wewnątrz tychże związków.
                    Zatem musimy tak współistnieć, aby rozwijać siebie w zgodzie z potrzebą
                    własnego rozwoju bez naruszania wolności i prawa do rozwoju naszego otoczenia.
                    • scand Re: Hedonizm 20.03.06, 09:05
                      > Człon "osobiste" nie jest niepokojący jeśli zechcieć zaakceptować, że jedynym
                      > powodem dla którego jesteśmy tu, na Ziemi jest nasz rozwój osobisty, a więc
                      > maksymalna eksploracja swoich możliwości.

                      To powód sztuczny, wymyślony w cywilizacji Zachodu stosunkowo niedawno.
                      "Osobiste" - przecież to wszystko się kiedyś skończy, zakończenie "rozwoju"
                      jest bowiem pewne w postaci aktu smierci jednostkowej. Zatem być może
                      ważniejsza jest zamiast rozwoju próba wyjścia poza to co zmienne i
                      jednostkowe . Oczywiscie to też można by uważac za "rozwój" ale niekoniecznie
                      tylko jednostkowy.
                • wmro Re: Hedonizm 17.03.06, 20:39
                  Oczywiście, wyrwanie z szerszego kontekstu wyrażenia "szczęście osobiste" brzmi
                  egoistycznie.
                  Wyizolowanie tego wyrażenia z większej całości jest maniplacją. Manipulacją
                  mającą na celu dewaluację słowa.
                  Wydaje się, że istoty mierzące myślą wyżej i głębiej wiedzą, że szczęście
                  osobiste nie istnieje w oderwaniu od szczęścia najbliższego otoczenia. Aby móc
                  brać trzeba najpierw dać z siebie, dać sercem nie głową. Dać prawdziwie sercem,
                  bez spodziewania się czegokolwiek w zamian.

                  Zgodzę się natomiast z Twoją kolejną wypowiedzią o słońcu, krabach, górach -
                  podobnie odczuwam. Wprawia mnie w błogostan zachodzące słońce, wstający świt,
                  pierwszy ptak wiosenny, kropla rosy z tysiącami małych tęcz w środku - wszystko
                  to powoduje jedność z pniem, z którego wyszłam - z przyrodą. To jest jak udział
                  w misterium.
        • witekjs Re: Wiosna 17.03.06, 10:20

          Chyba w tym główny problem.
          Wydaje się, że wielu ludzi, którzy "posiadają pewną wiedzę i inteligencję", też
          nie bardzo daje sobie radę z nagle uzyskanymi, dużymi pieniędzmi.
          Kto wie, czy nie lepiej, ludzie potrafią odnaleźć się w niespodziewanym
          ubóstwie...

          Witek

          • scand Re: Wiosna 17.03.06, 10:33

            > Wydaje się, że wielu ludzi, którzy "posiadają pewną wiedzę i inteligencję",
            > też nie bardzo daje sobie radę z nagle uzyskanymi, dużymi pieniędzmi.


            Szczerze mówiąc - trudno mi sobie to wyobrazić - ale może doswiadczenie mówi co
            innnego. W naszych warunkach to nie korzystanie z tych pieniędzy byłoby trudne
            ale raczej zabezpieczenie się aby nie korzystał z nich nikt nie powołany
            ( słyszałem o przypadkach porywania dla okupu rodziny "szczęśliwych"
            totkowiczów )


            • malvvina Re: Wiosna 17.03.06, 10:38
              i co z tym szczesciem czy momentami szczescia ?
              • witekjs Re: Wiosna - szczęście :) 17.03.06, 10:55
                Dla wielu z nas wiosna jest okresem, kiedy nawet drobne codzienne przyjemności
                odbieramy jako szczęśliwe wydarzenia.
                Już to samo, że nie musimy wstawać i wracać do domu w nocy, jest bardzo
                przyjemne.
                Nie często uświadamiamy sobie, że nasze szczęście właśnie trwa...smile

                Pozdrawiam. Witek
                • kamfora Re: Wiosna - szczęście :) 29.03.06, 21:31
                  witekjs napisał:

                  > Nie często uświadamiamy sobie, że nasze szczęście właśnie trwa...smile

                  No właśnie smile Nie wiem, gdzie ten Scand czuje stęchliznę - "moja" wiosna
                  pachnie życiem, świeżością. I na wsi, gdzie byłam na urlopie i te dwie doby w
                  Warszawie, gdzie aplikowali mi w dużych dawkach za ciężkie firmowe pieniądze
                  różne zawodowe nowinki (teraz zaczną to ze mnie wyciskać, ale z wiosną jakoś da
                  się wytrzymać wink - wszędzie wiosna jest piękna, jasna. Pół godziny do odjazdu
                  pociągu spędziłam na ławeczce przed dworcem - już dosyć ciepło na to smile
                  • scand Re: Wiosna - szczęście :) 30.03.06, 09:52
                    > Nie wiem, gdzie ten Scand czuje stęchliznę - "moja" wiosna
                    > pachnie życiem, świeżością.

                    Szczęściara smile

                    Topniejący śnieg odsłonił butwiejącą starą trawę, liście i inne odpady, które
                    przesyciły swym zapachem wilgotne powietrze. Pełno plastikowych śmieci na tych
                    skwerach dopełnia wrażenie rozkładu..

                    **
                    A teraz coś pozytywniejszego.
                    Sądząc po ilości nicków dawno nie było w kawiarence tylu nowych dyskutantów -
                    wysyp wiosenny ? wink
                    • witekjs Re: Wiosna - szczęście :) 30.03.06, 12:16
                      Witam Was. Szczególnie serdecznie Naszą wypoczętą, wiecznie pełną
                      filozoficznych dylematów, Kamforę.
                      Myślę Scand,że możemy spodziewac się nowych trudnych pytań smile)
                      Tak sobie myślę, że Wiosna dzieje się w naszych głowach, w czym ogromna rolę
                      odgrywa węchomózgowie ale również drogi wzrokowe, no i nasze hormony,
                      niewątpliwie, oczywiście...wink
                      Wiosenny wysyp nicków, jak i królewiczów z bajki, jest naturalny wczesną wiosną.
                      Mam nadzieję, że wiosenna wena również mi dopisze.

                      Pozdrawiam. Witek
    • vicca Re: Wiosna 05.04.06, 12:26
      Ha!
      A umnie przed domem wyrosły krokusy!
      Na razie 3 - 2 białe i fioletowy.
      Szkoda tylko że śnieg pada sad
      • scand Re: Wiosna 05.04.06, 12:28
        Ja zauważam że pączki wierzb nabrzmiewają.
        • vicca Re: Wiosna 05.04.06, 12:32
          A! I kotka mi się marcuje.
          Jednak wiosna.
          • witekjs Re: Wiosna 05.04.06, 21:08
            Ja mam również kotkę, która już zapomniała co to jest kocie marcowanie... smile
            Nie wiem jeszcze jak bardzo poczujemy Wiosnę, choćby w naszej kawiarence.
            Myślę,że na pewno będziemy ją odbierać "ciepło".
            Chciałoby mi się pogadać z Wami "wiosennie", o sprawach, o których nie miałem
            ochoty rozmawiać do tej pory.
            Dobrze,że wróciła Kamfora i pojawiło się kilkoro nowych gości.smile)

            POzdrawiam Was wiosennie i ciepło. Witek
            • kamfora Re: Wiosna 06.04.06, 06:46
              smile)
              Pojawienie się Gości wyjaśniła mi przyjaciółka: GW umieściła drzwi
              do kawiarenki na głównej stronie. Ja tu wchodzę z Moje Forum i nie wiem,
              co się w świecie dzieje wink
              • scand Re: Wiosna 06.04.06, 09:17
                No proszę - ruchome drzwi jak w filmie Cube smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka