Dodaj do ulubionych

zaśniad groniasty

    • matylda.fm Re: zaśniad groniasty 22.06.05, 15:24
      8 czerwca miałam zabieg -ciaża obumarła.
      Lekarz po zabiegu powiedział mu że to co wyciągał ze mnie średnio mu się
      podobało i że wysłał do badania z adnotacja żeby wykluczyć zaśniad( chyba
      częściowy bo przez jakiś czas dzidzia się rozwijała, nawet było mi dane
      popatrzec na bijace serduszko)
      Wynik brzmiał :brak pewnych wykładników morfologicznych zasniadu. decyduje
      poziom bHCG.
      Czytając wasze posty widze ,że miałyscie pierwsze badanie juz w dzień zabiegu
      lub 2 tyg po nim więc ciężko mi odnieść moje wartości i spadek bety.
      Co o tym sądzicie?
      1.Brak potwierdzenia w hist-pat
      2. 9 dni po zabiegu 1150 ( mój pierwszy test ciążowy z 5 tc był wyższy bo 1577,
      nie wiem jaki był poziom w dniu zabiegu. Na USG nie było nic zaśniadowego więc
      lekarz nawet nie zlecał dopiero po zabiegu nabrał podejrzeń)
      3.3 dni później(12 dni od zabiegu) już 578
      jutro idę znów pobrać krew (to bedzie 3 dni od ostatniego oznaczenia a dziś
      mijają 2 tygodnie od zabiegu wykonanego ostatniego dnia pierwszego trymestru:-
      ( )
      I co Wy na to?
      • matylda.fm Re: zaśniad groniasty 22.06.05, 15:41
        dodam ,że na jajnikach żadnych torbieli nie stwierdza się.
        Lekarz zrobił mi usg, na którym nie widac żadnych pozostałości po
        łyżeczkowaniu. Było jedynie troszeczke krwi, która nie odpłynęła. kazał porobić
        w domu brzuszki i już się tej krwi pozbyłam.
    • majuta IZA/TERENIA 23.06.05, 16:41
      Napisałam Ci na priva. I raz jeszcze proszę o wyrozumiałość. Mam nadzieje, ze
      lepiej. Bardzo sie przejełam i Tobą, i tym ,ze nie zagladałam do skrzynki. daj
      znać!!!!!Kasia
      • padlinka24 dziewczyny 27.06.05, 14:42
        piszcie co u was, jakos malo ostatnio sie odzywacie.... Kasia, jak tam
        dzidziuś? wszystko ok??
        • paka25_k Re: dziewczyny 28.06.05, 12:19
          DZIĘKUJE Z DZIDZIUSIEM WSZYSTKO DOBRZE! WIDZIALAM JUZ NA USG MAŁEGO BRZDACA
          MACHAL NAM NÓZKAMI I RACZKAMI!!! FAJNIUTKI.SIEDZE SOBIE W DOMKU I POLEGUJE ALE
          CZUJE SIE LEPIEJ. ZASNIADU NIE MA ,LEKARZ POWIEDZIAŁ ZE JESZCZE MOZE SIE
          POJAWIĆ ALE CZYM STARSZA CIAZA TYM MNIEJSZE PRAWDOPODOBIENSTWO WIEC STARAM SIE
          WOGOLE O TYM NIE MYSLEĆ.JESTEM TAKA SZCZESLIWA.ZA DWA TYG ZNÓW IDE NA USG I
          BEDE MIAŁA NAGRANE BADANIE NA CD.CUDOWNIE.POZDRAWIAM WAS GORACO I ZYCZE
          WSZYSTKIEGO DOBREGO.MYSLE O WAS CIAGLE! KASIA ( 11 TYG.)
          • ewa008 Zapytanie 01.07.05, 12:03
            Kasia bardzo sie ciesze że z Twoja ciaża wszystko ok.jak czekam z utęsknieniem
            kiedy bede mogla miec dzidziusia jeszcze 2 miesiace i minie pol roku od spadku
            Bhcg a juz minelo pol roku od zabiegu.
            Zmienilam lekarza jak mi zreszta poradzil doktór Pietrzak przez telefon no ale
            tu na północyi tak nie manikogo milego i kompetentnego.
            Ostatnio lekarz troche mnie zaniepokoił poniewaz moje Bhcg wzroslo o 0,1 - 0,15
            (w jednym mam napisane poniżej 0,1 a w drugim 0,196) powiedzial ze moze sie
            cos dziac a moze to dlatego ze badanie bylo robione w innym laboratorium. co
            ciekawe w jednym laboratorium kza mi przychodzic na czczo a w innym szpitalnym
            nie- czy myslicie ze to ma jakies znaczenie jak robicie badanie? na czczo?
            Jezeli Bhcg jest ponizej normy to moze naturalnie sie wacha w organiźmie
            zapytalam czy mam sie martwic powiedzial ze za miesiac zrobic w tym samym
            laboratorium i ze mi zrobi płatnie colonoskopie czy cos takiego prywatnie na
            wykrywanie raka no coz trudno mi sie z nim dogadac i wszystko proponuje
            prywatnie, ale ma dobry sprzęt.. Kaśka - majuta u ciebie chyba bylo zero i
            wzrastalo troszke dlaczego wiesz?
            • paka25_k Re: Zapytanie 02.07.05, 16:53
              ewa moje bhcg nigdy nie wynosiło 0 ,najmniejsze to 2, ale norma jest do
              4.badanie zawsze robiłam po sniadaniu nigdy nie musiałam byc na czczo.w pewnym
              momencie podniosło sie z 2 do 10 ale to nic nie zmieniło normalnie musiałam
              zrobic badanie za tydzien i spadło do 2.nie mam pojecia czym to było
              spowodowane.pozdrawiam! kasia
              • majuta Re: Zapytanie 03.07.05, 21:44
                Cześć, Dziewczynki. Ja właśnie odsypiam Paryż i jestem nieaktywna zupełnie.
                Obudziłam się dla Was. Norma u mnie w laboratorium jest do 5, a nawet jak jest
                6, mam się nie przejmować. Nie wiem, czemu jest wiecej niz 0, ale jakoś mnie to
                nie zainteresowało, skoro uznali, ze jest ok. W ogóle zapomniałam, ze coś mi
                kiedys dolegało i nie myślę o tym wcale. Teraz mam wakacje, na koniec lipca
                slub - hi, hi - w tym wieku. I brdziej mnie interesuje moja kiecka niz jakieś
                hcg. I tak dopiero w lutym będzie mi wolno zacząć myśleć, więc teraz tylko
                trening winkTrzymajcie się ciepło, bo jak przyjdą te deszcze, które mnie goniły w
                Belgii i Niemczech, to będzie ZIMNO!!!!!!! Pa.
                • padlinka24 mam dola troche 08.07.05, 17:20
                  oj, dziewuszyska, tak liczylam ze dr.pietrzak pozwoli mi wczesniej zajsc w
                  ciaze a tu nie... czekam do wiosny az....buuuuuuuuu
                  nastawilam sie, serio... i taki zawod.. a , i powiedzial ze usg nie potrzeba mi
                  robic, ale w koncu zbadal mnie gin. (pierwszy raz) i nawet piersi ("cycuszki
                  pokaz kochanie")
                  eh, moze i dobrze... a wynik dzis mialam <2.
                  smutnoooo mi...
    • kawiol5 Re: zaśniad groniasty 09.07.05, 08:48

      • paka25_k do kawiol5 09.07.05, 13:49
        • paka25_k Re: do kawiol5 09.07.05, 13:57
          PRZEDE WSZYSTKIM ZAPOMNIJ O TYM! NIE MYSL! ANI O ZASNIADZIE ANI O KOLEJNEJ
          CIAZY! JA PODESZŁAM DO TEGO ZUPEŁNIE SWOBODNIE I ZASZŁAM BARDZO SZYBKO ( NAWET
          TROCHE NA MNIE KRZYCZELI NIEKTÓRZY LEKARZE) -NIE MIERZYŁAM TEMP ANI NIE
          LICZYŁAM DNI PŁODNYCH ,NAWET NIE ROBIŁAM ZADNYCH DODATKOWYCH BADAN- TYLKO BHCG
          I NIC POZA TYM. NIE KOCHALISMY SIE NA ZAWOŁANIE BO SA DNI PŁODNE- WSZYSTKO
          ODBYWAŁO SIE SPONTANICZNIE ,NO I ZASZŁAM BARDZO SZYBKO W " NIEPŁODNE DNI".
          MYSLĘ ZE NAJGORZEJ MAJĄ TE DZIEWCZYNY KTÓRE ZA BARDZO SIE PRZEJMUJA I
          WYCZYNIAJA CUDA- TEMP, ŚLUZ, SEX W OKRESLONYCH DNIACH- TO BEZ SENSU!!!
          WYLUZUJ! WIEM ZE ŁATWO MÓWIC ALE JA NAPRAWDE STARAŁAM SIE MYSLEC POZYTYWNIE-
          TERAZ JESTEM W 13 TYG CIAZY I TEZ SIE OBAWIAM ALE NIE DOPUSZCZAM ZŁEGO I TYLKO
          TO MNIE RATUJE. NIE MYŚLE ZE MOZE BYC ZLE!!! MA BYC DOBRZE! POZDRAWIAM! ZYCZE
          POWODZENIA I MNIEJ STRESU!!!KASIA
          • padlinka24 Re: do kawiol5 11.07.05, 09:55
            eh, a ja dzisaj juz mam inne podejscie do calej sytuacji...zdalam sobie sprawe,
            ze przeciez tak na pewno bedzie lepiej, moze jeszcze nie rozumimem pewnych
            rzeczy, ale mysle ze nade mna jest Ktos, Kto wszystko doskonale rozumie.
            kurcze, i jesli mamy czekac z nastepna ciaza to w tym jest moze jakis plan? ale
            wyluzowalam tez troche... nawet jak "wpadne" (nie lubie tego okreslenia,
            bbrrrrrrr) nie ma gwarancji ze zasniad sie powtorzy, nie? co najwyzej uslysze
            pare uwag od lekarzy o swojej nieodpowiedzialnosci i takie tam...hehehe a nawet
            jesli by sie powtorzyl...tez trzeba to bedzie przetrwac, nie? Czlowiek jest
            silniejszy niz sie moze wydawac i potrafi zniesc rozne rzeczy, nawt te, ktore
            wydaja sie go zupelnie pzerastac..

            o Boże, co ja taka nawiedzona dzisiaj jestem?!?heheh

            aha, a wiecie ze na karowej urodzily sie w zeszlym tygodniu czworaczki? hehehe
          • mila1003 Re: do paka25_k 15.07.05, 17:20
            Kasiu
            mam pytanie, ile czasu po zaśniadzie zaszłaś w ciążę, bo ja od 3 miesięcy mam
            hcg w normie i myślę, żeby za 3 miesiące zacząć znów próbować. Więc planuję
            odczekać 6 miesięcy od końca zaśniadu a 9 od poronienia.Jak to było u Ciebie?
            Pozdrawiam Wiola
            • paka25_k do mila1003 15.07.05, 21:04
              Cześć Wiola! ja zaszłam bardzo szybko. Ogólnie to w 9 miesiącu po poronieniu a
              W PIERWSZYM MIESIĄCU STARAN. TAK MI SIE UDAŁO!!! Szczerze powiedziawszy to
              pozwolenie mialam pól roku po zabiegu ( bo bhcg szybko mi spadało) ale z
              innych powodów musialam troche to odlozyć. no i juz jestem w 4 miesiacu! Wiola
              zycze Ci duzo szczęscia i powodzenia. POZDRAWIAM KASIA
              • mila1003 Re: do paka25_k 16.07.05, 22:35
                Dziękuję Kasiu za odpowiedź. Ja właśnie odstawiłam pigułki anty i za trzy
                miesiące zaczynam z mężem starania. Tym razem MUSI się udać smile
                Wiola

                • paka25_k do mila1003 17.07.05, 11:12
                  TRZYMAM KCIUKI! BEDZIE DOBRZE! WIOLA TYLKO PROSZE NIE NAKRECAJ SIE I
                  PRZYPADKIEM NIE WARJUJ Z MIERZENIEM TEMPERATURY,OBSERWOWANIEM SLUZU ITP ITD. JA
                  ZASZŁAM W ZUPEŁNIE NIEPŁODNE DNI-NIE MA CO WARIOWAC ( TZN MUSIALY BYC PLODNE HI
                  HI TYLKO MOJE OBLICZENIA MÓWILY ZE TO TE NIEPŁODNE HI HI).POZDRAWIAM.KASIA
              • p_asiek Re: do mila1003 24.08.05, 11:30
                Witam Wszystkich! A właściwie wszystkie! Śledze ten wątek od lutego b.r., od
                czasu kiedy dowiedziałam się że przyczyna mojej straty był zaśniad groniasty
                częściowy. W ubiegłym tygodniu dostałam od mojej pani dr zielone światło na
                zajście w ciąże. Strasznie się boję! Paka25_k będe z Ciebie brać przykład.
                Pozdrawiam!
    • marzenia777 Re: zaśniad groniasty 13.07.05, 14:40
      idę dzisiaj do lekarza po wyrok.... czy jest to ciąża zaśniadowa czy nie.....
      jestem w 7 tc na usg nie było widać zarodka ani bicia serduszka..... czy ktoś
      wie ile powinno wyn osić hcg+B w 7 tc?
      proszę o odpowiedź.
      • matylda.fm Re: zaśniad groniasty 13.07.05, 15:29
        Trzymam kciuki. Może to gorszy sprzęt był albo lekarz się zamyslił i nie
        widział.
        W moim laboratorium na wyniku drukują takie normy:
        Kobiety miesiączkujace<5.3
        po menopauzie<6
        4tc 20-4480
        5tc 270-28700
        6tc 3700-84900
        7tc 9700-120000
        8tc 31100-184000
        9tc 61200-152000
        10tc 22000-143000
        potem powinno spadać.

        JA juz po zabiegu usłyszałam od lekarza że wyglada mu to na zaśniad ( częściowy
        bo widziaąłm i dzidzię i serduszko) strasznie się bałam czekając na wyniki. Na
        szczęście nie było potwierdzenia zaśniadu ( jedynie musze kontrolowac spadek
        betaHCG na wszelki wypadek- ale spada ładnie)

        Trzymam kciuki żebyś dzisiaj dzidzię z serduszkiem zobaczyła!!!
        Daj znać
        • marzenia777 Re: zaśniad groniasty 14.07.05, 09:29
          witaj Matyldo. dziękuję Ci za odpowiedź. ja narazie nic nie wiem.... wynik
          betaHCG wyszedł mi 45 IU/ml więc lekarz się troszkę uspokoił ale.... wynik nie
          jest ponoć dobry bo jak na 7 tc jest za niski. W laboratorium w którym ja
          robiłam badania zakres referencyjny jest inny :
          3-4 tc 0,05-43,0
          5-9 tc 2,5-217,0
          10-13 tc do 230,0
          więc pomimo że chciałaś nie za bardzo mi pomogłaś.....
          wczoraj miałam tylko konsultację z lekarzem a w poniedziałek mam zrobić ponowne
          usg. Mam jeszcze nadzieję żwe wtedy zobaczę i dzidzię i bijące serduszko.
          Pozdrawiam Cię gorąco.
          • padlinka24 Re: zaśniad groniasty 25.07.05, 12:06
            cześć, dziewczynki! co sie nie odzywacie? hehee, pewnie wszystkie na urlopach,
            szczesciary..........Pozdrawiam cieplutko
            • annisko Re: urlopy ??? 25.07.05, 12:23
              padlinka24 napisała:

              > cześć, dziewczynki! co sie nie odzywacie? hehee, pewnie wszystkie na
              urlopach,
              > szczesciary..........Pozdrawiam cieplutko

              Wcale nie na urlopie, wręcz przeciwnie - tyram, ledwo na oczy widzę od tego
              siedzenia przy kompie, o urlopie dawno zapomniałam, a w każde wakacje gdzieś
              wyjeżdzaliśmy, ten rok jakis taki dziwny, ale zleceń nam sypnęło i siedzimy.
              Może we wrześniu...... , o! dziś 25.07. i mija 9 miesięcy od mojego zabiegu,
              ale ten czas pędzi, uwierzcie dziewczyny pędzi jak szalony, zaraz rok minie.
              Pa. Ania
              • baler Re: urlopy ??? 16.08.05, 18:13
                Ale sie dzis naczytalam o tym zaśniadzie. Ryczałam, czytałam znów ryczałam i
                znów czytałam. Wasz watek przeczytałam od samiutkiego poczatku i postanowiłam
                nie martwic sie, rzucic palenie (jak byłam w ciązy to nie paliłam, jak
                poroniłam, to uznałam ze wszystko na nic i znów paliłam. Trwało to kilka godzin
                i znów ryczałam i zapaliłam. A teraz pare słów wyjasnienia - dzis odebralam
                hispat i nawet chwile rozmawiałam ze swoim lekarzem (wizyte mam za tydzien) i
                powiedzial mi sama prawde, ale tak, ze nawet przez chwile nie przyszlo mi do
                glowy zeby sie pomartwic, tzn. Lekarz (L) aaa mola hydatidosa, Ja (J) A co to
                jest?, L: Zwyrodnienie kosmówki. J: A co to znaczy? L: Ze łożysko sie
                nieprawidłowo rozwija, ale wiemy ze to nie wada płodu, czyli nie jest źle (nie
                pisałam wczesniej, ale to moje drugie poronienie, pierwsze bylo w styczniu 6tc,
                teraz 6/8tc i zanim to badanie odebralam to molestowałam swojego lekarza o
                przyczynę, wymieniałam wszystkie najbardziej prawdopodobne i próbowałam wymusic
                potwierdzenie dla jednej z nich i takie tam wiecie jak to jest chce sie
                wiedziec dlaczego ja i juz). Sprawdzimy poziom beta hcg i jak bedzie za wysoki
                to bedziemy sie martwic. Jak przyjdziesz do mnie na wizyte to sobie
                porozmawiamy. Nic sie nie martw, bedzie dobrze, urodzimy w końcu dzidzisia.
                Tylko pomietaj ostroznie przez 6 m-cy nie mozesz zajsc w ciąze. J: czy to przez
                te hormony czy tez mój organizm musi dojsc do ładu (poprzednim razem tez mialam
                zalecaną przerwe półroczną i tym razem przy wypisie ze szpitala lekarka
                powiedziala, ze przez 0,5 roku mam nie zachodzic). l: organizm musi dojsc do
                ładu, przyjdziesz do mnie to porozmawiamy.
                Wróciłam do domu i pierwsze co to na Internet i zaraz wyszukałam tego mola
                dydatidosa i wiecie co sie stało. Na szczescie trafiłam na wasz watek, który na
                szczescie zaczął sie na tyle dawno, ze mogłam zobaczyc jak przebiega cały
                proces. Jak wiecie najbardziej mnie ucieszyła ciąża Kasi chociaz równiez i te
                informacje dotyczace skutecznosci chemii. Faktem jest, ze ciągle sie obawiam,
                ze znajdę się wśród tych 3% kobiet (tak mi sie wydaje ze to było 3% chociaż
                moze chodziło o zaśniad inwazyjny już wszystko mi sie pokićkało), które są
                tym "najzłośliśliwszym" rakiem (tak gdzies przeczytałam, ale tez przeczytałam
                ze i tego raka mozna absolutnie wyleczyc tylko nie wiem czy potem jest szansa
                miec dzieci). Cholera znowu płacze. Dobra kończe bo mamy sie tu pocieszac a nie
                stac mnie teraz na żadne ciepłe słowasad((((((((((((((((((((
                • baler Re: urlopy ??? 16.08.05, 18:22
                  Aaa zapomniałam (to wszystko przez te łzy) zapytać co to oznacza, ze mola
                  hydatidosa jest II stopnia wg Hertiga i Sheldona. jakoś sie nie doszukałam, a
                  na tym watku czytałam, ze dwie z Was (tak mi sie przynajmniej wydaje_) miualy I
                  stopnia wg tej samej skali? Czy wiecie co to oznacza? Domyslam sie, ze im
                  wyzszy stopień tym gorzej, ale ile tych stopni jest?
                  • paka25_k do BALER 17.08.05, 19:22
                    witam Cię gorąco chociaz oczywiscie lepiej zebysmy spotkały sie pod bardziej
                    miłym tematem.Ale to ja-Kasia 18 tydzien ciazy!!! Jak widzisz mozna z tego
                    wyjśc! Tzn. ja dopiero ochłonę jak juz moje maleństwo przyjdzie na swiat ale i
                    tak jestem bardzo szcęsliwa.Wierze ze i Tobi sie uda.Jak widzisz mniej jest
                    tych 'ciezszych' przypadków.Trzeba byc dobrej mysli-ja bylam ,chociaz nie
                    ukrywam ze chwile zwątpienia tez sie zdarzaly.Nie wiem jak jest z tymi
                    stopniami iszczerze mowiac nie wiem jak to bylo w moim przypadku ale wiem ze
                    łagodniejszy jest zaśniad częsciowy.ZYCZE CI POMYSLNOSCI,ZDROWIA I SAMYCH
                    DOBRYCH MYSLI I WYNIKÓW.POZDRAWIAM GORĄCO.KASIA
                    • baler Re: do BALER 18.08.05, 16:55
                      dzieki za ciepłe słowa. Cały czas mam jeszcze huśtawke nastrojów, ale staram
                      się byc dobrej myśli. Życze ci jak najlepiej i mam nadzieję ze to nie jest
                      egoizm (wiesz o co mi chodzi?). Juz nie mogę się doczekac kiedy urodzisz zdrowe
                      maleństwo.
                      Ten mój zaśniad na pewno był cześciowy, bo wcześniej było robione usg, na
                      którym widoczna była czynność serca. Tak wiec pocieszam się, ze mam ten lepszy
                      zaśniad.
                      Mam nadzieję, ze rozwijasz umiejętności robienia na drutach i szalik prawie
                      gotowy.
                      • padlinka24 Re: do BALER 19.08.05, 19:34
                        czesc kochane!!!!!!!

                        mi ostatnio dr Pietrzak popwiedzial, ze moge zachodzic w ciaze juz za 2
                        miesiące!!!zabieg mialam 12 kwietnia... jestem taka szczesliwa!tym bardziej ze
                        wokol mnie same ciaze i porody...
                        oh, Boze!!!!!!!! jak dobrze pojdzie za 2 miesiace bede w
                        ciazy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!hihi

                        zycie jest piekne!!!!!!

                        do BALER:
                        nie martw sie kochana!ja tez wiele lez wylalam, ale to minie! trzeba byc silna!
                        glowa do gory!
                        • jk_edziecko czy te wyniki potwierdzają zaśniad?? 21.08.05, 19:51
                          Hej

                          pomóżcie mi zinterpretowac wyniki hist-pat. Przed zabiegiem lekarz po usg
                          powidział że to mu wygląda na zaśniad, czy te wyniki to potwierdzają? Jak
                          możecie to coś napiszcie, moj lekarz jest na urlopie i musze czekac...
                          wyniki:
                          Residua placentaria et deciduae.Endometrium secretans. Ogniskowo widoczne jest
                          pomnożenie komórek syncytiotrofoblastu.
                          Justyna
                          • padlinka24 Re: czy te wyniki potwierdzają zaśniad?? 23.08.05, 15:52
                            nie jestem ekspertem ale zaśniad nazywa sie mola hydiatidosa albo completa albo
                            partialis, a ty tego nie masz na wynikach. to co innego, moglo to na usg
                            wygladac na zasniad ale nie musialo nim byc.

                            ale jak juz napisalam, nie bardzo sie znam. pozdrawiam i badz dobrej mysli.
                          • baler Re: czy te wyniki potwierdzają zaśniad?? 24.08.05, 11:57
                            Residua placentaria to resztki łożyska. Tak jak napisała padlinka24 zaśniad to
                            mola hydatidosa, ale nie jesteśmy ekspertami wiec na interpretacje musisz
                            poczekać do wizyty lekarskiej.
                          • matylda.fm Re: czy te wyniki potwierdzają zaśniad?? 25.08.05, 12:43
                            > Residua placentaria et deciduae.Endometrium secretans. Ogniskowo widoczne
                            jest
                            > pomnożenie komórek syncytiotrofoblastu.

                            Zaśnad polega właśnie na niekontrolowanym pomnażaniu komórek trofoblastu który
                            rozwija się jak szalony kosztem zarodka.
                            U mnie na usg nic zaśniadowgo nie było widać natomiast zawartość macicy w
                            czasie zabiegu zaniepokoiła lekarza.
                            Miałam podobny wynik ale z adnotacją: ewidentnych cech zaśniadu nie stwierdza
                            się, decydują wyniki B HCG.
                            Na szczęście beta spadała i zaśniad ostatecznie 2 miesiące po zabiegu został
                            wykluczony ( juz wcześniej wiedziałam że raczej go nie ma bo za ładny spadek
                            bety był ale czekaliśmy do normy)
                            Nie pozostaje nic innego jak iść do lekarza. Życzę żeby u ciebie poszłao tak
                            gładko jak u mnie
                            Pozdrawiam
                            • bee300 witam 27.08.05, 00:52
                              Witam Wszystkie, niestety dołączyłam do grona zaśniadowych...
                              Zabieg miałam 8 sierpnia i od tamtej pory jestem na L4.
                              Nie czuje sie dobrze ani psychicznie, ani fiz., mimo ze od zabiegu upłyneło 17
                              dni wciaz mam dziwne nudnosci i ból brzucha, szczególnie gdy długo siedze.
                              2 tyg po zabiegu beta hcg był u mnie na poziomie 300, dwa dni później (czyli
                              dzis rano) zrobilam kolejne badanie i czekam na wynik (troche spanikowalam i
                              dlatego po 2 dniach znow zrobilam badanie na poziom beta hcg, prawdopodobnie za
                              wczesnie, co?)
                              W poniedzialek mam odebrac wynik tego badania oraz wynik his-pat, ktory ma
                              potwierdzic zasniad i dac odp na pyt. czy jest on całkowity czy częsciowy. Moja
                              ginek mówiła ze częściowy jest gorszy, a wy wszystkie piszecie, ze odwrotnie...
                              Siedze jak na szpilkach... To czekanie jest najgorsze, prawda?
                              Jak myslicie 2 tyg po zabiegu wynik 300 jest w miare zadowalajacy?
                              bee
                              • matylda.fm Re: witam 27.08.05, 20:43
                                ja 10 dni po zabiegu miałam 1500 a potem co 2 dni spadało o połowę, później
                                zwolniło i norme osiącnęłam około 2 miesiecy po łyżeczkowaniu. Na szczęście
                                hist-pat nie potwierdził zaśniadu( usg było ok ale to co było w macicy
                                wzbudziło niepokój lekarza) a to że beta spadła sama to potwierdziło.
                                POwodzenia!!!
                                • bee300 Re: witam 29.08.05, 14:13
                                  Witaj Matyldo, dziekuje za odp.
                                  Dzis odebralam kolejny wynik badania bhco, okazalo sie ze w ciagu 2 dni wynik
                                  spadl o 80, po 15 dniach mialam 300, a po 17 juz 220. Kamien mi spadl z serca.
                                  Wiadomo ze do upragnionego zera jeszcze daleko, ale i tak jak sie widzi mniejsza
                                  wartosc na wyniku, to juz czlowiekowi usmiech powraca.
                                  Czekam jeszcze na wynik his-pat, mam nadzieje ze juz jutro bede go miec.
                                  POzdrawiam cieplo wszystkie dzielne kobiety i zycze duuuzo zdrowia!
                                  bee
                                  • misi100 Re: witam 02.09.05, 16:58
                                    Witaj!
                                    Współczuję, że Cię to spotkało. Na 5 wrzesnia miałam wyznaczony termin porodu.
                                    Niestety dołączyłam do tego forum, zaśniad groniasty częściowy, jak powiedział
                                    mi dr Lipiński - "na szczęście". Ale wielu lekarzy nie ma pojęcia czym jest
                                    zaśniad, lub jak powstaje, słyszałam nawet opinię (lekarza do pacjentki), że
                                    przez zaniedbanie łykania kwasu foliowego... A to po prostu powikłanie
                                    genetyczne, które rzadko w naszej szerokości geograficznej się zdarza. No nie
                                    wiem, czy rzadko, tyle nas jest. Napisz, jak wyszło badanie hist.pat. No i
                                    trzymaj się! Dochodzenie do siebie po takich przeżyciach wymaga czasu.
                                    Jeśli ból brzucha będzie się utrzymywał, to może poradź sie lekarza?
                                    Pozdrowionka!
                                    Ania
                                    • bee300 Re: witam 03.09.05, 18:26
                                      Cześć Aniu,
                                      Tobie tez pewnie jest ciężko, tym bardziej, że za niedługo zbliża się termin
                                      twojego porodu, do którego niestety nie dojdzie... Ale postaraj się myśleć
                                      pozytywnie i patrzeć na lepszą stronę tego medalu.
                                      U mnie tez potwierdził sie częściowy zaśniad groniasty (na wyniku hist-pat),
                                      więc o kolejny rok muszę przesunąć zajście w ciążę. To nie będzie łatwy rok,
                                      ale jak mówi moja mama, trzeba się pogodzić z tym, że nie zawsze jest tak jak
                                      chcemy, czasem ciąża jest w momencie, w którym wydaje nam się ciężarem, a
                                      czasem trzeba na nią czekać...
                                      Powiedzcie mi dzielne kobiety, czy jest wśród nas dziewczyna, która miała
                                      zaśniad a teraz ma dzidzi?
                                      Pozdrawiam ciepło
                                      Bee
                                      • misi100 Re: witam 04.09.05, 17:30
                                        Cześć Bee!
                                        U mnie tylko (tylko i aż) 6 miesiecy czekania na następną próbę od dobrego
                                        wyniku hcg. Zresztą tak jest w zaśniadzie częściowym. W sumie to zależy od
                                        lekarza, ale ci którzy się zajmują zaśniadem twierdzą, ze tylko pół roku
                                        czekania do następnej ciąży. A to bylo starsznie długie pół roku, które już się
                                        kończy.
                                        Koleżanka, z którą leżałam ma zdrowego chłopczyka po ciąży zaśniadowej. Będzie w
                                        końcu dobrze.
                                        Pozdrawiam cieplutko!
                                        Ania
                                        • bee300 z nadzieją.... 06.09.05, 16:04
                                          No to życzę, byś w końcu urodziła zdrowe dzidzi smile Nam wszystkim tego życzę.
                                          Jestem teraz miesiąc po zabiegu, kolejny raz bedę sprawdzać poziom bhcg, do tej
                                          pory spadało, mam nadzieje ze teraz też...
                                          POwiedzcie mi, badania typu rentgen czy TK, czy inne należy zrobić niezależnie
                                          od wyniku, czy dopiero jesli poziom bhcg nie spada?
                                          Bo wybieram się do lekarza na kontrolę i chciałabym wiedzieć czy prosić o
                                          skierowania na jakies dodatkowe badania, czy nie.
                                          3-majcie się ciepło.
                                          Bee


                                          misi100 napisała:

                                          > Cześć Bee!
                                          > U mnie tylko (tylko i aż) 6 miesiecy czekania na następną próbę od dobrego
                                          > wyniku hcg. Zresztą tak jest w zaśniadzie częściowym. W sumie to zależy od
                                          > lekarza, ale ci którzy się zajmują zaśniadem twierdzą, ze tylko pół roku
                                          > czekania do następnej ciąży. A to bylo starsznie długie pół roku, które już się
                                          > kończy.
                                          > Koleżanka, z którą leżałam ma zdrowego chłopczyka po ciąży zaśniadowej. Będzie
                                          > w
                                          > końcu dobrze.
                                          > Pozdrawiam cieplutko!
                                          > Ania
                                          • misi100 Re: z nadzieją.... 07.09.05, 19:41
                                            Witaj!
                                            Żadnych dodatkowych badań nie miałam robionych, może prześledź wątek, wydaje mi
                                            sie, że cos bylo na ten temat.
                                            Pozdrawiam
                                            Ania
                              • aga999910 Re: witam 14.09.05, 15:32
                                cześć!pierwszy raz zabieram "głos". 1 sierpnia miałam zabieg (ciąża 7
                                tygodniowa), wynik his-pat: zaśniad całkowity. Mam juz córeczkę 3 letnią,
                                miałam problem zeby zajsc wogóle w ciąże (5 lat temu pękniete ciałko żółte na
                                jajniku). Udało się, córcia urodziła sie terminowo, chociaż od 7 m-ca byłam
                                leżąca. Od jakiegoś czasu z mężem staraliśmy się o drugie. Z przyjaciólkami sie
                                zmówiłyśmy, ze planujemy w tym roku. Tak się cieszyłam jak im się udałosmile No i
                                przyszedł dzień kiedy tez zobaczyłam na swoim teście ciążowym dwie kreseczki,
                                tak sie cieszyłam....ale zaczęłam sie martwić ze coś chyba jest nie tak, bóle
                                brzucha, brzuch miałam spory jak na na wiek ciązy...no i wizyta u lekarza
                                (zaznaczam ze zanim zaszłam walczyłam z torbielem na jajniku)pierwsze
                                tradycyjne badanie, lekarz mówi ze nie czuje ciązy, obawa przed pozamaciczną,
                                robi mi usg i słysze no jest ciąża (więc juz radość)próbuje spojrzec na obraz
                                usg i widze coś dziwnego czarna kropa. Z córeczką jak byłam w tym samym okresie
                                ciąży to juz taki malutki człowieczek się poruszał. Więc dowiaduje się, ze
                                musze mieć zabieg. Wsiadłam do samochodu ryczałam jak głupia. Po tygodniu
                                znalazłm sie w szpitalu, wyłyżeczkowano mi macice...wróciłam do domu, załamka
                                totalna, ale usmiech mojej córci postawił mnie na nogi. Myslałam ze to koniec
                                problemów, mój lekarzdał mi 3 miesiace do nastepnej próby (wydawał mi sie ta
                                tak długi okres) po dwóch tygodniach wezwanie do szpitala i dowiaduje sie co
                                jestsad Do tej pory chodziłam prywatnie do lekarza zawsze mogłam liczyc na
                                obszerne informacje. W szpitalu przyjał mnie lekarz który nawet nie raczył mi
                                powiedzieć co jest, z jego strony padły dwa moze zdania. Miałam rtg robione
                                jest o.k, wczoraj robiłam beta hcg, spadło mi z 7 na 1,58smile ale mam dalej
                                przez co dwa tygodnie sie zgłaszac do szpitala, czy ten wynik moze jeszcze
                                wzrosnąć, czy raczej powinien juz maleć....
                                • ewalaszczyk Re: witam 17.09.05, 22:17
                                  Witaj nasza zaśniadowa koleżankosmile Ja staram się zapomnieć o całej historii,
                                  tymbardziej że to miało być moje pierwsze dziecko. Chciałam ci napisać żebyś się
                                  nie martwiła na zapas. Nie będę cię oszukiwać, że wynik nie może się nie
                                  podnieść bo może, ale jeżeli jest tak niski to bardzo wątpliwe. Musisz wierzyć
                                  że wszystko będzie ok. Niestety jest sporo kobiet takich jek my i zdążyłam już
                                  poznać takie które mają dzieci, nawet po chemioterapii.Życzę ci siły, dużo
                                  uśmiechu i radości z tego że nie musiałaś przechodzić przez chemię. Wiem że to
                                  marne pocieszenie, ale tyle jeszcze przed nami... Pzdrowionka
    • mila1003 Re: co to znaczy? 12.09.05, 18:07
      Proszę o radę, juz drugi miesiąc staramy się o dziecko(w styczniu zaśniad
      częściowy i zabieg), ale od 1 dnia miesiączki zawsze do 16 dnia cyklu, albo i
      dłużej mam minimalne plamienia, więc w dni płodne również. W zeszłym miesiącu z
      ciążą się nie udało i myślę,że tym razem będzie to samo, nie wiem czy te
      plamienia są normalne, czy któraś z Was miała coś takiego? Po zabiegu jak brałam
      pigułki anty nie miałam plamień, ale teraz od 2 miesięcy odstawiłam i niestety
      są, niemal niezauważalne, ale jednak.Do lekarza idę dopiero w przyszłym tygodniu
      i nawet nie wiem czy teraz próbować(akurat jest odpowiednia chwila) i czy nasze
      ciężkie wysiłki nie pójdą na marnesmile
      Wioleta
      • padlinka24 witajcie witajcie! 16.09.05, 12:08
        za miesiac minie pol roku od zabiegu...i w koncu bedziemy mogli z mezem starac
        sie o nastepne dziecko...na mysl o tym mam motylki w zoladku, hehe, tk sie
        cisze...jeszce tylko zaczekam do natepnych badan...oh tak bardzo bym chciala
        zeby wszystko bylo dobrze...
        BRRR tak w ogole to strrasznie zimno jest, nie?

        Pozdrawiam wszystkie i te czekajace i starajace sie...
    • majuta do agi 17.09.05, 10:31
      Witam, witam! Wiem, co to za rozczarowanie. Nie powinnaś się jednak zamartwiać.
      Wynik teraz masz w normie i raczej nie powinien wzrosnąć. Jeśli nawet coś
      drgnie, to jeszcze nie koniec świata. Nie wiem, jaka norma jest przyjęta w
      laboratorium, w którym robiłaś badanie. Nie martw się. Głowa do góry. Wiem, ze
      boli, ale przestanie. Za mną 11 miesięcy od zabiegu, ponad 8 od pierwszego
      normalnego wyniku i powoli zbliża się "ten czas". Wszystkiego dobrego. A,
      sprawdź jajniki. Nie ma torbieli?
      • bee300 Do ilu tyg. od zabiegu poz. bhcg ma spasc do "0"? 21.09.05, 10:44
        Witam Dziewczynki!
        Jakis czas dolaczylam do Was: zasniad gron czesciowy. W tej chwili jestem 6 tyg
        po zabiegu i moje beta wynosi 11.5 (a 10 dni wczesniej 21.5). Czy u was tez tak
        zwolnilo "spadanie" przy samej koncowce? Bo wczesniej spadalo mi o kilkaset.
        Do ilu tyg. po zabiegu musi spasc do zera? Kiedy lekarz podejmuje decyzje o
        wyslaniu na chemioterapie?
        Mam jescze jedno pytanie: jak to w koncu jest, bo czesc "pozasniadowych" probuje
        zajsc w ponowna ciaze juz po 6 m=cach od zabiegu a czesc po roku. Od czego to
        zalezy? Tylko od lekarza prowadzacego?
        POzdrwawiam cieplo w ten lodowaty dzionek, tak przynajmniej jest na poludnu
        Polski, brrrr.
        • annisko Re: Do ilu tyg. od zabiegu poz. bhcg ma spasc do 21.09.05, 11:10
          Witaj Bee, myślę,że nie musisz się martwić betą, ja zrobiłam badanie właśnie 6
          tygodni po zabiegu, wynik był 7.95 i po następnych 6 tygodniach powtórzyłam -
          wynik w normie, blisko 0. Twoja beta spada szybko i pewnie jeszcze kilka
          tygodni i będzie 0. Za miesiąc minie rok od mojego zabiegu - 25.10., lekarz
          powiedział mi, zeby teraz dla pewności zrobić jeszcze jedno badanie na poziom
          bety, poza tym jest ok. Nie wiem dlaczego są takie rozbieżności na "zielone
          światło", mój lekarz mówił, że rok koniecznie trzeba odczekać, może wtedy jest
          większa pewność ,ze po zaśniadzie nie ma śladu i ze historia sie nie powtórzy.
          Też mieszkam na południu i marznę cos dzisiaj., pa, pozdrowienia. Ania
          • majuta Re: Do ilu tyg. od zabiegu poz. bhcg ma spasc do 22.09.05, 18:05
            Mroźno dziś w Legnicy. Zwłaszcza rano. Bety spadają z humorami - im niższe
            miana, tym wolniej. A chemioterapia? Zapomnij przy takim wyniku. MOje zaczęły
            rosnąć, wiec musiałam dać się pokłuć. Cierpliwości po prostu. Pierwszy normalny
            wynik miałam po trzech miesiącach i trzech seriach zastrzyków. A ciąża? Znam
            takich lekarzy, co mówili o dwóch latach, ale ja ich słuchać nie będę. W środę
            za tydzień jadę do Wrocławia (Aniu, ukłony)do profesora Zimmera. Bety sprzed
            miesiąca 0,167 (takie mają sprzęty w Poznaniu, że takie końcóki liczą), czyli
            tyle co nic. I nawet jego nie będę za bardzo słuchać, chyba zeby krzyczał.
            Zmęczona jestem pracą na początku roku szkolnego, moje dziecko jest stare, bo
            już w czwartej klasie, i chciałabym mieć takie swoje choc chwilowo na własność.
            Takie małe. A póki co - od jutra szkolenie egzaminatorów - będę sprawdzać
            matury. Muszę urodzić dziecko, bo nie wiem, co z czasem robić (głupi żart,
            zawsze przecież mozna się położyć przed telewizorem i natychmiast zasnąć).
            Miłego wieczoru życzę wszystkim, zwłaszcza tym, które wciąż zmagają się z
            paskudnikiem. Pa!!!!
            • bee300 Re: Do ilu tyg. od zabiegu poz. bhcg ma spasc do 22.09.05, 21:45
              Dziekuje Dziewczyny za słowa otuchy smile
              Jestescie wspaniale!
              Ciesze sie ze trafilam na to forum.
              Moze faktycznie niepotrzebnie sie zamartwiam i drecze.
              Tylko cieprliwosc mnie urratuje, ktorej wciaz sie ucze, bo z natury do
              cierplieych niestety nie naleze.
              3-majcie sie cieplo w ten jesienny czas.
              Dobrej nocy.
            • annisko do Majuty 23.09.05, 13:08
              Hej Kasiu ! Czy to oznacza, że u Ciebie zbliża sie już czas starań i będziesz
              ewentualnie "molestować" lekarzy, kiedy zamierzasz zacząć działalność? Mam
              nadzieję,że prof. Zimmer nie będzie okrutny dla Ciebie /chyba go nie znam/. Jak
              czytam to co napisałaś, o swoich odczuciach, to stwierdzam,że mam bardzo
              podobne . Mam stare i wyrośniete dziecko, nawet starsze, bo z piątej klasy i
              coraz dojrzalsze i mądrzejsze /życiowo, gwałtowne zmiany pojawiają się właśnie
              w czwartej klasie, czy też obserwujesz to zjawisko u swojej córy?/, sama jestem
              stara /w tym miesiącu skończyłam 35/ , ja co prawda tak do końca się nie czuję,
              to jest zdanie mojego męża wspaniałego, który twierdzi,że starość zbliża sie
              wielkimi krokami i mnie straszy tak ciągle. Za miesiąc minie rok od zabiegu i
              ewentualne zielone światełko będzie - od lekarza, od mojego męża obawiam
              się ,że nie, cóż mam nawet taką pewność. A tak bardzo chciałabym, żeby nasza
              Ada miała rodzeństwo i im bliżej końca czasu zakazanego, tym bardziej o tym
              wszystkim myślę. Jeszcze z dwa lata temu w ogóle nie zastanawiałam się nad
              drugim dzieckiem, może to faktycznie ta starość tak na mnie działa i mam takie
              marzenie szalone, hm, może syneczek, byłoby inaczej niż z córeczką, ale pewnie
              znów tak wesoło /oj Ada miała niezłe pomysły we wczesnych latach dziecięcych ,
              poczucie humoru ma do dziś szczególne, tylko teraz takie bardziej dorosłe/. A
              pracy też mam mnóstwo, ledwo wyrabiam i zmęczenie mnie dopada coś ostatnio.
              Trzymam kciuki za powodzenie środowej akcji, napisz co powiedział profesor.
              Buziaki. Ania
              • majuta Re: do Majuty 25.09.05, 16:14
                A dzień dobry! Dzień wyborczy, ale nie wyborowy. Krzyczę i się kłócę. To chyba
                stres zmęczeniowy. W sobotę i piątek zaliczałam pierwszą turę kursu na
                sprawdzacza matur. Matko - muszę napisać wypracowanie na podstawowym poziomie
                matury. ALe ja matury z polskiego nie zdawałam, bo byłam zwolniona, i teraz co?
                Trauma!!!! Odezwę się wkrótce już "po". Ale coś czuję, ze i tak go ie będę
                słuchać. Wcześniej muszę się jednak pogodzić z panem mężem. Denerwuje mnie. Może
                być i tak, ze ta chęć posiadania dziecka i chwilowa (mam nadzieję) niemożność
                spełnienia. tak mnie wyprowadza z równowagi, Sama wiem, że jestem niedobra. A
                mojej córce rosną piersi i właśnie kupiłam jej stanik. W styczniu kończę 35. Ale
                to nie jest starość. To chwilowy kryzys. Całuski. Pa!!!!
      • aga999910 Re: 27.09.05, 14:09
        Hej! Do tej pory nie byłam jeszcze badana (zabieg 1 sierpnia). Jutro mam wizyte
        ale niestety mam @, wiec znowu badanie odpadniesad. Czy lekarz przypisując
        tabletki antykoncepcyjne powiniec zrobic dodatkowe badania na poziom hormonów,
        zaczełam brać cilest i kurcze świat mi wiruje, mam potworne bóle głowysad
        pozdrawiam
        • majuta Re: 27.09.05, 18:09
          Cześć! Powinien, powinien. Zbadać hormony i szrobić dokładny wywiad. Ale oni
          tego nie robią. Mój stary gin wyjmował pigułki z szuflady i miałam milvane w
          cenie wizyty. To po co badać? A w wywiadzie rak piersi w bliskiej rodzinie,
          czyli absolutne przeciwskazanie. Pozdrawiam w kiepskim nastroju. Kasia
          • aga999910 Re: po wizycie 28.09.05, 14:26
            Wróciłam z wizyty ze szpitala, dzisiejszy wynik hcg 0,579mIU/m, oczywiście nie
            byłam badanasmileOrdynator powiedział mi tylko ze jak za dwa tygodnie wynik nie
            wzrośnie to mam już chodzić do swojego ginekologa. Jak sie go spytałam czy jest
            wszystko o.k, to powiedział jak bedzie wynik 0,1 to bedzie o.k, ale jest
            dobrze. A tabletki bedzie trzeba zmienic skoro mnie głowa boli.
    • majuta I już prawie rok 30.09.05, 21:14
      W październiku minie rok. Dużo smutku, ale i dużo radości. Byłam u lekarza. W
      środę. I powiedział, że można. Już. Myślałam, że jeszcze trochę. Do stycznia,
      lutego. Nie byłam przygotowana. I trochę się boję. Ale będę próbować. Już za dwa
      tygodnie zacznę. Fajnie, co? Całuski!!! Kasia
      • annisko Re: I już prawie rok 30.09.05, 21:50
        Kasiu, no to gratulacje i do dzieła, trzymam kciuki i zazdroszczę, ja bym też
        chciała, u mnie w pażdzierniku też rok minie. Bardzo sie cieszę ,że masz swoje
        zielone światełko, zasłużone, po ciężkim roku. I czekam jak napiszesz "są II
        kreseczki". Robisz jeszcze jakieś badanie przed? Buziaków całe mnóstwo. pa pa.
        Ania
      • misi100 Re: I już prawie rok 01.10.05, 18:55
        Witaj!
        Gratulacje zielonego światełka! Moja koleżanka która przeszła przez poronienie
        calą ciążę się bała, ale i tak wspomina ją bardzo szczęśliwie. My już
        zaczeliśmy, za jakiś tydzień dowiem się jak poszło wink. Trzymaj się ciepło i
        powodzenia!
        Ania
      • p_asiek Re: I już prawie rok 03.10.05, 12:39
        Ciesze się razem z Tobą, ja dostałam zielone światło po ok. pół roku (zabieg w
        lutym b.r.), ale mnie to paskudztwo nie dało tak mocno w kość jak Tobie.
        Aktualnie czekam na wynik naszych starań, ale jeszcze za wcześnie na test.
        Dopiero pod koniec tego tygodnia sprawa się wyjaśni, a do tego czasu chyba
        zwariuje!Pozdrawiam gorąco!
        • pola712 Re: I już prawie rok 03.10.05, 13:57
          Mam nadzieje ,ze wszystko bedzie po Twojej mysli smile)trzymam kciuki

          ja też miałam zabieg w lutym i teraz juz moge sie starac ale tak sie boje ze
          chyba jeszcze sie nie zdecyduje.Chociaz im wiecej czasu mija od poronienia i im
          blizej zbliza sie moment od którego moge juz próbowac to wiekszy strach mnie
          ogarnia.
          Mam pytanie : czy robiliscie( ty i twój partner) jakies dodatkowe badania?
          pozdrawiam
          • p_asiek Re: I już prawie rok 04.10.05, 08:13
            Ja też się boję, ale chęć posiadania maleństwa jest silniejsza i cały czas mam
            cichą nadzieje, że mnie też się uda.Jeśli chodzi o badania to robiłam tylko
            kontrolnie USG. Takie było zalecenie mojej pani dr. Pozdrawiam! Jestem pewna,
            że uda Ci się pokonać strach.
            • pola712 Re: I już prawie rok 04.10.05, 19:22
              dziekuje za te słowa. Wiem,ze Ty i wszystkie dziewczyny mnie rozumiecie. Mam
              wrażenie,ze wszyscy dookoła ( ci co wiedzieli o poronieniu) juz o tym
              zapomnieli i uznali ze ja pewnie tez. Moze dlatego ze jestem dośc skryta i
              raczej staram zachowywac sie normalnie na co dzień. Jednak prawda jest taka,ze
              ja cały czas o tym mysle i cały czas zyje z tą swiadomoscią i tak naprawde mało
              co mnie cieszy. Przyznam ze był moment ze przez chwile myslałam o ciązy i byłam
              nawet gotowa próbowac za nim minie pół roku. Miałam jakos w sobie duzo nadziei
              i odwagi. Niestety kiedy przyszedł wrzesien i dzien na który miałam
              przewidziany termin porodu, kiedy myslałam ze juz sobie z tym poradziłam coś we
              mnie pękło i wszystko wróciło....( strach, lęk,obawa, żal , smutek, łzy itp ) .
              Strasznie chciałabym wierzyc ze mi sie uda,ze wszystko bedzie ok, tak jak
              myslałam przed pierwszą ciąża, ale jak sobie pomysle ze miałabym przechodzic
              przez to jeszcze raz to chyba juz bym nie dała rady. Z drugiej strony cały czas
              mysle o dziecku i wiem ze powinnam sie zdecydowac bo innego wyjscia nie ma. To
              co sie stało podcięło mi skrzydła i juz nawet nie pamiętam jak to jest czuc ze
              jest sie szczesliwym i ze sie ma pełno wiary we wszystko ( tak jak to miałam
              kiedys).
              Mam nadzieje,ze juz za kilka dni spełni sie Twoje marzenie i zobaczysz na
              tescie dwie kreseczki. ja wiem ze musze walczyc ze strachem. Mam jednak
              nadzieje,ze jak juz sie dowiem ze jestem w ciązy to obok obawy pojawi sie
              wielka radosc która przycmi moje leki i zaczne w koncu cieszyc sie zyciem.
              Przepraszam za długą i nie zbyt radosną wypowiedź . Pozdrawiam ciepło
              pola
              • p_asiek Re: I już prawie rok 09.10.05, 05:36
                Zobaczyłam dwie kreski na teście, ale dopiero teraz strach mnie dopadł.
                • pola712 Re: I już prawie rok 09.10.05, 17:03
                  GRATULUJE !!!!!!!!!smile))))))))))))))
                  Słuchaj wiem ze sie boisz - to normalne i naturalne. Mysl teraz pozytywnie. ja
                  sie strasznie ucieszyłam jak przeczytałam tę wiadomość. Zobaczysz ze sie uda!!!
                  Wiem ze strach jest, ale pewnie w głębi duszy czujesz ulge i wielką radość.
                  BEDE TRZYMAC KCIUKI smile)) BUŹKA
                  • p_asiek Re: I już prawie rok 19.10.05, 15:55
                    Długo się nie odzywałam, bo szczerze mówiąc nie wiedziałam co pisać. Wczoraj
                    byłam u lekarza. Na razie mam odpoczywać, starać się myśleć pozytywnie. Przed
                    wizytą zrobiłam betę, a dziś zgodnie z zaleceniem poszłam na drugie badanie -
                    żeby sprawdzić czy rośnie jak trzeba.No i znowu 24 h myślenia rośnie czy przestało.
    • eborejszo Re: zaśniad groniasty 02.10.05, 13:58
      Cześć dziewczyny!
      Chciałam zasiać w Was trochę optymizmu. Miałam zasniad groniasty w 1994r. Od
      tego czasu urodziłam 3 zdrowych dzieci (1996 ; 1999 ; 2003).Moja lekarka gin.
      powiedziała, że zaśniad raczej nie ma tendencji do powtórek, zazwyczaj przyszłe
      ciąże są bezproblemowe.
      • baler Re: zaśniad groniasty 04.10.05, 10:31
        Dzięki za te słowa. Top naprawd e pocieszajace wiedzieć, ze takim jak my się
        udało.
        Do paka_25
        Kasiu co się z Tobą dzieje?????????????? Odezwij się!!!!!!!!! Co prawda nie
        zaglądam już tu tak często jak jeszcze kilka tygodni temu, ale od dłuższego
        czasu Cię nie ma, martwię się.
        • paka25_k KU POKRZEPIENIU!!!!!!!! 04.10.05, 12:15
          WITAM! JESTEM ,ZAGLADAM DO WAS DOSYC CZESTO TYLKO NIE ZAWSZE UDZIELAM SIE
          CZYNNIE BO SZCZERZE POWIEDZIAWSZY JUZ ZAPOMNIALAM JAKIE TO STRASZNE
          CHWILE.TERAZ CIESZE SIE SWOIM JUZ DOSYC POKAŻNYM BRZUSZKIEM.U MNIE JUZ 25
          TYDZIEN.MALUCH WAZY 610 GR.BĘDE MIALA CHLOPCA-ANTOSIA!!! JUZ NIE MOGE SIE
          DOCZEKAC.PO DRODZE MIALAM TROCHE PRZEZYC ALE TERAZ JEST WSZYSTKO OK.CZEKAM DO
          18 STYCZNIA.POWIEM WAM ,ZE PRZYTYLAM TYLKO 4,5 KG. NO I NIE MUSZE MOWIC ZE W
          DUCHU MAM NADZIEJE ZE NIE BEDE WYGLĄDALA JAK SŁONICA NO ALE TERAZ TO PODOBNO
          DOPIERO ZACZYNA SIE PRZYBIERAC NA WADZE CHOC MOJE KOLEZANKI W TYCH TYGODZIACH
          TO JUZ BYLY BARDZO GRUBE...ALE CO TAM DZIDZIUS NAJWAZNIEJSZY.
          DZIEWCZYNY! GŁOWA DO GÓRY! ZYCZE WAM OWOCNYCH STARAN!!!WYRZUĆCIE TO PASKUDZTWO
          Z WASZYCH MYŚLI.BEDZIE DOBRZE.POZDRAWIAM WAS GORĄCO!!!KASIA I ANTOS!!!
          • padlinka24 Re: KU POKRZEPIENIU!!!!!!!! 09.10.05, 12:57
            kasia, gratuluje!!!!!!!!!!!!

            u mnie jednak jeszcze jeden miesiac oczekiwania na słowa "może pani już
            zachodzić w ciąże". A tak sie nastawialam...mam wrazenie ze dr.pietrzak to juz
            nie do konca pamieta co mowil ostatnim razem, i w ogole troche dziwaczeje-pare
            razy pyta mnie o to samo, kilka razy liczyl tygodnie od zabiegu za kazdym razem
            wychodzilo mu co innego, hehehe

            ok jest w sumie, jestem na npr wiec zawsze zaliczyc "niby wpadke, " hehehehe

            a w srodku mam przekonanie ze bedzie dobrze!!!!! urodze jeszcze i piątke dzieci
            jak bede chciala, heheheheh!


            pozdrawiam cieplo!!
          • misi100 Re: KU POKRZEPIENIU!!!!!!!! 17.10.05, 18:38
            Bardzo się cieszę, że tak dobrze u Ciebie. To już 25 tydzień, jak ten czas leci
            wink. Ja teraz, jak dostałam zielone światełko, to tak się tym stresuję, tym, że
            tak bardzo chcę, ze raczej będzie mi trudno zajść sad. Juz nie myślę o
            zaśniadzie, to zły sen, od którego w pełni i tak się nie uwolnię. teraz
            wypatruję obiecujących kreseczek i dostaję kota... Długo się staraliście?
            pozdrawiam cieplutko Ciebie i Antosia!
            • paka25_k DO MISI100 19.10.05, 13:48
              WITAM SERDECZNIE!!! WIESZ,JA TEZ BARDZO MOCNO CHCIAŁAM ZAJSC W CIAZE I WSZYSCY
              MÓWILI ZE PRZEZ TO,TO NAPWENO DLUGO BEDZIEMY SIE STARAC.A JEDNAK BYŁO
              INACZEJ.JA MOGŁAM STARAC SIE OD STYCZNIA(PO PÓL ROKU OD ZABIEGU-WYMUSILAM TO NA
              LEKARZU BO ON TEZ NIE WIERZYŁ ZE OD RAZU ZAJDE W CIAZE!) I WTEDY NAWET
              WYJECHALISMY Z MEZEM NA URLOP DO CIEPLYCH KRAJÓW ALE WTEDY SIE NIE UDAŁO BO TO
              BYŁY AKURAT"KIEPSKIE"DNI,POTEM MUSIALAM BRAC LEKI PRZY KTORYCH MUSIALAM
              STARANIA ODLOZYC NA 3 MIESIACE NO I PIERWSZY CYKL STARAŃ I W KWIETNIU SIE
              UDAŁO!!!!!CZYLI BARDZO SZYBKO.TOBIE TEZ TEGO ZYCZE!!!BEDZIE DOBRZE!!!U MNIE
              TERAZ 27 TYDZIEN!!!POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!KASIA.....TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!
              • misi100 Re: DO MISI100 19.10.05, 16:08
                Dziekuję! Czyli można...smile Testuję za dwa tygodnie, zobaczymy. Dzisiaj juz mi
                humor dopisuje, takie huśtaweczki mam. Zyczę zdrówka i czekam na dalsze wieści big_grin
                Buziaki!!!
                Ania
                • karola231 Re: DO MISI100 06.02.06, 12:09
                  Witaj! Chciałabym zapytać po ilu miesiącach od zabiegu udało Ci się zajść w
                  ciąże. Pytam ponieważ mój lekarz mówi że jeśli beta będzie spadać w odpowiednim
                  czasie to
                  już za 6 miesięcy można się starać o dzidziusia, a ja wszędzie czytam że trzeba
                  odczekać minimum rok. Jestem już skołowana tym wszystkim i boję sie że jeśli
                  zajdę zbyt wcześnie to historia z zaśniadem się powtórzy.
                  Pozdrawiam Ciebie i Twoje maleństwo. Karolina
                  • myszka7420 Re: 25 taki wynik w 3 tyg po zabiegu 06.02.06, 16:16
                    dzis rano taki odebralam wynik.oby do zero!!!jak najszybciej i juz nigdy
                    powyzej no za wyjatkiem kolejnej ciazy hihi!!!!pozdrawiam
                    kaska
          • baler Re: KU POKRZEPIENIU!!!!!!!! 19.10.05, 15:05
            Cieszę się, ze u Ciebie wszystko w porządku i dzięki, ze się odezwałaś.
            Ja tez nie mogę narzekać. Jak na razie znam tylko jeden wynik beta hcg
            (drugiego jeszcze nie odebrałam)i ten bardzo dobrze wpłynął na moje
            samopoczucie (był w normie). Wiem, że to jeszcze nie przesądza sprawy, ale
            jestem dobrej myśli. Dziś byłam na Karowej w sprawie diagnozy macicy dwurożnej.
            O tym nie pisałam, ale tę diablą macicę wykryto w czasie drugiej ciąży (tej
            zaśniadowej) i mój gin chce wykluczyć tę przypadłość. Tak więc wstałam dziś
            bladym świtem a właściewie powinnam powiedzieć nocą, bo ciemno było jak w
            psiarni i pół dnia spędziłam w szpitalu w większości na oczekiwaniu nie wiadomo
            na co, bo jak nie zapytasz nikt ci nie powie na co czekasz i jak długo to może
            potrwać. I jak zazwyczaj usłyszałam sprzeczne opinie, tzn. lekarz przyjmujący
            najpierw opierdziela mnie za zalecenia mojego lekarza (opierdziela to może za
            dużo powiedziane, ale mówi z pretensją w głosie, mam nadzieje, że wiecie co
            chce powiedzieć) - mój lekarz zlecił histeroskopię. Potem zleca USG, lekarz
            robiący USG mówi, że tu nic nie widać i że w moim przypadku to najlepiej zrobić
            histeroskopię. No tylko na szczęście ta pani była miła. Bądź tu mądry i
            zorientuj się jak będzie najlepiej. Nie mogłaby taka pani doktor zapytać co
            powiedział lekarz prowadzacy potem powiedzieć, że z jej doświadczeń wynika, czy
            też, że ona uważa to i tamto i po prostu porozmawiać ze mną jak z człowiekiem a
            nie jak z petentem. Ale co tam w sumie mam to w nosie, bo za każdym razem jak
            miałam jakieś problem, to każdy lekarz, który mnie badał (a wiecie jak to jest
            w szpitalu, codziennie a nawet kilka razy w ciągu dnia bada Cię kto inny) mówił
            co innego. w takim przypadku wracam do swojego gina i pytam o wyjaśnienie tych
            różnych diagnoz. No ale co ja tak się rozpisałam, pewnie wszystkie to wiecie
            (po zaśniadzie jeden lekarz mówi odczekać pół roku, drugi 4 miesiace a trzeci,
            że minimum rok), ale po tych kilku godzinach oczekiwań musiałam sobie
            ponarzekać. Trzymajcie się ciepło.
    • majuta ze starań nici 19.10.05, 20:58
      Przeziębiłam się, jasna cholerka. I to całkiem mocno, więc jutro pewnie
      zaaplikują antybiotyk. Stary mąż też kicha. A miało być miło i romantycznie.
      Jednak nienawidzę jesieni. Boli mnie gardło,. mięśnie i wszystko. A czas jest
      właśnie akurat. No nic - do następnego w takim razie. Pa! Kasia
      • misi100 Re: ze starań nici 20.10.05, 19:05
        Trzymaj sie Kasieńko! I to w końcu minie, taka teraz pora... Życze szybkiego
        powrotu do zdrówka i owocnych starań!
        Ania
        • padlinka24 Koniec mojej przygody z zasniadem! 04.11.05, 10:36
          Dzis u dr. pietrzaka uslyszalam te upragnione slowa "koniec obserwacji, moze
          pani zachodzic w ciaze"!!!!!!!!

          tak sie ciesze i... zabieram sie za prace nad dzidziusiem smile)

          pozdrawiam dziewczeta i pamietajcie --------------
          • misi100 Re: Koniec mojej przygody z zasniadem! 04.11.05, 16:04
            Powodzenia!
            Obysmy sie spotkały na jakimś forum dla brzuchatych!

            Ja jestem po @, obrzydliwej, przygnębiającej, ograbiającej z sił i optymizmu...
            Ale i to przeciez mija, wiec moze w końcu się uda wink.
            Trzymaj się!
            • pola712 Re: Koniec mojej przygody z zasniadem! 04.11.05, 19:35
              W twoich słowach jest bardzo dużo optymizmu smile) to bardzo dobrze.Ja tez
              jestem po zaśniadzie i teraz bedziemy sie starać ponownie o dzidziusia. Co ja
              bym dała zeby za około 2 tyg. napisać ,ze zobaczyłam dwie kreski..... boje sie
              jednak tego co bedzie. Boje sie ze nie tak łatwo uda mi sie zajśc w ciaże
              ( mimo ze za pierwszym razem zaszłam od razu w pierwszym miesiącu
              staran ) ,oraz tego ze jak juz bede w ciąży ze znowu powtórzy sie historia z
              poronieniem. Na dzień dzisiejszy ciesze sie i mam nadzieje ze bedzie dobrze,
              ale znając siebie mogą mnie dopaść chwile zwątpienia a ja mam juz dośc łez,
              strachu, obawy..... Bede trzymać kciuki zeby nam sie udało !!!!
              pozdrawiam- pola
              • paka25_k TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!!!! 04.11.05, 20:01
              • misi100 Re: Koniec mojej przygody z zasniadem! 05.11.05, 20:36
                Polu, te chwile zwątpienia i strachu chyba jednak będą, moze trzeba się z tym
                pogodzić. Moja koleżanka po poronieniu bała się całą ciążę, ale i tak wspomina
                ją bardzo szczęśliwie. Zresztą każda z nas jest inna. Ja też zaszłam poprzednim
                razem w jednym cyklu, a teraz jak to będzie... Już się boję na samą myśl, ze
                "zachodzenie" może potrwać sad. Też mam dość łez, ale może w końcu będzie
                dobrze? Tylko trzeba na to troszkę poczekac?
                Pozdrawiam cieplutko!
                Ania
                • xxagaxx Prośba 08.11.05, 22:56
                  Witam!

                  Pierwszy raz dzisiaj dotarłam do Waszego wątku i jestem przerażona ;-(
                  Informacjami z netu o zaśniadzie, chemią, spadkiem bety i całą resztą...
                  Ale zacznę od początku, bo mam nadzieję, że znając całą moją historię pomożecie
                  mi trochę....

                  W marcu 2004 urodziłam zdrową córeczkę - zero problemów z ciążą.
                  Sierpień 2005 - po kilku miesiącach starań udało się zajść w kolejną ciążę.
                  Badanie OK, w 7 tygodniu widać dziecko i bijące srduszko.
                  12 tydzień - wyrok - brak ASP - szpital - łyżeczkowanie. I rozpacz.

                  2 tygodnie temu odebrałam wynik hist-pat.
                  Przez cały ten czas czytam intensywnie o poronieniach, przyczynach, badaniach.
                  Robię podstawowe - cytomegalię, różyczkę, toxo, przeciwciała
                  antykardiolipinowe - wszystko wychodzi OK.

                  Wynik hist-pat:
                  "Kosmki łożyska w większości o obrzękłym podścielisku, jednakże bez rozrostu
                  trofoblastu. Wskazana kontrola poziomu HCG"

                  Od razu po odebraniu hist-pat jadę zrobić betę. Przed zabiegiem 98000, dwa
                  tygodnie po zabiegu 673.
                  Cieszę się, że spada.
                  Czekam na wizytę u gina, z nadzieją, że już za 3 miesiące będę mogła znów zajść
                  w ciążę..

                  I tu czytam nagle o zaśniadzie w necie i robię się zielona....
                  Moja beta jest wysoka... a ja cieszyłam się, że wraca do normy...
                  niby w wyniku nie ma nic o zaśniadzie, ale ta beta...
                  chyba umrę zanim doczekam 1,5 tygodnia, aby sprawdzić betę czy spada...
                  i ewenetualnie chemia? potem rok czekania?

                  Błagam napiszcie, czy możliwe żebym z tymi wynikami miała zaśniad?
                  Do gina idę za 2 tygodnie z wynkami kolejnej bety, ale do tego czasu
                  oszaleję... ;-(
                  • matylda.fm Re: Prośba 09.11.05, 09:42
                    Miałam zabieg usuniecia obumarłej ciąży w 12 tc. Lekarz miał podejrzenie
                    zaśniadu ( tak na oko patrząc na zawartość macicy) usg nie wskazywało na zaśniad
                    więc nie zrobiono mi bety przed zabiegiem.
                    Wynik miałam taki jak ty. Lekarz napisał na skierowaniu do pracowni o swoich
                    podejrzeniach i oni mimo że nic nie znaleźli dla pewności zalecili kontrole BHCG.
                    Po jakiś 10 dniach od zabiegu moja beta wynosiła 1500 potem co 2-3 dni spadała o
                    połowę. lekarz jak zobaczył że spada powiedział że mam się nie martwic. Ważne że
                    hist-pat nie potwierdza zaśniadu i że beta ma wyraźną tendencje spadkową.Bo
                    opadnieciu do około 50 jednostek spadek zwolnił ale nadal postępował i po około
                    1,5 miesiąca po zabiegu dobiłam do normy.

                    Myślę że zupełnie inaczej patrzy się na poziom bety gdy jest pewne rozpoznanie
                    zaśniadu wtedy niezależnie od tempa spadku obowiązują pewne zalecenia w tym
                    dłuższy czas przerwy przed następną ciążą.
                    Mi lekarz pozwolił starać się o dzidzie po odczekaniu 3 cykli.

                    Pomyśl że tylko dziewczyny z zasniadem i ewentualnym podejrzeniem zaśnadu robia
                    dokładną kontrole spadku bety. Po poronieniach nikt nie kontroluje spadku więc
                    trudno ustalić jakie są normy spadania bety bez zaśniadu. JA też bałam się że za
                    wolno spada i nawet zadałam to pytanie na forum poród bez stresu gdzie odpowiada
                    pani doktor ginekolog i uspokoiła mnie że wszstko jest ok skoo spada a badanie
                    jest "niezaśniadowe"
                    Głowa do góry smile
                  • majuta Re: Prośba 09.11.05, 16:47
                    Beta to nie choroba, to przecież hormon, a te paskudniki dość długo się
                    rozkładają. Że dość wysoki jest ten poziom u Ciebie,to jedno, a ze masz czas,
                    zeby wrócić do normy - to drugie. Podstawą jest badanie hist.-pat., a ten dla
                    Ciebie jest na szczęście pomyślny. Bety mają spadać i tak pewnie będzie, bo
                    czemu nie... Pamiętaj tylko, ze im niższe miana, tym wolniej spadają.
                    Cierpliwości! I nie zaprzątaj sobie głowy jakąś chemioterapią!!! Gdybym
                    uwoierzyła temu, co piszą w Internecie na temat zaśniadu, jeszcze przed
                    rozpoczęciem terapii skazałabym się na śmierć (MAKABRA). Spkojnie - uwierz
                    doświadczonej i lekarzowi. POzdrawiam. Kasia
                    • xxagaxx Re: Prośba 09.11.05, 23:27
                      Matylda.fm, majuta - dziękuję Kochane za Wasze posty.
                      Już mi lepiej.
                      Faktycznie, że większość kobiet po poronieniu, które nie mają podejrzeń
                      zaśniadu nie robi badań na spadek bety, więc w sumie nie wiadomo jak powinna
                      spadać. Oświeciłaś mnie, Matyldo!!!!

                      Oby spadło cholerstwo jak najszybciej. Dam znać za tydzień jaki wynik i mam
                      nadzieję że nie będę musiała czekać rok na zielone światełko tylko 3 miesiące.

                      Pocieszyłyście mnie, wink
    • misi100 Re: udalo sie... 27.11.05, 17:29
      Wreszcie! Dwie kreski i szczęśliwe oczekiwanie, chociaz chwilami przerywane
      lękiem, czy na pewno wszystko jest i będzie dobrze.
      Życzę wszystkim dużo zdrówka i sił, oby wszystkie zaśniady znikły, hcg szybko
      spadało, a w to miejsce pojawił się uśmiech z powodu kreseczek!
      Pozdrawiam serdecznie!
      Ania
    • matka_dzieciom Re: zaśniad groniasty 29.11.05, 23:43
      witaj. prawdopodobnie żaśniad był też przyczyną mojego poronienie. mam problem
      z odszyfrowaniem diagnozy, ale jutro idę do ginekologa. strasznie się boję tej
      wizyty. czuję się trochę, jakbym szła po wyrok.
      • misi100 Re: zaśniad groniasty 01.12.05, 06:39
        Witaj! Napisz co po wizycie. Bardzo współczuję. Trzymaj się cieplutko. No i
        zaśniad do paskud, ale można to przeżyć.
        Trzymaj się cieplutko!
        Ania
        • ingga Re: zaśniad groniasty 01.12.05, 22:40
          6 tygodni po zabiegu, beta prawie 30 jednostek.
          Czy to normalne? Czy mam się martwić?
          Poprzednio spadała szybciej, z około 100 tys. na 600 jednostek, potem na 100 a
          teraz tylko o 80 jednostek spadła. Wszystkie spadki co 2 tygodnie.
          • majuta niskie spadki 02.12.05, 10:22
            Będzie spadać coraz wolniej. Im niższe miana, tym wolniej idzie. Ale
            cierpliwości.Kasia
            • ingga Re: niskie spadki 02.12.05, 16:24
              Majuta, a czy ten wolny spadek bety świadczy o zaśniadzie?
              Na wyniku hist-pat nic o tym nie było, ale stresuje mnie poziom bety wysoki
              mimo 6 tygodni po zabiegu...
              • majuta Re: niskie spadki 03.12.05, 11:57
                Witam! O zaśniadzie świadczy TYLKO wynik histopatologiczny, więc się nie martw.
                Hcg to hormon, a hormony wolno się rozkładają czy co tam robią ze sobą. Byłaś w
                ciąży, a to rewolucja. Wszystko wraca do normy, ale na to potrzeba czasu. Nie
                martw się na zapas. Miłego dnia. Kasia
                • ingga Re: niskie spadki 03.12.05, 18:02
                  Dzięki, Kasiu wink
                  Pocieszyłaś mnie.
                  Do terminu wizyty u super speca mam jeszcze 2 tygodnie i męczą mnie różne
                  wątpliwości wink
                  • galleryjka1 Re: niskie spadki 08.12.05, 21:06
                    Witam i proszę Was o radę. Mijają właśnie 4 tygodnie od zabiegu. Nie wiem co
                    mam myśleć o swoim przypadku. Otóż okazało się, że nie miałam robionego badania
                    histopatologicznego, choć myślałam, że jest robione standardowo za każdym
                    razem - pielęgniarka w szpitalu, z którą rozmawiałam mętnie tłumaczyła, że
                    zlecenie takiego badania zależy od decyzji lekarza przeprowadzającego zabieg.
                    Nie mam nawet siły tego komentować... Fakt jest faktem, że wyniku nie mam, a
                    przeczytawszy cały ten wątek o zaśniadzie jestem zalękniona. Czy wystarczy, że
                    zbadam teraz poziom hcg i będę go ewentualnie kontrolować? Co powinnam
                    zrobić??? Napiszcie proszę.
                    Monika
                    • annisko Re: niskie spadki 08.12.05, 23:36
                      Cześć Moniko. Jest to niewątpliwie poważne zaniedbanie lekarza i jedyne co
                      możesz teraz zrobić to kontrolować betę /możesz zrobić ze trzy badania w
                      odstępach co 4-6 tygodni,i jeszcze jedno pół roku po zabiegu na wszelki wypadek
                      lub przed ponownymi staraniami, to powinno wyjaśnić sytuację/. Z zaśniadem jest
                      tak: jeżeli zostały resztki po łyżeczkowaniu a zaśniad był to paskudztwo może
                      się dalej rozwijać /poziom bety wysoki, który w pewnym momencie zatrzyma sie i
                      nie będzie dalej spadać/ i trzeba wtedy zacząć odpowiednie leczenie, brak
                      leczenia może mieć tragiczne konsekwencje, natomiast jeśli zaśniad był, ale
                      beta po kilku tygodniach spadnie do 0, to wszystko jest ok, nie trzeba
                      podejmować dodatkowego leczenia, jedynie wydłuża sie okres czekania na "zielone
                      światło" /przeważnie rok, ale tu zdania są podzielone, niektórzy lekarze
                      mówią,ze wystarczy pół roku/. Z drugiej strony sytuacja w tym przypadku /bez
                      badania histopatologicznego/jest o tyle niekorzystna, że beta może tak samo
                      szybko spadać po zaśniadzie jak i po ciąży bez zaśniadu, tu trudno o
                      porównanie , bo betę po zabiegu lekarze zalecaja badać właśnie wtedy gdy w
                      wyniku histopatologicznym zaśniad wyjdzie. Do pewnego stopnia lekarze podczas
                      łyżeczkowania są zapewne w stanie stwierdzić czy ciąża była zaśniadowa /zresztą
                      często na usg przed łyzeczkowaniem widać obraz "snieżnej zamieci", mi lekarz
                      powiedział, już po tym jak otrzymałam wynik i okazało sie ,ze przyczyną
                      obumarcia był właśnie zaśniad, że to co zobaczył po zabiegu wyglądało
                      podejrzanie. Niestety nie zawsze można ufać lekarzowi i wierzyć mu tylko na
                      podstawie tego co zobaczył lub nie zobaczył, tym bardziej,że w Twoim przypadku
                      było to po prostu karygodne zaniedbanie lekarza, który przeprowadził zabieg.
                      Nie myśl o tych paskudztwach za dużo, na pewno wszystko jest ok, zrób tylko
                      badania poziomu bety /pierwsze zrób juz teraz/ i bedzie dobrze, przy okazji
                      będziesz miała pewność ,że ze staraniami, jeśli takie planujesz w najblizszym
                      czasie, a beta juz teraz będzie niska, nie musisz czekać dłużej niż trzy
                      miesiące, dla pewności może sześć, ale o tym powinnaś porozmawiać z dobrym
                      lekarzem. Pozdrawiam cieplutko i daj znać jaki masz poziom bety. Ania
                      • galleryjka1 Re: niskie spadki 17.12.05, 13:11
                        Dziekuję za wyjaśnienia. Prędziutko pobiegłam na badania i wyszedł wynik 4,7. A
                        już się bałam, że zobaczę tam trzycyfrową liczbę. Wiem, że to nie rozwiewa do
                        końca wątpliwości, ale jestem jakby spokojniejsza. Za jakiś czas powtórzę to
                        badanie, a reszta jak mówiłaś zależy od lekarza prowadzącego - wiem teraz o co
                        dokładnie pytać.
                        Pozdrowienia przedświąteczne,
                        Monika
                      • padlinka24 hurrra 26.12.05, 21:43
                        ehhe, witajcie kochane!!

                        pare dni temu pisalam Wam ze mi sie nie udaje cos to zaciazanie, a tu w
                        samiutka wigilie, za namowa meza zrobilam test i... dwie sliczne
                        kreseczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                        jestem przeszczesliwa... tylko troszzke boje sie...czy historia sie nie
                        powtorzy...Wprawdzie w moim zasniadzie bardzo ladnie spadaly mi bety, ale
                        blagam uspokojcie mnnie troche..ze bedzie wszystko dobrze... plisss

                        A za Wasze wyniki jak zawsze trzymam kciuki
                    • ingga Re: niskie spadki 08.12.05, 23:36
                      teraz to tylko co 2 tygodnie badaj poziom betaHCG, aż spadnie do poziomu
                      poniżej 2 jednostek i porozmawiaj z dobrym ginem
                      • piccola22 Re: niskie spadki 15.12.05, 20:03
                        najgorsza jest końcówka, myślisz że jeśli wcześniej spadało jak szalone to
                        będzie tak do końca. Niestety... Ja czekałam dość długo, ale pomogła mi w tym
                        @. 7 kursów dożylnie. Udało się, jestem zdrowa, jeszcze miesiąc i piękne,
                        zielone światełko smile)
                        • piccola22 zaśniad 15.12.05, 20:40
                          A ja tak ni z gruszki ni z pietruszki. Szkoda, że wcześniej nie znalazłam tego
                          forum, byłoby mi łatwiej przejść przez to wszystko, ale od początku... 10
                          listopada 2004 miałam zabieg, który przeprowadził niedouczony lekarz i po
                          miesiącu miałam kolejny zabieg bo tamten lekarz "coś" mi zostawił w macicy,
                          Jezu - mało się nie wykrwawiłam! Trafiłam do Wrocławia na Chałubińskiego, tam
                          znalazłam się pod dobrą opieką. niestety sam zabieg nie wystarczył, 08.01.2005
                          pierwsza @, było ich 7, ostatnia 22.02.2005. Wiecie jaka radość jak
                          pielęgniarka pozwoliła mi osobiście wyżucić ostatnią pustą kroplówkę do śmieci?
                          Szok!!! Teraz jeżdżę co jakiś czas na konsultacje do prof. Grybosia. Przemiły
                          człowiek. Czekam jeszcze miesiąc i zaczynam starania, jestem już zdrowa, niech
                          się dzieje co chce, chce mi się śpiewać, tańczyć... wkońcu chce mi się żyyyć
                          • piccola22 Re: zaśniad 15.12.05, 20:45
                            a jeszcze cos. badanie hispat z mojego szpitala to mola hudatidosa incompleta,
                            a z Wrocławia completa. Czy to nie dziwne? Dziewczyny jak wasze ciąże? jestem
                            strasznie ciekawa. Trzymam kciuki.
                            • kaskadam Witam Wrocław i nie tylko 16.12.05, 09:34
                              Cześć, tu Kasia - stary nick majuta zmieniony w wyniku komplikacji
                              komputerowych. Rok po zabiegu prof. Zimmer pozwolił mi zajść w ciążę, choć w
                              Poznaniu, gdzie się leczyłam, kazali czekać rok od ostatniego zastrzyku
                              metotreksatu. No i teraz mamy 9 tydzień 2 dzień, jak Dzidzia sobie mieszka u
                              mnie. Widziałam Ją w ósmym tygodniu, serduszko biło pięknie, zaśniadu ni śladu,
                              a miłam przecież kompletny. I szczęśliwa jestem, i stracha mam okropnego, więc
                              żyję od euforii do kompletnego doła i histerii. Mój mąż jest biedny, ale mu
                              tego nie powiem. O dziwo czuję się całkiem nieźle, bardziej mnie męczy senność
                              niż mdłości. Czekam teraz na kolejne usg 20. przed świętami i nadzieję mam, ze
                              wszystko ok. Trzymajcie kciuki, bo czasami już nie wyrabiam. Siedzę na
                              zwolnieniu, bo profesor nawet nie pytał, czy chcę, tylko od razu wypisał, jako
                              że moja praca w szkole źle wpływa na ciążę. Stres, infekcje i te sprawy. A ja
                              siedzę w domu, mam czas, to wymyslam głupoty i sprawdzam co rusz, czy mam te
                              objawy ciążowe, czy nie. A mam. Czego życzę wszystkim chętnym. Całuski
                              przedświąteczne. Kasia i Gość (raczej Gościówa - tak mi się wydaje)
                              • pola712 Re: Witam Wrocław i nie tylko 16.12.05, 15:47
                                czesc MAJUTA!! ja od lutego odkąd poroniłam z powodu zaśniadu czytałam ten
                                wątek i sledziłam go dokładnie. Strasznie sie ciesze, ze u Ciebie wszystko
                                dobrze i ze juz widziałas na Usg bijące w szalonym tempie serduszko. Ja tez
                                teraz znowu jestem w ciązy ( 7tc+ 2 dni). W przyszłym tygodniu ide do gin.
                                Jednak od dwóch dni jestem niespokojna i juz zaczynam sie denerwowac tym co
                                bedzie. Pewnie lekarz zleci mi usg, ale chyba umre przed tym badaniem. W tamtej
                                ciązy dowiedziałam sie na pierwszym usg ze ciąża jest obumarła i straszliwie sie
                                boje ze znowu to usłysze jak pójde na badanie. Wmawiam sobie, ze musi byc
                                dobrze,ale im blizej przyszłego tygodnia tym mocniej sie denerwuje. Boje sie
                                tego wielkiego rozczarowaia i tego, ze znowu powróci ten straszny ból.....
                                Bardzo sie ciesze ze jestem teraz w ciąży. Odkąd zobaczyłam dwie kreski jestem
                                "tą dawną" osobą , która odzyskała wiare i chęc zycia. Jednak złe myśli potrafią
                                powrócić i ten ogromny STRACH, który czułam jak usłyszałam ze niestety ciąza
                                dalej nie bedzie sie rozwijać. Co ja bym dała zeby zobaczyc na usg DZIDZIE Z
                                BIJĄCYM SERDUSZKIEM. Byłabym wtedy najszczesliwszą osobą na swiecie....Mam
                                nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze, i ze jak zobacze i usłysze ze wszystko jest
                                w porządku to obawy miną smile Pozdrawiam WAS wszystkie . pola
                                • piccola22 Świdnica 16.12.05, 19:30
                                  Cieszę się bardzo z Waszych brzuszków. Trzymam mocno kciuki za powodzenie tej
                                  akcji, wasze zwycięstwo daje szansę nam ZAŚNIADÓWOMsmile)
                                  • padlinka24 witajcie 22.12.05, 19:38
                                    witajcie dziewczeta...

                                    Myslalam ze nastepnym razem jak do Was zajze bede miala pod sercem juz pewne
                                    malenstwo, ale okazalo sie ze to nie takie latwe, niestety...

                                    w kazdym razie nie ustaje w staraniach a i za was trzymam kciuki:
                                    za wasze bety, zeby l;adnie spadaly i za wasze brzuszki, zeby sie
                                    zapełniały..nie tylko wigilijnymi potrawami smile


                                    Wesołych świat Wam zyczez calego serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • paka25_k witajcie-wesolych Swi 23.12.05, 22:21
                                      • paka25_k Re: witajcie-wesolych Swiat!!! 23.12.05, 22:27
                                        ZAGLADAM DO WAS CZASAMI I BARDZO SIE CIESZE Z SUKCESOW! GRATULUJE BRZUSZKÓW I
                                        ZYCZE SZCZESLIWEGO ZAKONCZENIA.DZIEWCZETA, POMYSLNYCH STARAN-NIEDLUGO SIE
                                        UDA!!!! U MNIE JUZ 37 TYDZIEN-CZEKAM NA SWOJEGO ANTOSIA!!!POZDRAWIAM WAS
                                        SERDECZNIE I MYSLE O WAS CALY CZAS!!!KASIA
                                        • kaskadam Na Święta 24.12.05, 11:39
                                          Kochane! W ubiegłym roku trzymałyście mnie na duchu, dziś pora, zeby się
                                          dowdzięczyć. Z całego serca dziękuję i życzę Wam tego, o czym marzycie, a o
                                          czym nie zawsze macie śmiałość mówić. Marzenia się spełniają, choć najczęściej
                                          nie wtedy kiedy na to czekamy. Dużo zdrówka i miłośći. To w życiu
                                          najważniejsze. Reszta przychodzi sama. Pomyślcie o sobie na te Święta i bardzo
                                          się starajcie być sczęśliwe i uśmiechnięte. Trochę egozimu też nie zaszkodzi.
                                          Ja teraz się opycham pyszną kapustką, jeszcze chodzę w szlafroku, mąż sprząta,
                                          a kolacja u nas. Na dwanaście osób. W ramach przygotowań pomaluję paznokcie
                                          (hi, hi). No, trochę pogotowałam, upiekłam ciasto i zrobiłam kutię. I stół już
                                          nakryłam. Całuję Was mocno. Kasia
                                          • annisko Re: Na Święta 24.12.05, 14:46
                                            Dziewczynki kochane ! Ja Wam też życzę spełnienia marzeń, radosnych Świąt i
                                            miłej świątecznej atmosfery i dużo siły i nadziei, a te marzenia juz zaczęły
                                            się przecież spełniać, przez rok tak wiele sie zmieniło, i Kasieńkom, Ani i
                                            Poli gratuluję z całego serca, cieszę się, że Wam się tak szybciutko udało i
                                            trzymam kciuki i będę trzymać przez resztę miesięcy, aż zobaczycie swoje
                                            maleństwa. Całuję Was wszystkie.Ania
                                            • piccola22 i po obżarstwie 25.12.05, 00:59
                                              hej dziewczyny dzisiaj przynajmniej nie mamy wyrzutów za to objadanie się.
                                              Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt. Obyśmy przyszłe święta spędziły z
                                              naszymi maleństwami a na tym forum niech nie przybywa więcej zrozpaczonych
                                              kobiet.
                                • misi100 Re: Witam Wrocław i nie tylko 27.12.05, 18:36
                                  Witaj Pola!
                                  Też miałam tak paniczny strach, że nawet myślenie, ze mogę zaszkodzić maluszkowi
                                  nie pomogło mi się uspokoić. Teraz 8 tydzien i kilka dni, już po drugim usg, ale
                                  nadal się boję, ze to paskudztwo wyjdzie. Ale to w koncu niezła trauma, lekarza
                                  mnie pociesza, że to normalne, że się boję, a ja ze swojej strony stram się za
                                  dużo nie myśleć...
                                  Zyczę Ci dużo zdrówka i sił!
                                  Ania
                                  • padlinka24 hehe 28.12.05, 14:06
                                    Witajcie!!!!!!!!!!!

                                    Obiecalam sie pochwalic smile wiec sie chwale:

                                    JEDNAK JESTEM W CIAZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    dowiedzialam sie w wigilie..taki super prezent mielismy...

                                    troche sie boje zeby sie nie powtorzyla sytuacja z zasniadem, ale mam nadzieje
                                    ze nie...

                                    Przesylam wszystkim zainteresowanym ciazowe fluidy, heheeh, a tym ktore musza
                                    jescze troszke poczekac zycze duuuuuzo zdrowia i wszystkiego najpiekniejszego w
                                    nowymm roku!!!!!!!
                                    • pola712 Re: hehe 28.12.05, 15:21
                                      GRATULACJE !!!!!!!! smile))))))) To najlepszy prezent na GWIAZDKĘ smile
                                      u mnie na razie jest dobrze . Za tydzień mam miec usg i z tego powodu strasznie
                                      sie boje. Moim marzeniem jest zobaczyc na monitorze zdrową dzidzie z bijącym
                                      serduszkiem.
                                      Ciesze sie ze i Tobie również sie udało.

                                      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i zycze dużo zdrowia i radości. pola
    • misi100 czy wiecie kiedy na usg najwczesniej widac zaśniad 29.12.05, 08:42
      Byłam na usg w 8tyg ciąży i było ładnie i bez zaśniadu, ale lekarz coś mowił, że
      jeszcze moze się ujawinic i trzeba czekac do 12 tygodnia.... No i teraz się
      martwię, tak się boję, że ta sytuacja się powtórzy... Wczesniej miałam zaśniad
      częściowy, na usg w 8 tyg było słabe echo płodu, ale aparat był też
      przedpotopowy, więc teraz już sama nie wiem. pozdrawiam, Ania
      • kaskadam Re: czy wiecie kiedy na usg najwczesniej widac za 29.12.05, 12:26
        O czym Ty myślisz? Ktoś powinien Cię wziąć na kolano i porządnie trzepnąć
        (uważać na dziecko). Lekarz też kretyn, że Cię straszy. Ja nie wiem, kiedy może
        się pojawić. Chyba nawet później niż w 12. Do 15-16? Ale jakie to ma znaczenie?
        Zaśniad przecież nie pojawia się ot tak i od początku są "historie". A Ty
        zamiast się nastawiać na sukces wpadasz w histerię. Rozumiem, jasne, że
        rozumiem. Mam za sobą - całkowity, ale jakoś tak teraz staram się nie myśleć.
        Staram się. I mój lekarz też mnie pociesza. My już dotrwaliśmy do 12 tyg.
        Ostatnio robiłam usg, kiedy dzidzia miała 10 tyg. 6 dni, ale usg wskazywało 11
        tydz. 1 dzień. MAchało do mnie to maleństwo - ruchliwe. I Ty też to zobaczysz.
        Tylko błagam, zacznij myśleć o czymś innym. Kasia
        • misi100 Re: czy wiecie kiedy na usg najwczesniej widac za 29.12.05, 15:33
          Dzieki! Juz mnie przyjaciółka ochrzaniła... Po prostu pojawił się taki lęk, i
          chyba czasem będzie mnie to męczyc sad. Ale juz wzięłam się w garsć, byłam na
          spacerze i w ogóle. A maluszka widziałam, biło serduszko i wszystko w porządku.
          Po prostu czasem nie umiem tak przejsc do porządku dziennego i wymazać tego, co
          się stało. Dopada mnie chwilami strach. Ale na szczeście chwilami. Gratuluję
          maleństwa! Pozdrowionka! Ania
          • mila1003 do misi100 30.12.05, 11:39
            Aniu
            nie mozesz myslec o zlych rzeczach, pamietaj, ze trzymam za Ciebie kciuki,
            odezwij sie na gg, bo juz sie niecierpliwie smile
            Wiola
            • pola712 moje kochane szczescie:-)))) 04.01.06, 12:13
              Czesc Wam dziewczyny !! dzis miałam robione usg ( 10 tc) i widziałam swoje
              maleństwo z pięknie bijącym serduszkiem. Bałam sie tego badanie przeokropnie
              ( nawet przed nim sie popłakałam z nerwów). Ale jak lekarz powiedział ze jest
              zywa ciąża i ze wszystko jest w porządku to kamień spadł mi z serca . Wiem ze to
              dopiero początek i ze jeszcze długa droga przed nami, ale dzis uwierzyłam ze
              bedzie dobrze. MUSI BYC. Chciałam sie podzielić z WAMI moim szczesciem.
              Pozdrawiam WAS wszytskie i zycze dziewczynom które jeszcze walcza z zasniadem
              ,lub które czekają na zielone swiatełko duzo zdrowia, cierpliwosci i dobrego
              samopoczucia. pola
              • kaskadam No to jest nas więcej. 04.01.06, 18:43
                Gratulacje.
              • misi100 Re: moje kochane szczescie:-)))) 04.01.06, 19:02
                Trzymaj się cieplutko! Serdeczne gratulacje!
                Ania
                • piccola22 hej dziewczyny 08.01.06, 14:07
                  cześć wszystkim, jak się czują nasze ciężarne? jestem bardzo ciekawa, nie mogę
                  się doczekać wiadomości od paki_25 czy już Antoś pojawił się na świecie.
                  Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny, mam nadzieję że i ja niedługo dołączę
                  do zaciążonych smile))
    • paka25_k URODZIALAM ANTOSIA!!!! 10.01.06, 12:26
      31 GRUDNIA 2005 NA SWIAT PRZYSZEDL MÓJ SYNEK-ANTOS SYLWESTER!!! DOSTAL
      10PNKTOW,WAZYL2880 I 52 CM.JEST KOCHANY I ROSNIE JAK NA DROZDZACH.KOCHANE
      ZAPOMNIJCIE O ZASNIADZIE BEDZIE DOBRZE!!!POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE!!!!KASIA
      • pola712 Re: URODZIALAM ANTOSIA!!!! 10.01.06, 12:38
        GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! az mi się łezka w oku zakręciła... wiem ile
        przeszłaś i kibicowałam Ci od samego początku. Pamiętam jak pisałas ze "jest
        ciąża" a tutaj prosze -Antoś jest juz na swiecie smile)))) Życze Wam duzo zdrowia
        i wielu cudownych chwil.

        U mnie jutro zaczyna sie 11 tc. Ogólnie czuje sie dobrze. Za tydzień w piątek
        ide na usg na dokładniejsze pomiary - zaczynam sie juz denerwować.....
        Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze, i ze dzidzia rośnie sobie w brzuszku i
        ma się dobrze smile))

        Jeszcze raz Cie pozdrawiam i gratuluje . Pola
        • piccola22 Re: URODZIALAM ANTOSIA!!!! 10.01.06, 13:35
          rewelacja GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • asik777 Re: zaśniad groniasty 11.01.06, 12:29
      Cześć dziewczyny
      Proszę o pomoc. Jestem po ciąży zaśniadowej. Zabieg miałam 07.10.05 r.
      Regularnie sprawdzam poziom bety i było już tak dobrze bo spadło do 10.
      Zrobiłam badanie 07 stycznia i wynik bety urósł do 46. Trochę mnie to
      przeraziło, bo przecież minęły ponad 3 miesiące. Dodam, że był to zaśniad
      częściowy. Jestem panikarą delikatnie mówiąć i jak przeczytałam czym pachnie
      beta, który nie spada (chemia) to miałam wszystkiego dosyć, a tu jeszcze
      wzrost. Pomóżcie, bo niewiem co robić.
      • pola712 Re: zaśniad groniasty 11.01.06, 14:44
        Wiem, ze nerwy tak czy siak bedą. Oczywiście powinnaś powtórzyc badanie
        najwczesniej za ok. tydzień. Wiem, ze czasem bety sie podnoszą a potem znowu
        spadają - zwłaszcza juz przy niskich wartosciach.

        Strasznie mi przykro, ze i Ciebie to spotkało. Wierze, ze jak powtórzysz badanie
        to wymik juz bedzie dobry !!!! Trzymaj sie ciepło i napisz potem co u Ciebie,
        Ściskam - pola
      • basiaes Re: zaśniad groniasty 11.01.06, 14:52
        Czesc ! prawie caly ten watek przeczytalam (oj dluuuugi jest bardzo). (no nie
        caly moze ale wiekszosc....wink
        W grudniu urodzilam dziewczynke. Niestety byl to porod przedwczesny (23 tc),
        dziecko urodzilo sie martwe, mialo wady rozwojowe. Przyczyny :
        nieznane,uslyszalam: zdarza sie.......O zadnym zasniadzie nie slyszalam.
        Po porodzie mialam lyzeczkowanie.
        W styczniu wybralam sie na wizyte do ginekologa,niepokoilo mnie troche
        krwawienie poporodowe (wciaz sie utrzymywalo,bylo jakies takie dziwne....).
        Lekarz stwierdzil ze cos jest nie tak, za duzo jest sluzowki w macicy, na
        jajnikach torbiele (po 1 na kazdym). Podejrzenie choroby trofoblastycznej.....
        Rozumiem ze to jest inna nazwa zasniadu, tak?
        Jutro ide do szpiala na powtorne lyzeczkowanie i maja mi zrobic hcg, bo do tej
        pory nie mialam robione.
        Z tego co sie naczytalam, to wywnioskowalam ze zasniad pojawia sie w ciazy, a
        ja przeciez nie jestem juz w ciazy......a jak bylam to nikt tego nie stwierdzil.
        Mam wiec pyt: czy ktoras z Was byla w podobnej sytuacji? co mnie dalej czeka?
        pozdrawiam
        a moze jest tu ktos z trojmiasta?
        • piccola22 Re: zaśniad groniasty 11.01.06, 20:06
          Witaj. Najpierw się uspokuj i poczekaj na badanie. Wiem, że dobrze jest tak
          mówić ale o spokój w tym przypadku jest bardzo ciężko. Czy te krwawienia były
          obfite? czy były widoczne skrzepy we krwi? być może zostałaś źle wyłyżeczkowana
          i zostało coś w macicy. Ja miałam zaśniad i po łyżeczkowaniu (ok. tygodnia po)
          zaczęłam mocno krwawić, okazało się że zaczął się odnawiać.Teraz jestem już
          zdrowa, to się da całkowicie wyleczyć. Trzymaj się cieplutko.
        • betina99 Re: zaśniad groniasty 11.01.06, 20:13
          witam, tyle dziewczyn sie tu wypowiedziało,a lekarz mówił mi ze zaśniad zdarza
          sie raz na 2tys. ciąż.
          Ja miałam zabieg 30 listopada w około 12 tygodniu ciązy. Po 4 tyg. HCG spadło
          do 100.Lekarz mówi że to dobry wynik.mam nadzieje że nie mowi tak na
          pocieszenie...
          ciekawi mnie po ilu m-cach od zabiegu starałyście sie ponownie o dziecko?
          Troche sie boje, bo lekarz mowil ze statystycznie mam wieksze szanse ze mi sie
          to ponownie zdarzy,ale nie powinno.
          pozdrawiam serdecznie
          Beata
          • kate106 Re: zaśniad groniasty 12.01.06, 08:56
            cześć
            W 8 tygodniu ciąży wykryto u mnie martwą ciąże. Wynik badania- zaśniad
            gronisty. Świat mi się zawalił na głowę. Znalazłam wasze forum i daliście mi
            tyle wiary (szczegołnie koleżanka paka). Podziwiam Was wszystkie. Ja nie wiem
            czy jestem na tyle silna żeby jeszcze raz spróbować zajść w ciąże, a jak to
            świństwo sie jeszcze raz do mnie przyczepi.
            Zabieg miałam pod koniec listopada. Po trzech tygodniach beta wynosiła 11.
            Teraz czekam na badanie USG i RTG klatki piersiowej.
            Pozdrawiam
            • wodkasia Re: zaśniad groniasty 12.01.06, 17:07
              Cześć. Moja ciąża też zakończyła się poronieniem 15 grudnia 2005 roku. Niestety
              spotkało mnie to już drugi raz. Po pierwszym razie przyczyna była nieznana.
              drugi wyrok brzmiał zaśniad groniasty. To był dla mnie horror. Przecież nic się
              złego nie stało. Nie było żadnych objawów. Dowiedziałam się o tym z USG.
              Zostałam wyłyżeczkowana. Lekarz stwierdził, że to w wielu przypadkach
              wystarczy. Po 2 tygoniach HCG spadło do 37. W poniedziałek odbieram kolejny
              wynik i aż się boję co tam zobaczę. Tak bardzo pragnę dziecka. Boję się,że
              sytuacja się powtórzy. A tego już nie zniosę. Niemogę się z tym pogodzić. Moi
              bliscy tego nie rozumieją. A dobrze jest pogadać z kimś kto był w takiej
              sytuacji. Pozdrawiam.
              • paka25_k Re: zaśniad groniasty 12.01.06, 17:54
                kochane...mysle o Was bardzo czesto...wszystkie bardzo cierpimy lub
                cierpialysmy z tego samego powodu...ale chcialam Was podtrzymac na duchu!!
                bedzie dobrze..badzcie dobrej mysli...wiem ze latwo jest mowic ale naprawde
                warto...po co tracic zmysly i zamartwiac sie ...bedzie dobrze...ja juz ciesze
                sie Antosiem i zapomnialam o zasniadzie chociaz niestety moj gin ostatnio mi
                przypomnial ze jest to niestety nowotwor zlosliwy no i moze dawac przerzuty ale
                nie zaprzatam sobie tym glowy...uwazam ze tej choroby nie bylo!!! pozdrawiam
                Was serdecznie,przesylam dobre mysli ....Kasia
      • karol-ina-75 Re: zaśniad groniasty 19.01.06, 11:35
        Witajcie dziewczyny ! Zalogowana jestem na tym forum od października ale
        dopiero dziś zasiadam do pisania a nie tylko czytania ! Dokładnie tak jak Ty
        asik777 zabieg miałam 07.10.05r. w Kwidzynie (a Ty gdzie?). Przeżywałam to
        okropnie bo to 2 poronienie . Tydzień po zabiegu dostałam wezwanie do szpitala
        w celu konsultacji i pan ordynator powiadomił mnie że wynik badań
        histopatologicznych wykazał zaśniad groniasty częściowy. Zatkało mnie tak że w
        szoku nawet dowidzenia nie powiedziałam a w domu zaczęłam szukać w internecie
        czegoś na ten temat i tak znalazłam tą stronę. Czytałam wszystko co pisałyście
        i wywnioskowałam że to nic strasznego, właściwie wszystkie z Was ładnie z tego
        wychodzą tylko zdaje się jedna osoba przechodziła chemioterapię a tak tylko
        trzeba badać poziom b-HCG i będzie dobrze ! Mój wspaniały ginekolog (dr Wroński)
        pocieszył mnie że zaśniad wyleczalny jest w 100 % i nie mam się czym martwić !
        Na wszelki wypadek poprosiłam o skierowanie na KTG bo wyczytałam u Was że
        robiłyście i wyszło O.K. Natomiast wynik b-HCG przeraził mnie : 1134,40. Ale
        dobra myślę sobie teraz tylko musi spadać !!! Tydzień potem : 1468,59 wynik
        odebrałam telefonicznie..... i w ułamku sekundy załamałam się...widziałam
        wszystko czarno...Trzeci wynik :2334 czyli co tydzień jakieś 800 więcej ! Z tym
        wynikiem pobiegłam do "mojego" gin. a on natychmiast zaaragował i skierował
        mnie do Gdańska (to szczególnie wiadomość dla basiaes która pytała o
        Trójmiasto). Tam zajął się mną dr Grzybowski (przychodnia przykliniczna w
        IPiCHK ul.Kliniczna )który robił doktorat z zaśniadu i zajmuje się tym od wielu
        lat - zatem szczęście w nieszczęściu trafiłam w dobre ręce . USG wykazało stany
        zapalne no i dostałam skierowanie do tamtejszego szpitala na chemioterapię.
        Kolejny wynik: 3046,7, 3766,48 . I dostałam silnego krwotoku, a po nim beta
        wyszła 548,03 co bardzo mnie ucieszyło. 30 listopada 2005 zaczęłam
        chemioterapię Methotrexat 50 mg domięśniowo (nie boli !)co 2 dień na zmianę z
        Ac.Folinicum 5 mg i tak spędzam 8 dni w szpitalu i 6 mam wolnych . Po pierwszym
        kursie miałam nudności i wymioty, po drugim bolały mnie strasznie dziąsła a po
        trzecim oczy . Włosy są na miejscu ! Wczoraj zakończyłam 4 kurs . Wyniki
        spadają : 81,62 / 12,36 / 7,30 / 6,63 / 6,44 . A nie napisałam że po pierwszym
        kursie siadła mi wątroba i dawki leku zmniejszono o połowę i dalej z nią nie
        dobrze wiec lekarz bierze pod uwagę zmianę chemii która ma inne skutki uboczne
        jak np. przeżedzanie włosów . Zatem leczenie będzie trwało jeszcze napewno do
        końca lutego , jak nie dłuzej... :"( Piszę to wszystko ze szczegółami
        dlatego, że bardzo mało jest na tym forum wiedzy praktycznej a kto wie może
        znajdzie się ktoś w podobnej sytuacji i wtedy będzie miał podane na tacy
        wszelkie informacje. Długo tu się nie odzywałam bo z tego co czytałam to
        wszystkie zadowolone po zaśniadzie macie zielone światełka, zachodzicie w ciążę
        a nawet rodzicie !!! Czekałam, zbierałam się, myślę sobie nie ma pośpiechu, aż
        tu zagle zaglądam na stronę i widzę nowe potrzebujące ! Zostawiam więc cały
        domowy bajzel i lecę do klawiatury . Mam nadzieję że choć trochę z tego co tu
        nabazgrałam komuś się przyda . Pozdrawiam Was wszystkie i życzę wytrwałości w
        walce z tym cholerstwem . Karolina
        P.S. Ja jeszcze raz do basiaes - jeśli jest podejżenie choroby
        trofoblastycznej to koniecznie sprawdź poziom b-HCG
        • misi100 Re: zaśniad groniasty 19.01.06, 16:16
          Witaj Karolino!
          Niesamowicie sie Ciebie czyta. Tyle przeszłaś, a mimo wszystko opisujesz to
          z...optymizmem. Choć na pewno było niełatwo, w porównaniu z twoim przebiegiem
          choroby, ja to jestem pikuś. Życzę Tobie i innym dziewczynom z zaśniadową
          historią duuużo siły. U mnie widmo zaśniadu się oddala, Maluszek rośnie, oby tak
          dalej. Serdecznie pozdrawiam!
          • karol-ina-75 Re: zaśniad groniasty 19.01.06, 18:23
            Witaj misi100 !
            Powiem taką ciekawostkę :w szpitalu jest dziewczyna która przez rok chodziła z
            zaśniadem i nie wiedziała o tym bo była w ciąży iiii URODZIŁA ZDROWE
            DZIECKO !!! Dopiero jakieś 2 miesiące po porodzie kiedy krwawienie nie
            ustępowało jakiś lekarz stwierdził że już jest rak kosmówki.
            W tym przypadku to ja mogę powiedzieć że w porównaniu do niej ja to jestem
            pikuś.
            Trzymaj się !
            Uściski dla Maluszka !
        • karol-ina-75 Re: zaśniad groniasty 10.03.06, 19:07
          Cześć dziewczyny !
          19.01.06r. napisałam wam moją historię . I tak oto 3 marca zakończyłam
          chemioterapię !!!!!!!!!!! Cieszę się bardzo że mam to już za sobą ! Teraz tylko
          muszę badać poziom bhcg , znaleźć pracę i stanąć na nogach . Pozdrawiam
          wszystkie dziewczyny na forum - KAROLINA
          • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 11.03.06, 05:21
            Karolina!
            zycze szybkiego Staniecia na nogi i znalezienia pracy...Teraz to juz tylko
            powinno byc z gorki po tym co przeszlas.Jak ten czas leci ,dopiero 19 stycznia
            czytalam Twoja historie(sama bedac wtedy na swiezo po zabiegu i otrzymaniu wiad
            ze to zasniad) a tu juz marzec,szczesliwie jestes po wszystkim...
            a u mnie...ja oby tak juz bylo caly czas!!!! bete mam w normie i obylo sie
            bez "przyjemnoosci"zwalczania cholerstwa chemia...
            pozdrawiam cie serdecznie.
            kasia
    • wodkasia Re: zaśniad groniasty 13.01.06, 22:27
      Cześć! Czytam wasze wypowiedzi, żeby dowiedzieć się więcej o tym paskudztwie,
      które nas spotkało. Lekarz powiedział mi,że jest to całkowicie uleczalne. Z
      niektórych wypowiedzi zrozumiałam,że to może nawracać. Jak to w końcu jest?
      Chciałabym dowiedzieć się więcej. Prześwietlenie płuc jest w porządku,beta HCG
      spadło z 20480 do 37 po dwóch tygodniach. Lekaz twierdzi,że to bardzo dobry
      wynik.Ale mam wrażenie,że nie mówi mi wszystkiego.Boję się.Tak bardzo
      chciałabym być zdrowa i mieć zdrowego maluszka.Pozdrawiam Kasia.
      • piccola22 Re: zaśniad groniasty 14.01.06, 09:31
        witaj. Dlaczego lekarz miałby ci nie mówić wszystkiego, przecież to jego
        obowiązek. Nie przejmuj się,to naprawdę jest całkowicie wyleczalne. Nawroty
        bardzo rzadko się zdażają jeszcze rzadziej niż sama choroba. Skoro czytasz
        nasze posty to widzisz ile dziewczyn jest już zdrowych a nawet nasza koleżanka
        urodziła zdrowego Antosia. Myślę, że bardziej nie trzeba Cię przekonywać, a
        wynik masz naprawdę super. Życzę Ci szybiego powrotu dobrego humoru i jak
        najszybciej zielonego światełka. Pozdrawiam.Ewa
        • wodkasia Re: zaśniad groniasty 14.01.06, 21:38
          Dzięki za słowa otuchy. Napewno masz rację. Chyba trochę za bardzo panikuję ale
          niestety taką mam naturę. I w chwilach zwątpienia nie mam do kogo się zwrócić.
          Mój mąż od 5 miesięcy jest na szkoleniu. Przyjeżdża żadko,bo to daleko od domu.
          Nie mógł być przy mnie w szpitalu ani w domu po zabiegu.Samej jest ciężko.Nie
          mam o to do niego pretensji,bo pracuje na naszą przyszłość.Ale boję się,że nie
          dam rady.To moja druga nieudana ciąża.Ale nie poddam się,bo bardzo pragnę tego
          dziecka.Będę walczyć z czałych sił.Przecież w końcu musi się udać.Dzięki,Kasia.
          • piccola22 Re: zaśniad groniasty 15.01.06, 15:50
            no jasne, że się uda. Cieszę się że mogłam choć trochę pomóc. Szkoda, że nie ma
            przy Tobie męża ale na pewno martwi się nie mniej niż Ty. Mój mąż do tej pory
            się denerwuje jak jadę na wyniki. Jak tylko dostaniesz pozwolenie od lekarza,
            żeby mieć dziecko to od razu próbuj, nie możesz się tego bać. Ja już próbuję i
            mam nadzieję, że niedługo zobaczę na teście dwie kreseczki. Pozdrawiam. Ewa
            • laura771 Re: zaśniad groniasty 16.01.06, 19:48
              Dziewczyny, doradzcie mi, bo już jestem skołowana. Osiem tygodni temu poroniłam
              w 7tc bliźniaki, nagle wystąpiło krwawienie i zgłosiłam się do szpitala. Wynik
              histopatologicznie nie stwierdza żadnego zaśniadu, tylko mówi, że znaleziono
              fragmenty doczesnej z ropnym stanem zapalnym. Byłam łyżeczkowana. Na razie
              jeszcze czekam na okres, mam nadzieje, że już wkrótce bedzie bo to 8 tydzień
              już po poronieniu. Ale moje pytanie jest takie: czy powinnam oznaczać betę w
              kierunku stwierdzenia zaśniadu groniastego? Przecież chyba wynik
              histopatologiczny by wskazał jego obecność. Co radzicie? Jeden lekarz mi
              zalecił zbadać.
              • piccola22 Re: zaśniad groniasty 17.01.06, 08:09
                Hej koleżanko, dla świętego spokoju możesz zrobić sobie betę ale jeżeli na
                hispacie nic nie wykazało to bądź spokojna bo to na 100% wyjaśnia czy był
                zaśniad czy go nie było. Spokojnie, głowa do góry.
                • piccola22 ciężarne 18.01.06, 19:45
                  hej ciężarne, co u Was? zmieniłyście forum?smile)) jak wasze maleństwa?
                  • misi100 Re: ciężarne 19.01.06, 16:04
                    Hejka! Zaglądam tu codziennie, ale jutro mam usg genetyzne i boje sie...
                    rozpisze sie, albo i nie, po jutrzejszym badaniu. Pozdrowionka!
                    • piccola22 Re: ciężarne 22.01.06, 15:06
                      hej misi100, co jest? martwię się.
                      • misi100 Re: ciężarne 23.01.06, 21:12
                        Hej, nie chciałam jeszcze nic pisać, bo musze poczekac jeszcze tydzien, maluszek
                        za mały. Odwleka sie, a ja mimo wszystko martwię się... Seruszko bije, pan
                        doktor kazał nie martwić się, ale tak bym chciała być już po tym usg. Napiszę na
                        pewno. Pozdrowionka!
                        • piccola22 Re: ciężarne 24.01.06, 12:08
                          trzymam kciuki!
                          • misi100 Uff! 26.01.06, 15:37
                            I po strachu, Maluszek ma 67 mm i lekarz powiedział, ze jest w porządku. Tak się
                            cieszę. Bałam się patrzeć w monitor, a mój mąż nie spuszczał z niego oczu.
                            Pozdrawiam serdecznie! A dziewczynom z zaśniadową historią życzę dużo sił oraz
                            żeby zaśniad został tylko dalekim wspomnieniem. Buziaki! Ania
                            • karola231 Re: Uff! 26.01.06, 20:40
                              Przecież nie mogło być inaczejsmileTeraz już tylko czekać aż zacznie kopać!!
                              • misi100 Re: Uff! 27.01.06, 19:08
                                smile))
    • wodkasia Re: zaśniad groniasty 19.01.06, 17:54
      Cześć Wam wszystkim!W poniedziałek odebrałam wynik beta HCG i znowu spadł z
      37.6 do 7.14. Lekarz twierdzi,że to bardzo dobry znak.Od zabiegu minął dopiero
      miesiąc a wynik jest już tak niski.Trochę się uspokoiłam.Za 2 tygodnie znowu
      idę na badanie.Jak tak dalej pójdzie to za pół roku mogę próbować znowu
      starania o dzidziusia.Dziękuję Ci Ewa za wsparcie.Odezwę się po kolejnym
      wyniku.Pa pozdrawiam Was wszystkie.Trzymam kciuki za dziewczyny,które już się
      starają.Oby pojawiły się te dwie magiczne kreseczki.
      • karola231 Re: zaśniad groniasty 24.01.06, 10:37
        Witam wszystkich. W czwartek 19.01 miałam miec zwykłą wizytę kontrolną u
        ginekologa.Byłam pewna że wszystko bedzie dobrze a tu taki szok!!!Zamiast dobrej
        wiadomości usłyszałam "ta ciąża obumarła, przyczyna-zaśniad groniasty".Byłam w
        takim szoku ze nie wiedziałam co mam zrobic. Na drugi dzien rano miałam zabieg.
        Moje BHCG w dniu zabiegu wynosiło 173,400 (był to 12 tydzień ciąży). Teraz
        czekam na wynik histopatologii.Zaśniad mam stwierdzony tylko czekam na diagnozw
        czy cześciowy czy całkowity i którego stopnia.Wynik ma być jutro lub w
        czwartek.Jak tylko wrocilam do domu siadłam do komputera i zaczełam czytac o tym
        paskudztwie. Załamałam sie!!!Co to za choroba i dlaczego mnie to własnie
        spotkało.Teraz spodziewam sie najgorszego.To takie niesprawiedliwe. Tak czekałam
        na tę kruszynke, przez te trzy miesiące prawie nie wychodziłam z domu zeby nie
        złapac jakiegoś wirusa, dbałam o to dziecko jak tylko mogłam a tu taki koszmar.
        Nie umiem sobie z tym poradzic, jakby nie mój Ukochany mąż to bym już chyba
        zwariowała. Skoro już miało sie tak stać to czemu nie było to zwykłe poronienie
        tylko jakaś cholerna choroba którą trzeba chemią leczyć. Bardzo proszę o
        odpowiedz na pytanie czy ten mój wynik BHCG jest bardzo wysoki w stosunku do
        wieku ciąży (12tc) i czy mozliwe jest ze wyjde z tego bez wiekszych konsekwencji??
        Pozdrawiam, Karolina
        • piccola22 Re: zaśniad groniasty 24.01.06, 12:06
          hej hej, a kto Ci powiedział że to musi być leczone chemią?! dziewczyno czy Ty
          jesteś urodzoną pesymistką? przecież najprawdopodobniej skończy się na
          kontrolnych badaniach bety i wizytach u gina. Tylko niektóre z nas miały pecha
          ale to też nie koniec świata. Jak widzisz jestem cała i zdrowa, jestem już
          prawie rok po zakończeniu chemii i czuję się świetnie, nawet jestem w
          trakcie "próbowania" smile). nie załamuj się i spróbuj żyć w miarę normalnie!
        • karol-ina-75 Re: zaśniad groniasty 24.01.06, 12:23
          Bardzo jest mi przykro Karolinko że i Ciebie to spotkało ! Wiem że pocieszenia
          nic teraz nie pomogą ale zerknij na forum www.poronienie.pl są tam bardzo fajne
          dziewczyny i łatwiej przez to przejść jak jest się komu wygadać , kto Cię
          rozumie ! Bądź dzielna i wynikami bety się tak nie przejmuj bo miałaś robione
          jeszcze w czasie ciąży i dlatego są wysokie , potrzeba czasu żeby spadły .
          Musisz być dobrej myśli ! Poczytaj tutaj - mało która z nas musi brać chemię !
          Trzymaj się ! Pozdrawiam - Karolina
          • karola231 Re: zaśniad groniasty 24.01.06, 12:36
            Dziewczyny bardzo Wam dziekuje za słowa otuchy. Mam nadzieje że jak odbiopre
            wynik HP to bedzie to zaśniad cześciowy lub całkowity a nie jakaś gorsza forma
            tego nowotworu bo się tyle naczytałam w necie że już sama nie wiem co mam
            myślec.Jestem w strasznym szoku bo ciąża przebiegała bez komplikacji. Nie było
            buli ani plamień-nic co mogło by wskazywać na taki tragiczny finał.Jeszcze raz
            dziekuje i pozdrawiam wszystkich.
            Karolina
            • pola712 Re: zaśniad groniasty 24.01.06, 16:18
              Czesc KAROLA !!! to jest bardzo niesprawiedliwe i wiem co teraz czujesz. U mnie
              rok temu w lutym było identycznie. Poszłam na pierwsze usg w 12tc i usłyszałam
              " ciąża obumarła" . Tez mi nic nie dolegało, nie miałam bóli, plamienia,
              wymiotów. Zabieg miałam zaraz na drugi dzień a półtora tygodnia póżniej
              odebrałam wynik- mola hydatidosa partialis. Nawet nie miałam robionej bety przed
              zabiegiem. Dopiero po 3 tyg. od zabiegu zrobiłam i było 34mU/ml. Zaraz jak
              odebrałam wynik polciałam na Oddział do mojego lekarza z płaczem a on mi
              powiedział zebym sie nie martwiła bo przynajmniej wiemy jaka jest przyczyna
              poronienia. Powiedział ze obecnie anatomopatolodzy oglądając preparaty mają
              tendencje to stawiania diagnozy na wyrost zeby ewentualnie wyczulic lekarza no
              bo lepiej sprawdzić bete niz cos przeoczyć.
              Na moich wynikach są normy i u mnie pisze ze w 11-12tc norma bety jest od
              21800mU/ml- 193200 mU/ml.
              Zobaczymy co wyjdzie na HP. Jednak najważniejsze są spadki bety. Zobaczysz ,ze
              bedzie dobrze i za kilka tygodni spadnie sama do wartości prawidłowych. Z tego
              co wiem, to chemia jest łagodna, nie jest obciązająca i jest bardzo skuteczna.
              Ale wierze, ze u Ciebie obejdzie sie bez chemii smile)))
              Powiem Ci szczerze, ze na początku byłam śmiertelnie przerazona samym hasłem
              zaśniad. Jednak jest to zwyrodnienie kosmówki i rzadko sie powtarza w nastepniej
              ciązy. Jak juz sie oswoiłam z tą myślą to myslałam sobie ze rzeczywiście lekarz
              miał racje mówiąc ze przynajmniej wiemy co było przyczyną i są bardzo duze
              szanse ze drugim razem bedzie dobrze. Inaczej to bym myslała ze moze z moim
              organizmem jest cos nie tak ze nie moge utrzymać ciąży, ze potem bedą nastepne
              samoistne poronienia z niewiadomej przyczyny.

              Teraz ponownie jestem w ciązy -13 tcsmile)))) W piątek byłam na usg ( to był
              12t+2d) i jak sie domyślasz po doswiadczeniach z tamtej ciązy szłam na to usg
              jak na scięcie. Wyobrazałam sobie, ze znowu usłysze ze ciąża jest obumarła itp....
              Jak lekarz powiedział "jest ciąża pojedyncza , zywa" to az sie popłakałam z tych
              nerwów a potem widząc skaczącego maluszka jak żabka smiałam sie przez łzy.

              Teraz bedziesz potrzebowała czasu zeby bety spadły (nawet po zwykłym
              poronieniu, albo po prodzie trzeba troche czasu zeby spadły)a troche wiecej na
              pogodzenie sie ze stratą najkochańszego skarba. Nie da sie o tym zapomnieć, ale
              jak juz bedziesz miała "zielone swiatełko" to powróća nadzieje, powróci radość a
              jak juz potem bedziesz w ciązy bedziesz najszczęsliwszą kobietą na swiecie.

              Mocno trzymam kciuki i myśl pozytywnie smile))))))))) Pozdrawiam.Pola
              • karola231 Re: zaśniad groniasty 24.01.06, 18:10
                Bardzo się cieszę z Twojego szczęścia Pola.Mam nadzieję że wszystko bedzie
                dobrze i urodzisz pieknego i zdrowego dzidziusia.Ja narazie siedzę jak na
                szpilkach i czekam na ten wynik HP ale mam nadzieje że nie bedzie żle.
                Pozdrawiam Ciebie i Twojego skaczącego Dzidziusia.
                • kate106 Re: zaśniad groniasty 25.01.06, 09:01
                  Witam dziewczynki.
                  Pola mam pytanie do Ciebie. Czy brałaś chemię? I niech ktoś mi wytłumaczy na
                  podstawie jakiego badania lekarz zaleca chemioterapie?
                  Ja straciłam swoje dziecko w listopadzie. Do tej pory regularnie badam spadek
                  bety (teraz jest na poziomie 11). Czekam na badanie USG dróg rodnych i
                  prześwietlenie klatki piersiowej.
                  • pola712 Re: zaśniad groniasty 25.01.06, 13:02
                    ja nie miałam chemii. B-hcg sama spadła. Jak pisałam poprzedni watek to sie
                    pomyliłam bo po 3 tyg od zabiegu beta była 114mU/ml, po następnych 2 tyg
                    34mU/ml, jeszcze po 2 kolejnych ok 12 mU/ml a potem zrobiłam za jakis czas i
                    było juz <2 mU/ml. Nawet nie miałam usg, ani rtg. Mysle ze najważniejsze sa
                    wartości bety i zeby spadały stopniowo. Samo usg czy rtg nic nie wyjaśnia.
                    Jezeli bety utrzymują sie wysokie ,rosną, nie spadają tylko utrzymują sie stale
                    na wysokim poziomie to wtedy decyduje sie o chemii.
                    Ja jedyne co miałam to po pierwszej miesiączce od zabiegu miałam pobrana
                    cytologie z jamy macicy ( pewnie lekarz chciał ocenić czy sie macica wyczysciła
                    i czy przypadkiem nie rozwija sie coś złośliwego).
                    Pozdrawiam . pola
              • karola231 Re: zaśniad groniasty 25.01.06, 15:47
                Witam wszystkich.
                Dostałam dziś wynik HP i wyszło zaśniad groniasty II stopnia.Chciałabym zapytać
                czy któraś z was miała taki wynik i co to znaczy.
                Z góry dziekuje za odpowiedz-Karolina
                • myszka7420 Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 27.01.06, 05:52
                  witam serdecznie!przeczytalam kawal tego watku,dluuuuuuuuuuuuuuuugiego nie
                  powiem.jestem dalej w szoku i strachu...12 stycznia 2006 mialam zabieg
                  lyzeczkowania.placz na poczatku ,potem jakos sie z tym pogodzilam.mam
                  dwuletniego Michalka,pewnie dlatego mi latwiej.pomyslalam ze tak mialo byc...ze
                  szybko minie te 3 miesiace i sprobuje raz jeszcze...a tu wczoraj jak grom z
                  jasnego nieba ,wizyta u lekarza(mieszkam w stanach),diagnoza po angielsku(molar
                  pregnancy),nie znalam odpowiednika po polsku,wysylaja mnie na rtg pluc na usg i
                  poziom hcg...mysle jakas bajka...straszna bajka,nie dosc ze stracilam ciaze,to
                  teraz strach o siebie...cala noc prawie na internecie,mam diagnoze po polsku
                  zasniad groniasty.czytam i czytam i mam sie coraz gorzej ,bo nie znam zadnego
                  wyniku.wizyte u lekarza mam 2 lutego.boje sie najgorszego...w przeddzien
                  zabiegu wiem ze beta wynosila ok30tys(z dnia na dzien troche spadla co bylo po
                  usg drugim wskaznikiem do zabiegu) i to byl 10tydzien ciazy(rozwoj na usg
                  ocenial lekarz na 6 tydz,akcji serca nie bylo).dziewczyny boje sie...wiecie
                  takie mam pytanie czy mozliwe jest bym mogla miec ten zsniad tak dlugo od
                  pierwszej ciazy,bo z michalkiem tez plamilam,akcja serca na poczatku byla
                  slaba,ale urodzil sie chlop zdrowy i wielki jak dab...ciesze sie ze Was
                  znalazlam,razniej w grupie...i tez jestem Kasia ,czy to nie jakas upartosc losu
                  na kasie ,bo czytajac ten watek poczatek jego az 4 kaski byly...nie rozpisuje
                  sie juz wiecej...jestem dwa tyg po zabiegu,okresu nie mam ale to chyba czas na
                  niego.i jeszcze jedno ,jak zaszlam w ta ciaze,to patrzac na slabiutka kreseczke
                  mialam dziwne obawy i wiecie co dzien przed tym jak sie okazalo ze to martwa
                  ciaza snil mi sie moj syn jak sie topi co oznacza niebezpieczny wypadek,a przed
                  wynikiem histop ze wpadam do wody i znow male dziecko,
                  (choroba...).nigdy ,przenigdy nie wierzylam w jakies sny,i rzadko mi sie cos
                  snilo,nigdy nie pamietalam ich,teraz to sie boje nocy...
                  dam znac co i jak ze mna,prosze trzymajcie za mnie,pomodlcie sie...bardzo sie
                  boje...pozdrawiam.kasia
                  • kate106 Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 27.01.06, 09:07
                    Witaj Kasiu
                    Jak znalazłam ten wątek to też miałam wrażenie że ta choroba to przekleństwo
                    Kasiek. Czytając twoją historię- to tak jak bym czytała o sobie. Też mam 3-
                    letniego synka. Pierwsza ciąza przebiegała bez żadnych komlikacji- od początku
                    było wszystko OK. A w listopadzie ide do lekarza, szczęśliwa bo to już był 8
                    tydzień ciąży i bum. Brak widocznych cech zarodka.Wynik badania zaśniad
                    groniasty. Poczułam się jak ktoś by mi w plecy strzelił. Teraz po trzech
                    miesiącach każdy mnie pociesza że wszystko będzie OK, że beta spada i to dobrze
                    rokuje na przyszłość. Tak naprawde to jestem strasznie podłamana i nie wiem czy
                    jeszcze będziemy próbowali, drugi raz jużbym tego nie zniosła, ale przedemną
                    jeszcze długa droga.
                    A i jeszcze jedno. Na moim teście ciążowym( robiłam go ok 5 tygodnia ciąży)
                    druga kreseczka też była bardzo niewyraźna.
                    Pozdrawiam
                    Kaśka z Warszawy
                    • myszka7420 Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 28.01.06, 07:19
                      czesc Kasiu!no przeczytalam calosc dzis tego watku i zaczelam liczyc kaski ale
                      sie pogubilam.bijemy rekord tutaj!ja bylam dzis na usg,oczywiscie nic sie nie
                      dowiedzialam bo wynik idzie do lekarza a wizyte mam 2 lutego a ta babeczka co
                      mi robila nic nie chciala mi powiedziec.strasznie sie boje.w 10 tyg przed
                      zabiegiem mialam wynik hcg ok 30 tys ale to chyba nie wyznacznik do niczego
                      jezeli chodzi o zasniad.na usg przed zabiegiem dopochwowym lekarz o zadnym
                      zasniadzie nie mowil,dopiero hist wynik dal diagnoze.musze dopytac jaki ten
                      zasniad byl.boje sie caly czas o wyniki i nie umiem sie cieszyc chwilowo zyciem
                      mam nadzieje chwilowo.pozdrawiam.kasia
                      • misi100 Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 29.01.06, 10:36
                        Kasiu! Bardzo Ci wspolczuje. Pisałas, ze boisz sie ze zaśniad mogl byc od
                        pierwszej ciązy. Lekarz mowil mi, ze jesli dziecko w ogole sie rodzi w ciazy
                        zasniadowej, to z wadami, a Twoj synus zdrowy, prawda? Co do kreseczek na
                        tescie, to mialam tluste jak byki, do tego udana proba w pierwszym cyklu i bach,
                        zasniad. Ale zobacz, bardzo rzadko zasniad konczy sie braniem chemii, na pewno
                        zauwazylas. Wiem tez, ze trudno jest myslec pozytywnie po takich przejsciach, mi
                        pomoglo porzadne wyplakanie i wygadanie. Kazda z nas potrzebuje po prostu czasu,
                        zeby jakos sobie poradzic. A co do wynikow, to chyba w prawach pacjenta jest cos
                        takiego, jak prawo do informacji. Ja musialam wyniki odebrac na wizycie u
                        lekarza, ale dowiedzic sie moglam, jak tylko byly gotowe.
                        I pamietaj Kasiu, ze to przejdzie, to okropna diagnoza, ale przeciez jest to
                        uleczalne.
                        Pozdrawiam cieplutko, Ania
                        • myszka7420 Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 29.01.06, 21:53
                          Aniu dziekuje za odpowiedz.to prawda Michalek urodzil sie zdrowy jak rydz a w
                          ciazy z nim tez swoje przeszlam.bylam w pierwszych dniach ciazy zaszczepiona na
                          rozyczke szczepionka MMR II a jak moze wiesz nie wolno zachodzic w ciaze 3 mies
                          po tym szczepieniu.mi lekarz zrobil test 2 dni przed okresem ktory wyszedl
                          negatywnie,mowilam mu ze moge byc w ciazy bo 3 proby mielismy za soba
                          nieudane,a on ze test wykazal ze nie jestem i podal szczepionke.ja zrobilam 2
                          dni bo tej wizycie sobie test i dwie kreseczki.panika.lekarze mowia o usunieviu
                          ciazy...szukanie informacji na ten temat i trafilam na super lekarza z Krynicy
                          ktory bardzo mnie telefoniecznie uspokoil...zapewnil ze mial w swojej praktyce
                          takie przypadki i dzieci sa zdrowe.to bylo ciezkie 9 miesiecy.ale ufalam Bogu
                          ze dziecko urodzi sie zdrowe i o to sie modlilam.nie potrafilabym usunac
                          ciazy,bo na 100%nikt nie zapewnial ze bedzie zle.to tak w skrocie...nie balam
                          sie porodu,dziwnie bylam spokojna,nic mnie nie interesowalo,oby tylko dzidzius
                          byl zdrowy...i urodzilo sie moje 4200 szczescie,zdrowe jak byk i popalic daje
                          juz dwa lata.taki rozrabiaka...
                          co do otrzymania wiad o wynikach to masz racje ze pewnie by udzielili,ale tu
                          jest tak ze jak wychodza zle wyniki to lekarz od razu dzwoni do
                          pacjenta.badania sa w szpitalu a lekarz ma pokoj przyjec tez w szpitalu wiec te
                          wyniki docieraja tam dosc szybko.
                          boje sie ...ale to nieuniknione.dzis niedziela,staram sie o tym nie myslec ale
                          jak widac z miernym skutkiem bo siedze na int i czytam o tym moim przyjacielu
                          ktory nieproszony wtargnal w moje zycie.dziad jeden jak by moj syn powiedzial.
                          dam znac jak sie cos dowiem.
                          pozdrawiam
                          kasia
                        • myszka7420 Re: ANIU!!! 29.01.06, 22:00
                          Aniu zapomnialam najwazniejszego GRATULUJE!!!!waszego cudu!!!zycze wszystkiego
                          najlepszego,spokojnej ciazy.pozdrawiam.kasia
                          • misi100 Re: ANIU!!! 30.01.06, 18:28
                            Dziękuję Kasieńko! Trzymaj się cieplutko (ciekawe jak u Ciebie temperatura.. wink
                            i pisz na bieżąco co u Ciebie. Buziaki!
                  • anianet Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 23.11.06, 16:30
                    Witam wszystkie Was serdecznie!! MOja siostra wlasnie lezy w szpitalu dwa dni
                    po zabiegu usniécia plodu-to byl 16-17 tydzien jesli sié nie myle. Od poczatku
                    krwawila, wiele razy ládowala w szpitalu, po 2-3 dniach wypisywano já do domu.
                    Ostatniej soboty bolal já brzuch, dostala swédzenia i mocnego
                    krwawienia,zdiagnozowano,ze przyczyna tego jets wlasnie zasniad groniasty. Jest
                    po zabiegu, ale cierpi okropnie, czekamy na wynik badania histopatologicznego,
                    nie wiem jakie stopnie tego zasniadu mozna miec, ale jestem pelna léku o niá
                    fdyz bola já pluca i ma trudnosci z oddychaniem. Podejrzewam,ze to ten zasniad
                    jest tego przyczyná-czy w takim przypadku mozna rokowac pozytywnie i na pelne
                    wyzdrowienie??? Zastanawia mnie tez fakt czy nie mozna bylo tego prédzej
                    zdiagnozowac,nie sádze aby to wszystko znalazlo sie w jej organizmie w ostatnim
                    tygodniu, i jeszcze te pluca, czy lekarze nie mogli wczesniej tego wykryc???
                    POzdrawiam i czekam na pomocne odpowiedzi i podzielenie sie informacjami. Nie
                    znalazlam w zadnych postach takiego przypadku z plucami, dlatego bardzo sie tym
                    martwié. Ania
                    • karola231 Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 23.11.06, 16:54
                      Witaj Aniu. Nie wiem co Ci napisać bo się na tym nie znam, ale wydaje mi się że
                      skoro mola bylaby już tak zaawansowana że dawałaby "przerzuty" do płuc to
                      lekarze zdiagnozowali by ją wczesniej, chyba że siostra nie miała wcześniej USG
                      w co wątpie. Czytałam, że nawet gdy zaśniad rośnie już w innych narządach to z
                      dobrym skutkiem leczy się go metotrexatem.Narazie musicie czekać na wynik
                      badania histopatologicznego.
                      Pamietam, że ja po zabiegu przez kilka dni czyłam taki ból w płucach, coś jak
                      gdyby ucisk przy wdechu, i też się bałam. Okazało się jednak że to tylko skutek
                      narkozy. Życzę Wam dużo siły i wiary że będzie dobrze, musi być dobrze.
                      Pozdrawiam , Karolina
                      • anianet Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 23.11.06, 17:13
                        Karolciu> Bardzo dziékujé za te slowa, oczywiscie miala USG, i tez mam
                        nadziejé,ze to nie sá przerzuty, tylko reakcja po narkozie. WYybrazam sobie co
                        czuc moze i moja siostra i kazda z Was po takim przezyciu, nie dosc,ze
                        fizyczny ból i szok po otrzymaniu informacji co do przyczyny utraty ciázy, to
                        jeszcze psychika. Sama jestem mamá zdrowego synka, a moja siostra miala wade
                        serca, na która przeprowadzono u niej zabieg ponad rok temu i nie dosc,ze
                        czekala na ta upragnioná ciáze tak dlugo to taki jej finalsad Mam jednak
                        nadziejé,ze i jej i Wam wszystkim dotkniétym tym smutnym przypadkiem los
                        przyniesie jeszcze duzo radosci i slonko dla kazdej zaswieci. Z calegos serca
                        tego Wam zyczé. Ania
                      • anianet Re: zaśniad groniasty(molar pregnancy) 23.11.06, 17:27
                        wlasnie dostalam wiadomosc,ze wyniki sa dobre-nie wiem do konca jeszcze co to
                        oznacza, ale myslé,ze to dobre wiesci. Kamien mi z serca spada.Pewnie jakies
                        leczenie farmakologiczne já jednak czeka i kontrola u ginekologa. Moja
                        siostrzyczka dostala kleik pierwszy posilek od 3 dni. Jestem dobrej mysli.Ania
        • hejhopla Re: zaśniad groniasty 02.02.06, 12:37
          Cześć Karolina! Jesteśmy w podobnej sytuacji. Że ciąża jest martwa dowiedziałam
          się 18.01. Jeszcze tego samego dnia dowiedziałam się także o zaśniadzie. Zabieg
          miałam w tym samym dniu co Ty. Nadal czekam na wynik histopatologiczny i
          okropnie się denerwuję. Z tego co tu poczytałam, to moje BHCG było dość
          wysokie, bo około 100 tys. Póki co spadło do 360. Zobaczymy...okropne jest to
          czekanie...Pozdrawiam Ciebie oraz wszystkie pozostałe Dziewczyny!!!!! A
          szczególnie gorąco tutejsze "Ciężaróweczki"!!! Trzymam kciuki!!!
          • karola231 Re: zaśniad groniasty 02.02.06, 17:56
            Moje BHCG w dniu zabiegu wynosiło 173,400 czyli sporo. Dziś zrobiłam pierwszy
            raz po zabiegu (13 dzień) i jest 262,2 wiec spada. Moja Pani doktor mowi że jest
            dobrze i nie ma sie czym martwić-łatwo powiedziećsmile ale muszę przyznać że humor
            mi sie poprawił. Twoje bety też spadają wiec na pewno bedzie dobrze,zobaczymy co
            wykaże HP bo może to nie jest molasmilePozdrawiam gorąco, Karolina.
          • karola231 Re: zaśniad groniasty 13.02.06, 10:48
            Witajcie dziewczynki. Mam do Was pytanie: czy brałyście tabletki antykoncepcyjne
            po zaśniadzie??Ja własnie czekam na pierwszy okres po zabiegu i lekarz przepisał
            mi hormony. Twierdzi nawet że tabletki paradoksalnie zmniejszają ryzyko
            zaśniadu. To jak to jest z tą antykoncepcją można brać czy raczej czekać aż cykl
            sam wróci do równowagi??
            Pozdrawiam, Karolina.












            • jvonka Re: zaśniad groniasty 10.05.08, 17:35
              Nie brałam i nie chcę brać antykoncepcji hormonalnej. Kiedyś kilka lat przyjmowałam, wygodne to jest, owszem, ale teraz po co, samo sie powinno ustabilizować. Druga moja miesiączka jest już normalna, wcześniejsze były bardzo obfite i dłuższe. Ta ostatnia była ok. Niedługo za 4 miesiące moze 3 zaczniemy starania nie ma sensu na ten rok, po zasniadzie brać hormonów.
    • wodkasia Re: zaśniad groniasty 01.02.06, 12:45
      Cześć dziewczyny.Byłam dzisiaj po odbiór bety.Siedziałam w poczekalni półtorej
      godziny i myślałam,że oszaleje z niepokoju.W gabinecie zaciskałam pięści i
      usłyszałam,że jest bardzo dobrze wynik wynosi 0.97 po 7 tygodniach od
      zabiegu.Teraz kolejne badanie dopiero za miesiąc,żeby sprawdzić czy nie
      wzrośnie.Na razie mam zakaz starania się o dziecko,aż do końca czerwca.Wszystko
      wskazuje na to,że chemia nie będzie potrzebna.Kamień spadł mi z serca.Może
      niedługo wrócę do pracy,żeby jakoś zabić ten czas.Poza tym się przeprowadzam w
      maju,więc będę miała co robić i jakoś przetrwam ten czas oczekiwania.Będę tu
      zaglądać,bo dodajecie mi siły do walki z czarnymi myślami.Wszystkim dotkniętym
      tym paskudztwem życzę szybkich spadków bety i dużo odwagi.Nie poddawajcie się,
      ja się nie dam i mocno wierzę,że doczekam się słodziutkiego maluszka.Będzie to
      moja trzecia ciąża i napewno tym razem będzie OK.Do trzech razy sztuka,żadko
      kiedy ma się trzy razy pecha jak powiedział mój lekarz.Pozdrawiam Was wszystkie
      i życzę powodzenia.Pa.
      • kate106 Re: zaśniad groniasty 01.02.06, 13:47
        Bardzo Bardzo się cieszę. To naprawdę świtny wynik i to zaledwie po 7
        tygodniach. Trzymam kciuki żeby tak dalej. No i zgodnie już z tradycją chwal
        się się nam swoimi sukcesami.
        Pozdrawiam
        • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 01.02.06, 22:49
          Super taka wiadomosc!po 7 tyg super wynik bety.napewno juz sie mniej
          denerwujesz...Ja jutro ide do lekarza po pierwszy wynik bety po zabiegu(12
          styczen 2006),mialam tez robione usg i rtg.Boje sie okropnie!nie wiem jak jutro
          przetrwam do 13 bo o tej godzinie mam wizyte.czarne mysli dopadaja ale staram
          sie je odpedzac.trzymajcie za mnie...pozdrawiam
          kaska
          • piccola22 Światełko w tunelu? 02.02.06, 08:01
            cześć koleżanki. Troszeczkę spóźnia mi się miesiączka i zrobiłam wczoraj
            teścik. są dwie kreseczki smile) z tym, że jedna taka bladziutka ale jest, dla
            pewności zrobię jeszcze raz za tydzień mam nadzieję, że się potwierdzi. Jeśli
            możecie to trzymajcie za mnie kciuki.
            • annisko Re: Światełko w tunelu? 02.02.06, 09:16
              Ja trzymam i to blisko - we Wrocławiu smile). Ania
            • karola231 Re: Światełko w tunelu? 02.02.06, 10:55
              Serdecznie gratuluje!!!Jestem pewna że sie potwiedzi i wszystko będzie dobrzesmile

              Ja dzis ide po pierwszy wynik bety po zabiegu i na usg. Strasznie sie denerwuje,
              nie spałam prawie całą noc ale mam nadzieje że będzie dobrze.

              Jeszcze raz gratuluje i trzymam kciuki.
              Pozdrawiam - Karolina.
              • myszka7420 Re: Światełko w tunelu? 02.02.06, 22:22
                serdecznie gratuluje!!!
                pozdrawiam
                kaska
              • myszka7420 Re: 84 po dwoch tyg od zabiegu 02.02.06, 22:29
                Wlasnie wrocilam od lekarza.tylko Wy mnie mozecie zrozumiec jak sie
                denerwowalam...jak uslyszalam 84 wynik BHCG to jakbym wygrala najwieksza
                wygrana w totka.taki wynik dwa tyg po zabiegu to nie jest zle z tego co po
                przeczytaniu w tym watku sie dowiedzialam.po rtg pluc tez nic nie ma a na usg
                cos ich tam zaniepokoilo a BHCG jest tu wskaznikiem powiedzieli i mam zrobic za
                tydzien pomiar i dzis tez dalam krew na pomiar.mam tez konsultacje u profesora
                na tutejszym Chicagowskim uniwersytecie,bo moj zwykly ginekolog po chwili
                rozmowy ze mna stwierdzil ze wiem wiecej od niego...to wasza szkola
                dziewczynki...takie jestescie madre ze mnie tyle nauczylyscie,DZIEKI!!!tak ze
                humor mi troche wrocil,ale to wciaz daleka droga do zero!!!i do zielonego
                swiatelka.ale ciesze sie tym co dzis uslyszalam.pozdrawiam
                kasia
                • misi100 Re: 84 po dwoch tyg od zabiegu 04.02.06, 08:39
                  Witaj! Gratuluje, naprawde pieknie spada! Bedzie dobrze! Calusy!
            • pola712 Re: Światełko w tunelu? 06.02.06, 16:09
              Trzymam kciuki za Ciebie!!!!
              • piccola22 Re: Światełko w tunelu? 08.02.06, 09:31
                serdeczne dzięki, jesteście kochane. nie będę robiła drugiego testu, skoro
                dalej nie mam miesiączki a w tamtym teście były dwie kreseczki "chociaż jedna
                blada" no to przyjęłam do wiadomości, że ktoś zamieszkuje mój brzuszek. nie
                wiem tylko kiedy powinnam iść do lekarza bo to dopiero początek i na usg i tak
                niewiele będzie widać. strasznie się boję tego badania. a co będzie jeśli....?
                • karola231 Re: Światełko w tunelu? 08.02.06, 09:45
                  Nie ma zadnego jeśli!!!!Serdecznie gratuluje kreseczek i nie martw sie! Jestem
                  pewna że wszystko będzie dobrze i dzidziuś urodzi się piękny i zdrowysmileA o
                  zaśniadzie zapomnij bo to już historia.
                  Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki. Karolina.
                  • kate106 Re: Światełko w tunelu? 08.02.06, 14:13
                    Nie wolno Ci tak myśleć. Dziewczyno, szybciutko biegnij do lekarza. Ja przy
                    ciązy test zrobiłam dwa dni po spóźniającym się okresie, a u lekarza byłam
                    nastepnego dnia.
                    Zobaczysz za 9 miesięcy będziesz miała swoje maleństwo juzna rączkach.
                    Tylko nie zapominaj o nas i pochwal się czasem co słychać

                    Pozdrawiam
                    • pola712 Re: Światełko w tunelu? 08.02.06, 16:06
                      czesc ! ja tez teraz miałam na tescie blada kreseczke. Była tak blada ze
                      najpierw byłam pewna ze test jest negatywny. Ale jak sie przyjrzałam dokladnie
                      to myslałam ze oszaleje z radosci. U lekarza byłam chyba w 5 tc. Zbadal mnie
                      tylko i przepisał Duphaston. Dodatkowo miałam łykac witamine E.
                      Jeszcze raz gratuluje smile))))))
                      P.S mnie teraz dopadło paskudne przeziebienie no i oczywiscie mam kolejny
                      problem do zmartwień sad((
                • misi100 Re: Światełko w tunelu? 08.02.06, 17:29
                  Witaj! Chyba najlepiej iść wtedy, kiedy jest szanasa, że coś zobaczysz. Ja
                  poczekałam i poszłam na przełomie 5 i 6 tygodnia i zobaczyłam serduszko. Zresztą
                  i tak było wyjątkowo wcześnie widać. Ale bardzo mnie to uspokoiło.
                  Trzymaj się cieplutko! Ania.
      • karola231 Re: zaśniad groniasty 11.02.06, 12:03
        Witajcie dziewczynki. Mój wynik bet 3 tygodnie po zabiegu wynosi 43,7 wiec myśle
        że nie jest źle i powoli mogę zacząć zapominać o zaśniadzie. Jednak znacznie
        trudniej jest przestać myśleć o dzidziusiu którego straciłam. Wciąż myślę o tym
        w którym tygodniu ciąży powiennam być ( teraz powinien się kończyć 15 tydzień)i
        jest mi bardzo ciężko. Mam tylko nadzieję że bety będą nadal spadać i nie trzeba
        będzie czekać aż rok na "zielone światełko".
        Pozdrawiam Was gorąco. Karolina
        • myszka7420 Re: kiedy okres po zabiegu? 11.02.06, 19:11
          Karolina!wynik bety po zabiegu 3 tyg u mnie wynosil 25 czyli najwazniejsze ze
          spada i Tobie i mi.martwi mnie fakt od wczoraj bol brzucha tak jak na okres,a
          okresu nie dostaje.juz nie wiem jakie tabletki przeciwbolowe zazyc.wczoraj
          strasznie sie zwijalam.czy Ty juz dostalas okres?
          albo czy ktoras z dziewczyn miala taki bol brzucha przed okresem?
          u mnie to juz czas na wystapienie okresu(4 tyg po zabiegu minelo w
          czwartek)...w ogole mam ten brzuch od dwoch dni obolaly nawet jak lekko uciskam
          podbrzusze.bede wdzieczna za odpowiedzi.
          pozdrawiam
          kaska
          • karola231 Re: kiedy okres po zabiegu? 11.02.06, 19:40
            Witaj Kasiu. Ja jeszcze nie dostałam okresu ale mój lekarz mówi że powinien sie
            pojawic około 5 tygodnia po zabiegu. Co do bólu brzucha to nie wiem co Ci
            poradzić i nie wiem czy ma tak boleć czy nie. Jedyne co czytałam na ten temat to
            że pierwszy okres po zaśniadzie może być baaardzo bolesny i obfity.Pozdrawiam
            Karolina
            • myszka7420 Re: kiedy okres po zabiegu? 11.02.06, 22:44
              Karolinko!nie musialam dlugo czekac...pare godzin po tym jak przeczytalam Twoja
              odp dostalam okres i leje sie ze mnie bardzo...w ogole wstrwtnie sie czuje...i
              brzuch boli mimo tabletek.Zycze mniej upierdliwego okresu ,byle o czasie...
              Dawaj znac jak opada Ci beta.my chyba mialysmy zabieg w podobnym terminie(ja 12
              stycznia).nie martw sie czas szybko leci,bedziemy sie tu wspierac na forum...az
              nie obejrzymy sie jak zablysnie "zielone swiatelko".oby tylko hcg spadl do zero
              i nie smial sie podnosic!!!caluje Cie z pchmurnego dzis Chicago.
              kasia
              • karola231 Re: kiedy okres po zabiegu? 11.02.06, 23:27
                To dobrze że dostałas okres bo to znaczy że wszystko wraca do normy, a ból,
                miejmy nadzieje szybko miniesmileJa miałam zabieg 20 stycznia wiec pewnie dlatego
                moje wartości bety są wyższe od Twoich i jszcze nie mam miesiączki. Pozdrawiam z
                zasypanych śniegiem Bieszczadów.
                Karolia
                • piccola22 Re: kiedy okres po zabiegu? 12.02.06, 13:26
                  hej dziewczyny, niestety muszę zmartwić te, które jeszcze nie dostały okresu po
                  zabiegu. niestety będzie baaardzo obfity i bolesny, też tak miałam a lekarz
                  powiedział, że to standard. ale następne już tak nie dokuczają. trzymajcie się
                  cieplutko. pozdrawiam z również zaśnieżonego dolnego śląska.
                  PS. okresiku nie ma, za 2 tyg idę do lekarza, chyba będzie już coś widać?
                  • karola231 Re: kiedy okres po zabiegu? 12.02.06, 14:08
                    Na pewno będzie już widać ślicznego dzidziusiasmile
                    Ja byłam pierwszy raz w pierwszym dniu spóźnionego okresu i było widać
                    pęcherzyk. Następną wizytę miałam po trzech tygodniach, to był 5 tydzień płodu a
                    7 ciąży i widziałam już swoje maleństwo i jego bijące serduszko.
                    Trzymaj się cieplutko i nie martw się bo na pewno wszystko jest dobrze a Twój
                    skarb rośnie sobie pod Twoim serduszkiemsmile
                    Pozdrawiam, Karolina
                  • myszka7420 Re: kiedy okres po zabiegu? 13.02.06, 03:42
                    jestem w trakcie pierwszego okresu(poczatek 5 tyg po zabiegu).tak bolal mnie
                    brzuch ze myslalam ze oszaleje,najgorsze byly dwa dni przed wystapieniem
                    krwawienia.myslalam ze wyladuje na pogotowiu i ze to jakies zapalenie...na
                    szczescie krwawie,bo naprawde czuje ulge w bolu brzucha.
                    a za Ciebie piccola 22 i Twoje malenstwo trzymam kciuki,napewno bedzie
                    dobrze.ile po zabiegu czekalas z zajsciem w ciaze?
                    pozdrawiam.
                    kasia
                    • piccola22 jak długo? 13.02.06, 13:24
                      ja musiałam odczekać rok ponieważ brałam chemię i trzeba było odczekać swoje,
                      ale z tego co wiem, dziewczyny które obeszły się bez chemii mogły się starać o
                      dziecko już po pół roku. czas na szcęście szybko mija, ten rok minął
                      błyskawicznie. warto czekać. pozdrawiam. Ewa
                      • magda20101 Witam Was dziewczyny! 14.02.06, 13:38
                        Moja ciaza obumarla na przelomie 7-8 tyg.Dokladnie w 8 mialam zrobiony zabieg, a
                        byl to 24 grudnia, dzien Wigilii.Swiat taki okropnych jak w tamtym roku nigdy
                        jeszcze nie mialam i od tej pory co roku bede miala niemile wspomnienia.
                        Wczoraj odebralam wynik fistopatologiczny i bylam z nim na wizycie w swojego
                        gin.Okazalo sie, ze przyczyna obumarcia plodu bylo zwyrodnienie zasniadowe.Po
                        wizycie pojechalam od razu do szpitala na badanie krwi, a jak czekalam na wynik
                        to byl chyba najgorszy okres ...czas tak sie dluzyl.Okazalo sie, ze mam bhcg w
                        normie, jejku jak sie ciesze...

                        Od dzisiaj biore znowu folik, starania zaczynam ponownie.

                        Dzisiaj sa Walentynki, takie piekny dzien, za oknem swieci sloneczko, jejku jaka
                        jestem szczesliwa, ze wszystko jest wporzadku.
                        Pozdrawiam Was dziewczyny, trzymajcie sie dobrze.
                        Magda.
                        • karola231 Re: Witam Was dziewczyny! 14.02.06, 13:57
                          Witaj Madziu. Brdzo mi przykro że i Ciebie to spotkało, ale skoro beta jest w
                          normie (rozumiem że poniżej 2) to wspanialesmile Ja też już biore folik ale o ciąży
                          przez najbliższe 6 miesięcy raczej nie myślę. Po jakim czasie od zabiegu lekarz
                          pozwolił Ci się starać o dzidziusia?? Będę wdzięczna za odpowiedz.
                          Pozdrawiam, Karolina.
                          • magda20101 Witaj! 14.02.06, 15:09
                            Dla mnie lekarz powiedzial, zebym poczekala po zabiegu co najmniej 3
                            miesiace.Ale powiedzial rowniez, ze gdyby sie okazalo, ze ponownie jestem w
                            ciazy nawet teraz, to sie nic strasznego nie stanie.Oczywiscie nie wierze, ze w
                            tym cyklu moze sie juz udac, choc niby wszystko jest mozliwe...mam nadzieje
                            jednak ze za kilka tyg-miesiecy bede widziala ponownie maluszka na usg.

                            P.S. bardzo bym chciala.
                            • piccola22 Ratunku! 14.02.06, 21:24
                              dziewczyny, ratunku. plamię! tak leciutko ale jednak. czy może to być
                              spowodowane zagnieżdżaniem się dzidziusia w macicy? mam nadzieję że to to.
                              błagam poradźcie coś. to dopiero początek ciąży, a już kłopoty? umieram ze
                              strachu. jutro się zarejestruję do lekarza.
                              • karola231 Re: Ratunku! 14.02.06, 21:48
                                Nie denerwuj sie. Być może to tylko brak progesteronu i lekarz przepisze Ci
                                Duphaston czyli naturalny progesteron. Takie plamienia na początku się zdarzają
                                ale ja bym zadzwonila do lekarza już dziś i zapytała co robić. Nie masz numeru
                                komórki do swojego ginekolaga? Będzisz spokojniejsza jak on Cię uspokoi. Powiedz
                                co się dzieje i że masz za sobą zaśniad.Prawdopodobnie to nic takiego ale
                                będziesz spokojniejsza.
                                Jak nie masz żadnego lekarza pod ręką to napisz.
                                • piccola22 Re: Ratunku! 14.02.06, 21:53
                                  niestety nie mam. a do naszego szpitala nie pójdę. mam uprzedzenia. tam dają
                                  tylko nospę a to mogę sama wziąć. jutro z samego rana zadzwonię do mojego
                                  lekarza. mam nadzieję że masz rację. dziękuję za słowa otuchy.
                                  • karola231 Re: Ratunku! 14.02.06, 22:01
                                    Jeśli nie masz bóli brzucha i nie plamisz mocno to myślę że możesz spać
                                    spokojnie. To prawdopodobnie implantacja komórki w jamie macicy. Ale przede
                                    wszystkim nie denerwuj się bo to może bardziej zaszkodzić niż plamienie!!
                                    Będzie dobrzesmile
                                    • piccola22 Re: Ratunku! 14.02.06, 22:11
                                      masz rację. brzuch troszkę mnie boli ale z nerwów, koniecznie muszę się
                                      uspokoić. w tej sytuacji stres to najgorsze rozwiązanie. postaram się zasnąć
                                      spokojnie. jeszcze raz dziękuję. dobranoc.
                                      • annisko Re: Ratunku! 14.02.06, 22:57
                                        Dziewczyny! Zarodek zagnieżdza się 5 do 7 dni po zapłodnieniu. Piccola może to
                                        problem z niskim poziomem progesteronu a moze coś innego i lekarz każe Ci
                                        leżeć, w każdym razie idż jutro koniecznie na wizytę i nie daj się nerwom, śpij
                                        spokojnie. I odezwij się. Ania
                                        • myszka7420 Re: Ratunku! 15.02.06, 04:56
                                          Piccola,koniecznie idz do lekarza!i daj znac po powrocie.trzymam kciuki.ja w
                                          pierwszej ciazy tez plamilam ok 5 tyg i lezalam wtedy ok 2 tyg nic nie
                                          biorac.samo przeszlo i ciaza byla dalej ok.ale kazda ciaza inna i nalezy zawsze
                                          sprawdzic u lekarza przyczyne.dla swojego spokoju!pozdrawiam
                                          kasia
                                          • piccola22 Re: Ratunku! 15.02.06, 19:57
                                            cześć dziewczyny. sprawa wygląda tak, że dostałam leki (progesteron i coś tam
                                            jeszcze na zatrzymanie plamienia) martwi mnie to że lekarz nie wyczuł tętna.
                                            mam nadzieję że to po porostu jeszcze za wcześnie. teraz mam 2 tygodnie laby,
                                            muszę leżeć bykiem. trochę się uspokoiłam ale tylko trochę. dzisiaj już prawie
                                            wcale nie plamiłam. PS: dziwnie mi lekarz wyliczył tydzień ciąży. policzył go
                                            od pierwszego dnia ostaniej miesiączki tj. od 03.01 ale przecież niemożliwe
                                            żeby wtedy doszło do zapłodnienia. wg mnie jest to ok 4 tydzień i dlatego nie
                                            wyczuwa jeszcze tętna. co o tym myślicie?
                                            • karola231 Re: Ratunku! 15.02.06, 20:26
                                              Witaj.Ja też byłam zaskoczona że tygodnie ciąży liczy się juz od ostatniej
                                              miesiączki ale tak jest (inaczej lczy się tygodnie ciązy a inaczej płodu).Cieszę
                                              się bardzo że przyczyną plamienia jest jedynie niedobór progesteronu bo to nie
                                              jest groźne i bardzo powszechnesmile
                                              Teraz odpoczywaj i nie martw się bo wszystko będzie dobrze.
                                              Pozdrawiam
                                              • piccola22 Re: Ratunku! 15.02.06, 21:25
                                                ale czy to normalne, że nie wyczuł jeszcze tętna?
                                                • karola231 Re: Ratunku! 15.02.06, 21:37
                                                  Nie potrafie odpowiedzieć na to pytanie. Ale ja 2 tygodnie temu byłam u lekarza
                                                  i spotkałam dziewczynę która była w 8 tygodniu ciązy i przyszła sprawdzić czy
                                                  wszystko w porządku bo tydzień wcześniej (czyli w 7 tygodniu)jeszcze nie było
                                                  tętna.Ona twierdziła że wszystko zależy od czułości aparatu USG.
                                                  A co powiedzał Twój lekarz??Kiedy kazał przyjść ponownie??
                                                  • piccola22 Re: Ratunku! 15.02.06, 21:59
                                                    za 2 tygodnie muszę przyjść. lekarz powiedział, że nie wie dokładnie co się
                                                    dzieje. albo coś jest nie tak albo to za wczesna ciąża. niewiem jakiej klasy
                                                    jest sprzęt, którego używa.
                                                  • kate106 Re: Ratunku! 16.02.06, 09:25
                                                    Cześć
                                                    Dzisiaj przeczytałam co się stało, nieźle mnie wystaraszyłaś.
                                                    Jak ja bylam w ciąży to lekarz powiedział że tętno wyczywa się dopiero w 7
                                                    tygodniu ciąży, więc się nie martw. A plamienie bardzo często pojawiasię w
                                                    dniach spodziewanego okresu i zdarza się bardzo często. Jeżeli nie odczuwałąś
                                                    bóli brzucha i plamienie sie nie nasiliło to wydaje się że wszystko jest OK.
                                                    Ciesz się teraz że możesz sobie poleżeć w domu,
                                                    POzdrawiam i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze
      • pola712 Gratulacje Piccola!!!!! 08.03.06, 14:08
        Z całego serca ciesze sie smile)))))Super ze jest ciąża . Początek miałas bardzo
        stresujący ale mam nadzieje ze teraz bedzie bezproblemowo. Gratuluje!!
        pozdrawiam ciepło.pola

    • pola712 Trzymam kciuki za Ciebie Piccola 17.02.06, 13:04
      Trzymam kciuki za Ciebie Piccola !!!!!!
      Ciąze liczy się od pierwszego dnia OM. Ja jestem teraz 16t+2d, i dokładnie 16
      tygodni temu i dwa dni dostałam okres.

      Dobrze,ze zgłosiłas sie do lekarza. Dbaj teraz o siebie.
      TRZYMAM KCIUKI smile)). pola

    • karola231 Bhcg 19.02.06, 11:53
      Witajcie.
      W piąte odebrałam wynik bety. Miesiąc po zabiegu jest 18,7. Szczerze mówiąć
      liczyłam że będzie poniżej 10 no ale chyba i tak nie jest źle skoro z tygodnia
      na tydzień spada.
      Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzielismile
      • myszka7420 Re: Bhcg 19.02.06, 18:45
        u mnie 4 tyg po zabiegu Bhcg wynosilo 11.KArolinko oby do ZERO!!!mam nadzieje
        ze juz niedlugo sie doczekamy...ja kolejny pomiar robilam juz po okresie ktory
        dostalam i ledwo przezylam tak byl bolesny ,ale nie znam jeszcze jego wyniku.a
        jak tam dostalas okres?
        pozdrawiam i milej niedzieli.kasia
        • karola231 Re: Bhcg 19.02.06, 21:11
          Nie dostałam jeszcze okresu ale od wczoraj brzuch mnie pobolewa wiec pewnie
          niedługo nadejdziesmile W czwartek kolejne badanie bety i zobaczymy czy upragnione
          ZERO się przybliża.
          Pozdrawiam. Karolina
          • myszka7420 Re: Bhcg 20.02.06, 04:13
            Witaj KarolinkO!
            ja tez mam w czartek kolejne badanie Bhcg.bedzie to kolejny pomiar w 6 tyg po
            zabiegu.no i czekam na wynik z ubieglego czw ktory byl 5 tyg po zabiegu.
            mozesz ten okres miec bardzo bolesny i obfity co podobno jest normalne ,wiec
            jakos sie tzrymaj,bo mnie okres strasznie wymeczyl!
            czy bierzesz juz tabletki antykoncepcyjne?co Twoj lekarz na to?bo ja nie
            chcialam i bym wolala prezerwatywy ale nie zgodzil sie bo powiedzial ze musze
            sie zabezpieczac pewniej gdyz prezerwatywa moze np peknac.
            no i co lekarz Twoj na to,mi powiedzial ze jak Bhcg osiagnie zero to nalezy
            poczekac z ciaza 6 miesiecy ,odstawic tabletki i po miesiacu probowac.(ja
            mialam zasniad groniasty czesciowy).narazie to oby ten hormon spadl do zero i
            nie podniosl sie!pozdrawiam
            kaska
            • karola231 Re: Bhcg 20.02.06, 12:36
              Ja też muszę brać tabletki (Yasmin), zaczynam od pierwszego dnia okresu. Lekarz
              powiedział, że oprócz antykoncepcji nawet zmniejszają ryzyko kolejnego zaśniadu
              w co szczerze mówiąc nie do końca wierzę. A co do kolejnej ciązy to tak samo jak
              Ty mam odczekać 6 miesięcy od momentu gdy BHCG będzie 0.
              Wiec pewnie rozpoczniemy kolejne proby w podobnym terminiesmilesmile
              • karola231 Do Piccola 20.02.06, 13:11
                Ewo jak się czujesz?? Przeszły Ci plamienie odkąd bierzesz progesteron?? Mam
                nadzieję że wszystko jest w porządku.
                Pozdrawiam, Karolina
              • myszka7420 Re: Bhcg 20.02.06, 15:36
                Mi tez lekarz przepisal Yasmin ale jakos nie wzielam w pierwszym dniu okresu i
                teraz juz poczekam do kolejnego krwawienia.nie wzielam bo jakos tak...kiedys
                bralam tabl po urodzeniu synka zeby od razu nie byc w ciazy i czulam sie
                fatalnie po nich,bole glowy,zawroty glowy,krwawienie z nosu,mialam je pewnie
                nieodpowiednio dobrane.
                pozdrawiam Cie i milego tygodnia.kaska
                a wlasnie ciekawe jak sie ma Ewa i co z nia,niech sie w koncu odezwie!
    • magda20101 prosze, wytlumaczcie mi... 20.02.06, 18:06
      Dziewczyny, wiele tutaj czytam waszych wypowiedzi i mam do Was pytanie:
      -Czy na podstawie jednego badania bhcg mozna stwierdzic ze zasniadu groniastego
      juz nie ma?
      -Czy zasniad groniasty czesciowy to to samo co zwyrodnienie zasniadowe?
      -Jak wyglada wasze leczenie?Czy jesli wasze bhcg jest podwyzszone(o ile od
      normy?) to od razu dostalyscie jakies leki na wyniszczenie tych tkanek. czy
      najpierw bada sie tylko bhcg co 2 tyg. i sprawdza sie czy tkanki samoistnie sie
      uwalniaja?
      Moj lekarz kazal zrobic mi tylko jedno badanie bhcg , wynik to 1.06, czy moge
      byc spokojna?Lekarz powiedzial mi, ze jestem zdrowa i nie ma sie czym martiwc,
      jednak teraz mam bardzo rozlegulowany poziom hormonow, dal mi luteine i na dwa
      miesiace tri minulet.
      Jednak i tak jestem nie spokojna...
      • misi100 Re: prosze, wytlumaczcie mi... 20.02.06, 18:48
        Witaj Magdo!
        Zobaczyłam, ze byłaś na forum Sierpien2006. Pamietam tez, jak się z nami
        żegnałaś. Bardzo Ci współczuję.
        Po dobrym wyniku musiałam badanie jeszcze powtórzyc. I odczekac pół roku od
        wyniku w normie.
        W opisie badania histopatologicznego powinno byc, jeżeli to zaśniad groniasty,
        mola hydatidosa (partialis, jeśli cześciowy). Co do leków, ja żadych nie
        dostałam, bo u mnie szybko spadało. Ale są tu na forum wypowiedzi dziewczyn,
        ktore musiały brać chemię, ale zobacz, to się rzadko zdarza.
        Twoj wynik, z tego co się orientuję, jest w normie, norma jest poniżej 2. Jeśli
        masz jakieś wątpliwości, to może skonsultuj się z innym lekarzem? Może jeszcze
        ktoś inny coś dopowie.
        Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci dużo sił.
        Ania
        • piccola22 jest lepiej 22.02.06, 09:57
          cześć dziewczyny już nie plamię, czuję się dobrze i mam dosyć leżenia.
          strasznie boję się wizyty u lekarza 1 marca. nie wiadomo co on zobaczy na usg.
          dalej martwię się brakiem tętna na poprzednim badaniu. chciałabym mieć to już
          za sobą.
          • karola231 Re: jest lepiej 23.02.06, 18:31
            Witaj. Bardzo się cieszę że jest lepiej i już nie plamisz. Mam nadzieję że 1
            marca zobaczysz bijące serduszko swojego maleństwa i życzę Ci tego z całego
            serca. A puki co odpoczywaj i nie martw się!!
            Pozdrawiam, Karolina
            • myszka7420 Re: jest lepiej 23.02.06, 23:18
              Czesc!Ciesze sie ze lepiej sie czujesz,lez grzecznie w lozeczku.i dawaj znac od
              czasu do czasu co u ciebie.pozdrawiam.
              ja dzis bylam u lekarza i mam Bhcg w 5 tyg po zabiego wynik 7!!!kiedy to
              upragnione zero bedzie!?no i potem odliczanie 6 miesiecy na zielone swiatelko...
              kasia
    • robertek Re: zaśniad groniasty 01.03.06, 09:49
      Witam Panie
      Mam do Pań pytanie: w jakim tempie HCG powinno spadać? Żona przed zabiegiem HCG
      miała 256000, dwa dni po 144000, tydzień po 101000. Czy to nie jest zbyt wolne
      tempo spadania?
      • karola231 Witam 01.03.06, 10:16
        Myślę że jest w porządku. Najważniejsze że BHCG spada. Przy I stopniu mola
        powinna wycofać się całkowicie po 6 tygodniach natomiast przy II po 7 tygodniach
        wiec jest jeszcze dużo czasu.
        Proszę być dobrej myśli.
        Pozdrawiam, Karolina
        • robertek Re: Witam 01.03.06, 11:27
          Dzięki za słowa otuchy smile
          Pozdrawiam
      • kaskadam Re: zaśniad groniasty 01.03.06, 15:19
        Witam! Myslę, że po kolejnym badaniu (po dwóch tygodniach) konieczna jest
        wizyta u lekarza. Miałam podobne miana przed zabiegiem. Dwa tygodnie "po"
        poziom bhcg wynosił ok. 25oo. Zdecydownie za dużo. Proszę pamiętać, że
        gonadotropina jest markerem, a choroba chorobą i ją trzeba leczyć. Z markerami
        bywa różnie. Co by nie było, z zaśniadem się wygrywa. Ale nie na forum, tylko u
        specjalisty. I jeszcze jedno - im mniej żona będzie czytała na temn temat w
        Internecie (wiadomości sprawdzonych i nie), tym lepiej. Lepiej się zakręcić
        koło świetnego ginekologa. Pozdrawiam. Kasia
        • karola231 Piccola22 01.03.06, 21:54
          Ewo co się z Tobą dzieje?? Zaczynam się martwić wiec napisz proszę jak się
          czujesz i czy wszystko w porządku.
          Karolina
          • myszka7420 Re:Bhcg 6 tyg po zabiegu 5 01.03.06, 22:41
            Uf!!!oby tak sie utrzymalo i nie podnioslo.w miniony czwartek(6 tyg po zabiegu)
            otrzymalam wynik bety i wynosi 5 co juz powoli mozna uznac za norme!troche
            odetchnelam ale wiadomo ze i tak przezd kazdym kolejnym pomiarem bede sie
            denerwowac...
            Karolinko a co u Ciebie?nic nie piszesz ostatnio o sobie?
            a Piccola tez sie odezwij prosimy...
            a czy kaskadam to kiedychsiejsza majuta?tak mi sie skojarzylo bo kiedys
            przeczytalam ten watek caly ale moge sie mylic?jak tak ,to jak sie miewasz
            Kasiu?jak corcia?i malzonek?a no i czy pierwsza corka ma rodzenstwo?
            pozdrawiam.zawsze ten watek bedzie mi bliski bo trafilam na was jak bylam w
            totalnym dole,a teraz z niego wychodze...a jak wyjde kiedys calkiem a mam taka
            nadzieje!!!! no a to bedzie wtedy jak bedziecie ciociami o czywiscie!!!!to
            napewno dam znac,,,,ale to dluga droga jeszcze...
            • karola231 Re:Bhcg 6 tyg po zabiegu 5 01.03.06, 23:29
              Moja beta 5 tygodni po zabiegu wynosila 8 z kawalkiem czyli jest dobrze.W
              najbliższy piątek znowu idę na badania i oby było mniejsmilePrzyznam szczerze, że
              już mnie męczą psychicznie te wizyty w szpitalu co tydzień i oczekiwanie na
              wynik no ale cóż...oby do zera.
              W nastęną środę mam wizytę w poradni genetycznej bo moja pani doktor stwerdziła,
              że będę spokojniejsza przed nastęną ciążą jak się dowiem, że z genami moimi i
              mojego męża jest wszystko w porządku a zaśniad to jedynie potworny pech i
              przypadek. Oby miała racjęsmile
              Bo wiecie dziewczynki, ja się do tej ciąży przygotowywałam od stycznia zeszłego
              roku i byłam wybadana na wszystkie sposoby, zaszczepiona na co się dało,
              nafaszerowana kwasem foliowym, wyćwiczona itp. I wszystko miało być dobrze...
              Kończę już ten średnio optymistyczny wywód i życzę wam miłej nocki.Karolina
        • annisko kaskadam 01.03.06, 22:44
          Kasiu! Napisz co u Ciebie, jak się czujesz? pozdrowienia. Ania
        • robertek Re: zaśniad groniasty 02.03.06, 08:20
          > Witam! Myslę, że po kolejnym badaniu (po dwóch tygodniach) konieczna jest
          > wizyta u lekarza. Miałam podobne miana przed zabiegiem. Dwa tygodnie "po"
          > poziom bhcg wynosił ok. 25oo. Zdecydownie za dużo. Proszę pamiętać, że
          > gonadotropina jest markerem, a choroba chorobą i ją trzeba leczyć. Z markerami
          > bywa różnie. Co by nie było, z zaśniadem się wygrywa. Ale nie na forum, tylko
          u>> specjalisty. I jeszcze jedno - im mniej żona będzie czytała na temn temat w
          > Internecie (wiadomości sprawdzonych i nie), tym lepiej. Lepiej się zakręcić
          > koło świetnego ginekologa. Pozdrawiam. Kasia

          Żona ma już szlaban na internet smile Za tydzień idziemy do gina na wizytę
          kontrolną i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Tylko martwi mnie ten
          wysoki poziom HCG. Lekarzowi wynik po dwóch dniach od zabiegu też się nie
          spodobał, spodziewał się większego spadku. Mam nadzieję, że kolejny wynik będzie
          znacznie bliższy zeru niż ostatni.
          • piccola22 hurrra 02.03.06, 10:25
            cześć dziewczyny. wczoraj byłam u lekarza i widziałam na usg swoje śliczne
            maleństwo i jego bijące serduszko. wszystko jest ok, mogę pracować tylko się
            nie przemęczać. strasznie się cieszę zwłaszcza, że lekarz powiedział że ciąża
            jest prawidłowa i zdrowa i zaśniadu raczej nie będzie. nie mogę uwierzyć w
            swoje szczęście. pozdrawiam.
            • karola231 Re: hurrra 02.03.06, 10:35
              Wspaniale!!!!
              Ale mnie wystraszyłaś.Ja wczoraj cały dzień myślałam o tej Twojej wizycie u
              lekarza i myślałam że skoro nic nie piszesz to coś jest nie tak. Ale w tej
              sytuacji serdecznie Ci gratuluję i cieszę się Twoim szczęściem!!
              Dbaj o siebie i maleństwo i pisz czasem co u Was.
              Karolina
              • kate106 Re: hurrra 02.03.06, 16:32
                GRATULUJĘ. Bardzo bardzo się ciesze, a już zaczynałam się martwić. Uważaj teraz
                na siebie i na dzidziusia. Czekamy na nowe wieści jak się rozwija maluszek.

                Pozdrawiam

                P.S. A ja 10.03 do lekarza na kolejną wizytę kontrolną.
            • myszka7420 Re: gratuluje 02.03.06, 17:08
              Ciesze sie Twoim szczesciem.To super wiadomosc,czekalam na taka!!!Dbaj o siebie
              i malutkie serduszko...pozdrawiam.kasia
              • karola231 beta 03.03.06, 15:58
                Właśnie przed chwilą odebrałam wyniki mojego BHCG - 6 tygodni po zabiegu jest
                2,42 czyli bardzo dobrzesmileBardzo się cieszę bo skoro tak ładnie spada to może
                nie będę musiała czekać aż rok na "zielone światełko".
                • myszka7420 Re: beta 05.03.06, 03:07
                  KArolinko!
                  Ciesze sie z Twojego wyniku.co ile teraz musisz robic pomiar hormonu,dalej co
                  tydzien,czy juz co dwa tygodnie?no i mialas ten okres,jak przezylas go?czy nie
                  wymeczyl Cie tak bardzo?Co do zielonego swiatelka to mysle i tak sie naczytalam
                  ze minimum pol roku od zera trzeba odczekac...a wiosna juz tuz tuz,lato szybko
                  minie i jesienia...
                  pozdrawiam
                  • karola231 Re: beta 05.03.06, 22:50
                    Teraz będę robić badania co 2 tygodnie. Okres dostałam dopiero wczoraj. Narazie
                    jest w miarę normalny, brzuch mnie wcale nie boli ale to pewnie dlatego że nie
                    miałam torbieli.Biorę już tabletki antykoncepcyjne no i mam nadzieję że będzie
                    dobrze i beta się nie podniesiesmile
                    • kate106 Re: beta 10.03.06, 14:14
                      Cześć dziewczynki

                      Odebrałam już wszystkie badania i nie wiem co mam o tym wszystkim mysleć.
                      Dobra wiadomość jest taka, że beta spadła u mnie już poniżej 1, co chyba
                      oznacza że za pół roku może pojawi się u mnie zielone światełko. Wynik RTG
                      klatki piersiowej też jest w porządku.
                      Martwi mnie USG. Może ktoś miał podobnie, albo wie co oznacza: endomertrium w
                      dnie 11,8 mm i płyn w zatoce Douglasa.
                      Dzięki i pozdrawiam
                      • myszka7420 Re: beta 11.03.06, 05:12
                        no to super ze beta jest w normie...teraz zeby pol roku szybciuchno minelo
                        czego tobie i sobie zycze...co do diagnozy z usg nie umiem Ci
                        pomoc...niestety.pozdrawiam
                        kasia
    • wodkasia Re: zaśniad groniasty 18.03.06, 20:01
      Cześć dziewczyny.Po miesiącu od poprzedniego wyniku znowu zrobiłam konytrolne
      beta i wyniosło ono 0.0.Minęły już albo dopiero 3 miesiące od zabiegu.Bardzo
      się cieszę. Kamień spadł mi z serca. Jestem zdrowa.Lekarz pozwolił mi w maju
      starać się o dzidziusia.To dopiero była wiadomość. Myślałam, że będzie mi można
      dopiero gdzieś w lecie, ale on powiedział, że w moim przypadku jakieś pół roku
      po zabiegu czyli około maja.Tak bvardzo się ucieszyłam.Już nie mogę się
      doczekać tego momentu. Tak bardzo pragnę tego dziecka.Może tym razem się uda.
      Do trzech razy sztuka.To będzie moja 3 ciąża i pierwsze dziecko.Mój mąż też już
      liczy dni.Najgorzej,że się przeprowadzam i będę miała daleko do mojego
      ginekologa. No i praca. Ale tym mąż nie kazał mi się zajmować. Powiedział,że
      damy sobie radę,a dziecko jest teraz najważniejsze.Dziękuję Wam za wsparcie. i
      dam znać jak już coś będę wiedziała. Życzę Wam sukcesów ze spadkami,a tym które
      już mogą powodzenia z kreseczkami oby były dwie i wyraźne. Pozdrawiam, Kasia.
      • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 19.03.06, 06:04
        Witaj Kasiu!!!
        To super wiadomosc!!!a maj cudny wiosenny czas na dzialanie,wszystko budzi sie
        do zycia...Mooje pierwsze dziecko zostalo poczete wlasnie na przelomie kwietnia
        i maja...zycze powodzenia...
        kasia
        • karola231 Do myszka7420 20.03.06, 14:49
          Witaj Kasiu. Jak Twoje wyniki, wszystko w porządku??
          Chcialabym jeszcze zapytać czy bierzesz już Yasmin bo ja kończe wlasnie pierwsze
          opakowanie i mam caly czas plamieniasad
          Wiesz, bylam w czwartek u ginekologa i powiedzial mi że mogę zacząć starania o
          dzidziusia już od lipca.Troche się zdziwilam bo to będzie dopiero 6 miesięcy po
          zabiegu wiec nie wiem już co mam myśleć o tym wszystkim. Kazal mi wziąść jeszcze
          jedno opakowanie Yasmin, potem 2 cykle przerwy i "do dzieła". A Twoj lekarz kaze
          czekać 6 miesiecy po zabiegu czy po spadku BHCG do zera??
          Pozdrawiam, Karolina
          • myszka7420 Re: Do myszka7420 21.03.06, 04:35
            Czesc Karolinko!
            ja ide do lekarza w czwartek...i mam miec tez w czwartek badanie Bhcg.potem juz
            jak bedzie ok to co miesiac.tez koncze pierwsze opakowanie Yasmine i tez mam
            caly czas plamienia.tez sie tym martwilam ale rozmawialam z kolezanka ktora
            biorac pierwsze opakowanie plamila a potem juz bylo ok.no i Ty tez piszesz ze
            tak masz.Mnie do tego boli glowa ciagle na tych tabletkach.tez bym chciala
            uslyszec ze moge je odstawic.ale z tego co ostatnio rozmawialam to mam odczekac
            do konca siernia czyli 6 mies od spadku Bhcg do zero(to takie ksiazkowe i tego
            sie moj lekarz trzyma).ja wezme 3 opakowania tego Yasmine bo tyle mam
            przepisane i nie chce potem kontynuowac.bedziemy uwazac a tez po wakacjach oby
            bylo wszystko dobrze zaczelibysmy starania...sa rozne wskazania wiem ze jedni
            mowia ze 6 mies po zabiegu inni ze 6 mies od soadku bety do zero mozna sie
            starac...tak czy inaczej do wakacji mamy czas a potem jak bede gotowa a beta
            bedzie zero to mysle ze sama podejme decyzje czy juz...zaczynac.a i dobrze wiem
            z doswiadczenia ze to nie takie chopsiup stworzyc to dzielo!bedziemy Karolinko
            w kontakcie.co ile teraz robisz pomiary bety?
            pozdrawiam i trzymaj sie cieplutko.kaska
            • karola231 Re: Do myszka7420 21.03.06, 10:00
              Kasiu bardzo dziekuje za odpowiedz bo juz sie zaczynalam martwić tymi ciąglymi
              plamieniami. Ja robilam badanie BHCG w ostatni piątek i bylo poniżej 2 wiec
              teraz mam zrobić dopiero za miesiąc.Mój lekarz twierdzi że jestem już zdrowa a
              te badania bety to tylko tak dla zasady (oby mial rację). A co do nastęnego
              dzidziusia to zacznę dopiero jak będe gotowa na to psychicznie bo narazie to
              wciąż żyję tamtą nieudaną ciążą i zaśniadem.Poza tym to w maju mam badanie
              kariotypu, tak na wszelki wypadek, i dopiero po wynikach, jeśli wszystko będzie
              w porzadku to się będe zastanawiać co dalej.
              Pozdrawiam Cię gorąco,Karolina
              PS. Kwas foliowy już bioręsmilesmile
              • myszka7420 Re: Do myszka7420 22.03.06, 15:31
                Kwas foliowy juz bierzesz?hoho!super!tez chyba o tym pomyslec by trzeba.ja
                powiem lekarzowi w czwartek o tym plamieniu zobaczymy co powie.
                pozdrawiam cie serdecznie.
                kaska
                • karola231 Re: Do myszka7420 27.03.06, 12:36
                  Witaj Kasiu. Napisz mi proszę co powiedzal Twój lekarz na temat tego plamienia
                  po tabletkach. Ja mam teraz 7 dni przerwy i nie wiem czy zmnienić tabletki czy
                  nadal brac Yasmin.
                  Pozdarwiam, Karolina
                  • myszka7420 Re: Do myszka7420 27.03.06, 16:16
                    KArolinko!
                    powiedzialam o tym plamieniu i lekarz mowil ze to normalne i ze w drugim cyklu
                    bedzie juz ok.to cos jak przez doprowadzanie organizmu do rownowago hormonalnej
                    nazwal.mowil ze mi nie zmieni tabletek bo to sa jedne z tych co sa o
                    najmniejszej zawartosci hormonow...
                    ta moja kolezanka tez tak miala plamienie w pierwszym cyklu biorac Yasmin a
                    potem juz ok.
                    a ja mam bete w normie i kolejne badanie 5 kwietnia a potem juz co miesiac
                    czyli poczatkiem kazdego miesiaca...
                    pozdrawiam
                    kasia
      • karola231 Re: zaśniad groniasty 19.03.06, 11:20
        To wspaniale Kasiu że jesteś już zdrowa. Bardzo się cieszę że już od maja możesz
        rozpocząć starania.Życzę Ci z calego serca aby tym razem się udalo. Trzymam
        kciuki i jestem pewna że wszystko będzie dobrzesmile
        Pozdrawiam, Karolina
      • misi100 Re: zaśniad groniasty 20.03.06, 14:32
        Kasiu! Gratulacje powrotu do zdrowia, trzymaj się cieplutko, maj to taka fajna,
        radosna pora. Powodzenia! Ania
    • robertek Pytanie o Polną 20.03.06, 07:40
      Czy któraś z Pań miała do czynienia z Przychodnią na Polnej? Moja żona w końcu
      dostała skierowanie do tej przychodni, a ja chciałbym co nieco dowiedzieć się na
      temat tego, jak tam traktuje się pacjentki.
      • kaskadam Re: Pytanie o Polną 21.03.06, 17:05
        Witam. Leczyłam się z zaśniadu na Polnej, ale w klinice na onkologii. Do
        przychodni chodziłam po leczeniu na wizyty kontrolne i powiem szczerze, że było
        to bez sensu - jeśli trafiłam na "niewłaściwego" lekarza. Badanie bhcg, badanie
        ginekologiczne - wszystkiego niecała godzina łacznie z czekaniem na wynik. Co
        mogę poradzić? Bezpośredni kontakt z prof. Markiem Spaczyńskim albo dr
        Magdaleną Michalską.Profesor jest ordynatorem na onkologii, a p. Michalska jego
        zastępcą. Siły naprawdę fachowe. Jest tam na oddziale jeszcze kilku dobrych
        lekarzy, którzy się przejmują. Michalska bywa w przychodni, gdy nie operuje
        (czyli nie za często), Spaczyński tam nie przyjmuje. Profesor oczywiście
        przyjmuje prywatnie, wizyta 200 zł (ale potem bierze na odział i już "z górki",
        wiec chyba warto odżałować). Telefon do rejestracji 061/8620228. Na oddziale
        personel wspaniały. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        • robertek Re: Pytanie o Polną 21.03.06, 23:15
          Wielkie dzięki za informacje smile
          Żona ma skierowanie do "Poradni ginekologii onkologicznej" (tak jest na
          skierowaniu). Mam nadzieję, że uda się nam skontaktować z w/w osobami.
          Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka smile
    • wiosenna10 Re: zaśniad groniasty-pomocy 22.03.06, 09:40
      Proszę powiedzcie co to jest ten zaśniad, czy to to samo co torbiel? Na usg
      lekarz wykryl u mnie torbiel(jestem w 6 tc). Z tego wszystkiego nie zapytałam o
      nic. Straciłam już 2 dzieci, nie chce kolejnej straty.
      • kate106 Re: zaśniad groniasty-pomocy 22.03.06, 11:46
        Głowa do góry. Udaj się teraz na spokojnie do lekarza. Ja nie jestem
        specjalistką. W 4 tygodniu ciąży robiłam USG i lekarz wykrył u mnie torbiel. W
        8 tygodniu dowiedziałm się że musz eudać się na usunięcie ciąży. Wynik zaśniad
        gronisaty. Nie wiem czy torbiel miała jakiś wpływ na to że ciąża była
        zaśniadowa, ale po pierwszym USG lekarznie był zachwycony.
        • myszka7420 Re: zaśniad groniasty-pomocy 22.03.06, 15:28
          Torbiel to nie zasniad groniasty!!!Skad ci to przyszlo do glowy!Torbiele sa
          zwykle na jajnikach i kontrolowane nie przeszkadzaja w donoszeniu ciazy.sama
          przed ciaza mialam torbiel ktory po zniknal...nie sadze by torbiole mialy jakis
          zwiazek z zasniadem groniastym.idz spokojnie do lekarza i popytaj o
          wszystko.pozdrawiam kaska
          • kaskadam Re: zaśniad groniasty-pomocy 22.03.06, 17:42
            Torbiel to torbiel,a zaśniad to zaśniad. Przy czym zaśniadowi towarzyszą
            torbiele i to jest charakterystycznne. Nie ma co kryć, ze torbiele na jajnikach
            to nie jest normalna sprawa. Zapytaj lekarza. Po co bać się "na zapas".
            Pozdrawiam. K.
            • anikan1 Re: zaśniad groniasty-pomocy 28.03.06, 23:52
              Hej, myślę że przed zajściem w ciążę nie da się jakoś zabezpieczyć przed
              zaśniadem. Nie ma badań profilaktycznych, ktore mogłyby przed nim uchronić.
              Oprócz badań profilaktycznych, które każdy powinien zrobić przed planowaną
              ciążą (tzn. toksoplazmoza, cytomegalia, próby wątrobowe i najnormalniejszą
              morfologię) warto zrobić sobie jeszcze badania na różyczkę. To nic, że
              przechodziło się ją w dzieciństwie, ale poziom przeciwciał może byc zaniski.
              Szczególnie, gdy pracuje się z dziećmi, warto o tym pomyśleć. Pozdrawiam
      • anikan1 Re: zaśniad groniasty-pomocy 28.03.06, 00:14
        Hej, weszłam wczoraj na forum i trochę poczytałam o zaśniadzie. Ja sama przez
        to przeszłam, ale o dziwo byłam do tego optymistycznie nastawiona. Na szczęście
        mam już 1 ukochaną córeczkę, zdrową,śliczną i mądrą. Ma 2 lata. Moje drugie
        dziecko poczęło się w sierpniu i była to ciąża nieplanowana (w przeciwieństwie
        do pierwszej). Od początku czułam że jest coś nie tak, bo miałam porównanie z
        wcześniejszą ciążą. W tej drugiej zaczęły się plamienia, które cały czas
        trwały. Byłam u lekarza, strasznego konowała, który nic mi nie przepisał i nic
        nie powiedział. Skierowanie na usg wręcz wymusiłam. USG wyszło dobrze, a
        plamienia były. A lekarz nadal nic. W końcu sama pojechałam do kliniki na ul.
        Kopernika na usg genetyczne i wyrok: dziecko nie żyje! Byłam w 11 tyg. ciąży.
        Tego samego dnia miałam tam zabieg. Wszyscy byli dla mnie b. mili i dobrze to
        wspominam. Po miesiącu wynik badania: zwyrodnienie zaśniadowe. Nie miałam
        pojęcia co to jest. Lekarz, ten mój konował, nic mi nie powiedział, tylko że
        lepiej, że TO poszło! Sama doczytałam w encyklopedi o co chodzi i trochę się
        przeraziłam. Zaczęłam robić bhcg. Wynik 10,2 około 5 tyg po zabiegu. Potem był
        wynik około 6, potem 1.4 a ostatnio w lutym poniżej 1. do całej tej sprawy
        podeszłam ze stoickim spokojem, teraz trochę się denerwuje, gdy poczytałam tu
        na forum wypowiedzi innych osób. Ma nadzieję, że moja przygoda z zaśniadem
        dobiegła końca i gorąco w to wierzę. Oprócz badania krwi lekarz nie zlecił mi
        żadnych innych badań. Acha, tydzień po zabiegu dostałam kwrawienie, które było
        troche obfite i trochę bolało. Trwało 3 dni.Miesiąc po zabiegu dostałam
        miesiączkę zupełnie normalną, aż się sama dziwiłam. Trzymam kciuki za wszyskie
        dziewczyny, wierzę, że wam się uda. Na bieżąco będę śledzić informacje od was.
        Pozdrawiam. Pa
        • wodkasia Re: zaśniad groniasty-pomocy 28.03.06, 00:34
          Cześć dziewczyny. właśnie czekam na mojego męża,który wraca z praktyk.A żeby
          się nie nudzić odwiedzam naszą stronkę.Od maja zaczynam starania.Powiedzcie czy
          wiecie jakie badania powinnam zrobić aby do minimum wykluczyć przykre
          niespodzianki.Lekarz kazał mi zrobić USG, badanie na obecność cytomegali i
          toksoplazmozę. Czy to wystarczy? Wszystkie inne badania jak np. próby nerkowe
          czy wątrobowe mam dobre. Chciałabym,tym razem być dobrze przygotowana o ile to
          wogóle jest możliwe. Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia. Pa.
    • maidil Re: zaśniad groniasty 29.03.06, 08:27
      Niestety dołączyłam do Was, czyli dziewczyn, którym przytrafiła się mola
      hydatidisa. Obecnie jestem po ponownym wyłyżeczkowaniu, gdyż zaśniad się odnowił
      i trzeba było przeprowadzić ponownie zabieg. Po tym drugim zabiegu po wyjściu ze
      szpitala pojawiło się u mnie dość spore krwawienie, które pomału zmniejsza się.
      Czy to jest normalne czy też powinnam się bać? Któraś z Was też tak miała? Do
      swojego lekarza wybieram się dopiero za dwa tygodnie, gdyż wyjechał na wycieczkę
      i na razie żyję w niepewności.
      • karola231 Re: zaśniad groniasty 29.03.06, 10:24
        Witaj maidil. Po jakim czasie od pierwszego łyżeczkowania mialaś drugi zabieg??
        U mnie szczęśliwie skończylo się na jednym , ale krwawienie maiałam baaardzo
        obfite i tak jak powiedzial mi lekarz, trwalo około 10 dni. Duże krwawienie
        świadczy o sporej ranie ktora musi się zagoic.
        Moj lekarz jeszcze przed zabiegiem uprzedzil mnie że krwawienie będzie obfite i
        długotrwale, więc myślę że w Twoim przypadku też jest wszystko w porządku.
        Gdyby nie przechodzilo lub nasilało się to lepiej wybierz się do lekarza na
        kontrolę.
        Pozdrawiam Cię i życzę dużo sił i cierpliwości w walce z zaśniadem, Karolina
        • maidil Re: zaśniad groniasty 29.03.06, 11:11
          Drugi zabieg miałam miesiąc po pierwszym. Od samego początku bety pomału mi
          spadały i po wizycie w Poznaniu okazało się, że trzeba ponownie wyłyżeczkować.
          Dzięki za szybką odpowiedź smile
          • anikan1 Re: zaśniad groniasty 29.03.06, 21:58
            Hej Maidil, przecztałam twój list. U mnie krwawenie po zabiegu i po wyjściu ze
            szpitala było małe, wręcz skąpe, aż sama byłam zdziwona. Lekarz nic mi nie
            mowił jak to bedzie wyglądało. Tak jak pisałam w mojej wcześniejszej wypowiedzi
            tydzień po zabiegu dostałam krwawienie nawet spore i trwało 3 dni, a miesiąc od
            wyłyżeczkowania dostałam zupełnie normalną miesiączkę. Jak widać u każdego
            wygląda to inaczej. Ale nie martw się, głowa do góry, nie jesteś sama i zawsze
            możesz liczyć na pomoc i wsparcie od tych, którzy to przeszli.pa
      • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 30.03.06, 04:01
        czesc!przykro mi ze i Ty musisz przez to przechodzic.nie umiem ci odpowiedziec
        na Twoje pytanie,ja po zabiego prawie w ogole nie krwawilam.po 5 tygodniach
        dostalam bardzo bolesny okres.i bardzo obfity.A dlaczego mialas ponowne
        lyzeczkjowanie,dlatego ze na usg byl obraz zasniadu czy poziomy Bety byly
        wysokie?co to znaczy ze zsniad sie odnowil?ale mysle ze krwawienie dosc obfite
        po lyzeczkowaniu moze byc normalne,to w koncu rana ktora sie goi,ale oczywiscie
        gdy to bedzie zbyt duze idz do lekarza...
        pozdrawiam
        kasia
        • maidil Re: zaśniad groniasty 31.03.06, 10:49
          Na USG ponownie był obraz zaśniadu i bety były wysokie, 4 tyg. od pierwszego
          zabiegu ok. 39000.
          Pozdrawiam
          • piccola22 pozdrawiam 08.04.06, 15:03
            cześć dziewczyny, dawno się nie odzywałam ale śledzę "nasze" forum. jest mi
            bardzo przykro, że dołączają nowe dziewczyny, to takie niesprawiedliwe. u mnie
            już 4 miesiąc ciąży smile) czuję się całkiem dobrze, dokucza mi tylko częsty ból
            głowy ale za to nie wymiotuję, coś za coś. da się przeżyć. a tak nawiązując do
            poprzedniej wypowiedzi, ja też miałam drugie łyżeczkowanie bo zaśniad się
            odnowił, brrr koszmar. trzymaj się cieplutko, wszystko dobrze się skończy,
            jestem tego przykładem. pozdrawiam
            • myszka7420 Re: pozdrawiam 09.04.06, 01:32
              Milo takie wiadomosci czytac....super ze sie dobrze czujesz!!!juz niedlugo
              polowa ciazy a potem juz z gorki bedzie...trzymam za Ciebie kciuki.ja juz teraz
              mam pomiar bhcg co miesiac bo jest w normie poziom hormonu.
              pozdrawiam.
              kasia
            • misi100 już 25 tydzień... 20.04.06, 12:13
              Zaglądam do Was, ostatnio troszkę rzadziej, do niedawna codziennie. Mam
              nadzieję, że bety spadaja i każda z Was powoli zapomina o zaśniadowych
              perypetiah. Jestem już w 25 tygodniu ciąży, lekarze dawno kazali zapomnieć o
              zaśniadzie. Córcia rozwija się ładnie i bardzo intensywnie buszuje smile I już nie
              mogę się doczekać, kiedy pojawi się po drugiej stronie brzucha. I tego życzę Wam
              wszystkim z całego serca!
              Pozdrawiam
              Ania!
              • myszka7420 Re: już 25 tydzień... 21.04.06, 03:45
                Aniu!
                tak sie ciesze,ze wszystko w porzadku!nic nie pisalas wczesniej ze wiesz ze
                bedzie dziewczynka!gratuluje!...Ja jakos juz mniej mysle o zasniadzie...tylko
                ten czas oczekiwania...na swiatelko zielone...
                narazie b hcg mam ponizej 5(co tu w usa jest norma,oni tu nie podaja 1 czy 2
                itp) i oby tak bylo.mysle ze po wakacjach bedzie cos juz mozna dzialac.wiec
                naprawde teraz to sie ciesze ze czas mi ucieka...
                Takie osoby jak Ty czy piccola czy paka 25 dodaja wiary ze bedzie dobrze.
                pozdrawiam Cie i poglaskaj brzusio!
                kasia
                • misi100 Re: już 25 tydzień... 22.04.06, 12:22
                  Witaj Kasiu!
                  Brzusio poglaskany! A o normie tez slyszalam ponizej 5. Jak zobaczylam wynik
                  ponizej 2, to sie poplakalam ze zlosci... bo nie 0, takie wymagania mialam. Czas
                  oczekiwania tez sie przydaje, ja wzielam sie za jezdzenie rowerem (kilka
                  miesiecy niezlego wycisku). I jak jezdzilam, to sobie myslalam, ze za rok juz
                  tak nie popedaluje... wink. Chyba zawsze mozna znalezc cos, czego w ciazy juz nie
                  bedzie mozna robic i zajac sie tym na maksa. Trzymaj sie mocno, buziaki!
                  Ania
                  • myszka7420 Re: już 25 tydzień... 23.04.06, 05:38
                    Ciesze sie Aniu Twoim szczesciem...Ja mam Michalka,bardzo absorbujacego
                    dwulatka wiec tak jakos czas mi leci ...Pozdrawiam Cie serdecznie.
                    kasia
                    • misi100 Re: już 25 tydzień... 23.04.06, 10:36
                      Pozdrowienia dla Michalka! I pisz, co u Ciebie. Trzymaj sie!
                      Ania
            • dosh Re: pozdrawiam 20.04.06, 14:32
              piccola22_czy robiłaś jakieś szczegolne badania po poronieniu z zaśniadem? ja
              miałam niektóre kosmki o cechach zaśniadowych i zupełnie nie mam pomysłu pod
              jakim kątem miałabym się przebadać, aby historia już nigdy się nie pojawiła.
              cieszę się, że Tobie się udało! jesteś naszym światełkiem.
              • piccola22 Re: pozdrawiam 22.04.06, 09:13
                nie robiłam żadnych specjalistycznych badań, przez rok kontrola bety i tyle.
                dla świętego spokoju sama poszłam na rutynowe badania typu morfologia itp., ale
                mój zaprzyjaźniony lekarz powiedział, że nie ma sensu robić konkretnych badań
                bo zaśniad to takie dziadostwo którego nie przewidzisz. bądź dobrej myśli a
                jeśli masz wątpliwości to porozmawiaj ze swoim lekarzem. pozdrawiam.
          • anatewka Re: zaśniad groniasty 21.04.06, 22:46
            No to sie niezle przerazilam.
            W 10-tym tyg ciazy bylam u gina ktory stwierdzil ze macica odpowiada 16-temu
            tyg.ciazy. Podejrzewal miesniaki. Skierowal mnie do szpitala. Tam zrobili usg i
            stwierdzili ze miesniakow nie widac, dzidzus rozwija sie prawidlowo, (iek
            okreslili na 11+0 a byl to 10+4 tydz.), serduszko bije. Nastepnego dnia, w
            poradni podczas badania inna lekarka powiedziala ze macica jest b. duza i czy
            nikt nie stwierdzil miesniakow. Wyznaczyla mi termin usg za dwa tyg (wypada to
            za 5 dni).
            Czuje ze macica jest duza (wyczuwam ja do pepka) ale nie wydaje mi sie zeby sie
            przez te 2 tyg powiekszyla. A przynajmniej nie mocno. Nie mam poza tym zadnych
            innych objawow: zadnych mdlosci, krwawien, bolu. Nic.
            Chyba zwariuje do tej srody.
            Czy gdyby to byl zasniad mogliby go nie zauwazyc na usg przy tak powiekszonej
            macicy?
            Tez ciekawe bylo to ze na usg przez pochwe niewiele bylo widac a przez brzuch
            dzidzius byl dobrze widoczny. Mam tylozgiecie i duzo tluszczyku na brzuchu ale
            to chyba tym bardziej obraz powinien byc lepszy prze pochwe...
            Aha w 6 tyg ciazy mialam Bhcg 8 tys z kawalkiem.
            Przechodzilam juz w swoim zyciu raka tarczycy, mialam 2 poronienia, zmarlo mi
            dziecko... ja nie mam sily na wiecej takich tragedii sad
            • misi100 Re: zaśniad groniasty 22.04.06, 12:15
              Witaj!
              Zaśniad powinien być dobrze widoczny na usg (jeśli jest). Proszę, nie szukaj na
              własną rękę wyjaśnienia (łatwo powiedzieć...), bo możesz znależć różne straszne
              rzeczy. Może dowiedz się o jakimś specjaliście od usg, ja byłam w Wawie u
              Roszkowskiego, podobno najlepszy, jesli chodzi o wykrywanie nieprawidłowości.
              Mam nadzieję, ze będzie u Ciebie wszystko w porządku, napisz, jak po usg. I
              trzymaj się cieplutko!
              Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka