Dodaj do ulubionych

Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY

21.04.05, 21:06
Witam,

Jade w tym roku do Chorwacji, ale mam zamiar zobaczyć też część BiH. I stąd
pytanie: jak wyglądają dziś Mostar i Sarajewo, czy warto pojechać, zobaczyć,
czy jest bezpiecznie i jakie są mniej więcej ceny. Jak najlepiej sie tam
dostac z Chorwacji?

Typ wyjazdu: plecak, namiot i szukanie ciekawych miejsc i ludzi, dyskoteki
nieważne.

jeżeli ktokolwiek mogłby sie podzielić wiedzą o BiH, z góry dziękuję

ma_ku

Obserwuj wątek
    • nocnylot Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY 21.04.05, 21:31
      Czy warto - na pewno! Mostar jest juz odbudowany i pelny turystow, przynajmniej
      jego historyczna czesc. W Sarajewie pozostalosci po wojnie bardzo widoczne. Ale
      miasti i ludzie sympatyczni. Nie wiem jednak zupelnie, jak tam z nocowaniem pod
      namiotem... Czy jest to w ogole mozliwe. Na pewno odradzalbym biwakowanie w
      BiH "na dziko". Wokol takiego np. Mostaru wciaz jest masa nie zawsze dobrze
      oznakowanych pol minowych...
      nl
      • ma_ku Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY 21.04.05, 22:06
        Dzieki wielkie nocnylot; Pod namiotem to raczej w Chorwacji chciałem spać :)
        A czy wiesz coś więcej, praktycznego - bo Lonely Planet nie ma nic konkretnego...

        Interesuje mnie:

        - jak jest z komunikacją: czy pociagi normalnie działają, czy raczej autobusy;
        Ile może kosztować bilet np. Sarajewo-Mostar
        - jak z cenami - zabierać euro (jak radzi LP), czy polegać na bankach w dużych
        miastach i nie wozić gotówki ze sobą; Ile może kosztować nocleg?
        - jak jest z bezpieczeństwem na na ulicach miast;
        - Co warto zobaczyć oprócz Sarajewa i Mostaru?

        Wszystko raczej szczegółowe, ale tylko to mnie interesuje :) Dzieki z góry za
        odpowiedź! Aha, i pytanie: dawno tam byłeś?

        pozdr

        ma_ku

        • nocnylot Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY 22.04.05, 00:45
          ja bylem tam samochodem wiec zbyt wielka rada jesli chodzi o lokalny transport
          sluzyc Ci nie moge. Zabrac euro - na banki, moze poza Sarajewem, bym nie
          liczyl. Noclegi e zaleznosci od standardu i miejsca. Turystyczny hotel to
          wydatek rzedu 25-50 euro. Poza Mostarem i Sarajewem piekna jest m.in. trasa
          miedzy tymi miastami. A takze Banja-Luka - omijane przez turystow ciekawe
          miasto. I gory wokol Sarajewa. Ale bez chodzenia poza otwartymi drogami z
          wiadomych powodow... Bylem dwa razy - w 2001 i w ubieglym roku.
          nl
          • Gość: ron5 Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 06:30
            Mam dodatkowe pytanie-czy odczuwa się podział Mostaru na część bośniacką i
            chorwacką??Czy ma to jakieś znaczenie dla turystów.Czytałem,że taki podział
            niestety jeszcze jest i nie wiem co on w praktyce oznacza..Czy w Sarajewie
            można wypożyczyć auto?Pozdrawiam
      • ma_ku Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY 22.04.05, 08:38
        Jest znacznie jaśniej :) Czy korzystałeś z jakiegoś przewodnika po BiH? Ja
        szukałem, ale nie znalazłem żadnego... Jeżeli miałbyś jakieś sugestie, byłbym
        wdzięczny. Jak jest z językami - można sie dogadać po niemiecku, angielsku,
        rosyjsku?

        Poza tym prośba do wszystkich, którzy byli w BiH - podzielcie się wiedzą,
        jakąkolwiek, wsystkie informacje sie przydadzą!

        pozdr

        ma_ku
        • Gość: heike Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.04.05, 20:33
          Ja w wakacje po Bośni jeździłam stopem. Włechałam od strony Kninu i tego
          przejścia akurat nie polecam - rejon najcięższych walk w czasie wojny, stasznie
          zniszczone tereny, bośniaccy celnicy niesympatyczni, potraktowali nas jak jakiś
          szpiegów i na granicy spędziliśmy pół dnia. Potem przez kilkadziesiąt
          kilometrów zrównane z ziemią wioski (akurat w tym rejonie serbskie). Do tej
          pory czasem śni mi się to po nocach.
          Travnik - przepiękne miasteczko, większość Muzułmanów, orientalny klimat. Do
          zwiedzenia: twierdza, tzw. Sarena dzamija, czyli kolorowy meczet, dom, w którym
          urodził się Ivo Andrić, jedyny laureat literackiej nagrody Nobla z b.
          Jugosławii. Jeżeli już jesteśmy przy Andriciu, to warto poczytać przed wyprawą
          do Bośni. Łatwiej można zrozumieć Bośnię, dotknąć odrobiny jej magii.
          Szczególnie polecam "List z 1920 r." i "Mosta na Drinie".
          Nocleg w Travniku było ciężko znaleźć. Są 2 hoteliki, cena ok 30 marek, dla nas
          to było za dużo. Spaliśmy na plebani za darmo;)
          Sarajevo -przypomina dzisiaj nieco plac budowy, ślady wojny oczywiście są, ale
          jest co oglądać. Centrum Bascarsija - stary bazar turecki z wąziutkimi
          uliczkami, Carska ćuprija - czyli Most Cesarski, Katedra katolicka, Biblioteka
          Narodowa - przepiękny budynek, prawie już odbudowany po bombardowaniu serbskim,
          słynna Aleja Snajperów, muzeum Tunel - Sarajevo było pod oblężeniem serbskim,
          wykopano tunel, którym ewakuowano ludzi (tych, którzy mieli pieniądze),
          wnoszono broń do miasta, a w nocy wojsko wynajmowało go wszelkiej maści
          przemytnikom. Warto, ku przestrodze.Tunel znajduje się w pobliżu lotniska.
          Wstęp płatny, ale niedrogi 2 czy 3 marki. Pan oprowadzający mówi po angielsku,
          a film z obleżenia, który jest tam puszczany nie wymaga komentarzy.
          W Sarajeviw bez problemu mozna znaleźć kwaterę prywatną ( na dworcu
          autobusowym, albo wystarczy zapytać taksówkarza). My za pokój w samym centrum,
          na Bascarsiji płaciliśmy 8 e.
          to na razie tyle, muszę lecieć, ale opiszę później inne miejsca:)

          • ma_ku Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY 22.04.05, 21:33
            Dzieki!

            A jak z zabieraniem an stopa? Nie ma kłoptów? A próbowałaś jakichkolwiek
            połączeń kolejowych - ja myślałem bardziej o kolei. Jak jeszcze sobie coś
            przypomnisz, BARDZO chetnie przeczytam :-)
            Aha, z jakich map korzystałaś - zwykłe, drogowe czy może jakiś przewodnik?

            pozdr

            ma_ku
            • Gość: heike Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.04.05, 22:31
              Kolej absolutnie nie. Słaba sieć.
              Jest duzo połączeń autobusowych, nie są zbyt drogie, tylko z tego, co wiem to
              płaci sie zawsze dodatkowo za bagaż.
              Przewodnika nie ma żadnego, oprócz starych, komunistycznych, ale to raczej
              dzisiaj niewiele warte. Ja korzystałam przede wszystkim z serbskojęzycznych
              materiałów i gadałam z ludźmi.
              Jest jedna dobra mapa Bałkanów - Pascala (mimo, że ich przewodników strasznie
              nie lubię, to mapy mają dobre;)) W tytule ma Chorwację, ale małymi literkami
              napisane, że obejmuje też pozostałe kraje bałkańskie. Kosztuje ok. 7 zł i można
              kupić ją w każdym hiperze.
              Jazda obowiązkowa w BiH to jeszcze Mostar, Banja Luka, Jajce i Visegrad.
              pozdrav;)
              • Gość: ron5 Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 10:12
                A do kiedy nie potrzeba wiz do BiH?Wiem ,że znoszą tylko na lato.Pozdrawiam
                • Gość: heike Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.04.05, 14:44
                  W każdym roku jest to ustalane. W tym roku obowiązek wizowy dla obywateli
                  Polski został zniesiony na okres od 1.04 2005 do 31.10 2005
    • Gość: ewa Re: Sarajewo - POTRZEBUJĘ RADY IP: *.brzesko.net.pl 26.04.05, 18:33
      Na temat Bośni dodam jeszcze trzy uwagi-primo-jest przepiękna-chorwackie
      Biokovo chowa się przed każdą bośniacką przełęczą.Secundo-ceny zbliżone do
      polskich,a nawet nieco niższe.Tertio:Bośniacy są bardzo mili,wszędzie spotkasz
      się z życzliwością,każdy się uśmiechnie,zagada,zapyta skąd jesteś,pokaże
      drogę.Nasze dzieci na stacji,gdzie tankowaliśmy, dostały gratis napoje z
      lodówki-tego typu gesty są tu częste.w Chorwacji nie uświadczysz...Swego czasu
      czytałam (zabij-nie pamiętam,gdzie)historię dwojga młodych ludzi,którzy
      przemierzyli Bośnię na motorach,nierzadko śpiąc,stołując się i pijąc za darmo,u
      przypadkowych ludzi.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka