mejdejka 10.07.04, 21:50 jak się czujecie? troszkę się steskniłam za WAMI !!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
perissa Re: dziewczyny co u WAS ??? 11.07.04, 11:49 No właśnie.. Jakaś wakacyjna cisza zaległa ostatnio. U mnie niewiele się zmieniło: znowu czuję panikę - we wtorek mam wizytę u lekarza i USG.. A wczoraj bolał mnie znowu brzuch (dopiero trzygodzinne leżenie przyniosło ulgę). I znów strach mnie paraliżował, nie mogłam zasnąć, łyknęłam relanium. Spałam, ale śniły mi się straszne koszmary. Wydaje mi się, że mój wybrzuszony brzuszek nie wybrzusza się więcej (wiem, to jeszcze wcześnie, a jednak.. czekam, aż zacznie rosnąć dając mi znak, że dzidzia żyje i się rozwija..). Mierzę codziennie temperaturę, przechodzą mnie zimne dreszcze jak widzę 36,9. Kilka godzin później jednak widzę 37,3.. I tak mija dzień za dniem, a ja.. tłukę talerze (ostatnio 2 wyleciały mi po prostu z ręki i boję się, boję !! Reasumując: u mnie po staremu. Całusy. Odpowiedz Link
agnesm1 Re: dziewczyny co u WAS ??? 11.07.04, 20:22 Ja na wekend byłam u rodziców, ale juz wróciłam Poza tym mierze temperaturke - na razie jest dobrze... i oby tak dalej... poza tym cały czas chodzę zmęczona i senna i nikt tego nie umie zrozumieć... no ale trudno takie uroki ciąży - mam nadzieje, że z czasem to minie... Ale czuje się całkowicie rozleniwiona i czas poprostu mi gdzieś ucieka... powinnam zabrać się za szukanie pracy, bo w poprzedniej zrobiono redukcje niestety, a ja jako nowy pracownik poleciałam pierwsza niestety... a jeśli chodzi o kolejną wizyte u lekarza to szykuje się dopiero na początku sierpnia, więc kupeee czasu... bede wtedy juz na pocztaku 13 tc i mam nadzieje, ze psychocznie dotrwam - dla mnie to będzie moment przełomowy - liczę, że wtedy będę już trochę spokojniejsza jeśli wszystko będzie ok... Trzymajcie sie cieplo... myśle o Was cały czas i zadlądam tu kiedy tylko mogę Agnesm z Walentynkowym serduszkiem w brzuszku Odpowiedz Link
bei u "bei" :):) 11.07.04, 22:07 Dzieci na wakacjach- tęskonota wielka za nimi......maleństwo w brzuszku szaleje, gdy chwilę postoję- (już lepiej chodzić)- boli brzuszek...boję się odklejania łożyska....nie mogę jeść po 17stej...jedzonko + dzidzia= pękanie brzuszka- uffffff- nieprzyjemne uczucie rozpychania..... Wczorajszy wieczór czytałam o cc- o znieczuleniach... Nie boję sie cc- mam nadzieję, że łożysko pójdzie do góry- a jak nie- to tylko aby nie odkleiło się- z resztą sobie poradzę...po prostu- czy poród naturalny- czy cc- to 10- 14 dni jest z bolesnym dyskomfortem- który jest osładzany tuleniem maluszka Pozdrawiam Was i wasze słodkie zawartości brzuszków Dzisiaj oglądałam ciuszki z Zarze....- maleńkie buciki- maestria sztuki obuwniczej Odpowiedz Link