Gość: Bebiak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.02.03, 21:22
Bądźcie dobrymi ludkami i coś doradźcie. Naszło mnie na wyjazd samochodem w
góry Epiru. Mam jeden samochód, jednego kierowcę i nie należę do odważnych (w
rozumieniu jazdy przez Bułgarię i Rumunię na przykład). Wymyśliłam sobie
przejazd przez Słowację i Węgry, nocleg tuż przy południowej granicy Węgier,
aby potem w czasie od rana do wieczora przedostać się już non-stop do Hellady
(interesuje mnie tylko przekroczenie granicy z Grecją - tam już czuję się
bezpieczna). Czy to jest do wykonania, żeby byłą Jugosławie minąć w dzień?
Czy to w ogóle bezpieczne? Nigdy nie jechałam drogą lądową do Hellady a
teraz by mi to bardzo odpowiadało. Pozdrawiam Was wszystkich licząc na jakieś
optymistyczne wskazówki.