Dodaj do ulubionych

doktorat w Stanach...

10.09.07, 20:57
Czy orientujecie się może, czy jeśli uda mi się dostać na doktorat
na któryś z uniwerków w stanach, to jaką wizę załatwia się dla męża
i dziecka?

No i pytanie nr 2 - czy znacie jakieś uniwerki, z tych lepszych,
które przyjmją bez egzaminu GRE?
Obserwuj wątek
    • eglis Re: doktorat w Stanach... 11.09.07, 02:08
      Orientuje sie tylko jak to jest na prawie, a tu nie ma klasycznego
      programu Ph.D. tylko cos na jego wzor (SJD, zwane czasem JSD).
      Wydaje mi sie ze przysluguje tradycyjna wiza studencka, czyli dla
      dependants to chyba bedzi F2.
      Co do egzaminu, to nie mam pojecia.
      • edytais Re: doktorat w Stanach... 11.09.07, 15:22
        Nie wiem na jaki kierunek idziesz. Moj maz ma PhD z chemii, ja tez studiowalam
        na PhD (ale skonczylam na MS). Jesli chodzi o chemie to wizy J Ci nie dadza.
        PhD z chemii trwa ok 5 lat (na niektorych uczelniach jest to minimum i nie da
        sie przyspieszyc), wiec wiza J odpada chociazby ze wzgledu na jej limit czasowy
        (zdajei sie 2 czy 3 lata). Czy w Waszym przypadku najprawdopodobniej bedzie to
        F1 dla meza i F2 dla reszty rodziny. Na F2 nie wolno pracowac. F1 zezwala na
        prace na terenie uczelni. Z kolei na J2 nie mozna tak od razu pracowac, ale
        mozna ubiegac sie dodatkowo o pozwolenie na prace(ja takie mialam).

        Po BA z mezem skladalismy papiery na lepsze i gorsze uczelnie. Wszystkie
        wymagaly ogolnego GRE, i wiekszosc tez subject GRE (w naszym przypadku GRE z
        samej chemii). Niektore uczelnie chcialy official GRE score a niektorym
        wystarczyla kopia (za wysylke wynikow trzeba placic). Pare chcialo tylko kopii
        wszystkich wynikow testow i z uczelni, a oficjane wyniki trzeba bylo wyslac jak
        juz sie dostanie na ta uczelnie. Duza oszczednosc kasy. Musisz skontaktowac
        sie z uczenia i dowiedziec sie jakie sa wymagania.
    • cynta Re: doktorat w Stanach... 13.09.07, 12:38
      Sprobuj moze tez zalatwic cos dla meza, Master na przyklad, szkoda czasu jezeli
      nie mozna pracowac. Moja kolezanka tak zrobila, powiedziala promotorowi ze
      pojedzie ale dla meza tez musi cos byc, zrobil master z komputerow. Powodzenia
      • berecik7 Re: doktorat w Stanach... 13.09.07, 23:40
        No tak, ale skąd wziąć kaskę na życie??? Mamy już trzylatka na
        utrzymaniu:))) Może mąż mógłby fakycznie zrobić te studia, a
        pracować jakoś na part-time...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka