milcia123
25.04.07, 12:56
Witam
Niedawno zaczełam rozglądać się za jakimś państwowym żłobkiem dla mojego,
obecnie, 5 miesięcznego synka coby np. od nowego roku posłać go do tej uroczej
placówki, gdyż wracam do pracy. To co "odkryłam" powaliło mnie na ziemię!!!
Okazało się, że jako mieszkańcy gm. Piaseczno możemy ubiegać się jedynie o
przyjęcie do żłobka w Piasecznie gdzie jest...i tu uwaga AŻ 30 MIEJSC. Owszem
jest też żłobek w Konstancinie ale tam przyjmowane są TYLKO dzieci z tejże
miejscowości - tak zarządził burmistrz Konstancina i osobiście mu sie nie
dziwię bo niby dlaczego ma wyręczać i sponsorować "działaczy" z Piaseczna.
Żłobki w W-wie w pierwszej kolejności przyjmują dzieci tylko z W-wy a więc
szanse zerowe bo dla tych z W-wy też nie starcza miejsc. Dramat.
Mam przeogromną prośbę jeśli ktoś ma lub miał podobny problem to niech napisze
jak go rozwiązał. Wiem, że są jeszcze żłobki prywatne ale jak usłyszałam ceny
(1tyś i wzwyż) to muślałam że zejdę bo to niewiele więcej niż zarabiam. Może
słyszał ktoś o żłobku domowym gdzieś w naszych okolicach pewnie byłby trochę
tańszy??? Będę bardzo wdzięczna za wszystkie odpowiedzi> Pozdrawiam