Dodaj do ulubionych

wyladowalam w szpitalu

18.10.04, 19:16
od kilku dni bole brzucha( w dole), jak tylko zaczynam chodzic...w sobote
pojechalismy z mezem do szpitala, akcji porodowej na szczescie nie bylo, ale
dzidzia parla na dol, szyjka zamknieta.................
pojechalismy do domu, poniewaz noc spedzona w szpitalu przypuszczalnie nic by
nam nie przyniosla....lezenie...nasluchiwanie przez cala noc (na 4 rece) i
bole, pojawiajace sie cyklicznie...lekarz szpitalny powiedzial, ze jesli do
niedzieli nie bedzie poprawy- mam przyjechac - Z TORBA!!!!
znow noc na 4 rece, az do poniedzialku rano - i natychmiast do ginki
zalecenie lezenie plackiem przez najblizsze dwa tygodnie, wstawanie tylko do
toalety!tak bardzo sie boje!!!!!!!!!
nie moge zakaszlec, nie moge kichnac...szyjka moze sie otworzyc....
o Bosze....moj malenki Tuptus juz nie chce tu u mamy byc ...dlaczegoooo?
Obserwuj wątek
    • mgg1 ....18 tydzien...... 18.10.04, 19:17
      pozdrawiam was wszystkie serdecznie i ciesze sie na wszystkie zdrowe mamy i ich
      maluchy
      • bei Re: ....18 tydzien...... 18.10.04, 19:35
        Gosiaczku.....
        więc słuchaj sie gina...leż, leż, leż...
        mam nadzieję, że Twój Tuptuś- chce wyrównac do forumowego rodzeństwa i zaczyna
        pokazywać i zaczyna sowje harce- by Mamusie troszke postraszyc....
        Pozwól mu teraz być WAŻNYM...ba janważniejszym Tuptusiem na świecie- i wsłuchuj
        sie w jego humorki....
        dbaj o sibie..oszczędzaj sie....i będzie dobrze...
        jesteś monitorowana u gina- więc będziecie razem pilnować bezpieczeństwa
        Twojego Skarbusia Tuptusiasmile

        Jesteś teraz drogocennym opakowaniemsmile Gosieńko....
        myśle o Was cieplutko..pamiętaj...że już niedługo- i jak sie wykurujesz- to
        odwiedzisz Kraków....i MNIE!!!!!!!!!!
        Pozdrowionkasmile
        • mgg1 Bei`u kochany 18.10.04, 19:47
          brzuch mam twardy jak kamien

          ...miotam sie miedzy nadzieja a zwatpieniem...
          ! i obiecalam sobie : nie bede innym dawac zadnych rad !
          wiem, ze Tobie niechcacy tez moglam napedzic stracha, bo ja juz nie potrafie
          racjonalnie myslec!....
          jestem przerazona i musze trzymac sie od was z daleka innaczej bede zasiewac
          ziarno zwatpienia!!!!!!!
          • mgg1 wracam do lozka 18.10.04, 20:02
            dobrej nocy
            • bei :):)mgg mgg mgg:) 18.10.04, 23:03
              przecież- to naturalne- gdybyś była inna- to wątpilabym- czy jestes w ciążysmile
              Rozmowa- polega właśnie na wypowiadaniu swojego zdania....
              a przecież nie mozna być w 100 procentach opanowaną sztuczną istotką....to
              emocje....
              gosiu....ja wiem, że chcesz jak najlepiej....i pamiętaj- co jedna głowa więcej-
              to jedna głowa więcejsmile
              Miłej nocki......spokojnych snówsmile
              • mgg1 Dzien dobry Bei 19.10.04, 10:57
                wstalam trzymajac asie za brzuch, tak chyba juz zostanie.....dlugo
                boli...i twardy....
                napisalam "wolanie o pomoc do Perii, ona jak widze miala podobnie, tylko troche
                pozniej...wyczytalam w jej postach, ze szyjka moze otworzyc sie w ciagu 5 min
                na tym etapie ciazy?!!!!ona brala leki i byla pod opieka!
                mnie przepisali tylko magnez 150mg 3xdziennie i srodek p/bolowy, ktory i tak
                nie dziala,
                dzisiejsza noc znow w bolach ...powiedz jak dlugo mam tak lezec i czekac, kiedy
                musi byc poprawa?czy nie powinnam zostac w szpitalu? tu w domu sama nie mam
                zadnych szans, maz moze przyjechac dopiero za ok godzine, potem poterzebujemy
                jeszcze 30 min, aby dojechac do szpitala....ehhh nie chce nawet myslec...ja
                oszaleje....a co bedzie jak szyjka sie otworzy, a ja nieswiadoma niczego bede
                tak sobie....w domu?czy zaczne natychmiast wtedy krwawic? ale przeciez, to juz
                bedzie za pozno!!!!!!
                Bei`u pomoz mi, wiem, ze znow cos madrego poradzisz
                caluje Was RODZINE ANIOLOW mocno G.

                • bei Mgg..... 19.10.04, 12:30
                  Mi już tak zostało- że brzuch mam kamienny- i to gin zwrócil mi uwagę, że mam
                  twardy bardzo pomiedzy skurczami- a co dopiero- gdy sie napina...
                  Podejrzewam, że u Ciebie będzie jeszcze twardszy- bo u mnie było nie było to
                  trzecia ciąża- więc już mięsien macicy, mięsnie brzuszka powinny być nieźle
                  porozciągane- a tu- trzymają zwięźle...twardosc brzuszka- to też ilosć AFI a
                  wielkosć Tuptusia...
                  u mnie Artuś ma mało miejsca- więc byle jego ruch będzie prowokował macicę do
                  obkurczania..
                  Gosieńko....
                  napychaj się magnesem- jak Ci kazano, nie zbieraj dużo moczu- bo pełny pęcherz
                  prowokuje macice do obkurczania się...i lez...
                  Nie mysl o tym- że szyjka szybko może sie rozewrzeć- na pewno poczułabyś
                  wówczas sie inaczej...
                  Perii machorą czynnosć skurczową już od dawna...wówczas jest tak, że
                  przyjmujemy coraz większe ilości leków- bo organizm przyzwyczaja się i trzeba
                  go trzymać w ryzach coraz większą ilościa silnych farmaceutyków...
                  U Ciebie dolegliwości dopiero sie pojawiły.....i niestety- wiem- że sters je
                  może mocno zaostrzać...ja jak sie tylko troszke stresuję- to zaraz mam kamien w
                  brzuchu....
                  brzuch kamieniej też po wstaniu z łóżka....wstaje- robie kilka kroków- i
                  piłeczka...no i najdziwniejsze jest to- że w czasie dugiego wypoczynku- też
                  kamieniej...ileż to razy w nocy sie stawia...
                  masz nospe i magnes... na razie- ale jak Ci nie będzie pomagać- to jedx do
                  lekarza....albo do domu wołaj..
                  ja na magnes wcale nie szłam- pakowano mi kroplówki z szpitalu- i nic- byłam
                  tylko coraz twardsza po tym mg.....a wszyscy ginowie przepisuja magnes, wszyscy
                  go radzą- ja mam ciagle jego niedobory- pewnie nie wchłania się- taki mama
                  metabolizm...

                  W ciaży często słyszymy- JUŻ TAKA PANI URODA!
                  Moze i Ty Gosiu będziesz skazana na twardy brzuszek...do końca ciąży?
                  wiem- jak to jest- SAMA w domu....Moi sąsiedzi też w pracy- dom od domu
                  kawałeksmile....zostaje telefon i internet- Anioł często lata po świecie...
                  Masz telefon- to wystarczy...nabij sobie już w słuchawke nr do szpitala, do
                  swojego gina, do przychodni... to psychiczny komfort...
                  Poproś gina o zmianę srodków p.bólowych...o silniejszy p.rozkurczowy..
                  może pojedź do niego- by upewnić sie- to dla Ciebie nowa sytuacja....powiem Ci-
                  trzymanie brzuszka zostanie- nawet jak już nie będzies czuła bólu...nie rób
                  szybkich kroków- u mnie przy drugim szybkim- juz mam kamien...nie schylaj sie-
                  bo to to samo- kucasz- wstajesz- i kamien...Teraz to już ciężki reżim Cie czeka-
                  ale przecież jestesmy tu dla Ciebie przykładem- że na tym polega ta walka....
                  Gosiu.....
                  jestes rozsadną dziewczyną...mądrą i dzielną- a panika- jest wskazana- bo
                  wsłuchując się w siebie i panikując- stawiasz sie u gina- więc niczego nie
                  przeoczysz...
                  Wiem, że łatwo ulegasz stersom- i nie powiem Ci- nie denerwuj sie- bo to jakbym
                  sobie mówiła- takie jestesmy- minie kilka dni- i przyzwyczisz sie troszkę do
                  nowej sytuacji- a panika będzie wracać...
                  Pozdrawiam....poleguj...włącz tv....poczytaj...pośpij....moze uruchom sobie
                  jakąs robótkę - druty- lub (?) Ja w pierwszej ciazy haftowałam wyprawkę....w
                  drugiej robiłam na drutach...teraz rysujęsmile....
                  Papasmile
                  • misiabella Re: Mgg..... 19.10.04, 14:50
                    A może jednak pojechałabyś do szpitala?Choćby na kilkudniową
                    obserwację.Myślę,że nerwy w domu Cię zjedzą,a to nie wpływa dobrze na ciążę.Ja
                    miałam takie bóle jak na miesiączkę i twardnienia brzucha,poleżałam parę dni i
                    trochę się uspokoiło,a w każdym razie nie boli.W szpitalu sprawdzą jakie leki
                    na Ciebie działają,może dobiorą Ci je lepiej niż Twój lekarz.
                    Ja bym Ci radziła zgłosić się na obserwację,góra na tydzień,zrobią Ci
                    badania,upewnią się,czy to nie jest nic groźnego.Trochę dziwne,że dostałaś
                    tylko takie leki od gina.Myślę,że powinnaś dostać coś innego,tym bardziej,że Ci
                    nie mija.Pozdrawiam serdecznie,trzymaj się!
    • toledo_2004 Re: wyladowalam w szpitalu 20.10.04, 00:19
      Ja juz jestem mama 4 i 1/2 miesiecznego Piotrusia, ale moja ciaza byla
      zagrozona juz od 10 tygodnia, wiec wiem, co przezywasz. Moze jednak powinnas
      polezec troche w szpitalu? Czy zrobiono Ci USG i sprawdzono, czy z Malenstwem
      wszystko w porzadku? Czy przyjmujesz duphaston, no-spe itd.? Jesli nie -
      porozmwiaj o tym z lekarzem. Od 20-tego ktoregos tygodnia podaje sie w ciazy
      zagrozonej fenoterol. Niektorzy lekarze odchodza wprawdzie od jego stosowania,
      ale w moim przypadku fenoterol utrzymal mi ciaze do 35 tygodnia. Po odstawieniu
      fenoterolu akcja porodowa wystapila po 3 dniach :o)
      W szpitalu pewno podaliby Ci kroplowki na podtrzymanie - zawsze to bardziej
      skuteczne niz tabletka. No i lez koniecznie i nie stresuj sie. Czytaj
      Chmielewska, sluchaj spokojnej muzyki, a zobaczysz, ze donosisz te ciaze.

      Pozdrawiam cieplo

      Bogusia
    • mgg1 Bei`u i wszystkie moje forumowe przyjaciolki 20.10.04, 10:07
      w jesiennej szarosci swej SWIAT nagle zmienil oblicze
      dzis wydaje mi sie znow piekny
      brzuszek mnie przestal bolec, choc pozostal twardy
      najwazniejsze, ze moge juz wstac , chyba jest coraz lepiej
      jestem spokojniejsza, ale leze plackiem dalej - minimum do konca tego tygodnia
      niewiem, czy powinnam wpadac w euforie, ale to dla mnie ogromna laska...
      Beíù jestes wlasciwa osoba na wlasciwym miejscu, mam na mysli Twoja range na
      forum, mysle teraz o Twoich doswiadczeniach i jestem taka malutka przy Tobie,
      tak wiele ucierpialas i cierpisz do dzis, a wiare swa potrafisz nadal przenosic
      na innych....
      Moje Kochane
      tak dobrze, ze jestescie....
      • mgg1 Re: Bei`u i wszystkie moje forumowe przyjaciolki 20.10.04, 10:34
        zaczyna dokuczac mi kregoslup
        mam skolioze, ale to teraz tak malo wazne
        scierpie wszystko...moj malenki Tuptusiu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka