Dodaj do ulubionych

właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu

IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 25.08.05, 16:21
trasa przez Macedonię powrót promem do Włoch przez Rzym i Austrie.
Macie pytania ??
Obserwuj wątek
    • mooniek Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu 25.08.05, 22:47
      Owszem. My jedziemy 2 września ze Śląska przes Słowacje Węgry, Serbię,
      Macedonię. Chcemy dotrzeć gdzies za Karynt na peloponez.
      Pytań mam ogrom mimo iz dużo już informacji na forum padło
      Zatem te najistotniejsze:
      Ile czasu zajęła Wam droga tam i jak z przejściami granicznymi?
      Gdzie w Serbii najlepiej kupić walutę na opłaty drogowe?
      Ogólnie jak drogi, czy przez Budapeszt można jechać jakąś obwodnicą?
      Jakie sa koszty autostrad w samej Grecji?

      Ogólnie wszystkie podpowiedzi są przydatne.
      Napisz np. na co się nastawiałeś a było zupełnie inaczej i na co uważać.
      Pytam duzo o trasę, przejazd bo wziąłem na siebie odpowiedzialność i
      powiedziałem uczestnikom :"dojedziemy, damy radę" i słowa dotrzymam.
      Jakim autem jechaliście?

      Z góry dzięki i pozdrawiam
      • Gość: roso Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 26.08.05, 00:53
        Ile czasu zajęła Wam droga tam i jak z przejściami granicznymi?

        Wyjazd z Katowic piątek 05-08 o 22:00 do przejścia w Lesznie koło Ustronia tylko godzina jazdy. Później Svrćinovec 23.00 (Czecy-Słowacja) - Rajka 3.20 (Sł.-Węgry) i dalej jak autostrada wiedzie przez Niś do granicy z Macedonią no i tam jedyny problem na granicy stania 6 godzin a dojechaliśmy tam w sobotę o 19.00 podobno problemy są w weekendy . Kilku Serbów proponuje doprowadzić na inną granicę (kosz 10-20 E) ale się nie skusiliśmy stania byłoby na 8 godzin ale po przejechaniu Serbskiej strony jakieś auto wyjechało na pas wjazdowy do Serbii a za nim ok 100-200 aut w tym my więc po nerwówce otwarto dodatkowe bramki i odprawa ruszyła szybko - rano kolejki nie było .Można jechać na Prisztine i potem w dół na drugie przejście. Spaliśmy w Macedonii ok. 20 km za granicą w motelu Copacabana (trudno go przeoczyć) 62 E za 4 osobowy pokój ze śniadaniem . Na miejscu w Skotinie obok Leptokarii byliśmy o 15:15 czasu Greckiego. Jechaliśmy dość długo ale w dwa auta w każdym dwójka dzieci więc postoje były częste.

        Gdzie w Serbii najlepiej kupić walutę na opłaty drogowe?

        Nie mamy pojęcia płaciliśmy w Euro w sumie 32

        Ogólnie jak drogi, czy przez Budapeszt można jechać jakąś obwodnicą?

        Tragedii jako takiej nie było może za wyjątkiem drogi z Nisiu do granicy z Macedonią no i należy uważać na lotne patrole na autostradzie Słowackiej koszt 2000 koron - mandat kredytowy ponoć nieściągalny (się okaże).Świetna autostrada w Macedonii i Grecji. Budapeszt mineliśmy boczkiem ale jak to nie za bardzo kojarze - kumpel prowadził. Jak sprawdze to napisze.

        Jakie sa koszty autostrad w samej Grecji?

        Zaraz za Salonikami 2 E później na wysokości Olimpu 2E i do Aten jeszcze dwie bramki po 2 E (najdalej byliśmy w Atenach) w drodze powrotnej nie wiedzieć czemu dochodzi jedna bramka za 2E. Trzeba uważać na fotoradary jest ich sporo - ciekawe czy dojdą fotki :-)

        Jakim autem jechaliście?

        Ford Galaxy 2,3l benzyna - więc tanio nie było :-(

        na co się nastawiałeś a było zupełnie inaczej i na co uważać.

        Było cudownie . Zdziwiła mnie ilość polaków pracująca w knajpach czy sklepach , ale to podobno polski region - mieszkaliśmy też u polki w pensjonacie z basenem. Zaskoczyła mnie mała ilość ludzi na plaży. W sasadzie jeśli były zaskoczenia to raczej pozytywne. No i trzeba się przestawić na dłuższą dobę tam życie zaczyna się od ok.17.00 i kończy ok. 1.00-2.00 w nocy. Jedyny poważny problem to stacje paliw w drodze do Aten a w zasadzie ich brak - większość zamknięta w nocy lub nie obsługująca kart a kart Visa Electron wcale za wyjątkiem chyba Shella. Z minusów to napiwki doliczane w lepszych knajpach do rachunku od 0,5 do 1,5 E od osoby. A w 8 osób to kwota się juz robi.No i ceny ikon w Meteorach - te same w miasteczku pod Meteorami min. 3 krotnie tańsze
        Powodzenia .
      • Gość: pc Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: 195.205.24.* 26.08.05, 07:35
        Serbskie dinary najlepiej kupić na granicy, po stronie serbskiej jest kilka
        budek z kantorami 1E=ok. 80 dinarów. Nie polecam płacenia w euro - traci się
        dość dużo.
        Jadąc od strony Vacu można ominąć centrum Budapesztu jadąc w kierunku na Szeged
        i autostradę M5, są dobrze widoczne znaki. Myślę że najlepiej jechać tak by
        przez Budapeszt przejachać w nocy lub wcześnie rano - bardzo mały ruch - ja
        zrobiłem tak 2 razy i przjechałem bez problemów i straty czasu.
        • mooniek Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu 26.08.05, 08:49
          Swietnie. Dzięki za cenne informacje.
          Zastanawiam się jak to zrobić. Mamy zamiar wyjechać z Chorzowa w piatek ok. 18.
          Jedziemy w cztery dorosłe osoby. A że bardzo lubie jeździc w nocy i nie
          zasypiam to podjąłem sie wyzwania jazdy cała noc. I tak mam nadzieje, że uda
          nam się dojechac do Grecji w sobote późnym wieczorem. Martwi mnie jedynie ew
          kolejka na granicy z Macedonią. oczywiście naszym celem jest Peloponez ale
          naturalne, że tam nie damy rady dojechać na raz więc zatrzymamy sie na północy
          na jakims campie. Zaplanowalem że zwiedzimy, Akropol, Meteory, Delfy Epidavros,
          Maraton - Korynt, no i kusi mnie rejs na Skiathos. Ale różne są opinie. To będą
          wczasy objazdowo wypoczynkowe. Zastanawiam się czy jest sens zmieniać campingi
          by miec lepsze bazy wypadowe. Wolałbym osiedlić sie w jednym. Dlatego pytam tez
          jak w Grecji z drogami, zatłoczeniem na nich i ograniczeniami bo miejsca ,
          ktore chce odwiedzić są "troche" porozrzucane.
          Prosze jeśli znacie to zasugerujcie jakiś miły camping i co zwiedzić a z czego
          ew. zrezygnować.
          No i smialo osądźcie czy plan by dojechać tam za jednym razem bez noclegu jest
          do wykonania?
          • Gość: pc Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: 195.205.24.* 26.08.05, 10:03
            Jechałem do Grecji w drugiej połowie lipca z dwójką dzieci. Też zaplanowałem
            podróż nocą bez zatrzymywania się na nocleg i jest to do wykonania. Przejazd z
            Krakowa do Stomio (Riwiera Olimpijska) zajął mi 26 godzin (przez Bułgarię a
            powrót przez Macedonię), po drodze zatrzymywaliśmy się tylko na krótkie
            odpoczynki. Więcej w wątku Grecja samochodem - wróciłem:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=27219566&a=27266053
            i w innych wątkach (przeszukaj pod kątem autora - pc)
            Zwiedzane przez nas miejsca w kolejności atrakcyjności (naszym zdaniem)
            1. Meteory - nie można tego ominąć
            2. Przylądek Sunion
            3. Epidauros
            4. Mykeny
            5. Korynt
            6. Ateny
            7. Stoki Olimpu

            Myślę że najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie jest wyjazd w okolicach południa i
            przyjazd do Meteorów wieczorem następnego dnia, tutaja nocleg, następnego dnia
            zwiedzanie klasztorów i przejazd na Peloponez (po drodze można zobaczyć jeszcze
            Delfy). Będąc na Peloponezie możesz zrobić sobie 1 dniową wycieczkę do Aten i
            na Sunion (zachód Słońca)oraz robić wypady do innych interesujących miejsc.
            • mooniek Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu 26.08.05, 17:49
              Znów dziękuję. Forum gazetowe kolejny raz okazało sie niezastąpione.
              Został mi tydzień więc dopracowuję plan. Oczywiście biorąc pod uwagę Wasze
              sugestie. Meteorów ma pewno nie odpuszczę Akropol też bardzo ważny, co do
              reszty, życie pokaże.
              Nie możemy się już doczekać tego wyjazdu. A na miejscu chyba najbardziej
              nurkowania. Fajka, płetwy i maska już leżą na widoku.
              Pozdrawiam
              • mooniek Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu 28.08.05, 20:42
                Mam jeszcze pytanie odnośnie ubezpieczenia. Chcę wykupić assistance i to jest
                dla mnie jasne. Wiem też, że nasze OC ważne jest w krajach UE. Ale słyszałem,
                że w krajach takich jak Macedonia i Serbia wymagana jest Zielona Karta. Czy to
                prawda???
                • Gość: pc Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: 195.205.24.* 28.08.05, 21:55
                  To prawda, musisz wykupić zieloną kartę
                • Gość: roso Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.08.05, 00:47
                  assistance polecam - korzystałem - chociaż usterkę sami naprawiliśmy (pożyczono nam narzędzi) ceny części są chore ta akurat kosztowała 3000 zł. w Polsce 750 zł. Ceny w autoryzowanych warsztatach Renault. No i jeszcze czas oczekiwania w Grecji ok. 3-4 dni u nas od ręki.
      • Gość: ewa Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.brzesko.net.pl 29.08.05, 01:35
        Moje doświadczenia są zgoła inne,niż Roso...
        Moje uwagi(do wykorzystania,lub nie...)
        1.Wyjazd w piątek nie jest dobrym pomysłem.Nastaw się na kolejki,zwłaszcza na
        granicy serbsko-macedońskiej.My wyjeżdzaliśmy we wtorek(lipiec),najdłuższy
        postój na granicy trwał 15 minut.
        2.Walutę kup w kantorze,jest ich sporo na granicy,ceny jednolite-ale warto się
        co do tego upewnić.Potrzebujesz w jedną stronę 2140 din.
        3.W Macedonii kup denary,albo przynajmniej narzuć przelicznik 1Euro=63 den,jak
        będziesz płacił w Euro i jeszcze pytał"ile" to zamiast 3 wyjdzie Ci 8,albo i
        10,jak pisał jeden gość:)
        4.Koszt do Koryntu 12,5 Euro,dalej autostrady niepłatne
        5 W Atenach stacje są co kawałek,w lipcu pomiędzy godz 22-23 większość była
        otwarta,pojedyncze dosłownie zamknęli.Nie wiem,skąd te info Roso-może tak jest
        tylko w szczycie sezonu? My przez Ateny przejeżdzaliśmy 6.07
        5.z rzeczy ,które " były inaczej" nas zaskoczyły karty kredytowe.Prawie nigdzie
        w Grecji(a stacja to żadna) nie honorują Maestro.Mastercarda wszędzie.
        • Gość: roso Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.08.05, 02:19
          zgoła inne ??
          jakoś nie zauważyłem. Wyjazd w piątek to oczywiście kiepski pomysł ale jak od niedzieli mam rezerwację to innego pomysłu nie można zrealizować :-) . W okolicach Aten i Salonik stacje są i to całodobowe , co w Grecji nie jest standartem jak u nas . Ja natomiast musiałem zjechać (na oparach) z autostrady do stacji jakieś 2-3 km aby nalać (niestety za gotówkę) . W sierpniu większość Greków ma wakacje i może stąd te problemy.
          • Gość: jadę w piątek Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: 217.153.210.* 29.08.05, 09:34
            Czy rzeczywiście wyjazd w piątek jest tak złym pomysłem? Początek września to
            już jakby koniec tych masowych wyjazdów - myślicie, że i tak będą kolejki i
            korki?
            • Gość: ewa Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.brzesko.net.pl 29.08.05, 16:35
              Nikt Ci na to z całą pewnością nie odpowie.Ja granicę macedońsko-serbską
              przekraczałam w sobotę(wracając do Polski)-w drugą stronę był ogon mniej więcej
              800-metrowy(koniec lipca).Na Twoim miejscu wyjechałabym w niedzielę-wtedy wwym
              granicę przekroczyłbyś w poniedziałek.Po weekendzie są też lepsze warunki do
              szukania kwater,a zwłaszcza dobrych miejsc kampingowych-Grecy też jeżdżą się
              byczyć na sobotę i niedzielę nad morzem.Przemyśl to,jeśli czas Cię nie goni.
          • Gość: ewa Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.brzesko.net.pl 29.08.05, 16:26
            Ano inne,bo te dane odnośnie stacji nam się nie pokryły:)Poza tym ja
            zdecydowanie proponuję kupić dinary-Ty akurat zapłaciłeś za autostrady w Euro i
            nie przepłaciłeś-ale twierdzę,że trafiłeś akurat na uczciowych na bramkach,co
            jest w Serbii rzadkością.Lepiej kupić,niż potem się użerać o "prowizję"kiedy
            zamiast 32 przyjdzie Ci zapłacić drugie tyle,o czym pisane już było kilkanaście
            razy i nie tylko na tym forum.Trzecia rzecz,o której pisałeś,a która mnie
            dziwi,to ceny ikon.Ja kupiłam dwie ikony w Wielkim Meteoronie,pozłacane,ręcznie
            ozdabiane,starannie wykonane,za 8 Euro (za obie).Trzecia,na oryginalnym ,starym
            płótnie,z certyfikatem ,była dtoższa-kosztowała w Roussanou 9 Euro i nadal jest
            to cena atrakcyjna.Wierz lub nie,ale do kiczu im daleko.Były też jeszcze
            tańsze,w tandetnych metalowych ramkach,itp,ale te mnie nie interesowały.Były
            też i drogie,owszem,po kilkadzieciąt Euro,całe drewniane,dodatkowo
            rzeźbione,itd.Ale w granicach 10 Euro kupisz już coś naprawdę
            niebanalnego.Tandetę za niemałe pieniądze sprzedają masowo we wszystkich
            kioskach pod klasztorami,w samych klasztorach każdy znajdzie coś dla siebie i
            na możliwości swojego portfela.Pozdrawiam:)
            • Gość: roso Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.08.05, 18:29
              zdziwiłem się - bo o tym akurat nie pisałaś. Za autostrady nie wiem czy przepłaciłem , czy nie po prostu uznałem , że nie chce mi się trzymać jakiejś resztki dinarów przez rok ( o ile tam pojadę) bo wiadomo że i tak wymienia się więcej niż trzeba . Ja nie spotkałem ikon w niższej cenie jak 8 E za badziewie , natomiast ikona z pieczęcią kosztowała min. 12 E, no i kupiłem badziewie :-) za 3 E w Kalampadze.
              • Gość: ewa Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.brzesko.net.pl 29.08.05, 19:44
                Nie trzeba"hodować" dinarów.Wystarczy,że w kantorze powiesz,że chcesz kupić
                2140 din i za tyle zapłacić według aktualnego kursu.A za 3 Euro to faktycznie
                były tylko oprawione reprodukcje,raczej obrazki,niż ikony.Może błąd,że się nie
                targowałeś? Mnie się udało nieco spuścić cenę-nie było nic do stracenia-w
                kieszeni ostatnich kilka Euro,a Maestro nie honorowali (inne karty-tak).To był
                ostatni dzień mojego pobytu w Grecji i nie bardzo wyobrażałam sobie,że będę
                biegać po Kastraki w poszukiwaniu bankomatu,by wypłacić najmniejszy możliwy
                nominał:) a potem jeszcze zapłacić ponownie za wstęp,żeby dostać się do sklepu:)
                W mieście ikon nie oglądałam,więc nie mam porównania,co i gdzie za jaką
                cenę.Ale myślę,że zasada tu podobna,jak przy wynajmie kwater-w cenrum drożej i
                już.Kalambaka zresztą generalnie droższa,niż Kastraki.
    • Gość: kicur@gazeta.pl Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu IP: *.c204.msk.pl 28.08.05, 22:43
      Ja wróciłem wczoraj z Halkidiki - link do mojej relacji na innym forum:
      www.autocentrum.pl/go/75__opinia_na_forum__363798338__1982522432__-56__0__1__eot=363798338.html
      Pozdrawiam:)
      • mooniek Re: właśnie wróciłem samochodem spod Olimpu 29.08.05, 23:38
        No dobra, okazało się, zę Alianz (mam u nic OC) dali zieloną kartę za darmo.
        Pozostało wykupić assistance. Ale to jutro. Miałem juz nie zadawać pytań ale
        jeszcze tak na potwierdzenie.

        Opłaty drogowe to:
        Słowacja: 150 SK za 7 dni (znam też wersję 300 SK za miesięczna winietkę)
        Węgry: winieta 3-dniowa - 5 EUR
        Serbia: w sumie (bramki) 2140 DIN
        Macedonia: 190 DEN
        Grecja: 12,5 EUR do Koryntu

        Zgadza sie?
    • ro_bb A jak z promami? 30.08.05, 09:12
      Nikt nie dopytywał jeszcze o promy. Jaka linia obsługuje połączenia promowe z
      Grecji do Włoch, ile może wynieść koszt promu do Ancony czy Triestu i jaki jest
      czas rejsu? Podoba mi się pomysł np powrotu przez Włochy.
      • mooniek Re: A jak z promami? 30.08.05, 09:40
        Sprawdź www.minoan.gr
      • Gość: roso Re: A jak z promami? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 31.08.05, 00:56
        Płyneliśmy z Igumenitsy do Brindisi koszt 180 E 4 osoby + auto liczone 30 E od sztuki + 6 E opłaty portowej od sztuki :-) i to było najtaniej . Bilety kupiliśmy w dniu wyjazdu ok. 15.00 w porcie. Płyneliśmy na pokładzie spanko niestety na złożonych krzesłach. Większość osób miała śpiwory i materace . Wypłynięcie o 23.30 na miejscu byliśmy o 7.30 czasu Włoskiego. Później przez płw. Gargamo - wspaniałe widoki do Tivoli tam nocka w hotelu - 60 E za 2 pokoje 3 osobowe i od rana następnego dzionka zwiedzaliśmy Watykan i Rzym . O 19.00 wyjazd z Rzymu i po 26h byliśmy w domu. Podróż długa bo z 2 przystankami na spanko. Polecam takie rozwiązanie piękny Rzym i Watykan warte zobaczenia. Jakieś pytanka pisz.
        • Gość: roso Re: A jak z promami? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 31.08.05, 01:00
          zapomniałem. Linie obsługuje kilka firm ale najtańszą ofertę miała AGOUDIMOS LINES pakiet 2+2+auto.
          • ro_bb Dzięki... 31.08.05, 09:02
            za wyczerpującą odpowiedź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka