Dodaj do ulubionych

Czemu Polacy tak się stawiają?

IP: *.zeo 05.06.03, 14:26
Traktowani są w Stanach czy innym obcym kraju jak ludzie gorszej kategorii.
Przyjadą do Polski i wydaje im się, że zawojowali świat, bo na sprzątaniu
kibli, będąc "pomiotłem" zarobili mnóstwo (albo nie)$$$.
W Polsce wydaje im się, że są Panami. Szybko zapomnieli o swoim statusie za
granicą.
Skąd takie zachowanie naszych rodaków ?
Karola
Obserwuj wątek
    • macacz Re: Czemu Polacy tak się stawiają? 05.06.03, 15:58
      Gość portalu: Karola napisał(a):

      > Traktowani są w Stanach czy innym obcym kraju jak ludzie gorszej kategorii.

      A skad wiesz? Dopiero sie tam wybierasz, Karola, Kariana czy jak ci tam....
      Siodtra tak robi?

      > Przyjadą do Polski i wydaje im się, że zawojowali świat, bo na sprzątaniu
      > kibli, będąc "pomiotłem" zarobili mnóstwo (albo nie)$$$.

      Juz swooje problemy z wyjazdem do mycia kibli rozwiazalas i teraz zajmujesz sie
      krytykowaniem innych?

      > W Polsce wydaje im się, że są Panami. Szybko zapomnieli o swoim statusie za
      > granicą.

      Poczekamy, zobaczymy jaki twoj status bedzie.
      Boisz sie tego wyjazdu, co?
      Lepszy biedny, cieply polski smrodek niz wysilek w normalnym kraju?

      > Skąd takie zachowanie naszych rodaków ?
      > Karola
    • Gość: hanna co sie chce w zyciu osiagnac IP: *.sjc.ca.bbnow.net 05.06.03, 16:22
      Karola,

      moim zdaniem, wielu polakow niestety mierzy zbyt nisko w
      swoich mozliwosciach. Stad zaczyna sie na sprzataniu i
      konczy sie na sprzataniu, po drodze sa roznego rodzaju
      dodatkowe kombinactwa i kretactwa. To prowadzi takze do
      naszego rodzinnego wizerunku - polaka zlodzieja i
      kretacza. Moja teoria jest taka - wielu polakow
      przyjezdzajac do kraku, ma troszke wiecej pieniedzy bo
      poza ciagla (swiatki, piatki) praca, nie potrafi
      skorzystac z innych dobr tego kraju. Stad tez wracajac do
      kraju, majac troche wiecej w kieszeniu maja wrazenie
      milionerow. niestety glowa jak pusta byla tak pusta bedzie.
      Dla zrownowazenia tego wizerunku, powiem takze ze jest
      zapewne wielu uczciwych i godnych przykladu polakow,
      ktorzy takze startowali czesto z pozycji sprzataczy a
      osiagneli wysokie poziomy. A wszystko zalezy od tego co
      sie chce w zyciu osiagnac.

      • macacz Re: co sie chce w zyciu osiagnac 05.06.03, 16:26
        Ty jestes z tych niezle pierdolnietych jak widac....
        Urwalas sie w zeszlym roku z Work & Travel czy co ?
        • Gość: hanna do macacz IP: *.sjc.ca.bbnow.net 05.06.03, 17:17
          twoje wnioski sa zbyt pochopne. nie masz pojecia do kogo
          mowisz wiec nie sugeruj niczego i nie opieraj swoich
          sadow na blednej intuicji, proponowalabym.
          Brak dalszych komentarzy.
          hanna
          • yagnieszka Zadna praca NAPRAWDE nie hanbi! 05.06.03, 22:02
            Wkurza mnie zawsze strasznie to gadanie o myciu kibli czy sprzataniu, myciu
            garow lub podcieraniu pup starym ludziom jako wyraz pogardy dla tych, ktorzy w
            ten sposob zarabiaja na zycie. Kiedys tez sprzatalam i zmywalam, i zajmowalam
            sie bawieniem dzieci z przewijaniem wlacznie i nie wstydze sie tego. Cieszy
            mnie, ze juz tego nie musze robic ale gdybym sptracila prace lub stalo sie cos
            zlego w rodzinie to poszlabym znow do pracy fizycznej bez szemrania. W moich
            stronach mawiali "wstyd to krasc" i dopoki POlacy w Polsce tego nie zrozumieja,
            nie bedzie im lepiej. Szanowac nalezy kazdego, kto pracuje a szczegolnie tego,
            kto wykonuje prace jaka samemu nie chcialoby sie wykonywac! Jezeli Polacy
            pracujacy fizycznie przyjezdzaja na wakacje do Polski, tam wydaja swoje ciezko
            zarobione pieniadze i przez to daja innym Polakom zarobic, to jest to powod do
            radosci i dumy z nich a nie do krytyki. Ilez rodzin polskich zyje lepiej dzieki
            temu, ze jakis czlonek tej rodziny tyra jak wol gdzies na zachodzie - w Stanach
            czy gdzie indziej? Co w tym zlego, ze w czasie wakacji chce sie wreszcie poczuc
            swobodnie i pochwalic sie tym, na co go stac. Chocby tego i nie bylo wiele.
            Wiecej szacunku dla pracy by sie nalezalo!
            • macacz Do Y. 06.06.03, 02:35
              Masz w kazdym slowie racje.
              Ja uwazam, ze nalezy jednak brac dzisiaj spora poprawke na WIEK ludzi, ktorzy
              sie wypowiadaja. A takze na to, gdzie kto mieszka. Zycie we wspolczesnej Polsce
              ppowywalalo ludziom niezle dziury na mozgu. Dlatego staram sie jezdzic tam
              tylko wtedy, gdy bezwzglednie musze. A jeszcze niedawno ( pocz. lat 90)wydawalo
              sie, ze jest swietnie. Tylko "nasi" w Polsce nie skumali, ze "tango nie bedzie
              trwac wiecznie". Muzyka zas juz przestala niestety grac.
              Dzisiejsi 20 i 20 parolatkowie sa wybitnie przemadrzali, "sr..aja wyzej niz
              dupe maja"-slyszalem nawet i takie okreslenie.Do tego 90% to wymysly, bo
              internet wszystko przyjmie.
              Stad biora sie takie wypowiedzi gowniary "z Kalifornii" lub wypowiedzi Kariny z
              Polski- przesycone pusta zawiscia i niechecia. A takze pewnie strachem i
              lenistwem, bo w innych postach pisze, ze wylosowala GC i ma zamiar tu
              przyjechac. Tylko pewnie wolalaby na gotowe i bron Boze nie do miotly...
              Pozdro.
              • Gość: hanna do Yagnieszki i macacza IP: *.sjc.ca.bbnow.net 06.06.03, 07:27
                Po pierwsze jesli o mnie mowisz "gowniara z Kaliforni" to
                myslisz sie raz kolejny w swoich przeczuciach. Z
                pewnoscia nie bede cie uswiadamiac co do tego kim jestem
                i czym sie zajmuje.

                Co do twojej szanownej poprzedniczki-Yagnieszki, to
                zdecydowanie sie z kazdym jej slowami zgodze. Ma racje ze
                zadna praca nie hanbi pod jednym warunkiem ze
                sumieniennie sie ja wykonuje. Zwykle tacy ludzie nie
                wstydza sie tego co robia i nie udaja tych kim nie sa.
                Niestety, yagnieszka chcialabym cie zapytac czy spotkalas
                juz osoby, ktore wmawialy ci dla przykladu jak wspaniala
                "prace biurowa" maja, i udaja najwiekszych idiotow
                dorobkiewiczow. Przy czym rzeczywistosc ma sie zupelnie
                inaczej. Mnie osobiscie to zawsze irytowalo i teraz mam
                to zas zupelnie gdzies. Karola pytala wiec podzielilam
                sie moimi opiniami. I raz jeszcze podkresle ze nie wazne
                jaka prace sie wykonuje byle pozostac czlowiekiem z
                godnoscia.

                Ps. Macacz - wypraszam sobie dalsze watpliwe wnioski na
                temat mojej osoby. Ja nie snuje opini o tobie, chociaz
                nie jedna mi sie nasuwa.

    • Gość: hrabianka Ja sobiem wypraszam IP: *.nyc.rr.com 06.06.03, 05:12
      Jezdem chrabiankom z urodzenia co kulturem i godnosc osobistom wyssala z
      mlekiem matki i ojca. Zadnych kibelow nie zmywam. Od tego mam sluzbem.
      A kiedy jade do kralu moich rodzicow to zawsze sie lubiem pokazac.
      Z fantazjom siem bawiem i wydajem moje pieniondze. Moze to w oczach siksy jest
      stawianie ale ja inaczej nie mogem bo jestem przyzwyczajonom do zycia na
      bardzo wysokiej stopie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka