Do Doktora Wyrzykowskiego

14.02.05, 10:22
Witam,
Od Jakiegos czasu jestem stala bywalczynia tego forum, a to dlatego ze mam
podobny problem u mojej coreczki.
Zuzia ma 5 miesiecy, ma kilka naczyniakow jamistych min na klatce piersiowej
nozce i glowce. Ten na klatce piersiowej juz zaczal sie wchlaniac. Ale
najbardziej martwi mnie naczyniak ktory Zuzia ma na czole na lini wlosow.
Nie wyglada on ciekawie. Pojawil sie gdy Mala miala 2 tygodnie,nie jest
wiekszy niz 1cm x1cm jest wypukly, mocno czerwony wrecz buraczkowy , widac
ze ma wkolo i pod skorą splot naczyn, polozony jest na wiekszym naczyniu
ktore biegnie przez glowe. Teraz juz nie rosnie tak szybko. W ciagu dnia
troche sie powieksza i zmienia kolor na ciemniejszy.
Lekarz pedriatra mowi ze trzeba czekac az zacznie sie wchlaniac i nie kazal
nic robic. Nawet zadnego skierowania mi nie chcial dac do specjalisty. Martwi
mnie to ze ten naczyniak jest taki duzy i bardzo widoczny.
W zwiazku z tym zwracam sie o rade do Pana Doktora. Czy moglby Pan spojrzec i
ocenic co mam dalej robic. Nie wiem czy mam czekac i czy jest jakas szansa
aby ten naczyniak zaczal schodzic, zwlaszcza ze rozni sie od tych
pozostalych, tzn widac ze siega glebiej pod skore. Moze trzeba zaczac
leczyc.Poprostu nie chcialaby nic przegapic.
Zdjecie wysle mailem .Dziekuje serdecznie

Pełna wersja