Dodaj do ulubionych

Mejdejko...

23.07.04, 18:22
....mialaś kiedyś problem z córcią...czy lek już pomaga...wystarczy- jak
napiszesz tak...lub nie.... pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • mejdejka heja bei !!! 23.07.04, 20:48
      niestety problem moczenia nocnego mojej coreczki jest nadal aktualny sad
      ale od tygodnia zaczęłam ją regularnie o 4:00 wysadzać i jak na razie nie siusia
      postanowiłam przez okres letni wstrzymać się od leków na razie do końca
      sierpnia nie pracuje mam WaKaCjE(jestem n-cielką) próbuję więc teraz bez chemii
      niestety nie umiem odmówić jej wieczornego popijania- teraz jest tak gorąco
      dzięki za zainteresowanie moim tematem
      a może któraś z WAS zna ten lek "MINIRIN" ?????
      • marzek2 Re: heja bei !!! 23.07.04, 20:57
        Że się tak wtrącę mejdejko... ile lat ma Twoja córeczka? My nie mieliśmy dużego
        problemu, ale fakt, że nasza Zuzia długo w dzień była bardzo zdyscyplinowana, a
        w nocy regularnie moczyła prześcieradła. Wyglądało, że po prostu ciśnienie w
        pęcherzu jej nie budzi i tyle, bo gdy odkrywała fakt, płakała i była smutna, że
        tak się jej przydarzyło... Myślę, że pomysł z nocnym wysadzaniem jest super, ja
        też tak robiłam, bo jakoś tam odkryłam, że siusia raczej nad ranem, kiedy
        przychodziłam np o północy sprawdzać ją, była sucha, a rano prześcieradło mokre.
        Sadzałam ją nawet na śpiąco na nocnik i faktycznie do rana wytrzymywała. Dopiero
        teraz sama się budzi w nocy na siku (ma 4 latka). Jeśli chodzi o wieczorne
        popijanie, ja staram się jednak pilnować, żeby po piciu kolacyjnym nic już nie
        było... Rano chce od razu pić i oczywiście dostaje bez problemów. Pozdrawiam i
        życzę sukcesów, mam nadzieję, że na nią nie krzyczysz z tego powodu, po prostu
        czasem trzeba czasu... Co do leków, u nas na szczęście obyło się bez nich.

        marzek
        • mejdejka heja marzek!!! 23.07.04, 21:07
          moja córeczka skończyła już 6lat i od urodzenia się moczy czyli jest to
          moczenie się pierwotne
          może faktycznie problem leży w jej psychice
          ale według mnie -jej matki nie jest to związane z moją obecną ciążą !!!!
          moje dziecko od roku pragnie mieć rodzeństwo - to jej największe marzenie surprised)
          problem leży w przeszłości...gdy moja córeczka miała 3latka odszedł jej ojciec
          od nas...przedtem często była świadkiem jego awantur...ale to już było i nie
          wróci więcej...ta przeszłość to zły sen jednak niestety chyba odbiła się ona na
          moim dziecku - moczenie
          teraz wyszłam ponownie za mąż i jesteśmy szczęśliwe, mój mąż pokochał moją
          córeczkę i traktuję ją jak swoje dziecko !!! moja córeczka szaleje za nim!!!
          a rozmowy z psychologiem nic nie wykazało-stwierdził,że dziecko rozwija się
          prawidłowo, jest obecnie szczęśliwe i spokojne itp... , według tego lekarza
          problem leży w naturze fiziologicznej i powinnam spróbować podawać jej jakieś
          leki przepisane przez urologa!!!
          zacznę jej podawać ten lek MINIRIN ale dopiero od września na razie spróbuję
          zrobić to po swojemu!!!!
          • marzek2 Re: heja marzek!!! 23.07.04, 23:30
            No jasne, tutaj chyba głębszy problem... Powody do stresu miała dziewcznka
            niestety... ale najważniejsze, że teraz ma kochającą mamę i tatę a w
            perspektywie rodzeństwo! Nie będę się wymądrzać, bo widzę, że wiesz wiele
            więcej ode mnie, ten "problem" jest poważniejszy daleko bardziej niż był u nas.
            Zastanawia mnie to co piszesz, wygląda to trochę tak, jakby jej psychika
            pokłóciła się trochę z fizjologią i jedno nie idzie w parze z drugim...

            pozdrawiam serdecznie
            marzek
            • mejdejka heja marzek!!! 24.07.04, 07:50
              nie wiem
              JA DOPIERO OD NIEDAWNA ZACZĘŁAM CHODZIĆ DO LEKARZY
              w tym przypadku każdy lekarz mówi co innego i to najbardziej mnie wnerwia!!!!!
              a ja się już pogubiłam w tych teoriach!!!
              nawet jeden z lekarzy stwierdził ,że w taki sposób moje dziecko buntuję się
              przed tym ,że będzię miało rodzeństwo co jest największym absurdem-bowiem moja
              KAROLA moczy się od samego urodzenia a siostrzyczkę lub braciszka bardzo chce
              mieć
              dlatego postanowiłam zrobić to po swojemu a jak nie pomoże pojdę do jakiegoś
              cenionego profesora !!!
              • mejdejka moczenie pierwotne 24.07.04, 07:56
                myślę ,że problem ten jest natury fiziologicznej a nie psychologicznej.
                problem moczenia miał mój brat i to było związane z budową jego nerek
                może moja córeczka ma ten sam problem?
                • bei Mejdejko...nie martw się! 24.07.04, 20:53
                  ...to "przejdzie"...a po leku powinno szybko....to tylko fizjologia
                  Karolinki...nie psychika....wiele dzieci ma klopot z wytwarzaniem hormonu
                  odpowiedzialnego za piękną pracę zwieraczy....w okresie dojrzewania ta
                  produkcja- jeśli kulała wczesniej- zaczyna już bez szwanku działać....aby nie
                  czekać do wieku dojrzewania- i nie stresować niepotrzebie dziecka- są
                  ordynowane leki....nie są dzę- by przy tak wspaniałej Mamie- Karolinka miała
                  problemy z moczeniem na podłożu psychiki.....Wiem....wysadzanie w nocy0 jest
                  leczeniem- objawowym.....utrwala w dziecku tylko to- że ktoś za niego panuje
                  nad tą sytuacją........lek- to leczenie przyczyny.... dobrym sposobem jest
                  zabezpieczenie materaca przed zmoczeniem- i nagradzanie
                  gwiazdkami...drobniutkimi prezencikami każdą suchą noc....albo- wyjazd
                  dziecka ..na kolonie...czy obóz...ale Karolinka jest zbyt mala....można
                  zakładac pieluszki...tylko wówczas znowu dziecko nie czuwa- samo sie nie obudzi-
                  bo wie...że ma zabezpieczenie....Nie bój sie leku- ja wcześniej jeździłam na
                  akupunkturę....nie pomagalo....wysadzałam w nocy....dawałam mało pić
                  wieczorem.... dopiero lek zadzialał....moje znajome- też po ordynowaniu dziecku
                  leku- odetchneły- przygody nocne dzieci skonczyły sie...bezpowrotnie....To
                  dobrze, że poszłaś do lekarza...sprawdziłas- czy nie ma infekcji....były
                  rozmowy z psychologiem...teraz już masz komfort- że wykluczone jest
                  najgorsze.....masz racje- skłonnoś do nocnych przygód niekiedy wystepuje w
                  danych rodzinach cześciej...może właśnie to i wina układu moczowego- jego
                  budowy- ale nie bój sie...Karolinka jest mała- więc podobnie jak brat- wraz z
                  wiekiem organizm ponaprawia przeszkody......Twój pomysł jest świetny...są
                  wakacje...masz wiecej czasu dla córeczki.....masz prawo wykorzystać swoj pomysł
                  terapii...to Twoje dziecko- i znasz je najlepiej na swiecie.....ufam, że
                  odniesiecie sukcessmilesmile.....tylko- przygotuj się..że moze to być dłuższa
                  droga.....Pozdrawiamsmile Ciebie i Córeczkęsmile....i Twój Skarb w w brzuszku
    • mejdejka dziękuję bei za te słowa-potrzebowałam ich teraz 25.07.04, 13:49

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka