mgg1
18.10.04, 19:16
od kilku dni bole brzucha( w dole), jak tylko zaczynam chodzic...w sobote
pojechalismy z mezem do szpitala, akcji porodowej na szczescie nie bylo, ale
dzidzia parla na dol, szyjka zamknieta.................
pojechalismy do domu, poniewaz noc spedzona w szpitalu przypuszczalnie nic by
nam nie przyniosla....lezenie...nasluchiwanie przez cala noc (na 4 rece) i
bole, pojawiajace sie cyklicznie...lekarz szpitalny powiedzial, ze jesli do
niedzieli nie bedzie poprawy- mam przyjechac - Z TORBA!!!!
znow noc na 4 rece, az do poniedzialku rano - i natychmiast do ginki
zalecenie lezenie plackiem przez najblizsze dwa tygodnie, wstawanie tylko do
toalety!tak bardzo sie boje!!!!!!!!!
nie moge zakaszlec, nie moge kichnac...szyjka moze sie otworzyc....
o Bosze....moj malenki Tuptus juz nie chce tu u mamy byc ...dlaczegoooo?