kam.rat
05.06.04, 23:34
Witam,
2 miesiace temu urodzilam martwe dziecko, w 23 tygodniu ciazy postawiono
wyrok - serduszko nie bije, nie ma ruchow. nie mialam zadnych objawow,
poszlam na kontrolna wizyte do lekarza i od tego momentu czuje sie jakby
szczescie mnie opuscilo. Do dzisiaj jest mi ciezko, nie umiem zyc tak jak
dawniej, tym bardziej, ze przez cala ciaze czulam sie doskonale, nie bylo nic
niepokojacego, jedyne co bylo zle to grupa w 113 tygodniu ciazy i
temperatura, ale lekarze mowili, ze nie jest grozna dla plodu, a jednak,
prawdopodobnie powiklania pogrypowe. Jak teraz zyc i myslec o kolejnej ciazy?
Ciagly strzach, ze to sie powtorzy?