Dodaj do ulubionych

rowerem po Kos

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 19:41
Może to głupie, że pytam o takie rzeczy, ale jak wygląda na Kos
wypożyczenie roweru, czy w mieście można go gdzieś zostawić, czy
jakoś sie go zabezpiecza. Może jestem przewrażliwiona ale w Polsce
jak nie przymocujesz roweru łańcuchem do słupa to już po nim. jak to
jest na Kos. gdzie najlepiej wypożyczyć rower, a może lepiej skuter?
Obserwuj wątek
    • Gość: jack_06 Re: rowerem po Kos IP: *.kalisz.mm.pl 01.03.08, 20:09
      Kos nazywana jest wyspą rowerów. Nawet w przewodniku napisane jest,
      że tylko na Kos kierowcy są wyrozmiali wobec rowerzystów. Jest ich
      naprawdę wielu, a na bocznych drogach częściej spotyka się cyklistów
      niż kierowców. Ścieżka rowerowa jest w mieście Kos, wychodzi też na
      obrzeża miasta. Niemniej jednak można spokojnie jeździć po
      ichniejszych drogach. Co do bezpieczeństwa rowerów - to nie problem.
      Jest ich tak wiele, a wypożyczenie niedrogie, więc chyba nie
      zmieniają właściciela bez wiedzy i zgody jego posiadacza. My za
      wypożyczenie 3 rowerów w Marmari płaciliśmy 6 EUR/dzień. Myśle, że
      to b. tanio. Rowery dobrej jakości (bynajmniej jednak, nie górale,
      tylko turystyczne rowerki), sprawne i b. szybkie (sporej wielkości
      koła). Skuterkiem też jest pewnie fajnie pojeździć, niemniej nie
      próbowaliśmy. Nasze rowerowe wspomnienia z Kos są dopełnieniem
      bardzo udanego pobytu na tej maleńkiej egejskiej wysepce.
      Pozdrawiam i zachęcam do zwiedzania wyspy rowerem,
      JD
      • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: rowerem po Kos IP: 80.54.0.* 03.03.08, 11:25
        6E za rower, oczywiście?:) Pytam, bo czytałem, że to standardowa stawka. Zabrzmiało jakbyście za 1 rower płacili 2E. W takim przypadku byłoby to ultratanio. Generalnie nie dopiszę już nic, do jacka. No może poza tym, że jeżdżeniu rowerem po Kosie sprzyja stosunkowo płaski teren. Co do tej zmiany właścicieli. Przede wszystkim to jest wyspa:) Jakoś z tym rowerem trzeba się wydostać. W interesie społeczności wyspiarskiej jest, by zwracać uwagę na tego typu próby. Myślę, że ich w ogóle nie ma. Chyba tylko kleptomania, by już wchodziła w grę.

        Jeszcze nie spotkałem się z informacją, by komuś ukradziono coś wypożyczonego na miejscu. Na Korfu nawet sam korzystałem z roweru. Sam zostawiałem. Zostawiali też inni. Oczywiście przypiąc nie zaszkodzi, ale to wszystko. Będzie stał, gdzie zostawiliście.

        Pozdrawiam
        Marcin
        • Gość: jack_06 Re: rowerem po Kos IP: *.kalisz.mm.pl 03.03.08, 17:27
          Płaciliśmy 6 EUR za 3 rowery/dzień (w tym jeden dla dziecka). Z tym,
          że udało nam się dogadać ze Słowakiem z wypożyczalni, który
          potraktował nas jak "krajanów". Niemniej jednak w hotelu
          wypożeyczenie roweru kosztowało od 4-6 EUR/dzień. Zatem za 12 EUR
          można wypożyczyć wprost z hotelu. W wypożyczalni jest jednak taniej.
          JD
        • jogger Re: rowerem po Kos 22.04.08, 10:15

          > Jeszcze nie spotkałem się z informacją, by komuś ukradziono coś
          wypożyczonego n
          > a miejscu. Na Korfu nawet sam korzystałem z roweru. Sam
          zostawiałem. Zostawiali
          > też inni. Oczywiście przypiąc nie zaszkodzi, ale to wszystko.

          Moja rezydentka opowiadała, że jeśli Polak nie ukradnie, to nikt nie
          ukradnie, i to właśnie jej skradziono rower :-). Widziałem też
          porzucone rowery - bierze je sobie młodzież wracająca z dyskotek na
          powrót do swoich hoteli i zostawia na ulicy.
    • Gość: grubalski Re: rowerem po Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 14:57
      Ja zawsze rower biore w Moto Angels w Lambi tel stacj. 22420 21236
      podstawowa damka od 2 euro a jak biore na 2 tyg to mam jeszcze
      rabat no i serwis na terenie całej wyspy co ważne!Swojego roweru
      nigdy nie przypinam nawet z pełnym koszem choć.Pozdr
      • Gość: evulevu Re: rowerem po Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 10:25
        Niestety nie testowałam roweru, tylko skuter :) Ceny wahały się w
        granicach 8-12 E za dzień, wymagane oczywiście prawo jazdy.
        Parkowanie bez problemu, kradzieży nie było, ale w wypadku skutera
        to trochę bardziej skomplikowane niż roweru. Na wyspach pod tym
        względem jest bardzo bezpiecznie. Ale fakt co takiemu podpitemu
        turystycznemu łebkowi wpadnie do głowy, nigdy nie wiadomo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka