Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermannie

02.10.03, 08:28
Wybierałam dogodny przelot, krótki i byle nie w nocy (pisałam na forum,jak
bardzo chciałam lecieć na KOS, ale ze względu na niedogodny przelot, wybrałam
inną grecką wyspę). Chodziło mi o komfort dla mojego dziecka, które cierpi na
parasomnie, czyli ostre zaburzenia snu. Dwa dni przed końcem pobytu na Korfu
poinformowano nas, że lot powrotny będzie o 2 w nocy zamiast o 16! Niestety
dla mnie nie była to miła wiadomość o przedłużeniu wakacji. Na lotnisku
byliśmy aż do 4.30!Dopiero o świcie poinformowano nas, że Okęcie jest
zamknięte i dlatego nasz odlot jest tak opóźniony. Okazało się, że remontuje
się pas startowy, o czym Neckermann wiedział (tylko warunki atmosferyczne i
atak terrorystyczny jest nieprzewidywalny), a mimo to pozwolił na całodzienne
oczekiwanie na głośnym i pełnym świateł lotnisku.Już nie będę opisywać
horroru, jaki przeżyło moje dziecko!
Zamierzam wyjaśnić tę sprawę.Tragikomiczny wydał mi się fakt bezsensownego
międzylądowania w Bratysławie (aby przedłużyć czas lotu), na szczęśćie
rozsądny kapitan wykłócił się i polecieliśmy bezpośrednio do Warszawy. Wiele
rodzin dopłacało za pokój, aby móc w nim zostać. Tam ,gdzie ja mieszkałam (
htl. Ionion Princess) nie musieliśmy tego robić, ale nie fundował nam tego
Neckermann tylko hotel (zresztą tak nam powiedział rezydent). Hotelowi też
sporo brakowało (pokoje bez zarzutu, świetna lokalizacja, wspaniałe
dziewczyny z recepcji w przeciwieństwie do kelnerów). Miał być plac zabaw dla
dzieci, a były trzy popsute huśtawki, były ładne dwa baseny z wydzieloną
częścią dla dzieci- ale czy 1,10 m to basen dla dzieci? Monotonne jedzenie
(obiady to horror!). All inclusive brzmi dumnie, ale w praktyce oznaczało to
codziennie identyczne śniadania, przysmażone resztki z dnia poprzedniego na
obiad, zero tradycyjnych dań greckich. Żeby posmakować lepszej kuchni
musieliśmy chodzić do tawerny.Miał być raz w tygodniu wieczór grecki- nie
było! Ponoć to "wina" niskiego sezonu...Czyli mam wybierać upalny lipiec żeby
mieć lepsze jedzenie w hotelu??? Zresztą tym nieszczęsnym niskim sezonem
usprawiedliwiano inne rzeczy, np. bałagan.
Również rezydent poinformował nas, że ze względu na okres posezonowy nie ma
wycieczek w jęż. polskim. Załamałam się, bo chciałam wysłać na nie moją mamę,
która nie zna języków!
Kupiłam ten wyjazd jako last minute płacąc za tydzień 2700 zł od osoby i
uważam , że to była przesadzona ostro cena (i to za NISKI sezon!), tym
bardziej, że oficjalny cennik hotelowy dla klientów indywidualnych zwalił
mnie z nóg! Bardzo niskie ceny! Doliczając przelo i taksówkę - wychodzi mniej!
A przecież Neckermann jako biuro ma ogromne rabaty. Można więc sobie
wyobrazić, jaki prowizje narzuca. Niestety, oferta nie jest tego warta!
Na szczęśćie zwiedziłam wyspę, byłam na lądzie, na Paxos, w górach, w Corfu.
Wyspa rewaelacyjna, ale to już nie zasługa Neckermanna.
    • Gość: Maraska Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 12:40
      To i na Neckeramnnie sie mozna zawiesc...
    • Gość: weisberg Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: 5.3.1R* / *.pg.com 03.10.03, 13:03
      Zapłaciłaś burżujko za markę i za to że teraz możesz mówić jaka to jesteś
      wspaniała że mogłaś polecieć z Neckermann'em. I dobrze Ci teraz.
      • Gość: raf Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.smrw.lodz.pl 03.10.03, 14:42
        zabierz dzieciaka do sanatorium na ukraine a nie wleczesz go na drugi koniec
        europy tobie to chyba nic w życiu nie pasi fe
        • satiaa Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 03.10.03, 16:18
          Debilko jedna od razu widać,żes pierwszy raz gdzieś w świat dupę ruszyła, skoro
          piszesz takie bzdury. Po pierwsze zmiana godzin lotu to nie jest wina biura,
          tylko przewoźnika czyli linii lotniczych i biuro tu nie ma nic do tego.
          Poza tym jak piszesz o horrorze, jakie twoje dziecko przezyło na głośnym i
          oświetlonym lotnisku. Buhaha! Jak ma się tak psychicznego dzieciaka to się z
          nim jeździ na wiochę zabitą dechami. Tam nie ma świateł i hałasu.
      • Gość: el_la Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: 217.96.29.* 04.10.03, 10:45
        A takpsioczyłeś/aś na BB - to w końcu z kim latać ?
    • bms01pl Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 03.10.03, 16:29
      współczuję rozmówców. pewnie nigdy nie wystawili nosa poza swoje przysłowiowe
      pcimy dolne.
      • Gość: toy Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.smrw.lodz.pl 03.10.03, 20:26
        tak yest niech jedzie do pcimia może być nawet górne tam nie ma lotniska więc
        dzieciak będzie zdrów że hej
        • bms01pl Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 03.10.03, 21:28
          chyba nie zrozumiałeś/łaś moich intencji... no coż, współczuję ponownie.
          • Gość: touy Redo bms IP: *.smrw.lodz.pl 03.10.03, 22:30
            mnie nie musisz współczuć bo ja nie reaguje alergicznie na ruch i światło na
            lotnisku a tej alinie polecam prywatny samolot to sobie poleci kiedy i dokąd
            chce
    • Gość: bb do aliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 21:27
      Alino, nie przejmuj się - prawda niestety jest okrutna - cala branża jest w
      poważnym kryzysie i praktycznie tylko Preussag AG (TUI) wykazuje zyski -
      właściciel Neckermana - Thomas Cook ma duże kłopoty i nie radzilbym z nimi
      jeździeć. Można w wielu miejscach na tym forum przeczytać prostą prawdę - nie
      ma mowy o dobrych tanich wakacjach - organizacja kosztuje i wymaga
      profesjonalizmu i doświadczeń biura. A jesli biuro ma klopoty finansowe - jak
      np. właściciel Neckermanna, to nic dziwnego że wdraża różne oszczędności - a
      to zawsze odbije się na turyscie, bo to obluga tyrysty jest kosztem biura...
      Miniony rok poza tym pokazał, że nasz rynek turystyczny jest chory - klienci
      poszli do tanich i dennych biur, zostają za granicą w kłopotach (SeDes, BB) a
      drogie biura nie wyrabiają i muszą zejść ze sceny (Ving). Mi osobiście szkoda
      Szwedów, bo jeździłem z nimi od 5 lat i nigdy się nie zawiodłem, także wtedy,
      gdy postanowili wyjść z Polski - nie zrobili nikomu kłopotu, po prostu
      skończyli sezon, odwieźli ludzi do domu i zgasili światło. Teraz przed nami
      trudny czas na rynku. Dla klientów także. Bo ja buntuję się w sobie, że jeśli
      nie będę chciał ryzykować, to będę skazany tylko na TUI. Fatalnie...
    • Gość: ron51 Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 06:49
      Oczywiście każdy taki list musi wzbudzić agresję internetowych debili.Może wraz
      ze wzrostem poziomu wykształcenia społeczeństwa,poziom forów również się
      podniesie.Czy możesz napisać coś o plaży przy tym hotelu??Chcę tam
      pojechać.Jakie były ceny za pokój na miejscu??Pozdrawiam.
      • Gość: toy Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.smrw.lodz.pl 04.10.03, 09:51
        ona ci nie odpowie bo usypia dzieciaka buhaha a kretynem internetowym sam
        możesz zostać na tym wątku
        • Gość: ron5 Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 23:39
          buhaha,nie kretyni internetowi,buhaha,po prostu pojeby,buhaha,nie internetowe
          pojeby,buhaha,pojeby całkowite,buhaha
          • Gość: toy Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.smrw.lodz.pl 05.10.03, 11:04
            bo cie brzuszek rozboli od tego buhania i nigdzie nie pojedziesz choć z twoim
            brakiem poczucia humoru to lepiej siedz w domu smutasie porąbany kołku
            sieradzki odporny na wiedze najlepiej jedz z alinką
    • satiaa Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 04.10.03, 11:00
      Buhaha, nieprawda Alinka pojechała z bachorem na lotnisko Okęcie i je
      przyzwyczaja do świateł i hałasu.
      A jutro w tym celu pójdą na spacer na Marszałkowską.
      • alinaw1 Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 07.10.03, 11:22
        Poczytałam sobie odpowiedzi i sama już nie wiem, czy śmiać się czy płakać nad
        ich poziomem. Po pierwsze ja kretynka, która ponoć 4 liter nie ruszyłam,
        chciałam tylko skromnie nadmienić, że od kilkunastu lat jeżdżę po świecie-
        począwszy od zakątków, do których biura raczej nie organizują wyjazdów (np.
        Mozambik, Birma) skończywszy na Europie. Nie liczyłam odwiedzonych lądów, ale
        będzie ich ponad 50. Żeby do końca było jasne- pisuję relacje ze świata do
        poważnych pism, dlatego błagam nie zarzucajcie mi, że na niczym się nie znam.
        Przy okazji podróży globtroterskich nie korzystam z biur podróży, gdyż ponad
        wypoczynek hotelowy przedkładam zwiedzanie i poznawanie. To tyle tytułem
        wyjaśnień i odniesień do twierdzenia, że nic pewnie w życiu nie widziałam.
        Rzeczywiście po burżujsku wybrałam Neckermanna- również ze względu na markę.
        Spontaniczny wyjazd z plecakiem, małym dzieckiem i mamą tym razem nie wchodził
        w rachubę. Moje psychiczne dziecko, o przepraszam- bachor!- na szczęście ma się
        dobrze. Teraz jesteśmy w górach, więc niestety nie możemy pospacerować - w
        ramach terapii Marszałkowską.
        Oczywiście o zmianach godzin lotów decyduje przewoźnik, a nie biuro podróży,
        ale to właśnie w drodze powrotnej, już w samolocie obsługa nie mogła się
        nadziwić, że tak późno dowiedzieliśmy się o przyczynie i całą noc czekaliśmy na
        lotnisku. Jeden z klientów - prawnik stwierdził, że Neckermann celowo nie
        powiadomił nas o tak późnym locie, aby opuścić hotel w oznaczonym w umowie
        dniu. Ta teoria nie jest poważna, ale prawnik przekonywał...
        Aha, nie zawsze i wszędzie pełno jest świateł i hałasu na lotniskach. Gdy w
        Korei spóźnił się mój samolot- przydzielono mi przyjemny tzw. pokój
        wypoczynkowy z przyciemnionymi światłami i rozkładanymi fotelami. Podobną rzecz
        widziałam w Szwajcarii. To tylko tak na marginesie, co do wypowiedzi, że
        wszędzie jest gwarno i jasno. Na Corfu Executive room był zamknięty i nawet
        burżuje z niego nie korzystają.
        Chciałam wyjaśniać na czym polegają nocne problemy z moim dzieckiem, ale chyba
        szkoda czasu. Tym, którzy z tego tak kpią życzę zdrowia i "nie psychicznych"
        dzieci.
        Ktoś pytał o plażę- jest całkiem przyjemna. Oczywiście do naszych Dębek czy
        Łeby im daleko, ale specyfiką grecką są przecież plaże piaszczysto- żwirowe. Na
        szczęście nie jest ani wąska ani krótka, więc miejsca jest dość (szczególnie po
        sezonie). Aha, i jeszcze wracając do Neckermanna. W hotelu byli tylko i
        wyłącznie jego klienci, więc tym bardziej tak duży tour-operator powinien dbać
        o renomę i dobrą jakość (na podłe wyżywienie, szczególnie obiady żalili się też
        Niemcy, jeden z nich zrobił nawet głośną awanturę- szkoda, że nie wszystko
        zrozumiałam!) wiele rzeczy nie zgadzało się z opisem, jaki widnieje w katalogu.
        Na koniec jeszcze jedna istotna informacja- 3 lata pracowałam w biurze podróży
        (nie, nie upadło, trzyma się całkiem dobrze!)i naprawdę wiem, czego można
        spodziewać się od biura, co biuro powinno kontraktować, co można reklamować.
        Nie zamierzam wchodzić już na tę stronę, na szczęście inny poziom prezentują
        forumowicze na stronach globtroterskich (niektórzy z nich też nawet mają
        bachory). Ci, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś o Korfu, czy innych
        rejonach świata niechaj napiszą do mnie. Poprosiłam Neckermanna o wyjaśnienie
        całej tej nieprzyjemnej historii. Pozdrawiam i udanych wyjazdów- oczywiście bez
        bachorów!
        • bms01pl Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 07.10.03, 12:03
          witaj alinaw1,

          tak to już jest, że poziom umysłowy uczestników tego forum jest zróżnicowany.
          nie dziw się więc, że otrzymałaś takie a nie inne komentarze. obecnie trwa
          burzliwa, kilkuwątkowa dyskusja dotycząca plajty firmy big blue travel, zajrzyj
          tam, to się załamiesz.
          co do meritum sprawy - ja już w zeszłym roku przekonałem się (pisałem o tym w
          kilku wątkach), iż znana marka firmy organizującej pobyt za granicą nie zawsze
          gwarantuje odpowiedni poziom - wykupiliśmy w polskim tui cztery miejsca w
          jednym z ośrodków w punta verudela koło puli w chorwacji, firma oczywiście
          ainkasowała niemałe pieniądze, wydała nam vouchery, ale niestety "zapomniała"
          przesłać rezerwacji do hotelu. jedynie dobra wola szefa ośrodka, poparta
          dobrowolnym oczywiście "datkiem", spowodowała, że mimo braku rezerwacji na
          nasze nazwiska coś się jednak znalazło. od tej pory nie mam zamiaru przepłacać
          za tę samą usługę tylko dlatego, że podobno jakaś firma ma dobrą renomę, bo jak
          widać nie zawsze się to opłaca.

          pozdrawiam, bartek.
        • Gość: Betinka Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.mragowo.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 12:28
          Zarzucano mi że promowałam BB i tak rzeczywiście było ale NIGDY nie polecałam
          tego biura na wypoczynek z małymi lub w jakikolwiek sposób uwrażliwionymi
          dziećmi. Jestem przerażona że przy tak doskonałej Twojej organizacji i wyborze
          zdawałoby się wiarygodnego biura miałaś takie kłopoty. Nie rozumiem też tak
          wielu złośliwości forumowiczów szczególnie dotyczących dziecka. Jeśli biuro
          oferuje typowe wakacje dla osób z milusińskimi to powinno szczególnie rzetelnie
          wywiązać się z zobowiązań.Tym bardziej że wakacje nie należały do tanich!!!
          Pozdrawiam Cię słonecznie
          • Gość: camel Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 22:03
            A ta jak zwykle bzdury na full
            • Gość: Betinka Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.mragowo.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 15:51
              Garby Ci się za wysoko przesunęły i uciskają na mózg, nie pisałam do Ciebie
              więc daruj sobie swoje komentarze!
        • Gość: Maraska Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.zr.univ.gda.pl 08.10.03, 13:12
          Czesc Alinko
          poczytalam sobie, ot tak od niechcenia wypowiedzi pod Twoim listem i az mi
          wlosy deba stanely, ze tez tacy idioci jeszcze istnieja... coz chyba istniec
          beda zawsze szkoda tylko ze musimy czytac ich wypociny. Jakos tez poczulam sie
          w obowiazku odniesc do mojej poprzedniej wypowiedzi tutaj, co by juz nikt nie
          odczytal jej blednie. Piszac ze i na Neckermannie mozna sie zawiesc mialam na
          mysli tylko i wylacznie, ze rzeczywiscie biuro to uchodzi za chyba najdrozsze w
          Polsce ale zawsze mi sie wydawalo ze jak juz wybule kase u nich to wszystko
          powinno byc zapiete na ostatni guzik a oni sami skakac kolo mnie beda:-) A tu
          widac nic z tego, moze to i dobrze, ze i takie opinie sie na forum pojawiaja,
          bo nie bede czula wiecej pokusy zeby moze jednak wydac wiecej i miec pewnosc ze
          wszystko bedzie cacy. To juz wole wydac mniej i miec wiecej pieniedzy na
          szlanestwa na miejscu.
          Pozdrawiam i nie przejmuj sie, jak widac sa ludzie ktorzy nigdy z chamstwa nie
          wyrosna. I zagladaj czasem na forum bo widze ze od Ciebie mozna duzo informacji
          fajnych uzyskac. Zazdroszcze Ci tych twoich wojazy.
          Beata
          • alinaw1 Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 09.10.03, 11:18
            Maraska, dzięki za miłe słowa. Moja pierwsza wypowiedź pisana była zaraz po
            powrocie, więc dużo w niej emocji. Mogłam wypisać w punktach, co się nie
            zgadzało, jakie były minusy, może bardziej sucho i rzeczowo bez wspominania np.
            o problemie mojego dziecka(bo to wywołało największą falę niemal ordynarnych
            wypowiedzi). Cieszę się, że Ty i jeszcze kilka osób zrozumiało moje intencje.
            Chciałam przestrzec przed błędem, jaki sama popełniłam bezgranicznie ufając
            marce (wejdź na stronę internetową Neckermanna, który publikuje tam listy pełne
            zachwytu od swoich klientów). Można byłoby nawet wnioskować, że jeśli zamawiasz
            u Neck. hotel *** to tak, jakbyś otrzymała u innego tour-operatora (polskiego)
            hotel **** itd. Ja rozumiem, że nawet najlepszym mogą zdarzyć się wpadki (a ja
            miałam po prostu pecha), ale nie tyle za jednym zamachem. Ich rozwiązanie
            świadczy o renomie biura! Ja naprawdę nie należę do gatunku ludzi ciągle
            narzekających! Pozdrawiam Cię i innych logicznie myślących.P.S. Zadzwoniłam do
            LOT Charters z prośbą o wyjaśnienie całonocnego pobytu na lotnisku w Corfu.
            Odesłano mnie do Neckermanna.
            • Gość: aga Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 10.10.03, 07:53
              Witaj Alino!
              Ja zupełnie z innej beczki.Czytałam,że dużo podróżujesz.Byłaś może na
              Malediwach lub na Jamajce?Jeżeli tak to podzieliłabyś się info?
              Pozdrawiam i z góry dziękuje.
            • Gość: Maraska Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 10:56
              Czesc Alinko
              Po prostu nie ma sie co przejmowac, chociaz zdaje sobie sprawe jak to moze
              wkurzyc. Rzeczywiscie zawsze mialam takie zdanie o Neckermannie, moze jeszcze
              swego czasu o TUI, ze owszem trzeba zaplacic, ale mozna byc spokojnym i
              standard hotelu i obsluga bedzie na 5+. Jak widac nie ma sensu przeplacac. A w
              ogole najlepiej to podrozowac na wlasna reke. jakos wtedy nikt na nic nie
              narzeka, mozna winic tylko siebie. Wtedy jest cisza:-)
              Ciesze sie ze pare osob odezwalo sie zainteresowanych tym co zwiedzilas i
              widzialas. Jak widac sa jeszcze prawdziwi globtroterzy wsrod forumowiczow.
              Sama bardzo lubie podrozowac, ale na razie musze spasowac, bo dzidzia w
              drodze. Chociaz juz planuej gdzie pojade z dzidzia:-)
              Pozdrawiam
              Maraska
    • Gość: kinia Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann IP: 213.17.194.* 10.10.03, 08:02
      Szkoda słów na temat poziomu intelektualnego naszego społeczeństwa a
      przynajmniej jego części.
      Czy mogłabyś podać adresy tych stron globtroterskich. Ja zaczynam podróżować
      to pewnie chętnie z nich skorzystam
    • bdra1 Re: Wróciłam z Korfu- zawiodłam się na Neckermann 20.12.03, 23:07
      czy te nieprzyjemne osoby to jedna osoba pod roznymi skrotami????????
    • Gość: Grodek Do alinyw1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 10:15
      Zaintrygował mnie jeden fragment Twojego postu alinaw1. Mianowicie: rozsądny
      kapitan wykłócił się o nielądowanie w Bratysławie. O ile znam się na
      funkcjonowaniu linii lotniczych, zarówno rejsowych jak i czarterowych to żaden
      samolot nie ląduje gdziekolwiek tak po prostu i bez celu. Przyczyną lądowania
      może być zamknięte lotnisko docelowe, zamknięte korytarze powietrzne, awaria
      maszyny, etc. Na pewno nikt w Neckermannie nie kazał kapitanowi wylądować po to
      by Tobie przedłużyć podróż. Jeżeli zostało tak nakazane to powód był na pewno
      ważny i załoga nie ma w tym momencie nic do gadania. ja również w tym roku
      miałem nieplanowane międzylądowanie w Atenach, gdyż w Chani został skrócony pas
      startowy i samolot załadowany "na full" nie mógł zatankować wystarczającej
      ilości paliwa na powrót da Wawy. Wydłużyło to moją podróż o blisko 1,5 godziny.
      Nawet do głowy mi nie przyszło oskarżać za to biura podróży lub LOT Charters.
      Była to po prostu siła wyższa. Weź Alino pod uwagę, że każde lądowanie, start,
      parkowanie na płycie lotniska jest płatne i to słono. Tak więc sądzę, że w tej
      sprawie po prostu się czepiasz, nie znając realiów transportu lotniczego. Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja