Dodaj do ulubionych

"Reglamin" osiedla

06.09.06, 15:45
Szanowni Państwo,
w ostatnich latach powstało w Józefosławiu mnóstwo nowych osiedli.Wiele z
nich, by ułatwić zarządzanie i utrzymanie w należytym stanie części wspólnych
powołało do życia Wspólnoty bądź też Stowarzyszenia itd. Mam pytanie
następującej treści: czy na Państwa osiedlach obowiazuje zbiór przepisów
określajacych obowiazki mieszkańców danego osiedla, coś co składa się na tzw.
regulamin??? Czy mogli mi Państwo określić na co szczególnie należy zwrócić
uwagę podczas tworzenia regulaminu dla wszystkich mieszkańców danego osiedla.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mahony2109 Re: "Reglamin" osiedla 06.09.06, 21:11
      Przede wszystkim zwróć uwagę na: CISZĘ NOCNĄ. Większość nowych osiedli jest
      dość młodych (rodziny z DZIEĆMI), ale kiedy osiedle się starzeje, są to rodziny
      z NASTOLATKAMI (tak jak np: na patronacie). No i wtedy się zaczyna cyrk.
      Zwłaszcza w weekendy, ferie i wakacje. Rodzice zostawiają nastolatków samych.
      No i jest zabawa. Impreza za imprezą, głośno, całą noc itd. Trzeba koniecznie
      mieć haka na nieodpowiedzialnych rodziców i chamskich nastolatków.
      • dc22 Re: "Reglamin" osiedla 07.09.06, 12:31
        cisza - tak.
        i inne punkty sporne (parkowanie aut chocby), moze tez jakies postanowienia w
        sprawie dluznikow? (o ile to prawnie mozliwe)

        no i psy - w sensie sprzatania po nich

        to napisalam ja - wlascicielka psa:)
      • magalak Re: "Reglamin" osiedla 07.09.06, 14:36
        No bez przesady. Nawet ja lubię poimprezować w sobotę. Czy jeżeli skończyłam już
        studia, pracuję, to nie mam prawa do zabawy? Nie mam prawa zrobić parapetówy i
        się pobawić? Czy jeżeli narodzi nam się dziecko, to nie można tego huczniej
        uczcić? Bez przesady. Jeżeli marzy się panu państwo policyjne zapraszam do
        PRL-u... . Nie był pan nastolatkiem? Chyba zapomniał pan jak to jest się bawić i
        tańczyć. Współczuję... .
        • dc22 Re: "Reglamin" osiedla 07.09.06, 16:07
          widac ze Pani nie miala nigdy glosnych sasiadow za sciana. I dobrze...
          Oczywiscie - mozna sie przerzucac argumentami z rodzaju "wolnoc tomku w swoim
          domku", "trzeba bylo w gluszy zamieszkac" itd ale chyba nie o to chodzi...
          To co Pani wymienila to "okazje". A wczesniejszy post mowil (wydaje mi sie ) o
          permanentnych balangach.
          Prosze mi wierzyc - halasowanie w wakacyjne "noc w noc" moze naprawde budzic w
          czleku uspione zwierzece instynkty :)))

          Cisza nocna powinna sie znalezc w regulaminie.
        • chrisu_gd Re: "Reglamin" osiedla 07.09.06, 19:47
          Należy rozróżnić imprezy od chamskich balang, gdzie za nic ma się innych
          sąsiadów. 10-15 lat temu poziom kultury był znacznie wyższy niestety. Teraz
          wychowanie dzieci zeszło na psy. Odwrócę argumentację. Chcecie robić głośne
          immprezy, kupcie sobie chałupę na odludziu. Niestety, ale trzeba akceptować
          innych, a nie myśleć tylko o sobie.
        • mahony2109 nie chodzi o okazyjne imprezy a o częste libacje! 08.09.06, 00:12
          Ależ nie. Nie zapomniałem. I sam czasem zrobię imprezę, tak jak moi sąsiedzi
          przez ścianę. Przepis nie godzi w takich ludzi. Przepis o ciszy nocnej (tak
          samo zapis o niej w regulaminie) ma być batem na ludzi robiących imprezy co
          tydzień lub częściej.

          Widzę, że nie miałaś okazji mieszkać obok:
          - kogoś kto zostawia dzieciaka w walacke na tygodnie samego a on robi imprezy
          całonocne CODZIENNIE!
          albo
          - kogoś kto imprezuje regularnie co piątek i sobota cały rok przez całą noc.
          Tacy ludzie też są. Zapewniam. I o nich mi chodzi.

          Pzdr.
        • magalak Re: "Reglamin" osiedla 08.09.06, 16:11
          Rozumiem. Oczywiście, zgodzę się, że hałasy z zabaw głośnych odbywających się w
          ciągu tygodnia mogą być udręką. Nie można jednak wszystkich wrzucać do jednego
          "worka". Zasada ciszy po 22:00 obowiązuje na terenach zamieszkanych i ten fakt
          powinien wystarczyć. Jeżeli natomiast chcieliby Państwo wprowadzić takiż zapis w
          regulaminie, proponuję od razu wykonanie do niego odpowiednich aneksów... . W
          przeciwnym wypadku, ktoś, kto nigdy wcześniej nie hałasował, a będzie pragnął
          uczcić hucznie np. narodziny dziecka bądź inny fakt, np. okrągłe urodziny,
          natknie się na wrogość otoczenia, które wytknie mu ów przepis. To jest moje zdanie.
    • asia_br Re: "Reglamin" osiedla 08.09.06, 19:02
      Drodzy Państwo,
      założyłam ten wątek by uzyskać informacje od wszystkich tych,którzy przerabiali
      już temat tworzenia Regulaminu Osiedla.Tymczasem zawiązała się tylko
      kontrowersyjna dyskusja na temat -"można balować w swoim domu, czy też nie"
      Jeżeli mogą się Państwo podzielić informacjami na temat zawartości waszych
      regulaminów , serecznie dziękuję.
      • wert99 Re: "Reglamin" osiedla 11.09.06, 09:50
        W zasadzie przepisy prawa regulują większosc spraw, a ludziom na poziomie żaden
        regulamin nie jest potrzebny. Życie jest jednak bardziej skomplikowane i
        niektóre problemyy warto ując w regulaminie.

        1. Sprzątanie po zwierzętach i ich pilnowanie (poza psami, ogromne kłopoty sa z
        kotami, ktore wędrują np. po ogródkach i wypalalają reśliny często pilęgnowane
        ogromnym nakładem pracy).
        2. Szanowanie zieleni, porządek na placu zabaw jesli taki jest - ogólnie,
        zadbanie o porządek tzw. terenów wspólnych (w wielu przypadkach ludzie traktują
        to jako obszary niczyje).
        3. Parkowanie (jest wciąz sporo ludzi, którzy starają sie parkować wylącznie
        przy wejsciu do domu).
        4. Smieci - okropny nawyk pozostawiania smieci obok pojemnikow.
        5. PO ciszy nocnej obowiazujacej zgodnie z prawem zawsze warto przypomniec.
        6. W zaleznosci od rodzaju osiedla - zasady utrzymania ogrodkow, rodzaj,
        wysokosc krzewow i drzew, rodzaje ogrodzen etc. Fantazja ludzi nie ma granic, a
        gusty bywaja rozne. Warto zawczasu uzgodnic jakis poziom estetyki.
        7. Warto wspomnieć o stetyce tarasow/balkonow (czesto zamieniaja sie w
        skladowiska rzeczy roznych).
        8. Inne, specyficzne dla osiedla sprawy.

        Ws. zadłuzeń nalezy poruszac sie ściśle po ścieżkach prawnych - regulamin nic tu
        nie pomoże.


        Niestety, żaden regulamin w niczym nie pomoże, jeżeli ludzie będą go ignorować.
        Sankcje są dosć ograniczone. Najlepiej działa stała edukacja, uprzejma presja
        społeczna, zawstydzanie. Konieczny jest pewien poziom integracji sąsiedzkiej,
        wówczas łągodne formy perswazji bywają skuteczne (informacjer, plakaty
        przypominające o zasadach itp.) Warto pamiętać, że ludzie nie czytają informacji
        wywieszanych na kartkach formatu A4 czcionką 12.

        W sumie regulamin warto mieć, ale on sam niczego nei załatwi.

        Pozdr.
        • asia_br Re: "Reglamin" osiedla 11.09.06, 16:42
          Do wer99- Ślicznie Dziękuję za wszystkie informacje i przytoczone przykłady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka