Dodaj do ulubionych

rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosić??!!

02.10.04, 16:55
Po 3 tyg. męczarni w postaci bóli brzucha i skurczy, w końcu genialny lekarz
postanowił zrobić mi USG dopochwow( wcześniej leżałam w szpitalu i żaden na
to nie wpadł i wypisali mnie do domu nie podając przyczyny tych moich
cierpień!!!)i okazalo się, że rozwiera mi się szyjka macicy i stąd te bóle.
Przepiał mi leki i zalecenie leżenie już do rozwiązania w łóżku, co i tak
czynię od 3 tyg.!!!!Jestem przerażona, czy donoszę tę ciążę??? Czy nie
powinien założyć mi szwu na szyjkę macicy, aby mieć pewność, że nic się nie
stanie???
Obserwuj wątek
    • perissa Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 02.10.04, 18:29
      Agatko! (o ile dobrze wyczytałam Twoje imię smile
      Myślę, że masz duże szanse - ale zależy to przede wszystkim czy będziesz leżeć
      i czy zostaną Ci prawidłowo dobrane leki.
      Moja pierwsza ciąża, 3 lata temu, zaczęła "boleć" ok. 20 t.c., w 21 t.c. mój
      lekarz prowadzący kazał mi się zgłosić na oddział patologii ciąży (miałam bóle,
      ale rozwarcia jeszcze nie było). Otrzymałam natychmiast fenoterol w kroplówce z
      zakazem wstawania z łóżka (później "wycyganiłam" chodzenie do toalety wink -
      leżałam tam pod kroplówką ponad 3 tygodnie. Kroplówka z fenoterolu ładnie
      wyciszyła skurcze. Po powrocie do domu kontynuowałam przyjmowanie fenoterolu w
      tabletkach, zaś doraźnie mój mąż robił mi domięśniowe zastrzyki z papaweryny
      (silny środek rozkurczowy). 3 razy dziennie brałam też relanium 2mg. Ale
      wiadomo jak to jest w domku... Trochę wstałam, trochę się przeszłam... i w 32
      t.c. ból!! i rozwarcie na 1,5cm. I znów natychmiast patologia ciąży. Tam
      leżenie "plackiem" do 36/37 t.c. (przełom). Wyszłam, niemalże na własne
      życzenie w Wigilię. I Agatko... w 1 dzień Świąt zaczęłam rodzić. Adaś urodził
      się 26 grudnia 2001 o godz. 0.55.
      Wyciągnij z tej historii wnioski: leżenie i leki zapobiegają rozwarciu/lub
      dalszemu rozwarciu - a jakiekolwiek "nieposłuszństwo" tej regule może mieć
      fatalny skutek.
      Moja obecna ciąża, to bolesne skurcze już od 12/13 t.c. Od 14 t.c. przyjmuję
      fenoterol (lekarz nie czekał na rozwarcie i jestem mu wdzięczna), w 18 t.c.
      wysłał mnie na 10 dni na patologię ciąży - oczywiście kroplówka z fenoterolu. I
      znów leżenie plackiem (bo co innego można robić w szpitalu) i kroplówka zrobiły
      swoje - brak rozwarcia, bóle wyciszone. No, ale wróciłam do domu... biorę
      fenoterol 6 x 0,5 (+ isoptin oczywiście), doraźnie papawerynę w zastrzykach,
      relanium 3 x 2mg. Obecnie zaczynam 22 t.c. Wystarczy umycie naczyń, zakupy
      (och, jak rzadko...) lub wzięcie 3 letniego synka na ręce i już nadaję się na
      zastrzyk rozkurczowy, bo chodzę z takim bólem, że zginam się w pół. Mój lekarz
      prowadzący jest ordynatorem oddziału patologii ciąży w szpitalu w Gdańsku i z
      troską namawia mnie na powrót na patologię i pod kroplówkę. A nie mam jeszcze
      rozwarcia!! Liczę się z tym, że jeśli nie będę leżeć to pomimo przyjmowania
      fenoterolu, relanium i papaweryny mogę mić rozwarcie równie szybko jak Ty.
      Ale pamiętam też, że z rozwarciem przeleżałam jeszcze w III trymestrze kilka
      ładnych tygodni: zasada: leżenie i fenoterol! Gdy będziesz odczuwać choćby
      lekkie bóle biorąc fenoterol w tabletkach, nie zastanawiaj się i zmykaj na
      patologię pod kroplówkę: to uratuje życie Twojemu dziecku i na pewno przedłuży
      ciążę.
      pozdrawiam serdecznie!
      Perissa, 21 t.c., synek
      27.02.2004 poronienie (9 t.c.)
      Syn Adaś, ur. 26.12.2001 (54cm, waga 2700)
      • perissa Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 02.10.04, 18:41
        A jeśli chodzi o szew okrężny lub krążek - są tu na forum dziewczyny, które
        mają założone te "specjały" - myślę, że się odezwą. Słuszna uwaga - być może w
        Twoim przypadku jedno z tych rozwiązań byłoby wskazane.
        • agatha_mama Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 02.10.04, 22:29
          Witaj, czytam ten list od Ciebie i wierzyć mi się nie chce jak można wytrzymać
          tyle tygodni w łóżku, ja po 3 mam już serdecznie dosyć i wiesz co, myślę, że w
          tym Gdańsku macie o 100 % lepszą opiekę jak my w Ustce, bo może nie doszłoby do
          tego rozwarcia gdyby lekarze w szpitalu 2 tyg. temu potraktowali na serio moje
          cierpienia i już wtedy dali mi jakąś kroplówkę, mam o to do ich żal, że
          wypisali mnie do domu w takim stanie, bez żadnych leków i ostrzeżeń. Dopiero
          dziś wrócił z urlopu mój lekarz prowadzący i od razu zabrał się fachowo do
          roboty robiąc mi to dopochwowe USG, przez badanie nie można było stwierdzić
          tego rozwarcia ponieważ szyjka otwiera mi się od góry, od strony główki
          maluszka, mój synek postanowił się obrócić główką w dół już 2 tyg. temu i tak
          się nią wciska, że narobil kłopotu.
          Mam w domu juz 2 córeczki( ur. starsza w 36tc, a mlodsza w 35tc ), mój mąż
          marzył o synku...
          nie mogę juz dłużej siedieć, bo zaczyna się ciągnięcie brzucha w dół!!!
          Strasznie się boję. Życzę Ci i maluszkowi dużo wytrzymałości i szczęśliwego
          rozwiązaniaa.
          • madziulec Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 03.10.04, 09:27
            Ja w 25 mialam rozwarcie na 2-3 cm ;-( Donosilam, urodzilam w 37. Powiem tak -
            nie mialam ani zaszytej szyjki ani krazka (ze wzgledu na bakterie czy cosik),
            ale.. ostatnie 2 misesiace plackiem, w tym jeden w szpitalu, bo troche nie
            posluchalam lekarza, ze mam sie oszczedzac.
            To lezenie plackiem tez nie jest najlepsze, ale jesli lekarz Ci tak powie -
            mysle, ze warto wytrzymac.
            Jedna jest pozytyuwna strona - szybko potem rodzisz, ja z usmiechem na ustach
            weszlam na porodowke z rozwarciem 6 cm wink Porod trwal 1,5 h wink))
            • agatha_mama Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 03.10.04, 18:34
              Bardzo mnie pocieszyłaś, dziękuję Ci za te słowa otuchy, aż mi się lżej zrobilo
              na sercu, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję!!!!!
              • bei :):):):) 03.10.04, 21:13
                Pewnie że MASZ!!!!!!!!!!!!! Ja mialam je od 16 tc- w poprzedniej ciaży- szwy
                spadały.....krwawiłam, plamiłam...odpłynęły mi wody....mialam skurcze...i
                donosiłam- tzn DOLEŻAŁAM!

                Ale musiszlezeć...i brac farmakologięsmile
                Powodzenia- i nie dziękuj- by nie zapeszacsmilesmile

                Pozdrowionka
                • madziulec Re: :):):):) 03.10.04, 21:20
                  No wlasnie.. Przyznam, ze od.. cholera nie pamietam od kiedy.. ale od grudnia
                  bralam fenoterol i isoptin (w ciazy od sierpnia). Potem drobne krwawienie i
                  szpital w styczniu - 5 dokladnie i wtedy stwierdzono na ile jest szyjka rozwarta.
                  Potem znow polegiwalam. Ale troche olewalam to co mowil mi lekarz i w polowie
                  lutego znow trafilam do szpitala, nadal na isoptinie i fenoterolu.
                  Urodzilam 2 kwietnia (wg terminu mial byc 23).
                  Posluchaj lekarza - jesli mowi lez, nie wstawaj, a w kazdym razie ogranicz to do
                  minimum, znajdz osobe, ktora bedzi emogla szykowac Ci posilki (ja sie
                  przenioslam po "ostatnim" szpitalu do rodzicow i ich wykorzystalam, bo robili
                  dokladnei wszystko, a ja tylko lezalam). Postaraj sie naprawde wypoczywac,
                  zadnego przemeczania sie i wierz mi, bedzi edobrze.
                  Napewno wink
                  Trzymam kciuki wink))
                  • agunia16 Re: :):):):) 19.10.04, 09:55
                    Dziewczyny moze mi pomozecie .Piszecie o rozwarciu a ja mam ponoc skruona
                    szyjke napisali ps 1 pkt czy to oznacza rozwarcie czy skrucenie i czy mozna
                    przy tym sie kochac pozatym twrdnieje mi brzuch
                    • marzek2 Re: :):):):) 19.10.04, 10:07
                      Skrócona szyja to nie to samo co rozwierająca się. Może być tak, że szyjka się
                      skraca (to jest w sumie normalne ale po 20 t.c.), ale jej ujście jest zamknięte
                      i nie ma dużego niebezpieczeństwa. Mnie na usg połówkowym ok 22 t.c. lekarz
                      powiedział, że szyjka się skróciła, ale i tak ma 3 cm, więc jest ok. Ginekolog
                      na każdej wizycie mówi, że szyjka jest zamknięta więc nie ma powodów do obaw.
                      Jeśli chodzi o seks, to raczej delikatnie i przedsionkowo, nie za głęboko.
                      Twardnienia brzucha - cóż chyba przydałaby Ci się decyzja lekarza, nie piszesz w
                      którym tygodniu ciąży jesteś, jak często i w jaki sposób twardnieje Ci brzuch.
                      Na pewno nie zaszkodzi Ci branie magnezu, w postaci Asparginu albo preparatu
                      MagneB6.
                      • agunia16 Re: :):):):) 19.10.04, 10:31
                        Dzieki.Jestem w 23 tc brzuch twrdnial od 22 tc co 4 czasem 5 godzin bardziej
                        sie napinal jak balon ale bez buli i krwawienia .Gdy wychodzilam ze szpitala
                        napinal sie 2 razy dziennie a lekarz nic na to nie powiedzial.A nie wiesz co
                        znaczy ten 1 pkt przy skrucie ps?Dziwne jest to ze moj lekarz w tym samym dniu
                        w ktorym skierowal mnie do szpitala napisal ps-0.Wiec moze ja mam szyjke caly
                        czas taka krutka.Wizyta za 2 tyg ale nie mowil ze szyjka jest skrucona.W
                        szpitalu bralam nospe i magnez a w domu nie kazali mi brac nic oprucz
                        witamin.dziekuje za pomoc.Pozdrawiam
                        • aga30 Re: :):):):) 20.10.04, 02:55
                          Mialam w czasie ciazy te sme problemy. Najpierw bralam luteine, pozniej
                          duphaston, a na koncu fenoterol. Lekarz zabronil mi uprawiac seks juz na samym
                          poczatku ciazy, ale stwierdzilismy, ze jak tak troszeczke i delikatnie to nic
                          sie nie stanie, i nie wiem czy dlatego ale w 3 m-cu mialam 1,5 rozwarcia.
                          Pozniej zalozyli mi szew i bylam zadowolona. Podobno trzeba uwazac zeby nie
                          zerwal sie, ale czulam sie bradzo dobrze. Lekarz radzil tez mi zebym pod tylnie
                          nogi lozka cos podlozyla tak zeby wszsystko "schodzilo mi" w kierunku glowy,
                          wtedy macica tak nie naciska na szyjke czy cos takiego.
                          Agnieszka
    • agatha_mama Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 22.10.04, 22:15
      Hej, hej, chciałam Wam powiedzieć, że jestem już w 28 tyg, kolejne 3 tyg. za
      mną, staram się dużo leżeć, ale przy moich diabełkach to raczej trudne!!! Biorę
      co 4 godz. Fenoterol, skurcze mam przynajmniej 2 na godzinę i to porządne na
      KTG dochodziły do 70 !!! Jeśli dlużej stoje na nogach, chodzę i sprzątam to
      strasznie boli mnie dół brzucha i ciągnie do dołu!!! Jeśli chodzi o seks, to
      jestem jak bomba zegarowa, straszną mam ochotę, ale ograniczam się 1 razu w
      miesiącu i to tak delikatnie, koszmar !!!!!! A mnie się tak chce....

      Buziaki, wszystko bedzie dobrze dziewczyny-teraz mam wlaśnie takie
      nastawienie!!!
      • madziulec Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 25.10.04, 12:10
        CZY JA DOBRZE PRZECZYTALAM?? SPRZATASZ????? Ja wszystko rozumiem, ale czy
        naprawd enie ma nikogo, kto moglby to zrobic za Ciebie?? Czy nie sadzisz, ze
        dziecko to wazniejsza sprawa??
        U nas seksu nie bylo przez zdaje sie, ze 3 miesiace, bo niestey nie wolno.
        Chcice mialam przestraszna, ale skoro nie wolno to nie wolno, wiec nie ma, ze
        delikatnie, ze cos tam.. Delikatnie to jeze...
        Ale skoro sama chcesz to sorki, ze tak powiem, ale mozesz sie obrazic na mnie,
        nie jestes zbyt madra.
        Przepraszam za te ostre slowa.
      • mgg1 Re: rozwarcie na 1cm, 25tc, czy mam szansę donosi 25.10.04, 14:52
        agatha_mama napisała:

        > Hej, hej, chciałam Wam powiedzieć, że jestem już w 28 tyg, kolejne 3 tyg. za
        > mną, staram się dużo leżeć, ale przy moich diabełkach to raczej trudne!!!
        Biorę
        >
        > co 4 godz. Fenoterol, skurcze mam przynajmniej 2 na godzinę i to porządne na
        > KTG dochodziły do 70 !!! Jeśli dlużej stoje na nogach, chodzę i sprzątam to
        > strasznie boli mnie dół brzucha i ciągnie do dołu!!! Jeśli chodzi o seks, to
        > jestem jak bomba zegarowa, straszną mam ochotę, ale ograniczam się 1 razu w
        > miesiącu i to tak delikatnie, koszmar !!!!!! A mnie się tak chce....
        >
        > Buziaki, wszystko bedzie dobrze dziewczyny-teraz mam wlaśnie takie
        > nastawienie!!!
        ja mam podobna sytuacje od 16 pazdziernika, pomimo zakazu az do 29 listopada
        (nastepna wizyta u gin) i nakazu lezenia - pozwolilismy sobie na "rozkosze" i
        znow ostre bole od wczoraj, kolekna nocka nie przespana, a ja znow
        truchleje...a wizyta dopiero w piatek...ostrzegam cie!!!!! zrob to dla
        dziecinki, ja juz nie bede ryzykowac bez zgody lekarza...teraz leze i ogladam
        co minute bielizne, nie moge siedziec, chodzic...
        w sobote glupia tez sprzatalam, bo ....mieli przyjsc goscie...koniec glupoty!!!
        teraz liczy sie tylko dzidzius...nie mialam na szczescie akcji porodowej, ani
        rozwarcia...ale nie pozwole teraz, zeby do tego doszlo!!!
        prosze opamietaj sie agatko i trudno....ja tez chce zwariowac..i to byla moja
        wina, moj maz bardziej rozsadnie do tego podchodzil
        dzis boli mnie dokladnie wszystko...niewiem czy dotrwam do piatku
        • bkoniecz Pytanie o seks 25.10.04, 15:26
          No wlasnie - mam pytanie o "te" sprawy, moze ktoś będzie wiedział lepiej...

          Wiem, że przy krotkiej szyjce i zalożonym pessarium nie można uprawiac seksu.
          Ale jak wiekszosci ciezarnych mam w oczach "Posłankę Beger" i tez by mi sie
          chcialo, dlatego moje pytanie czy można np. uprawiac petting. Bo ja zalożyłam,
          że bezpieczniej jest nie robic zupelnie nic.
          Tylko, ze to nie jest fajnesad(((
          • madziulec Re: Pytanie o seks 25.10.04, 15:59
            Oczywiscie jak napisalas bezpieczniej jest nie robic nic. ja sobie zadalam
            pytanie o hierarchie waznosci i juz jakos potem niby sie chcialo, ale....
            Dziecko bylo wanziejsze i nie chcialam trafiac wiecej do szpitala ;-(((((((((
            Miesiac mi wystarczyl lezenia.....
            • bkoniecz Re: Pytanie o seks 25.10.04, 16:04
              Bede wiec odpowiedzialna (jak do tej pory) i sfrustrowana (bardziej niz do tej
              pory)smile))
            • agnesm1 Re: Pytanie o seks 25.10.04, 16:08
              Sasiadka mnie kiedys uswiadomila, ze same skurcze !!! sa juz przeciwskazaniem
              do sexu... nie mowiac juz o rozwarciu... moj lekarz jak przeszly mi skurcze to
              zgodzil sie ale na przytulanko kontrolowane przeze mnie...tzn . ja na gorze...
              ale z powodu infekcji itp. juz od dawna nie bylo szans na realizacje...

              dodam jeszcze jedno, ze nawet bez przytulanka jesli ma sie orgazm macica
              przynajmniej moja zaczyna szalec - brzuch robi sie twardy itp.
              wiec lepiej przemyslec sprawe i wstrzymac sie dla dobra dziecka...

              Agnesm i 25tyg. Dominik w brzuszku
              • mgg1 swiete slowa - dokladnie tak! 25.10.04, 16:30
                agnesm1 napisała:

                > Sasiadka mnie kiedys uswiadomila, ze same skurcze !!! sa juz przeciwskazaniem
                > do sexu... nie mowiac juz o rozwarciu... moj lekarz jak przeszly mi skurcze
                to
                > zgodzil sie ale na przytulanko kontrolowane przeze mnie...tzn . ja na gorze...
                > ale z powodu infekcji itp. juz od dawna nie bylo szans na realizacje...
                >
                > dodam jeszcze jedno, ze nawet bez przytulanka jesli ma sie orgazm macica
                > przynajmniej moja zaczyna szalec - brzuch robi sie twardy itp.
                > wiec lepiej przemyslec sprawe i wstrzymac sie dla dobra dziecka...
                >
                > Agnesm i 25tyg. Dominik w brzuszku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka