Gość: daga IP: 77.208.204.* 06.07.09, 11:28 Madzia swietny artykul:) buziaki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gilford Chicago. Pętle z El 10.07.09, 15:16 Dziekuje pani za mily artykul o moim miescie. Wynika z niego, ze jest to wspaniale miasto, co jest prawda.Ale jest jeszse jakies ale... prosze turystow nie jechac na poludnie miasta, bo tam mozna oberwac po lbie na 60 procent. zas jadac po North na zachod mozana oberwac po lbie na 100 procent. Wchodzi sie wtedy w tzw. meksykowo, to w tej chwili najniebezpieczniejsza czesc Chicago.Dow Town czyli centtrum jest piekne i bezpieczne i lepiej sie po nim poruszac, nie szukajac innych atrakcji. Polskie Jackowo przestalo istniec, bo roznioslo rodakow po wszystkich okolicach (glownie polnocnych i zachodnich). Np. Niles male miasteczko w plonocno-zachodniej czesci aglomeracji chicagowskiej jest w 60 procentach polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: premier Re: Chicago. Pętle z El IP: *.chello.pl 10.07.09, 17:39 Na North Avenue są fajne knajpy. Odpowiedz Link Zgłoś
garbec Re: Chicago. Pętle z El 10.07.09, 21:27 Juz jeden kiedys gadal "A u was bija murzynow" Dziwne jakos.. mieszkam tu juz od wielu lat i przemieszczam sie nie tylko po North Ave i ani razu po mordzie nie dostalem, nawet na 100%. A wystarczylo wyladowac w Europie czy to warszawce czy tez Belfascie czasem w Paryzu albo i Moskwie.. i albo grzecznie ktos poprosi o szmal przytykajac do zebra jakis kawalek metalu albo zza wegła bez zbednych ceregieli walnie czymś twardym po makówce. Nie powiem, ze Chicago jest cacy i wogóle palce lizać... ale bez przesady.... gdyby tak każdego przechodnia chcieli napadać to nie 1000 a kilka milionow ludzi rocznie chodziloby o kulach po miescie. Zwykłe przeciętne miasto - jeśli chodzi o przestępstwa pospolite. Ani raj ani piekło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chris na 100% IP: *.walbrzych.vectranet.pl 11.07.09, 11:28 No chyba, ze gilford sam z kumplami, meksiami terroryzuje West North Ave! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość jestem Skoro to jest TWOJE MIASTO... IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.07.09, 03:35 to chyba powinienes wiedziec ze pisze sie "downtown".... ale tego na dachach nie ucza chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddfva Re: Chicago. Pętle z El IP: 217.147.104.* 23.07.09, 09:18 > ale... prosze turystow nie jechac na poludnie miasta, bo tam mozna > oberwac po lbie na 60 procent. zas jadac po North na zachod mozana > oberwac po lbie na 100 procent. Wchodzi sie wtedy w tzw. meksykowo Dziwne - włuczyłem się o różnych porach dnia i nocy zarówno pośród mexyków jak i po murzynowie i nigdy po gębie nie dostałem. Ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Chicago. Pętle z El 03.09.09, 08:34 Gość portalu: ddfva napisał(a): > > ale... prosze turystow nie jechac na poludnie miasta, bo tam mozna > > oberwac po lbie na 60 procent. zas jadac po North na zachod mozana > > oberwac po lbie na 100 procent. Wchodzi sie wtedy w tzw. meksykowo > > Dziwne - włuczyłem się o różnych porach dnia i nocy zarówno pośród > mexyków jak i po murzynowie i nigdy po gębie nie dostałem. Ciekawe. Jakby to powiedziec, tam po prostu swoich nie ruszaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E z ChiTown Chicago. Pętle z El IP: *.hrpc.uic.edu 10.07.09, 19:01 a Blue Line? West Town, Wicker Park, Bucktown i Logan Square, tutaj jest dopiero roznorodnie - Hipsters, Yuppies, studenci, mlodzi ludzie z zadbanymi zwierzakami, bohema artystyczna, bary, kluby, restauracje, butiki - pomieszanie z poplataniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chris Re: Chicago. Pętle z El IP: *.walbrzych.vectranet.pl 11.07.09, 11:32 no to fakt, ze troche wszystko na kupie. po tytule spodziewalem sie czegos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byłem w chi Re: Chicago. Pętle z El IP: 217.147.104.* 23.07.09, 09:21 a mi najbardziej podoba się devon ave :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chi-town Re: Chicago. Pętle z El IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.09.09, 03:55 Popieram w 100%. Wicker Park, Bucktown i Logan Square to bardzo fajne dzielnice, mnostwo knajp, knajpeczek, kafejek itp. Jest gdzie wypic sobie kawe czy piwko czy tez dobrze zjesc cos fancy. Goraco polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
evek Chicago. Pętle z El 11.07.09, 07:44 "Fasolka" czy tez "Bean" to popularna nazwa rzeźby, która zwie się CLOUD GATE. w Parku Milenijnym w lodowisko nie zamienia się plac!! w lodowisko zamienia się ogródek letni znajdującej się tam restauracji Park Grill... dalej mi sie nie chce czytac. kiepski tekst.niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też.blądynka Evek :). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 09:12 Ty jestes blondynką? O spacji nigdy nie słyszałaś, prawda? Myjesz sie czasem? Pytam, ponieważ piszesz niechlujnie. Unikaj pisania publicznego:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amol Chicago. Pętle z El IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.07.09, 09:24 Po kolei: Bardzo dużo nieścisłości i zwykłych błędów. Pani przemilcza zupełnie setki ciekwych miejsc, a wymienia pedalski klub Berlin – niczym się nie różniący od tego, co można znależć w każdym Europejskim mieście. A już polecanie tandetnego Kit Kat to skandal kompletny, powinna za karę jeść tam codziennie lunch. Równie ciekawym miejscem co Kit Kat jest Rain Forest Cafe (taki McDonald z plastikowym lasem tropikalnym) albo Hard Rock Cafe (to samo, tylko na ścianach wiszą gitary podpisane przez gwiazdorów). Nie wysłałbym tam nawet najbardziej znienawidzonych wrogów – takie miejsca trzeba po prostu skazać na zagładę przez ignorowanie ich! Jedyne miejsce co do którego się zgadzam z autorką to Green Mill – wiadomo, dobry jazz no i niestety dzikie tłumy. Nic nie wspomniała o tym kogo można tam posłuchać i spotkać, a to ważne! Ani słowa o Auguścik, Dudziak, Urbaniaku. No i nie wspomina, że w niedzielny wieczór, już od 18 lat odbywa się tam słynny Uptown Poetry Slam – pamiętam jak zaprowadziłem tam chłopaków z Perfectu właśnie w niedzielę i nie mogli uwierzyć, że ludzie płacą za posłuchanie poezji ze sceny, czytanej przez autorów... Generalnie autorka raczej chyba niedługo w Chicago mieszka, albo nie odrobiła lekcji, czyli nie przygotowała się do pisania starannie. Lub nie zna ciekawych miejsc. chicagoamola.blogspot.com/www.artnewschicago.com Odpowiedz Link Zgłoś
kitra1 Glos z Chicago. 23.07.09, 09:04 Gość portalu: Amol napisał(a): " Bardzo dużo nieścisłości i zwykłych błędów. Pani przemilcza zupełnie setki cieakwych miejsc, a wymienia pedalski klub Berlin..." Amol, Bez zamierzonej obrazy - pieprzysz żalosne głupoty. Masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu i pisaniem po polsku. Pieprzysz o blędach w dobrym i informującym opisie miasta i jednocześnie bredzisz o pominięciu setek ciekawych miejsc. Zwracam twoją ubogą wyobraznię na fakt, że ksiażkę telefoniczna wydaje sie co roku. Opis miasta jest subiektywny i dlatego jest ciekawy. Tak widzi Chicago autorka. Twoj bełkot o tym, ze w niedzielę po kościele zaprowadzileś Perfekt/Szmerfekt gdzieś i oni sie "dziwili" jest bez znaczenia. Polacy zaraz po przyjeżdzie zawsze "dziwią" sie. Z czasem im to mija. To, ze dla ciebie jest coś ciekawe nie znaczy, że bedzie podobało sie innym. Sądząc po twoim poście ja mam małe uznanie dla twojego gustu i wyobraźni. I nie robie z tego kwestii. Chicago oferuje wystarczająco dużo dla nas obu. Należysz do leniwych krytyków kanapowych. Uaktywniasz się gdy zobaczysz dobrze napisany artykuł. Zamiast dodać coś interesującego od siebie starasz się napisać krytyczny gniot. Taką masz naturę. Zmienię swoją ubogą opinie o tobie gdy opiszesz równie ciekawie "setki ciekawych i pominiętych" przez autorkę miejsc w Chicago. Dotychczas zza twojego przyciężkiego pisania wyłania się obraz ciecia bez wyobrazni z słownictwem ubogiego umysłowo "Polaczka". Napręż się więc polski cieciu w Chicago i napisz coś swojego o miescie. Może opisz widok z własnego okna? Jezeli masz okno, własne i widok. Nie sądzę abym się mylił przypuszczając, że będzie to mizerny opis. Chicago to super miasto. I cierpliwe :). Z rozbawieniem zapraszam, obraź się i nadmij uważając na żyłkę, almost best regards, k. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Chicago. Pętle z El 03.09.09, 08:41 Gość portalu: Amol napisał(a): > Po kolei: > Bardzo dużo nieścisłości i zwykłych błędów. Pani przemilcza zupełnie setki cie > kwych miejsc, a wymienia pedalski klub Berlin – niczym się nie różniący o > d tego, co można znależć w każdym Europejskim mieście. A już polecanie tandetne > go Kit Kat to skandal kompletny, powinna za karę jeść tam codziennie lunch. Rów > nie ciekawym miejscem co Kit Kat jest Rain Forest Cafe (taki McDonald z plastik > owym lasem tropikalnym) albo Hard Rock Cafe (to samo, tylko na ścianach wiszą g > itary podpisane przez gwiazdorów). Nie wysłałbym tam nawet najbardziej znienawi > dzonych wrogów – takie miejsca trzeba po prostu skazać na zagładę przez i > gnorowanie ich! Jedyne miejsce co do którego się zgadzam z autorką to Green Mil > l – wiadomo, dobry jazz no i niestety dzikie tłumy. Nic nie wspomniała o > tym kogo można tam posłuchać i spotkać, a to ważne! Ani słowa o Auguścik, Dudz > iak, Urbaniaku. No i nie wspomina, że w niedzielny wieczór, już od 18 lat odbyw > a się tam słynny Uptown Poetry Slam – pamiętam jak zaprowadziłem tam chł > opaków z Perfectu właśnie w niedzielę i nie mogli uwierzyć, że ludzie płacą za > posłuchanie poezji ze sceny, czytanej przez autorów... > Generalnie autorka raczej chyba niedługo w Chicago mieszka, albo nie odrobiła l > ekcji, czyli nie przygotowała się do pisania starannie. Lub nie zna ciekawych m > iejsc. > > chicagoamola.blogspot.com/www.artnewschicago.com > Strasznie duzo informacji ale niestety stronka, do ktorej link podajesz juz nie isnieje, masz zatem nieco zakurzone informacje Odpowiedz Link Zgłoś
popmart0 Chicago. Pętle z El 22.07.09, 22:03 Doprawdy niezly artykul. Pomimo kilku niescislosci wreszcie ktos sensownie napisal o Chicago. Oczywiscie zawsze ktos sie przyczepi, ze cos pominieto, ale niemozliwe jest napisac o wszystkim. Ciesze sie, ze artykul powstal bo lamie troche "bajki" o Chicago naszych rodakow wracajacych po saksach. Chicago to miasto przyjazne dla wszystkich, a ktos majacy glowe na karku nie bedzie sie nudzil! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q+v Re: Chicago. Pętle z El IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 11:06 Dobry i ciekawie napisany artykuł. Żałośni są ci narzekacze. Z trudem klecą zdania. Rzadko piszą więcej niż trzy zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
grazka1963 Chicago.-pytanie o transport z lotniska O "HARE 29.07.09, 17:07 Witam, czy ktos moze mi doradzic jak najszybciej i najtaniej dostac sie do Downtown i ew. polecic jakis hotel blisko lotniska..Przylatujemy o 15.50 i zastanawiam sie co zrobic z popoludniem.Chcialam kupic nawigacje TOMTOMa i w tym celu musze pojechac chyba do miasta. Nastepnego dnia wylatujemy do LV/8.00/..na zwiezdanie Wietrznego Miasta nastawiamy sie w drodze powrotnej za 3 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Chicago.-pytanie o transport z lotniska O "H IP: *.arc.nasa.gov 29.07.09, 22:15 Jesli to tylko jedna i ma byc blisko Ohare to polecilbym siec hoteli Hampton Inn - bardzo dobry standard i za darmo odbiora z lotniska i pozniej dostarcza na lotnisko. Tutaj znajdziesz ich bezposredni link, maja wlasnie hotel bardzo niedaleko od lotniska: www.hamptoninnohare.com W tym hotelu udziela ci tez dalszych informacji co do pojechania do samego miasta ale pamietaj ze bedziesz jakies dobre 20 km od centrum. Nie wiem dlaczego uwazasz ze zeby cos kupic musisz pojechac do "miasta" - widocznie nigdy nie bylas w USA bo twoj hotel bedzie otoczony masa super i hypo-marketow o przeroznych wielkosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Chicago.-pytanie o transport z lotniska O "H 29.07.09, 22:39 > Chcialam kupic nawigacje TOMTOMa i > w tym celu musze pojechac chyba do miasta. Ja bym po dlugiej podrozy ze zmiana czasu odpuscil sobie takie zakupy. Faktycznie rozne sklepy beda dookola twojego hotelu ale zobaczysz ze w USA to troche inaczej wyglada - dostac sie do nich bez samochodu moze byc wrecz niemozliwe. Odczekalbym z takimi zakupami jak bedziesz miala samochod, takie rzeczy dostaniesz wszedzie, w LV tez. Jesli w hotelu ci cos poradza i cos bedzie latwe i osiagalne blisko piechota - to bym sprobowal, dlaczego nie, ale tak poza tym to bym odpoczywal w hotelu a nie uganial sie za jakimis drobiazgami (telefon do pobliskiego sklepu czy maja ten produkt tez moze zaoszczedzie kupe potu i latania). Mam nadzieje ze na drugi dzien odlatujesz tez z O'Hare a nie z Midway bo to kompletnie inne lotnisko i lokalizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
zyta2003 Re: Chicago.-pytanie o transport z lotniska O "H 01.09.09, 17:31 Ja wprawdzie nie z Polski, ale z innego miasta w Ameryce przylecialam do nieznanego mi Chicago tej zimy. Jedyna noc przed dalsza podroza zapewnilam sobie w jakims zwyczajnym motelu wystukujac wczesniej "hotele w poblizu O'Hare". Motel ten, chociaz nie sieciowy, jak wszystkie w poblizu lotniska mial transport do hotelu, potem na lotnisko. A takze podwozil do stacji metra, a po powrocie z miasta wystarczylo zatelefonowac i za 4 min przyjechal po mnie mikrobus. Metro, w duzych miastach amerykanskich, to najlepszy sposob poruszania sie, wszystko mozna wyczytac na mapce sieci, a w Downtown to juz linii zatrzesienie. A zakupy, zwlaszcza sprzetu elektronicznego w calych Stanach jednakowe. Odpowiedz Link Zgłoś