to już trzeci raz w moim zyciu- przez cała ciąze- wieczorem ponad 37...a rano
35....... no i przez dzionek- wystarczy polknąć nospę...albo isoptin- i
temp leci na 35....to reguła...więc nie martwię się porannym mierzeniem- ani
wieczornym...ale po tabl..przeżywam chwile strachu- zimny pot- to nie jest
przyjemne.... Doświadczenie mi pomaga przetrwac- moje doswiadczenie...i
WASZE



och......to już 20 tc i 4 dni