Gość: Ignacy
IP: *.acn.waw.pl
16.07.08, 23:14
Właśnie wróciłem z wycieczki Grecja 7+7 z Triadą. przed wyjazdem
przeglądałem w internecie różne fora, żeby poznać opinie na temat
tego biura podrózy. Miałem pewne obawy, bo sporo opinii było
niestety negatywnych. Powiedziałem sobie - a co tam pewnie
niezadowoleni Polacy robią z igły widły.
Właśnie wróciłem i z autopsji wiem jak jest naprawdę. Jednym słowem -
NIE POLECAM. Sama Grecja jest bardzo ładna, ale można ją zwiedzić z
innym biurem, takim, które traktuje swoich klientów poważnie. Było
wiele niedociągnięć , postaram się opisać najważniejsze z nich.
Najpierw mieliśmy wypoczynek w hotelu Arystoteles na Chalkidiki (Płw
Athos) AL incl. Plusy - ładna roślinność, dość duży basen. Triada
kwateruje swoich klientów w najgorszych pokojach i nie ma szansy,
aby na miejscu bezpłatnie załatwić sobie inny, bo tylko w takich
mogą być zakwaterowani klienci Triady. Pokoje 3 metry na 3 na samej
górze (budynki mieszkalne usytuowane na wzniesieniu). Absolutnie
porażka, jeśli chodzi o starsze osoby, które ledwo tam wchodziły.
Jedzenie baaaardzo monotonne. Restauracja często nie była
klimatyzowana, a jedzenie było zimne . Chyba powinno być odwrotnie ?
Byłem w kilku hotelach w różnych krajach, ale tak monotonnego
jedzenia nigdzie nie widziałem. Napoje - niby All incl, ale często
było tak, że człowiek szedł po whisky a barman mówi, że nie ma -
skończyła się. Zamiast coca coli – nalewali miejscową polo coctę.
Miały być suszarki w pokojach - oczywiście nie było (pani rezydent
poinformowała nas, że w informacjach katalogowych chodziło o
suszarki na bieliznę…). Plaża ładna. Woda w basenie morska.
Podsumowując - hotel ten niby ma 4 gwiazdki. Moim zdaniem
maksymalnie 3, ale dla osób nie oczekujących luksusu do zniesienia.
Objazd- jednym słowem dramat ! Hotele na trasie przejazdu żenujące.
Pierwszy hotel w polu bawełny, pokoje wynajmowane pewnie na godziny
kierowcom „w potrzebie”, kanał porno w telewizji ustawiony
domyślnie - ale ten był jeszcze do zniesienia. Śniadania w tych
hotelach to jakaś pomyłka-bułki, serek, dżemik i to wszystko. Rano
wstajemy i jedziemy do Delf. Autokar ma niesprawną klimatyzację ! I
tak przez 4 dni jechaliśmy bez Klimy, a temperatura oscylowała wokół
40 stopni (przed południem 36 - po południu do 42). pani przewodnik
Anita zapewniała nas na początku, że klimatyzacja działa tylko
musimy zaczekać. Czekamy i nic, więc jedziemy do serwisu. Wysadzili
nas przed hipermarketem i czekaliśmy jak gromada bezdomnych ponad
godzinę- oczywiście nic nie naprawili. Ludzie mdleli, wymiotowali ,
wieczory do niczego po całodziennym przegrzaniu. Ze strony pilota
szantaż, że przecież możemy zrezygnować z imprezy, jak nam się nie
podoba… Zgłosiliśmy ten fakt do biura w Warszawie i czekaliśmy na
zmianę autokaru. W Atenach wysiadł nawet nawiew. Chyba nie muszę
mówić, co działo się wewnątrz autokaru. Sauna to mało powiedziane.
Hotel w Delfach – ok. bez zastrzeżeń. Bardzo ładne miasteczko.
Ateny - tutaj zakwaterowali nas w 2 hotelach Athinea i Elite. Ci,
którzy trafili do tego ostatniego mieli pecha. To nie hotel, a
schronisko dla narkomanów. Cała ta okolica to dzielnica pakistańska.
Same ćpuny i złodzieje. Po wyjściu z autokaru w ciągu kilku minut
ukradli Pani przewodnik laptopa. W ogóle to doradziła nam, abyśmy
sami nie wychodzili z tego hotelu wieczorem, bo możemy dostać po
głowie. Wracając do hotelu Elite - tak jak ktoś wyżej napisał - sami
narkomani, prostytutki i inny element. Warunki skandaliczne -
łazienka zagrzybiała, zamiast prysznica pałąk metalowy, widok z okna
na melinę. Ludzie, którzy tam poszli wrócili i powiedzieli, że wolą
spać w hotelu Athinea na podłodze niż w Elite. Ostrzegam więc przed
tym hotelem. Żeby ktoś przypadkiem nie pomyślał, że hotel Athinea to
czysty luksus- w łazience trzeba było się bardzo starać, żeby
przypadkiem nie dotknąć zasłonki prysznicowej, bo wtedy całe mycie
na nic... Klimatyzacja płatna 7,5 euro za dobę. Oczywiście nie była
obowiązkowa, ale po dniu spędzonym w autokarowej saunie…Hotel w
Loutrakach (Posidonion) oprócz grzyba wszechobecnego miał jeszcze
dorodne karaluchy w toaletach. Śniadanie w suterenach (zaduch i
grzyb)podane jak dla bydła, ze sztućców były noże i łyżeczki (też
nie dla wszystkich).Drugi hotel-Park-ok, przynajmniej czysto.Hotel „
King” pod Meteorami- kolejne „miłe” miejsce dla klientów Triady.
Pokoje na piętrach, ale… nie ma windy. Im wyżej, tym czyściej. Na
półpiętrze grzyb i wilgoć. I tylko te piękne Meteory na pociechę.
Ogólnie stwierdzam, że jeszcze mnie tak nikt nigdy nie sponiewierał,
jak Triada w Grecji. Biuro na każdym kroku robi z klienta idiotę,
nie reaguje na żadne skargi, piloci nie mogą NIC załatwić. Kupiłeś
wycieczkę, kliencie, to sam jesteś sobie winny. Ja już wiem, z kogo
śmieje się zebra na reklamach Triady…