Dodaj do ulubionych

Temperaturka......

11.07.04, 22:19
to już trzeci raz w moim zyciu- przez cała ciąze- wieczorem ponad 37...a rano
35....... no i przez dzionek- wystarczy polknąć nospę...albo isoptin- i
temp leci na 35....to reguła...więc nie martwię się porannym mierzeniem- ani
wieczornym...ale po tabl..przeżywam chwile strachu- zimny pot- to nie jest
przyjemne.... Doświadczenie mi pomaga przetrwac- moje doswiadczenie...i
WASZEsmilesmilesmile och......to już 20 tc i 4 dnismile smile
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: Temperaturka...... 12.07.04, 09:13
      Bei zastanawiam się po co mierzysz temperaturkę skoro jesteś już w 20 tc...
      Poranne temperaturki są podwyższone tylko w 1 trymestrze...
      potem wszystko wraca do normy...

      Pozdrawiam
      Agnesm
      • bei Re: Temperaturka...... 12.07.04, 11:26
        smilesmile mierzę...bo mi kazanosmilesmile...miałam już dni z podwyższoną gorączką- mam
        więc kontrolować...jak sie ma wieczorem 37,6 to można nie zwrócić uwagi- że
        podwyższyła się ....a rano mam mierzyć by kontrolowac...to nie mój pomysl...w
        poprzednich ciązach wiecznie leżałam w szpitalu- wiec pamiętam pomiary- że byly
        podobnesmile
        • agnesm1 Re: Temperaturka...... 12.07.04, 12:41
          no coż i tak bywa wink jak kazano to trzeba mierzyc...
          to napewno wiele mowi o stanie organizmu - przynajmniej lekarzowi...

          ja mierze, zeby sie upewnic czy wszystko ok z dzidzia, ale to tak do konca 1
          trymestru - potem to juz nie bedzie to samo... temperaturki podobno wracaja
          wtedy do normy...
          Pozdrawiam
          Agnesm
    • marzek2 Re: Temperaturka...... 12.07.04, 09:40
      Bei sprawdź skrzynkę gazetową, bo powinnaś mieć coś ode mnie...
      • bei Mmmmmmmmmmmarzek:) 12.07.04, 12:18
        Zrobiłaś mi milutką niepodziankęsmilesmile Juz odpisałamsmile
    • bajkare Re: Temperaturka...... 13.07.04, 00:34
      Dobrze mówiłam że to już półmetek.
      No teraz to już napradę będzie leciało z górki.
      Wczoraj byłam w odwiedzinach u mojej koleżanki, która leży w szpitalu na
      patlogii ciąży, ale jest już w 36 tc i dzidzia jest już właściwie gotowa do
      przyjścia na świat, więc nie ma taskiego strachu, ale poznałam tam też kilka
      innych dziewczyn leżących razem z nią. I co do jednego wszytskie były zgodne.
      Czas wolno leci i tygodnie się liczy tylko do 20 tc, a potem to już zanim się
      obejrzały, a tu już końcowka i nerwowe robienie zakupów i przygotowań do
      przyjęcia dziecięcia, a po takim wysiłku to najlepiej poodpoczywać chwilkę na
      patologii ciąży smile)
      W każdym razie - teraz masz już z górki i będzie już tylko lepiej.
      Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka