ottava 20.04.06, 11:38 Filozofia jako metoda na rozbrajanie empiryczności, nie zaś tego to niepoznawalne. Filozof analizatorem doswiadczenia nie zaś Tego co poza nim. Filozof związany boską rzeczywistością lecz już nie samym Bogiem.. Więc jak? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scand Re: rola 20.04.06, 11:42 Empiryzm nie ma wartości bez metody , a nawet więcej, bez metodologii. Odpowiedz Link
ottava Re: rola 20.04.06, 11:53 Oczywiście! Bez metody pracy ani rusz Czytam Deweya, który propaguje filozofię "umoczoną" w świcie empirycznym, łącznie z sprowadzoną do niego metafizyką. Dociekanie nad zagadnieniami istnienia Boga uznał on za jałowe i nieopłacalne. Zdaję sobie sprawę z kontekstu jego obecności w historii (rodzący się amerykański pragmatyzm, gasnący idealizm)ale żeby aż tak zarzucić bardzo dużą ilość filozoficznej spóścizny? Odpowiedz Link
scand Re: rola 20.04.06, 11:59 Właśnie , po co , czyste marnotrawstwo , pragmatycznie, moim zdaniem, nieuzasadnione .. Odpowiedz Link
ottava Re: rola 20.04.06, 12:06 hm Jasna cholera, że też nie ma kogoś kto by naprawdę wiedział, a tak to do okoła sami uzurpatorzy Odpowiedz Link
ottava Re: rola 20.04.06, 12:14 Mam na myśli wszystkich, którzy uzurpują sobie prawo do bycia autorytetami. Tych, którzy powiedzą że Bóg jest albo go nie ma, że ten Duch święty naprawdę cię przenika albo że jast to tylko zrodzona fikcja.. Dlaczego nie ma kogoś kto zna prawdę? Odpowiedz Link
kamfora Re: rola 20.04.06, 12:41 ottava napisał: > Mam na myśli wszystkich, którzy uzurpują sobie prawo do bycia autorytetami. Każdy ma prawo do bycia autorytetem Sęk w tym, że "bycie autorytetem" nie wynika z jakiegoś "prawa do bycia autorytetem", tylko zależy od ludzi, którzy uznają jakiegoś człowieka za autorytet. A to uznanie nie jest bynajmniej jakimś obowiązkiem. (Oczywiście, nie chodzi mi o deklaracje, tylko o wewnętrzne uznanie Odpowiedz Link
mu_ndek Re: rola 20.04.06, 13:21 ottava napisał: > Mam na myśli wszystkich, którzy uzurpują sobie prawo do bycia autorytetami. > Tych, którzy powiedzą że Bóg jest albo go nie ma, że ten Duch święty naprawdę > cię przenika albo że jast to tylko zrodzona fikcja.. > Dlaczego nie ma kogoś kto zna prawdę? Może, dlatego że samej prawdy nie ma? A uzurpatorzy to przeczuwają i wykorzystują? Stań się uzurpatorem dla siebie i walcz o prawdę, której nie ma – to być może jedyna możliwość. Odpowiedz Link
scand Re: rola 20.04.06, 14:13 > Może, dlatego że samej prawdy nie ma? Ja jednak wierzę że termin przydatności umieszczony przez jakiś autorytet na opakowaniu produktu spożywczego coś jednak znaczy Odpowiedz Link
mu_ndek Re: rola 20.04.06, 14:32 scand napisał: > Ja jednak wierzę że termin przydatności umieszczony przez jakiś autorytet na > opakowaniu produktu spożywczego coś jednak znaczy Znaczy tyle, że nie kupujemy w tym samym sklepie. Ale jak znów wybudują nowy to może... Traktuj to rzeczywiście metaforycznie, bo ostatnio o mało nie otrułem własnego psa, bo miałem zbyt duże zaufanie do producenta. Odpowiedz Link
scand Re: rola 20.04.06, 14:36 > Znaczy tyle, że nie kupujemy w tym samym sklepie. > Ale jak znów wybudują nowy to może... Z pewnością sklep jest inny, ale producent może być ten sam. A swoją drogą gdyby tak teorie filozoficzne traktować jak produkty z określonym terminem do spożycia Odpowiedz Link
ottava Re: rola 20.04.06, 15:13 i poniekąd tak się dzieje najpierw jeden paradygmat, który nagle zostaje wyparty przez lepszy, nowszy, bardziej aktualny (nawet w naszej drogiej filozofii Odpowiedz Link
scand Re: rola 21.04.06, 08:31 > najpierw jeden paradygmat, który nagle zostaje wyparty przez lepszy, nowszy, > bardziej aktualny (nawet w naszej drogiej filozofii W filozofii wydaje się to mniej widoczne, w nauce - jak najbradziej.. Odpowiedz Link
ottava Re: rola 21.04.06, 12:54 No tak, Newtona zdyskredytował Einstein i wzbudza to jednoznaczne skojarzenie z fizyką. Lecz tak diametralnie inny paradygmat nie pozostaje odosobniony od filozofii. Nagle reformuje się również sposób postępowania naukowego. W samej filozofii zmianie ulega treść pojęcia Myślenie. Konstrukcja nie odtwarzanie to nowy pomysł i w nauce i w filozofii. Odpowiedz Link
scand Re: rola 21.04.06, 13:05 Gdy myślę o nauce paradygmat wydaje mi się dobrym określeniem, dla filozofii użyłbym słowa po prostu moda Odpowiedz Link
scand Re: rola 21.04.06, 13:24 Z modami jest o tyle lepiej że czasami powracają, stare paradygmaty raczej nie. Warto czasami przechowywać stare ubrania Odpowiedz Link
mu_ndek Re: rola 20.04.06, 16:38 scand napisał: > Z pewnością sklep jest inny, ale producent może być ten sam. Wierność marce jest nagradzana, ale ja raczej ostrożnie podchodzę do kart stałego klienta może powodować rozleniwienie – to w końcu tylko marketing. Stałą praktyką jest też zmiana produktu w zależności od popytu różne dwa w jednym czy regionalne zróżnicowanie towaru uwzględniające różnorodność kulturową. Ciekawe czy karty stałego klienta są też ważne np. w Chinach czy może uznaje się je tam za podróbki.(choć zawierają podobne elementy). Tak być może mam zastrzeżenia tylko do sprzedawców. Albo jeszcze rzeczywiście nie wybudowali tej fabryki a to co sprzedają to tylko próbki reklamowe. > A swoją drogą gdyby tak teorie filozoficzne traktować jak produkty z określonym > terminem do spożycia Historia tak je traktuje. Choć i tu są wyjątki.A może to tylko też marketing? Odpowiedz Link
scand Re: rola 21.04.06, 08:34 > Choć i tu są wyjątki.A może to tylko też marketing? Kto wie czy nie dożyjemy czasu kiedy będą nauczali na poważnie marketingu ideii - w zasadzie zresztą to już było - w starożytności takie marketingowe podejście reprezentowali sofiści. Odpowiedz Link
mu_ndek Re: rola 20.04.06, 13:23 scand napisał: > Empiryzm nie ma wartości bez metody , a nawet więcej, bez metodologii. Empiryzm im dalej brnie tym większe ma trudności z metodologią( np. zaczyna używać takich pojęć jak „fluktuacja” zamiast „przypadkowość” Odpowiedz Link
scand Re: rola 20.04.06, 14:14 Bo są jednak różne przypadkowości - mogą być i fluktuacje .. Odpowiedz Link
mu_ndek Re: rola 20.04.06, 15:53 scand napisał: > Bo są jednak różne przypadkowości - mogą być i fluktuacje .. Chodzi raczej o zastąpienie niewygodnego słowa słowem mniej niewygodnym – Hawking mówi - że dynamika układów zdeterminowanych często przypomina działanie układów, których zachowanie określa czysty przypadek. Inni natomiast mówią o tych układach jako o - przejawiających pewne fluktuacje – ( fluktuacja wydaje się im mniej niebezpieczna). Swoją drogą dziwna jest walka nauki z filozofią (głównie o metodologię właśnie) jak walki religijne -coś w tym jest. Odpowiedz Link
malvvina Re: rola 20.04.06, 16:20 fluktuacja dotyczy ruchu (odchylenia) bardziej niz jego przypadkowosci. Nie mysle ze mozna tylko i wylacznie z powodu jednej wspolnej charakterystyki uwazac fluktuacje i przypadkowosc jako synonimy czy wyrazenia wzajemnie zastepujace sie FLUKTUACJE [łac.], przypadkowe odchylenia dowolnych wielkości od ich wartości średnich; są opisywane metodami statystyki matematycznej; fluktacje wielkości fiz. (np. gęstości, temperatury, prądu elektr.) są wynikiem atom. struktury materii; w szczególności fluktacje termodynamiczne są spowodowane ruchami cieplnymi, fluktacje kwantowe zaś są związane z kwantowymi relacjami nieokreśloności (Heisenberga zasada nieokreśloności); z fluktacjami wiąże się wiele zjawisk, np. fluktacje gęstości atmosfery powodują rozpraszanie światła (błękitna barwa nieba); fluktacje ograniczają czułość przyrządów pomiarowych, powodują zmiany położenia wskazówek, szumy wzmacniaczy itp. Odpowiedz Link
mu_ndek Re: rola 20.04.06, 18:45 Oczywiście nie mówię o dysertacjach naukowych a raczej o dyskusjach wokół zastrzeżeń metodologicznych stawianych współczesnej nauce. W tych to właśnie dyskusjach(może później znajdę to zacytuję dokładnie) zaleca się nie używanie takich słów jak przypadkowość nieokreśloność nieuporządkowanie możliwa jest tylko fluktuacja- ( nieuporządkowane , przypadkowe odchylenia danej wielkości fizycznej od jej wartości średniej.)ale też nie bardzo. Czy w twoim słowniku jest hasło – przypadkowość? Bo w naukowym jak widać nie powinno być. To taka herezja. Odpowiedz Link
malvvina Re: rola 20.04.06, 19:04 wychodzi na to ze jest i to dotyczace filozofii ponizszego o fluktuacji powiedziec nie mozna, nawet daleko jej do "zaprzeczenia koniecznosci". Ale nie czepiajmy sie szczegolow. To tylko aby pozwolic zrozumienie tym (ktorzy jak ja) gubia sie w pojeciach szukajac jezykowego sensu. "w filozofii kategoria będąca zaprzeczeniem konieczności (przypadek)". Odpowiedz Link
scand Re: rola 05.02.25, 20:03 > pozwolic zrozumienie tym (ktorzy jak ja) gubia sie w pojeciach szukajac jezykowego sensu. Pamiętajmy że znaczenia słów są negocjowane stąd płyną razem ze społecznościami i może się zdarzyć że z czasem znaczenia zmienią się diametralnie. Odpowiedz Link