01.04.06, 08:56
Co właściwie rozumiecie pod określeniami "krzywda", "nie krzywdzić"?
Czy "poczucie krzywdy" czynionej i odczuwanej(przyjmowanej) zmienia się w
czasie? Czy krzywda wyrządzana w przekonaniu, że się uszczęśliwia ma taką
samą wagę, jak krzywda intencjonalna?
Czy krzywda wyrządzona swojemu dziecku jest mniejszym/większym/takim samym
złem niż/jak wyrządzona dziecku cudzemu/zwierzęciu?

Czy można przeżyć życie nikogo nie krzywdząc (aby nikt nie miał poczucia, że
jest przez nas skrzywdzony? )
Czy życie w ciągłym poczuciu krzywdy może prowadzić do
Obserwuj wątek
    • zbigniew31 Re: KRZYWDA 01.04.06, 09:36
      Istnieje pula uniwersalnych twierdzeń o krzywdzie , wszystkie one istnieją tylko
      w odniesieniu do osoby pokrzywdzonej , bo np. nie można powiedzieć , że
      sprawianie bólu fizycznego jest krzywdą zarówno dla masochisty jak i dla innych
      . Stąd nie istnieje stwierdzenie o krzywdzie samo w sobie , musi być ono
      odniesione do osoby . Wynika z tego , że
      1 Poczucie krzywdy może zmieniać się w czasie , bo osoba nią dotykana może
      zmieniać swoje poglądy .
      2 Krzywda intencjonalna i wyrządzana z chęci uszczęśliwienia ma taką samą wagę ,
      ponieważ tak samo boli osobę pokrzywdzoną .
      3 Jeśli wagą krzywdy , jest moc cierpienia osoby , to wydaje się , że nie ma
      znaczenia bliskość/ odległość obu osób .
      4. Nie można przejść życia nikogo nie krzywdząc , bo sam poród może być rodzajem
      krzywdy .

      Twierdzenia powyższe dotyczą pierwszej refleksji nad krzywdą doznaną , z punktu
      1 wynika , że następne refleksie mają wpływ na wagę krzywdy , mają więc
      następstwa i odpowiednio korygują punkt 2 , 3 ,4.

      Ostatnie pytanie jest niedokończone , do czego?

      • kamfora Re: KRZYWDA 01.04.06, 13:02
        zbigniew31 napisał:

        > Ostatnie pytanie jest niedokończone , do czego?

        No właśnie...komputer zdecydował, że za dużo tych pytań wink
      • inz.mruwnica Re: KRZYWDA 01.04.06, 18:14
        > 2 Krzywda intencjonalna i wyrządzana z chęci uszczęśliwienia ma taką samą wagę
        > , ponieważ tak samo boli osobę pokrzywdzoną .

        Z punktu widzenia osoby pokrzywdzonej tak, ale z punktu widzenia
        etyczno-społeczno-wychowawczego już nie. W końcu za morderstwo z premedytacją
        karze się surowiej i jest to powszechnie uznawane za słuszne.
        • zbigniew31 Re: KRZYWDA 01.04.06, 20:36

          inz.mruwnica napisał:
          > Z punktu widzenia osoby pokrzywdzonej tak, ale z punktu widzenia
          > etyczno-społeczno-wychowawczego już nie. W końcu za morderstwo z premedytacją
          > karze się surowiej i jest to powszechnie uznawane za słuszne.


          Można powiedzieć , kk sobie , życie sobie , bo już w przypadku eutanazji mamy
          etyczno-społeczno-wychowawczy problem (w niektórych krajach rozwiązany ) , z
          czego wynika że nawet w przypadku morderstwa z premedytacją , trudno jest
          abstrahować od punktu widzenia osoby pokrzywdzonej .
          Oczywiście kk musi czasami wypowiadać się w imieniu osoby pokrzywdzonej (nie
          żyjącej) i w tym przypadku zachodzi potrzeba wyórnej refleksji nad intencją
          czynu , która to refleksja wpływa na wyrok , czyli odpowiednio koryguje omawiany
          punkt 2
    • scand Re: KRZYWDA 03.04.06, 09:02
      > Czy krzywda wyrządzona swojemu dziecku jest mniejszym/większym/takim samym
      > złem niż/jak wyrządzona dziecku cudzemu/zwierzęciu?

      Chyba większym ze względu na jej głębokość wnikania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka