kamfora 19.06.07, 07:30 stosujecie jednakowe dla siebie i dla innych czy różnicujecie? Jeśli ktoś się nie mieści w ramce - poprawiacie ramkę, czy staracie się "wpłynąć" na człowieka? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
okimita Re: ramki normalności 19.06.07, 07:47 "Twoja ramka, moja ramka",ja nie upycham do swojej, a omijam upychaczy. Odpowiedz Link
kamfora Re: ramki normalności 19.06.07, 21:28 okimita napisał: > "Twoja ramka, moja ramka",ja nie upycham do swojej, a omijam upychaczy. A od jakiego momentu zaliczasz kogoś do "upychaczy"? Odpowiedz Link
vicca Re: ramki normalności 19.06.07, 08:30 A co to znaczy normalność? Jeżeli np. stan poczytalności psychicznej to ja np. chwilowo się nie mieszczę. Jeżeli jakiś tam schemat - to staram się czasem celowo wyjść po za niego. Tak naprawdę ramki chyba przydają się tylko i jedynie na zdjęcia Pzdr ciepło V* Odpowiedz Link
kamfora Re: ramki normalności 19.06.07, 21:58 vicca napisała: > A co to znaczy normalność? No właśnie o to pytam w tym wątku: co dla Was (czyli m.in. dla Viccy jest normalnością I czy jednakowe granice wyznaczasz dla siebie i dla innych? > Jeżeli np. stan poczytalności psychicznej to ja np. chwilowo się nie mieszczę. > Jeżeli jakiś tam schemat - to staram się czasem celowo wyjść po za niego. > Tak naprawdę ramki chyba przydają się tylko i jedynie na zdjęcia A jeszcze nie tak dawno zastanawiałaś się nad tym, czy w naszym kraju da się wychować dziecko na normalnego człowieka - co wtedy miałaś na myśli pisząc "normalnego"? Piszesz, że celowo starasz się wychodzić poza schematy - ale to są cudze schematy, które z jakichś powodów wydają Ci się obowiązujące i z jakichś powodów ich nie akceptujesz. Czyli Twoje "ramki normalności" są inne - większe, bądź przesunięte względem tych, które nazywasz schematami. Bo przecież są granice, poza które nie wyjdziesz i są granice, które "wyznaczasz" innym ludziom. Odpowiedz Link
okimita Re: ramki normalności 19.06.07, 23:44 Kamforo, nie wiem co odpowie ci Vicca, ale normalność, zgodnie z genezą tego słowa: będzie poruszanie się w/g obowiązujących norm prawnych, kulturowych, obyczajowych, zwyczajowych i jeszcze coś tam. I dalej w sprawie Viccy, nie znam się na matkowaniu, ale sądzę,że matka chciałaby uchronić swoje dziecko przed różnej maści filów, świrów czy wiantów. A pytanie o normalność to nie jest pytanie o ciśnienie w oponach samochodu danej marki, tu lista by sięgneła księżyca, jeśli nie dalej. Odpowiedz Link
vicca Re: ramki normalności 20.06.07, 19:40 Dobrze Ba Już się uściślam Normalność dla mnie to pojęcie ciężkie do zdefiniowania z kilku powodów 1. żadna "książkowa" definicja (jak zwykle zresztą) nie daje mi pełnej satysfakcji 2. z natury rzeczy swojej chce mi się protestować przeciwko upychaniom w ramki czy szufladki i odcinanie poza nawias tych którzy do takowej nie należą. Nie cierpię też sama "pasować" do jakiegoś schematu bo uważam że każdy człowiek jest zbyt dużą indywidualnością żeby nawet w 70% pasował do takowego 3. dla mnie normalności jest kilka - psychiczna, fizyczna, emocjonalna, polityczna itp. Np. normalność polityczna to taka która nie dyskryminuje nikogo z żadnego powodu (wyznanie, seksualność, sprawność fizyczna, kolor oczu czy co tam komu wypadnie) i stosuje sprawiedliwe prawo do regulacji życia również bez warunkowości (np. politycy odpowiadają inaczej, a nie -politycy inaczej). A "granice" - jak chcesz - są takie same dla mnie jak i dla innych (no, może dla mnie nieco surowsze, ale taki kiepski charakterek mam ) Na swój własny użytek - jako młoda mama - chciałabym żeby mój synek wyrósł na człowieka mądrego, dobrego, który nie będzie oceniał ludzi powierzchownie i taką samą miarkę będzie przykładał do siebie jak i do innych. I żeby zył w kraju w którym nie będzie musiał się bać że jak nie pójdzie np. na religię w szkole to zostanie zawieszony pod kościołem na pręgierzu, albo że jego szare oczy będą pretekstem do tego żeby ktoś się z niego śmiał. Uff rozpisałam się jak polityk w raporcie o stanie państwa ) Pzdr ciepło V* Odpowiedz Link
scand Re: ramki normalności 19.06.07, 08:43 "wpłynąć" na człowieka możńa jedynie wtedy kiedy ma się z nim emocjonalną więź. Czyli w sumie na niewielką liczbę ludzi. Oczywiście każdy dla siebie jest osobą SZCZEGÓLNĄ chocby już z racji innego punktu widzenia ( wewnętrznego). Odpowiedz Link
kamfora Re: ramki normalności 19.06.07, 22:09 scand napisał: > "wpłynąć" na człowieka możńa jedynie wtedy kiedy ma się z nim emocjonalną więź. Ale "wpływać" to nie znaczy od razu "wpłynąć" Więź emocjonalna? Zawsze jakaś (choćby minimalna) istnieje - chyba, że jakiś człowiek jest zupełnie nieznany, ale wtedy nie można również ocenić go pod względem "normalności", czyż nie? > Czyli w sumie na niewielką liczbę ludzi. W sumie - niewielką Oczywiście każdy dla siebie jest osobą > > SZCZEGÓLNĄ chocby już z racji innego punktu widzenia ( wewnętrznego). Ale jak każdy opowie co widać z jego punktu widzenia - to może być już zaczątek widzenia płaszczyznowego Odpowiedz Link
scand Re: ramki normalności 20.06.07, 08:06 > Więź emocjonalna? Zawsze jakaś (choćby minimalna) istnieje ... Powiedzmy zatem o istotnej więzi emocjonalnej - o takiej przy której to co się dzieje z daną osobą istotnie nas obchodzi. > Ale jak każdy opowie co widać z jego punktu widzenia - to może być już > zaczątek widzenia płaszczyznowego Z pewnością - wielość punktów widzenia stwarza właśnie jakby potrzebę negocjacji wspólnego znaczenia - ową płaszczyznę - ale będzie ona zawsze inna od spojrzenia od wewnątrz kiedy oddziaływuje także nieprzekazywalne, które nie ma szansy znalezienia miejsca na "płaszczyźnie". Odpowiedz Link
7zahir Re: ramki normalności 19.06.07, 09:52 kamfora napisała: > stosujecie jednakowe dla siebie i dla innych > czy różnicujecie? > Jeśli ktoś się nie mieści w ramce - poprawiacie ramkę, czy staracie > się "wpłynąć" na człowieka?> Dla mnie najważniejsze są uczucia. Jesli czuję ciepło - chcę się w nim ogrzewać, jesli czuję chłód- próbuję go ogrzać. Odpowiedz Link
witekjs Re: ramki normalności 21.06.07, 11:03 Pisanie o normalności jest bardzo trudne i jednak nieprecyzyjne. Przykładem niech będzie " Filozofia i etyka wobec pytań o kryterium normalności" Halina Promieńska usfiles.us.szc.pl/pliki/plik_1140625100.pdf Bardziej precyzyjne jet opisywanie "nienormalności", co przez to rozumiemy i jak to rozpoznawać, co widać w opracowaniu mgr Aleksandry Jodko o Psychologii Klinicznej. pedagogium.edu.pl/wyklady/psychologia_wprowadzenie.pdf Można również poczytać opracowania na temat psychopatii, homilopatii i paranoi w naszej biblioteczce. Tego typu opracowania pozwalają nam wyraźnie dostrzec "ramki normalności". Typowe jest to, że np. schizofrenicy, paranoicy i psychopaci nie widzą niczego "nienormalnego" w swoim myśleniu i zachowaniu. Mogą nawet indukować osoby im bliskie lub zauroczone ich, niekiedy niezwykłą skutecznością. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
okimita Re: ramki normalności 21.06.07, 13:25 >....nie widzą niczego nienormalnego..... - ale, można wiedzieć, że się wie, a nie wiedzieć, że się jest ( tu absolutnie bez aluzji ) Odpowiedz Link
witekjs Re: ramki normalności 21.06.07, 15:39 okimita napisał: > >....nie widzą niczego nienormalnego..... > > - ale, można wiedzieć, że się wie, a nie wiedzieć, że się jest ( tu absolutnie > bez aluzji ) To jest bardzo częste. "Oni" wiedzą, tyle tylko, że nie widzą tego u siebie. Może tak się zdarzać nawet w wielu zawodach, które zajmują ocenianiem/diagnozowaniem innych. Dzierżyński uważał się i był uważany za uczciwego człowieka, walczył "tylko" z przestępcami, wrogami i potencjalnymi wrogami "biednego ludu"... Osławiony prokurator Stalina, Andrej Januarowicz Wyszyńskij /syn polskiego farmaceuty z Baku/ niezwykle "skutecznie zwalczał"... wrogów ludu. W pewnym momencie okazuje się, że tacy ludzie władzy uważają, że ich inteligencja i przebiegłość pozwala przewidzieć wszelkie niegodziwości innych... a to pozwala "bronić się" wszelkimi sposobami!!! To wszystko dotyczy również ludzi, których "władza" jest malutka, taka rodzinna. Witek PS. To oczywiste, że tego typu wady mogą dostrzegać inni wśród tych, którzy o tym mówią lub piszą ) Odpowiedz Link
iza42 Re: ramki normalności 23.06.07, 06:00 Normalnosc to zachowanie , ktore miesci sie w ramach wzorcow kulturowych spoleczenswtwa czyli ramki jak nabardziej obowiazuja. One oczywiscie zmieniaja sie z czasem i zaleza od zwyczajow i tradycji kraju, w ktorym czlowiek zyje. W obecnych czasach panuje coraz wieksze ujednolicanie pojecia normalnosic , dostosowanie go to wzorcow zachodnich co ma swoje wady i zalety. Wplyw na innych ludzi ? ...coz chyba najskuteczniejsza metoda jest nie perswazja ale zacheta za pomoca bodzcow pozytywnych i negatywnych czyli dobrze znana wszystkim metoda kija i marchewki. Odpowiedz Link
7zahir Re: ramki normalności 23.06.07, 09:46 iza42 napisała: > Normalnosc to zachowanie , ktore miesci sie w ramach wzorcow kulturowych > spoleczenswtwa czyli ramki jak nabardziej obowiazuja.> A jesli wzorce kulturowe są nienormalne tzn krzywdzące ? > Wplyw na innych ludzi ? ...coz chyba najskuteczniejsza metoda jest nie perswazj > a > ale zacheta za pomoca bodzcow pozytywnych i negatywnych czyli dobrze znana > wszystkim metoda kija i marchewki. Odpowiedz Link
witekjs Re: ramki normalności 23.06.07, 10:19 7zahir napisała: > A jesli wzorce kulturowe są nienormalne tzn > krzywdzące ? > To ci normalni siedzą w "psychuszkach" lub budują kanały... Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: ramki normalności 23.06.07, 11:23 witekjs napisał: > 7zahir napisała: > > > A jesli wzorce kulturowe są nienormalne tzn > > krzywdzące ? > > > > To ci normalni siedzą w "psychuszkach" lub budują kanały... To jest właśnie przykład szeroko rozumianego "wpływania" na ludzi, którzy nie mieszczą się w ramkach normalności (w tym wypadku "wpływają" ludzie "wpływowi" czyli mający władzę ) i z dużą pewnością między wpływającymi a tymi, na których wpłynąć usiłują (poprzez groźby a potem gróźb realizację) nie ma bliskości... Przeczytałam artykuł pani Promieńskiej, który podlinkowałeś. Przyznam szczerze, że zakładając ten wątek nie myślałam o tak dogłebnej analizie filozoficznej zagadnienia Impulsem był wpis Okimity , że "kamfora jest dziwna" co odczytałam jako "kamfora jest nienormalna" Miałam nadzieję, że będziemy pisać o własnych kryteriach normalności - stosowanych, a nie tzw "obiektywnych" Odpowiedz Link
witekjs Re: ramki normalności 23.06.07, 12:11 Witaj Basiu. Wiesz, że trudno byłoby mi pisać o nieprecyzyjnym, "codziennym" pojmowaniu normalności. Jest to pojęcie trudne/niemożliwe do zwięzłego określenia, szczególnie gdy nie rozmawiamy, a piszemy w powszechnie dostępnym poście i to w Takim Miejscu Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: ramki normalności 23.06.07, 15:48 witekjs napisał: > Witaj Basiu. Witaj, Witku ) > Wiesz, że trudno byłoby mi pisać o nieprecyzyjnym, "codziennym" pojmowaniu > normalności. A Ty wiesz, jak bardzo lubię oczywistości oglądać pod światło ? > Jest to pojęcie trudne/niemożliwe do zwięzłego określenia, szczególnie gdy nie > rozmawiamy, a piszemy w powszechnie dostępnym poście i to w Takim Miejscu No właśnie dlatego, że takie trudne do określenia - a jednocześnie tak powszechne "w użyciu". Gdzieś w innym forumowym zakątku ktoś nawołuje do założenia "Partii Ludzi Normalnych", kiedyś na plakatach wyborczych widniało hasło: "Przywróćmy normalność"...Tak mi jakoś "wyszło" że chyba "normalność" utożsamiana jest na codzień z bezpieczeństwem/poczuciem bezpieczeństwa. "Normalnie" jest wtedy, gdy jest się zdrowym, w miarę ustabilizowanym materialnie. Gdy nikt(nawet sama Natura) nie zmusza nas do dokonywania wyborów między złem a "mniejszym złem"... Gdyby zestawić taką definicję normalności z normalnością rozumianą jako typowość/standardowość - można by dojść do wniosku, że normalność jest...nienormalna w świecie Odpowiedz Link
iza42 Re: ramki normalności 23.06.07, 20:43 kamfora napisała: > .Tak mi jakoś "wyszło" że chyba "normalność" > utożsamiana jest na codzień z bezpieczeństwem/poczuciem > bezpieczeństwa. "Normalnie" jest wtedy, gdy jest się zdrowym, w miarę > ustabilizowanym materialnie. Gdy nikt(nawet sama Natura) nie zmusza nas do > dokonywania wyborów między złem a "mniejszym złem"... > Gdyby zestawić taką definicję normalności z normalnością rozumianą jako > typowość/standardowość - można by dojść do wniosku, że normalność > jest...nienormalna w świecie > Tak wlasnie jak piszesz , chodzi tutaj bardziej o przecietnosc , ktora oczywiscie miesci sie w ramach normalnosci ale normalnosc sie do niej nie ogranicza . Gdyby przecietnosc wyznawana przez przecietnych ludzi stanowila jedyne kryterium normalnosci swiat bylby bardzo smutny. Odpowiedz Link
witekjs Re: ramki normalności 24.06.07, 14:49 iza42 napisała: Gdyby przecietnosc wyznawana przez przecietnych ludzi stanowila > jedyne kryterium normalnosci swiat bylby bardzo smutny. Każdy chce być uznawany za "normalnego", myślę jednak, że już nie wszyscy chcieliby być postrzegani jako "przeciętni" Dzieje się tak mimo pełnej świadomości, że nieprzeciętność, niezwykłość, a już z pewnością geniusz bliski jest bardzo szaleństwu. Poszukałem trochę materiałów na ten temat/ już są w naszej biblioteczce/ i kilka książek zamówiłem. To bardzo ciekawy temat, jak zwykle zainicjowany przez Kamforę Pozdrawiam. Witek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20070&w=38212225&a=64760440 Odpowiedz Link
witekjs Geniusz i szaleństwo - Seneka 24.06.07, 19:49 Nie było wielkiego geniuszu bez domieszki szaleństwa. * Nullum magnum ingenium sine mixtura dementiae fuit. Seneka Odpowiedz Link
scand Re: Geniusz i szaleństwo - Seneka 25.06.07, 08:15 Seneka - doskonałość stylu patetycznego - geniusz żyjący posród szaleństwa. Odpowiedz Link
witekjs ______________________________Was ze inspiracje :-) 25.06.07, 10:41 Zastanawiałem się ostatnio jak ciekawa rolę pełnią dla mnie spotkania w naszej Kawiarence. Dzięki nim rozmawiam z Wami, tworzymy ciekawą biblioteczkę, wyszukujemy i czytamy prace o tematyce, którą do tej pory się nie zajmowałem. Sprawia mi to dużą przyjemność. Chyba nie umiem już rozmawiać jedynie o wszystkim i niczym i pewnie dlatego internet stał się obecnie tak interesującym miejscem. To wspaniałe, że zawsze mamy pod ręką, już nie tylko swoją bibliotekę. Również to, jak wiele wspaniałych książek, nie tylko zawodowych można znaleźć w internetowych księgarniach. Trochę bywa to ryzykowne, bo zbyt łatwo złożyć zmówienie w znanej już księgarni... Pozdrawiam serdecznie. Witek Odpowiedz Link
scand Re: ______________________________Was ze inspirac 25.06.07, 12:46 Każdy przychodząc tu dysponuje własnym zestawem wskaźników ku swiatu. Poprzez zapoznanie się z innymi zestawami jego własny rozszerza się a może i modyfikuje Odpowiedz Link
witekjs ______________________________Was ze inspiracje 25.06.07, 17:23 To co wydaję mi się najciekawsze / i miłe /, to możliwość spokojnego bywania w miejscu, gdzie możemy sobie pretendować do filozoficznych mądrali / oczywiście wspartych linkami ) /. Poza tym, Kamfora stworzyła atmosferę, gdzie możemy sobie "filozofować", nie obawiając się pryncypialnej krytyki jakiegoś, deprymującego nas "profesora". Myślę, że kiedyś istniejące, różne kawiarenki filozoficzne również dzięki temu, były tak chętnie odwiedzane przez wielu ciekawych ludzi. Witek Odpowiedz Link
scand Re: ______________________________Was ze inspira 26.06.07, 08:35 Kiedyś nazywało się to salonem literackim. Szczególnie modne takie salony były w Oświeceniu choćby słynne obiady czwartkowe - nas troche podobnie - oczywiście na naszych obiadach jest jedynie strawa duchowa Odpowiedz Link
witekjs Re: _____________________________Insp iracje... 26.06.07, 09:14 Masz rację, że jest to rodzaj "salonu literackiego", którego potrzeba jest chyba powszechna, co widać w niektórych forach. Myślę jednak, że jedną z istotnych różnic jest to, że w naszej kawiarence staramy się / nie zawsze skutecznie /, nie mówić w prost o tym, co dzieje się w koło nas. Istotne i to, że wszyscy staramy się trzymać w karbach nasze reakcje, nawet w stosunku do tego, co w tak przytłaczający sposób otacza nas w mediach. Dla mnie jest niezwykle wartościowa konieczność ciągłego kontrolowania i analizowania emocji oraz próba odnoszenia otaczających napięć do ogólniejszych praw nami rządzących. Pomocne bywa wsparcie wybitnych twórców, które znajduję choćby w Ich aforyzmach. Wcale to wszystko niełatwe. Witek "Gdy racje są kruche, usztywnia się stanowisko". Stanisław Jerzy LEC Odpowiedz Link
iza42 Re: ramki normalności 25.06.07, 23:42 Dzieki za link Witek , wiele ciekawych tematow. Kamfora pytala o osobisty stosunek do normalnosci. Bardzo nie lubie gdy ludzie ostentacyjnie podkreslaja swoja "normalnosc 'i stawiaja ja w opozycji do pogldadow i zachowan innych. Niedawno zdarzylo sie ,ze pies naszych znajomych na spracerze ugryzl, na szczescie niegroznie przejezdzajacego rowerzyste. Wlasciciel psa , nasz znajomy byl oburzony nienormalym jego zdaniem zachowaniem rowerzysty, ktory zblizyl sie do psa na niebezpieczna odleglosc. Jego zdaniem normaly czlowiek na widok psa powinien uciekac na druga strone ulicy. Co robic jezeli po drugiej stronie ulicy rowniez biegnie pies tego juz nie wytlumaczyl. SLuzby porzadkowe jednakze mialy inne zdanie na temat normalnego zachowania przechodniow i zwierzat na ulicy w wyniku czego pies trafil do aresztu. Odpowiedz Link
kamfora Re: ramki normalności 26.06.07, 07:41 iza42 napisała: > Bardzo nie lubie gdy ludzie > ostentacyjnie podkreslaja swoja "normalnosc 'i stawiaja ja w opozycji do > pogldadow i zachowan innych. Tak się zastanawiam, czy ktokolwiek zachowuje się inaczej? Różnica (pozorna?) tkwi chyba w tym, czy ci, którzy "ostentacyjnie podkreslaja swoja "normalnosc 'i stawiaja ja w opozycji do pogldadow i zachowan innych" mieszczą się w naszych ramkach, czy też raczej solidaryzujemy się z tymi "innymi". Właśnie jestem po lekturze książki Simona Mawera "Karzeł Mendla" (Mendel's Dwarf"). Tak mną ta książka wstrząsnęła, że będę się musiała od nowa poukładać . Odpowiedz Link
iza42 Re: ramki normalności 26.06.07, 22:52 kamfora napisała: > iza42 napisała: > > > Bardzo nie lubie gdy ludzie > > ostentacyjnie podkreslaja swoja "normalnosc 'i stawiaja ja w opozycji do > > pogldadow i zachowan innych. > > Tak się zastanawiam, czy ktokolwiek zachowuje się inaczej? > Różnica (pozorna?) tkwi chyba w tym, czy ci, którzy "ostentacyjnie podkreslaja > swoja "normalnosc 'i stawiaja ja w opozycji do pogldadow i zachowan innych" > mieszczą się w naszych ramkach, czy też raczej solidaryzujemy się z > tymi "innymi". W moim przypadku ani jedno ani drugie. Demonstrowanie normalnosci traci szowinizmem , nie lubie jezeli jakas ludzi uwazaja sie za lepszych od innych z racji tego ,ze maja "normalne " poglady , kulture , religie i inne atrybuty. Najczesciej krytyka "nienormalnych " zachowan wynika z niewiedzy i braku zrozumienia tego , co te zachowania powoduje . Lepiej jest przyznac sie dotego braku zrozumienia niz zarzucac komus nienormalnosc. Odpowiedz Link
witekjs Re: ramki normalności 27.06.07, 09:13 Z tym jest pewien problem dla dla wszystkich. Każdy z nas, jak sądzę ma skłonność do dzielenia się z innymi swoja wiedzą na jakiś temat /żeby nie powiedzieć "mądrzenia się" /. Szczególnie często, przy każdej okazji zdarza się to nauczycielom, również akademickim, lekarzom, kapłanom i oczywiście ludziom władzy. Bywa to nieznośne w spotkaniach prywatnych, nieoficjalnych, ale również w czasie różnych posiedzeń. Bardzo często prelegentom wydaje się, że muszą powiedzieć wszystko co wiedzą, nie bacząc na ustalony czas. Sam obawiam się tego kiedy na przykład tutaj coś piszę. Bardzo staram się żeby nie mówić o sprawach stricte związanych z moim zawodem i wiem, że nie zawsze mi się to udaje. Najczęściej popełniamy takie błędy gdy mówimy o sprawach dotyczących naszych przekonań politycznych, religijnych i zdrowotnych. "Chroniąc przed chorobą" jesteśmy w stanie karać lub wyrzucić na deszcz i mróz ludzi, którzy palą. Głównie dla ich dobra... Zapominamy przy okazji, jak przy tym pokazujemy swój niezwykły rozsądek, kulturę, silną wolę i wszelkie inne zalety snoba lub neofity... Myślę, że każdy może przypomnieć sobie swoje błędy tego typu. Witek PS. "Snobizm jako charakter" Janina Katz-Hewetson www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PK/snobizm_charakter.html Odpowiedz Link
vicca Dziwność :) do Kamfory :) 23.06.07, 18:21 "Dziwny jest ten świat..." Ale czy to oznacza że mniej piękny? A może piękny dlatego że dziwny, nieoczekiwany, nieprzewidywalny, uciekający z ramek Pzdr ciepło V* Odpowiedz Link