Witajcie!
Moja ciążę tez możnaby chyba zaliczyć do tych nie najłatwiejszych. Problemy
pojawiły się już na samym początku (5 tydz.) - plamienia. W szpitalu na
Szaserów w Warszwie powiedziano mi, że:
1. to nie ciąża tylko puste jajo płodowe,
2. mam przegrodę macicy albo podwójną macicę.
Obie diagnozy byłu błędne - na szczęście

.
Potem wszystko było dobrze aż do 30 tc kiedy to okazało się, że mam wysokie
ciśnienie - 140/90, 160/100. Zdiagnozowano gestozę - w ok. półtora tygodnia
później (32 tc) przez cc urodziła się moja Oleńka. Ważyła 1120g, mierzyła 38
cm. Po wielu perypetiach (m.in. sepsa) po 44 dniach Ola zawitała nareszcie do
domu. Olcia jest pod opieką całego sztabu lekarzy. Rozwija się bardzo
dobrze

)). Jest bardzo wesoła, kontaktowa, gaworzy, lubi się śmiać.
Także po burzy zaświeciło dla nas słoneczko

.
pozdrawiam